Morsmordre
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.
Wydarzenia


Ekipa forum
Login:

Hasło:

Rody krwi szlachetnej
AutorWiadomość
Rody krwi szlachetnej [odnośnik]09.05.15 21:39

Skorowidz czystości krwi


Autorstwa Cantankerusa Notta

wydanie najnowsze, uaktualnione po 1945r.
Rumihart Books, 1933r.

Wydawnictwo zawiadamia:
nie przewiduje się nowego wydania skorowidzu.

Autor zwraca się z uprzejmą prośbą o powstrzymanie się przed wysyłaniem żądań dotyczących dopisania do listy kolejnego rodu i jednocześnie pragnie wyrazić najgłębsze ubolewanie, iż u tak niewielu rodzin udało się potwierdzić szlachetny rodowód.  



Świat czarodziejów, w przeciwieństwie do świata mugoli, nigdy nie miał króla – od zarania dziejów  o najistotniejszych kwestiach decydowali wspólnie zgromadzeni pod nazwą Czarodziejskiej Rady arystokraci; pradawne szlacheckie rody, które posiadały na temat magii najgłębszą i najprecyzyjniejszą wiedzę. Każdy z rodów reprezentowany był przez najstarszego wiekiem mężczyznę, o wszystkim decydowała większość oddanych głosów. W pierwszych wiekach  mugolaków i czarodziejów półkrwi istniało o wiele mniej, spychani byli na margines. I choć po kolejnych kilkuset latach, już w wiekach ciemnych, proporcje się odwróciły, sytuacja społeczna pozostała bez zmian.

Lordowie szlacheckich rodów zasiadali w dumnych i pysznych twierdzach rozsianych po różnych hrabstwach Anglii; szlachta bez ziemi nie byłaby wszakże szlachtą. Rządzili niepodzielnie, jedni pozostawiając po sobie bolesne lamenty, inni – pozostając w pamięci poddanych jako władcy umiłowani. Nie jest tajemnicą, że ci drudzy należeli raczej do mniejszości; bowiem lwia część lordów odznaczała się zamiłowaniem do plugawej czarnej magii. Aby zapobiec wojnom domowym, które mogłyby się okazać prawdziwie zgubne dla czarodziejskiego świata i które zmusiłyby czarodziejów do nagminnego łamania Kodeksu Tajności, powołano do życia Ministerstwo Magii, które odtąd miało sprawować rządy demokratyczne. W rzeczywistości Ministerstwo pozostało pod silnym wpływem arystokracji, która w sposób mniej lub bardziej oficjalny, wciąż miała wpływ na podejmowane decyzje. I choć do dzisiejszego dnia jeszcze żaden mugolak nie objął urzędu Ministra Magii, sytuacja z biegiem lat stopniowo się liberalizowała, a szlachta traciła nie tylko wpływy (których niektóre z rodów, jak chociażby Weasleyowie czy Longobottomowie, zrzekali się dobrowolnie), ale przede wszystkim przywileje, co przekreślało raz na zawsze powrót do dawnego porządku.
Dzisiejsze twierdze rodowe zapełniają się tylko na szczególne okazje; po korytarzach części z nich świszczy już tylko wiatr wdzierający się przez powybijane okna. Mugolskie I i II Wojny Światowe zniszczyły tylko jedną spośród dwudziestu ośmiu posiadłości – tę należącą do Weasleyów, którzy notabene najmocniej podczas wojny ucierpieli.
Świat może się zmieniać, lecz arystokracja pozostaje niezmienną. Zdecydowana większość rodów nie jest w stanie pogodzić się z nowym porządkiem i dąży do przywrócenia poprzedniego; nie można też z całą stanowczością stwierdzić, że utracili swoje wpływy całkiem – kolejnym politykom zależy na ich poparciu, bowiem gniew pradawnych rodów wciąż wydaje się klątwą, której nikt nie chciałby zostać ofiarą. Wyrazem tego dążenia jest silny kult tradycji praktykowany przez rody czystokrwiste; hołubienie tradycji ojców, dziadków, a nawet pradziadów i korzeni sięgających jeszcze dalej w głąb drzew genealogicznych. Arystokraci mocno dbają o swój wizerunek ludzi praworządnych, eleganckich, szarmanckich i przy tym mocno obeznanych w kulturze – co nierzadko zresztą jest grą wyłącznie na pokaz, bowiem pod płaszczem pruderii częstokroć kryją się demony zepsucia.


W kwestii ubioru, częściej, niż u kogokolwiek innego napotkamy antyczną biżuterię. Tak kobiety, jak i mężczyźni, noszą się elegancko i niekoniecznie skromnie, często mając pragnienie, by nikt w pobliżu nie miał wątpliwości odnośnie tego, z kim na do czynienia. Wielu mężczyzn obnosi się z rodowym herbem na sygnetach bądź szpilkach do mankietów, kobiety zaś – na wisiorach, broszach i guzikach. Większość arystokratów da się rozpoznać z daleka po wpisanej w geny bucie, arogancji, a także ponadprzeciętnej urodzie.
W kwestii obyczajności, rodziny szlacheckie zawierają związki małżeńskie wyłącznie z innymi rodzinami szlachetnymi – wszak w innym przypadku utraciliby swój status. Zważywszy na zbyt częste mieszanie ze sobą tej krwi, nierzadkie są dziś u szlachty problemy ze zdrowiem. Rzadko zdarza się, by dzieci z rodzin szlacheckich wychodziły za osoby z rodowodem czystym, lecz pozbawionym szlachectwa. Małżonki takich arystokratów, po przyjęciu tradycyjnego czystokrwistego nazwiska, są witane na salonach z niechęcią, lecz bez kontrowersji, a ich potomstwo dziedziczy tytuły oraz majątek na równych prawach, co ich kuzyni. Chłopcom czasem pozwala się na podobne mezalianse z miłości, ufając świeżej krwi, którą można wprowadzić do rodziny i zmniejszyć ryzyko chorób. Dziewczęta ze szlacheckich rodów, po poślubieniu mężczyzny spoza arystokracji, znajdują się w nieporównywalnie słabszej sytuacji. Przyjmują nazwiska nieszlachetnych mężów, co za tym idzie – ich dzieci pozbawione są praw dziedziczenia, a one same najczęściej zostają wyłączone z życia towarzyskiego wyższych sfer. Dzieje się to najczęściej w sytuacjach, gdy rodzice latorośli nie zdołają ich dobrze wydać – gdy panny są mniej urodziwe, mniej utalentowane lub odrzucają kawalerów do zbyt późnych lat.
Zawarcie każdego innego związku było, jest i  będzie uważane za zdradę rodziny, zdradę krwi, a co za tym idzie – oficjalne pozbawienie takiej osoby nazwiska poprzez wykreślenie jej z rodu, wydziedziczenie, a finalnie usunięcie z drzewa genealogicznego tak, jak gdyby osoba ta nigdy nie istniała. Wielu młodych czystokrwistych czarodziejów godzi się na aranżowane małżeństwa nie z poczucia obowiązku, czy obawy o fortunę, a z lęku przed zawodem rodziców i utratą więzi. Rozejście się małżonków poprzez przerwanie węzła małżeńskiego nie wydaje się w tych kręgach dopuszczalne za wyjątkiem sytuacji, w której mężczyźnie dano poślubić kobietę nie będącą dziewicą, bądź w której jedno z dwojga okazało się niezdolne do spłodzenia potomstwa. Dzieci, nim pójdą do Hogwartu, poddaje się edukacji typowo szlacheckiej; kształci się ich na młodzież obytą, zaznajomioną ze sztuką, odpowiednimi aktywnościami fizycznymi (balet, taniec klasyczny, szermierka, jazda konna) oraz z historią, w tym również z heraldyką rodów i językami obcymi. Zajmują się tym najczęściej najęci guwernanci, którzy niejednokrotnie odchowują w ciągu życia nawet kilka pokoleń z jednego rodu.
Rody, w obawie przed utratą statusu, sprawują ścisłą kontrolę nad czystością krwi najmłodszego pokolenia. Uznanie dziecka przez seniora następuje wyłącznie wówczas, gdy dziecko takie rodzi się z formalnie zawartego związku, najczęściej pobłogosławionego przez rodziców obydwojga małżonków. W każdym innym przypadku nowożeńcy muszą nadać dziecku nazwisko inne niż własne. Urodzenie dziecka nieślubnego może być podstawą do wydziedziczenia.

Według dokumentu opublikowanego w XVIII wieku dziecko czystokrwiste odznaczało się wyjątkowymi cechami:

∙ ujawniało swoje zdolności ok. 3 roku życia,
∙ przed 7 rokiem życia umiało latać na miotle,
∙ wykazywało niechęć lub bało się świń, które uważano za szczególnie niemagiczne stworzenia,
∙ charakteryzowało się wyjątkową atrakcyjnością fizyczną,
∙ było odporne na choroby wieku dziecięcego,
∙ wykazywało naturalną niechęć do mugoli.


Co do zasady majątek przechodzi na dzieci w pierwszej kolejności po mieczu, a po kądzieli dopiero wówczas, gdy zabraknie męskiego potomka - choć i wtedy ojcowie skłonni są przekazywać majątek bratankom. Zwyczaj ten chroni rodowy majątek przed przejęciem go przez inne rody, w które wżeniane są dziewczęta – wszak bogactwo znalazłoby się pod władaniem jej męża, nie jej samej. Dziewczętom wydawane są obfite posagi w dniu ślubu, na więcej zazwyczaj nie mogą liczyć. Chłopcy dziedziczą proporcjonalnie, nie bierze się pod uwagę pierwszeństwa wieku. Bezdzietne wdowy zwykle wracają pod opiekę rodziny pochodzenia lub żyją skromnie za majątek, które zyskały w trakcie małżeństwa - nie przejmują majątków rodowych.
Małżeństwo opiera się na umowie pomiędzy rodzinami, zgodnie z interesami politycznymi i ekonomicznymi. Panna młoda wydawana jest wraz z posagiem, w skład którego przeważnie wchodzi majątek wnoszony do małżeństwa na podstawie aktu wyrzeczenia się praw do majątku rodzinnego. Posag ma na celu zwrot części poniesionych kosztów utrzymywania małżeństwa przez rodzinę pana młodego. Umowa przedmałżeńska określa także kwoty, które kobieta otrzymuje na własne sprawunki w czasie trwania małżeństwa oraz po śmierci małżonka. Przyszły mąż natomiast zobowiązany jest do zapewnienia bezpieczeństwa małżeństwu oraz uczczenia swojej wybranki drogocennymi prezentami, dziękując za noc poślubną i późniejszą opiekę nad dziećmi. Kobieta może stracić swój posag w wyniku cudzołóstwa lub gdy nie przestrzega żałoby po śmierci męża.

Istotnym elementem dorastania młodzieży jest Sabat. Nikt nie zna miejsca, w którym Sabat się zbiera – zawsze jest to bowiem miejsce inne, na które zapraszani są wyłącznie arystokraci. Na samych zebraniach więcej spotyka się osób młodych niż starszych, wynika to jednak z praktyki, nie przyjętego zwyczaju. Czasem zaproszenia kierowane są wyłącznie do dam, czasem wyłącznie do panów, w zależności od koncepcji spotkania, zawsze są to jednakże osoby pełnoletnie. Otrzymanie pierwszego zaproszenia równoznaczne jest z wejściem w dorosłość; młodzi arystokraci otrzymują szansę na zawarcie nowych znajomości, zaprezentowanie się na salonach oraz odnalezienie odpowiedniej kandydatki – lub kandydata – do zaślubin. Organizatorzy każdorazowo informują o charakterze imprezy i wymaganiach dotyczących stroju, które w razie potrzeby restrykcyjnie sprawdzają przy wejściu. Zwyczajowo na spotkaniach tego typu odbywają się również wieczory kawalerskie i panieńskie najbogatszej młodzieży, stąd w dobrym tonie jest zawczasu zawiadomić o podobnych zamiarach gospodynię Sabatu, aktualnie Adelaidę Nott. Jest to starsza, niezamężna kobieta wywodząca się z rodu czuwającego nad listą nazwisk czystokrwistych, o której mówi się, że żyje skandalami innych. Nazwa zgromadzenia ma ponad pięćsetletnią tradycję, odwołuje się do dawnych spotkań najlepszych czarodziejów i czarownic, jest niejako ich kontynuacją.


