Wydarzenia






 
IndeksIndeks  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Share | 
 

 Piwniczna pracownia alchemiczna

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5
AutorWiadomość
Valerij Dolohov
avatar

Jednostka badawcza (Rycerze Walpurgii)
Jednostka badawcza (Rycerze Walpurgii)
https://www.morsmordre.net/t4909-dolohov-budowa#106821 https://www.morsmordre.net/t5027-valerij-dolohov#107940 https://www.morsmordre.net/t5028-wybuchowy-alchemik#107941 https://www.morsmordre.net/f320-smiertelny-nokturn-27 https://www.morsmordre.net/t5026-valerij-dolohov
Alchemik, złodziej
30
Półkrwi
Kawaler
Śmierć będzie ostatnim wrogiem, który zostanie zniszczony.
6
2
29
0
0
6
0
4
Czarodziej

PisanieTemat: Piwniczna pracownia alchemiczna   23.07.17 14:38

First topic message reminder :

Pracownia Valeriego

Pomieszczenie jest ciemne i ponure. Centrum pomieszczenia stanowi palenisko z kotłem oraz kawałkiem stolika. Ogień paleniska jest głównym źródłem światła w pomieszczeniu. Ściany obłożone są książkami, fiolkami pustymi i wypełnionymi różnymi specyfikami, zmyślnymi aparaturami, butelkami pełnymi alkoholu, przedmiotami użytecznymi jak i niepotrzebnymi śmieciami. Wszystko co nie zmieściło się na półkach znalazło swoje miejsce w stertach uklepanych po kątach oraz na główkach gwoździ artystycznie poprzybijanych na ścianach tam gdzie tylko się dało byle tylko wycyganić trochę cennego miejsca. Tuż za wejściem znajduje się para krzeseł, których oparcia dla wygody są obłożone liniejącymi, zwierzęcymi skórami


Powrót do góry Go down

AutorWiadomość
Sigrun Rookwood
avatar

Rycerze Walpurgii
Rycerze Walpurgii
https://www.morsmordre.net/t5310-sigrun-rookwood https://www.morsmordre.net/t5379-astrid#121534 https://www.morsmordre.net/t5378-sigrun https://www.morsmordre.net/f100-harrogate-skala https://www.morsmordre.net/t5381-sigrun-n-rookwood#121544
łowczyni wilkołaków
28
Czysta
Wdowa


