Wydarzenia






 
IndeksIndeks  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Share | 
 

 Bezimienna wyspa

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1 ... 13 ... 22, 23, 24  Next
AutorWiadomość
Mistrz gry
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ https://www.morsmordre.net/t2762-skrytki-bankowe-czym-sa#44729 http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : naczelny mąciciel
Wiek : odwieczny
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
Do you wanna live forever?
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
Genetyka : Czarodziej

PisanieTemat: Bezimienna wyspa   01.10.17 15:57

First topic message reminder :

Bezimienna wyspa

Niewielka, znajdująca się w skromnym oddaleniu od angielskich wybrzeży wyspa, od ludzkich siedzib oddzielona jest nie tylko setkami metrów głębokiej wody, ale również utrzymującą się od lat złą sławą. Ukryta przed wzrokiem mugoli za pomocą ochronnych zaklęć, od wieków należy do czystokrwistej rodziny Fancourtów - trudno jednak powiedzieć, czy jakikolwiek czarodziej noszący to nazwisko wciąż zamieszkuje rodzinną posiadłość, bo w portowej wiosce nie widziano ich już od dawna. Wśród mieszkańców - głównie starszych, pamiętających jeszcze schyłek ubiegłego stulecia - krążą pogłoski o tym, jakoby najmłodsza dziedziczka sprzedała dom bogatemu kupcowi, podczas gdy sama wyjechała robić karierę w Londynie; inni twierdzą, że miejsce jest przeklęte, i to dlatego wszyscy Fancourtowie wyprowadzili się, gdzie pieprz rośnie. Jakakolwiek nie byłaby prawda, nikt w okolice wyspy się nie zapuszcza - strome brzegi, ostre i skaliste, czynią ją wyjątkowo zdradliwym miejscem do żeglugi, a jeśli wierzyć lokalnym opowieściom rybaków, łodzie, które wyprawiają się w tym kierunku, nigdy nie powracają do portu.

[bylobrzydkobedzieladnie]


Powrót do góry Go down

AutorWiadomość
Alastair Nott
avatar

Nieaktywni neutralni
Nieaktywni neutralni
https://www.morsmordre.net/t3799-alastair-nott https://www.morsmordre.net/t3820-iuventas https://www.morsmordre.net/t3819-the-sky-is-the-limit https://www.morsmordre.net/f236-nottinghamshire-ashfield-manor https://www.morsmordre.net/t3990-skrytka-bankowa-nr-909 https://www.morsmordre.net/t3821-alastair-nott
Zawód : Urzędnik Departamentu Międzynarodowej Współpracy Czarodziejów
Wiek : 26
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Zaręczony
Hell is empty and all the devils are here
OPCM : 5
UROKI : 20
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 5
CZARNA MAGIA : 1
ZWINNOŚĆ : 3
SPRAWNOŚĆ : 10
Genetyka : Czarodziej

PisanieTemat: Re: Bezimienna wyspa   28.01.18 19:32

Wygląda na to, że mój słuch jest nieco lepszy niż myślałem – choć de facto może to przyczyna utraty wzroku. Przez chwilę ciężko zorientować mi się w czasie i przestrzeni, ale rozumiem, że jestem na ganku. Czyli jednak. Wciąż nie wiem co stało się z ciemnowłosą kobietą, ale mogę już tylko podejrzewać, że gdzieś zbiegła. Nie miałem już wpływu na to co się działo. Wszystko nagle pęka, gdy słyszę jakiś głos. Rozpoznaję w nim tajemniczą kobietę o oczach w kolorze burzowego nieba. Wynieś go, proszę.
Nie wiem nawet kogo, ale bezwładnie chwytam mężczyznę. Co ona zamierza? Wszystko wskazuje na to, że pojawiło się kolejne niebezpieczeństwo, inne niż upiór. Po chwili nasłuchiwania wszystko staje się nieco jaśniejsze. Moja dłoń muska dłoń znajomej-nieznajomej, ale nie daję rady jej zatrzymać. Kiedy jej wargi muskają mój policzek sam nie wiem co na zęby Merlina mam dalej robić, gdy nagle słyszę charakterystyczny trzask. Wygląda na to, że coś się zapada, dlatego staram się odsunąć jak najdalej od daszku i ganku. Ktoś się pojawił. Ktoś się pojawił, tylko kto? Bezwolnie zwracam przymknięte oczy w tą stronę i gdy je otwieram, patrzą pusto w stronę Fantine, choć nie mogą jej zobaczyć. Mimo wszystko rozpoznaję jej głos, melodyjny i wysoki.
Lady Rosier? – pytam cicho i niepewnie, ale czuję, że nie ma czasu na odpowiedzi.
Daszek się wali. Dom się wali. O Salazarze, moje życie też się wali. A będzie tylko gorzej. Zaciskam palce na różdżce, chwytam mocniej Botta i podążam za krokami Fantine, mając nadzieję, że i tym razem nie zawiedzie mnie słuch. Musimy stąd uciekać, wszyscy, jak najszybciej. Bo czeka nas o wiele gorszy los. Niestety nie ma szans, żebym próbował pomóc komukolwiek. Może zaryzykowałbym taki idiotyzm gdyby nie ciężar dorosłego mężczyzny, którego podnoszę. Zaciskam zęby, mając tylko nadzieję, że inni poza mną i lady Rosier też wyjdą z tego cało. Mia. Jocelyn. Ta zaginiona brunetka i półolbrzym, a nawet Pandora bez względu na to gdzie teraz była.

