Morsmordre
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.
Wydarzenia


Ekipa forum
Login:

Hasło:

Jayden Vane
AutorWiadomość
Jayden Vane [odnośnik]26.07.17 23:34



 

T H E   L O S T   B O Y

Jayden Vane


A night under the stars

Chapter II

.001
Na start banalnie - jaki jest ulubiony kolor Twojej postaci?
kolor
Krukońskie barwy, czyli jak najbardziej wszystkie odcienie niebieskiego. Ten kolor kojarzy się z otwartą przestrzenią, wodą, morzem, a w szczególności z niebem. W sumie to głównie dlatego Jayden ukochał sobie te barwy i ma słabość do wszelkiego błękitu i granatu. Do tego niebieski jest kolorem pełnym symboliki. Można w nim znaleźć uduchowienie, pokój, spokój, czystość i chłód, lecz również dynamizm, kreatywność i inspirację. Niebieski to także kolor przyjaźni, a JJ to osoba, która, jak się przywiązuje, to całym sobą. Prócz nieba jednak kojarzy mu się również z relacjami z dziadkiem, a także latami spędzonymi w Hogwarcie, gdzie spotkał większość swoich współczesnych przyjaciół. Do tego całkiem dobrze mu w tym kolorze i jeśli już wybiera ubrania w tej palecie barw, chociaż nie można również odmówić skłonności profesora ku czerni. Ten elegancki, klasyczny kolor idealnie łączy się z niebieskimi odcieniami, tworząc prawdziwie gwieździste wrażenie.

.002
Wykonaj "w imieniu" swojej postaci test MBTI. Jaki otrzymałeś wynik? Czy się z nim zgadzasz? Dlaczego?
osobowość

Umysł
Ekstrawertyk 99%

Energia
Intuicyjny 67%

Natura
Zasady 71%
Logika 29%

Taktyka
Poszukujący 71%

Identyfikacja
Asertywny 94%



Ludzie o osobowości Działacza to prawdziwe wolne duchy. Często są duszami towarzystwa, bardziej jednak niż zwykła ekscytacja i przyjemność chwili pociągają ich więzi społeczne i emocjonalne, które nawiązują z innymi. Obecność tych czarujących, niezależnych, energicznych i empatycznych osób, które stanowią 7% społeczeństwa, łatwo można odczuć w grupie. Nie chodzi im jednak tylko o błyszczenie w towarzystwie. Działaczy kształtuje ich wizjonerska natura, która pozwala im czytać między wierszami z energią i zaciekawieniem.

Z testu wynika, że Jayden to Działacz w wersji ENFP-A. Jayden zmienił się na przestrzeni fabuły i mimo że jego ekstrawertyczne zachowanie zostało przytłumione, nie można powiedzieć, że stał się innym człowiekiem. Nigdy nie starał się być w centrum uwagi, nie zabiegał o nią, a jednak potrafił odnaleźć się w każdej grupie. Każdy też wiedział, kim profesor był i jaki był. Fascynacja relacjami między ludźmi wciąż w nim pozostała, a emocje to ciągle najważniejsza droga komunikacji mimo że przytłumione. Oczywiście nie jest tym samym naiwnym dzieckiem co na początku, lecz wciąż pozostaje wierny swoim wartościom, umie o nie zawalczyć, a dla rodziny oraz przyjaciół pozostaje lojalnym towarzyszem. Misją Vane'a jest szerzenie dobra i walczenie o nie, jeśli tylko zajdzie taka potrzeba, dlatego można śmiało powiedzieć, że astronom nie raz i nie dwa wylądował - i zapewne wyląduje - w tarapatach. Ciężko mu się jednak temu przeciwstawić, szczególnie że Jayden jest silnie empatyczną osobą. Nawet najdrobniejsze nawiązanie więzi emocjonalnych z innymi, daje mu motywację do dalszego działania, a porażka boli dwa razy mocniej. Wbrew pozorom ów emocjonalność prowadzi często do nadkruszenia jego wrażliwości. Wcześniej poświęcał wiele czasu na pomaganiu innych, badaniu, eksploracji ludzkości, uczuć, jednak gdy już znalazł swoje miejsce u boku rodziny, zaczął patrzeć na świat inaczej. Dokładniej, pełniej. Jest to ciekawe, obserwowanie go w takiej odsłonie i być może wyobraźnia wraz z odwagą poniosą go ku wielkim rzeczom.

.003
Jakie marzenie miała Twoja postać w dzieciństwie? Jak widziała swoją przyszłość?
dzieciństwo
Gdy był jeszcze bardzo mały i niewiele wiedział o astronomii, Jay zamierzał dolecieć na księżyc. Co ciekawe podjął się ów próby gdy miał niecałe trzy lata, gdy dosłowne wyleciał z wózka swojej piastunki. Po prostu lewitował, mając w głowie tylko jedno - dosięgnięcie gwiazd. Co prawda nie miał pojęcia, że mógłby nie przeżyć całej drogi, ale to nie było istotne. Ważne było, że właśnie siebie chciał zobaczyć, jak to jest. Tak naprawdę znaleźć się w przestrzeni kosmicznej i móc patrzeć na Ziemię z tamtej perspektywy. Teraz oczywiście tego nie pamięta, ale ów marzenie było tak silne, że ów lewitacja była równocześnie pierwszym objawem magii w ciele profesora. Z biegiem czasu marzenie to się zmieniało, jednak wciąż ta pierwotna jego forma tkwi w sercu Jaydena. Swoją przyszłość widział jako badacza meteorytów, którym jest jego dziadek - nigdy nie planował zostać profesorem, ale wszystko potoczyło się własnymi torami.

.004
Jak wyglądało pierwsze zauroczenie Twojej postaci? Jeżeli jeszcze nie miało miejsca - jak myślisz, jak będzie wyglądać?
zauroczenie
Pierwszym i jedynym zauroczeniem Jaydena do tej pory była jego żona. Pomonę poznał w roku 54', gdy rozpoczęła pracę w Hogwarcie jako nauczycielka zielarstwa. Co prawda spotkali się już wcześniej jako uczniowie, jednak było to tak ulotne widzenie, że nie zapadło im w pamięci. Dopiero zapoznali się bliżej w dorosłym życiu i w krótkim czasie zostali dobrymi przyjaciółmi. Vane nie miał wobec kobiety żadnych poważniejszych zamiarów, bo nie interesowały go romantyczne związki i nie potrzebował ich w swoim życiu. Relacja z Pomoną jednak nabrała tempa po kilku latach znajomości i profesor zrobił pierwszy krok, nie zamierzając okłamywać czarownicy co do swoich uczuć. Nigdy zresztą nie był dobrym kłamcą, więc ukrywanie się z nimi nie miałoby sensu. Ich związek rozpadł się jednak w tym samym czasie, kiedy nastąpił poród ich synów - kobieta odeszła bez słowa, wybierając Zakon Feniksa ponad rodzinę.

.005
Co o Twojej postaci mówi jej różdżka i w jaki sposób objawiają się u niej te cechy charakteru?
różdżka
Jabłoń - Drzewo cechuje przydatność w sprawach związanych z ideałami, honorem, szlachetnymi zamiarami. Dla osób o czarującej osobowości. Źle współgra z czarną magią. Ogromna moc. Szczery i nie potrafiący kłamać profesor jest idealnym materiałem na właściciela różdżki zrobionej właśnie z drzewa jabłoni. Jayden głęboko wierzy w swoje ideały, nie można się więc dziwić, że czarodziejska broń idealnie zgrywa się z jego osobą. Jest nieuleczalnym optymistą i w każdej sytuacji szuka chociażby trochę światła, co nie tylko jemu nie pozwala tracić wiary, ale również osobom w jego otoczeniu. Każdy jego czyn jest nasiąknięty bezinteresownością i chęcią niesienia pomocy. Co prawda czarującą osobowość zostawiam do własnej oceny, ale na pewno nie zawiedzie. Bo szlachetne zamiary wciąż zostaną jego główną motywacją. Skrzydło żądlibąka - Dla osób kreatywnych, często bujających w obłokach lub wesołków płatających figle. Wystarczy spędzić z nim kilka minut, by wiedzieć, że to myśląca nieszablonowo i potrafiąca zaskakiwać swoim spojrzeniem na świat nawet po wielu latach znajomości.

.006
Czy Twoja postać wciąż posiada swoją pierwszą różdżkę? Jeżeli nie - w jakich okolicznościach ją straciła? Jeżeli tak - czy ma do niej sentyment?
różdżka II
Wciąż ma swoją różdżkę, którą kupił u Ollivandera na Ulicy Pokątnej i jest do niej niezwykle przywiązany z tego względu, że towarzyszyła mu przez całą edukację, później rozwój, a teraz również jest z nim, gdy teraz ponownie znalazł się w Hogwarcie. Jayden, chociaż się taki nie wydaje, jest niezwykle sentymentalny i posiada kilka rzeczy, które zawsze wywołują u niego ciepłe wspomnienia. Jedną z nich jest właśnie wykonana z jabłoni różdżka. Patrząc na nią, przypomina sobie wszystkie ważniejsze wydarzenia z nią związane - w tym oczywiście zakup. Uchroniła się go od kilku poważniejszych kłopotów i tych mniejszych również. Jest to nie tylko martwe drewno, ale czasami, gdy Jay bywa niezwykle poruszony, wyczuwa lekkie drgania pochodzące jakby z głębi różdżki, co pozwala na nowo mu się skupić i oczyścić umysł.

.007
Psidwak czy kuguchar?
zwierzęta
Psidwak ma więcej energii i mógłby towarzyszyć swojemu właścicielowi nie tylko podczas długich spacerów, lecz również pilnować domu. I zapewne nosiłby jakieś astronomiczne imię. Co prawda Jay nigdy żadnego zwierzęcia nie posiadał prócz ptaków roznoszących listy, a jedyny kontakt, jaki miał z magicznymi stworzeniami, odbywał się na zajęciach w Hogwarcie, nie sprawiło, że zniechęcił się do posiadania jednego z nich. Po prostu chwilowo nie ma do tego głowy i może to i lepiej, bo zapomniałby takiego psidwaka nakarmić i byłby spory kłopot. Co nie zmienia faktu, że z czworonogiem pod jednym dachem dogadałby się o wiele łatwiej niż z niezależnym kugucharem.

.008
Czy bogin Twojej postaci ulegał zmianom na przestrzeni lat? Jeżeli tak - dlaczego? Jakie wcześniej przyjmował formy?
bogin
Jako dziecko zapewne miał jakiegoś banalnego bogina, jednak z czasem zaczęła się Wielka Wojna Czarodziejów, która odsłoniła prawdziwe oblicze strachu. Uczniowie Hogwartu raz po raz dostawali wiadomości o utracie bliskich i ów lęk spadł również na Jaydena, pozostając z nim na lata. W ciągu ostatnich miesięcy Vane musiał się zmierzyć z tym strachem i chociaż okazał się on dojmujący, nie zniszczył go zupełnie. Wraz z założeniem rodziny oraz ciążą Pomony bogin astronoma przybrałby zapewne postać jego żony oraz dziecka umierających podczas porodu. Teraz jednak posiada formę martwych ciał żony i synków.

.009
W jaki sposób Twoja postać odreagowuje stres?
stres
Aktualna sytuacja w Wielkiej Brytanii jest jednym wielkim stresem, ale Jayden nie pozwala, by wkradł się on w jego codzienność. Jako osoba wyznająca zasady logicznego myślenia, nie potrafi pojąć tego, co się dzieje i jak jedni mogą krzywdzić drugich. Vane przeżywa to wszystko i nosi w sobie - często zanurza się w astronomii, by o tym nie myśleć lub rozmawia z kimś sobie zaufanym, by odegnać od siebie narastającą frustrację. Niestety zaufanych ludzi jest w jego otoczeniu coraz mniej.

