Wydarzenia



Login:

Hasło:




 
IndeksIndeks  SzukajSzukaj  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Share
 

 Klub szachowy

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6
AutorWiadomość
Mistrz gry
Mistrz gry

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ https://www.morsmordre.net/t2762-skrytki-bankowe-czym-sa#44729 http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : naczelny mąciciel
Wiek : odwieczny
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
Do you wanna live forever?
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej
Klub szachowy - Page 6 Tumblr_mduhgdOokb1r1qjlao4_500

Klub szachowy - Page 6 Empty
PisanieTemat: Klub szachowy   Klub szachowy - Page 6 I_icon_minitime17.07.17 2:13

First topic message reminder :

Klub szachowy

Elegancki budynek wciśnięty - dosłownie - między dwie mugolskie kamienice. Wąskie drzwi pomiędzy dwoma ścianami ukazują się jedynie czarodziejom, a złota, elegancka tabliczka nie pozostawia wątpliwości odnośnie charakteru tego miejsca - londyński klub szachowy założony i prowadzony przez półgoblinów. Schludne wnętrze wypełniają stoliki, na których leżą rozstawione szachy; ich plansze są mocno zróżnicowane i utrzymane w konwencji historycznej - niektóre przedstawiają potyczki czarodziejów z goblinami, inne czarodziejów z mugolami, jeszcze inne waśni pomiędzy pradawnymi czarodziejskimi rodami - figury przedstawiają każdy z 28. Najpiękniejsze wydają się jednak armie czterech założycieli Hogwartu: Gryffindora, Slytherina, Hufflepuff i Ravenclaw, nie brakuje również stron konfliktów ujętych w legendach arturiańskich. Popularniejsze wśród młodzieży mają kształt topowych drużyn Quidditcha, lecz półgoblin będący właścicielem tego miejsca wydaje się nieprzychylnie patrzeć na każdego, kto próbuje podnosić tak trywialny temat.
Miękkie fotele wystarczają, żeby się zrelaksować, ale gobliny dbają o komfort swoich gości - podawane są różnego rodzaju alkohole, ale i kawa czy herbata. Na każdym stole leżą również grawerowane popielnice. W klubie obowiązuje strój formalny - wyprasza się niechlujnie ubranych gości.

Magiczne szachy: postaci przez trzy tury rzucają kością k100, do rzutu dodając bonus (lub karę) z biegłości numerologia. Wyższy wynik ukazuje przewagę jednej z postaci. Zwycięża postać, która ostatecznie otrzyma wyższy wynik, ale musi on wynosić przynajmniej 100. Krytyczny sukces oznacza natychmiastowe zwycięstwo (szach-mat) a krytyczna porażka natychmiastową przegraną. Efekty krytyczne mają zastosowanie wyłącznie na korzyść tych postaci, które posiadają biegłość numerologii (Przykładowo, jeśli postać wyrzuci krytyczną porażkę, a jego oponent biegłości nie posiada - nie jest w stanie zauważyć błędu swojego przeciwnika i wykorzystać go na swoją korzyść. Podobnież postać, która nie posiada biegłości, nie jest w stanie wykorzystać krytycznego sukcesu na swoją korzyść.

A ponieważ gobliny nie są do końca uczciwe i bardzo nie lubią przegrywać - zaczarowały własne figury. Każdy, kto zadecyduje się walczyć ich armią, otrzymuje +25 do każdego rzutu. Zaklęcie jest rzucone na tyle sprawnie, że postaci nie zorientują się, że zaszło jakiekolwiek oszustwo - chyba, że jedna z nich posiada spostrzegawczość na poziomie przynajmniej IV. Istnieje haczyk, aby armia goblinów była ci posłuszna, musisz dogadać się z jej królem. Figura zapyta cię, jakie było jej ulubione wino. Będziesz potrafił odpowiedzieć poprawnie jeżeli posiadasz przynajmniej III poziom biegłości historia magii.
Lokacja zawiera kości.
W tej lokacji obowiązuje bonus do rzutu kością w wysokości +5 dla Zakonników i +10 dla Gwardzistów.




