Morsmordre
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.
Wydarzenia


Ekipa forum
Login:

Hasło:

Skalny Donikąd
AutorWiadomość
Skalny Donikąd [odnośnik]17.07.17 1:42
First topic message reminder :

Skalny Donikąd

Podłużna ścieżka usypana z ostrych, dużych kamieni i wchodząca prosto w spokojne wody Tamizy, dziś w jej zaporę, pochodzi jeszcze z czasów masowych polowań na czarownice. Kobiety uciekające przed mugolami uzbrojonymi w pochodnie i widły mogły przebiegnąć kamienny most kończący się nagle nad wodą - należy iść dalej. Choć dla mugoli wygląda to, jakby czarodziej wskoczył w przepaść i znalazł się pod wodą, w rzeczywistości zaczarowana pułapka porywa każdego śmiałka jak świstoklik i wyrzuca w losowym, niegdyś bezpiecznym miejscu. Dziś mapa Londynu uległa lekkiej zmianie, a z mostu nikt nie potrafi ściągnąć potężnego zaklęcia. Otoczony gęstą roślinnością i wysokimi drzewami Donikąd stanowi pierwszy plan w doskonałym widoku na okoliczną przyrodę, jak i na spokojne spacery na łonie przyrody.

Przejdź na koniec Donikądu: rzuć dwa razy kością k10, suma rzutów przekieruje cię do miejsca, w które zostaliście przeteleportowani - razem, jeśli weszliście razem lub osobno, jeśli nie. Wówczas druga osoba, jeśli również wejdzie w przejście osobno, również powinna rzucić kością.

2. świstoklik
3. świstoklik
4. świstoklik
5. świstoklik
6. świstoklik
7. świstoklik
8. świstoklik
9. świstoklik
10. świstoklik
11. świstoklik
12. świstoklik
13. świstoklik
14. świstoklik
15. świstoklik
16. świstoklik
17. świstoklik
18. świstoklik
19. świstoklik
20. świstoklik
Lokacja zawiera kości
Mistrz gry
Zawód : naczelny mąciciel
Wiek : odwieczny
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
Do you wanna live forever?
OPCM : 99
UROKI : 99
ALCHEMIA : 99
UZDRAWIANIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej
Skalny Donikąd - Page 3 Tumblr_mduhgdOokb1r1qjlao4_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ https://www.morsmordre.net/t2762-skrytki-bankowe-czym-sa#44729 http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki

Re: Skalny Donikąd [odnośnik]28.07.21 17:53
-No i ciężar go zgniótł. - podsumowałam. W tym fachu to się zdarzało - bierzesz się za coś drobnego, a później to nagle wyrasta do rozmiaru buchorożca i próbuje cię stratować. Dlatego babranie się w syfie i wszelkich możliwych nielegalnych interesach to nie praca dla każdego. Trzeba mieć stalowe nerwy i tyłek no i umieć kontrolować swoje interesy, dbać o bezpieczeństwo, żeby nie skończyć w wannie we własnym domu z poderżniętym gardłem.
-Nie muszę być jasnowidzem, żeby zauważyć potencjał przyszłej owocnej współpracy, Panie Lordzie Bulstrode. - pozwalam sobie na szerszy szczery uśmiech, któremu wciąż bliżej do grymasu bólu, jakby ktoś upuścił mi coś ciężkiego na stopę. Chyba nigdy nie nauczę się uśmiechać. Może kiedyś, w lepszym świecie. Może.
-Również na to liczę. Dobrze się dla Pana pracuje. - przyznaję, po czym wewnętrznej kieszeni kurtki wyciągam mały notatnik i krótki ołówek z pogryzioną końcówką, a ciężka sakiewka ląduje w ich miejsce. Niech żyją pojemne kieszenie.
-Czyli tak, obrażenia mogą być na całym ciele, ale nie mają być śmiertelne. - mówię powoli, żeby zleceniodawca miał pewność, że zasady współpracy są jasne. - Jak rozumiem, umysł ma też być w miarę sprawny, żeby nie marnować czasu na rozmowy z szaleńcem?
Wolałam usciślić ten element zlecenia.
-Spróbuję go odpowiednio zmiękczyć, żeby był bardziej chętny do współpracy z Panem. Tak w gratisie. - nanoszę ostatnie poprawki w notatniku. Kolejne spaczenie zawodowe - nawet jak umowa jest ustna, wolę ją spisać, żeby później zleceniodawca nie zawracał mi dupy, że cos tam zrobiłam źle.
Nie zdarza się to wcale… ale musi w końcu być ten pierwszy raz. Statystyka, psidwacza jej mać.
-To jak? Umowa stoi? - wyciągam rękę w czarnej rękawiczce w stronę mężczyzny.
Jest jeszcze jedna rzecz, która mnie interesuje, tym razem niezwiązana z pracą.
-O co chodzi z tym miejscem? - robię lekki ruch głową w stronę. - Wygląda jak ścieżka, ale nie ma tu nic, co by świadczyło, że to miejsce służyło do cumowania łódek.
Wpycham notatnik z powrotem do kieszeni, upychając go tuż obok pękatej sakiewki.
-Architektura to moje hobby. - dodaję, tłumacząc tym samym, czemu w ogóle zaczynam ten temat. Nigdy nie byłam dobra w rozmowy nie o pracy, ale moja ciekawość zwyciężyła z wrodzoną niechęcią.