.010
Twoja postać jest skowronkiem - lubi wcześnie wstawać i zasypiać, czy sową - późno chodzi spać i późno wstaje?
sen
To dość ciężkie pytanie do profesora astronomii i naukowca w tej dziedzinie. W końcu biorąc wszystkie argumenty za i przeciw, powinno się oczekiwać, że noc jest właśnie głównym czasem pracy Jaydena. A do tego Vane to człowiek poświęcony swojej pracy, dlatego właśnie tak się dzieje. JJ nie spędza nocy jak każdy obywatel tylko szaleje w papierzyskach i czerpie radość z każdej chwili spędzonej w swoim żywiole. Tak po prawdzie to nie mam pojęcia jak funkcjonuje Jay. Całe noce spędza na obserwacjach, a później w dzień uczy także... Odkąd został ojcem, docenia każdą wolną chwilę na odpoczynek. Przysypia gdy tylko może, więc może jest trzecia opcja? Pół-sowa pół-skowronek?

.011
Jak Twoja postać reaguje na krytykę - zarówno ze strony nieznajomych, jak i bliskich osób?
krytyka
Jeśli krytyka jest dobrze uargumentowana, logiczna, spójna, Jayden przyjmuje je jako dobre rady. Dzięki nim może stawać się lepszym człowiekiem, astronomem, nauczycielem, przyjacielem, mężem lub wkrótce też ojcem. Jeśli ktoś zarzuci mu pewną nieprawidłowość, od razu stara się analizować swoje działania i dostrzegać możliwe błędy. Jednak taka sytuacja jest możliwa jedynie jeśli ów krytyka byłaby konstruktywna zarówno od nieznajomych jak i bliskich mu osób. Chociaż od tych ostatnich pewnie i tę mniej konstruktywną, by rozważył i wziął pod uwagę. Już parę podobnych sytuacji się zdarzyło, w których zarzucano mu niekompetencję, naiwność lub nawet zdradę - w każdej z nich bronił swojego zdania bez względu na wszystko z dozą stanowczości.

.012
Jakie jest ulubione miejsce Twojej postaci i dlaczego?
miejsca
Ciężko jednoznacznie stwierdzić, bo Jay ma słabości do dwóch miejsc. Uwielbia swój rodzinny dom ze względu na wspaniałe dzieciństwo, które tam spędził. Do tego zapach ciasta z wiśniami - popisowy numer pani Vane - rozchodzący się po całym budynku jest wręcz hipnotyzujący i aż nie chce się opuszczać znajomych ścian. Drugim miejscem, do którego Jayden ma niesamowity sentyment to, chyba nie będzie zaskoczenie, Hogwart. Jest zwyczajnie przywiązany do zamku ze względu na wspomnienia z własnej nauki oraz cały swój siedmioletni staż pracowniczy. Ciężko byłoby mu się zdecydować, które miejsce woli bardziej, bo oba kojarzą mu się niesamowicie pozytywnie, ale w końcowym rozrachunku zapewne wygrałby rodzinny dom z bliskimi w środku. Teraz tym bardziej tęskni za rodzicami z tego względu, że pozostali w Londynie, a Jayden nie rejestrował różdżki. Teraz jednak stara się odnaleźć swoje własne miejsce w dawnym domu pradziadków, tworząc go swoim razem z rosnącymi synami. Nie jest to jednak takie proste - Upper Cottage niesie w sobie wiele radosnych wspomnień, lecz również przerażająco bolesnych.

.013
Czy Twoja postać ma jakieś rytuały - coś, co robi każdego dnia, np. przed wyjściem z domu lub pójściem spać? Jakie?
rytuały
Nie obędzie się bez sprawdzenia czy w odpowiedniej kieszonce marynarki nie znajduje się dziennik z obliczeniami, obserwacjami, szkicami. Jayden robi to już odruchowo rankiem, gdy szykuje się do wyjścia do Hogwartu lub gdziekolwiek indziej; wieczorem gdy szykuje się na nocne eskapady i zaraz przed snem. Wykłada wtedy mały notatnik i kładzie obok przy łóżku, by w razie olśnienia móc szybko po niego sięgnąć. Prócz tego przed każdymi prowadzonymi przez siebie zajęciami, wsłuchuje się w kilka utworów swoich ulubionych twórców muzyki bałkańskiej. Nie tylko wprowadza go to w przyjemny nastrój, ale również i rozluźnia. Tak samo podczas sprawdzania uczniowskich prac - w jego gabinecie musi lecieć jakaś muzyka. Przed wyjściem z domu czy z gabinetu musi sprawdzić czy ma ze sobą mapę nieba. Jakąkolwiek ale musi ją mieć, bo bez niej czuje się nagi. Do tego na ramieniu profesora zawsze musi być skórzana torba, w której trzyma urządzenia astronomiczne.

.014
Co przyczyniło się do tego, że Twoja postać posiada takie a nie inne poglądy polityczne?
polityka
Jest to głównie związane z wychowaniem, które dali mu rodzice oraz jego usposobieniem. To właśnie państwo Vane jako pierwsi wpoili mu, że nie jest ważniejszy czy lepszy od dzieci innych statusów krwi. Że każdemu należy się szacunek bez względu na pochodzenie i właśnie to spowodowało, że Jayden nie widzi różnicy między sobą a mugolami. Przed tym jak objawiły się w nim magiczne zdolności, widywał się z mugolskimi dziećmi na podwórku lub w parku podczas zabaw. Przebywanie wśród nich, jak i wpojone nauki od urodzenia, spowodowały, że nie bał się nawiązywać znajomości w Hogwarcie i w późniejszych okresach swojego życia. Do tego naturalna otwartość i bezinteresowność Jaya spowodowały, że nigdy nie mógłby patrzeć na kogoś z góry. Z mugolami mają dwa różne światy, ale powinni żyć w spokoju bez dominacji jednych nad drugimi. Posiadał również bliską przyjaciółkę mugolaczkę, część jego uczniów również nimi jest i gdyby coś im się stało, nigdy by sobie tego nie wybaczył. Nauki wyniesione z domu wciąż są w nim trwałe i stara się również przekonywać do tego bliskie sobie osoby, które nie posiadają jednoznacznego zdania na ten temat.

.015
Dlaczego amortencja Twojej postaci ma akurat taki zapach?
amortencja
Jayden nie ma żadnej wymyślnej amortensji z racji tego, że sam jest dość prostym człowiekiem i nie potrzeba wiele, by go zadowolić. Powietrze po burzy kojarzy mu się z dzieciństwem, siadaniem w oknie i patrzeniem na spadające krople. Do tego orzeźwiające i czyste powietrze doskonale wpływa na jego samopoczucie. Profesor uwielbia czekać na deszcz oraz przychodzącą po nim, znaną sobie woń. Drugim zapachem amortensji jest zapach lasu. Odkąd tylko pamiętał, spędzał tam dużo czasu. Wpierw na obserwacjach z dziadkiem, a teraz samotnych wędrówkach lub w towarzystwie synków. Zapach drewna, mchu i wszelkiej roślinności nie może być czymś nieprzyjemnym, a do tego kojarzonym z dzieciństwem i astronomią nie mogło go zabraknąć. Woń starych pergaminów symbolizuję ukochaną mu wiedzę, a ziołowa mieszanka postać żony.

.016
Czy Twoja postać dobrze wspomina szkołę? Dlaczego? Jeżeli była uczniem Hogwartu lub Beauxbatons - czy uważała, że pasuje do swojego domu?
hogwart
Ciągle w niej pracuje, więc jak najbardziej dobrze ją wspomina. Gdyby tak nie było, nie przyjąłby oferty pracy w tych murach. Nawet jeśli płaciliby niesamowite pieniądze, Jay nie podjąłby się zadania, z którego nie byłby zadowolony. I w drugą stronę - przy niskich stawkach przy zajęciu, gdzie by się spełniał, byłby szczęśliwy pomimo zarobków. Na zamku poznał wiele wartościowych osób, z którymi przyjaźni się i ma kontakt do teraz - w tym także swoją żonę. Mógł również rozwijać swoją pasję, a bez niej nie wytrzymałby tylu lat bez astronomii. Hogwart od tego czasu zajmuje w sercu JJa specjalne miejsce, nawet podczas panowania Grindelwalda. Jako jeden z Krukonów nigdy nie uważał, że Tiara źle zdecydowała. Kochający wiedzę Jayden nigdy nie zastanawiał się nad tym, że powinien należeć do innego domu. Nie był na tyle odważny, by stać się Gryfonem, na tyle ambitny i lubiący sukces, by należeć do Ślizgonów ani na tyle dobrotliwym i posłusznym, by być Puchonem. Wiedza od zawsze towarzyszyła rodzinie Vane, dlatego zgodnie z nią trafił do Ravenclawu, ciesząc się idealnym dopasowaniem do reszty kolegów i koleżanek.

.017
Jak w mimice Twojej postaci odbija się jej zażenowanie?
zażenowanie
Dokładnie tak. Jay nie umie nikomu powiedzieć wprost, że zrobił z siebie głupka i będzie jedynie siedział grzecznie, a na jego twarzy pojawi się dość charakterystyczny grymas. Nie różni się zbytnio od reakcji innych, w końcu zażenowanie umie rozpoznać każdy, a że Jayden nie potrafi się kryć z uczuciami i emocjami, u niego będzie to jeszcze lepiej widoczne. Uśmiechnie się z politowaniem, starając się udawać, że wcale nie było to niezręczne. Ale nie powie, że coś go zażenowało, bo tego wymaga dobre wychowanie. Ta reakcja nie zdarza się zbyt często na twarzy profesora, ale nie ma rzeczy niemożliwych.

.018
Czy Twoja postać ma zwierzęta? Czy miała je w przeszłości? Jeżeli tak - jakie? Jaki jest jej stosunek do zwierząt?
zwierzęta
W ogóle nie zna się na zajmowaniu się zwierzętami - znaczy bardzo kiepsko. Nie, żeby był laikiem w czasie edukacji w Hogwarcie, ale nie zna się za dobrze na zwierzętach z tego względu, że woli gwiazdy. Musiał wybierać - albo jedno, albo drugie i wybór był doskonale prosty. Nie boi się tych mniejszych, średnich i większych zwierząt, chociaż niektórzy jego rówieśnicy podczas zajęć Opieki Nad Magicznymi Stworzeniami w Hogwarcie potrafili nieźle panikować, jeśli przyszło im stanąć oko w oko z hipogryfem. Jay nie wychowywał się z żadnym zwierzakiem - Vane'owie nie mieli nawet psa, chociaż nie było nigdy specjalnej przyczyny, by go nie posiadać. Mimo tego braku nie posiada w sobie żadnego strachu przed zwierzętami. Kupił jastrzębia, przypałętał się do niego lelek wróżebnik, zajmuje się dwoma kotami żony i jak na razie dobrze im się razem żyje.

.019
Czy Twoja postać dba o swój wygląd? Jak najczęściej się prezentuje? Jaką ma postawę, fryzurę, ubiór? Czy przykłada do niego wagę?
aparycja
Już na pierwszy rzut oka można powiedzieć, że profesor jest osobą szykową, dbającą o swoją prezencję. Jako nauczyciel oraz reprezentant prestiżowej szkoły tym bardziej powinien przykładać do tego wagę, robić właściwe wrażenie oraz dawać przykład uczniom - nie tylko samym zachowaniem, lecz całą swoją postawą. Jayden uważa, że odpowiednim ubiorem wyraża się szacunek wobec ludzi, z którymi się przebywa, a nauki ojca zdecydowanie zafascynowały go światem męskiej garderoby. Nie za bardzo przepada za szatami, które powiewają za plecami jak skrzydła ptaka - preferuje praktyczne, ale nie mniej eleganckie, szyte na miarę garnitury. Czy to w paski, czy w kratkę, czy jednolite - najistotniejsze by trzymały się ciemnej palety barw. Odpowiednia koszula, do tego kamizelka; biżuterią Vane'a są spinki do mankietów, obrączka oraz pierścień przekazany mu od dziadka z wygrawerowanym na nim wilkiem - ich wspólnym patronusem. Zimą i jesienią nosi długie płaszcze i narzucony na szyję szalik w krukońskich barwach, który posiada od początku edukacji w Hogwarcie. Profesor a zmianę nosi nieco dłuższe włosy, które często sobie zaczesuje ruchem dłoni lub krótsze, chociaż dalej tworzące niepokorną czuprynę. Prócz tego czasami zapuści zarost, który niekiedy też przerasta do miana brody. I chociaż ubiór oraz wyprostowana sylwetka zdają się być odpowiednio zadbane, perfekcyjne wręcz, cała reszta aż krzyczy jeszcze tą dawną, dzięcięcą iskrą fascynacji miłośnika gwiazd.