She wears the smell of blood
and death like a perfume


16
5
0
0
5
20
10
4
Metamorfomag
I am insane

PisanieTemat: Re: Piwniczna pracownia alchemiczna   31.12.17 17:42

Rookwood prychnęła pod nosem na wspomnienie mikstury. Nazwisko niewiele jej mówiło. Miała nadzieję, że to bujda, plotka, nieprawda; nikt nie powinien być tak głupi, by wręczać tym bestiom narzędzie do ręki. To jakby ułożyć usta do pocałunku z dementorem, by wyssał Ci duszę. Głupota. Sigrun po latach doświadczenia z wilkołakami widziała tylko jedno wyjście: wybicie ich wszystkich, co do jednego. Postrzegała ich jako potwory, wynaturzenia, podludzi, niegodnych istnienia i koegzystencji z jedyną godną rasą - czarodziejów czystej krwi. Dotknięci klątwą likantropii stali dla niej nieco wyżej niż mugole, największy brud tego świata, lecz wciąż życia byli niegodni. Miała świadomość, że w pracy często swej władzy nad używała; nie jeden wilkołak stracił przezeń życie, chociaż nie musiał. Rookwood żałowała jedynie, że podobny zabieg nie udał się z każdym futrzakiem jakiego na drodze spotkała.
-Co za kretynka - warknęła rozjuszona Sigrun -Co, chce aby to robactwo miało kontrolę nad sobą, kiedy zmieniają się w krwiożercze bestie?
Cóż za hipokryzja. Najpewniej sama zabiła w swym życiu więcej osób, niźli przeciętny wilkołak; sprawiało jej to radość, rozkosz, potrafiła z morderstwa czerpać niemal seksualną satysfakcję, lecz uważała to za przywilej czarnoksiężników, czarodziejów czystej krwi. Szlam i inne, nie w pelni ludzkie istoty nie miały prawa bytu.
Otwierała już usta, by wygłosić całą tyradę na ten temat, lecz w ostateczności zamknęła jadaczkę; Dolohov zdawał się już zdecydowanie bardziej zainteresowany łuską smoka i snutymi w myślach planami, do którego kociołka ją wrzuci. To już ją nie bardzo interesowało, liczyła jedynie, że zapamięta tę przysługę i odwdzięczy się w odpowiednim momencie: ona nie zapominała o tym, że mogła na niego liczyć. Także i tego wieczoru, bo pomimo szczątkowych informacji i niezbyt bystrego odpisu, odgadł jaki eliksir miała myśli.
-Tak, tak, dokładnie. Eliksir grozy - przytaknęła Sigrun, łapiąc się na myśli, że nazwa ta brzmi głupio. Niewazne, wazne, że działa. A na alkohol nigdy nie trzeba było ją długo namawiać. Chwycila za szklankę, stuknęła nią o szkło Valerija, po czym oboje wypili jednym haustem ich zawartość. Paliło w gardło bardziej, niż by sobie tego życzyła.
Zaraz potem Dolohov wręczył jej niewielką fiolkę wypełnioną czarnym eliksirem, pachnącym rosą, a łowczyni dźwignęła się z miejsca. Ona także miała swoją robotę. Pożegnawszy się z alchemikiem, opuściła na prędce zarówno jego piwnicę, jak i rodzinną kamienicę.

| ztx2





A witch ought never to be frightened in the darkest forest, because she should be sure in her soul thatthe most terrifying thing in the forest was her

Powrót do góry Go down
Valerij Dolohov
avatar

Jednostka badawcza (Rycerze Walpurgii)
Jednostka badawcza (Rycerze Walpurgii)
https://www.morsmordre.net/t4909-dolohov-budowa#106821 https://www.morsmordre.net/t5027-valerij-dolohov#107940 https://www.morsmordre.net/t5028-wybuchowy-alchemik#107941 https://www.morsmordre.net/f320-smiertelny-nokturn-27 https://www.morsmordre.net/t5026-valerij-dolohov
Alchemik, złodziej
30
Półkrwi
Kawaler
Śmierć będzie ostatnim wrogiem, który zostanie zniszczony.
6
2
29
0
0
6
0
4
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Piwniczna pracownia alchemiczna   26.01.18 16:23

Piwniczne okienko było uchylone. Wciąż było czuć wilgoć z którą alchemik starał się walczyć i z tego też powodu palenisko używane do grzania kotła w tym momencie grzało całe pomieszczenie paląc się mocnym ogniem goniącym tkwiącą w szczelinach posadzki wodę za okno. Sam Dolohov chodził wzdłuż swojej pracowni w tą i z powrotem trzymając w dłoni kartkę spisaną przez nikogo innego jak siebie samego. Wypełniona była od góry do dołu, od lewej do prawej gąszczem numerologicznych obliczeń. Wszystkie były skomplikowane i zawiłe. Dotyczyły kilku konkretnych przypadków dając tym samym po przeliczeniu kilka konkretnych obliczeń. Przypadkami byli chorzy na sinicę. Dolohov przeprowadził gruntowny zestaw pytań dotyczący tego przy jakich zaklęciach zaznawali jej objawów oraz tego przy jakim konkretnie uroku choroba pochłonęła ich doszczętnie. Następnie Valerij przeanalizował rzeczone czary pod kątem numerologicznym w sposób chorobliwie skrupulatny. Nie miał bowiem co do tego złudzeń, że odpowiednie czary przyciągają odpowiednie anomalie, które niczym pasożyty podczepiały się i zaburzały strukturę zaklęć by dostać się z powietrza, otoczenia przez różdżkę do ofiary - czarodzieja. W tym momencie należało doszukać się analogi i sformować wniosek. Do tego potrzebował jeszcze czasu.
Stojące na jego stoliku fiolki, ku którym przeniósł swoje spojrzenie a w których znajdowały się próbki ziem z miejsc w których wystąpiła anomalia. Przeważnie ziemi, lecz były też gałązki, trafił się ślimak - wszystko to było zalane alchemicznym naparem tak samo jak kawałki próbek pobranych od pacjentów. Był to odczynnik mający zmierzyć czarno magiczne stężenie cząstek powiązanych z anomaliami. Stężenie to było szacowane właśnie przez ta ciecz, która w przeciągu kolejnej doby w zależności od stężenia miała przyjąć różne odcienie zieleni. Potem należało to wszystko porównać - wyniki czarnomagicznych cząstek bytujących na terenach anomaliowych, z tymi zawiązanymi w chorych do uroków jakich ci chorzy użyli, a które to doprowadziły do zakażenia.
Potrzebował na to jeszcze chwili. W tym czasie jeszcze raz przeliczy zaklęcia przypadku numer trzy. Chyba wkradł mu się błąd...

