Morsmordre
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.
Wydarzenia


Ekipa forum
Login:

Hasło:

Brama Zdrajców
AutorWiadomość
Brama Zdrajców [odnośnik]02.05.15 2:16
First topic message reminder :

Brama Zdrajców

Brama Zdrajców jest jedynym zejściem do więzienia Tower of London, zanurzonym w głębokiej wodzie - co znacznie utrudnia ucieczkę. Jedynym sposobem na dostanie się do środka (oraz na opuszczenie budynku) jest pokonanie wody przy pomocy łodzi.
Czarodzieje, sterując łodzią, muszą udać się w boczny korytarz po lewej stronie i przesunąć poluzowaną cegłę, by otworzyć tajemne przejście do podziemnego czarodziejskiego aresztu. Mugolscy strażnicy instynktownie je omijają; część ze względu na zaklęcia ochronne, a część - będąca o czarodziejskim więzieniu doskonale poinformowana.
Lądują tutaj przestępcy, którzy popełnili czyny, które nie zasługują na zesłanie do Azkabanu.
Mistrz gry
Zawód : naczelny mąciciel
Wiek : odwieczny
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
Do you wanna live forever?
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
Brama Zdrajców - Page 12 Tumblr_mduhgdOokb1r1qjlao4_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ https://www.morsmordre.net/t2762-skrytki-bankowe-czym-sa#44729 http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki

Re: Brama Zdrajców [odnośnik]13.07.21 15:30
Zielone ślepia błysnęły, gdy tylko jego zaklęcie dotarło do piersi jednego ze zbiegów, rażąc go elektrycznymi impulsami. Zwykle polegał na starym, dobrym lamino, musiał jednak przyznać, iż istniało coś pociągającego w sposobie, w jaki commotio rozchodziło się po ciele przeciwnika. Chwilę później obok bramy zdrajców zjawili się strażnicy, których szmalcownik uraczył niezwykle nieprzyjemnym, pogardliwym spojrzeniem zielonych tęczówek. Nie wypowiedział jednak ani słowa, będąc pewnym, że Magnus ujął to w odpowiedni sposób... Choć aż korciło go, by wypowiedzieć kilka, soczystych określeń w ojczystym języku.
- Mhm? - Mruknął, gdy lord Rosier zwrócił się w jego kierunku, przenosząc spojrzenie na oblicze arystokraty. Uważnie wsłuchiwał się w jego słowa, by finalnie wydać z siebie pomruk zadowolenia - nigdy nie należał do osób lubiących wypowiadać słowa. - Z przyjemnością się tym zajmę. - Rzucił, swoje spojrzenie przenosząc w kierunku Macnaira, by puścić mu perskie oko. No, mógłby się z nim przejść, choćby dla towarzystwa - Friedrich był pewien, iż pomocy przy przesłuchaniu nie potrzebuje - było to w końcu jego codziennością; czymś, z czym miał styczność od kilku miesięcy oraz w czym zdążył się całkiem nieźle wprawić. - Powinniśmy przyjrzeć się strażnikom. I to dokładnie, nie wydają się kompetentni. - Dodał, ponownie przenosząc ślepia w kierunku lorda. Powinni ich sprawdzić. I zamordować, jeśli którykolwiek wyciągnął rękę w kierunku zbiegów.
Friedrich przeciągnął się, po czym ponownie wyciągnął przed siebie różdżkę by rozpocząć nakładanie zabezpieczeń. - Zajmę się strachem na gremliny. - Obwieścił, by przypadkiem nie zdublowali się w swoich działaniach, po czym przystąpił do zakładania zabezpieczenia. Nie miał wielkiej wprawy w nakładaniu zabezpieczeń, nadal jednak pamiętał jak to się robiło - Hugo Schmidt zadbał i o tę sferę edukacji pierwotnego syna, jeszcze w czasach, gdy miał nadzieję, że Friedrich pójdzie  w jego ślady. To jednak nie nastąpiło, sam Schmidt starał się jednak nie zapomnieć tej umiejętności. W skupieniu wykonywał kolejne ruchy różdżką w odpowiednich sekwencjach, by nałożyć zabezpieczenie.

| nakładam Strach na gremliny


Getadelt wird wer schmerzen kennt Vom Feuer das die haut verbrennt Ich werf ein licht In mein Gesicht Ein heißer Schrei Feuer frei!.