.020
Jakie złe wspomnienia wywołują spotkania z dementorami u Twojej postaci? Jeżeli nigdy nie miała z nimi do czynienia - jak myślisz, jakie by one były?
dementor
Profesor na szczęście jeszcze nie spotkał żadnego z dementorów i najlepiej gdyby w przyszłości nie miał z nimi styczności. Chociaż różnie to bywa i być może kiedyś będzie musiał się z nimi zmierzyć. Gdyby jednak doszło do spotkania i przywołania smutnych wspomnień, byłyby na pewno związane ze znikającymi uczniami i brakiem wiedzy o ich miejscu pobytu. Dzieci są filarem każdej cywilizacji i jeśli ktoś je krzywdzi, oznacza to, że dorośli źle je chronią. Obwinianie się za to przychodzi profesorowi niezwykle łatwo i czuje, że każde z nich zawiódł, nie potrafiąc odpowiednio temu zaradzić. Bezsilność na pewno dogoniłaby Vane'a podczas starcia ze złodziejami całego dobra. Od zawsze nauczony działania i szukania wyjścia z sytuacji, a także z wrodzonym darem empatii byłby pokonany właśnie przez te wspomnienia. Są one również bardzo podobne do tych, gdy podczas Wojny Czarodziejów Jayden czekał w Hogwarcie na wieści od rodziny, nie wiedząc, czy są cali i zdrowi. Ten strach jednak nie był tak silny jak brak wiadomości o bezbronnych uczniach, którzy byli dowodem jego porażki w opiece nad nimi. Teraz możliwe, że byłyby to wspomnienia chwil, gdy dowiedział się o odejściu Pomony, poczucie bezsilności, a w ostateczności wiadomość o jej śmierci.

.021
O czym śni Twoja postać? Czy śpi spokojnie, może ma koszmary, a może nigdy nie potrafi zapamiętać swoich sennych wizji?
sen
Kiedyś spał jak kamień, był pozbawiony koszmarów oraz niepokoju. Nie miał problemów ze snem, ale od sierpnia 56' i wiadomości o śmierci bliskich osób, profesor nie tylko zapadł na depresję, lecz również i bezsenność. Zalewany wyrzutami sumienia, przybity niespodziewaną żałobą nie był w stanie spokojnie zasnąć oraz odpocząć. Jego stan wcale się nie poprawiał na przestrzeni kolejnych miesięcy i można powiedzieć, że po ślubie wszystko powinno się uspokoić - teraz jednak Jayden spędza długie godziny przed snem na rozmyślaniach o przyszłości swojej rodziny, rodziców pozostałych w Londynie, wychowywania dzieci oraz faktu, że niebezpieczeństwo w każdym momencie może wejść przez framugę ich domu. Gdy już zaśnie, jego umysł nie jest pozbawiony koszmarów, co wyraźnie odbija się w jego twarzy.

.022
Czy Twoja postać posiada jakieś charakterystyczne odruchy, mimowolne gesty, nerwowe tiki? Jeśli tak - jakie? W jakich sytuacjach się objawiają?
odruchy
Jay nagminnie przejeżdża palcami przez włosy. Najczęściej objawia się to podczas chwil zakłopotania lub uważnego myślenia. Kiedyś towarzyszył mu nieodłączny uśmiech i chociaż wciąż często się uśmiecha, robi to zdecydowanie rzadziej niż kiedyś.

.023
Jak na przestrzeni lat zmieniała się relacja Twojej postaci z najbliższą rodziną? Co było tego powodem?
rodzina
Pojawiła się relacja z żoną, która opisywana jest gdzie indziej; zniknęły relacje z kuzynkami z uwagi na ich śmierć, a z rodzicami aktualnie Jayden nie ma kontaktu. Wcześniej Vane długo nie utrzymywał więzi z kuzynkami - Mią Mulciber i Pandorą Sheridan, jednak nie był to jego wybór. Obie czarownice zdecydowały się na dystans i dopiero na krótko przed śmiercią ich dwójki, kuzynostwo znów zaczęło się dogadywać. Niestety rodzinne koligacje nie zdążyły  rozkwitnąć, gdy na przeszkodzie stanął wypadek, który odebrał profesorowi w tym samym momencie jedną i drugą. Z państwem Vane Jay do czasów czystki pozostawał w idealnych relacjach. Kontakt się przerwał w momencie, gdy zarówno ojciec, jak i matka astronoma zdecydowali się na pozostanie w Londynie, by pomóc pozostałym w mieście wszystkim potrzebującym - w tym również mugolom. Z tego względu zaprzestali również odpowiadać na listy syna, który również powstrzymał się od dalszych prób kontaktu. Jedna i druga strona zrobiły to, by chronić powstającą rodzinę profesora. Teściowie zdecydowanie ukazywali Jaydenowi wrogość i pogardę przez co mężczyzna nie utrzymuje z nimi relacji.

.024
Jaki alkohol najbardziej lubi Twoja postać i dlaczego? A może w ogóle nie lubi pić?
alkohol
Jayden nie jest dobrym kompanem, jeśli ktoś zamierza się upić w trupa. Lub w ogóle wstawić. Jak znaczna mniejszość populacji na globie ziemskim nie lubi pić. Może i wychodzi przez to na nudziarza, ale przydaje się, jeśli trzeba kogoś odstawić do domu lub przypilnować, żeby nie zrobił sobie krzywdy podczas alkoholowego delirium. Jak sam twierdzi, nie pije, bo nie potrzebuje dodatkowych bodźców, żeby się dobrze bawić. Zresztą używki przytępiają mózg. Dlatego jeśli ktoś chce potopić smutki w promilach, Jayden nie pomoże, ale gdy tylko go wezwiesz, żeby użyczył ramienia na podpórkę - zjawi się. Zamiast alkoholu Vane preferuje czekoladę i babeczki wszelkiego rodzaju.

.025
Jaki jest stosunek Twojej postaci do innych klas społecznych oraz osób o innej czystości krwi?
polityka
Jayden uważa, że każdemu należy się szacunek bez względu na to z jakiej klasy społecznej pochodzi czy jaki ma status krwi. Podobne podziały w ogóle nie powinny mieć miejsca, z tego prostego względu, że wszyscy są ludźmi. Inne urodzenie, mniej pokaźna skrytka bankowa nie wyznaczają ludzkiej wartości, jak próbuje się wmówić. Jay jest otwarty na wszystkich, a wrodzona asertywność nie podsunęła mu nawet myśli o tym, by traktować kogoś jak gorszego sortu. Sam był wychowywany w standardowych warunkach większości członków społeczeństwa a różnorodne znajomości upewniły go w kwestii, że mugole czy osoby półkrwi nie są mniej zdolne, mniej odpowiednie, by należeć do świata czarodziejów. Wprost przeciwstawia się niesprawiedliwości oraz rasizmowi - w jego poglądach jednak większość widzi modernistyczny nurt, na który społeczeństwo nie jest gotowe i to zwyczajnie odrzuca.

.026
Co czyta Twoja postać przed snem? A może wcale nie czyta, a robi coś innego?
książki
To chyba oczywiste - najnowsze prelekcje na temat astronomii, chociaż nie pogardzi też innymi dziedzinami nauki. Wrócił też do podręcznika oklumencji, który zakupił dawno temu na pchlim targu. Stara się rozwijać wiedzę nie tylko z czystej astronomii, ale również historii. Mniej interesuje go sztuka, chociaż i nią nie pogardzi. Z uwagi na żonę postanowił nieco odświeżyć sobie wiedzę z zielarstwa, ale wcale nie idzie mu najlepiej. Postanowił jednak się nie poddawać i zacząć szukać informacji na temat nauki obcych języków, chcąc zacząć się uczyć jednego z nich. Gdy tylko może, zagląda jeszcze do małej książeczki zatytułowanej Piotruś Pan, którą dawno temu sprezentowała mu dawna przyjaciółka z czasów szkolnych. Co prawda nie jest to tytuł autorstwa czarodzieja, ale jest to chyba największy skarb pośród białych kruków jego biblioteki. Jako tata czuje też potrzebę i obowiązek rozglądania się za książkami dla dzieci.

.027
Jak wyobrażasz sobie swoją postać za dwadzieścia lat?
przyszłość
Za dwie dekady to pięćdziesiątka... W żyłach czarodziejów płynie inna krew niż ta u mugoli, więc nie wyobrażam sobie jakichś drastycznych zmian pod względem wizualnym, chociaż rysy nabrałyby zapewne ostrzejszego wyrazu. We włosach, zaroście wyraźniejsze przejawy siwizny, wokół oczu linie zmarszczek, lecz poza tym nie byłoby w Jaydenie większych zmian. Nie charakterologicznych przynajmniej - chociaż na pewno zdobyłby większe doświadczenie życiowe, zmądrzałby jeszcze, jednak wciąż widziałabym go jako postać związaną ze swoimi ideałami oraz przekonaniami. Zawodowo byłby spełniony, lecz nie zaprzestałby badań, nie zaprzestałby nauczać, nie zaprzestałby eksplorować. W końcu jego przygoda z astronomią dopiero się tak naprawdę rozpoczęła. Stosy książek jego autorstwa znajdowałyby się w każdej księgarni. Ba! Awansowałby na dyrektora Hogwartu po odejściu na emeryturę swojego poprzednika. Wciąż mieszkałby w swoim domu w Irlandii, być może w otoczeniu wnucząt, ciesząc się świadomością, że do tego momentu udało mu się właściwie spędzić życie, pomimo wybojów i ran.

.028
Czy Twoja postać posiada przedmiot - może pamiątkę - do którego ma wielki sentyment? Jeśli tak, czym on jest?
pamiątki
Prócz różdżki Jay posiada niewiele takich przedmiotów, jednak dzięki swojej małej liczbie mają specjalne miejsce w jego sercu. Pierwszym z nich jest kompas, który dostał od dziadka, gdy miał osiem lat. Przedmiot posiada własną historię, bo wędrował ze starszym astronomem od jego młodości po wszystkich kontynentach. Przypomina Vane'owi o dzieciństwie, dawnych marzeniach oraz myśleniu o własnej przyszłości. Drugim cennym przedmiotem jest oczywiście jego obrączka. Jest to dość nowa pamiątka, lecz niezwykle cenna. Wykonana z czarnego złota tworzy symbol miłości, oddania oraz przyjaźni do Pomony. Tę należącą do żony - pozostawioną przez samą zainteresowaną - nosi na łańcuszku na szyi.

.029
Podaj jedną decyzję, która miała największy wpływ na to, kim obecnie jest Twoja postać. Czy Twoja postać podjęłaby ją ponownie, znając już konsekwencje?
wybory
Zdecydowanie podjęcie się pracy w Szkole Magii i Czarodziejstwa w Hogwarcie. Jayden miał dwadzieścia cztery lata, gdy odezwano się do niego w związku z możliwą posadą nauczyciela astronomii. To było niecodzienne, że zdecydowano się właśnie na tak młodego czarodzieja, a nie doświadczonego, starszego wiekiem naukowca, lecz stało się. I chociaż Jayowi wcześniej w ogóle nie pojawiła się myśl pracy w Hogwarcie, po zdobyciu posady i rozpoczęciu lekcji nie widział się już w innym miejscu. Rozwinęło go to zawodowo, rozgłaszając jego młodą osobę w świecie naukowym i zapewniając równocześnie miejsca w ważniejszych wydarzeniach naukowych, które wcześniej pozostawały dla niego niedostępne oraz dostęp do szerszcyh możliwości finansowych. Dzięki nim Jayden był w stanie pracować na lepszym osprzętowaniu, nawiązać kontakty z naukowcami z całego świata, prowadzić własne badania. Element zawodowy był jednak tylko jedną stroną medalu. Podjęcie się pracy w Hogwarcie niosło za sobą przede wszystkim relacje z ludźmi. To tam Jayden poznał swoją żonę, trafił między tych, którzy nie bali się sprzeciwić reżimom, umocnił się nie tylko w roli nauczyciela, ale również i opiekuna. Nie spełniałby się tak samo w pracy w laboratoriach, jak robi to w pracy z dziećmi. Nie zostałby mężem, ojcem.