Zlata Raskolnikova
Zawód : Komornik i najemniczka po godzinach
Wiek : 37
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Wdowa
Wisi mi kto wisi na latarni
A kto o nią się opiera
OPCM : 15
UROKI : 15
ALCHEMIA : 0
UZDRAWIANIE : 1
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 6
ZWINNOŚĆ : 10
SPRAWNOŚĆ : 2
Genetyka : Półgoblin
Skalny Donikąd - Page 3 LbyMwHj
Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t9153-zlata-raskolnikova#276833 https://www.morsmordre.net/t9433-sowa-bez-imienia#286806 https://www.morsmordre.net/t9439-zlata#287045 https://www.morsmordre.net https://www.morsmordre.net/t9434-skrytka-numer-2143#286811 https://www.morsmordre.net/t9432-zlata-raskolnikova#286793
Re: Skalny Donikąd [odnośnik]28.07.21 20:17
- Ciężko temu zaprzeczyć, pani Raskolnikova - potwierdził z rozbawieniem, nie próbując nawet ukrywać, że jej suche, pozbawione ozdobników komentarze były wyjątkowo celne - i wyrażały również to, co i jemu samemu krążyło w myślach. Nie potrafił współczuć panu Grey losu, jaki go spotkał, święcie wierząc w to, że dostał dokładnie to, na co zasłużył.
- Cieszą mnie pani słowa. Wysoce cenię sobie ludzi biznesu i współpracę z nimi - oznajmił zgodnie z przekonaniami, bo choć klasowo, kulturowo i obyczajowo dzieliły ich lata świetlne, bez problemu mógł dostrzec to, że Zlatę napędzała do działania wizja pieniądza i za odpowiednią kwotę była gotowa wykazać się porażającą wręcz skutecznością w kwestiach, które pochłaniałyby zbyt wiele jego czasu lub które były niewarte poświęcania bezpośredniej uwagi. Przekazana sakiewka stanowiła dla niej pewnie łakomy kąsek, a jej ciężar odczuwalny był przyjemnie w kieszeni; on jej braku w swojej kieszeni nie odczuł, na co dzień lekką ręką szafując o wiele większymi kwotami bez mrugnięcia okiem. Niech żyje klasa średnia i uczynni podwykonawcy.
- Zgadza się - przytaknął dokonanemu przez półgoblinkę podsumowaniu planowanych obrażeń na przyszłej ofierze, o ile taka faktycznie w ogóle gdzieś się czaiła i dybała na Piórko Feniksa, będące oczkiem w głowie szlachcica. - Stan agonalny i obłęd mogłyby się okazać przeszkodą nie do przeskoczenia w trakcie rozmowy - bo przecież nie przesłuchania, nie tortur, chociaż żadne z tej dwójki raczej nie miało wątpliwości co do tego, do czego będzie zmierzać i jak przebiegać rozmowa z delikwentem poszukującym przygód w nieodpowiednim miejscu. - Doceniam pani kunszt i skuteczność - zmiękczenie i zachęcenie do odpowiadania na zadane pytania brzmiało dobrze, nie lubił tracić czasu na gadanie po próżnicy i bezskuteczne dialogi, które nie rodziły nic oprócz narastającej frustracji.
- Umowa stoi, pani Raskolnikowa. Będę wyglądał pani sowy - zakończył negocjacje i ustalenia, ściskając jej dłoń zdecydowanym gestem, po czym powędrował wzrokiem ku wskazanemu przez Zlatę nabrzeżu.
- O ile się nie mylę, to ponure wspomnienie z czasu polowań na czarownice - odpowiedział na pytanie, powracając ponownie do rozmyślań, jakim się oddawał przed ich spotkaniem. - Most wydaje się być urwany, jednak na jego końcu znajduje się tajemnicze zabezpieczenie, którego nikt nie potrafi zidentyfikować ani zneutralizować. Przenosi niczym świstoklik, chociaż nigdy nie można mieć pewności co do lokalizacji, w jakiej się wyląduje - słyszał o nim już wcześniej, niejeden numerolog i runista szukali tu odpowiedzi, lecz odchodzili z pustymi rękoma. - Jeśli jest pani żądna przygód, proszę spróbować swojego szczęścia - zachęcił ją, wykonując zapraszający gest w kierunku kolekcji ułożonych w pomost skał.
- Interesuje panią jakiś konkretny styl architektoniczny czy raczej cały okres? - zapytał uprzejmie, choć kiełkowała w nim ciekawość odnośnie tego, jakie zainteresowania może mieć gmin, w dodatku trudniący się jej profesją. Zabawne zderzenie kulturowe.