W rodzinach arystokratów silnie przebija się patriarchalność. Pater familias, głowa rodziny, dawniej miał prawo życia i śmierci nad żoną i dziećmi; choć kobiety wywalczyły już dla siebie podstawowe przywileje, a dzieci kilkadziesiąt lat temu objęto podstawową ochroną, w wielu arystokratycznych rodzinach myślenie wciąż jest podobne. Żona winna przyjmować zdanie męża, a jeśli się z nim nie zgadza, wówczas milczeć. Dzieciom rzadko nadaje się imiona pospolite, a niektóre spośród rodów mają nawet swoje zwyczaje w tym względzie (np. ród Black nazywa swoje dzieci po nazwach ciał niebieskich).
Jedynym rodem, który zbankrutował na skutek działań wojennych, jest ród Weasleyów. Ich Kornwalia, choć piękna, przynosiła niewielkie zyski; pomimo zachowania tytułu szlacheckiego, nie mają oni grosza przy duszy. Wśród czarodziejskiej szlachty, odwrotnie do mugolskiej, nigdy nie wykształciły się profesje, które pozbawiałyby tytułu szlacheckiego; z pewnością wstydem jednakże dla każdego arystokraty byłoby zostanie katem lub pospolitym kramarzem, aktorem, kabareciarzem, cyrkowcem. Politowanie budzi również Departament Niewłaściwego Użycia Produktów Mugoli. Hańbi praca fizyczna i profesja katów.
Czystość, honor, rodzina; ot credo każdego arystokratycznego rodu.

Arystokratom przysługuje tytuł lorda (sir) niezależnie od wieku - jest to tytuł dziedziczny w linii męskiej. Córka oraz żona lorda uzyskują tytuł lady, który może jednak zostać utracony w przypadku mezaliansu. Tytuł traci się również w momencie wydziedziczenia.

W rzeczywistości większość czystokrwistych rodów utrzymała czystość jedynie w nazwie. Każdy czystokrwisty ród ma wśród swoich przodków mugoli, o tym jednak zarówno historyczne księgi, jak i dumne rodowe kroniki, uprzejmie starają się nie wspominać.




Czarne owce rodziny (postaci zbuntowane, wydziedziczone, niewpisujące się zupełnie w opis rodziny) nie są i nie będą akceptowane.

Rodziny orientalne
Rodziny orientalne (Shafiq, Shacklebolt) nie są spokrewnione z europejskimi i nie zawierają z nimi małżeństw. Gracze tworzący postaci osadzone w tych rodach powinny liczyć się z tym, że ich zamążpójście powinno być związane z czarodziejami pochodzącymi z ich rodzimych stron lub ze sobą wzajemnie.
Mistrz gry
Zawód : naczelny mąciciel
Wiek : odwieczny
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
Do you wanna live forever?
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
Rody krwi szlachetnej Tumblr_mduhgdOokb1r1qjlao4_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ https://www.morsmordre.net/t2762-skrytki-bankowe-czym-sa#44729 http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Re: Rody krwi szlachetnej [odnośnik]09.05.15 22:01


Abbott

Lordowie Somerset

Fiat iustitia, ruat caelum
Sprawiedliwości musi się stać zadość, choćby niebo miało runąć


Korzenie:
RZYMSKIE

Senior:
REMUS ADAM (ur. 1876)

Siedziba:
DOLINA GODRYKA, NORTON AVENUE

Stosunek do mugoli:
POZYTYWNY

Herb i barwy:
 
  
 
Złota tarcza przedzielona czarnym promieniem, po lewej stronie znajduje się czarny miecz, po prawej czarna waga. Jako korona rangowa brytyjska korona książęca i jako hełm – hełm turniejowy z opuszczoną przyłbicą, otoczony laurami. Jako trzymacze jelenie o złotych porożach stojące dęba ustawione na klasycznych białych postumentach, o które zawinięto kaligrafowaną dewizę. Za klejnot splecione z laurami jelenie poroże wychodzące z figury o kształcie białego rąbu.


Abbottowie przybyli do Wielkiej Brytanii po rzymskim podboju, jako wróżbici doradzający możnym. Najprawdopodobniej ich przodkiem był jurysta Papinian żyjący w III wieku n.e., który zasłynął z niebywałej odwagi, odmawiając cesarzowi Karakalii usprawiedliwienia przed Senatem jego karygodnego czynu bratobójstwa. „Morderstwa nie da się tak łatwo usprawiedliwić, jak łatwo go dokonać oraz czym innym jest mord, czym innym — oskarżenie niewinnie zabitego” miał powiedzieć nim został stracony. Dzieci Papiniana pozostały wierne jego ideom, porzuciły jednak służbę mugolom, zrażone ich arogancją, butą oraz brakiem rozsądku.
Abbottowie cenią sobie niezależność, która pozwala im na posiadanie i głoszenie własnego zdania, a wysoki prestiż rodu wykorzystują do aktywnej walki o sprawiedliwość. Są jednym z bardziej cenionych arystokratycznych rodów przez osoby spoza otoczenia, gdyż koncentrują się bardziej na prawnej ochronie słabszych, aniżeli na korzyściach, jakie przynosi im uprzywilejowana pozycja, od wieków prowadzili mediacje, rozstrzygali najzacieklejsze spory pomiędzy czarodziejami.
Magohistorycy uważają, że nazwisko Rabnott było poprzednią wariacją Abbottów, co oznaczałoby, że wśród ich przodków znalazł się także Edward, sędzia wsławiony olbrzymią odwagą – stanął sam przeciwko całej Ławie, gdy pozostali nie chcieli osądzić mężczyzny z rodu Gaunt, mordercy, któremu udowodniono zabójstwo piątki mugoli. Wizengamot nie uległ Edwardowi, lecz historia zapamiętała i doceniła jego śmiałe wystąpienie. Jego portret zdobi ścianę Hogwartu, strzegąc jednego z licznych tajemnych przejść zamczyska.
Zamieszkały przez nich dworek w Dolinie Godryka oraz inne rozsiane po Wielkiej Brytanii rezydencje słyną z najlepszej jakości białych marmurów oraz eleganckiej, klasycznej architektury, sięgającej do korzeni rodu, obfitej w motywy rzymskiej mitologii.
Abbottowie przewodzili Radzie Czarodziejów praktycznie od początków jej istnienia, ścierając się z Malfoyami, a po przeobrażeniu jej w Wizengamot zasiadali w jego ławach niemal za każdej kadencji. Są znani jako sędziowie praworządni, nieprzekupni; mają opinię ludzi, którzy nie kierują się własnymi korzyściami, lecz korzyściami dobra powszechnego.
Za wstawiennictwem Abbottów na terenie ich włości został utworzony rezerwat znikaczy im. Modesty Rabnott. Park na południu Somerset zamieszkują dziesiątki albo nawet setki tych maleńkich stworzeń, błyszczących pomiędzy gałęziami drzew niczym krople żywicy. Abbottowie finansują rezerwat, a w ich rodowej posiadłości mieszkają aż trzy oswojone z ludźmi znikacze, które umilają poranki melodyjnym ćwierkaniem. Modesta Rabnott była pierwszą czarownicą, która zwróciła uwagę na ochronę praw zwierząt i obroniła znikacza wypuszczonego podczas jednego z meczy w 1269 roku. W późniejszym okresie również podejmowała wysiłki celem wzięcia tych magicznych ptaków w protekcję. Ponadto ród roztacza honorową opiekę nad rzadkim gatunkiem dzikiego kuca aetonana; to małe skrzydlate koniki żyjące wyłącznie na terenach Parku Exmoor, na których mogą jeździć dzieci oraz lekkie, drobne osoby dorosłe.
Wychowując latorośle Abbottowie szczególną wagę przykładają do etyki i literatury. Wpajają dzieciom odpowiednie wzorce zachowania, chcąc mieć pewność, że w przyszłości nie zhańbią dobrego imienia rodziny niestosownym zachowaniem. Najczęściej trafiają do Hufflepuffu, oddani szlachetnej idei sprawiedliwości, Abbottowie hołubią jednakże wartościom wszystkich czterech założycieli, więc pojawienie się ich dziedziców w którymkolwiek z innych domów nie przynosi im ujmy na honorze. Najrzadziej pojawiają się w Slytherinie, ponad oślizgłą przebiegłość stawiając wszak prawość i słuszność. Nie bez powodu zwie się ich czasem obrońcami praworządności.
Mają dobre stosunki z większością sąsiadów (od południa: Prewett, Weasley, Parkinson) za wyjątkiem Malfoyów, z którymi przed wiekami ścierali się o główne wpływy w Radzie Czarodziejów. Od niemal dwóch tysięcy lat łączy ich także bliska przyjaźń z Ollivanderami, z którymi najprawdopodobniej mają wspólnych praprzodków. 


Stosunki pozytywne:
Greengrass, Longbottom, Ollivander, Prewett, Weasley
Stosunki neutralne:
Bulstrode, Carrow, Fawley, Flint, Nott, Parkinson, Rosier, Shacklebolt, Shafiq
Stosunki negatywne:
Avery, Black, Burke, Crouch, Lestrange, Macmillan, Malfoy, Rowle, Selwyn, Slughorn, Travers, Yaxley
Członkowie:Rhennard-
tablica rodziny


Ostatnio zmieniony przez Mistrz gry dnia 09.10.21 14:57, w całości zmieniany 1 raz
Mistrz gry
Zawód : naczelny mąciciel
Wiek : odwieczny
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
Do you wanna live forever?
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
Rody krwi szlachetnej Tumblr_mduhgdOokb1r1qjlao4_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ https://www.morsmordre.net/t2762-skrytki-bankowe-czym-sa#44729 http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Re: Rody krwi szlachetnej [odnośnik]09.05.15 22:04

Avery

Lordowie Shropshire
Oderint, dum metuant
Niech nienawidzą, byleby się bali


Korzenie:
NORMAŃSKIE
Senior:
JULIUS MAGNUS (ur. 1907)

Siedziba:
ZAMEK LUDLOW
Stosunek do mugoli:
WROGI
Herb i barwy:
  
 
Czerwony miecz rycerski zwrócony ostrzem ku górze na tle trzech niebieskich pstrągów, tarcza barwy srebrnej. Jako korona rangowa brytyjska korona książęca i jako hełm – hełm turniejowy z opuszczoną przyłbicą, otoczony czarnymi labrami. Jako trzymacze dwa brązowe orły poderwane do lotu, które trzymają w szponach kaligrafowaną dewizę. Za klejnot dwa czerwone skrzyżowane miecze.  