.030
Co dokładnie sądzi Twoja postać o czarnej magii?
peony
Absolutnie nie popiera i nie akceptuje przejawów żadnej, nawet najmniejszej oznaki używania czarnej magii. Nie bez przyczyny ów dziedzina czarów nazywa się właśnie w ten sposób, wyjaśniając od razu, jak poważnym wykroczeniem jest używanie zaklęć zapisywanych właśnie pod nią. Jego marzeniem byłoby zupełne wycofanie podobnych praktyk ze świata czarodziejów i czarownic - nie tylko tych związanych z czarną magią, lecz niebezpiecznych uroków również - jednak wie, że to walka z niemożliwym. Zdanie na ten temat zaostrzyło się jeszcze mocniej po zaczęciu pracy w Hogwarcie. Było to związane z praktykami Grindelwalda, który nie stronił od przemocy względem dzieci, a Jayden mierzył się ze skutkami jego chorych zachowań. Pokrzywdzeni uczniowie szukali u astronoma wsparcia i pomocy, których zawsze im udzielał, starając się na wszelkie sposoby oszczędzić im bólu. Według niego można być wielkim i potężnym czarodziejem bez sięgania do tej zepsutej i niszczącej dziedziny magii. Bez sięgania do przemocy. Nie rozumie więc jak można być tak okrutnym i tworzyć zaklęcia niszczące nie tylko ofiarę, ale również dzierżącego różdżkę.

.031
Czy Twoja postać przeklina? Jeżeli tak - jakich wulgaryzmów używa najczęściej?
peony
Po załamaniu nerwowym Jaydenowi zdarza się rzucić przekleństwem, ale jako że wcześniej nigdy nie przeklinał, nie stał się nagle kompletnym degeneratem. Stąd nie usłyszy się z jego ust drastycznych wulgaryzmów.

.032
Co najbardziej lubi w sobie Twoja postać - i dlaczego?
walory
Wbrew pozorom Jayden ceni w sobie równie mocno własną lojalność, troskę oraz upór. To właśnie one pchają go ku poświęceniom wobec tych, na których mu zależy. I nie chodzi tutaj jedynie o rodzinę, bo profesor już nie raz udowodnił, że jego największym pragnieniem byłaby ochrona nad wszystkimi słabszymi oraz wzgardzonymi. Do tego nie odpuszcza tak łatwo nawet, gdy się z kimś pokłóci po tygodniach, miesiącach potrafi wrócić i zmusić, żeby druga strona go wysłuchała. Nie jest stworzony do życia w niezgodzie.

.033
Czego najbardziej nie lubi w sobie Twoja postać - i dlaczego?
negatywy
Zapominalstwa oraz świadomości własnych słabości. Bezsilności i ograniczeń. Przez nadmiar zainteresowań, jak i chęci poznawania otaczającego go świata, ciężko mu się skupić. Skupienie się tylko na jednej rzeczy na dłuższą metę bywa niesamowicie męczące. Dlatego wypiera z pamięci te mniej ważne informacje jak godzina spotkania lub obiecany list, przez co często dostaje po uszach. Podczas rozmów również potrafi się zupełnie wyłączyć i odlecieć gdzieś duchem, przez co musi pytać drugi raz, jaki był temat rozmowy. Zdaje sobie sprawę, że to uciążliwe, ale gdy tylko stara się poprawić, znów wylatuje mu to z głowy i tak w kółko. A słabości są szczególnie przykre w momentach próby - jak podczas walk na Pokątnej, gdzie nie zdołał ocalić potrzebujących lub wybór między dziećmi a żoną.

.034
Jaki charakter pisma posiada Twoja postać? Czy przykuwa uwagę do tego, jak pisze, a może czyni to niedbale?
pismo
Tak samo jak charakter, sposób pisania Jaydena jest bardzo chaotyczny, chociaż w tym nieładzie jest doza elegancji oraz ładu. Ogonki od dłuższych liter zapisuje niezwykle zamaszyście i w ten sam sposób. Dlatego czasami korespondenci mogą mieć problem z rozróżnieniem y, j czy q. To i tak najmniejszy problem, bo po prostu ciężko jest go rozczytać, bo Vane pisze szybko, starając się uchwycić wszystkie myśli, która akurat przychodzą mu do głowy. Jednak nie można nazwać tego sposobu pisania niechlujnym. Na czystym pergaminie trzyma jedną linię, przez co jego zapiski są niezwykle symetryczne i gładkie. Trzeba przysiąść, żeby je rozszyfrować, ale gdy w końcu zacznie się dostrzegać różnice zauważy się ów ład w naukowym chaosie.

.035
Czy Twoja postać posiada poczucie humoru? Jeżeli tak - jak byś je krótko opisał?
humor
Kiedyś bawiło go dosłownie wszystko. Aktualnie jest osobą o wiele dojrzalszą od swojej poprzedniej wersji, a teraźniejszość oraz doświadczenie życiowe zmusiło go do zmiany również i w aspekcie humorystycznym. Mimo że nosi na swoich barkach wiele odpowiedzialności, wciąż jednak potrafi się uśmiechnąć, rzucić czymś wesołym, by pokrzepić współtowarzyszy. Jest to jednak wciąż niewinne, bardzo łagodne poczucie humoru; Jaydenowi daleko do grubiańskich i nieprzyzwoitych żartów.

.036
Jak myślisz, jakie wrażenie sprawia Twoja postać na obcych - swoją postawą, mimiką, tym, co mówi i w jaki sposób?
inni
Jako postać związana z wysokim stanowiskiem profesora na prestiżowej uczelni, Jayden na pewno jest postrzegany jako bardzo nietypowy przedstawiciel osoby o swojej pozycji. Wydaje mi się, że początkowo może wydawać się nieprzystępny, jednak po rozpoczęciu dyskusji u Vane'a nie można znaleźć tej nuty wywyższania się. Traktuje wszystkich na równi, z należytym szacunkiem i to niezależnie od wieku lub statusu społecznego. Jest ułożony, dobrze wychowany, pamięta o podstawowych zasadach przyzwoitości i nie pozwoli nie tylko sobie samemu popełnić gafy, lecz również i innym - w końcu pracuje z młodymi czarodziejami, gdzie na takie rzeczy należy zwracać uwagę. W bezpośrednim kontakcie jest niezwykle otwarty, chociaż może bywać szorstki w przypadku, gdy ktoś zdecydowanie przekracza granice dobrego smaku. Czasami może wydawać się, że profesor mówi bez zastanowienia, lecz nic bardziej mylnego. Mimo że mówi dość dużo, każde słowo jest istotne. Jay jest pewny siebie w tematach, w których swobodnie się porusza, jednak nie wykazuje ignorancji, gdy rozmowa zejdzie na niewiadome mu tereny. Astronom jest postacią niezwykle transparentną, która nie ukrywa się ze swoimi opiniami oraz zamiarami i chociaż nie każdy może popierać to, co mężczyzna głosi, na pewno można docenić ów przejrzystość. Opinia o profesorze na pewno została nadszarpnięta wśród mieszkańców Hogsmeade, gdy zamieszkał z Pomoną, ówczesną panną na wydaniu.

.037
Jaki jest stosunek Twojej postaci do dzieci? Jeżeli nie posiada własnych - czy chciałaby je mieć: teraz, kiedyś?
peony
Małe, duże, grube czy chude. Ładne czy brzydkie. Nie ma znaczenia, bo Jayden uwielbia pracę z dziećmi. Gdyby tak nie było, nie byłby nauczycielem i chociaż nigdy nie spodziewał się, że zostanie profesorem, od pierwszych zajęć wiedział, że to zadanie dla niego. Nigdy nie patrzył na swoich uczniów pod względem segregacji - każdego traktował po równo, a jego główną myślą zawsze było dobro podopiecznych. Kiedyś ciężko było go sobie wyobrazić z własnym dzieckiem - teraz ma ich trójkę i chociaż ta wiadomość przyszła niespodziewanie, nie zamieniłby tego na nic innego. W połowie lipca 57' rozpoczął swoje samotne ojcostwo i dostrzega trudności, lecz pozytywy zdecydowanie przeważają. Stara się ze wszystkich sił przebywać jak najdłużej z synkami, poświęcać im maksimum swojej uwagi i być częścią ich życia od dnia ich narodzin. Będzie to kontynuował, starając się zapewnić im wszystko, na co zasługują. Wymaga to również wiele nauki, ostrożności, odpowiedzialności i Jayden nie przestaje rozwijać się w byciu najlepszym ojcem, ale również i mamą.

.038
Jaki Twoja postać ma głos - niski, wysoki, chrypliwy, lekko piskliwy? Mówi w sposób znudzony, wiecznie obojętny, czy może śpiewająco? Nie boi się mówić głośno czy może eterycznieszepcze - nawet wtedy, gdy nikt jej nie podsłuchuje?
głos
Wsłuchując się w głos Jaydena zdecydowanie można wyczuć pewną nutę zblazowania. Spokoju, powolności, senności jakby mówił coś tuż przed snem, jednak nie są to tony lekceważące. Tembr balansuje gdzieś między eleganckim, męskim zachrypnięciem i przyjemną dla ucha głębią, a monotonnością i jedną linią brzmienia. Poprzez pochodzenie z dolnego piętra gardła nie jest to jednak płaskie brzmienie, mimo że emocje nie przejawiają się zbyt często. Vane nie krzyczy ani nie szepcze, jednak wraz ze śmiechem można wyczuć jego ciepłą, melodyjną nutę. Głos profesora zdecydowanie nie należy do twardych czy ostrych. Jako nauczyciel przykłada szczególną uwagę, żeby nie modelować wypowiadanych słów w sposób donośny czy dominujący - obstaje przy spokojniejszej taktyce i chociaż początkowo może się wydawać, że senność odbiera pewności wypowiadanych przez niego słowom, szybko zostaje ów wrażenie rozmyte. Akcent jest mało wyczuwalny ze względu na obcowanie zarówno z irlandzkimi jak i angielskimi dialektami, jednak zdecydowanie bliżej mu do angielskich. Przyćmione, mówione z wyraźną dozą delikatności i pewnego rodzaju troski słowa są zdecydowanie jedną z bardziej charakterystycznych i arakcyjniejszych cech profesora. A tu live action.

.039
Jeżeli Twoja postać mogłaby zmienić jedną rzecz ze swojej przeszłości, zapobiec jakiemuś wydarzeniu, podjąć inaczej jakąś decyzję - co by to było?
peony
Kiedyś były to błachostki, teraz jednak jest inaczej. Gdyby tylko wiedział, Jayden zrobiłby wszystko, by zapobiec ucieczce Pomony. Kobieta zrobiła to tej samej nocy, w której wydała na świat swoich synów, wykorzystując fakt, że jej mąż twardo spał wraz z ich dziećmi u boku. Do teraz Jay nie potrafi się z tym faktem pogodzić ani wybaczyć sobie braku uwagi. Przepełniony i wymęczony szczęściem skupionym wokół wiadomości o posiadaniu dzieci, Vane pozwolił sobie na sen i równocześnie pozwolił na to, by jego ukochana wymknęła się bez spostrzeżeń. Było to równocześnie ostatni dzień, gdy małżonkowie byli i widzieli się żywymi - śmierć kobiety zaprzepaściła ich wspólną przyszłość i równocześnie marzenie Jaydena o odpokutowaniu swoich zaniedbań.

.040
Jak myślisz - jak zginie twoja postać?
peony
W obronie swoich dzieci. Zdecydowanie. Nie posiada na tym świecie niczego cenniejszego. Wcześniej w tym obrazie widniałaby Pomona, ale odkąd została zamordowana, profesor nie posiada istotniejszych osób, o które chciałby walczyć. Równocześnie podobna śmierć łączyłaby się z obroną wartości, przekonań, twardych postanowień i obowiązku bycia rodzicem - poświęcenie za sprawę, w którą wierzy. W tym przypadku są to ludzie i przekonania. Rodzina nigdy nie była dla niego jedynie więzami krwi, dlatego posiada więcej bliskich osób niż jedynie swoje dzieci. Gdyby mógł uratować, choć jedną z nich w zamian oddając własne istnienie, zrobiłby to. Może nie wygląda na bohatera i nie musi taki być. Główną motywacją astronoma jest wiara w jednostki, a także przywiązanie, które może się między nimi wywiązać. Dzięki temu jego dotychczasowe życie nie poszłoby w zapomnienie. Od zawsze uważał, że najlepszym sposobem na śmierć jest odejściewłaśnie podczas walki o bliskich i za swoje ideały. Nie chciałabym, żeby ginął inaczej i to najgorzej jakąś bezsensowną śmiercią.

to be continued...