half gods are worshipped
in wine and flowers
real gods require blood


Maghnus Bulstrode
Zawód : badacz starożytnych run, były łamacz klątw, cień i ciężka ręka w Piórku Feniksa
Wiek : 30
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Wdowiec
gore and glory
go hand in hand
OPCM : 25
UROKI : 0
ALCHEMIA : 0
UZDRAWIANIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 26
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 6
Genetyka : Czarodziej
 death before dishonor
Nieaktywni
Nieaktywni
https://www.morsmordre.net/t9868-maghnus-i-bulstrode https://www.morsmordre.net/t9891-helios#299311 https://www.morsmordre.net/t9887-mouth-full-of-white-lies#299287 https://www.morsmordre.net/f377-gerrards-cross-bulstrode-park https://www.morsmordre.net/t9894-skrytka-bankowa-nr-2246#299355 https://www.morsmordre.net/t9896-maghnus-bulstrode#299374
Re: Skalny Donikąd [odnośnik]31.07.21 12:55
-Doskonale. - kącik moich ust lekko unosi się ku górze. Jeśli nadal sprawy nadal będą tak dobrze się miały, to trzeba będzie pomyśleć o zatrudnieniu podwykonawców. To trudny krok, bo lubię pracować sama, ale konieczny. W końcu się kurwa nie rozdwoję, a dobrze jest mieć zorganizowana, skuteczną grupę do zadań specjalnych, zebrana ze sprawdzonych ludzi. Powinnam się nad tym lepiej zastanowić. Zaplanować. Może się uda. A pieniądze z kieszeni szlachciców mi w tym pomogą.
-Ta. - patrzę mu w oczy. Rozmowy. Oczywiście, że żadnej rozmowy przy herbatce i ciasteczkach nie będzie. Fascynuje mnie ta ich potrzeba upiększania wszystkiego, odruchowego zmiękczania ostrych krawędzi, ukrycia wszystkiego pod złotem i kwiatami. Nazywanie rzeczy w taki sposób zawsze kojarzyło mi się z polewaniem zgniłego mięsa miodem, żeby spróbować ukryć jego smak.
Cóż. Sama też czasami ulegam tej pokusie, ale robię to w innym celu.
Zaczynam zastanawiać się, co ukrywa pod maską sam Bulstrode. Ile pod spodem jest ciemności, lepkiej, śmierdzącej krwią? Bo na bank ona tam jest. Tego nie da się ukryć… albo po prostu swój swego rozpozna? Mimo różnic w wychowaniu, wieku i ilości złota w skrytce bankowej.
-To dobry komplement. - odpowiadam, bo lubię być nazywana skuteczną. Dążę do tego zawsze, doskonale się, żeby nie utknąć w martwym punkcie.
Ponawiam próbę uśmiechu i chyba tym razem wychodzi lepiej. Uścisk dłoni zatwierdził umowę. Teraz pozostało już tylko ponownie zabrać się do roboty, chociaż pomost wyraźnie przykuwa moją uwagę. Chyba nic się złego nie stanie, jeśli zrobię sobie przerwę?
-Pierdoleni mugole. - wymyka mi się, kiedy mój wzrok pada na krzywe kamienie. Zawsze muszą dojechać, zniszczyć to, co inne. Co żyje sobie w spokoju i nie zawadza. Zawsze. Przyjdą, rozjadą, rozstrzelają. Albo spalą.
Mimowolnie moje dłonie zaciskają się w pięści, aż słychać jak trzeszczy skóra, z której zostały uszyte moje rękawiczki.
-Czyli to takie miejsce ewakuacji, dobrze rozumiem? - przekrzywiam głowę, zerkając na mężczyznę. - Ciekawe… W sumie, czemu nie.
Robię jeden krok w przód.
-A może Pan Lord też chce się rozerwać i przy okazji pokazać mi Londyn? Jestem tu od niecałych dwóch miesięcy. A, nie ukrywam, ta wiedza przyda mi się w pracy.
Pan Lord tez na tym zyska. Im szybciej się zorientuję, co jest gdzie, tym skuteczniej będę wykonywać zadania.
-Mam słabość do bizantyjskiego. A pan, Panie Lordzie? Lubi pan architekturę, czy woli inny rodzaj sztuki?