1. Ucieczka spod daszku
2. Ucieczka z budynku




Let's stay lost on our way home
Powrót do góry Go down
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
Genetyka : Czarodziej

PisanieTemat: Re: Bezimienna wyspa   28.01.18 19:32

The member 'Alastair Nott' has done the following action : Rzut kością


#1 'k100' : 4

--------------------------------

#2 'k100' : 49


Powrót do góry Go down
Mistrz gry
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ https://www.morsmordre.net/t2762-skrytki-bankowe-czym-sa#44729 http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : naczelny mąciciel
Wiek : odwieczny
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
Do you wanna live forever?
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
Genetyka : Czarodziej

PisanieTemat: Re: Bezimienna wyspa   29.01.18 0:14

Mia uskoczyła przed spadającymi z sufitu odłamkami, jednak postanowiła nie wykorzystywać cennych sekund na ucieczkę, własnymi siłami wyciągając z domu wciąż nieprzytomnego Olivera. Chociaż instynkt przetrwania z całą pewnością podpowiadał jej coś zupełnie odwrotnego, zdecydowała się wrócić z powrotem w głąb śmiercionośnej pułapki, jaką stał się budynek – i to częściowo dzięki niej Salome udało się na czas wydostać spod niestabilnego stropu. Częściowo, bo ani ona, ani Jocelyn, nie zdołałyby opuścić kuchni wystarczająco szybko, gdyby nie sprawna pomoc Oliego, który, nie zważając na ryzyko, bohatersko wyciągnął obie czarownice na korytarz. Znajdująca się na ganku Fantine nie traciła czasu, reagując na zagrożenie błyskawicznie i rzucając się do ucieczki; jej ostrzeżenie nie wystarczyło jednak, żeby uchronić Alastaira przez zapadającym się daszkiem. Żadna z desek co prawda nie trafiła mężczyzny, ale próbując ich uniknąć, stracił równowagę i zaczął biec ze znacznym opóźnieniem.

Niemal wszystkim udało się wybiec na zewnątrz: pierwsza biegła Fantine, w pewnej odległości za nią podążał Alastair, którego kroki śledziła Jocelyn; Salome trzymała się z tyłu, zaraz przed Olim. Mia, która zabawiła wewnątrz budynku najdłużej, nie zdążyła się wydostać – belka nad drzwiami wyjściowymi załamała się pod ciężarem tuż przed jej oczami, odcinając jej drogę na ganek, przez co jako pierwsza dostrzegła moment, w którym zdestabilizowana magia wreszcie ostatecznie się poddała; fala energii nadeszła od strony kominka, rozchodząc się na boki niczym niewidzialna eksplozja. Powietrze, która przecinała, zdawało się drżeć jak pustynna fatamorgana, z tym, że w przeciwieństwie do niej, raczej obdzierało obrazy z iluzji, zamiast je w nią przyoblekać: każdy element, którego dotknęła fala, w ułamku sekundy niszczał i rozpadał się, tym razem unicestwiony na dobre.

Pandora nie zdołała w porę wydostać się z bagna; jej żabie łapki przymarzły do wilgotnej powierzchni, unieruchamiając ją do momentu, w którym zaklęcie transmutacyjnie nie zostanie przerwane. Czy jednak rzeczywiście miała tyle czasu do stracenia?