[bylobrzydkobedzieladnie]


he's the hero world deserves, but not the one it needs right now. they'll hunt him. he can take it. he's a silent guardian, a watchful protector. A DARK KNIGHT.


Ostatnio zmieniony przez Jayden Vane dnia 29.06.21 16:18, w całości zmieniany 25 razy
Jayden Vane
Zawód : astronom, profesor, publicysta, badacz, erudyta, ojciec
Wiek : 32
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Wdowiec
Sometimes the truth
Isn’t good enough.
Sometimes people deserve more.
Sometimes people deserve
To have their f a i t h rewarded.
OPCM : 43
UROKI : 25
ALCHEMIA : 0
UZDRAWIANIE : 0
TRANSMUTACJA : 12
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 12
Genetyka : Czarodziej

Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t4372-jayden-vane#93818 https://www.morsmordre.net/t4452-poczta-jaydena#95108 https://www.morsmordre.net/t4451-lucky-star#95083 https://www.morsmordre.net/f113-irlandia-killarney-national-park-theach-fael https://www.morsmordre.net/t4454-skrytka-bankowa-nr-1135#95111 https://www.morsmordre.net/t4453-jayden-vane
Re: Jayden Vane [odnośnik]31.07.17 19:43
Jayden Vane
Gwiazdeczką cnót na niebie lśnij,
Kochaj swój Zakon, dla niego żyj!

Gratulujemy zdobycia osiągnięcia:

ZŁOTY MYŚLICIEL
Czarownica
Zawód : Jestem gazetą
Wiek : 0
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
Jam jest Myśląca Tiara,Los wam wyznaczę na starcie!
OPCM : 0
UROKI : 0
ALCHEMIA : 0
UZDRAWIANIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
Genetyka : Czarodziej

Konta specjalne
Konta specjalne
https://www.morsmordre.net/ https://www.morsmordre.net/ https://www.morsmordre.net/ https://www.morsmordre.net/ https://www.morsmordre.net/
Re: Jayden Vane [odnośnik]13.09.18 10:20

 

T H E   F A T H E R   F I G U R E

Jayden Vane


Kill the boy and let the man be born

Chapter III

.041
Która postać, także ze świata współczesnego lub historyczna, mogłaby być dla Twojej postaci wzorem do naśladowania albo mentorem?
autorytet
W życiu Jaydena wiele się pozmieniało, tak samo również i autorytety lub własciwie aktualnie patrzyłby może nie na inne osoby, lecz na inny zestaw ich cech. Profesor podkreśla przede wszystkim oddanie swoim dzieciom, dlatego właśnie widziałabym we wzorze do naśladowania kogoś, kto potrafi to docenić i zadbać o bliskich. Sulejman Wspaniały był nie tylko mądrym, rozważnym i długopanującym władcą - był przede wszystkim głową rodziny i kochającym ojcem umiejącym w natłoku swoich obowiązków przystanąć i spojrzeć na pociechy. Nie mogę jednak nie wspomnieć o Leonardo da Vinci, który słynął ze swoich przełomowych i wielowymiarowych projektów, myśli, idei - był on figurą renesansu i uosobieniem połączenia nauki, sztuki oraz filozofii. Bardziej współczesną figurą jest niewątpliwie Jordan Peterson, z którym Jayden przeprowadzałby niekończące się dyskusje o życiu, debaty o niewłaściwie funkcjonującym systemie, o uczeniu młodych i dostrzeganiu w nich przyszłości. Cała trójka chciała zmieniać świat, historia zna ich jako bardzo kontrowersyjne postaci, lecz równocześnie wybitne i godne podziwu. Błyskotliwe i wychodzące poza schemat. Takie, które były - i wciąż są - w jakiś sposób przytłaczające, ale których mądrość przyczyniła się do wielu zmian. Jayden zdecydowanie patrzyłby ku ludziom o wiele bardziej rozwiniętym od niego, lepszym, by mieć od kogo się uczyć i z nimi miałby na to właściwą okazję.

.042
Czego Twoja postać nie zrobiłaby nigdy, za żadne pieniądze i pod żadnym pozorem szantażu?
ostateczność
Ciężko powiedzieć czego człowiek, by nie zrobił, jeśli nie zostałby postawiony w takiej sytuacji, ale jeśli mogę przełożyć to na hipotetyczne wydarzenie - nie zabiłby człowieka. Jayden nie byłby w stanie przekroczyć tej linii, za którą już nie ma powrotu do bycia tym samym człowiekiem co kiedyś. To prawda że w niebezpiecznych czasach ludzkość podejmuje się drastycznych działań, czemu towarzyszy często kontrowersyjna zasada cel uświęca środki, jednak Vane pamięta to, co działo się podczas samosądów Wielkiej Wojny Czarodziejów i ile zła było wyrządzane tym dokoła. Uważa, że przestępstwo popełniane w myśl poświęcenia, jakie trzeba ponieść dla osiągnięcia tak wzniosłego, w przekonaniu człowieka popełniającego je, celu, nie różni się niczym od zwykłej zbrodni. Jego zdaniem żaden cel nie może uzasadniać takiej brutalności. Nie ma człowieka, który potrafiłby obiektywnie ocenić słuszność swoją i swoich dążeń, dlatego nie powinno sądzić innych. To, co komuś wydaje się oczywiste oraz jak najbardziej słuszne i wzniosłe, w rzeczywistości może okazać się bezzasadne, nieprawdziwe lub wręcz patologiczne. Nikt nigdy nie miał i nie ma prawa do usprawiedliwienia zbrodni w imię wyższych celów, bo nigdy w rzeczywistości nie wie, czy te cele są naprawdę wyższe i słuszne. Dopiero historia i potomni mogą ocenić to, co człowiek zrobił w swoim życiu.

.043
Twoja postać wybrała się do galerii sztuki a jej wzrok przyciąga jeden, konkretny obraz. Patrzy na niego przez dłuższy czas, zaskoczona i zafascynowana. Co znajduje się na malowidle? Jaki to rodzaj obrazu?
obraz

mam straszną potrzebę — wypowiem to słowo — religii; toteż wychodzę nocą, żeby malować gwiazdy

To musiałaby być bez dwóch zdań Gwiaździsta noc! Początkowo można by sądzić, że po lewej jawi się cudaczna wieża kościoła, lecz Van Gogh ujął widok w ramy niedawno odkrytych motywów: z lewej strony cyprys wznoszący się ku niebu, z prawej – grupa drzew oliwnych skupiona w obłok, w tle, na horyzoncie falujące wzgórza Alpilles. Brak bezpośredniego opisu natury i przekroczenie granic tego, co widzialne, utworzyło fantastyczne wizje i nadawało dzięki nim dziełu szczególną atmosferę dramatycznej, kosmicznej gry rozgrywającej się na ciemnoniebieskim niebie, gdzie dwie olbrzymie, spiralne mgławice splatają się nawzajem. Do tego jedenaście nienaturalnie powiększonych gwiazd otoczonych świetlistą aureolą przedziera się przez mrok nocy, a nierzeczywisty, pomarańczowy księżyc wydaje się stanowić jedność ze słońcem. Wszystko co znajduje się na obrazie przyciągnęłoby spojrzenie Jaydena - jest tak cudowny, ma w sobie niesamowitą kolorystykę i przedstawia z pozoru zwykłą scenerię, do której każdy ma dostęp. Ale równocześnie wzbudza wiele emocji, fascynację, której nie da się oprzeć. Hipnotyzujące zawijasy sprawiają wrażenie, że obraz się porusza, oddycha, żyje. Do tego tematyka tak umiłowana astronomowi złapałaby go za serce i nie pozwoliła odsunąć się na krok.

.044
Animagowie zmieniają się w zwierzęta, pasujące do ich wyglądu lub charakteru. Co jeśli Twoja postać zostałaby zamieniona w roślinę? Jakim kwiatem, ziołem, drzewem lub innym elementem flory stałaby się?
kwiat
Jay zdecydowanie stałby się niezapominajką i nie tylko dlatego, że koniec końców sam podjął decyzję o usunięciu własnych wspomnień, ale mały, drobny kwiatek symbolizuje pamięć oraz wierność w miłości. Są one niezwykle ważne w życiu profesora, który za główną motywację i podstawę ma właśnie silne uczucie potrafiące dodać sił, związać ludzi oraz ukazać im właściwą drogę w podejmowaniu ważnych działań. Rodzina i bliscy zawsze byli niezwykle ważni w jego życiu, co podkreślałoby również pamiętanie o nich. Dodatkowo Jayden niegdyś był niezwykle zapominalską osobą - kwiat z tak wymowną nazwą po prostu musiałby być jego nową formą. Jako drobna niezapominajka symbolizowałby nieujarzmioną przyrodę, którą tak sobie ukochał i na której łonie czuje się bardzo dobrze, równie dobrze jak w gronie przyjaciół. Kolor niezapominajki jest również jednym z ulubionych profesora, a jej łatwa dostępność i kwitnięcie na każdym podłożu ukazywałyby osobowość Vane'a, który potrafi z każdym złapać kontakt i zapuścić tam korzenie, dając nawet w piaszczystym sercu nieco radości.

.045
Twoja postać znalazła się w baśni razem z trzema braćmi Peverell. Śmierć ofiarowała jej potężny artefakt: jakie byłoby jego działanie?
dar
Poprosiłby o coś, co uzdrowiłoby społeczeństwo i życie społeczne.

.046
Toczy się wojna, ale poza nią postaci też mają życie: co jest ich największym strapieniem poza kwestiami związanymi z głównym konfliktem?
utrapienie
Dzieci zdecydowanie. Zarówno jego własne, jak i te, którymi przychodzi mu się opiekować w Hogwarcie - w dużej mierze te, które zostały same w związku z działaniami wojennymi. Jayden nie wyobraża sobie egzystowania bez świadomości, że robi dla nich wszystko, co może. I nie chodzi już tutaj o idee, a o dostępność, bycie dla nich ostoją, azylem, który znajdą w ciężkim okresie w Wieży Astronomicznej. Oczywiście nie polega to jedynie na tym, że uczniowie do niego przychodzą, kiedy czują potrzebę rozmowy, ale sam też dostrzega, gdy coś w nich się zmienia. Zawsze stara się wtedy pomóc, jak tylko potrafi. Ideałem dla niego byłoby, gdyby wszyscy skończyli szkołę i wiedli szczęśliwe dorosłe życia bez cierpienia i przeciwności, które odebrałyby im siłę do dalszych działań. Spora część odwdzięcza mu się i wciąż pamięta o profesorze, wysyłając listy lub życzenia, a każda z tych rzeczy jest niezwykłą pamiątką i świadomością, że kolejne dziecko wyfrunęło z gniazda, osiągając to, co chciało. Wydarzenia takie jak zabieranie mugolskich uczniów przez Ministerstwa Magii odcisnęło brutalne piętno na Vane'ie, co przysporzyło mu między innymi bezsenność i ciągłe koszmary. Do tego trójka synów jest dla profesora wizją przyszłości. Bezpieczeństwo i szczęście jego małej armii jest dla niego niezwykle ważne i nie potrafiłby tak po prostu o nich zapomnieć.

.047
Jak Twoja postać znosi choroby, dyskomfort fizyczny i ból?
choroba
Jayden wypiera fakt, że jest chory. Nie przyjmuje tego do informacji, nawet jeśli uzdrowiciele czy pielęgniarki mówią mu, że ma się położyć i odpocząć - nie zrobi tego. Musi być wiecznie w ruchu. Ciężko zmusić się go, by odpoczął, a na pewno jest to niemożliwe w ciągu roku szkolnego, gdzie Vane lata jak szalony po korytarzach. Aktualna sytuacja, w której musi troszczyć się o innych, o swoje dzieci tym bardziej motywuje go do ciągłej pracy. Ból nosi w sobie, uczy się z nim żyć, odkąd na jaw wyszły sekrety Pomony, jej ucieczka oraz śmierć. Chowa się w pracy, gdzie może w jakiś sposób nie myśleć o całym koszmarze. Profesor zdecydowanie żyje z bólem i chorobami każdego dnia, akceptując to za swą codzienność, z jaką musi sobie radzić. Posiada wszak poważne bóle głowy od nadmiernego i szybkiego ekspanowania oklumencji, radzi sobie z depresją oraz nawracającą bezsennością.