Pochodzenie rodu Averych datuje się na IX wiek n.e. Do Anglii z rodzimej Normandii przybyli około trzystu lat później, by przejąć spadek po dalekim krewnym, Rogerze de Lacy. Roger wybudował w Ludlow zamek, który od dnia jego śmierci aż po dzień dzisiejszy pozostaje w rękach rodu. Krążą ponure plotki na temat tego, co kierowało rycerzem, gdy przepisywał czarodziejskim krewnym twierdzę, lecz widno ich dziedzice mocno postarali się, aby owe pogłoski rozpierzchły się w niepamięci... jedni mówią, że miał nóż przy gardle, inni, że konał w agonii, rzadziej pojawiają się głosy, że uczynił to pod wpływem zaklęcia Imperius. Ostatnia wersja wydaje się najmniej prawdopodobna, wszak ród Averych nigdy w przeszłości nie przebierał w środkach i nie popisywał się subtelnością; jego dziedzice lubili pokazywać dzierżoną władzę, manifestować siłę. Wzbudzać strach.
Silne pradawne zaklęcia ochronne sprawiają, że dla mugoli średniowieczny zamek wygląda na zrujnowany – skomplikowana magia odpycha od wejścia na jego tereny, stwarzając iluzję niebezpiecznych, zapadających się ruin. Rzeczywistość jest zgoła odmienna; zamek zamieszkany przez rodzinę jest olbrzymi, zadbany i utrzymany w doskonałym stanie przez aż trójkę skrzatów domowych. Ozdobiony wieloma rzeźbami usytuowanymi głównie na dziedzińcu oraz na ścianach zamkowych. Są to kamienne gargulce, rzygacze o ludzkich twarzach uderzające dokładnością odwzorowanych szczegółów; stara legenda głosi, że wszystkie te rzeźby są ludźmi zaklętymi w kamień ongiś przez samych Averych, czarodziejami i mugolami, którzy nie byli zadowoleni ze sprawowanych przez nich rządów. Jest to jednak li tylko legenda, która nigdy nie znalazła potwierdzenia, choć, jak wiadomo, w każdej legendzie tkwi ziarno prawdy... Wnętrza są zimne, surowe, jak zimni i surowi są ich włodarze.
Za czasów najdawniejszych Avery zasłynęli jako panowie bezwzględni i wymagający, pozbawieni tolerancji nie tylko wobec mugoli, ale nawet wobec czarodziejów, półkrwi, krwi czystej, którzy nie chcieli podporządkować się ich woli. Jako ludzie złaknieni władzy i pozbawieni skrupułów, raczej oddaleni są od zawoalowanej polityki i dworskich gierek. Lubią postrzegać świat jedynie w dwóch barwach, w bieli stawiając wyłącznie własne nazwisko. Ród nigdy nie pozostawiał wątpliwości odnośnie swoich przekonań, od zawsze restrykcyjnie dbał o czystość krwi i nie krył niechęci wobec tych, którzy czynili inaczej. W pogardzie miał wszelkich odszczepieńców, czarodziejów, którzy odstawali od normy; zapewne dlatego wywodzili się od nich znamienici łowcy wilkołaków i wampirów, wsławieni w odpowiednich ministerialnych brygadach jako prawdziwi bohaterowie, łowcy zaciekli w boju, niebywale wręcz odważni – bo szczerze wierzący w nienawistne idee, którym się oddali.
Miejscowość Ironbridge w hrabstwie Shropshire jest kolebką trolli rzecznych w Anglii. W wiekach średnich duże stada tych stworzeń pożerały mugoli; później jednak zostały one objęte opieką przez Averych i po dziś dzień są przez nich sprzedawane czarodziejom jako ochroniarze-niewolnicy.
Wpływy z handlu trollami zasilają skarbce Averych, którzy finansują również import trolli górskich oraz leśnych z terenów Walii oraz Szkocji, gdzie łatwiej na nie natrafić. Zatrudniają najlepszych w całej Anglii treserów. Proceder handlu trollami nie spotykał się dotychczas z protestami na szerszą skalę; powszechnie uważa się, że są dobrymi, choć nieco nieokrzesanymi sługami...
Dumni ze szlacheckich korzeni członkowie rodu Avery przykładają dużą wagę do wszelkich arystokratycznych zajęć, dbają, by ich dzieci wychowane zostały w kulturze, zgodnie z dobrymi manierami, jako elokwentne i zdolne do argumentacji własnego zdania. Są zaznajamiane szczególnie z historią, naukami humanistycznymi ogółem. 


Stosunki pozytywne:
Black, Bulstrode, Burke, Crouch, Flint, Malfoy
Stosunki neutralne:
Lestrange, Nott, Parkinson, Rosier, Shacklebolt, Shafiq, Travers, Yaxley

Stosunki negatywne:
Abbott, Carrow, Fawley, Greengrass, Longbottom, Macmillan, Ollivander, Prewett, Rowle, Selwyn, Slughorn, Weasley
Członkowie:-

tablica rodziny


Ostatnio zmieniony przez Mistrz gry dnia 27.04.21 12:54, w całości zmieniany 1 raz
Mistrz gry
Zawód : naczelny mąciciel
Wiek : odwieczny
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
Do you wanna live forever?
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
Rody krwi szlachetnej Tumblr_mduhgdOokb1r1qjlao4_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ https://www.morsmordre.net/t2762-skrytki-bankowe-czym-sa#44729 http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Re: Rody krwi szlachetnej [odnośnik]09.05.15 22:05

Black

Lordowie Buckinghamshire, Oxfordshire i Berkshire
Toujours Pur
Zawsze czysty


Korzenie:
ANGIELSKO-FRANCUSKIE
Senior:
POLLUX (ur. 1902)

Siedziba:
LONDYN, GRIMMUALD PLACE
Stosunek do mugoli:
WROGI
Herb i barwy:
x  
x  
Tarcza przedzielona czarną krokwią; na dole znajdują się trzy czarne kruki na białym tle, na górze zaś rycerskie ramię trzymające miecz na szkarłatnym tle. Jako korona rangowa brytyjska korona książęca i jako hełm – hełm turniejowy z opuszczoną przyłbicą, otoczony liściastymi labrami. Labry oplatają trzymaczy - kruki, trzymające w szponach kaligrafowaną dewizę. Jako klejnot uśmiechnięta czaszka.  

Historia rodu Black, mimo tego, że jego członkowie nazywają się rodem starożytnym, sięga jedynie wieków średnich. Pochodzą od żyjącego w XIV wieku syna Edwarda III Plantageneta, księcia Edwarda Woodstocka zwanego Czarnym Księciem, skąd zapewne wzięło się nazwisko. Wraz z małżonką, słynącą z piękności Joanną z Kent, mieli syna Edwarda, którego ukryli przed światem po odkryciu u niego magicznych zdolności w wieku sześciu lat. Na mugolskich kartach historii został zapamiętany jako zmarły w dzieciństwie.
W istocie jednak przeżył; jako Edward Black, korzystając ze znacznego magicznego talentu, cichego wsparcia ojca oraz dostojeństwa płynącej w jego żyłach – bądź co bądź – królewskiej krwi, zdołał założyć samodzielny, możny ród, z którym inni magowie musieli się liczyć. U zarania Blackowie słynęli z kultywowania rycerskiego kodeksu, z oddania któremu znany był też Czarny Książę. Niezwykle silnie oddani byli również koncepcji czystości krwi – byli wszak potomkami królów, i to legalnymi, w przeciwieństwie do wielu innych czarodziejskich rodów, których protoplaści pochodzili z nieprawego łoża. Jak się potem okazało, to drugie przywiązanie jęło brać przewagę nad tym pierwszym, z wolna zmieniając się w obsesję.
Wojna Dwóch Róż była wielkim rozdziałem w dziejach rodu Blacków. Kasjopeja Black była kochanką Ryszarda z rodu Yorków – jej rodzina wsparła więc całą siłą jego sprawę, widząc w tym szansę na przyszłe królowanie Blacka (wprawdzie po kądzieli, ale jednak) nad Anglią. Stanęli tedy po przeciwnej stronie niż Rosierowie, co w stosunkach między rodzinami ma pewne efekty aż po dzień dzisiejszy.
Wojna trwała lat kilkadziesiąt i zakończyła się klęską Yorków – Blackowie jednak na czas zdołali usunąć się w cień i uniknąć nadciągającej ku nim katastrofy. Pod rządami Tudorów zachowali swoje włości, a nawet poczynili próbę ich poszerzenia – zrazu nieśmiało, spoglądając ku samemu Londynowi. W początkach siedemnastego stulecia zaczęli inwestować znaczne sumy w posiadaną już od jakiegoś czasu stołeczną posiadłość. Wkrótce uczynili ją główną siedzibą rodu i poczęli czynić zabiegi mające na celu wyrugowanie znad Tamizy starożytnych wpływów Crouchów. (Wtedy właśnie sami zaczęli zwać się starożytnymi). Konflikt dojrzewał aż do roku 1666, kiedy to Aldebaran Black starł się w pojedynku z Erazmiuszem Crouchem; adwersarze zabili się nawzajem, paląc przy okazji większość miasta. Nowe głowy obu rodzin okazały się być bardziej umiarkowanymi – może wskutek straszliwych skutków dotychczasowej wojny – i doszli do porozumienia. Blackowie zachowali posiadłości w Londynie, uznając jednak szczególne prawa Crouchów na jego obszarze.
Dewiza rodu w istocie jest dla rodziny Black niezwykle ważna; członkowie rodu uważnie dobierają sobie małżonków, pragnąc mieć pewność, że szlachetna krew pozostanie zmieszana wyłącznie z krwią nie mniej szlachetną. Przez tak ścisłe trzymanie się zasad, Blackowie mają słabe geny, mocno obciążone chorobami. Średnia długość ich życia wynosi zaledwie około 60 lat, podczas gdy czarodzieje bardzo często osiągają wiek 100 lat w bardzo dobrym zdrowiu, wielu z nich umierało w bardzo młodym wieku z nieznanych przyczyn. Blackowie również szybciej niż pozostałe rody, podejmują decyzję o wydziedziczeniu.
Jednym z takich wydziedziczonych – którego ród postanowił pozbyć się wobec jego ewidentnego szaleństwa, być może wywołanego właśnie przez słabe geny – był Edwar Teach, znany także jako Czarnobrody, jeden z najsławniejszych piratów w dziejach. Znany był z tego, że prowadził abordaż otoczony magicznymi płomieniami i dymami, które przerażały oponentów.
Powszechnie uznawani są za jeden z najbardziej wpływowych rodów. Mają dobre kontakty z większością rodzin znajdujących się w opozycji do mugoli. Są głównymi fundatorami szpitala św. Munga, wyłożyli również duże ilości pieniędzy pod budynek Ministerstwa Magii, zapewniając sobie tym samym silne wpływy w obydwu placówkach. Phineas Nigellus Black był bardzo cenionym dyrektorem Hogwartu.
Tradycją jest nazywać dzieci urodzone z nazwiskiem Black po nazwach istniejących gwiazd, planet oraz innych ciał niebieskich lub też kwiatów; unikają imion istniejących w kalendarzach. Szczególną uwagę zwracają na znajomość etykiety, historii i drzew genealogicznych pozostałych rodów. Blacków charakteryzują czarne włosy, ciemne oczy i blada cera.


Stosunki pozytywne:
Avery, Bulstrode, Carrow, Flint, Malfoy, Rowle, Shafiq
Stosunki neutralne:
Burke, Fawley, Lestrange, Nott, Ollivander, Parkinson, Slughorn, Travers, Yaxley
Stosunki negatywne:
Abbott, Crouch, Greengrass, Longbottom, Macmillan, Prewett, Rosier, Selwyn, Shacklebolt, Weasley
Członkowie:Rigel
tablica rodziny

[bylobrzydkobedzieladnie]


Ostatnio zmieniony przez Mistrz gry dnia 28.05.21 19:37, w całości zmieniany 2 razy
Mistrz gry
Zawód : naczelny mąciciel
Wiek : odwieczny
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
Do you wanna live forever?
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
Rody krwi szlachetnej Tumblr_mduhgdOokb1r1qjlao4_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ https://www.morsmordre.net/t2762-skrytki-bankowe-czym-sa#44729 http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Re: Rody krwi szlachetnej [odnośnik]09.05.15 22:06

Bulstrode

Lordowie Bedfordshire, Hertfordshire i Northamptonshire

Cinis et manes et fabula fies
Popiołem i cieniem i wspomnieniem się staniesz


Korzenie:
CELTYCKIE

Senior:
SIR DAGONET (żył na przełomie V i VI w. n.e.)

Siedziba:
GERRARDS CROSS, BULSTRODE PARK

Stosunek do mugoli:
NEGATYWNY
Herb i barwy:
  
  
 
Czarna prosta maska na purpurowym tle otoczona trzema złotymi pięcioramiennymi gwiazdami. Jako korona rangowa brytyjska korona książęca i jako hełm – hełm turniejowy z opuszczoną przyłbicą, otoczony złotymi labrami. Jako trzymacze trójgłowe węże o ogonach splecionych z labrami oraz kaligrafowaną dewizą. Za klejnot złota gwiazda.


