Wydarzenia






 
IndeksIndeks  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Share | 
 

 Sypialnia Solene

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Solene Baudelaire
avatar

Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t4706-solene-baudelaire-budowa#100715 https://www.morsmordre.net/t4836-echo#103798 https://www.morsmordre.net/t4776-a-moze-nowa-szate https://www.morsmordre.net/f323-lavender-hill-100-domostwo-krewnych-baudelaire-ow https://www.morsmordre.net/t4775-solene-baudelaire
projektantka, malarka
25 lat
Czysta
Panna
She smelled like white roses and felt as fragile and satiny as her dress.
0
10
2
5
3
0
6
2
Półwila

PisanieTemat: Sypialnia Solene   15.05.17 10:51

Sypialnia

Pokój Solange mieści się na piętrze i chyba jako jedno z nielicznych pomieszczeń utrzymane jest w jasnych barwach, a także posiada balkon z widokiem na ogród i kominek, niezbyt często użytkowany w jakikolwiek sposób. Pomieszczenie jest średniej wielkości, posiadając wszystkie podstawowe rzeczy jak łóżko, szafa, czy lustro, w którym narcystyczna strona dziewczyny przegląda się niemal codziennie.
Niemal zawsze na ziemi porozrzucane są kolejne projekty do zrealizowana, bądź te, które dopiero zaczęła szkicować, nie wspominając o nadmiarze próbek nowych materiałów.


[bylobrzydkobedzieladnie]




Do you want the truth or something beautiful? I am happy to deceive you.

Powrót do góry Go down
Cassius P. Nott
avatar

Martwi/Azkaban/Zaginieni
Martwi/Azkaban/Zaginieni
https://www.morsmordre.net/t2650-cassius-prince-nott https://www.morsmordre.net/t2726-ksiaze#43660 https://www.morsmordre.net/t2725-jegomosc-pijane-szalenstwo#43606 https://www.morsmordre.net/f236-nottinghamshire-ashfield-manor https://www.morsmordre.net/t2859-cassius-prince-nott
Urzędnik Ministerstwa Magii
28
Szlachetna
Kawaler
I am the tall dark stranger
those warnings prepared you for
5
10
4
0
0
15
4
4
Czarodziej
?

PisanieTemat: Re: Sypialnia Solene   04.09.17 23:11

13 maja 1956
Trzynaście minut dzieliło go od rozpoczęcia ważnego spotkania. Tak wiele czasu upływało tak szybko, gdy Cassius czynił ostatnie przygotowania, by prezentować się na sposób godny lorda. Nie wchodziły żadne półśrodki ani okrężne drogi osiągnięcia celu. Właśnie dzisiaj miał poczynić niezmiernie ważne kroki budujące jego stabilną przyszłość, choć na głowie ważyły się dużo pilniejsze, rycerskie obowiązki, jednakże dzisiaj, trzynastego maja podjął decyzję o odłożeniu tych spraw na bok. Czas naglił, lecz pośpiech w precyzyjnym osiąganiu celów nigdy nie był wskazany.
Trzynaście kroków dzieliło go od kominka za każdym razem, gdy przechadzał się po własnym gabinecie, po raz wtóry poprawiając stosik pergaminów na biurku. Nieskazitelny porządek tego pomieszczenia budził w nim swego rodzaju odrazę. Patrząc na idealnie ułożone woluminy na półkach, jego myśli zalewał potok impertynenckich słów, których nie powstydziłby się żaden mieszkaniec londyńskiego rynsztoka, a których nie wypadało głośno wypowiadać lordowi takiemu jak Cassius Nott. Wielu rzeczy nie powinien robić w swym szlachetnym życiu; nie powinien dziś wybierać się na żadne pilne spotkanie, kiedy stał w obliczu pilnych zadań, którym musiał sprostać. Nic nie miało prawa go zatrzymać. Ani nikt, skoro już podejmował tak stanowcze kroki, by spełnić swoje cele, plany i ambicje.
Parł naprzód – tym razem na kominek, ściskając w palcach rozsypujący się proszek Fiuu. W myślach miał tylko nazwę ulicy, na której zamierzał się zjawić i już zdążył rzucić pyłem w palenisko, już wypowiedział dwie sylaby, gdy gwałtownie kichnął, zniekształcając cel podróży zbyt późno, bowiem już otaczały go zielone płomienie, a sieć połączonych ze sobą kominków wciągnęła Cassiusa w swe odmęty, przenosząc do miejsca, którego mógł sobie nie życzyć. Zaciskając oczy, nie widział absolutnie kierunku, w którym zmierzał. Dopiero uderzywszy podeszwami butów w palenisko docelowego kominka rozwarł powieki, gwałtownie opuszczając ciasne miejsce. Nic jednak nie ujrzał. Płachta nieznanego mu materiału opadła na twarz, zasłaniając pole widzenia niemal doszczętnie, wprawiając go w ruchy godne rosyjskiego baletu. Szamotał się, bezradnie próbując zedrzeć z siebie to coś, wydając przy tym inwektywy tak kreatywne i barwne, że poeci klękali i płakali, oczekując na objawienie obecności ich nowego wieszcza. W końcu jednak zdołał ściągnąć z głowy dość obszerny materiał, gwałtownie uświadamiając sobie, że trzymał w dłoniach sukienkę i znajdował się w miejscu, w którym definitywnie nie powinien się znajdować – w cudzej sypialni.




We're not cynics, we just don't believe a word you say
We're not critics, we just hate it all anyway
Powrót do góry Go down
 

Sypialnia Solene

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

 Similar topics

-
» Sypialnia Gościnna
» Sypialnia Marco - piętro
» Sypialnia 6
» Sypialnia Simran
» Sypialnia Alexandry

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Morsmordre :: Mieszkania :: Przedmieścia :: Lavender Hill 100, domostwo krewnych Baudelaire'ów-
Styl: Evandra + Cassandra



Forum oparte na serii książek J.K.Rowling, niektóre imiona i nazwy własne są jej własnością.
Opisy częściowo pisane w oparciu o Pottermore.
Autorskie opracowania oraz pozostałe treści forum są własnością intelektualną twórców,
zabrania się ich kopiowania.



Baner small nobg

Morsmordre 2015-18