|Badania Barwinka (Etap I, 1.3 a), numerologia II


Powrót do góry Go down
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Mistrz gry
n/d
n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Piwniczna pracownia alchemiczna   26.01.18 16:23

The member 'Valerij Dolohov' has done the following action : Rzut kością


'k100' : 60


Powrót do góry Go down
Valerij Dolohov
avatar

Jednostka badawcza (Rycerze Walpurgii)
Jednostka badawcza (Rycerze Walpurgii)
https://www.morsmordre.net/t4909-dolohov-budowa#106821 https://www.morsmordre.net/t5027-valerij-dolohov#107940 https://www.morsmordre.net/t5028-wybuchowy-alchemik#107941 https://www.morsmordre.net/f320-smiertelny-nokturn-27 https://www.morsmordre.net/t5026-valerij-dolohov
Alchemik, złodziej
30
Półkrwi
Kawaler
Śmierć będzie ostatnim wrogiem, który zostanie zniszczony.
6
2
29
0
0
6
0
4
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Piwniczna pracownia alchemiczna   27.01.18 0:49

Przyjrzał się dokładniej zapisywanemu równaniu zdając sobie po chwili sprawę z tego, że tonie błąd tylko niewyraźnie zapisany znak. Poprawił go wyraźniej, a potem jeszcze raz wszystko przejrzał stojąc i trzymając pergamin w rękach. Wystarczająco dużo przesiedział przy biurku wyprowadzając te wszystkie wyliczenia. Potrzebował odskoczni i taką sobie też zapewniał.
Gdy wszystko zdawało się wyglądać na poprawne odłożył pergamin na biurko, dołożył do ognia drewna i zaczął przyglądać się probówkom i kolorze znajdującej się w niej cieczy. Woda mętniała w niektórych. Należało zbroić się jednak w cierpliwość. Nie zamierzał przekazać Cassandrze błędnych informacji, które mogły zniweczyć tak skrupulatnie przygotowanych przez nią badań. Wszystko musiało być dopięte na ostatni guzik. Uzbroił się więc w cierpliwość tak jak zwykle to bywało gdy na efekty pewnych alchemicznych eksperymentów należało czekać. Nie miał z tym problemów. Tak w końcu wyglądała jego codzienność -na czekaniu.
Gdy barwa się wyklarowała, a rezultat badania dało się jednoznacznie określić Dolohov zapisał spostrzeżenia, dokonując kolejnych wyliczeń i zestawiając je z tymi których sam dokonał. Zadumał się dłużej nad sformowaniem wniosku, który ze starannością zapisał na pergaminie,a który wraz z dokumentacją zamierzał dostarczyć wiedźmie. To był długi dzień, a może już noc...?