Historia rodu Bulstrode sięga przełomu V i VI wieku, pochodzą oni od dzieci Dagoneta, wsławionego w bojach rycerza Okrągłego Stołu służącego królowi Arturowi. Dagonet pierwotnie był błaznem nadwornym króla Artura, który podczas pewnej uczty dla żartu został pasowany na prawdziwego rycerza. W późniejszym okresie dowiódł odwagą, walecznością i dzielnością, że w istocie był godzien rycerskiego pasa. Samodzielnie zabił mantykorę nawiedzającą jego poddanych na włościach, które wówczas otrzymał i bez wątpienia czyn ten byłby o wiele trudniejszy do dokonania, gdyby Dagonet nie był czarodziejem. Wziąwszy sobie dworską brankę spłodził trójkę synów, którzy dali początek szlachetnej linii Bulstrode'ów. Poza hrabstwami Bedfordshire, Hertfordshire i Northamptonshire Bulstrodowie tradycyjnie panują również nad niedużym graniczącym obszarem Buckingamshire, są to ziemie znane – zarówno czarodziejom, jak i mugolom – jako Bulstrode Park.
Oprócz przepięknego ogrodu pełnego przyciętych żywopłotów, zadbanych skalniaków i przejrzystych oczek wodnych, znajduje się tam urokliwa ceglana rezydencja uważana przez mugoli za nawiedzoną. Słusznie, bowiem dworek Bulstrodów zamieszkuje jeden duch, ciągle aktywny sir Dagonet, który tak kurczowo trzymał się życia, że przechytrzył samą śmierć – jeśli wierzyć legendzie, wygrywając z nią w szachy. Po przeszło tysiącu lat Dagonet wydaje się gorzki i zmęczony, czasem z rozrzewnieniem wciąż nosi czapkę błazna, zwłaszcza podczas melancholijnie samotnych nocy. Subtelne dźwięki dzwoneczków przecinają ciszę, budząc niepokój u wszystkich tych, którzy o jego obecności nie wiedzą. Duch jest przyjazny wyłącznie wobec krewnych, dba o swoich potomków i zawsze służy im dobrą radą – wciąż jest także uważany za głowę rodziny. Zawsze wspólnie z nimi zasiada do stołu, sycąc martwe oczy widokiem wytrawnych posiłków.
Park Bulstrode zamieszkują nieśmiałki odpowiedzialne za wiele „nieszczęśliwych wypadków” mugoli, którzy nie szanowali rodowej zieleni. Ministerstwo wiele razy naciskało na ród, by zrobił porządek z tymi stworzeniami na swoich włościach, lecz Bulstrode'owie zawsze umywali ręce, twierdząc, że nie potrafią nad nimi zapanować. Nie jest to prawda, nieśmiałki uważają wiekowy ród Bulstrode'ów za panów tych ziem i są posłuszne ich woli – choć wydają się nieco bardziej niesforne, gdy Dagonet opuszcza swoje siedliszcze.
Bulstrode'owie nigdy nie usiłowali grać pierwszych skrzypiec na arenie politycznej, niezmiennie sprawiając wrażenie czarodziejów niezainteresowanych sytuacją; w rzeczywistości od wieków dążyli do pozycji szarych eminencji, pociągających sznurkami zza kotar. Dzięki doskonale kamuflowanym ułudzie i kłamstwu oraz dzięki licznym pochlebstwom Bulstrodowie zyskali więcej przyjaciół niż wrogów. Zaklęli imperiusem pierwszego Ministra Magii, Ulicka Gampa, naginając jego wolę tak, by była zgodną z ich własną – i choć był to czyn karygodny, prawdopodobnym jest, że gdyby tego nie uczynili, arystokracja prędko obaliłaby Ministerstwo, powracając do poprzednich, bardziej prymitywnych struktur rządowych.
Wychowując dzieci, Bulstrode’owie kładą nacisk przede wszystkim na rozwój intelektu, zabawiając latorośle zagadkami i trudnymi do rozwiązania łamigłówkami. Poświęcają dużo uwagi umiejętnościom elokwencji, prezencji i tańca towarzyskiego.
Dbają o pozytywne relacje ze wszystkimi sąsiadami.


Stosunki pozytywne:
Avery, Black, Burke, Fawley, Longbottom, Nott, Parkinson
Stosunki neutralne:
Abbott, Carrow, Greengrass, Flint, Lestrange, Malfoy, Ollivander, Prewett, Rowle, Selwyn, Shacklebolt, Shafiq, Slughorn, Travers, Weasley
Stosunki negatywne:
Crouch, Macmillan, Rosier, Yaxley
Członkowie:-


tablica rodziny
[bylobrzydkobedzieladnie]


Ostatnio zmieniony przez Mistrz gry dnia 28.04.21 10:19, w całości zmieniany 1 raz
Mistrz gry
Zawód : naczelny mąciciel
Wiek : odwieczny
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
Do you wanna live forever?
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
Rody krwi szlachetnej Tumblr_mduhgdOokb1r1qjlao4_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ https://www.morsmordre.net/t2762-skrytki-bankowe-czym-sa#44729 http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Re: Rody krwi szlachetnej [odnośnik]09.05.15 22:07

Burke

Lordowie Durham

Auribus frequenitius quam lingua utere
Uszu używaj częściej niż języka


Korzenie:
NORMAŃSKIE

Senior:
EDGAR (ur. 1922)

Siedziba:
DURHAM, DURHAM CASTLE

Stosunek do mugoli:
WROGI
Herb i barwy:
  
  
Srebrna włócznia ułożona ukosem grotem ku prawej stronie, z owiniętym wokół niej srebrnym wężem na czarnym tle. Jako korona rangowa brytyjska korona książęca i jako hełm – czarny hełm turniejowy z opuszczoną przyłbicą, otoczony liściastymi labrami. Jako trzymacze rycerze w czarnych zbrojach, o opuszczonych przyłbicach, stojący na labrach splecionych z kaligrafowaną dewizą. Za klejnot czerwony kwiat maku spleciony z labrami.


Burke'owie wywodzą się od Gudrøda Myśliwego, legendarnego władcy skandynawskiego. Pierwsze ślady datuje się na początki IX wieku. Prawdopodobnie czarownicą była jego małżonka, Asa, którą Gudrød wziął sobie za żonę siłą, pozbawiając wcześniej życia jej ojca. Asa wydała na świat kilkoro dzieci, w tym Halfdana Czarnego, późniejszego króla, oraz kilkoro czarodziei, które skryła przed mężem, pozorując ich śmierć. Według mugolskich podań sługa Asy zabił jej męża, wbijając w jego plecy włócznię – prawda jest o wiele okrutniejsza; Asa, nagromadziwszy w sobie grom nienawiści, stworzyła pierwsze z trzech zaklęć niewybaczalnych: Avadę Kedavrę.
Burke'owie wraz z Normanami dopłynęli na północ Anglii, gdzie brali udział w walkach o Nortrumbię, stając przeciwko dzielnie broniącym się Longbottomom. Przejęli część ich ziem i zajęli na stałe hrabstwo Durham, po dzień dzisiejszy pozostając ich sąsiadami. Konflikty między rodami były żywe przez cały okres wieków średnich; szlachetni Longbottomowie często wtrącali się w sprawy pomiędzy Burke'ami a poddanymi, zaś okrutni Burke'owie szukali sposobów na zagarnięcie większej ilości ziem Longbottomów. Dziś konflikt nie jest już tak ognisty, lecz pomiędzy rodami wciąż panuje wzajemna wrogość.
Surowy, posępny zamek Durham wiele mówi o jego właścicielach; Burke'owie rzadko zjawiają się na oficjalnych uroczystościach, trzymają się również z dala od polityki. Często maczają palce w nielegalnych interesach – chodzą słuchy, że zajmują się między innymi przemytem opium i dostarczaniem go bogatej klienteli. Mało kto znajduje te pogłoski jako mało wiarygodne, wszakże ród wsławił się w bojach podczas XIX-wiecznych wojen angielsko-chińskich, gdzie walczył o wpływy handlowe. Przeszło sto lat temu głośno było również o Williamie, człowieku, który mordował ludzi, by sprzedawać ich ciała czarodziejskim szpitalom kształcącym uzdrowicieli. Czegokolwiek ci nie trzeba – od nielegalnych substancji najpewniej aż po ludzkie ciało - za odpowiednio wysoką opłatą Burke'owie będą w stanie to załatwić. Caractacus jest współzałożycielem niezwykle cenionego sklepu na ulicy Śmiertelnego Nokturnu, którego asortyment obejmuje rzadkie czarnomagiczne artefakty. To najpełniejszy i największy taki zbiór w całej Wielkiej Brytanii.
Burke'owie mają długie tradycje zakorzenione w Slytherinie. Portret czarownicy Elizabeth strzeże wejścia do dormitorium Ślizgonów. Żyła ona w XVII wieku i była nauczycielką transmutacji w Hogwarcie, zastępczynią dyrektora oraz opiekunką Slytherinu. Wybitną profesor, która nie kryła się  ze swoimi poglądami dotyczącymi wyższości krwi czystej nad pozostałymi.
Wychowując dzieci Burke'owie większą wagę przywiązują do szlacheckich aktywności fizycznych niż do nauki stosownych manier; bywają nieokrzesani i małomówni, a gdy już zabiorą głos – często zbyt otwarcie mówią o tym, o czym naprawdę myślą. Mocno dbają jednak o wiedzę i wykształcenie młodych latorośli.


Stosunki pozytywne:
Avery, Bulstrode, Crouch, Nott, Parkinson, Rosier, Slughorn, Yaxley
Stosunki neutralne:
Black, Carrow, Fawley, Flint, Lestrange, Malfoy, Rowle, Selwyn, Shacklebolt, Shafiq, Travers
Stosunki negatywne:
Abbott, Longbottom, Greengrass, Macmillan, Ollivander, Prewett, Weasley
Członkowie:CraigEdgarOrianaPrimroseXavier
w sprawie rodziny należy pisać do Edgara
tablica rodziny

[bylobrzydkobedzieladnie]


Ostatnio zmieniony przez Mistrz gry dnia 12.08.20 23:29, w całości zmieniany 1 raz
Mistrz gry
Zawód : naczelny mąciciel
Wiek : odwieczny
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
Do you wanna live forever?
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
Rody krwi szlachetnej Tumblr_mduhgdOokb1r1qjlao4_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ https://www.morsmordre.net/t2762-skrytki-bankowe-czym-sa#44729 http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Re: Rody krwi szlachetnej [odnośnik]09.05.15 22:10

Carrow

Lordowie Yorkshire

Diabolus enim celes ungula equii
Nie skryje diabeł końskiego kopyta


Korzenie:
ANGIELSKIE

Senior:
AARON JAMES (ur. 1868)

Siedziba:
YORK, SANDAL CASTLE

Stosunek do mugoli:
NEGATYWNY
Herb i barwy:
 
  
  
Kasztanowaty skrzydlaty koń pośrodku, w wyskoku, u dołu tarczy trzy białe róże na czarnej podstawie. Pole ma barwę pomarańczową. Jako korona rangowa brytyjska korona książęca i jako hełm – czarny hełm turniejowy z opuszczoną przyłbicą, otoczony liściastymi labrami. Trzymacze wplecione w labry, po lewej stronie czarny chart angielski, po prawej jastrząb. Kaligrafowana dewiza owinięta jest wokół łap charta i trzymana w szponach jastrzębia. Za klejnot róg myśliwski.


Carrowowie pochodzą w prostej linii od księcia Yorku, późniejszego króla Anglii, Ryszarda III, ich korzenie są więc datowane na XV wiek – stanowią stosunkowo młody ród. Jako potomkowie Yorków noszą w herbie białą różę i walczyli w wojnie Dwóch Róż przeciwko czerwonej, która pozostaje symbolem Rosierów. Konflikt pomiędzy rodami zatarł się z upływem lat, lecz wzajemna niechęć pozostała. Protoplasta rodu, Ryszard, zmarł w tej wojnie, tracąc ukochanego rumaka – Białego Surleya. Wypowiedzieć miał wówczas pamiętne, utrwalone przez Szekspira słowa „Konia, konia, królestwo za konia...”
Carrowom pozostała po przodku miłość do tych zwierząt, olbrzymie tereny Yorkshire umożliwiły im prowadzenie doskonałych hodowli aetonanów. Posiadają stadniny, w których znajduje się łącznie ponad czterdzieści najlepszej krwi kasztanowatych rumaków, a wśród nich – światowe czempiony. Mają świetną rękę do skrzydlatych koni i bacznie uważają, by nie sprzedawać najlepszych klaczy w niepowołane ręce; sekrety ich doskonałej kondycji i niewątpliwie zachwycającej urody pozostają w rodzinie od wieków. Wałachy ze stajni Carrowów są niezwykle drogie, niezwykle cenne i równie niezwykle zdolne, choć trudne do ułożenia za młodu.
Osobiście doglądają koni, a ponoć nawet stajennych dobierają ze szczególną starannością i rozwagą, nie dając dojścia do zwierząt niezaufanym czarodziejom. Doskonale radzą sobie nie tylko przy koniach, ale również w siodle, podczas klasycznej angielskiej jazdy. Są laureatami wielu wyróżnień i często zajmowali pierwsze miejsca na międzynarodowych konkursach jeździectwa aetonnego.
Zamiłowanie do jazdy konnej łączą z zamiłowaniami do polowań; góry Pennińskie dają im wymarzoną wręcz okazję do spotkania garborogów. To niebezpieczne i trudne do pokonania w pojedynku zwierzęta, lecz dzięki wrodzonemu talentowi magicznemu oraz zwinności podniebnych rumaków, Carrowie potrafią sobie z nimi poradzić... nawet jeśli – co zdarza się nierzadko – akurat znajdują się w towarzystwie trolli. Polowania te są nieodłącznym rytuałem powiązanym z rodzinnymi uroczystościami. W przeszłości często drażnili tymi polowaniami Greengrassów, prowadząc pościgi również przez ich ziemie.
Zamek Sandal obłożony jest zaklęciem, które tworzy iluzję ruin dla mugoli; niebezpiecznych zapadlisk, które zniechęcają do ich odwiedzin. W rzeczywistości większa część zamku wciąż nadaje się do użytku, jest to jednak miejsce ponure, będące raczej wspomnieniem dawnej chwały. Wnętrza bogato zdobione najznamienitszej jakości futrami, skórami, porożami, czy wytworami z rogów i kości, podkreślają myśliwskie tradycje rodu.
Ich dzieci praktycznie od kiedy tylko nauczą się dobrze trzymać na nogach – a czasem i wcześniej – uczone są jazdy konnej na co spokojniejszych Aetonach, wszak ich hodowla jest dziedzictwem, chlubą i dumą rodu Carrowów. Oprócz tego dużą uwagę przykłada się do szermierki oraz nauki manier dworskich.