Ostatnio zmieniony przez Mistrz gry dnia 17.04.19 8:33, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down

AutorWiadomość
Morsmordre
Morsmordre

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej
Klub szachowy - Page 6 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500

Klub szachowy - Page 6 Empty
PisanieTemat: Re: Klub szachowy   Klub szachowy - Page 6 I_icon_minitime17.04.19 1:51

The member 'Kieran Rineheart' has done the following action : Rzut kością


'k100' : 73


Powrót do góry Go down
Anthony Skamander
Anthony Skamander

Zakon Feniksa
Zakon Feniksa
https://www.morsmordre.net/t5456-budowa#124328 https://www.morsmordre.net/t5494-hrabina#125516 https://www.morsmordre.net/t5473-thony#124691 https://www.morsmordre.net/f256-bexley-high-street-27-4 https://www.morsmordre.net/t5495-skrytka-bankowa-nr-1354#125517 https://www.morsmordre.net/t5479-anthony-skamander#124933
Zawód : Rebeliant
Wiek : 30
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Kawaler
You don't need a weapon when you were born one
OPCM : 25
UROKI : 45
ELIKSIRY : 1
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 1
CZARNA MAGIA : 1
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 11
Genetyka : Czarodziej

Klub szachowy - Page 6 Empty
PisanieTemat: Re: Klub szachowy   Klub szachowy - Page 6 I_icon_minitime17.04.19 3:10

Nie nosił w stosunku do przeciwników żadnych mniej lub bardziej negatywnych uczuć. Zależało mu jedynie na tym, by ich czynnik względnie sprawnie wyeliminować. Szczęśliwie udało im się szybko pozbawić możliwości bojowych jednego z atakujących. Skamander nie chciał kusić losu chcąc sprawdzać wytrzymałość tegoż oraz wpływ anomalii na kolejne uroki. Efekt rzuconego przez niego zaklęcia był najlepszym tego dowodem - biała magia splatana spod jego różdżki rozpierzchła się pokątnie. Po chwili jednak Kieran poprawił inkantację z typową dla siebie mocą i tym razem ta ze skutkiem wzniosła magiczną ścianę oddzielającą ich od czarnoksiężników, jak również wzmacniającą rozpościerający się nad ich głowami strop. Skamander przez przeciągającą się krótką chwilę nasłuchiwał się, czy też z pomiędzy kaskady kolejnych grzmotów nadciągającymi z oddali słychać łupanie zaklęć o wzniecony, magiczny mur. Dookoła nich zaś dźwięczał odgłos lejącego się deszczu, który tworzył w mozaice rozciągniętego pod ich nogami gruzu kałuże. Anthony niczego takiego jednak nie odnotował. Miał za to do cna przemoczona każda warstwę ubioru. Przeniósł spojrzenie na znajdujące się za nimi drzwi, te przy regale, które w tym momencie stanowiły dla nich drogę wyjścia. Auror domyślał się, że te prowadziły do jakichś pomieszczeń pracowniczych oraz socjalnych dla tychże, jak również do swego rodzaju tylnego wyjścia. Miał nadzieję, że ciągnące się za nimi korytarze miały dość prosty oraz powtarzalny schemat tak by w razie utraty kontroli nad anomalią mogli się wraz z Kieranem sprawnie ewakuować. Przetarł ręką z twarzy nadmiar deszczu by w kolejnej chwili spojrzeć na starszego aurora. Następnie, po pochwyceniu niemej gotowości, skupił się z nim na tętniącej za ich plecami anomalii w której czarna magia plątała się niespokojnie wprawiając w drganie powietrze. Skamander wzniósł ku niej różdżkę zaczynając wtłaczać w nią białą magię zgodnie z wyuczoną metodą zakonu, którą już raz dziś stosowali.

|naprawiam z Kieranem anomalię, Metoda Zakonu




Do not go gentle into that good night
Rage, rage against the dying of the light

Powrót do góry Go down
Morsmordre
Morsmordre

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej
Klub szachowy - Page 6 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500

Klub szachowy - Page 6 Empty
PisanieTemat: Re: Klub szachowy   Klub szachowy - Page 6 I_icon_minitime17.04.19 3:10