Friedrich Schmidt
Zawód : Szmalcownik
Wiek : 31
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Kawaler
Weil der Meister uns gesandt Verkünden wir den Untergang.
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej

Nieaktywni
Nieaktywni
https://www.morsmordre.net/t8774-friedrich-schmidt#261043 https://www.morsmordre.net/t8782-listy-do-friedrich-a#261285 https://www.morsmordre.net/t8783-come-little-mudbloods#261286 https://www.morsmordre.net/f294-smiertelny-nokturn-10 https://www.morsmordre.net/t8784-skrytka-bankowa-nr-2079#261288 https://www.morsmordre.net/t8785-friedrich-schmidt#261289
Re: Brama Zdrajców [odnośnik]13.07.21 19:04
Mimo, że uciekinierzy walczyli i bronili się jak lwy, potyczka zakończyła się z szalą zwycięstwa przechyloną na stronę Rycerzy i towarzyszących im sojuszników. sam Augustus nie mógł powiedzieć, że było to dla niego czymś dziwnym czy też kompletnie niespodziewanym. Wszyscy zebrani po właściwej stronie placu, doskonale wiedzieli co robili, nie mówiąc o tym że ich liczebność skutecznie stłamsiła wszelkie próby uciekinierów, a doświadczenie też nie było czymś, czego im brakowało. Zaraz też pojawili się strażnicy, modnie spóźnieni, jakby tylko czekali, kiedy wszystko się skończy i będą mogli posprzątać. Ich opieszałość wypadała wybitnie niekompetentnie i sugerowała, że w więzieniu panował o wiele większy bałagan, niż mogło się tak na prawdę wydawać. Do tej pory Augustus odnosił wrażenie, ze kadra Tower of London prezentowała się jako o wiele bardziej responsywna i zdolna szybko zapobiegać ewentualnym ucieczkom więźniów. Jak jednak było widać na załączonym obrazku, jego mniemanie o tym miejscu było o wiele za wysokie i zwyczajnie się przeliczył. Strażnicy dodatkowo wyglądali na niezwykle zmieszanych grupą, która stanęła na drodze im zbiegom. Tak na prawdę powinni całować ich po rękach za to, że ułatwili im robotę.
Pierwsze od czego zaczął, to odklejenie swoich butów od posadzki. W spokojnym już, pozbawionym latających nad głową zaklęć, otoczeniu było to zadanie niezwykle proste, czy wręcz banalne. Krótkie finite i podeszwy obuwia odczepiły się od posadzki, wracając też zaraz na swoje właściwe miejsce. Tak prawdę powiedziawszy, nie miał nic więcej do roboty. W jego przypadku, los był przewrotny - może i zdejmowanie i rozbrajanie pułapek szło mu całkiem dobrze, w dzisiejszym przypadku nawet i świetnie, ale jeśli chodziło o nakładanie ich, to była już zupełnie inna bajka.
- Potem przyślę tu jednego z olbrzymów - rzucił tylko, dając reszcie do wiadomości, że niestety, ale jego rola ograniczy się właśnie do tego. Przynajmniej tyle mógł zrobić, a skoro mieli jeszcze do dyspozycji strażników, którzy zdecydowali się wziąć udział w wojnie po ich stronie, to czemu właśnie nie zagonić ich do roboty?
Augustus Rookwood
Zawód : Poszukiwacz Śmierci, badacz, naukowiec, numerolog
Wiek : 31
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Kawaler
Quiet, crawl to the in-between
Silent, secretive feeling
Of fearsome hatred that reaches the skies
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej

Nieaktywni
Nieaktywni
https://www.morsmordre.net/t9814-augustus-rookwood https://www.morsmordre.net/t9940-macaria#300561 https://www.morsmordre.net/t9939-sierpnius#300560 https://www.morsmordre.net/f374-harrogate-skarpa https://www.morsmordre.net/t10009-skrytka-bankowa-nr-2232#302530 https://www.morsmordre.net/t9941-a-rookwood#300562
Re: Brama Zdrajców [odnośnik]13.07.21 20:00
Dobra passa przeciwników najwyraźniej się skończyła, pomyłka przy tarczy, to pozornie lekkie potknięcie zakończyło przeciągający się pojedynek. Nim zdążył nasycić się tym momentem, poczuł uciążliwy i znajomy ból pod czaszką, drugi raz podczas upływających minut popełnił błąd. Wiedział, dobrze, że czarna magia nie wybacza, karcąc bez litości. Zaklną pod nosem, opuszczając różdżkę w tym samym momencie, kiedy wiązki zaklęć uderzyły w cel. Uniósł spojrzenie na dwójkę czarodziejów, kiedy ci zrozumieli swoją przegraną i upuścili różdżki, poddają się. Najwyraźniej nie chcieli podzielić losu swego kolegi zalegającego na ziemi od kilku minut. Niepotrzebnie wchodzili im w drogę i musieli być teraz świadomi tego faktu, ale nie sprawiało to, że współczułby im. Głupoty się nie żałowało, a już zwłaszcza takim kanalią. Odwrócił wzrok, gdy dobiegł go odgłos kroków, kolejne osoby zbliżały się do nich, lecz tym razem okazali się być to strażnicy. Obojętnie obserwował, wszystko, co działo się później; reakcje strażników na to, co zastali i moment, kiedy zgarnęli uciekinierów, aby zamknąć ich znów w celach. Ta część problemów była już za nimi.
Spojrzał na Rosiera i Schmidta, słysząc, że ten drugi miał przed sobą jeszcze całkiem dobrą zabawę z więźniami. Był pewien, że nie wyjdą z tego żywi, znał przecież szwaba, wiedział, że przekroczenie granicy było dla niego banalnie proste. Niedoszli zbiegowie dodatkowo nie byli wartościowi, gdy już powiedzą wszystko, co mieli. Zauważył to mrugnięcie przyjaciela, dlatego skinął głową, tylko tym gestem potwierdzając. Okazja była zbyt kusząca, aby dać jej przejść bez wykorzystania.
Przed nimi była prostsza część, zanim jednak musiał pozbyć się pułapki, która blokowała mu możliwość ruszenia się z miejsca. Skierował różdżkę na podłogę, lekki ruch judaszowca i niewerbalne finite, oswobodziło buty, dotąd przyklejone do podłoża. Zerknął na kuzyna, kiedy dał znać, że nakładanie pułapek było już poza jego możliwościami. Nie ważne, a przynajmniej dla niego, w końcu Rookwood zrobił swoje z początku.- Nałożę Bubonem.- poinformował pozostałych, zanim zabrał się do działania. Nie był wybitnie biegły w pułapkach, ale kilka było mu znanych i mógł zabezpieczyć nimi teren.