Stosunki pozytywne:
Black, Flint, Lestrange, Nott
Stosunki neutralne:
Abbott, Bulstrode, Burke, Crouch, Fawley, Greengrass, Longbottom, Macmillan, Malfoy, Ollivander, Parkinson, Shafiq, Slughorn, Travers, Weasley, Yaxley
Stosunki negatywne:
Avery, Rosier, Rowle, Prewett, Selwyn, Shacklebolt
Członkowie:Calypso
tablica rodziny

[bylobrzydkobedzieladnie]


Ostatnio zmieniony przez Mistrz gry dnia 10.06.21 10:56, w całości zmieniany 2 razy
Mistrz gry
Zawód : naczelny mąciciel
Wiek : odwieczny
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
Do you wanna live forever?
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
Rody krwi szlachetnej Tumblr_mduhgdOokb1r1qjlao4_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ https://www.morsmordre.net/t2762-skrytki-bankowe-czym-sa#44729 http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Re: Rody krwi szlachetnej [odnośnik]09.05.15 22:12

Crouch

Lordowie County of London, Middlesex, Surrey

Avito vivit honore
Żyję zaszczytami przodków


Korzenie:
TROJAŃSKIE

Senior:
GINTARAS (ur. 1841)

Siedziba:
LONDYN, PALLAS MANOR

Stosunek do mugoli:
WROGI
Herb i barwy:
  
  
  
  
Gałązka złotej jemioły na granatowym tle, na czarnej podstawie trzy złote jabłka. Jako korona rangowa brytyjska korona książęca i jako hełm – hełm turniejowy z opuszczoną przyłbicą, otoczony liściastymi labrami. Jako trzymacze dwa reemy stojące na klasycznych postumentach, z zawiniętą wokół tylnych nóg kaligrafowaną dewizą. Za klejnot złote jabłko na orlich piórach.


Wszyscy słyszeli o Eneaszu, słynnym uciekinierze z Troi, który, po upadku pierwszej ojczyzny, pożeglował przez morza, aby znaleźć sobie nową. Podobny los spotkał jego prawnuka, Brutusa, który, przypadkowo zabiwszy rodziców – co było bardzo gwałtownym i niefortunnym ujawnieniem się jego magicznych umiejętności – został wygnany z Italii. Idąc w ślady pradziada, uciekł na morze, wiodąc ze sobą garstkę podobnych włóczęgów i wygnańców. Legenda mówi, że bezdomni Trojanie w końcu przybili do brzegów północnej wyspy, którą na cześć wodza nazwali Brytanią. Zwyciężywszy żyjące tam w wielkiej liczbie olbrzymy, osiedlili się na zdobytej nań ziemi; Brutus wzniósł tam gród, który nazwał Troia Nova. Nazwa ta z czasem przekształciła się Trinovantum, by ostatecznie stać się Londynem.
Wieki mijały, fale kolejnych najeźdźców – Celtów, Rzymian, Sasów, Normanów – przetaczały się przez wyspę, a potomkowie Brutusa trwali w swej siedzibie, starożytni jak sama Brytania. Nie starali się przy tym konkurować z mugolskimi ośrodkami władzy – bo i po co? Niechże sobie Rzymianie rządzą prowincją Brytanią ze swojego Londinium, niechże ślą rozkaz za rozkazem i legion za legionem - wszak każdy czarodziej na wyspach wie, do kogo miasto należy w istocie, z czyją wolą winien się liczyć i czyjego gniewu obawiać. Zresztą – ich gniew strasznym potrafił być nie tylko magom. Najlepiej rozumieli to chyba Anglosasi, którzy przez pierwsze wieki swej obecności na wyspie, trzymali się z daleka od Londinium, osiedlając się na granicach brutusowych włości.
W średniowieczu, gdy wśród rodów modne zrobiły się arystokratyczne tytuły i królewskie nadania, potomkowie dzielnego Trojanina stali się hrabiami Middlesex – co oczywiste, ich władzy nad Londynem żaden angielski monarcha potwierdzić nie mógł ani nie chciał. Cóż jednak obchodzili najstarożytniejszy z rodów mugolscy królowie? Czarodzieje znali prawdę. Od tego sposobu myślenia, tej bardzo wcześnie wysuwanej koncepcji rozdziału spraw czarodziejów i spraw mugoli, bierze się ponoć nazwisko rodu - Crouch może bowiem oznaczać „czajenie się”.
Jedynym, co mogło zagrozić władzy Crouchów nad magicznym Londynem, była konkurencja innego czarodziejskiego rodu. Do tego też doszło; wyzwanie rzucili Blackowie, równie potężni, równie czystokrwiści, posiadający włości opodal miasta i posiadłości w nim samym. Choć ich historia była o wiele krótsza, to jednak właśnie wówczas, na początku XVII wieku, na wzór Crouchów jęli się zwać rodem „starożytnym”. Konflikt tężał przez ponad półwiecze, znajdując swą kulminację 2 września 1666 roku, kiedy to Aldebaran Black zmierzył się w pojedynku z Erazmiuszem Crouchem. Do dziś nie wiadomo, który z nich użył zaklęcia Szatańskiej Pożogi - tak czy inaczej wyrwało się ono spod kontroli. Miasto płonęło przez cztery dni; dwie trzecie jego powierzchni zmieniło się w zgliszcza. Katastrofa owa znana jest jako Wielki Pożar Londynu. Żaden z walczących jej nie przeżył; wystraszone ogromem strat rody wygasiły spór i doszły do porozumienia.
Uchwalenie w 1692 r. Międzynarodowego Kodeksu Tajności Czarów było wielkim sukcesem Crouchów, którym udało się przekonać do swojej wizji świata całą magiczną społeczność. Przyniosło im to zresztą wielki prestiż i wzrost autorytetu. Dla wielu tedy okazało się zaskoczeniem, że główny architekt uchwały, Edward Crouch Junior, nie został w 1707 r. pierwszym Ministrem Magii – większość uboższych czarodziejów uważała go bowiem za swego rodzaju przywódcę. Wybór niezbyt znanego Ulicka Gampa był prawdopodobnie efektem machinacji wielkich rodów, obawiających się nadmiernego wzrostu znaczenia Crouchów. Zresztą, swego rodzaju zasadą stało się, że czarodziejska arystokracja nie dopuszcza raczej do stanowiska ministra nikogo ze swego grona, w obawie, że sięgnąłby on po władzę dyktatorską. Crouchowie zaangażowali się jednak w prace ministerstwa, pełniąc weń nieraz wysokie funkcje.

Ród Crouchów posiada wielkie ambicje i niewzruszone poczucie własnej wartości – jest wszak najstarszym czystokrwistym rodem w Anglii! Jego członkowie nabierają politycznego obycia od kołyski, uczą się o polityce świata czarodziejów, wiecznie zmieniającym się kalejdoskopie sojuszy, stref wpływów, koalicji i skandali. Przyswajają etykietę, heraldykę, protokół dyplomatyczny i te wszystkie rzeczy, które pozwalają im poruszać się w tym mętnym i pełnym pułapek środowisku niby rybie w wodzie. Często wybierają kariery polityków, prawników i dyplomatów, wolą szermować językiem i piórem, niźli szpadą. Poza siedzibą w Londynie, mają liczne posiadłości w całym kraju.



Stosunki pozytywne:
Avery, Burke, Flint, Lestrange, Shafiq, Travers
Stosunki neutralne:
Carrow, Fawley, Greengrass, Longbottom, Malfoy, Nott, Ollivander, Parkinson, Prewett, Rowle, Selwyn, Shacklebolt, Slughorn, Yaxley
Stosunki negatywne:
Abbott, Black, Bulstrode, Macmillan, Rosier, Weasley
Członkowie:-
tablica rodziny

[bylobrzydkobedzieladnie]


Ostatnio zmieniony przez Mistrz gry dnia 22.11.21 19:36, w całości zmieniany 2 razy
Mistrz gry
Zawód : naczelny mąciciel
Wiek : odwieczny
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
Do you wanna live forever?
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
Rody krwi szlachetnej Tumblr_mduhgdOokb1r1qjlao4_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ https://www.morsmordre.net/t2762-skrytki-bankowe-czym-sa#44729 http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Re: Rody krwi szlachetnej [odnośnik]09.05.15 22:13

Fawley

Lordowie Cumberland

Carmina morte carent
Pieśni są nieśmiertelne


Korzenie:
CELTYCKIE

Senior:
LANFORD (ur. 1854)

Siedziba:
AMBLESIDE

Stosunek do mugoli:
NEGATYWNY
Herb i barwy:
x  
x  
x  
Biała kelpia na błękitnym tle. Jako korona rangowa brytyjska korona książęca i jako hełm – hełm turniejowy z opuszczoną przyłbicą, otoczony liściastymi labrami. Jako trzymacze dwie jasnowłose nimfy, nimfa stojąca po prawej stronie trzyma pod wolnym ramieniem dzban, z którego wylewa się woda, strumień ściera się z kaligrafowaną dewizą zachodzącą o stopy nimfy znajdującej się po lewej stronie. Za klejnot łabędź podrywający się do lotu zza labrów.  


Najstarsze ślady Fawleyów pochodzą z IV wieku n.e. Ród wywodzi się od Morgany le Fay, znanej w legendach również jako Pani Jeziora. Drobna korekcja nazwiska dokonana została w okresie wzmożonego polowania na czarownice. Choć są niebywale dumni ze swej przodkini, nie mniej ważne było dla nich wówczas bezpieczeństwo dzieci – zwłaszcza, że Fawleyowie od zawsze starali się żyć z mugolami w zgodzie. Morgana była zaś postacią mugolom znaną, jeszcze z czasów, kiedy nikt nawet nie myślał o stworzeniu zasad bliskich dzisiejszemu Kodeksowi Tajności.
Cumberland, Kraina Jezior, to baśniowe hrabstwo pełne romantycznych wód; ulubione angielskie miejsce artystów, malarzy i poetów, natchnionych pięknem tutejszego krajobrazu. Wielu Fawleyów posiadało talenta artystyczne, przede wszystkim malarskie. Norbert żyjący w XIV w. był autorem dziesiątek magicznych portretów zdobiących po dzisiejszy dzień mury Hogwartu. Od wieków roztaczają również troskliwą opiekę nad zdolnymi, lecz ubogimi malarzami, śpiewakami, czy kompozytorami, pomagając im zabłyszczeć na salonach – nie istnieje w czarodziejskim świecie artysta, który wzgardziłby mecenatem Fawleyów, niesie on bowiem za sobą nie tylko pieniądze, ale nade wszystko najwyższy prestiż.
Przejrzyste jeziora Cumberlandu zamieszkują kelpie. Te przepiękne stworzenia zostały okiełznane właśnie przez ród Fawleyów, którzy – zmartwieni zbyt częstymi atakami na mugoli – poszukiwali bezkrwawego rozwiązania tego sporu i wymyślili zaklęcie zakładające kelpiom magiczne wędzidła. W Krainie Jezior przez wody przemykają teraz dziesiątki tych stworzeń zupełnie niegroźnych dla człowieka, o urodzie zapierającej dech w piersi.
Fawleyowie mogą poszczycić się Ministrem Magii wybranym spośród ich rodziny; Hector Fawley sprawował ten urząd w latach 1925-1939, na początku „rewolucji” Gellerta Grindelwalda. Jego kadencja nie jest oceniana dobrze, musiał ustąpić z urzędu. Początkowo nie brał zagrożenia ze strony Grindelwalda na poważnie, przez co w późniejszym okresie nie był w stanie sobie z nim poradzić. Wielu uważa, że to właśnie on ponosi winę za porażkę Ministerstwa w walce z czarnoksiężnikiem; zapewne Hector byłby oceniany przez historię o wiele przychylniej, gdyby tylko natrafił na łatwiejsze czasy. Ministerstwo wszakże i tak nie było przygotowane na starcie z kimś równie potężnym, co Grindelwald.
Zamieszkują dworek w dolinie Ambleside, jedną z najmniejszych rezydencji czarodziejskiego świata arystokracji. Większość uroczystości rodzinnych Fawleyowie mają zwyczaj urządzać pod otwartym niebem, na tle przepięknej przyrody Krainy Jezior. Od zawsze bliscy naturze, są w posiadaniu przepięknych ogrodów z zadbanymi sadzawkami i oczkami wodnymi, nierzadko ozdabianych dodatkowo iluzjami świateł.
Wychowując dzieci Fawleyowie od wieków szukają u nich talentu malarskiego – a jeśli nie malarskiego, to choć muzycznego lub literackiego. Wychowują malarzy, muzyków, śpiewaków i poetów, dbają o to, by posiadali również ogólną wiedzę z zakresu sztuki. Krewnych pozbawionych talentów wychowują na koneserów sztuki, mecenasów potrafiących wyłowić najpiękniejszą perłę z zamulonego dna bezkresnego oceanu.