The member 'Anthony Skamander' has done the following action : Rzut kością


'k100' : 88


Powrót do góry Go down
Kieran Rineheart
Kieran Rineheart

Gwardia Zakonu
Gwardia Zakonu
https://www.morsmordre.net/t5879-kieran-rineheart https://www.morsmordre.net/t5890-aedus#139383 https://www.morsmordre.net/t5891-aurorskie-sprawki#139384 https://www.morsmordre.net/f205-opoka-przy-rzece-wye-walia https://www.morsmordre.net/t5895-skrytka-bankowa-nr-1467 https://www.morsmordre.net/t5907-k-rineheart#139780
Zawód : szef zdelegalizowanego biura aurorów
Wiek : 53
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Wdowiec
I have a very particular set of skills, skills I have acquired over a very long career. Skills that make me a nightmare for people like you.
OPCM : 45
UROKI : 28
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 1
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 1
ZWINNOŚĆ : 10
SPRAWNOŚĆ : 7
Genetyka : Czarodziej
Klub szachowy - Page 6 Kl7tyVE

Klub szachowy - Page 6 Empty
PisanieTemat: Re: Klub szachowy   Klub szachowy - Page 6 I_icon_minitime17.04.19 3:34

Udało im się. Jakimś cudem anomalia ustabilizowała się pod wpływem ich magii, stając się siłą nie niebezpieczną, ale kojącą. Czuł przepływ białej magii, o którym tak chętnie wspominała Profesor Bagshot. Pamiętał też rozmowy na ten temat z panną Pomfrey, kiedy toczyli rozmowy w trakcie wzmacnianie jego różdżki. Sam nie potrafiłby zrozumieć istoty anomalii. Na całe szczęście w Zakonie znajdowały się mądrzejsze od niego głowy, które chętnie dzieliły się swą wiedzą z mniej lotnymi umysłami. Nie każdy może być uczonym. Rineheart lepszy był w działaniu niż główkowaniu nad skomplikowanymi kwestiami.
Wszystko wydawało się być już w jak najlepszym porządku. Cóż, prawie wszystko, bo jednak w trakcie starcia w znacznej części zniszczyli pomieszczenie z pomocą Bombardy. Ale to właśnie zaklęcie dało im znaczącą przewagę już na samym początku. Gdyby Skamander nie sięgnął po ten właśnie urok, to całe starcie mogłoby się potoczyć zupełnie inaczej. Znów zaczynał myśleć niechętnie o odpuszczeniu przeciwnikom, przez co zaczynał się irytować.
– Możemy się zbierać.
Kieran pierwszy zaczął zmierzać w stronę jedno z wyjść, nieodgrodzonego ścianą. Właśnie wtedy nagle jedna z figur poruszyła się i zagrodziła im sobą drogę, podnosząc głos. Wyrzeźbiona twarz wydała mu się znajoma. Szybko udało mu się zidentyfikować byłego Ministra Magii, Damoclesa Rowle’a. Nie miał nigdy zbytniego szacunku do lordów, zwłaszcza z tych konserwatywnych rodów, jednak miał przed sobą postać, która odpowiadała za utworzenie Azkabanu z dala od skupisk ludzkich. To mimo wszystko musiało budzić uznanie. Dobrze, że w Ministerstwie Magii pełno jest podobizn byłych Ministrów, bo w innym wypadku mógłby nie rozpoznać jegomościa.
Ależ panie Ministrze – zaczął nieco mrukliwie. – Musimy wykonywać swoje obowiązki. Nie chcieliśmy niszczyć tego klubu, ale nie dano nam innego wyboru – dodał stanowczo i dumnie, prostując się niczym struna. – Tylko Azkaban jest jeszcze ratunkiem przed ostatecznym upadkiem naszego społeczeństwa. Do takiej fortecy trafić powinny wszystkie bestie, z całą pewnością. Ja to nawet nie wierzę w żadną resocjalizację. Ludzie rzadko się zmieniają, a jeszcze rzadziej na dobre.
Próbował nawiązać z figurą szachową merytoryczną rozmowę o więziennictwie. Nie był pewien, czy ruszył dobrym tropem, ale przynajmniej próbował. Musiał jakoś zagadać podobiznę byłego Ministra, zanim ten podniesie alarm.

| historia magii I




(

idź wyprostowany wśród tych co na kolanach
wśród odwróconych plecami i obalonych w proch

)
Powrót do góry Go down
Morsmordre
Morsmordre

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej
Klub szachowy - Page 6 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500

Klub szachowy - Page 6 Empty
PisanieTemat: Re: Klub szachowy   Klub szachowy - Page 6 I_icon_minitime17.04.19 3:34