| nakładam Bubonem


W głębokich dolinach zbiera się cień.
Ma barwę nocy…
lecz pachnie jak krew

Cillian Macnair
Zawód : Łowca magicznych stworzeń, szmugler
Wiek : 31
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Kawaler
Krok wstecz to nie zmiana.
Krok wstecz to krok wstecz
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Zwierzęcousty

Rycerze Walpurgii
Rycerze Walpurgii
https://www.morsmordre.net/t8529-cillian-macnair https://www.morsmordre.net/t8563-dante#249835 https://www.morsmordre.net/t8556-cill https://www.morsmordre.net/f199-gloucestershire-okolice-cranham https://www.morsmordre.net/t8564-skrytka-bankowa-nr-2018#249854 https://www.morsmordre.net/t8557-cillian-macnair
Re: Brama Zdrajców [odnośnik]13.07.21 22:01
Skupienie wymalowane było na twarzy Austriaka, gdy wykonywał kolejne sekwencje ruchów, nakładając odpowiednie zabezpieczenie na Bramę Zdrajców. Wiedział, iż niezwykle ważnym jest aby zabezpieczyć miejsce, do którego już raz się wkradziono - to przecież mogło się powtórzyć. Rycerze Walpurgii nie mieli pojęcia o tym, ile udało się dowiedzieć wrogowi, oraz jakie nowe drogi sobie odnalazł. Friedrich jednak wiedział jedno: że znajdzie tych, którzy do tego dopuścili oraz odnajdzie wszystkie ścieżki, którymi chadzały szczury. Wiedział, jak to robić. Wykonywany zawód pozwolił mu nabrać odpowiedniej wiedzy oraz wprawy powiązanej z poszukiwaniem mugoli, szlam oraz tych, którzy wyciągali w ich stronę pomocne dłonie. Po kilkunastu minutach, gdy posiadł już pewność, że pułapka została poprawnie nałożona mruknął pod nosem. Nic konkretnego, jedynie jeden ze standardowych pomruków zamyślenia, jakie wydobywały się z jego piersi gdy akurat nie był w humorze na prowadzenie konwersacji. Bystre spojrzenie zielonych tęczówek powiodło dokładnie po otoczeniu, gdy zastanawiał się, co jeszcze powinien zrobić. W kilku sprawnych krokach znalazł się przy wielkiej, stalowej bramie oddzielającej miejsce w którym stali od tego, skąd przyszli strażnicy więzienni. Tak, to był dobry pomysł. I dobre miejsce. Różdżka Austriaka powędrowała w górę, by ponownie wykonać odpowiednią sekwencję ruchów. Tym razem zdecydował się na zabezpieczenie bramy tak, aby nikt niepowołany nie mógł dotknąć jej powierzchni - lepsze to, niż nic.
Austriackie serce biło rytmicznie przez dłuższy odcinek czasu, aż nabrał pewności, że i sama brama pozostała zabezpieczona. Po tym wszystkim Friedrich odwrócił się w kierunku towarzyszących mu czarodziejów.
- Panowie. - Zaczął, by płytko skinąć im głową. Nigdy nie był zbyt towarzyską istotą, krzyżowali jednak razem rózdżki, a to ponoć coś znaczyło w pewnych kręgach. - Będziemy w kontakcie. - Pożegnał się w specyficzny sobie sposób, by zwyczajnie odwrócić się na pięcie i ruszyć w głąb więzienia.
Czekała go dalsza praca.
Praca, której Friedrich Schmidt nie mógł się doczekać.

| Nakładam Nierusz na bramę.

 zt.  :pwease:


Getadelt wird wer schmerzen kennt Vom Feuer das die haut verbrennt Ich werf ein licht In mein Gesicht Ein heißer Schrei Feuer frei!.

