Wydarzenia






 
IndeksIndeks  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Share | 
 

 Zamglona dolina

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość
Mistrz gry
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
naczelny mąciciel
odwieczny
n/d
n/d
Do you wanna live forever?
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Zamglona dolina   17.07.17 1:48

First topic message reminder :

Zamglona dolina

Pomiędzy szkockimi górami znajduje się dość wyjątkowa dolina - mgła w tym miejscu bowiem nigdy nie opada. Obserwowana ze szczytów dolina wygląda jak jezioro w którym zamiast wody znajdują się gęste chmury. Z dołu zdecydowanie trudniej jest podziwiać urok tego miejsca - szczyty zazwyczaj są całkowicie niedostrzegalne, trudno jest zobaczyć cokolwiek znajdującego się dalej niż na dwa metry przed sobą. Jest to idealne miejsce dla osoby, która chce ukryć się przed całym światem - pod warunkiem, że jest przygotowana i sama nie obawia się zabłądzić. W gęstej mgle łatwo jest zgubić drogę, nietrudno o wypadek czy niedostrzeżenie ewentualnego zagrożenia.


Powrót do góry Go down

AutorWiadomość
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Mistrz gry
n/d
n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Zamglona dolina   08.08.17 19:27

The member 'Valerij Dolohov' has done the following action : Rzut kością


'k100' : 74


Powrót do góry Go down
Ain Eingarp
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f47-sowia-poczta http://morsmordre.forumpolish.com/f5-powiazania http://morsmordre.forumpolish.com/f55-mieszkania http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Wielość
nieskończoność
n/d
n/d
I show not your face but your heart's desire.
0
0
0
0
0
0
Metamorfomag

PisanieTemat: Re: Zamglona dolina   10.08.17 10:02

Iwan Iwanowicz chyba zaraz miał zasnąć na stojąco. Nie wiedział, że będzie musiał tłumaczyć handlującym dziewicom, na czym polegały transakcje. Że żeby zdobyć wymaganą ingrediencje musieli przejść przez niego, przekonać go do swoich racji, a nie ciskać zaklęciami na prawo i lewo, sądząc, że coś tym wskórają. Mógłby pierdnąć, a oni nie mogli z tym nic zrobić, bo to on miał brakujący element układanki. I jeśli naprawdę sądzili, że przyniósł ingrediencje ze sobą to byli głupsi niż te Angole,w  których zafajdanym kraju się znajdował. Składnik czekał sobie w bezpiecznym miejscu i miał trafić do zwycięskiego zawodnika w tym starciu, dopiero po uzgodnieniu i po zapłaceniu odpowiedniej sumy. Ni mniej ni więcej. Ba! Iwan mógł i to w sumie często składał wieczystą przysięgę, że dostarczy substraty, jednak dopiero po tym jak dostał zapłatę. Trzeba było zapłacić za przesyłkę w końcu i dożyć tego wszystkiego. Ah, Siergiej... Co on sobie myślał, ciskając w niego zaklęciem? Że przeszuka jego kieszenie i znajdzie to, co będzie chciał? Naiwność... Co ten kraj zrobił z jego rosyjskim mózgiem? Chyba słońce mu go wypaliło. Słysząc słowa damskiej części tego zbiegowiska, Iwan spojrzał na nią z zaskoczenie, po czym wybuchnął gromkim śmiechem.
- No, toż kobitka pokazała, co umi - zaśmiał się, czknął sobie i popił wódkę, chociaż zaraz jego zapijaczony mózg skupił się na blondynce, która rzuciła odpowiedni czar. Natychmiast wytrzeźwiał i wpatrywał się w nią zauroczony, chociaż efekt musiał być paskudny. - Ale przyjmuję ja tylko naliczne - zaczął, ale zaraz przerzucił się na rosyjski. - Tylko gotówką przyjmuję zapłatę. Tu i teraz. Szesnaście monet. Niech i będzie! - wykrzyknął zadowolony z dobitego targu. Patrzył na blondynkę, zupełnie zapominając o stojącym obok mężczyźnie, który chyba wcale nie poddał się urokowi półwili. Ale nie miało to znaczenia, bo i tak musiałby zapłacić, by dostać to co chciał. A Iwan już wiedział kto dostanie ukrytą ingrediencje.




