Wydarzenia






 
IndeksIndeks  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Share | 
 

 Park Exmoor, Somerset

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość
Mistrz gry
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ https://www.morsmordre.net/t2762-skrytki-bankowe-czym-sa#44729 http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : naczelny mąciciel
Wiek : odwieczny
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
Do you wanna live forever?
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
Genetyka : Czarodziej

PisanieTemat: Park Exmoor, Somerset   17.07.17 1:40

First topic message reminder :

Park Exmoor

Utworzony niedawno, bo zaledwie w 1954 roku Park Narodowy Exmoor rozciąga się w głównej mierze na terenach Somerset, zaś jego najbardziej wysunięta na zachód część położona jest w Devon. Park słynie z najwyższych w Anglii klifów, Hangman oraz Cubonehill, wysokich na ponad trzysta metrów - w niezbyt wietrzne dni stają się one jednymi z ulubionych miejsc piknikowych zarówno mugoli jak i czarodziejów, kusząc zapierającymi dech w piersi widokami oraz niezwykłymi okazami miejscowej fauny i flory.
Niektóre strefy parku zostały wydzielone tylko dla społeczności magicznej. Somerset jest bowiem siedzibą Abbottów, którzy roztaczają honorową opiekę nad rzadkim gatunkiem dzikiego kuca aetonana; małymi skrzydlatymi konikami żyjącymi wyłącznie na terenach Parku Exmoor. Zwierzęta są z reguły łagodne, tylko młodociane okazy wykazują niezwykłą energię brykając radośnie na polanach. Na dorosłych kucach mogą jeździć dzieci oraz lekkie, drobne osoby dorosłe.


Powrót do góry Go down

AutorWiadomość
Samuel Skamander
avatar

Gwardia Zakonu
Gwardia Zakonu
https://www.morsmordre.net/t1272-samuel-skamander https://www.morsmordre.net/t1372-filozof#10888 https://www.morsmordre.net/t1374p9-auror-na-motorze#11334 https://www.morsmordre.net/f186-harley-street-5-3 https://www.morsmordre.net/t3509-skrytka-bankowa-nr-358#61242 https://www.morsmordre.net/t1597-samuel-skamander#26793
Zawód : starszy auror
Wiek : 28
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Kawaler
Kto sieje wiatr, zbiera burzę
OPCM : 44
UROKI : 20
ELIKSIRY : 1
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 1
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 15
Genetyka : Czarodziej