|zt


Powrót do góry Go down
Valerij Dolohov
avatar

Jednostka badawcza (Rycerze Walpurgii)
Jednostka badawcza (Rycerze Walpurgii)
https://www.morsmordre.net/t4909-dolohov-budowa#106821 https://www.morsmordre.net/t5027-valerij-dolohov#107940 https://www.morsmordre.net/t5028-wybuchowy-alchemik#107941 https://www.morsmordre.net/f320-smiertelny-nokturn-27 https://www.morsmordre.net/t5026-valerij-dolohov
Alchemik, złodziej
30
Półkrwi
Kawaler
Śmierć będzie ostatnim wrogiem, który zostanie zniszczony.
6
2
29
0
0
6
0
4
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Piwniczna pracownia alchemiczna   28.03.18 19:40

18 V

Jak zwykle był wieczór bo też taką porą najlepiej mu się pracowało - kiedy większość domowników już spała, a on sam właściwie się budził do życia. Do swojego prawdziwego życia wypełnionego tajemnicą, ingrediencjami, bulgoczącym kotłem, trzaskającym pod nim paleniskiem, dymem, nauką i przede wszystkim magią. Wydobywał ją z każdej cząstki mniej, bardziej ożywionej, jak i nieożywionej materii przy pomocy wyszukanych, długotrwałych procesów. Tak miało być i dziś. W pracowni oświetlonej pół tuzinem świec, trzymając w oczodole powiększające szkiełko wyrywał z wypchanego jeżozwierza pincetą kolce. Nie byle jakie, lecz te szczególne, które zmieniały swój odcień z jasnego na ciemny na swej długości częściej niż czterokrotnie. Nucił przy tym pod nosem jakaś rosyjską balladę w tym samym języku. Za jego plecami w kotle bulgotała ziołowa baza pod eliksir składająca się z utartego żywego imbiru i garści suszonego lubczyku. Rozpościerał on w pracowni pikantno-słodką woń przywodzącą na myśl jakiś dziwny rosół.
Gdy wybrał pięć kolców zaczął ścierać je na tarce o drobnych oczkach uważając by pył z ciemnej części nie mieszał się z jasnym - w tym celu ucierał ingrediencję nad dwoma talerzykami i przed przejściem na inny odcień przecierał dokładnie narzędzie swojej pracy. Był to proces mozolny, jednak on ani na chwilę nie tracił zainteresowania. Gdy skończył - jasny pył z kolców jeżozwierza wymieszał w moździerzu z aloesem. Gdy powstała jednolita masa podszedł z nią do kotła i wyłożył ją do wody, która momentalnie zmętniała przybierając barwę rozwodnionej gliny albo jak ktoś wolał być podręcznikowym gestapo - mleczny. Dolał do naparu następnie trzy pinty zimnej wody. Zamieszał różdżką, której koniec po tym oblizał. Zamlaskał kilkakrotnie badając gorycz uzyskanego naparu w którym ostatecznie w tym właśnie momencie ułożył bezoar, który ciężko opadł na dno. Dolohov wyczekiwał następnie aż napar się zagotuje, a gdy to nastąpiło dosypał resztę pyłu z kolców jeżozwierza.

|Gotuję: antidotum na niepowszechne trucizny; Zużywam: bezoar; Alchemia V; Eliksiry +29


Powrót do góry Go down
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Mistrz gry
n/d
n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Piwniczna pracownia alchemiczna   28.03.18 19:40

The member 'Valerij Dolohov' has done the following action : Rzut kością


'k100' : 44


Powrót do góry Go down
Valerij Dolohov
avatar

Jednostka badawcza (Rycerze Walpurgii)
Jednostka badawcza (Rycerze Walpurgii)
https://www.morsmordre.net/t4909-dolohov-budowa#106821 https://www.morsmordre.net/t5027-valerij-dolohov#107940 https://www.morsmordre.net/t5028-wybuchowy-alchemik#107941 https://www.morsmordre.net/f320-smiertelny-nokturn-27 https://www.morsmordre.net/t5026-valerij-dolohov
Alchemik, złodziej
30
Półkrwi
Kawaler
Śmierć będzie ostatnim wrogiem, który zostanie zniszczony.
6
2
29
0
0
6
0
4
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Piwniczna pracownia alchemiczna   07.04.18 16:11