I show not your face but your heart's desire
Powrót do góry Go down
Yvette Blythe
avatar

Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t4582-yvette-sapphire-blythe https://www.morsmordre.net/t4613-jeszcze-pusta-klatka#99470 https://www.morsmordre.net/t4627-panna-blythe https://www.morsmordre.net/f290-blythburgh-suffolk-ivy-alley-28 https://www.morsmordre.net/t4718-yvette-sapphire-blythe#101045
alchemiczka, baletnica
25
Czysta
Panna
Beauty is terror.
Whatever we call beautiful,
we quiver before it.
5
2
21
5
0
2
10
0
Półwila

PisanieTemat: Re: Zamglona dolina   10.08.17 11:24

Niebieskie tęczówki Valerija zdawały się przechodzić mgłą i poddawać się jej urokowi - lecz tylko z początku. Swoje powodzenie oceniła zbyt szybko, nie doceniając jasności umysłu mężczyzny i mentalnego starcia, jakie podjął. Mało brakowało, ale prawie leżało w jej słowniku bardzo daleko od sukcesu - już myślała, że musi podjąć kolejną akcję, skoro był na to czas, ale ich szmugler odezwał się, zaskarbiając jej uwagę - choć wciąż starała się utrzymać ją na poziomie podzielnej, by nie tracić potencjalnego wroga z oczu. Zmarszczyła brwi, przypatrując się Iwanowi podejrzliwie. Nie zamierzała go oczarować, a wyglądało na to, że poddał się jej niewinnym mocom. Zerknęła jeszcze na Valerija, bo czuła, jak coś nie gra jej w całej tej sytuacji.
- Dobrze - odpowiedziała powoli, czekając chwilę na reakcję ze strony sprzedawcy, ale niczego się nie doczekała. - Z rąk do rąk, ingrediencja za złoto - wysyczała ponaglająco i wtedy wszystko stało się jasne jak słońce - niewidoczne z tego zamglonego miejsca, w którym mógł zaginąć każdy. Czuła się wystarczająco nieswojo w towarzystwie dwóch Rosjan. Nie ubijała interesów w ten sposób, a jeśli już - musiała uzgodnić wszystko listownie i otrzymać niezbite dowody na pozytywny przebieg transakcji, dla obydwu stron. Nie zamierzała dać nieznajomemu handlarzowi pieniędzy do rąk, by nie ujrzeć ani pożądanej ingrediencji, ani swojego złota, na które pracowała ciężko. Czego mogła się spodziewać po pijaczynie? Jego największym osiągnięciem musiały być te zaklęcia obronne, rzucane w upojeniu. Wzięła głęboki oddech. Trudno - skoro stawiał sprawę w ten sposób, nie mogli sobie pomóc. Jeśli blefował, by po jej zniknięciu sprzedać składnik Dolohovowi - w porządku. Ona nie zamierzała dłużej przebywać w odorze wódki i brudu, kończyła z jawnymi oznakami braku profesjonalizmu i zapisywała w pamięci, że Iwan Iwanowicz nie jest wart jej czasu, uwagi, a tym bardziej - pieniędzy.
- Marnuj czas podrzędnych zdzir z Nokturnu - fuknęła, kręcąc głową, gdy już dowiedziała się, że nie dostanie pakunku teraz, do rąk własnych. Nie była głupia - wiedziała, że wiązało się to z dodatkowymi kosztami i zbyt wielkim ryzykiem. Wyglądało na to, że będzie musiała raportować swojemu  klientowi niepowodzenie i przekonać go, że polecony handlarz nie był wart złamanego knuta. Liczyła na to, że zapłaci jej za dodatkowo stracony czas i poszukiwania bardziej wiarygodnego źródła. Machnęła zamaszyście różdżką, celując pod nogi parszywca. Niech czołga się w szlamie, najwyraźniej tam było jego miejsce. - Adiposio!
Tyle jej tu było. Kiwnęła Valerijowi-nie-Siergiejowi na pożegnanie, zanim zniknęła, teleportując się w bardziej przystępne i znajome rejony.