Friedrich Schmidt
Zawód : Szmalcownik
Wiek : 31
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Kawaler
Weil der Meister uns gesandt Verkünden wir den Untergang.
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej

Nieaktywni
Nieaktywni
https://www.morsmordre.net/t8774-friedrich-schmidt#261043 https://www.morsmordre.net/t8782-listy-do-friedrich-a#261285 https://www.morsmordre.net/t8783-come-little-mudbloods#261286 https://www.morsmordre.net/f294-smiertelny-nokturn-10 https://www.morsmordre.net/t8784-skrytka-bankowa-nr-2079#261288 https://www.morsmordre.net/t8785-friedrich-schmidt#261289
Re: Brama Zdrajców [odnośnik]14.07.21 15:47
Nie mógł nie zgodzić się ze słowami Friedricha, kompetencje strażników Tower faktycznie pozostawiały wiele do życzenia - a przynajmniej kompetencje tej garstki, która się ostatecznie pojawiła nieopodal Bramy Zdrajców. Chociaż gdyby reszta pracowników mających zapewnić bezpieczeństwo w chłodnych murach wywiązywała się lepiej ze swoich obowiązków, czy trójce zbiegów udałoby się dotrzeć aż do tego punktu? Zaszli niepokojąco daleko, a jeśli udało się to im, mogło się również udać innym. Innym więźniom, członkom Zakonu Feniksa, zdrajcom stojącym po niewłaściwej stronie konfliktu. Grup było wiele, jedna jeszcze bardziej niepożądana od drugiej. Musieli przyjrzeć się dokładnie zabezpieczeniom Tower, prześwietlić każdego ze strażników, by wykluczyć możliwość, że którykolwiek z nich przyłożył swą rękę do niefortunnej ucieczki lub przymknął oko na prześlizgujących się ciemnymi korytarzami zbiegów. Ale to nie było jego miejsce do wygłaszania swych opinii. W tej, jak i w wielu innych kwestiach, mógł zaledwie służyć radą, jeśli zostanie o to poproszony, ale nie miał własnego prawa głosu; jeszcze nie.
Przystanął w miejscu, poświęcając parę chwil na wsłuchanie się w plany współtowarzyszy, by zamiast przez przypadek dublować nakładane pułapki, zadbać o jak największą dywersyfikację zabezpieczeń. Te właściwie nie musiały być nawet wyszukane, wystarczyło, by każdy dorzucił coś od siebie, a mnogość czekających na nieproszonych gości niespodzianek z pewnością miałaby się okazać uciążliwa - i w najlepszym scenariuszu efekty aktywowanych pułapek miały stworzyć na tyle absorbującą kompilację, by strażnicy mieli aż nadto czasu na skuteczną reakcję. Olbrzym z pewnością miał być dość sporym zaskoczeniem. Uśmiechnął się pod nosem, w myślach gratulując Augustusowi tego wybornego pomysłu.
- Dodam Cave Inimicum - oświadczył czysto informacyjnie, nim przeszedł do wykonywania następnej sekwencji ruchów w pełnym skupieniu. Wyznaczył dokładnie granice działania pułapki, dbając o to, by każda ściana, każdy zakamarek nasączony był czyhającą na śmiałków magią.
- Panowie, dziękuję za zaproszenie - oznajmił, uznając ten dzień za nowe, ekscytujące doświadczenie - i lekcję tego, jakie umiejętności powinien rozwijać w następnej kolejności. Nie zamierzał jednak strzępić języka ani piać peanów pochwalnych nad własną wdzięcznością ani nad tym, że całość poszła sprawniej niż początkowo mógłby zakładać. - Do zobaczenia - upewniwszy się, że jego zadanie się zakończyło, skinął głową współtowarzyszom, na parę chwil podłapując spojrzenie Tristana, który był odpowiedzialny za zjawienie się Maghnusa w tym zacnym miejscu, a następnie odwrócił się na pięcie, by opuścić Bramę Zdrajców.