The member 'Kieran Rineheart' has done the following action : Rzut kością


'k100' : 59


Powrót do góry Go down
Mistrz gry
Mistrz gry

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ https://www.morsmordre.net/t2762-skrytki-bankowe-czym-sa#44729 http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : naczelny mąciciel
Wiek : odwieczny
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
Do you wanna live forever?
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej
Klub szachowy - Page 6 Tumblr_mduhgdOokb1r1qjlao4_500

Klub szachowy - Page 6 Empty
PisanieTemat: Re: Klub szachowy   Klub szachowy - Page 6 I_icon_minitime17.04.19 8:33


Od tej pory to ustabilizowane miejsce staje się terenem sprzyjającym rzucaniem czarów przez wszystkich członków Zakonu Feniksa. Sukces zagwarantował im bonus do rzutu kością w wysokości +5 dla Zakonników i +10 dla Gwardzistów podczas kolejnych gier w tej lokacji. Chwała wam za to, pewnego dnia świat za to podziękuje.

| Możecie kontynuować rozgrywkę.


Powrót do góry Go down
Anthony Skamander
Anthony Skamander

Zakon Feniksa
Zakon Feniksa
https://www.morsmordre.net/t5456-budowa#124328 https://www.morsmordre.net/t5494-hrabina#125516 https://www.morsmordre.net/t5473-thony#124691 https://www.morsmordre.net/f256-bexley-high-street-27-4 https://www.morsmordre.net/t5495-skrytka-bankowa-nr-1354#125517 https://www.morsmordre.net/t5479-anthony-skamander#124933
Zawód : Rebeliant
Wiek : 30
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Kawaler
You don't need a weapon when you were born one
OPCM : 25
UROKI : 45
ELIKSIRY : 1
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 1
CZARNA MAGIA : 1
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 11
Genetyka : Czarodziej

Klub szachowy - Page 6 Empty
PisanieTemat: Re: Klub szachowy   Klub szachowy - Page 6 I_icon_minitime17.04.19 12:01

Skamander tkał białą magię ze skupieniem. Nie była to sztuka w której uważał się za biegłego, lecz dziś różdżka nie zamierzała stawiać mu oporu. Była mu posłusznym towarzyszem. Czarno-magiczne drżenie ustawało. Powoli, z każdą chwila w której podsycali czarnomagiczmny kłąb białą magią, która zdawała się go powoli rozplatać, wchłaniać, a może też bardziej dusić, wiązać. Powietrze i magia wokół przestawała ciążyć swoim echem. Powietrze choć wilgotne, chłodne stało się w jakiś sposób przyjemniejsze.
Anthony skiną starszemu aurorowi. Musieli się zbierać. Nie chodziło tu tylko o wiszące nad nimi widmo Ministralnych patroli, lecz również sam fakt dokonanych zniszczeń. Spora część ekskluzywnego, magicznego budynku wymagała naprawy i zdecydowanie nie był on chętnym do tłumaczenia się z tychże oraz wymyślania przekonywujących bajek o tym, że tu tak już było jak przyszedł. Nie tracąc czasu udał się za Kieranem mijając większe kawałki marmurowego gruzu oraz nęcone deszczem tafle kałuż. Był przemoczony do suchej nitki. Zaciskał więc zęby kiedy zbliżali się do zewnętrza, gdzie było przeraźliwie zimno. Drgną niespokojnie kiedy poniósł się czyjś głos. Spiął ramię trzymające różdżkę, lecz ta okazała się nie potrzebna w starciu niezadowoleniem jednej, wyjątkowo wygadanej magicznej figury, która jakimś cudem uchowała się w całym zamieszaniu. Podeszła do nich fukając na nich już z oddali, traktując jak sprzątaczka karcąca dzieci, które naniosły błota do uprzątniętej sieni. Skamander nie mógł się więc nieco nie skrzywić. Tłumaczenie się przed Rowlem, choćby i takim, który za życia zrobił faktycznie coś pożytecznego było ostatnią rzeczą, jakiej w tym momencie chciał się poświęcić. Nie zamierzał się zatem wtrącać w napoczęty przez Rinehearta wywód. W tym czasie zajęty był maskowaniem zniecierpliwienia i pragnienia wrócenia do domu, do ciepłej wanny. Misja z którą tu przybyli została w końcu wykonana. Nic tu po nich. I faktycznie - już po chwili oboje byli wolni. Przemieszczali się jedną ulicą razem jeszcze chwilę, po czym się rozeszli. Zbliżał się świt.