| zt




you're a chemical that burns, there's nothing but this
it's the purest element, but it's so volatile
feel it on me, love; see it on me, love

strangeness and charm

Powrót do góry Go down
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Mistrz gry
n/d
n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Zamglona dolina   10.08.17 11:24

The member 'Yvette Blythe' has done the following action : Rzut kością


'k100' : 100


Powrót do góry Go down
Valerij Dolohov
avatar

Jednostka badawcza (Rycerze Walpurgii)
Jednostka badawcza (Rycerze Walpurgii)
https://www.morsmordre.net/t4909-dolohov-budowa#106821 https://www.morsmordre.net/t5027-valerij-dolohov#107940 https://www.morsmordre.net/t5028-wybuchowy-alchemik#107941 https://www.morsmordre.net/f320-smiertelny-nokturn-27 https://www.morsmordre.net/t5026-valerij-dolohov
Alchemik, złodziej
30
Półkrwi
Kawaler
Śmierć będzie ostatnim wrogiem, który zostanie zniszczony.
6
2
29
0
0
6
0
4
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Zamglona dolina   12.08.17 11:58

Alchemik w pierwszej chwili nie rozumiał. Czemu pomyślał o tym, że może by faktycznie tak się stąd oddalić i nie robić sobie problemu...? Ale potem zganił się, bo przecież do cholery, nie fatygował się tutaj po to by zaraz z niczym odejść! Otrząsnął się więc z tych głupich myśli i patrząc na Yv zrozumiał co się stało - miała w sobie coś z pół willi. Musiała. W jednym momencie, jak go nie interesowała tak teraz, nawet gdy jej urok się nie powiódł patrzył na nią widząc wielki wór galeonów. Co tam jakaś ingrediencja, gdy przed sobą miał pół lub ćwierć-wille! Za taką to będzie mógł sobie potem kupić tyle ingrediencji ile tylko będzie chciał! Na skrzynie! I wszyscy jeszcze będą się przednim płaszczyć byle to u nich wydać cenne monety! Ha!
Rozpływając się w tej swojej wizji,nim w pełni wrócił do rzeczywistości, z opóźnieniem docierało do niego, że ona ucieka. Kilka pokracznych ruchów, kilka kolejnych różdżką i...już jej nie było. Valerij stał w miejscu i patrzył tam, gdzie stała kobieta ryjąc sobie jej obraz w głowie. Potem próbował wypytywać o nią szmuglera, lecz ten oczywiście nic nie wiedział i wciąż nie był najchętniej nastawiony do interesów. W sumie po tym, jak alchemik zabłysną nie było się czemu dziwić. Słysząc nowe groźby Iwanow przyznał się, że tak właściwie nigdy żadnej ingrediencji nie było. Uczynił to wysypując z woreczka na ziemię nabrzeżny piasek śmiejąc się przy tym rubasznie.
Dolohov nie wierząc w to, jak zły to był dzień z niesmakiem wsiadł na miotłę i uniósł się w powietrze. Nie tylko nie dobił dziś interesu,stracił nerwy, został po dwukroć oszukany - przede wszystkim nie zdobył tego co było mu potrzebne wiedząc, że będzie musiał teraz udać się na Nokturn i popytać, poszukać tego czego chciał.Był uparty, miał plany na jutrzejsze ważenie eliksirów i nie zamierzał tego zmieniać. Pozytywnym jednak akcentem było to, że otarł się o willę. Wiedział, że prędzej czy później znów na siebie trafią jeśli ją również interesowały ingrediencje, alchemia była to tylko kwestia czasu.

|zt


Powrót do góry Go down
 

Zamglona dolina

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2

 Similar topics

-
» Dolina Arrynów
» Dolina Trzech Jezior
» Zapomniana posiadłość

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Morsmordre :: Reszta świata :: Inne miejsca :: Szkocja-
Styl: Evandra + Cassandra



Forum oparte na serii książek J.K.Rowling, niektóre imiona i nazwy własne są jej własnością.
Opisy częściowo pisane w oparciu o Pottermore.
Autorskie opracowania oraz pozostałe treści forum są własnością intelektualną twórców,
zabrania się ich kopiowania.



Baner small nobg

Morsmordre 2015-18