PisanieTemat: Re: Park Exmoor, Somerset   28.06.18 23:38

Nie umiał wskazać, gdzie tkwił błąd. Czas umykał gdzieś w pamięci, wyrywając ostatnie sekundy przed atakiem, jak niechciane kartki z pamiętnika. Przerośnięte magią stworzenia zdążyły dostrzec go za niepełną ochroną drzewa i było już za późno, na jakakolwiek próbę obrony. Kwasowa trucizna oblepiła skórę, przeżerając się przez jej powierzchnię i sięgając głębiej. Obrażenia w kilku chwilach odebrały większość sił aurorowi, zmuszając do gwałtownego odwrotu. Nie było innego wyjścia, jak pospiesznie ewakuować się z nieszczęsnego rezerwatu, pozostawiając za sobą tętniącą ciemnością anomalię. Tym razem nie wyszło. Zmierzyli sie z chaosem magii i ulegli. Ale, Samuel wyciągał stąd lekcję - co prawda bolesną, ale użalać się nie miał zamiaru. Nie był dzieckiem, by brać do siebie porażki, która była w końcu formą nauki - na własnych błędach.
Ból był nieznośny, gdy unosił się na miotle w górę. paskudne swędzenie kusiło, by rozdrapać zranione miejsca. Logika podpowiadała jednak coś innego. Wiedział, że zdradliwa substancja z łatwością przyklejała się do ciała i zamiast sobie pomóc, rozciągnąłby truciznę dalej. Zacisnął zęby na tyle mocno, że linia szczęki mocniej zaznaczyła się pod czarna brodą. Knykcie pobielały, gdy palce obejmowały trzonek miotły. Wiatr przynosił chwilową ulgę, ale potrzebowali pomocy kogoś, kto wiedział o ranach więcej - W tej materii lepiej nie ryzykować. Nie kiedy mam dużo bardziej skuteczna opcję - w warunkach ekstremalnych, byłby skłonny poddać się nawet minimalnym zabiegom Sophii. Ale luksusem był fakt, że nie spotkali żadnych, dodatkowych atrakcji  w postaci niechcianych gości. Z takiej walki mogli wyjść w bardziej paskudnym stanie. Pamiętał co przytrafiło się Wrightowi i Jackie - Nawet jeśli śpi, to ją zbudzimy - wzruszył ramieniem i skrzywił się, naruszając oklejone mazią miejsce. W końcu nie mieli przychodzić z banalną sprawą, zapytać sie o drogę. Chodziło o ich zdrowie i nie sądził, by Just miała jakiekolwiek "ale". Nie odmówi - Znowu? - spojrzał na młodszą aurorkę, szukając odpowiedzi. To była ich pierwsza próba, a nie mierzyli się ze słabym przeciwnikiem. Anomalie były potężną siłą, z którą nie tak łatwo było sobie poradzić - W "Proroku" z tego co wiem też się coś dzieje. Sprawdzimy tam, jak tylko będziemy mogli - potwierdził, przyglądając się twarzy kuzynki. Pamiętał rozmowę z Anthonym i jego swoistą troskę o zachowanie Carter. Nie poruszał z nią powtórnie tematu jej profesji, bo zapierała się z dziecięcą upartością, nie przyjmując do wiadomości racji, które sugerował i on i jego kuzyn. Widać musiała jeszcze do tego dorosnąć. Wojna, była prawdopodobnie najbardziej skutecznym lekiem na naiwność. Niestety bardzo bolesnym.






Cause I walk through the valley of the shadow of death

And I fear no evil because
I'm blind.

Powrót do góry Go down
Sophia Carter
avatar

Zakon Feniksa
Zakon Feniksa
https://www.morsmordre.net/t3633-sophia-carter https://www.morsmordre.net/t3648-listy-do-sophii https://www.morsmordre.net/t3643-sophia https://www.morsmordre.net/f308-beckenham-overbury-avenue-13 https://www.morsmordre.net/t3765-skrytka-bankowa-nr-925 https://www.morsmordre.net/t3647-sophia-carter
Zawód : Auror
Wiek : 24
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Panna
Świat nie jest czarno-biały. Jest szary i pomieszany.
OPCM : 36
UROKI : 23
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 1
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 6
SPRAWNOŚĆ : 5
Genetyka : Czarownica