.048
W co zamieniałaby się Twoja postać jeżeli opanowałaby sztukę animagii i dlaczego - zakładając, że nie istnieją ograniczenia geograficzne pochodzenia zwierzęcia? Jeśli jest anmagiem - jaką inną formę mogłaby przybrać?
animagia
Patronusem Jaydena jest wilk nie bez przyczyny, dlatego forma animagiczna nie mogłaby być inna. Silnie związane z kultem Księżyca zwierzę, kojarzone jest przez wielu źle z agresją, brutalnością, atakiem bez prowokacji. W rzeczywistości zwierzęta te robią wszystko, aby uniknąć walk. Jednakże, gdy poczują zagrożenie, będą broniły swojego otoczenia oraz bliskich. Wilk jest istotą o wysokim poczuciu lojalności i siły. Określenie „samotny wilk” w świecie tych zwierząt praktycznie nie istnieje lub jest jedynie marginesem. Przeciwnie, wilk jest istotą społeczną, przyjazną i towarzyską ze swoimi odpowiednikami. Prócz lojalności cechami symbolicznymi tego drapieżnika są inteligencja, wysoka intuicja, niezależność, współczucie oraz otwartość na kontakty z innymi. Ciężko nie wspomnieć również o powiązaniu z mitem o Lupie, która wychowała założycieli Rzymu. Nie tylko opiekowała się braćmi, ale podobno trenowała również innych rzymskich herosów, aby byli przebiegli i nieustraszeni w walce. Ta bogini jest wspaniałym przypomnieniem zdolności wilka: łagodności a zarazem twardości charakteru. Legenda ta jest także symbolicznym przykładem uczącym by przekazać całą wiedzę i zasoby tym, którzy jej potrzebują, aby odnieść sukces w świecie, co oddaje również życiową misję Jaydena. Jako celtycki symbol wilk był źródłem mocy księżycowej. Oznacza to, że ma wiedzę, która nie jest wyraźnie widoczna dla większości innych stworzeń. Podobno polował na słońce i pożerał je tak, by pojawiła się moc księżyca. Dzięki tym niezwykłym zmysłom wilk był postrzegany jako strażnik i sprzymierzeniec oraz obrońca czy nawet przewodnik.

.049
Twojej postaci zostały trzy dni życia. Co zrobiłaby w tym czasie? Kogo odwiedziła? Jakby się zachowywała?
śmierć
Myślę, że nic by się nie zmieniło. Jay robiłby dokładnie to, co zawsze, bo troszczy się o najbliższych każdego dnia. Zadbałby o to, aby jego synowie pozostali pod opieką najwłaściwszych osób, czyli swoich dziadków i aby całe pieniądze, które posiadł, zostały rozdzielone właśnie po równo na każdego z nich.

.050
Jak Twoja postać podchodzi do spraw moralnych, a zwłaszcza do stosowania Eliksiru Rue? Czy Twoja postać, jeśli jest kobietą, wypiłaby ten eliksir i w jakich okolicznościach? Jeśli mężczyzną - czy pozwoliłby partnerce na jego wypicie?
rue
Podejrzewam, że Jay nawet nie wie, co to za rodzaj eliksiru, ale załóżmy, że jednak zdaje sobie sprawę. Mając świadomość do czego służy, na pewno nie zniósłby tego specyfiku w okolicy bliskiej mu osoby lub wręcz osób, jeśli tyczyłoby się to rodziny czy przyjaciół. Posiadając nienaruszalną moralność, powołując się na etykę i silnie wierząc w to, że dzieci to cudowny dar, stawałby przy swoim i nic nie mogłoby zmienić jego zdania. I nie byłoby istotne to, że to jego potomek, bo każde życie należy chronić. Vane zdaje sobie sprawę, że istnienie bywa różne, okrutne, brutalne, lecz również szczęśliwe i pełne kolorów. Dlaczego więc odbierać możliwość doświadczenia wspaniałości nowemu, niewinnemu, rosnącemu człowiekowi? W myśl żelaznej reguły, żeby nie zabijać, Jayden próbowałby wszystkiego, by nie dopuścić do wypicia eliksiru przez żadną z kobiet, o której wiedziałby, że rozważa sięgnięcie po Rue.

.051
Gdyby Twoja postać wygrała na magicznej loterii wygrała milion galeonów, co byś z nimi zrobiła?
loteria
Przekazałby je na działania antywojenne. Później na reformy w edukacji i władzy.

.052
Jak Twoja postać świętuje sukcesy? Co postrzega jako takowe?
sukces
Jay uważa, że sukcesem jest radzenie sobie z własnymi problemami i pokonywanie przeciwności. Odwaga bez względu na koszta. Mając na co dzień kontakt z młodymi czarodziejami i czarownicami, sporą wartością jest dla niego to, gdy zdobędzie ich zaufanie, a także zaciekawi na tyle, że zapamiętają coś z jego lekcji. W pracy wychowawczej na pewno odniesienie sukcesu równoznaczne jest z zainteresowaniem, ukształtowaniem młodzieży, przekazanie im wiedzy oraz wartości. Jako naukowiec Jayden poczytuje własne aspiracje w badaniach oraz publikacjach związanych z dziedziną, którą się zajmuje. Jako człowiek dostrzega sukces w osiąganiu szczęścia - nie tylko u siebie, ale głównie u innych. Obronę własnych wartości oraz logikę. Szczególnie po trudach i przeciwnościach od losu.

.053
Twoja postać wypiła veritaserum, które działa do kolejnego wschodu słońca. Może mówić tylko prawdę. Co się wydarzy, jak przebiegnie ten dzień?
prawda
Jayden nie kłamie. Nie kłamie kłamie werbalnie. Jest zdystansowany, ale nie oszukuje. Zawsze prawdomówny nie próbuje się wykręcać. Przyznaje się i nie omija faktów czy ich nie ubarwia. Gdyby wypił eliksir, nic by się nie zmieniło.

.054
Jaką rolę Twoja postać przejmuje w grupie? Sprawdź i zdecyduj na podstawie typologii.
grupa
Ciężko wybrać mi jedną konkretną, bo w zależności od grupy, Jayden może przybierać różne role. Inna wśród uczniów, inna wśród rodziny, jeszcze inna wśród wrogich mu osób. Nie ma i nie będzie miał jednej konkretnej.

.055
Twoja postać otrzymała wizę do każdego, dowolnie wybranego, miejsca na świecie. Gdzie się wybierz i z kim? Co będzie dla niej główną atrakcją wyjazdu?
podróż
OPIS

to be continued...







Kod:


56. Jak twoja postać podchodzi do kary Azkabanu oraz pocałunku dementora za najcięższe czarnomagiczne przestępstwa? Jest za czy przeciw?

Jako człowiek stojący za życiem nie może popierać kary śmierci - nieważne kto i jak zawinił. Dożywotnia kara więzienia lub skazanie winnego na ciężkie roboty na rzecz społeczeństwa według niego wystarcza. Wiadomo, że niebezpieczne jednostki należy izolować, by nie skrzywdzili reszty ludzkości, jednak nikt nie powinien być sądzony w tak brutalny sposób. Szczególnie że dementorzy nie są istotami, które powinny zbliżać się do ludzi. Jakichkolwiek. Nie ma się co nad tym rozwodzić. Prawo jest jakie jest, ale mogłyby się niektóre z rzeczy zmienić.


57. Twoja postać znalazła się na karcie Czekoladowych Żab. Z czego zasłynęła?

He he he Jayden odkryłby przed Einsteinem i Rosenem ich słynny most czasoprzestrzenny. Pracując nad teoriami czarnych dziur, nie byłoby znów to takie niemożliwe. W końcu czarna dziura to jedynie pierwszy etap - coś dalej też musi być, prawda? Ze wszystkim co tam wpada - światłem, odłamkami meteorytów, pyłem i gazami wędrującymi w kosmosie. Gdzie więc trafiają i jak to możliwe, że z jednej strony można dostrzec chłonącą otchłań, a z drugiej już nie? Teoria białej dziury pojawia się więc sama, a między nimi musi być również most, dzięki któremu możliwe jest podróżowanie między jednym krańcem galaktyki, a drugim lub nawet zupełnie nowym miejscem? Przecież to takie oczywiste! I mamy Most Vane'a.


58. Jakich cech szuka Twoja postać w przyjacielu? Jak podchodzi do przyjaźni? Czy ma ich wielu?


Przyjaciel to przyjaciel! Mówi się, że rodziny się nie wybiera, lecz to przyjaciele zostają z nami w najtrudniejszych chwilach. Dopiero wtedy można poznać czy są tymi bliskimi, za których się ich miało. Jayden nie osądza innych, dlatego wszystkich traktuje na równi i oferuje im tyle dobre i ciepła, ile jest w stanie. Z czasem gdy znajomość przemienia się w przyjaźń, nie zaniedbuje jej - stara się tak samo lub nawet bardziej niż na początku. Stawia na szczerość, bo przecież każda relacja, dobra relacja musi się opierać na prawdzie oraz otwartości między dwiema osobami. Zresztą akceptacja cudzych wad jest świadectwem tego, że bez względu na wszystko ma się kogoś obok, kto pomoże, gdy będzie trzeba. Vane wierzy w to, że każda osoba może zostać jego przyjacielem, nie nastawia się do nikogo negatywnie i sam wyrabia sobie opinie. Można powiedzieć, że ma wielu przyjaciół, chociaż są to bardziej osoby znajome i dobrze mu życzące - prawdziwych bliskich ma mniej niż można by przypuszczać.


59. Eliksir Wielosokowy po dodaniu ludzkiego włosa za każdym razem przybiera inną konsystencję, zapach, kolor, smak, w zależności od osobowości jego właściciela. Jaki byłby ten eliksir po dodaniu włosa Twojej postaci?

Myślę, że konsystencja przypominałaby miękką, gładką emulsję - nie za rzadką, nie za gęstą. Można by powiedzieć, że wręcz jedwabistą. Delikatną, pod pewnymi względami puszystą. Z zapachów eliksir pachniałby cukierkami - a konkretnie podgrzanym cukrem niczym wata cukrowa lub niektóre lizaki, chociaż przebijałoby się nieco świeżego, orzeźwiającego aromatu ziemi. Co do koloru niezaprzeczalnie niebieski, chociaż bardziej wpadający w granat, ten ciemny, który często widać nocą na sklepieniu nieba, ale również i przebijałyby się inne odcienie wraz z żółtymi przebłyskami symbolizującymi wewnętrzne ciepło, które niczym promienie słońca może paść na kogoś w towarzystwie profesora i umilić dzień. Nieco czerni, lecz tej kojącej, bezpiecznej, przy której miło się zasypia. Co do smaku... Kiedyś powiedziałabym, że sama słodkość, chociaż nie z gatunku tych, po których robi się mdło i nie można już patrzeć. To raczej byłby ten rodzaj, do którego nieustannie chciałoby się wracać. Rachatłukum być może? Teraz jednak za wiele się zmieniło, by postawić jedynie na to. Jayden stracił dwie ważne dla siebie osoby, był świadkiem śmierci ucznia, w końcu zrezygnował z członkostwa w Zakonie Feniksa, pozwalając na usuniecie wspomnień z nim związanych, raniąc tym samym wiele osób. Delikatna czekolada z kawałkami chili - w większości słodka i przyjemna, lecz miejscami szokująca, być może przynosząca dreszcz i gwałtowne wstrzymanie oddechu. Kolejny kawałek przyniesie osłodę, ale nigdy nie wiadomo kiedy trafi się ponownie na chili.