| nakładam Cave Inimicum
| zt


half gods are worshipped
in wine and flowers
real gods require blood


Maghnus Bulstrode
Zawód : badacz starożytnych run, były łamacz klątw, cień i ciężka ręka w Piórku Feniksa
Wiek : 30
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Wdowiec
gore and glory
go hand in hand
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
 death before dishonor
Nieaktywni
Nieaktywni
https://www.morsmordre.net/t9868-maghnus-i-bulstrode https://www.morsmordre.net/t9891-helios#299311 https://www.morsmordre.net/t9887-mouth-full-of-white-lies#299287 https://www.morsmordre.net/f377-gerrards-cross-bulstrode-park https://www.morsmordre.net/t9894-skrytka-bankowa-nr-2246#299355 https://www.morsmordre.net/t9896-maghnus-bulstrode#299374
Re: Brama Zdrajców [odnośnik]15.07.21 1:37
Nie spieszył się, nakładając pułapkę w odpowiednim miejscu. Nie pierwszy raz zajmował się tym, dlatego mimo braku pośpiechu wprawnie wykonywał każdy ruch różdżką. Zabezpieczenie tego miejsca było ostatnim, co mogli zrobić w tej chwili, aby żaden szczur więcej nie wszedł do środka i nie ośmieszał porządku, który trwał w stolicy. Wykonując ostatni ruch judaszowca, uniósł wzrok na towarzyszy i opuścił różdżkę. Myślami na moment uciekł do rozmowy sprzed miesiąca. Wyciągnięte w zupełnie innym towarzystwie wnioski na temat tego miejsca, okazywały się słuszniejsze, niż przypuszczał. Wolałby jednak się mylić, ten jeden raz, ale pojedynek sprzed chwili, był tego najlepszym przykładem.
Panująca cisza, przerywana była tylko na chwilę, gdy padały informacje, jakie kolejne pułapki były rozmieszczane w pobliżu. Znał wszystkie wymieniane i szybko zorientował się, że sam żadnej sensownej już nie miał w zanadrzu. Reszta tych, które potrafił nałożyć, nie miała racji bytu w okolicy bramy zdrajców oraz w samym Londynie, a przynajmniej nie widział dla nich sensownego zastosowania w obecnej sytuacji. Dlatego zrezygnował z sięgania po coś, co było zwyczajnie zbędne, nawet odrobinę nieprzydatne. Wyprostował się, chowając judaszowiec i tylko przez chwilę zawahał się, zanim przeszedł kilka kroków ku wyjściu. Nie miał już nic więcej do roboty w tym konkretnym miejscu, mógł stąd iść. Zwłaszcza że z oczu zniknął mu już Friedrich oraz Maghnus, dlatego zamierzał pójść w ich ślady. Rzucił krótkie spojrzenie na kuzyna i lorda Rosiera.
- Jeśli będzie trzeba, zrobić coś jeszcze tutaj lub gdzieś indziej, wystarczy, sowa.- nie był może osobą, która pierwsza rwała się do nadstawianie karku, ale w ostatnim czasie, zmieniało się sporo, nawet w jego podejściu. Mógł działać, mógł wychodzić przed szereg, jeśli tego wymagała sytuacja. Chwilę później skinął im głową i opuścił to miejsce. Musiał wracać do siebie, pora zachęcała, aby zająć się innymi sprawami, jakie wymagały jego uwagi, a które dotąd odkładał na później. Właśnie dziś nadchodziło owe później.

| zt

[bylobrzydkobedzieladnie]


W głębokich dolinach zbiera się cień.
Ma barwę nocy…
lecz pachnie jak krew



Ostatnio zmieniony przez Cillian Macnair dnia 07.08.21 22:19, w całości zmieniany 2 razy
Cillian Macnair
Zawód : Łowca magicznych stworzeń, szmugler
Wiek : 31
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Kawaler
Krok wstecz to nie zmiana.
Krok wstecz to krok wstecz
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Zwierzęcousty

Rycerze Walpurgii
Rycerze Walpurgii
https://www.morsmordre.net/t8529-cillian-macnair https://www.morsmordre.net/t8563-dante#249835 https://www.morsmordre.net/t8556-cill https://www.morsmordre.net/f199-gloucestershire-okolice-cranham https://www.morsmordre.net/t8564-skrytka-bankowa-nr-2018#249854 https://www.morsmordre.net/t8557-cillian-macnair
Re: Brama Zdrajców [odnośnik]15.07.21 14:30
Cichy pomruk Schmidta i późniejszy pomruk wydawały się gwarantem sukcesu, Tristan nie wątpił, że w swojej gorliwości Friedrich naprawdę lubił zapach świeżego trupa - profesja zobowiązywała. Zaufał, że przesłuchanie odniesie odpowiedni skutek, a wszyscy rebelianci z okolicy zostaną usunięci: ależ to było niefortunne, że zaniedbali tę okolicę wcześniej.
- Strażnikami już się zająłem - odparł, z pomocą nowego naczelnika pozbawiono życia tych, którzy naruszyli swoje obowiązki, a może i kilku więcej, którzy mogli naruszyć obowiązki: strach był w tym momencie podstawą działania, narzędziem kontroli, strach miał motywować do odpowiedniego zachowania, a nade wszystko miał zwiększyć czujność pomiędzy samymi strażnikami. Patrząc na ręce sobie nawzajem chronili siebie, tylko tak można było mieć pewność, ze system stanie się szczelny. Kontrola ludźmi zdawała się tym trudniejsza, im większy był obszar konieczny do utrzymania. Wojna budziła pogardę do ludzkiego życia, coraz silniejszą, tak jak budziła coraz silniejszą obojętność na śmierć i coraz silniejszy instynkt przetrwania, by własne życie zachować. Obserwował działania pozostałych, kiedy teren podlegał zabezpieczeniom, skinął głową Augustosowi, kiedy zaproponował wprowadzenie olbrzyma. Wydawało się, że należało to miejsce obwarować jak największą i jak najsilniejszą ochroną - jeśli z więzienia będzie można zakpić, filary ich rządów runą. To miejsce powinno stanowić groźbę. Powinno straszyć. Budzić trwogę na samą myśl. Zbliżył się do krat samej Bramy, by nieznacznie unieść różdżkę i przywołać ku sobie magię: wyrastając od boków korzenie zadrżały, wydłużając się nienaturalnie przez całe przejście. Mamrotał mantry, zaklinając je w ten sposób, by powstrzymały każdego, kto spróbuje je pokonać, oplotły sylwetkę zakleszczając ją w przejściu. Nikt nie mógł już dostać się do Tower of London niepowołaną drogą, nikt nieuprawniony. Zabezpieczenie miało powstrzymać każdego, kto nie był pracownikiem więzienia. Na końcu dotknął korzenie, upewniając się, że były silne, solidne i nie reagowały na uprawniony dotyk. Wyglądało na to, że więcej już tutaj zrobić nie mogli.
- Panowie - odparł na pożegnanie rycerzom, którzy już odchodzili z tego miejsca. Zadanie zostało wykonane, teren uporządkowany, a nowy ład znów zaprowadzony. Teraz należało go już tylko utrzymać. Wkrótce i Tristan rozmył się w strzępach czarnej mgły, znikając z tego miejsca.