Pył po zetknięciu z powierzchnia naparu zajął się ogniem nie pozostawiając po sekundzie po sobie jakiegokolwiek śladu. Dolohov pomieszał nad naparem różdżką w konkretny sposób celem wydobycia pożądanej magii. Obserwował po tym taflę naparu przez kolejny kwadrans. Będąc upewnionym, że wszystko przebiegło po jego myśli, a eliksir się udał, zdjął kocioł znad paleniska i przelał zawartość do wiadra w którym mikstura miała odpoczywać i stygnąć. Valerij bardzo dokładnie chochlą oskrobał zawartość kociołka, który następnie zasypał solą i zalał wodą. Poruszył nad całością różdżką pozostawiając złoty kociołek do odmoknięcia. Chciał w ten sposób zdezynfekować kociołek z magicznych zaburzeń, które mogły nagromadzić się w porach kotła. Przeważnie nie stosował podobnych zabiegów uważając, że zanieczyszczenia pozostałe po tradycyjnym płukaniu mają marginalny wpływ na kolejny gotowany specyfik, jednak dzisiejszej nocy planował zabrać się za trudne zlecenie dotyczące ich sprawy.
Po tym, jak tak zostawił kociołek podszedł do kawałka stołu, na którym czekały sporządzone przez niego notatki. Wszystkie byłe efektem wczorajszej wizyty w B&B, gdzie wraz z lady Burke próbował wyznaczyć ingrediencje, które w kontakcie z włosiem buchonorożca osiągały najbardziej stabilne efekty przy zachowaniu odpowiedniego poziomu mocy pozwalającego na wykreowanie przez Valerija pożądanego efektu końcowego. Alchemik przeczytał wszystkie sporządzone przez siebie spostrzeżenia, przypominając sobie problematykę zagadnienia nad którym w tym momencie pragnął popracować. W niewielkiej skrzyneczce stojącej obok znajdowały się rzeczone ingrediencje. Roztworzył ja gdy skończył wyjmując ingrediencje. Najwięcej było rzeczonego włosia buchnorożca mającego stanowić serce eliksiru. W trakcie badań trafił na trop tego, że bezoar doskonale komponował się z sierścią, tworząc w połączeniu i przy odpowiedniej temperaturze na powierzchni błękitna skorupę. Był to pewien postęp, jednak Valerij ciągle nie mógł dojść do tego, jaka ingrediencja roślinna mogłaby z powodzeniem wejść w skład eliksiru. Mógł wybrać tylko jedną. W tym momencie miał do tej pozycji dwóch pretendentów w postaci mięty oraz skrzeloziela. Potrzebował przeprowadzić dodatkowych testów. Wyjął więc liczne probówki, rurki, kolby i zabrał się za dzieło.

|Badania: mikstura kryształu, etap II c, E= 24


Powrót do góry Go down
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Mistrz gry
n/d
n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Piwniczna pracownia alchemiczna   07.04.18 16:11

The member 'Valerij Dolohov' has done the following action : Rzut kością


'k100' : 88


Powrót do góry Go down
Valerij Dolohov
avatar

Jednostka badawcza (Rycerze Walpurgii)
Jednostka badawcza (Rycerze Walpurgii)
https://www.morsmordre.net/t4909-dolohov-budowa#106821 https://www.morsmordre.net/t5027-valerij-dolohov#107940 https://www.morsmordre.net/t5028-wybuchowy-alchemik#107941 https://www.morsmordre.net/f320-smiertelny-nokturn-27 https://www.morsmordre.net/t5026-valerij-dolohov
Alchemik, złodziej
30
Półkrwi
Kawaler
Śmierć będzie ostatnim wrogiem, który zostanie zniszczony.
6
2
29
0
0
6
0
4
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Piwniczna pracownia alchemiczna   16.05.18 16:24