|zt x2




Do not go gentle into that good night
Rage, rage against the dying of the light

Powrót do góry Go down
Mistrz gry
Mistrz gry

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ https://www.morsmordre.net/t2762-skrytki-bankowe-czym-sa#44729 http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : naczelny mąciciel
Wiek : odwieczny
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
Do you wanna live forever?
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej
Klub szachowy - Page 6 Tumblr_mduhgdOokb1r1qjlao4_500

Klub szachowy - Page 6 Empty
PisanieTemat: Re: Klub szachowy   Klub szachowy - Page 6 I_icon_minitime17.04.19 12:03

Widzę, że jak Mistrz Gry śpi, to użytkownicy harcują, ale pozwólcie mi się chociaż pożegnać. Sad

Magnus zdecydował się nie podejmować dalszej walki, zamiast tego wykorzystując wzniesiony przez przeciwników mur do uratowania siebie i swojego nieprzytomnego towarzysza; nie został zaatakowany, gdy przezornie zabierał z posadzki różdżkę Edgara, żadne zaklęcie nie dosięgło go również, kiedy przez potężną wyrwę w ścianie opuszczał klub - przemoknięty, obolały od upadku, ale cały. Nieprzytomny Edgar lewitował tuż obok niego, niezwykle blady, z szatami przesiąkniętymi krwią, która skapywała również po przechylającej się to w lewo, to w prawo płycie; Magnus zdawał sobie sprawę, że Rycerz potrzebuje jak najszybszej pomocy uzdrowiciela.

Anthony i Kieran nie podjęli próby pościgu, większym priorytetem obdarzając pulsującą za ich plecami anomalię. Najprawdopodobniej słusznie; niestabilna magia, karmiona wiązkami rzucanych w klubie zaklęć, drżała już tak mocno, że w każdej chwili groziła wybuchem, który swoim zasięgiem mógłby objąć nie tylko sam lokal, ale i dwie sąsiednie kamienice mieszkalne. Zakonnicy wykorzystali więc ostatnią chwilę, by opanować rosnące w siłę zagrożenie.

Edgar, ze względu na rozległość obrażeń, powinieneś rozegrać wątek z uzdrowicielem, w którym zostaną one uleczone.

Mistrz Gry dziękuje wszystkim za wspólną zabawę i sprawne odpisy, nie kontynuuje z Wami dalszej rozgrywki. <3


Powrót do góry Go down
Magnus Rowle
Magnus Rowle

Nieaktywni rycerze
Nieaktywni rycerze
https://www.morsmordre.net/t4426-magnus-phelan-rowle https://www.morsmordre.net/t4650-korespondencja-m-p-rowle-a https://www.morsmordre.net/t4655-careless-whisper https://www.morsmordre.net/f310-cheshire-farndon-posiadlosc-rowle-ow https://www.morsmordre.net/t4652-skrytka-bankowa-nr-1118 https://www.morsmordre.net/t4786-magnus-rowle
Zawód : reporter Walczącego Maga
Wiek : 35
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Żonaty
O mój słodki Salazarze, o mój słodki
Powiedz mi, że warto
Że przejdziemy przez to wszystko gładko
Będzie wiosna dla mych dzieci przez kolejne tysiąc lat
OPCM : 20
UROKI : 5
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 42
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 9
Genetyka : Czarodziej
Klub szachowy - Page 6 GleamingImpressionableFlatfish-small

Klub szachowy - Page 6 Empty
PisanieTemat: Re: Klub szachowy   Klub szachowy - Page 6 I_icon_minitime17.04.19 12:55

Uszli z życiem - cudem Edgar uszedł z życiem - a Magnusowi udało się go bezpiecznie przelewitować i umknąć z budynku Klubu Szachowego. Burke nie wyglądał dobrze, nie musiał być uzdrowicielem, by zaniepokoić się cichym oddechem i szatami zlepionymi zakrzepłą już posoką. Oddychał chrapliwie, niespokojnie, stracił dużo krwi. Musiał zabrać go do uzdrowiciela i to jak najprędzej. Cassandra miała ostatnio sporo pracy, ale nie była przecież jedyną, która mogła im pomóc. Wiedział, kto jeszcze nie będzie zadawać pytań i zatroszczy się o dyskrecję. Nieco zrezygnowany ściągnął Edgara z kamiennego katafalku i machnął ręką na Błędnego Rycerza, nie znosił podróżować tym przeklętym autobusem, lecz wytłumaczy się z tego łatwiej niż z lewitowania nieprzytomnego nestora rodu Burke przez pół Londynu na czymś, przypominającym marmurowy grobowiec.