Stosunki pozytywne:
Bulstrode, Flint, Nott, Selwyn
Stosunki neutralne:
Abbott, Black, Burke, Carrow, Crouch, Greengrass, Macmillan, Ollivander, Parkinson, Prewett, Rosier, Rowle, Shacklebolt, Shafiq, Slughorn, Travers
Stosunki negatywne:
Avery, Lestrange, Longbottom, Malfoy, Weasley, Yaxley
Członkowie:Brak
w sprawie rodziny należy pisać do Cressidy

[bylobrzydkobedzieladnie]
Mistrz gry
Zawód : naczelny mąciciel
Wiek : odwieczny
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
Do you wanna live forever?
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
Rody krwi szlachetnej Tumblr_mduhgdOokb1r1qjlao4_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ https://www.morsmordre.net/t2762-skrytki-bankowe-czym-sa#44729 http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Re: Rody krwi szlachetnej [odnośnik]09.05.15 22:14

Flint

Lordowie Leicestershire i Rutland

Altissima quaeque flumina minimo sono labi
Najgłębsze rzeki płyną cicho


Korzenie:
CELTYCKIE

Senior:
RISTEARD CYNEWEARD (ur. 1905)

Siedziba:
CHARNWOOD

Stosunek do mugoli:
NEGATYWNY
Herb i barwy:
 
  
 
  
  
Wianek ze splecionych gałązek dębu, żarnowca i wiązówki na zielonym tle. Jako korona rangowa brytyjska korona książęca i jako hełm – hełm turniejowy z opuszczoną przyłbicą, otoczony liściastymi labrami. Jako trzymacze – z prawej strony sowa trzymająca dewizę w lewym szponie, z lewej centaur trzymający dewizę w zewnętrznej dłoni. Za klejnot sowa z kwiatem żarnowca pod skrzydłem, skryta pomiędzy labrami.


Blodeuwedd, „Zrodzona z kwiatów”, miała powstać z kwiatów dębu, żarnowca i wiązówki jako jedna z najpiękniejszych kobiet, jakie chodziły po tej ziemi. Zatraciła się w zakazanej miłości z myśliwym, za co ukarali ją bracia, na zawsze przemieniając w sowę. Pod postacią ptaka już od przeszło dwóch tysięcy lat błąka się po lasach Charnwood, wciąż nawołując dawno zmarłego kochanka. Nietrudno ją poznać, między piórami da się dostrzec złote płatki żarnowca – potomkowie wierzą, że czarownica wciąż nad nimi czuwa; powszechnie uważa się, że jej widok jest dobrym omenem i przynosi szczęście. Flintowie są dziećmi Blodeuwedd oraz myśliwego, ich pochodzenie datuje się na przełom IV i V wieku n.e.
Nie bez powodu zamieszkują obrzeża Charnwood – właściwie od zaklęcia ich przodkini, Flintów łączy nierozrywalny sojusz z tamtejszymi centaurami. Choć stworzenia te gardzą ludźmi i niechętnie zbliżają się do czarodziejów, potomków Blodeuwedd zawsze witają z szacunkiem – i będą to czynić zapewne tak długo, jak długo tożsamy szacunek będą okazywać im Flintowie. Centaurowie wymieniają się z nimi własną mądrością, służą radą i podpowiedzią – często dzielą się z nimi tym, co zdołają wyczytać z gwiazd dzięki naturalnemu talentowi jasnowidzenia. Niejeden Flint mógłby szczerze przyznać, że z centaurami łączy go nie tylko więź porozumienia, ale również najprawdziwsza przyjaźń. Nie służą one Flintom, ani nie pomagają im w potrzebie, wszak podobne zachowania nie leżą w ich naturze, lecz już same przyjacielskie przysługi są czymś więcej, niż centaury mają w zwyczaju czynić.
Posiadłość Flintów mieści się na skraju lasu, daleko od miasta; nie posiada ogrodu –  dziedzice odpoczywają na pobliskich dzikich terenach. To stary, całkowicie drewniany dwór, gęsto porośnięty  od zewnątrz mchem i dzikim bluszczem. Oddalony od cywilizacji tak dalece, jak dalece oddaleni są sami Flintowie.
Na terenach lasów Charnwood oraz w całym Rutlandzie znajduje się wiele cennych roślin, z których tworzy się ingrediencje. Silne zaklęcia centaurów sprawiły, że teren ten jest praktycznie niedostępny dla mugoli, fauna i flora zachowały się więc w stanie doskonałym. Flintowie po dzisiejszy dzień sprawują pieczę nad handlem tymi składnikami, kontrolując główne źródło zaopatrzenia szpitala św. Munga, ale również wielu innych ważnych instytucji. Stąd mają duży wpływ decyzyjny na kierunki polityki wewnętrznej; wszak w każdej chwili mogą odciąć uzdrowicieli od składników podstawowych antidotów.
W latach 1819-1827 Flintowie mieli swoją Minister, Josephinę. Josephina zasłynęła z mocno antymugolskich uprzedzeń i niechęci do nowych wynalazków – uważała przykładowo, że działanie mugolskiego telegrafu będzie zaburzało działanie czarodziejskiej różdżki. Bliscy lasom i ogniskom centaurów Flintowie nigdy nie szli z duchem czasu, pozostając wiernym przodkom oraz ich ideałom. Nie nadążali za nowinkami, hołubiąc tradycji oraz staremu porządkowi. Zwykle raczej nie angażują się w ważniejsze instytucje ministerialne, nie podoba im się bowiem kierunek, w jakim czarodziejski świat zmierza.
Wychowując dzieci Flintowie trzymają je blisko centaurów. Od nich latorośle uczą się godności, honoru; rozmowę z centaurami należy wszakże prowadzić ostrożnie, spokojnie i cierpliwie. Ufać omenom, dobrym i złym, wierzyć gwiazdom i z pokorą przyjmować to, co przyniesie nowy dzień. Z dyscyplin szlacheckich najmocniej miłują polowania, czyniąc zadość tradycji legendarnego przodka. Polowania towarzyszą większości rodzinnych uroczystości, ich celem zwykle są drobne magiczne lub niemagiczne zwierzęta zamieszkujące pobliskie lasy. Mówi się, że mają doskonałe podejście do roślin. Trzymają się z dala od waśni, kłótni i skandali – ale o własnych urazach nie zapominają nigdy.


Stosunki pozytywne:
Avery, Black, Carrow, Crouch, Fawley, Nott, Ollivander, Rowle, Shafiq, Slughorn, Yaxley
Stosunki neutralne:
Abbott, Bulstrode, Burke, Lestrange, Longbottom, Malfoy, Parkinson, Prewett, Rosier, Selwyn, Travers
Stosunki negatywne:
Greengrass, Macmillan, Shacklebolt, Weasley
Członkowie:Cressida
tablica rodziny

[bylobrzydkobedzieladnie]
Mistrz gry
Zawód : naczelny mąciciel
Wiek : odwieczny
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
Do you wanna live forever?
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
Rody krwi szlachetnej Tumblr_mduhgdOokb1r1qjlao4_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ https://www.morsmordre.net/t2762-skrytki-bankowe-czym-sa#44729 http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Re: Rody krwi szlachetnej [odnośnik]09.05.15 22:14

Greengrass

Lordowie Derbyshire i Staffordshire

Caelum et terra transibunt, verba autem mea non praeteribunt
Niebo i ziemie przeminą, ale słowa moje nie przeminą


Korzenie:
ANGIELSKIE

Senior:
OFER (ur. 1859)

Siedziba:
DERBY, GROVE STREET 12

Stosunek do mugoli:
POZYTYWNY
Herb i barwy:
 
  
Motyl o skrzydłach czarnych na górze i zielonych na dole, na białym polu. Jako korona rangowa brytyjska korona książęca i jako hełm – hełm turniejowy z opuszczoną przyłbicą, otoczony złotymi labrami. Jako trzymacze dwie sarny wspięte na ornamentalnych postumentach, na których opleciona jest kaligrafowana dewiza. Za klejnot czarny motyl, od którego odchodzą złote labry.


Ród Greengrass datuje swoje korzenie na XVI wiek - jest jednym z najmłodszych angielskich rodów czystokrwistych. Pierwszym Greengrassem było drugie dziecko Anny Boleyn, które zostało wymazane z kart historii; Anna nie poroniła, a ukryła niemowlę przed ojcem, jako czarownica wiedząc, że – w przeciwieństwie do jej pierwszej córki – bardziej wyczekiwany przez ojca syn będzie już posiadał zdolności magiczne. Przed drugim porodem, zgodnie ze zwyczajem, skryła się w Greenwich Palace, nocami podśpiewując melodię napisaną specjalnie dla niej przez jej męża, „Greensleeves”, i, spoglądając przez okno na przepastne, zamglone wrzosowiska, nadała dziecku nazwisko Greengrass. Anna wiedziała, że dla syna najlepsze będzie wychować się z dala od nieprzewidywalnego ojca i choć zapłaciła za to najwyższą cenę, nawet pod katowskim toporem nie żałowała swojej decyzji.
Jej dzieckiem zaopiekował się Ulysses Alesgood, czarodziej, bliski przyjaciel Anny i wysoki urzędnik dworski. Odchował Georga niczym własnego syna, podając go za dalekiego bratanka. Ulysses był ostatnim tego nazwiska, nigdy się nie ożenił, nie miał więc własnych dzieci. Wszystko co miał, łącznie z ziemią i tytułem szlacheckim, odziedziczył syn Anny. George dość szybko zwalczył początkową niechęć starszych rodów, dając się poznać jako młodzieniec nie tylko zdolny, ale przede wszystkim bystry i niezwykle elokwentny. W bardzo młodym wieku, przy poparciu większości rodów, wstąpił na stanowisko podsekretarza i miał duży wpływ na kształtowanie się polityki ministerialnej. Z czasem został przyjęty również w poczet Wizengamotu i godnie pełnił w nim wysokie funkcje aż do śmierci. Co znamienne, zmarł w swoim biurze, w wieku 107 lat. Przyczyną była niewydolność serca; George nawet w ciężkiej chorobie nie porzucił swoich obowiązków.
Greengrassowie nie obawiają się mówić tego, co myślą, ani walczyć o słuszne dla nich idee; wielu z nich było aktywistami, działaczami. Zachowując w pamięci straszliwy los, jaki spotkał ich surowo ocenianą przez historię przodkinię, mieli duży wpływ na zrównanie praw czarodziejów i czarownic – najprawdopodobniej bez ich wstawiennictwa Artemisa Luftkin nie zostałaby pierwszą Minister już w 1754 r. Skromny rodowód nie sprawia, że czują się jakoby byli na słabszej pozycji, przeciwnie; uważają się za spadkobierców linii Alesgoodów i jako tacy występują. Nie lękają się odważnie zabierać głosu ani głosić tez kontrowersyjnych, są postępowi, otwarci na nowe rozwiązania. Pomimo dbania o czystość swojego rodu często stają w obronie podstawowych praw mugoli i mugolaków.
Górzyste tereny, na których rozciągają się włości Greengrassów, okazały się sprzyjające smokom; Peak District zamieszkuje rzadki gatunek czarnego smoka, trójogona edalskiego, nazwanego tak od nazwy wioski, którą jedna z tych antycznych bestii pożarła w całości w wiekach średnich. Rezerwat  gadów postawili jeszcze Alesgoodowie, lecz dziś, podobnie jak ich pozostałe włości, znajduje się w rękach Greengrassów, którzy łożą galeony na jego utrzymanie oraz dbają o jego rozwój i strzegą bezpieczeństwa zarówno smoków, jak i mugoli.
Ze starego dworu, który zamieszkują, widać smocze wzgórza. Często, zwłaszcza wieczorami, czuć też drażniący siarkowy zapach ścierający się z przyjemną wonią sosnowego drewna, z którego w całości wzniesiona została rezydencja. Utwór Anny Boleyn, „Greensleeves”, wciąż grany jest na harfie podczas wszystkich ważniejszych uroczystości rodzinnych – na ślubach, w tle uczt, jako kołysanki nowonarodzonych dzieci. Dwór słynie z wyjątkowo zadbanego, pełnego soczystej zieleni ogrodu.
Wychowując dzieci Greengrassowie dbają o ich rozwój intelektualny i duchowy, ucząc swoje dzieci, że ich prawem jest wyrażać własną opinię. Pilnują, by wiedziały, że zawsze mogą pójść pod prąd, że nie zawsze warto powielać utarte schematy. Rozwija się u latorośli, nade wszystko pozostałe, elokwencję oraz trudną sztukę dyskusji.