nakładam lignumo na przejście w bramie zdrajców i zt dla wszystkich?



the vermeil rose had blown in frightful scarlet and its thorns
o u t g r o w n

Tristan Rosier
Zawód : Arystokrata, smokolog
Wiek : 29
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Żonaty
the death of a beautiful woman is, unquestionably, the most poetical topic in the world
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
Brama Zdrajców - Page 12 0a7fa580d649138e3b463d11570b940cc13967a2
Śmierciożercy
Śmierciożercy
https://www.morsmordre.net/t633-tristan-rosier#1815 https://www.morsmordre.net/t639-vespasien https://www.morsmordre.net/t637-tristan-rosier#1838 https://www.morsmordre.net/f97-dover-upper-rd-13 https://www.morsmordre.net/t2784-skrytka-bankowa-nr-96 https://www.morsmordre.net/t977p15-tristan-rosier
Re: Brama Zdrajców [odnośnik]15.07.21 23:32
Ciężko było powiedzieć, że Augustus był fanem przemocy; mimo że wygrany pojedynek przyjemnie sycił ego i boostował morale, wciąż wydawał się zwyczajnie... no właśnie, jaki? Słowo barbarzyński błąkało się po języku, ale wiedział że nie miało ono wiele wspólnego z tym, co na prawdę myślał. Użycie różdżek było konieczne, żeby zbiedzy znaleźli się dokładnie tam, gdzie powinni - po właściwej stronie grubych murów Tower of London. W pewien sposób odczuwał jednak, że było to marnotrawstwo - ta jedna śmierć. Życie, które można było wykorzystać o wiele lepiej i bardziej pożytecznie. Można było wykorzystać ich do badań, do zgłębiania wiedzy i ta właśnie myśl poprowadziła go nieco dalej. W końcu tego typu akcje, aktywne zmaganie się z ludźmi, którzy sprzeciwiali się ich ideom, prowadziły go do zacieśniania więzi, które z kolei potrzebne były do otwierania kolejnych drzwi. Do poszerzania swoich horyzontów, a przez to także możliwości. Sigrun była dla niego niewątpliwie mocnym wsparciem i wiedział, że gdyby o coś ją poprosił, ta z pewnością poruszyłaby odpowiednie sznurki, jednak tak samo dobrze zdawał sobie sprawę, że musiał też działać na własna rękę. Po głowie pałętała mu się myśl, że znajdujący się tu więźniowie, mogliby zostać spożytkowani na przeróżne badania naukowe, jednak dla niego samego było jeszcze zbyt wcześnie, by się do nich dobierać.
Przetoczył spojrzeniem po czarodziejach, którzy nakładali kolejne pułapki i dopinali wszystko na ostatni guzik.
- Panowie - kiwnął głową każdemu z osobna, powoli zbierając się w sobie, by opuścić to miejsce. Osobiście o wiele chętniej ruszyłby w ślad za Schmidtem, zagłębiając się we wnętrze więzienia, ale musiał zrobić to, co jeszcze przed chwilą zadeklarował - wezwać olbrzyma. miał też nadzieję, że pułapki nałożone przez resztę, powstrzymają Zakonników o wiele skuteczniej, niż ich własne, które przeciwnicy zastawili tu na nich. - Jeśli mógłbym kiedyś jeszcze pomóc, wystarczy jedna sowa - dodał jeszcze, podkreślając swoją gotowość i dyspozycyjność do działań w bliższej czy dalszej przyszłości. Po tych słowach też, nie pozostawało mu już nic innego, jak opuścić Bramę Zdrajców. Musiał jeszcze wezwać strażnika, ale nie zaprzątało mu to zbytnio głowy. Myśli powędrowały już nieco dalej; uświadomił sobie, że jedyne czego teraz by chciał, to ciepła kąpiel, alkohol i... to towarzystwo. To ostatnie zdziwiło go chyba najbardziej, prowadząc w kierunku, z którego w ogóle do Bramy przybył. Nie planował oczywiście dzielić się z nią tym, co dzisiaj zaszło. Nie wszystkim. Jednak te dobrze znane już zacieki i odpryski farby na suficie jej pokoju, a do czego absolutnie nie chciał się przyznać, wydawały się teraz o wiele lepszą obietnicą spokoju i odpoczynku niż pustawe mury Skarpy.