zt Rycerze podkówka


Powrót do góry Go down
Kieran Rineheart
Kieran Rineheart

Gwardia Zakonu
Gwardia Zakonu
https://www.morsmordre.net/t5879-kieran-rineheart https://www.morsmordre.net/t5890-aedus#139383 https://www.morsmordre.net/t5891-aurorskie-sprawki#139384 https://www.morsmordre.net/f205-opoka-przy-rzece-wye-walia https://www.morsmordre.net/t5895-skrytka-bankowa-nr-1467 https://www.morsmordre.net/t5907-k-rineheart#139780
Zawód : szef zdelegalizowanego biura aurorów
Wiek : 53
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Wdowiec
I have a very particular set of skills, skills I have acquired over a very long career. Skills that make me a nightmare for people like you.
OPCM : 45
UROKI : 28
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 1
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 1
ZWINNOŚĆ : 10
SPRAWNOŚĆ : 7
Genetyka : Czarodziej
Klub szachowy - Page 6 Kl7tyVE

Klub szachowy - Page 6 Empty
PisanieTemat: Re: Klub szachowy   Klub szachowy - Page 6 I_icon_minitime22.07.19 18:55

2-4 stycznia 1957, wzmocnienie różdżki

Gdy tylko dowiedział się o tym, że znów istnieje możliwość wzmocnienia należącej do niego różdżki, nie wahał się ani chwili. Nawet jeśli cały proces wiązał się z kilkudniowym rozstaniem z najbardziej wierną mu towarzyszką, był w stanie jakoś to przeboleć. Ostatnim razem zdołał te kilka dni przetrwać, więc nie widział powodu, aby ta sztuka miała mu się nie powieść po raz kolejny. Choć do końca nie był w stanie pojąć wszystkich tych naukowych aspektów całej sprawy, postanowił zawierzyć w pełni pannie Pomfrey. W przeszłości nigdy nie pożałował tego, że zdał się na jej umiejętności. Jej wysiłek był godny podziwu, gdy stanowiła najważniejszy trzon jednostki badawczej Zakonu Feniksa, dbając o wsparcie dla tych, którzy stawali na pierwszej linii w walce z wrogiem. Z początku próbował dociekać, dlaczego różdżki niektórych wzmocnione zostały w pełni już przy pierwszym podejściu, a inne nie, lecz szybko się poddał, kiedy odkrył, że do zrozumienia zagadnienia potrzebna jest wiedza numerologiczna. Nauka zaklęć w latach szkolnych przychodziła mu z łatwością, jednak przyswajanie teorii wcale nie było takie proste dla kogoś, kto rwał się do działania. Potrafił usiedzieć nad książkami, jeśli ostatecznie musiał przyswoić sobie mądre treści, ale i tak szybko myślami uciekał gdzieś dalej. Czasem odnosił wrażenie, że pewne osoby po prostu rodzą się z powołaniem do nauki lub też z pewnymi predyspozycjami, które pozwalały łatwiej przyswajać sobie skomplikowane tajniki transmutacji lub magii leczniczej. Najbardziej jednak tajemniczym aspektem podobnych rozważań było podejrzenie, że ktoś mógł posiadać naturalny i przyrodzony talent do przyswajania czarnej magii. Czy tak rzeczywiście mogło być?
Może jemu pisana była biała magia – od zawsze wpisana w jego magiczny rdzeń, charakteryzująca go najbardziej jako czarodzieja. Nie bez powodu różdżka, która go wybrała, miała w sobie skryta łuskę smoka. Już od pierwszej chwili żyła z nim w całkowitej harmonii i nie zawodziła, jeśli nie próbował uparcie działać pomimo swych ograniczeń. Był świadom swoich ułomności, wiedział, że dalej musi rozwijać swój potencjał. Zdołał przeżyć tyle już lat, pomimo wykonywania jednego z najbardziej ryzykownych zawodów. Kiedy inni padali, niekiedy już na zawsze, on podnosił się i parł dalej do przodu. Irlandzki upór płynął w jego żyłach.