Stosunki pozytywne:
Abbott, Ollivander, Prewett, Shacklebolt, Slughorn, Weasley
Stosunki neutralne:
Bulstrode, Carrow, Crouch, Fawley, Longbottom, Macmillan, Nott, Parkinson, Shafiq, Yaxley

Stosunki negatywne:
Avery, Black, Burke, Flint, Lestrange, Malfoy, Rosier, Rowle, Selwyn, Travers
Członkowie:ElroyDelilah
w sprawie rodziny należy pisać do Mare
tablica rodziny
[bylobrzydkobedzieladnie]


Ostatnio zmieniony przez Mistrz gry dnia 10.06.21 10:57, w całości zmieniany 2 razy
Mistrz gry
Zawód : naczelny mąciciel
Wiek : odwieczny
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
Do you wanna live forever?
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
Rody krwi szlachetnej Tumblr_mduhgdOokb1r1qjlao4_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ https://www.morsmordre.net/t2762-skrytki-bankowe-czym-sa#44729 http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Re: Rody krwi szlachetnej [odnośnik]09.05.15 22:15

Lestrange

Lordowie Hampshire i Wight

Musica delenit bestiam feram
Muzyka łagodzi dziką bestię


Korzenie:
FRANCUSKIE

Senior:
PERCIVAL (ur. 1855)

Siedziba:
WYSPA WIGHT

Stosunek do mugoli:
NEGATYWNY
Herb i barwy:
  
  
 
  
Naga syrena na błękitnym tle, jej złote włosy promieniują ośmioma kosmykami do granic tarczy i tworzą wokół figury obręcz; jako korona rangowa francuska korona księcia krwi bez zdobień i jako hełm – złoty hełm księcia krwi otoczony liliowymi labrami. Trzymaczami są hipokampusy o dwukrotnie splecionych ogonach, z którymi spleciona jest również kaligrafowana dewiza herbowa. Jako klejnot lilia umieszczona pomiędzy muszlami, od której spływają liliowe labry.


Ród Lestrange (wcześniej – L'Estrange) ma swoje korzenie we Francji, z końca XIV wieku. Wywodzi się bezpośrednio od królowej-regentki Izabeli Bawarskiej, która – dostrzegłszy u niektórych swoich dzieci dziwaczne umiejętności – odizolowała je od pozostałych i wraz z nimi, bez męża Karola VI Szalonego, osiadła na terytoriach wówczas będących angielskimi. Po ojcu w genach Lestrange'ów pozostało szaleństwo; od roku 1423 r. udokumentowano wśród nich aż 32 przypadki prawdopodobnej schizofrenii. Po matce pozostała im niezłomna siła charakteru.
Weszli w posiadanie ziemi hrabstwa Hampshire oraz wyspy Wight; na tej drugiej wybudowali swoją siedzibę, dworek z wysoką wieżą pierwotnie pełniącą funkcję więzienia dla tych, którzy odziedziczyli szaleństwo po Karolu. Mówiono o nich, że się izolują, budując twierdzę na wyspie; mówiono, że choć szybko szło im pozyskiwanie wrogów, przyjaciół zdobywali powoli. Były to jednak  przyjaźnie trwałe. Z racji wielu rodzinnych tajemnic, ich wyspa przez wieki pozostawała zamknięta dla wszystkich innych czarodziejów; ród wyrobił sobie przez to opinię tajemniczego, niechętnego innym.
W latach 1835-41 Radolfus Lestrange pełnił funkcję Ministra Magii; złożył rezygnację z powodów zdrowotnych. Nieoficjalnie mówiło się o tym, że nie radził sobie ze stresem; prawda była okrutniejsza – dopadło go rodzinne szaleństwo. Owładnęło go do tego stopnia, że w ferworze prześladowczej obsesji Radolfus żądał zamknięcia Departamentu Tajemnic. Lestrange'owie mocno się postarali, aby uciszyć tę sprawę.
Na wyspie znajduje się Smoczy Cmentarz; odnaleziono tam więcej smoczych kości i szczątków, niż gdziekolwiek indziej w Europie; jest ich tak wiele, że nie sposób ukryć wszystkich przed mugolami – których Ministerstwo cały czas usiłuje przekonać, jakoby były to kości dinozaurów. Najprawdopodobniej wyspę przed tysiącleciami zamieszkiwały wyłącznie smoki; odwieczną zagadką pozostaje pytanie, dlaczego wyginęły.
Skalisty przylądek na zachodzie zwany przez tutejszych The Needles, zamieszkały jest przez syreny i trytony. Syreny na okrągło łamią ministerialne zakazy i wabią zbłąkanych turystów, również mugoli, uwodzicielskim śpiewem – by następnie zatopić ich w spienionych morskich wodach. Lestrange'owie żyją z nimi w komitywie; syreny nigdy nie próbowały skrzywdzić nikogo z rodziny, uznają również ich władztwo i szanują ich zdanie. Ich repertuar często dobierany jest pod rodzinne uroczystości Lestrange'ów; radują się i smucą wraz z nimi.
W stajniach posiadłości przebywa siedem rosłych ogierów hippokampusów oraz dwie mniejsze klacze; stworzenia te pomagają w transporcie na wyspę i do lądu Hampshire, a także ku dalszym zakątkom Wielkiej Brytanii oraz przez granicę w stronę Francji. Hippokampusy przeważnie ciągną łodzie, choć niesforna młodzież pływa także razem z nimi, wierzchem.
W Hampshire pod opieką Lestrange'ów znajduje się budynek czarodziejskiej opery.
Oswojeni ze śpiewem syren, przykładają szczególną wagę do nauki dzieci muzyki i śpiewu, zaznajomienia z malarstwem; dbają o naukę języka francuskiego oraz etykiety i dobrych manier.


Stosunki pozytywne:
Carrow, Crouch, Nott, Parkinson, Rosier
Stosunki neutralne:
Avery, Black, Bulstrode, Burke, Flint, Malfoy, Ollivander, Prewett, Rowle, Selwyn, Shafiq, Slughorn, Travers, Yaxley
Stosunki negatywne:
Abbott, Fawley, Greengrass, Longbottom, Macmillan, Shacklebolt, Weasley
Członkowie:Evandraw sprawie rodziny należy pisać do Evandry
tablica rodziny
[bylobrzydkobedzieladnie]


Ostatnio zmieniony przez Mistrz gry dnia 22.11.21 19:36, w całości zmieniany 2 razy
Mistrz gry
Zawód : naczelny mąciciel
Wiek : odwieczny
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
Do you wanna live forever?
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
Rody krwi szlachetnej Tumblr_mduhgdOokb1r1qjlao4_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ https://www.morsmordre.net/t2762-skrytki-bankowe-czym-sa#44729 http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Re: Rody krwi szlachetnej [odnośnik]09.05.15 22:16

Longbottom

Lordowie Northumberland

Fortes fortuna adiuvat
Śmiałym los sprzyja


Korzenie:
CELTYCKIE

Senior:
NEVILLE (ur. 1862)

Siedziba:
BLYTH

Stosunek do mugoli:
POZYTYWNY
Herb i barwy:
 
 
  
Lew kroczący na czerwonym tle, na czerwonej głowicy złoty miecz. Jako korona rangowa brytyjska korona książęca i jako hełm – hełm turniejowy z opuszczoną przyłbicą, otoczony szkarłatnymi labrami. Trzymaczami są dwa unoszące się w locie gryfy, trzymające w łapach kaligrafowaną dewizę. Jako klejnot rękawica rycerska o podłużnie ułożonych palcach z figurą trójkąta na wierzchu.


Za protoplastę Longobottomów uważa się słynnego rycerza Lancelota du Laca. Lancelot, będący uosobieniem męstwa i rycerskich cnót, został podstępnie zwabiony i uwiedziony przez czarownicę  Elaine. Ze związku tego narodził się Galahad, który kontynuował szlachetny uczynek ojca. Przemierzył on Anglię wzdłuż i wszerz, wydając się ze swemi czarowniczymi mocy dopiero podczas obrony mugolskiego klasztoru na północy kraju – by ochronić przymierzeńców przed brutalnością barbarzyńców, odegnał ich lodową burzą. Po tym zdarzeniu Galahad musiał się ukryć. W świecie czarodziejów zaskarbił sobie duży szacunek; rzucone przez niego zaklęcie było wszakże potężne, a i na użycie magii wśród mugoli inaczej wówczas patrzono. Prestiż ten jednakowo szlachetnemu rycerzowi nie wystarczał; nie czuł się dobrze wśród nieprzychylnych spojrzeń mugoli, których przerażała posiadana przez niego moc. Osiadł na samym krańcu kraju, gdzie wzniósł dla siebie twierdzę i tam, oddalon od świata, strzegł angielskiego wybrzeża aż do śmierci.
To swojej odwadze i wysiłkowi włożonemu w utrzymanie Notrumbrii zawdzięczają nazwisko w dzisiejszym brzmieniu – „Longbottom” można rozumieć jako „od dawna na dole” bądź „od dawna na dnie”, co odnosi się bezpośrednio do kryjówki Galahada. Ród od wieków stał na straży najbardziej wysuniętej na północ części Anglii, dzielnie strzegąc go przed hordami barbarzyńskich najeźdźców, od wikingów po przybyszów ze Szkocji, przez lata w krwawych walkach ścierając się rodem najeźdźców - Burke'ami. Wsławili się rycerskością, skłonnością do poświęcenia i niebywałą odwagą, o których czarodziejski świat pamięta do dnia dzisiejszego. Są rodem o bardzo długich tradycjach zakorzenionych w Gryffindorze.
Longobottomowie rzadko obejmują związane z polityką stanowiska w Ministerstwie Magii; uważają ją za zepsutą, złą i nieszczerą, i nie chcą się pławić w jej plugastwie. Miast tego, wielu z nich ujawniało swe talenty na przeróżnych stanowiskach Departamentu Przestrzegania Praw Czarodziejów, gdzie dawali się poznać jako odważni, prawi i godni stróże prawa wszelkich dziedzin. Nie lękają się otwarcie sprzeciwiać antymugolskiej polityce większości czystokrwistych rodów; choć utrzymają względem mugoli zdrowy dystans – za sprawą niewdzięcznych nienasnek z przeszłości – nie są zwolennikami prześladowań. Są świadomi tego, że jedni i drudzy tworzą osobne światy, z czego oba muszą ciągle trwać.
Wychowując dzieci szczególną uwagę przywiązują do nauki etyki oraz szlacheckich wartości. Strzegą własnych zasad moralnych i baczą na to, by młodzi od owej tradycji nigdy nie odeszli. Wpajają dzieciom przywiązanie do wyższych wartości, takich jak honor, praworządność i słuszność, dużą wagę przykładają do historii. Nie uciekają jednak przy tym od umiejętności, jakie przydają się młodym latoroślom w towarzystwie. 