zt
Augustus Rookwood
Zawód : Poszukiwacz Śmierci, badacz, naukowiec, numerolog
Wiek : 31
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Kawaler
Quiet, crawl to the in-between
Silent, secretive feeling
Of fearsome hatred that reaches the skies
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej

Nieaktywni
Nieaktywni
https://www.morsmordre.net/t9814-augustus-rookwood https://www.morsmordre.net/t9940-macaria#300561 https://www.morsmordre.net/t9939-sierpnius#300560 https://www.morsmordre.net/f374-harrogate-skarpa https://www.morsmordre.net/t10009-skrytka-bankowa-nr-2232#302530 https://www.morsmordre.net/t9941-a-rookwood#300562
Re: Brama Zdrajców [odnośnik]23.07.21 14:29
Brama Zdrajców

Po wydaniu dekretów, które doprowadziły do wydarzeń mających miejsce w trakcie Bezksiężycowej Nocy, cele więzienia w Tower of London zaczęły zapełniać się w błyskawicznym tempie. Aresztowano mugolaków, którzy nie zdążyli opuścić stolicy, buntowników złapanych na pomaganiu mugolom, właścicieli sklepów i lokali, które wciąż obsługiwały czarodziejów przebywających w mieście nielegalnie, oraz każdego, kto swoimi poglądami naraził się obecnej władzy. Ci, którzy przechodzili przez bramy więzienia, najczęściej już z niego nie wychodzili - nie licząc paru szczęśliwców, którzy znaleźli sposób na ucieczkę lub otrzymali pomoc z zewnątrz. Wokół murów Tower coraz częściej usłyszeć można było inkantacje zaklęć, a chociaż niektórym z więźniów udawało się zbiec, to ci schwytani na próbie ucieczki, zwyczajnie znikali, zaciągani w najgłębiej położone korytarze więzienia. To miejsce może być istotnym punktem Londynu.

Brama Zdrajców znajduje się pod kontrolą Rycerzy Walpurgii.


poziom III
Etap I

Nieopodal Bramy Zdrajców, skryty w półcieniu więzienia, znajduje się Olbrzym.


Możliwe jest rzucenie carpiene w szafce zniknięć i ustosunkowanie się do rzutu już w pisanym poście (a zatem przekazanie informacji o wykrytych pułapkach drugiej postaci w tym samym poście, w którym carpiene zostało rzucone).

Udane carpiene z mocą 75 pozwala dostrzec Strach na gremliny, Widzimisię, Bubonem, Cave Inimicum i Nierusz, a udane carpiene z mocą 85 pozwala dostrzec Lignumo i Zawieruchę. Po rozpoznaniu pułapek można przejść do ich przełamywania zgodnie z obowiązującą mechaniką. Pułapki przełamywać można w dowolnej kolejności, ale ostatnią należy przełamać Zawieruchę, a pierwsze - Nierusz.

Aktywacja Nierusz odbywa się w momencie, w którym pierwsza postać przejdzie przez Bramę zdrajców - chwyci za bramę - otrzyma 30 obrażeń (poparzenia). Pozostałe postaci będą musiały przedostać się na teren cmentarza w inny sposób.

Aktywacja stracha na gremliny uniemożliwia podjęcie jakiejkolwiek innej akcji obu postaciom do momentu pozbycia się bogina (zaklęcie riddiculus).

Aktywacja Widzimisię przywołuje samego Naczelnika Tower, który staje do walki wraz z pozostałymi. Postać przy każdym ataku rzuca dodatkową kością k20. W przypadku wyrzucenia wartości 1-5 postać trafia iluzję zamiast przeciwnika. Iluzja się rozmywa po trafieniu.

Aktywacja Cave inimicum informuje Maghnusa o pojawieniu się w okolicy nieprzyjaciół (Zakonnicy zobowiązani są o tym powiadomić gracza prywatną drogą). Jeśli ten podejmie działanie, czas oczekiwania na atak po zakończeniu II etapu wydłuża się o 24 godziny. Niepoinformowanie gracza o ataku oznacza niepowodzenie.

Aktywacja Lignumo wywołuje efekt jak w opisie zabezpieczenia.

Aktywacja Bubonem wywołuje efekt zgodny z opisem z listy zabezpieczeń.

Aktywacja Zawieruchy wywołuje efekt zgodny z jej opisem z listy zabezpieczeń.