Wraz z Poppy udał się na w drugim dniu stycznia do miejsc, gdzie zdołał ustabilizować magię wraz Anthonym Skamanderem. Tamtego dnia mieli okazję stoczyć pojedynek z Rycerzami, ale wyszli z niego zwycięsko. Rineheart wciąż był pod wrażeniem tego, jak bardzo uzupełniali się podczas tamtego starcia. Talent do uroków, jaki przejawiał młodszy auror, był naprawdę wielki. Z tą dziedziną magii była zresztą związana trudna sztuka legilimencji. Wolał nie stawiać śmiałych tez w obszarze, w którym nie czuł się pewnie, jednak częstotliwość wyczuwania kłamstw i badania cudzych myśli być może miała na to wpływ. Praktyka czyni mistrza. Kieran zaś bardziej ostrożnie podchodził do wykorzystywania tej umiejętności, sięgając po nią przede wszystkim wtedy, gdy udzielał wymagających lekcji osobom zaufanym, a więc w pewnym stopniu bliskim. Dalej wierzył, że najlepszą drogą do wyćwiczenia najbardziej potężnego narzędzia do ochrony umysłu było bolesne zapoznanie się z urokami legilimencji.
Najpierw zajrzeli do sklepu Madam Primpernelle, gdzie znów produkowane były wspaniałe wonności. W powietrzu nie unosił się ten sam smród, co miesiąc wcześniej. Na zapleczu nie było też już śladu po zwęglonym ciele. Kieran uwolnił odrobinę swojej magii i zgarnął uzyskany pył do dwóch fiolek, które zaraz włożył ostrożnie do kieszeni płaszcza. Musieli udać się jeszcze do jednego miejsca.
Klub szachowy nie wyglądał już na zrujnowany. Od kiedy anomalie ustały czarodzieje wzięli sprawy w swoje ręce i poczynili pierwsze kroki ku naprawie sytuacji, zaczynając od przywrócenia dawnej świetności zniszczonym miejscom. Po przekroczeniu progu nie czekały na nich ogromne figury szachowe, które zechciałyby rzucić się na nowo przybyłe osoby. Zgodnie z wytycznymi uwolnił własną magię, aby pobudzić tę, co zagościła już w tym miejscu na stałe, niosąc ciepło i ukojenie. Powrót do tego miejsca, pomimo stoczonej tu batalii, zaowocował w miłe odczucia. Zachęcona jego poczynaniami magii przybrała fizyczną postać. Jasny pył osiadł na jednej z szachownic, a Kieran ostrożnie zgarnął go do dwóch fiolek, aby nie ograniczać się tylko do jednej próbki. Zaskakiwało go to, w jaki sposób coś tak ulotnego może nieść ze sobą moc, ale nie zadawał żadnych pytań, nie chcąc kłopotać Poppy douczaniem niezbyt wyuczonego w naukowych dziedzinach aurora. Wystarczy, że poniósł swoistą porażkę z przyswojeniem sobie starożytnych run, a liznął zaledwie podstawę. Wolał już skupić się na tym, w czym był najlepszy – tropieniu najgorszych szumowin i doprowadzaniu ich przed wymiar sprawiedliwości. Jednak funkcjonowanie Ministerstwa Magii stawało się coraz bardziej chore. Złapani zbrodniarze byli wypuszczani na wolność, a stróżowie prawa mordowani. Kiedy wracał myślami do tragicznego końca żywota Edith Bones, robiło mu się niedobrze. Pozbyli się jej z taką łatwością, a społeczeństwu mydlili oczy poprzez artykuły Walczącego Maga, od kiedy wydania Proroka Codziennego stały się nielegalne. Gdzie w tym wszystkim był sens? Jak czarodziejskie społeczeństwo mogło dopuścić do tak szybko postępujące degradacji wszelkiej moralności?
Z ponurymi myślami i szeregiem niewypowiedzianych obaw przekazał Poppy zdobyty pył oraz własną różdżkę, kiedy tylko odeskortował ją bezpiecznie do domu. Źle było ją poganiać przy pracy, a jednak u progu jej domostwa poprosił ją o jak najszybsze ukończenie prac. Miał nadzieję, że pojmie jego sytuację i nie pomylił się, gdy natrafił na wyrozumiałe spojrzenie czarownicy, w którym czaiła się także troska. Doceniał to, że nawet jego potrafiła traktować jak zwykłego człowieka. Od wielu lat był już tylko aurorem – maszyną do wykonywania brudnej roboty. Sam niekiedy czuł, że na swój sposób odrzucił elementarną część człowieczeństwa, gdy zdecydował się zapomnieć o życiu prywatnym i skupić na pracy. We własnym domu też pozostawał aurorem, nigdy nie tracąc czujności. Z biegiem lat przywykł do takiego trybu życia, nie czując znużenia. Tylko czasem, pomimo wszelkich wysiłków, zaczynał rozpamiętywać przeszłość i gdybać nad tym, jak dokonanie innych wyborów mogłoby wpłynąć na jego życie.