PisanieTemat: Re: Park Exmoor, Somerset   29.06.18 1:33

Zabrakło im szczęścia. Jak kiedyś powiedział Anthony – nie pokonają zwierzęcia na jego własnym terenie. Nawet jeśli tym razem nie był to wielki żmijoptak, a znacznie mniejsze stworzenia, ale równie groźne, biorąc pod uwagę, jak wiele bólu sprawiło im obojgu obryzganie parzącą wydzieliną. Sophia momentami miała wrażenie jakby jej skóra płonęła. Po wylądowaniu miała ochotę rzucić się na ziemię i zacząć się tarzać po trawie, by pozbyć się tego paskudztwa. Ale nie winiła Samuela za to, że zabrakło mu odrobiny refleksu i za późno się schował, przez co stworzenia ich dopadły.
Mimo pokusy nie zrobiła tego, na co miała ochotę, wiedząc, że wtedy prawdopodobnie dodatkowo zabrudziłaby naruszoną skórę, co mogło utrudnić gojenie się ran. Musieli wytrzymać aż do Londynu, skoro nie mogli tak po prostu się teleportować ani skorzystać z sieci Fiuu, gdyby tak natknęli się na miejsce z działającym kominkiem. Potrzebowali pomocy uzdrowicielskiej.
- Zgadzam się. Nie chciałabym nam zrobić jeszcze więcej krzywdy, biorąc pod uwagę anomalie. Lepiej oddać się w ręce profesjonalisty, który nie pogorszy naszego stanu – powiedziała, wiedząc, że jej umiejętności były bardzo wątłe, bo niewiele już pamiętała. Nie było sensu brawurowo przeceniać swoich możliwości i upierać się, że da radę. Nie, kiedy istniało realne ryzyko pogorszenia zamiast polepszenia. Gdyby nie anomalie pewnie by spróbowała, teraz wolała zacisnąć zęby i wytrzymać. Będąc na bieżąco ze wskazówkami Jamesa może i by sobie z tym jakoś poradziła, ale minęły lata od tego czasu oraz od tej krótkiej fascynacji magią leczniczą. Wtedy była pod wrażeniem, jak czarami można nieść pomoc w nawet bardzo trudnych przypadkach i też chciała umieć choć podstawy. A potem, kiedy James zginął, stwierdziła jednak, że woli pomagać zanim wydarzy się coś złego niż już po, więc szybko wróciła do szkolnych marzeń i zboczenie ze ścieżki poszło w niepamięć. W Anglii prawie nikt o tym nie wiedział, była dość tajemnicza jeśli chodzi o te dwa lata w Ameryce, podczas których oddawała się egoistycznym przyjemnościom zamiast zacząć szkolić się na aurora od razu po Hogwarcie.
- Miałam na myśli moje czerwcowe porażki. Próbowałam w kilku miejscach – przyznała niechętnie; do tej pory ponosiła tylko porażki w kwestii napraw magii. A naprawdę jej zależało, by uczynić świat odrobinę lepszym, była to też trochę kwestia młodzieńczej dumy; Sophia chciała udowodnić sobie, że potrafi. Że to wcale nie jest ponad jej siły. Dziś z Samuelem prawie się udało, ale nie dało się pominąć tego, że był utalentowanym Gwardzistą, w którym moc Zakonu płynęła znacznie obficiej niż w niej.
- Gdy tylko się uleczymy, chcę tam pójść – rzekła natychmiast, gdy tylko wspomniał o „Proroku”. Chciała tam pójść i spróbować znowu, ale najpierw musieli wyleczyć swoje ciała, by mieć siłę do prób opanowania magii. – Chcę walczyć z anomaliami i działać – dodała z uporem, mimo że jej ciałem wciąż targał ból poparzonej skóry. Ucierpiała, ale nie żałowała podjętej próby, nawet jeśli skończonej porażką. – Będziemy musieli ostrzec innych, którzy przyjdą po nas, przed tym na co mogą natrafić w rezerwacie znikaczy – rzekła jeszcze.
Odpoczęli jeszcze trochę, ale później Sophia doszła do wniosku, że im szybciej ruszą w dalszą drogę, tym szybciej dotrą do Londynu i zostaną podleczeni. Krzywiąc się, dosiadła miotły. Nie mieli innego wyjścia, musieli tam dolecieć.
- Chyba powinniśmy lecieć, jeśli chcemy dotrzeć do Tonks przed świtem – rzuciła, odbijając się od ziemi.





Ne­ver fear
sha­dows, for
sha­dows on­ly
mean the­re is
a light shi­ning
so­mewhe­re near by.