Stosunki pozytywne:
Abbott, Bulstrode, Macmillan, Weasley
Stosunki neutralne:
Carrow, Crouch, Flint, Greengrass, Nott, Ollivander, Parkinson, Prewett, Shacklebolt, Shafiq
Stosunki negatywne:
Avery, Black, Burke, Fawley, Lestrange, Malfoy, Rosier, Rowle, Selwyn, Slughorn, Travers, Yaxley
Członkowie:ArturLeon

[bylobrzydkobedzieladnie]


Ostatnio zmieniony przez Mistrz gry dnia 19.09.21 16:07, w całości zmieniany 2 razy
Mistrz gry
Zawód : naczelny mąciciel
Wiek : odwieczny
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
Do you wanna live forever?
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
Rody krwi szlachetnej Tumblr_mduhgdOokb1r1qjlao4_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ https://www.morsmordre.net/t2762-skrytki-bankowe-czym-sa#44729 http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Re: Rody krwi szlachetnej [odnośnik]09.05.15 22:16

Macmillan

Lordowie Kornwalii

Per aspera ad astra
Przez trudy do gwiazd


Korzenie:
SZKOCKIE

Senior:
SORPHON (ur. 1866)

Siedziba:
PUDDLEMERE

Stosunek do mugoli:
POZYTYWNY
Herb i barwy:
 
 
Pionowo ułożona miotła, pękiem rózg skierowana ku dołowi. Po jej prawej i lewej stronie znajdują się po dwie skrzyżowane łodyżki sitowia . Figury są złote na granatowym tle. Jako korona rangowa brytyjska korona książęca i jako hełm – hełm turniejowy z opuszczoną przyłbicą, otoczony liściastymi labrami z motywami złotych piór. Splatają się z trzymaczami będącymi orłami, które w szponach trzymają kaligrafowaną dewizę. Jako klejnot znikacz siedzący w gałązkach wrzosów, od których rozchodzą się liściaste labry.


Macmillanowie są starym szkockim klanem, który na tereny Anglii przybył ongiś z jednym z bardziej okrutnych najazdów. Część Macmillanów została na angielskich terenach, asymilując się z tutejszą ludnością. Byli tolerowani, choć ich głośny, hulaszczy styl życia wzbudzał powszechny niesmak, co często bywało zarzewiem większych lub mniejszych konfliktów.
Odrębny czarodziejski herb rodowy został im nadany dopiero po powstaniu Rady, w XIV wieku, za szczególne zasługi dla czarodziejskiego świata. Postawili oni bowiem pierwsze kroki w stronę stabilizacji reguł gry w Quiddticha, byli również pierwszymi czempionami tego szlachetnego sportu. Na znajdujących się w Kornwalii moczarach, Queerditch Marsh, już od XI wieku brali udział w organizacji pierwszych sąsiedzkich rozgrywek, z czasem pomagając nadać temu sportowi odpowiednie ramy.
Po szkockich przodkach zachowali pogodę ducha, chęć zabawy, a nade wszystko otwartość i skłonność do brawury. Słyną z gorącej krwi, pewnego rodzaju nieokrzesania; są narwani, nie przebierają w słowach, nie biorą udziału w politycznych gierkach, stawiają sprawy takimi, jakimi są, bez przywiązania do dworskich manier. Starają się trzymać z daleka od Ministerstwa i wszystkiego, co jest z nim związane – niekiedy włączając w to uchwalone prawo. Macmillanowie chwytają dzień, nie są dla nich ważne ani zaszczyty przodków, ani dobro przyszłych pokoleń. Niektórzy zwą ich lekkomyślnymi.
Na przestrzeni lat Macmillanowie byli doskonałymi zawodnikami Qudditcha. Wielu z nich osiągało wybitne sukcesy na boisku, byli zwinni i szybcy, dobrze radzili sobie na grzbiecie miotły. Bywali kapitanami drużyn i czołowymi zawodnikami; mają grę mocno wpisaną w krew, a półki w Hogwarcie uginają się pod zdobytymi przez nich pucharami w czasach szkolnych. Olbrzymie wrzosowiska Kornwalii są idealnym miejscem do ćwiczenia różnych technik latania oraz strategii gry zespołowej. Byli założycielami – i wciąż są właścicielami oraz głównymi sponsorami – pierwszej powstałej oficjalnej drużyny Quidditcha, Zjednoczonych z Puddlemere. Posiadają również duże udziały w przedsiębiorstwie mającym w Anglii monopol na Ognistą Whisky.
Puddlemere to rodzinne czarodziejskie miasteczko Macmillanów, nieduże, pozbawione atrakcji; nic dziwnego, że jego znudzeni mieszkańcy zaczęli umilać sobie czas zabawami na miotłach. Jedynym bogatszym akcentem w okolicy jest dzisiejszy dworek szlacheckiego rodu, stojący samotnie na obrzeżach. Pobliskie mgliste, raczej opustoszałe moczary przeplatane monotonią pastelowych wrzosowisk przyciągają na swoje polany testrale. Stworzenia mają tutaj ciszę i spokój, Macmillanowie stworzyli dla nich odrębne otwarte wybiegi i dbają, by nie pozostały bez pożywienia, lecz starają się trzymać raczej z daleka od tych ponurych stworzeń.
Wychowując dzieci największą wagę przykładają do aktywności fizycznych. Szermierka, balet, jazda konna, latanie na miotle, a nawet i mniej szlachetne sporty, takie jak zapasy kornwalijskie; wzmacniają one refleks, szybkość i zwinność młodych Macmillanów. Stosunkowo małą uwagę przywiązują do nauki dobrych manier, nie uznając umiejętności prawienia pochlebstw za przydatną w życiu.



Stosunki pozytywne:
Longbottom, Prewett
Stosunki neutralne:
Carrow, Fawley, Greengrass, Malfoy, Ollivander, Rosier, Shacklebolt, Slughorn, Weasley
Stosunki negatywne:
Abbott, Avery, Bulstrode, Black, Burke, Crouch, Flint, Lestrange, Nott, Parkinson, Rowle, Selwyn, Shafiq, Travers, Yaxley
Członkowie:PrudenceVirginiaQuentintablica rodziny
[bylobrzydkobedzieladnie]


Ostatnio zmieniony przez Mistrz gry dnia 22.11.21 19:36, w całości zmieniany 2 razy
Mistrz gry
Zawód : naczelny mąciciel
Wiek : odwieczny
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
Do you wanna live forever?
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
Rody krwi szlachetnej Tumblr_mduhgdOokb1r1qjlao4_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ https://www.morsmordre.net/t2762-skrytki-bankowe-czym-sa#44729 http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Re: Rody krwi szlachetnej [odnośnik]09.05.15 22:17


Malfoy

Lordowie Wiltshire

Sanctimonia vincet semper
Czysta krew zawsze u władzy


Korzenie:
FRANCUSKIE

Senior:
ALFRED (ur. 1881)

Siedziba:
WILTON, WILTSHIRE

Stosunek do mugoli:
WROGI
Herb i barwy:
 
 
 
 
 
Srebrny wąż gryzący własny ogon umiejscowiony na tarczy trójdzielnej na klinie dwudzielnym w słup, pola barwione na zmianę na czarny i zielony kolor. Jako korona rangowa francuska korona księcia krwi bez zdobień i jako hełm – złoty hełm księcia krwi. Trzymaczami są czarne, skrzydlate smoki, których ogony splatają się z kaligrafowaną dewizą. Jako klejnot wąż opleciony wokół grotu włóczni, od którego odchodzą skromne labry.  


Pierwszym znanym historii Malfoyem był francuski czarodziej imieniem Armand, który w XI wieku przybył na tereny Wielkiej Brytanii wraz z normańskim najeźdźcą. Zdobył wówczas przyjaźń i uznanie późniejszego króla, Wilhelma Zdobywcy, któremu wiernie służył, pomagając mu w kolejnych bitwach swymi nadzwyczajnymi zdolnościami magicznymi – siał na polach bitwy spustoszenie. Sam dźwięk jego imienia, owianego licznymi legendami, budził w onym czasie lęk u wroga i nadzieję u sojusznika.
Wilhelm potrafił okazać wdzięczność; gdy doszedł do władzy i został koronowany, w zamian za zasługi Malfoya, ofiarował mu na własność ziemię Wiltshire. Armand wzniósł tam twierdzę, która do dnia dzisiejszego stanowi główną siedzibę rodu. W centralnej części dworu, na jednej ze ścian, wisi spreparowany pysk czarnego smoka nieistniejącej już dzisiaj rasy. Armand w pojedynkę rozgromił tę bestię, ratując wojska Wilhelma przed niechybną zgubą.
Malfoyowie byli na swoich ziemiach okrutnymi, wymagającymi panami, którzy otwarcie gardzili mugolami. Żyjący w XIV wieku Nicholas Malfoy wymordował swoich mugolskich chłopów, pozorując swoje czyny na przejście szalejącej wówczas epidemii czarnej śmierci – nikt nie odnalazł  jednakże wystarczająco mocnych dowodów, by Nicholas mógł zostać za swoją zbrodnię skazany.
W XVII wieku Malfoyowie założyli opiniotwórczy dziś periodyk „Walczący Mag” – miał on stanowić opozycję wobec „Proroka Codziennego”, który w tamtym czasie wymknął się spod kontroli i publikował treści dla większości konserwatywnych rodów co najmniej kontrowersyjne. Mag funkcjonuje do dzisiaj i wciąż prowadzi propagandę antymugolską, jednak udziały Malfoyów w spółce są już niewielkie i raczej symboliczne.
Malfoyowie od wieków posiadają silne wpływy w rządzie – mocno angażowali się w działalność polityczną, byli działaczami, rodem znaczącym, cenionym, z którego opinią musiało liczyć się wielu. W latach 1789-98 Septimus Malfoy podporządkował sobie Ministra Magii, Unctuousa Osberta, czyniąc z niego marionetkę poddaną całkowicie własnej woli – rządził właściwie samodzielnie jako jego doradca.
Na terenach Wiltshire znajduje się starożytny krąg Stonehege, który od wieków skupia naukową społeczność czarodziejów. Przy kamiennych głazach odbywa się większość istotnych dla niemugolskiego świata konferencji – gospodarzami tych spotkań są właśnie Malfoyowie, w związku z czym ród ma dużą kontrolę nad tym, jacy goście są na owe konferencje zapraszani. Od wieków kierują się ostrą, radykalną polityką antymugolską, w związku z czym osoby z osiągnięciami o niskim statusie krwi, prawdopodobnie nigdy nie zostaną dopuszczeni do wystąpienia w Wiltshire.
Wychowując dzieci Malfoyowie szczególny nacisk kładą na ich maniery, etykietę, znajomość savoir-vivru. Dbają o naukę języka francuskiego, a także wiedzę historyczną i polityczną. Charakteryzują się bardzo jasnymi blond włosami, czasem nawet niemalże białymi.



Stosunki pozytywne:
Avery, Black, Nott, Parkinson, Rowle
Stosunki neutralne:
Bulstrode, Burke, Carrow, Crouch, Flint, Lestrange, Macmillan, Ollivander, Rosier, Shacklebolt, Shafiq, Slughorn, Travers, Yaxley
Stosunki negatywne:
Abbott, Fawley, Greengrass, Longbottom, Prewett, Selwyn, Weasley
Członkowie:AstoriaCordelia
[bylobrzydkobedzieladnie]


Ostatnio zmieniony przez Mistrz gry dnia 23.07.21 13:52, w całości zmieniany 2 razy
Mistrz gry
Zawód : naczelny mąciciel
Wiek : odwieczny
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
Do you wanna live forever?
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
Rody krwi szlachetnej Tumblr_mduhgdOokb1r1qjlao4_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ https://www.morsmordre.net/t2762-skrytki-bankowe-czym-sa#44729 http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki

Strona 1 z 2 1, 2  Next

Rody krwi szlachetnej
Szybka odpowiedź
Uprawnienia

Nie możesz odpowiadać w tematach