Zlata Raskolnikova
Zawód : Komornik i najemniczka po godzinach
Wiek : 37
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Wdowa
Wisi mi kto wisi na latarni
A kto o nią się opiera
OPCM : 15
UROKI : 15
ALCHEMIA : 0
UZDRAWIANIE : 1
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 6
ZWINNOŚĆ : 10
SPRAWNOŚĆ : 2
Genetyka : Półgoblin
Skalny Donikąd - Page 3 LbyMwHj
Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t9153-zlata-raskolnikova#276833 https://www.morsmordre.net/t9433-sowa-bez-imienia#286806 https://www.morsmordre.net/t9439-zlata#287045 https://www.morsmordre.net https://www.morsmordre.net/t9434-skrytka-numer-2143#286811 https://www.morsmordre.net/t9432-zlata-raskolnikova#286793
Re: Skalny Donikąd [odnośnik]01.08.21 9:42
Chociaż miał w sobie wrodzony dystans do ludzi i podawał w wątpliwość niemalże wszystko, co tyczyło zapewnień obcych, którym nie zwykł wierzyć, dopóki faktycznie nie udawało im się wypełnić swych górnolotnych obietnic, tym razem naprawdę miał nadzieję, że postać hardej półgoblinki nie rozczaruje go setnie, jak chociażby zarządca Piórka Feniksa, Rickard, który zapowiadał się świetnie i odmalowywał swój autoportret w samych zachwycających barwach, a z biegiem czasu okazał się być nie wart złamanego knuta. Niestety, mimo najszczerszych chęci i zapędów najprawdziwszego perfekcjonisty, który zawsze uważał, że jeśli chcesz coś mieć zrobione dobrze, musisz zrobić to sam - jego doba była za krótka, by faktycznie porywać się na wszystko samodzielnie. Potrzebował specjalistów z różnych dziedzin, potrzebował pracowników posiadających odpowiednie pakiety cech i odpowiednią ilość samozaparcia, by realizować cele, jakie przed nimi stawiał, krok za krokiem coraz trudniejsze i bardziej wymagające, ale i bardziej opłacalne.
W jego warstwie społecznej wiele rzeczy zwykło się zbywać milczeniem lub przebąkiwać półsłówkami, nigdy nie zrywając obrazoburczo chroniącej wszystko warstwy decorum, które należało szanować równie mocno jak nestora swojego rodu. Nosząc eleganckie stroje wyszywane złotą nicią, skrapiając się perfumami wartymi więcej niż zarobek przeciętnego przedstawiciela klasy średniej, szafując savoir-vivre niczym szablą - byli perłami kryjącymi wnętrze pełne czarnej zgnilizny, która toczyła ich od wieków. I czuli się z tym doskonale.
- Podzielam pani niechęć - oznajmił nieco rozbawiony, choć sam z wiadomych względów nigdy nie użyłby podobnego słownictwa, pomimo całej swej pogardy i nienawiści do niemagicznych i ich zbrodni zapisanych na kartach historii. Mimo wszystko miło było wiedzieć, że i u innych wrzało w żyłach poczucie niesprawiedliwości co do tego, że szlam zajmuje miejsce w ich świecie i niejednokrotnie próbował ich z niego wyprzeć; właśnie na tych nastrojach żerowała ministerialna propaganda, w której sam ochoczo brał udział, podgrzewając zapalczywość i wzywając do działania. Kto wie, może niedługo i Zlata użyje swojego młotka w słusznej sprawie?
- Tak, miejsce ewakuacji i niejednokrotnie ostatnia deska ratunku - potwierdził jej przypuszczenia, by po chwili zerknąć ku kobiecie ponownie i zastanowić się nad jej propozycją.
- W sumie... mam jeszcze trochę czasu - stwierdził, zerknąwszy na tarczę kieszonkowego zegarka. Rozmowa z Raskolnikovą była krótka i konkretna, zaoszczędził na tym co najmniej kwadrans. - Ciekawy wybór. Skąd właśnie upodobanie do tego stylu? - zapytał, krocząc w kierunku urwanego mostu. - Podoba mi się symetria i czystość formy budowli klasycznych, starożytni Rzymianie i Grecy tworzyli zachwycające konstrukcje, pomimo braku wielu technik i narzędzi - odpowiedział po chwili zastanowienia, oddając hołd zamierzchłym cywilizacjom. - Jestem również fanem muzyki klasycznej, chociaż to zapewne nie jest dla pani żadnym zaskoczeniem - bo to również było wpisane w błękitną krew krążącą w jego żyłach. - A Pani jakiej muzyki słucha? - kontynuował pogawędkę uprzejmym zaufaniem, a gdy doszli na skraj widocznej części mostu, skoczyli w nicość, by opuścić nabrzeże Tamizy.