60. Czy Twoja postać podejmuje się zachowań ryzykownych? Dlaczego?

Nie nazwałabym zachowań Jaydena ryzykownymi, nawet gdy takowymi są. Za każdą decyzją podjętą przez profesora stoi dobra wola i pragnienie ulepszenia czegoś bądź kogoś. Jeśli już wpakuje się w kłopoty, cały wszechświat stara się go z nich wyciągnąć przez, wydawać by się mogło, przypadkowe zrządzenia losu. Jako osoba wolna nie przywiązuje szczególnej uwagi do własnego bezpieczeństwa, dlatego dla niektórych może być to lekkomyślne i ryzykowne, podczas gdy dla samego astronoma nie pozostaje niczym innym jak naturalnym stanem rzeczy.


61. Postronny, obiektywny obserwator przygląda się Twojej postaci, przeczytał także jej życiorys. Jak określiłby ją w trzech słowach?

Kochany Piotrusiu Panie!


62. Twoja postać została Ministrem Magii: przedstaw podjęte przez nią decyzję i opisz ład, który zaprowadzi.

Demokracja. To najbardziej chory z układów, ale równocześnie najlepszy. Nie ma bardziej odpowiedniego, więc Jay na pewno postawiłby na to, że to społeczność ma głos, a nie siedzący w Ministerstwie urzędnicy, którzy ustalają prawo pod siebie i tych, którzy ich opłacają. Otwartość, jawność, przejrzystość - właśnie na to stawiałby w swojej kadencji. Chociaż myślę, że wszyscy nabawiliby się wtedy próchnicy, bo zalecałby płacenie w cukierkach...


63. Jaką rolę w życiu Twojej postaci odgrywają miłość i czułość? Jak okazuje uczucia?

Bardzo okazuje uczucia. Aż za bardzo jak na dorosłego człowieka, bo czasem zdarza mu się naruszać przestrzeń bezpieczeństwa drugiej osoby - jak na przykład w przypadku Mii, której zdecydowanie daleko było do fanki przytulania. Za tym co czuje idą więc nie tylko gesty, lecz również i słowa, bo zawsze wyraża to, co dzieje się w jego wnętrzu w danej sytuacji. Dzięki temu właśnie się porozumiewa. Jest więc to zupełnie naturalne w jego przypadku, dlatego niektórzy mogą go mieć za dziwaka, który narzuca innym swoją osobowość. Jest to jednak bardzo błędne rozumowanie, bo gdyby ograniczyłoby się Jaydenowi ów możliwość wyrażania siebie, zamknąłby się i schował głęboko, tracąc by aktualne reakcje, które składają się na to, kim jest. Miłość natomiast jest fundamentem, dla którego człowiek w ogóle istnieje i nie chodzi tutaj jedynie o taką romantyczną, lecz również rodzinną, tą, która leży u podstawy przyjaźni czy akceptacji i wybaczania. W czułości natomiast odnajduje ukojenie i pewien rodzaj komunikacji, bo słowa wszystkiego nie naprawią lub nie wyrażą.


64. Utraty którego zmysłu Twoja postać obawiałaby się najbardziej? Dlaczego?

Początkowo można by twierdzić, że wzroku, bo nie patrzenie na gwiazdy, obserwacja jedynie ciemności, brak spoglądania w przód na twarze innych ludzi z perspektywy kogoś, kto kocha niebo, jego blask i ludzi mogłoby wydawać się koszmarem. Lecz to słuchu Jayden nie chciałby stracić. Na co komu oczy, skoro nie można słyszeć odgłosów nocy podczas obserwacji nieba? Na co komu widzenie, skoro nie słyszy się głosu ukochanych osób ani nie wie się, co wychodzi z ich ust? To odgłosy w dużej mierze odpowiadają za komunikację, natomiast smak czy wzrok schodzą na drugi plan. Dzięki kakofonii dźwięków mógłby normalnie funkcjonować, lecz bez niej byłoby naprawdę ciężko. Wręcz przerażająco i ograniczająco.


65. Jaka cecha lub zachowanie drugiego człowieka najbardziej denerwuje Twoją postać? Co przekreśla szanse na porozumienie? Co może doprowadzić ją do szału?

Myślę, że jeszcze chwila na spotkaniu Zakonu Feniksa i Jayden by wybuchł XD Nigdy się nie unosi, a tam gdyby nie Sam, to różnie by to mogło wyglądać. Więc właśnie - myślę, że ludzka hipokryzja i zaślepienie mogłyby poważnie zadziałać na spokojnego profesora. Dość mocno wstrząsnęło nim też szantażowanie jego uczniami, by osiągnąć jakiś cel. Dla niego podobne praktyki są oburzające i nie powinny mieć miejsca. Kiedyś Jay sądziłby, że w każdej sytuacji znajdzie się nić porozumienia i nie można przekreślać tego, co się miało, ale gdy drogi jego towarzyszy drastycznie skręcają, a on nie może nimi podążać, niestety ale nadchodzi czas rozstania.


66. Twoja postać jest bardziej optymistą czy pesymistą?

Co tu będę dużo mówić... Wszyscy znają Jaydena i wiedzą, że większym optymistą być nie można XD


67. Kiedy ostatni raz Twoja postać była szczęśliwa? Tak naprawdę, w pełni? Co - lub kto - wywołuje w niej ten stan?


No, ja nie wiem... Biorąc pod uwagę, że Jayden wiecznie chodzi zadowolony i mógłby odpowiedzieć z miejsca, że jest szczęśliwy w niemalże każdej minucie albo sekundzie, to ciężkie pytanie. Coś z najświeższych wspomnień to chociażby gotowanie z Pomoną. Bo chociaż widział się z nią na Festiwalu Lata,, brakowało mu właśnie spokoju i zwykłego odwiedzenia bliskiej mu osoby. Spędzenie z nią nieco czasu niewątpliwie go uszczęśliwiło, bo w nawet najmniejszych rzeczach dostrzega wartość.


68. Ze wszystkich swoich bliskich, rodziny, przyjaciół – czyja śmierć byłaby dla Twojej postaci najdotkliwsza i dlaczego?

To niesprawiedliwe pytanie i nie jestem w stanie na nie odpowiedzieć, bo każde życie bliskiej osoby jest dla Jaya równie ważne i nie byłby w stanie wybrać, które z nich byłoby mniej wartościowe. Szczególnie, że ów osąd jest wręcz dramatyczny z uwagi na to, że jednego dnia Vane stracił dwie kuzynki, które powoli zaczynał odzyskiwać po długim okresie izolacji i braku kontaktu.


69. Twoja postać stworzyła dzieło życia, które stało się kamieniem milowym w rozwoju danej sztuki artystycznej (dowolnej - malarstwo, rzeźbiarstwo, muzyka, teatr). Jak wyglądałoby to dzieło, o czym by opowiadało?

Haha myślę, że byłby to dosłownie kamień. Zabrany z rzeki lub z drogi w lesie i pomalowany w taki sposób, by wyglądał na owoc kosmicznej wędrówki meteorytu, który zbliżył się do Ziemi i z przyczyny kolizji ze stratosferą rozpadł się na tysiące kawałków. Wygląd byłby więc zarówno tragiczny, ale wywoływałby uczucie mistycyzmu, tajemniczości i zagadkowości niedoścignionego, nigdy nie osiągniętego przez człowieka miejsca, jakim jest kosmos. Umiejętnie pokryty farbą zdawałby się oddychać, mieniąc się w słońcu, pod innym kątem wyglądałby za każdym razem inaczej. Samotny kamień z innego świata stałby się, więc obiektem spekulacji nie tylko zainteresowanych techniczną stroną, lecz również i duchową. Metaforyczna opowieść otaczająca ów dzieło pociągnęłaby innych artystów do poszukiwań własnych meteorytów lub jego odłamków, by stworzyć kiedyś spójną całość. Być może zapoczątkowałoby to nowy nurt w sztuce szeroko pojętej i ukazało jedność w całym artystycznym świecie.


70. Opisz doświadczenie, które wywołało u twojej postaci największe zażenowanie, zawstydzenie, jakie pamięta.

Wtedy był pod działaniem amortencji, lecz tak - gdy emocje i czar opadły to spotkania z Cassandrą najbardziej się wstydzi. Właściwie nie ma jej nic do zarzucenia, bo też była ofiarą nagłego zauroczenia, jednak sam nie potrafi ukryć zażenowania. Tym co powiedział, co zrobił. W końcu nie był sobą, ale równocześnie był, prawda? Przekroczył granicę własnego komfortu i w pewnym sensie również i jej, chociaż nie zdawali sobie z tego sprawy. Dopiero później przyszło opamiętanie i pojawiły się niechciane wspomnienia. Mimo że nikomu o tym nie mówił, stara się o tym nie myśleć i zawsze ucieka od tego wydarzenia, siląc się na obliczenia astronomiczne i robi je tak długo, aż w końcu bliskie spotkanie trzeciego stopnia nie umknie w cień. Nie jest to takie proste, szczególnie jeśli obok znajduje się druga osoba, bo astronom automatycznie się czerwieni i pytanie czy coś się stało nie pomagają.


71. Jakie jest podejście Twojej postaci do porządku i bałaganu? Jak traktuje swoje mieszkanie lub dom?

Bałagani i to dość poważnie. Jest naukowcem, więc gdzie tylko może ma rozrzucone papierzyska z obliczeniami, mapami nieba, urywkami wykładów czy testów i wypracowań uczniów Szkoły i Magii Czarodziejstwa. Do tego ma pełno przyrządów astronomicznych, piór, które chwyta w locie i zapisuje jakąś myśl przy wychodzeniu z domu. Książek ma więcej niż półek, więc leżą na ziemi jedna na drugiej i zaraz sięgną sufitu niczym filary podpierające strop. W mieszkaniu panuje o wiele większy chaos niż dla przykładu w Wieży Astronomicznej, chociaż wchodząc do gabinetu profesora da się wyczuć, że to ktoś chaotyczny, roztrzepany, bałaganiarz i myśliciel artystycznego nieładu. Jego myśli nie są uporządkowane, więc nie można oczekiwać, że otoczenie również takie będzie - szczególnie, że ład nie sprzyja wyobraźni czy kreatywnemu myśleniu. Jay to trzydziestoletni kawaler, więc też ta część jego osoby robi swoje. Nie, żeby o siebie czy mieszkanie nie dbał, ale robi to po swojemu, a odchodzi to od standardów przyjętych przez postronnych obywateli. Mieszka też z przyjacielem, który pracuje w magicznej policji - obaj nie spędzają więc w domu wystarczającej ilości czasu, by dbać o błysk i lśnienie każdego z zakamarków.


72. Czy twoja postać potrafi łatwo wybaczać? Czy bywa pamiętliwa?

Czasem wydaje mi się, że aż za łatwo wybacza, ale chowanie urazy miałoby się nijak do osoby jaką jest Jayden i wartości jakie wyznaje. Więc wybaczenie nie stanowi dla niego problemu, chyba że byłoby to związane ze złamaniem jego złotej zasady. Wtedy by chyba wybaczył, ale nie potrafił o tym zapomnieć - nie chodzi o to, że by się mścił na danej osobie. Absolutnie nie. Po prostu tkwiłoby to w nim, ta świadomość, że ktoś dopuścił się niewybaczalnej zbrodni i koniec końców by go pożarła, niszcząc zupełnie jego światopogląd, osobowość. Między innymi właśnie dlatego, by nie myśleć źle o przyjaciołach, postanowił odejść z Zakonu, akceptując usunięcie pamięci. Nie chciał ich pamiętać właśnie w ten sposób. Jeśli zaś chodzi o inne przewinienia, szybko wybacza i jeszcze prędzej zapomina. W końcu pamięć to u niego nie wybitny atut, a zaśmiecanie jej przykrymi rzeczami jest jak najbardziej zbędne.


73. Co Twoja postać uważa za swoje największe życiowe osiągnięcie?

Znów się będę powtarzać, ale ukształtowanie młodego człowieka i jego umysłu w taki sposób, który zapewni obu stronom dumę oraz spełnienie. Z naciskiem wiadomo na ucznia i jego pragnienia, dążenie do tego, czego pragnie i nie zbaczanie z tej ścieżki. Na pewno wielkim osiągnięciem byłoby stać się wartym zapamiętania astronomem w historii, którego nazwisko pamiętaliby również i ci, co nie interesują się tą dziedziną nauki, chociaż to jest w niższej hierarchii. Jayden zawsze stawia ponad sobą drugiego człowieka, jego marzenia oraz bezpieczeństwo. Daleko mu do egoistycznych pobudek i chociaż na pewno niezwykle cieszyłby się z każdego własnego sukcesu, prawdziwą radość sprawiają mu osiągnięcia innych.