Po niecałych trzech dniach otrzymał od Poppy list z prośbą o spotkanie. Naprawdę udało jej się uzyskać efekty w krótkim czasie. Starał się na nią nie naciskać, a jednak mógł wywołać presję, gdy poprosił ją o możliwe najkrótszy czas trwania prac nad jego różdżką. Ale udało się. przybył, aby najlepszy materiał po selekcji odpowiadał anatomii różdżki i jego własnej. Spoglądał z ogromny zainteresowaniem na dokładnie odmierzającą adekwatne ilości substancji Poppy. Potrzebowała jeszcze godziny, ale Kieran był gotów dać go więcej, choć z kolejnymi przemijającymi minutami czuł coraz większe zniecierpliwienie. Gdy różdżka została mu wreszcie oddana, sięgnął po nią z poczuciem ulgi, która zalała ciepłą falą jego klatkę piersiową. Serdecznie jej podziękował, nawet jeśli jego głos zwyczajowo zabrzmiał dość szorstko; trudno było zmienić naturalny ton po tak wielu latach.
Z powrotem udał się do klubu szachowego pod osłoną nocy, aby tam właśnie sprawdzić swoją różdżkę, gdzie jego magia krążyła w powietrzu. Rzucał kolejne zaklęcia, zaczynając od tych najprostszych, pozostających w codziennym użyciu, stopniowo przechodząc do tych zaawansowanych. Lumos i Nox nie sprawiło mu żadnych problemów. Accio również podziałało bez zarzutu. Różdżka pozostawała w jego dłoni, wyczuwał jej ciepło i przepływ magii. Wydawała mu się mocniejsza nim sięgnął po bardziej wymagające czary. Rzucone Incendio sprawiło, że jeden z pionków na szachownicy zapłonął, lecz proste Balneo szybko pomogło zapanować nad sytuacją. Udane Clario nie wykryło niewidzialny osób w pobliżu, Carpiene też nie wykazało żadnego zagrożenia. Jego różdżka działała bez zarzutu. Nie wyrywała się z dłoni, nie szarpała, dość szybko ustabilizowała się, jak zwykle odnajdując harmonię pomiędzy sobą a swym właścicielem. W jakiś sposób Kieran był z niej niewiarygodnie dumny, nawet jeśli mogło wydawać się to dość śmieszne. Anomalie w końcu ustały, więc nie musiał bać się sięgania po różdżkę. Jej ciepło dodawało mu sił.
Uważał, aby nie pozostawić po sobie jednak żadnych śladów. Opuścił klub szachowy z jak największym spokojem, bardzo uważając na to, aby nie zostać zauważonym przez kogokolwiek. Na całe szczęście mieszkańcy obecni w okolicznych budynkach pogrążeni byli w solidnym śnie, ułatwiając mu tym samym zadanie. W jednej z wąskich uliczek pomiędzy budynkami zdecydował się teleportować, niezwykle doceniając fakt, że podstawowa forma przemieszczania się znów była w użyciu.

| z tematu (około 1300 słów)




(

idź wyprostowany wśród tych co na kolanach
wśród odwróconych plecami i obalonych w proch

)
Powrót do góry Go down
 

Klub szachowy

Powrót do góry 
Strona 6 z 6Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Morsmordre :: Londyn :: Dalsze dzielnice :: London Borough of Enfield-
Styl: Caelan + Cassandra + Justine

Forum oparte na serii książek J.K.Rowling, niektóre imiona i nazwy własne są jej własnością.
Opisy częściowo pisane w oparciu o Pottermore.
Autorskie opracowania oraz pozostałe treści forum są własnością intelektualną twórców,
zabrania się ich kopiowania.


Baner small nobg

Morsmordre 2015-20