| zt x 2


half gods are worshipped
in wine and flowers
real gods require blood


Maghnus Bulstrode
Zawód : badacz starożytnych run, były łamacz klątw, cień i ciężka ręka w Piórku Feniksa
Wiek : 30
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Wdowiec
gore and glory
go hand in hand
OPCM : 25
UROKI : 0
ALCHEMIA : 0
UZDRAWIANIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 26
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 6
Genetyka : Czarodziej
 death before dishonor
Nieaktywni
Nieaktywni
https://www.morsmordre.net/t9868-maghnus-i-bulstrode https://www.morsmordre.net/t9891-helios#299311 https://www.morsmordre.net/t9887-mouth-full-of-white-lies#299287 https://www.morsmordre.net/f377-gerrards-cross-bulstrode-park https://www.morsmordre.net/t9894-skrytka-bankowa-nr-2246#299355 https://www.morsmordre.net/t9896-maghnus-bulstrode#299374
Re: Skalny Donikąd [odnośnik]01.08.21 9:42
The member 'Maghnus Bulstrode' has done the following action : Rzut kością


'k10' : 7, 7
Morsmordre
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ALCHEMIA : 99
UZDRAWIANIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej
Skalny Donikąd - Page 3 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki

Strona 3 z 3 Previous  1, 2, 3

Skalny Donikąd
Szybka odpowiedź
Uprawnienia

Nie możesz odpowiadać w tematach