Powrót do góry Go down
Samuel Skamander
avatar

Gwardia Zakonu
Gwardia Zakonu
https://www.morsmordre.net/t1272-samuel-skamander https://www.morsmordre.net/t1372-filozof#10888 https://www.morsmordre.net/t1374p9-auror-na-motorze#11334 https://www.morsmordre.net/f186-harley-street-5-3 https://www.morsmordre.net/t3509-skrytka-bankowa-nr-358#61242 https://www.morsmordre.net/t1597-samuel-skamander#26793
Zawód : starszy auror
Wiek : 28
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Kawaler
Kto sieje wiatr, zbiera burzę
OPCM : 44
UROKI : 20
ELIKSIRY : 1
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 1
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 15
Genetyka : Czarodziej

PisanieTemat: Re: Park Exmoor, Somerset   04.07.18 23:56

Nie chodziło o brak refleksu, ani tym bardziej zwinność. Zabrakło odrobiny szczęścia. Nie mógł obrzucać się bezmyślnie winą, która tu - nic by nie pomogła. Rozpatrywanie od nowa przebiegłych wydarzeń zakłóciłaby dalsze działania. Uczył sie tej zdolności powoli, przebijając się przez potoki przerabianej na nowo przeszłości. Były rzeczy, wydarzenia, wspomnienia, których nie potrafił odłożyć na bok. Była przecież ona. Oddał ją przeszłości, oddał rozpaczliwą, wieczną żałobę, ale - ta jedna wina pozostała. Jedna największa, którą nosił na barkach, ukrywając tajemnicę przed resztą świata. Tajemnicę, do której dostęp odnalazły dwie osoby. Czy powiedziałby ze go przez to znały?
Ból był skutecznym otrzeźwieniem. Wyrywał ze szponów splatanych, niekończących się myśli. Bynajmniej nie tych związanych z anomalią - Chyba nie zrobiłoby mi to różnicy - spojrzał na rany, ale nie zatrzymał wzroku na dłużej. Zaciskał palce na trzonku różdżki, uparcie ignorując piekący ból. Jakaś wewnętrzna myśl kazała mu się roześmiać, ale usta nie rozciągnęły się ani odrobinę. Rosnąca w jego umyśle groteska zbyt często próbowała wyrwać się na wolność, wprost proporcjonalnie do ciszy, jaką sie otaczał, nie wpuszczać w jej mury większości mu bliskich.
- Mhm - nie potępiał kuzynki, nie karcił, nie podnosił na duchu, nie tłumaczył. Stwierdzał fakt. Nie umknął mu rysujący się w głosie Sophii zawód i wstyd. Musiała się jeszcze wiele nauczyć. Także przegrywania. Bez tego, szczególnie na wojnie, nie będzie mogła przetrwać - Brawo za duch walki - mówił cicho, chłodniej niż zamierzał - ale pamiętaj o pokorze - nie tej popisowej, wycofanej, naiwnej. Nieśmiałej. Chodziło o coś więcej, ale i tłumaczenie nie przychodziło mu łatwo. - Będą wiedzieli, dobry pomysł - potwierdził. Ktoś na pewno poradzi sobie w rezerwacie. Byle nie była to banda odszczepieńców, którzy szukali w anomaliach czegoś, czego jeszcze nie rozumieli - Ruszajmy - odbił się od ziemi i wzbił sie w powietrze. Wiedział, że Sophia ruszyła za nim.

| zt x2






Cause I walk through the valley of the shadow of death

And I fear no evil because
I'm blind.

Powrót do góry Go down
 

Park Exmoor, Somerset

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2

 Similar topics

-
» Miejski park
» Park Promnitz
» Planten un Blomen
» Bryant Park
» Park Tiergarten

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Morsmordre :: Reszta świata :: Inne miejsca :: Anglia i Walia-
Styl: Caelan + Cassandra + Justine

Forum oparte na serii książek J.K.Rowling, niektóre imiona i nazwy własne są jej własnością.
Opisy częściowo pisane w oparciu o Pottermore.
Autorskie opracowania oraz pozostałe treści forum są własnością intelektualną twórców,
zabrania się ich kopiowania.


Baner small nobg

Morsmordre 2015-18