Po upływie dwóch pierwszych tur pojawiają się wrogowie, którzy atakują. Najpóźniej wtedy aktywują się wszystkie nieaktywowane pułapki.

Etap II
Ścieżka pokojowa
WYKLUCZONA

Ścieżka wojenna
Zakon Feniksa Przejęcie Bramy Zdrajców jest możliwe tylko siłą. Miejsce to jest chronione przez częste patrole magicznej policji, czujnie dbającej nie tylko o to, by nikt nie opuścił więzienia, ale też by nikt nie zaburzył bezpieczeństwa tego miejsca.

Walka: Gracz, który napisze w wątku jako pierwszy, rzuca kością za zbiega A i C (chyba że graczy jest więcej niż dwóch), gracz, który napisze jako drugi, rzuca kością za zbiega B. Zbiegowie atakują postaci w kolejności pojawienia się w wątku.

Magiczny policjant A (OPCM 20, uroki 40, żywotność 130) będzie atakował kolejno zaklęciami: lamino, fulgoro, orcumiano oraz bronił się zawsze wtedy, kiedy wymaga od niego tego sytuacja. Należy uznać, że postać uwięziona w dole po orcumiano nie jest w stanie celować w zbiegów.
Magiczny policjant B (OPCM 40, uroki 20, żywotność 130) nie będzie atakował; będzie bronił siebie i swoich kompanów wtedy, kiedy wymaga tego sytuacja, rzucając zaklęcia: protego, protego maxima, protego horribilis.
Magiczny policjant C (OPCM 20, transmutacja 40, żywotność 130) będzie atakował kolejno zaklęciami: duna, fluctus, lapifors oraz bronił się zawsze wtedy, kiedy wymaga od niego tego sytuacja. Należy uznać, że duna działa na wszystkie postacie w wątku oprócz postaci NPC (zbieg rzuca je z bezpiecznej odległości).

Rolę policjantów broniących tego terenu może przejąć również dowolny Rycerz przy pomocy lusterka; wówczas walczy z Zakonnikami bez udziału mistrza gry, zgodnie ze statystykami rozpisanymi powyżej, ale bez ograniczeń co do kolejności oraz wyboru rzucanych zaklęć.


Olbrzym (Sprawność 55; Żywotność: 610) będzie atakował - niezależnie od czarodziejów powyżej - następującymi typami ataków i nie będzie podejmować prób obrony ani uników:
– Uderzenie pięścią - na zmianę wszystkie postaci obecne w wątku. Olbrzym uderza zgodnie z mechaniką walki wręcz, stosując potężne ciosy (nie wymagają celowania, zawsze obejmują całe ciało). Czarodziej może uniknąć uderzenia, wykonując rzut na skradanie o ST 60. Trafienie postaci znajdującej się na miotle wiąże się ze spadnięciem i otrzymaniem dodatkowych 20 obrażeń tłuczonych; zrzucona z miotły postać jest traktowana tak samo jak postać o nieudanym teście na utrzymanie równowagi w wyniku tąpnięcia i zostanie pochwycona w następnej turze.
– Tąpnięcie (obszarowe) - olbrzym uderza nogą w podłoże, tworząc dziurę oraz niewielkie trzęsienie ziemi obejmujące wszystkie postaci w wątku. Wszystkie postaci obecne w wątku rzucają kością na utrzymanie się na nogach, ST wynosi 70, dolicza się podwojoną zwinność. W razie upadku postać odnosi 30 obrażeń tłuczonych.
– Pochwycenie - olbrzym chwyta pierwszą postać, która nie zdołała ustać na własnych nogach w wyniku tąpnięcia. Aby uniknąć złapania, postać musi wykonać unik, ST wynosi 60, dolicza się podwojoną zwinnością. W przypadku nieudanego uniku postać otrzymuje 110 obrażeń miażdżonych, łamane są jej kości i nie może się poruszać. Potrzebuje natychmiastowej pomocy uzdrowiciela.


Gracz nie ma prawa zmienić woli postaci broniącej lokacji, jedyne, co robi, to rzuca za nią kością i opisuje jej działania w sposób fabularny.

Etap III
Aby przejść do etapu III, należy odczekać 48 godzin, w trakcie których para (grupa) może zostać zaatakowana przez przeciwną organizację.

Etap IV
Postaci mają 2 tury na nałożenie zabezpieczeń, pułapek lub klątw oraz wydanie dyspozycji strażnikom należącym do organizacji.


Gra w tej lokacji jest dozwolona.


Mistrz gry
Zawód : naczelny mąciciel
Wiek : odwieczny
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
Do you wanna live forever?
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
Brama Zdrajców - Page 12 Tumblr_mduhgdOokb1r1qjlao4_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ https://www.morsmordre.net/t2762-skrytki-bankowe-czym-sa#44729 http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki

Strona 12 z 12 Previous  1, 2, 3 ... 10, 11, 12

Brama Zdrajców
Szybka odpowiedź
Uprawnienia

Nie możesz odpowiadać w tematach