74. Po wybuchu anomalii forum Morsmordre przechodzi wielkie zmiany. Akcja dzieje się w Londynie w 2018 roku, magia nie istnieje a Twoja postać jest normalnym mugolem, żyjącym we współczesnym świecie. Jak wygląda jej życie? Rodzina, związek? Czym się zajmuje? Jakie ma problemy, pasje, marzenia?


W sumie Jay mógłby być dalej astronomem czy nawet pracować w NASA, ale żeby nie było nudno, załóżmy, że nie odkrył nigdy w sobie tej pasji. Musiałam się posłużyć quizem, bo nic innego nie przychodziło mi do głowy XD Wyszedł słynny artysta z Van Goghiem na obrazku nawet! Jako typowy wolny duch mógłby się w tym faktycznie odnaleźć - współczesny świat potrzebuje tych ludzi, którzy nie są obciążeni stresem, pośpiechem, którzy cieszą się z każdego momentu. Jay miałby zdolność do wywrócenia czegoś skomplikowanego i przedstawienia to w banalny, prostolinijny sposób. Trochę talentu, a ludzie mogliby się zachwycać łatwym postrzeganiem pięknej rzeczywistości. Może sami byliby na tyle zainspirowani, że pragnęliby osiągnąć podobnym stan umysłu, lecz ciężko już teraz nadążyć za Jaydenem, a w XXI wieku byłoby to praktycznie niemożliwe. Jednak nie musiałby być sławny na cały świat czy wprowadzony do Walk of Fame, by żyć swoimi ideami i marzeniami; kreatywność i szczerość same by towarzyszyły mu na każdym kroku, akcentując najmniejszy detal z życia Vane'a, naznaczając je tą wolnością. Może niekoniecznie musiałby być malarzem, rzeźbiarzem, projektantem czy pisarzem - mógłby siedzieć w biurze i inspirować otoczenie. W czasach, gdy wszystko podawane jest na tacy, a ludzie żyją w biegu, taki oddech w postaci osoby niezależnej na pewno przyciągałby uwagę. Jeśli chodziłoby o życie prywatne, pewnie mieszkałby blisko rodziców, bo wtedy, teraz i zawsze będą dla niego ważnymi osobami. Niedzielne obiadki i te sprawy byłyby jak najbardziej w jego stylu. Profesor związkowym typem nie jest, więc raczej byłby samotny, ale jeśli już by kogoś pokochał to całym sobą. Do końca świata i jeszcze dalej! Miałby zapewne sporo grono znajomych, wiernych przyjaciół... Za wiele by się nie zmieniło, jeśli chodzi o tę sferę życiową. Podejrzewam, że byłby uzależniony od pizzy, dennych kaw ze Starbucksa i filmów z superbohaterami, na które chodziłby w stałym gronie.


75. Co - i jak - Twoja postać lubi jeść? Jaki jest jej ulubiony smak lub potrawa? Jak podchodzi do tematów kulinarnych?

Trudne pytanie! Bo Jayden żyje po to, żeby jeść! Nie wiadomo w  sumie kto jest większym łasuchem - on czy Pomona, ale wydaje mi się, że jednak wygrywa tę konkurencję. Szczególną słabostką darzy wszystko co słodkie, a na Czekoladowe Żaby jego żołądek nie ma końca. Wydaje mi się, że mógłby zajeść się nimi na śmierć. W sumie ciągle musi mieć coś do podjadania obok siebie i rzadko kiedy można go zobaczyć bez jedzenia w dłoni lub jakiejś przekąski. Nie oznacza to jednak, że Jay lubi śmieciowe produkty. Nic bardziej mylnego! Jeśli ma zjeść, to dobrze. Dlatego stawia na słodkości z najwyższej półki, a w tym wypadku Miodowe Królestwo stoi najwyżej ze wszystkich lokali tej branży. Ze słonych rzeczy... Wydaje mi się, że mógłby kiedyś spróbować pizzy. Co prawda jest to raczej mugolskie danie, ale może ktoś ze znajomych, by mu je przedstawił i wtedy zwariowałby na jej punkcie. Hogwarckie kuchnie również nie mają przed nim tajemnic, bo bywa tam równie często co w Wieży Astronomicznej, a tamtejsze skrzaty zawsze mają dla niego coś specjalnego i niepowtarzalnego!


76. Jak Twoja postać postrzega prawo i jego przestrzeganie? Czy zasady są dla niej ważne? Jak zmieniało się podejście do przepisów i regulaminów na przestrzeni lat?

Prawo jest po to, aby go przestrzegać. Prawo jest prawem, gdy przestrzega zasad etycznych i moralnych, nie zagrażając swoim obywatelom, nie oszukując ich ani nie gorsząc. Większość zasad tak właśnie powinno wyglądać, lecz nie zawsze tak jest niestety. Co do przepisów z ostatnich lat - Jayden pracował w szkole, gdy dyrektorem była osoba, z którą się nie zgadzał w wielu kwestiach. Nie przestrzegał więc reguł, które ustalił Grindelwald. Nie były one zgodne z sumieniem profesora ani ogólnie przyjętymi normami, dlatego nie był w stanie, nie chciał ich przyjmować i wprowadzać. Dodatkowo uważa, że Ministerstwo Magii bardzo zawiodło swoich obywateli. Gdyby tak nie było, nie przystanąłby do Zakonu Feniksa, bo nie byłoby takiej potrzeby. Niestety ów organ nie spełniał swojej funkcji, co zmusiło obywateli do reakcji. Straconego zaufania nie jest się w stanie tak łatwo odbudować, a w szczególności gdy tyczy się to tak ważnej instytucji.


77.  Jakie trzy przedmioty - oprócz różdżki - zabrałaby Twoja postać na bezludną wyspę? Bez czego nie mogłaby sobie poradzić?

Luneta. Bo trzeba czymś podziwiać gwiazdy i niekiedy wypatrywać oznak przepływające statku lub samotnego czarodzieja na miotle. Czekoladowe Żaby. Bo to numer jeden w kulinarnych smaczkach profesora. Zresztą fajnie mieć przez chwilę żabiego towarzysza. Wilson. Bo z najlepszym przyjacielem najlepiej spędza się czas! Do tego wspólnie urządziliby sobie fort, wykopali fosę i rzucali kokosami!


78. Jakie cechy najbardziej podobają się Twojej postaci u płci przeciwnej?

Eeee... Jayden nie jest ekspertem, jeśli chodzi o związki, mimo że wychowywał się i żyje w znacznym gronie pięknych kobiecych istot. Dla niego każda kobieta jest wyjątkowa i okrucieństwem byłoby mówić, że ciemne włosy są lepsze od blondu, bo wcale tak nie jest! Jednej ładnie tak, drugiej inaczej. To charakter świadczy o człowieku i na pewno on przestawia molekuły w twarzy danej osoby, dzięki czemu może wydawać się piękniejsza niż wcześniej. Szeroki uśmiech powinien być ozdobą goszczącą co dzień na ustach każdej panny i błyszczącą jaśniej niż najpiękniejsza biżuteria. Brzmi to lakonicznie, ale nie wyobrażam sobie też, żeby Jay stał z kolegami i oglądał się za jakąś panną XD W jego życiu po prostu liczy się przebywanie z ludźmi i przyjaźń - zakochanie być może nie jest dla niego. Innych rodzajów miłości ma pod dostatkiem i niekoniecznie ukierunkowana w jedną osobę romantyczna jest mu potrzebna.




79. Jak Twoja postać traktuje skrzata domowego? Jak traktowałaby go, gdyby go miała?

Nie posiada takowego, ale spotyka je w Hogwarcie, gdzie odpowiadają dla przykładu za przygotowywanie zamkowych uczt, które tak cieszą oczy i żołądki. Odnosi się do nich z szacunkiem, nie uważa je za gorsze od ludzi, wręcz przewinie. Podziwia ich magiczne zdolności oraz talenty, których jest niestworzona liczba i uważa za okrutne, gdy ludzie potrafią traktować te istoty w sposób poniżający, bolesny, niegodny. Zresztą posiadanie uważa samo w sobie za niewolnictwo bez względu na to czy właściciel dba o swoją własność, czy nie.


80. Jaki znak zodiaku jest przypisany do Twojej postaci? Czy zgadzasz się z opisem? Czy pasowałby do niej inny? Jaki jest stosunek Twojej postaci do wróżb?

Jay jest Wozakiem. I po części zgadzam się z opisem, po części nie. Część o gadulstwie się zgadza jak i wykorzystaniu potencjału w pracy, jednak Vane nie szuka ciągłych zmian - lubi żyć tu i teraz, co nie jest tożsame. Rutyna potrzebna jest chociażby w pracy, chociaż Jayden nie działa w jednym, wyznaczonym trybie. Na pewno zgodne jest angażowanie się w nowe rzeczy, szukanie wolności i niezależności we własnych działaniach. Również łatwość w nawiązywaniu kontaktów z innymi ludźmi jest prawdą, chociaż z szybkim nudzeniem się... Bo tylko człowiek nieinteligentny się nudzi! Zupełną bzdurą jest opisywanie agresji i wybuchowości jako cech charakterystycznych dla osób spod tego znaku. Co zaś tyczy się ocenie sytuacji - znów pudło. Jay nie analizuje szybko i bez przemyśleń. Nie ocenia innych, nie wyrzyguje im ich błędów, gdy nie jest pytany o zdanie. Zawsze szuka pozytywów. Cały więc dalszy opis Wozaków całkowicie odchodzi od postaci profesora. Co zaś tyczy się wróżb... Jest zagorzałym przeciwnikiem wszelkiej astrologii, a zainteresowanych odsyłam tutaj, gdzie o wiele obszerniej wyraża swoją opinię na ten temat XD


81. Jaką tajemnicę Twoja postać chciałaby odkryć?

Tajemnicę kosmosu oczywiście! A jeśli nie tę to tajemnicę Czterech Świętości Irlandii, których historia stała się centrum rodziny Vane. Odszukanie każdego z artefaktów, da człowiekowi wiedzę i mądrość, o której można tylko pomarzyć.


he's the hero world deserves, but not the one it needs right now. they'll hunt him. he can take it. he's a silent guardian, a watchful protector. A DARK KNIGHT.


Ostatnio zmieniony przez Jayden Vane dnia 29.06.21 17:31, w całości zmieniany 17 razy
Jayden Vane
Zawód : astronom, profesor, publicysta, badacz, erudyta, ojciec
Wiek : 32
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Wdowiec
Sometimes the truth
Isn’t good enough.
Sometimes people deserve more.
Sometimes people deserve
To have their f a i t h rewarded.
OPCM : 43
UROKI : 25
ALCHEMIA : 0
UZDRAWIANIE : 0
TRANSMUTACJA : 12
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 12
Genetyka : Czarodziej

Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t4372-jayden-vane#93818 https://www.morsmordre.net/t4452-poczta-jaydena#95108 https://www.morsmordre.net/t4451-lucky-star#95083 https://www.morsmordre.net/f113-irlandia-killarney-national-park-theach-fael https://www.morsmordre.net/t4454-skrytka-bankowa-nr-1135#95111 https://www.morsmordre.net/t4453-jayden-vane
Re: Jayden Vane [odnośnik]17.10.18 10:58
Jayden Vane
A-a-a, gwiazdki dwie,
jasne, piękne obydwie;
dziś na niebie migają,
do Jaydena mrugają.

Gratulujemy zdobycia osiągnięcia:

ZŁOTY MYŚLICIEL II
Czarownica
Zawód : Jestem gazetą
Wiek : 0
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
Jam jest Myśląca Tiara,Los wam wyznaczę na starcie!
OPCM : 0
UROKI : 0
ALCHEMIA : 0
UZDRAWIANIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
Genetyka : Czarodziej

Konta specjalne
Konta specjalne
https://www.morsmordre.net/ https://www.morsmordre.net/ https://www.morsmordre.net/ https://www.morsmordre.net/ https://www.morsmordre.net/
Jayden Vane
Szybka odpowiedź
Uprawnienia

Nie możesz odpowiadać w tematach