W rurkach bulgotało, "blupało" i stękało. Napar testowy ważony w kolbie uciekając przez pożółkłą rurkę zmieniał swą barwę z przezroczytego, na granatowy, by następnie po wycieknięciu i połączeniu się z mdło różowa wodą w podłużnej fiolce przybrać odcień głębokiej zieleni. Valerij pomieszał probówkową na którą to wytrwale zezował. Pod wpływem tegoż zabiegu na ściankach tejże osadził się kożuch podobny do tego, który wyściela powierzchnię zagotowanego mleka. Rosjanin hymknął przeciągle, chwytając w ten sam czas pióro którym odnotował zapalczywością efekt, jak i wnioski, które były w tym przypadku kluczowe. Zadowolony z siebie wstał z krzesła na którym garbił się przez ostatni czas. Przeciągnął się i drapiąc po brodzie udał się w stronę swojego barku. Wynalazł butelkę orzechówki, nalał jej sobie do szklanki. Posiorbując podszedł do złotego kociołka, który był w trakcie odmakania. Po tym, jak dopił resztę trunku, a szklankę odstawił na bok, podwiną rękaw koszuli i umoczył rękę. Dłonią ślizgał się po wewnętrznej powierzchni magicznego garnka. Nie czuł spiekoty na opuszkach. Było więc dobrze. Przechylił kocioł wylewając wodę do kratki. Umył go i dokładnie osuszył. Przed ustawieniem nad paleniskiem wysmarował ze skrupulatnością dno kotła mirrą. Następnie stał nad kotłem trzymając dłoń ja jego zewnętrznej ścianie - badał w ten sposób temperaturę. Gdy powierzchnia z którąś się stykał była już gorąca, a zapach mirry wręcz dusił sięgnął po słoik z wodą w którym to od trzech ni marynował się kamień księżycowy z liśćmi waleriany. Zawartość roztworzonego słoika znalazła się wewnątrz kotła. Podniósł się przy tym wielki obłok aromatycznej pary. Gdy rozbiegła się po pracowni, a Dolohov był wstanie dostrzec powierzchnię ważonej mikstury doprawił ją łyżka stołową olejku różanego. Poruszył nad wywarem różdżką i nakrył go pokrywką. Zaczął zastanawiać się jakiej ingrediencji zwierzęcej powinien użyć mając oczywiście na uwadze obecną konsystencję wywaru. W grę wchodziły wyłącznie pióra mające wpłynąć na lekkość. Oczywistym wyborem były pióra memortka, zebrane koniecznie po śmierci, a nie za życia. Miały doskonały wpływ na tak potrzebną z założenia retorykę zażywającego. Do tego, hm... Dolohov błądził swym wzrokiem po przeszklonych gablotkach decydując się ostatecznie również na pawie pióro - dumne, silne, dobrze komponujące się ze złotem. To też nalazło się w kotle. Zaraz po tym, jak w pieniącym się naparze znikły chorągiewki pierza, Valerij wrzucił do gara złotą obrączkę. Piana momentalnie w tym momencie opadła, zniknęła. Alchemik zaś ze skupieniem zaczął mieszać wywar obserwując jego zmieniającą się konsystencję. Gdy po zaobserwowaniu wszystkich parametrów zdobył pewność że już czas - dodał serce eliksiru, krew jednorożca.

|Felix Felicis, zużywam krew jednorożca od Dei, A=V, E=29


Powrót do góry Go down
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Mistrz gry
n/d
n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Piwniczna pracownia alchemiczna   16.05.18 16:24

The member 'Valerij Dolohov' has done the following action : Rzut kością


'k100' : 47


Powrót do góry Go down
 

Piwniczna pracownia alchemiczna

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 5 z 5Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Morsmordre :: Mieszkania :: Centrum :: Śmiertelny Nokturn 27-
Styl: Evandra + Cassandra



Forum oparte na serii książek J.K.Rowling, niektóre imiona i nazwy własne są jej własnością.
Opisy częściowo pisane w oparciu o Pottermore.
Autorskie opracowania oraz pozostałe treści forum są własnością intelektualną twórców,
zabrania się ich kopiowania.



Baner small nobg

Morsmordre 2015-18