Uwaga: w przeciwieństwie do poprzednich kolejek, w tej - ze względu na specyfikę mechaniki - obowiązuje kolejność odpisów. Kolejka przedstawia się następująco: Fantine, Alastair, Jocelyn, Salome, Oli. Mia i Pandora, które na chwilę obecną nie uczestniczą w ucieczce, mogą odpisać poza kolejką.

ST wydostania się poza zasięg magicznego wybuchu wynosi 40, a do rzutu dolicza się wartość statystyki uników lub sprawności - w zależności od tego, która jest wyższa. Nieosiągnięcie wystarczającego ST oznacza potknięcie, nie oznacza jednak natychmiastowej porażki - postać wciąż może uciec na czas, zakładając, że otrzyma pomoc od kogoś biegnącego za nią. W wypadku, w którym postać decyduje się pomóc osobie przed sobą, jej rzut jest dzielony w ten sposób, że część jej wyrzuconych oczek zostaje wykorzystana do uzupełnienia tych, których drugiej postaci zabrakło do osiągnięcia wymaganego ST.

(Przykładowo: biegnąca na przodzie Fantine wykonuje rzut k100, otrzymując wynik (już po uwzględnieniu minusów i statystyk) 31. Do osiągnięcia ST zabrakło jej 9 oczek. Biegnący za nią Alastair decyduje się jej pomóc i (po uwzględnieniu minusów i statystyk) otrzymuje wynik 62. W tym wypadku wynik Fantine jest dopełniany do potrzebnego ST (40) kosztem wyniku Alastaira; ostatecznie Fantine kończy kolejkę z wynikiem 40, natomiast Alastair z wynikiem 62-9=53, czyli oboje uciekają przed wybuchem.)

Mia, która nadal znajduje się w domu, może spróbować wydostać się inną drogą (tylnym wyjściem, oknem, przy użyciu magii) lub wykorzystać przysługującą jej na tę kolejkę akcję w inny sposób.

Fantine wciąż może wykorzystać ostatni rozkaz dla Rozetki, żeby uratować siebie lub którąkolwiek inną postać. Może to zrobić w dowolnym momencie trwania kolejki i przysługuje jej w tym celu prawo do napisania dodatkowego posta.

Bombino działa jeszcze przez 1 kolejkę.

Każdy z Was ma w tej kolejce 24 godziny na odpis (licząc od czasu postu osoby poprzedzającej Was w kolejce), ze względu jednak na to, że jest Was dużo, Mistrz Gry będzie wdzięczny, jeżeli - w miarę możliwości - uda Wam się odpisać sprawniej.


Żywotność postaci i kary do rzutów:
 


Powrót do góry Go down
Fantine Rosier
avatar

Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t5048-fantine-rosier https://www.morsmordre.net/t5137-desdemona#111449 https://www.morsmordre.net/t5140-fanny-rosier https://www.morsmordre.net/t5141-komnaty-fantine https://www.morsmordre.net/t5136-skrytka-bankowa-nr-1272 https://www.morsmordre.net/t5138-fantine-c-rosier#111457
Zawód : dama, alchemiczka, malarka z zamiłowania
Wiek : 21 lat
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Panna
she's a saint
with the lips of a sinner

shes an angel
with a devilish kiss
OPCM : 5
UROKI : 10
ELIKSIRY : 22
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 1
ZWINNOŚĆ : 10
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarownica
królowa kier

PisanieTemat: Re: Bezimienna wyspa   29.01.18 11:40

Jeszcze na ganku, przez zaledwie ułamek sekundy, spojrzała w oczy Alastaira, gdy radziła mu uciekać. Oczy miał dziwnie puste i niewidzące. Fantine targnęło dziwne uczucie, lecz nie trwoniła cennego czasu na kontemplację stanu Notta; on nie troszczył się o jej bezpieczeństwo wcale, więc ona też nie powinna. Puściła się biegiem, przed siebie, myśląc jedynie o tym by oddalić się od domu i ukryć. Zaszyć gdzieś, gdzie bezpiecznie doczeka ratunku wuja.
Usłyszała za swoimi plecami huk, lecz nie zatrzymała się ani na moment. Nie obejrzała, czy lord Nott za nią biegnie. W niczym mu nie pomoże, jeśli ona również zostanie ranna, a i tak czuła się bardzo oslabiona. Twarz i szyję całe miała we własnej krwi, przez ciemność, którą emanował upiór.
Przez chwilę chciała się obejrzeć, czy Jocelyn i Salome zdołały się wydostać, dzięki nim kamienie zostaly zniszczone, lecz instynkt samozachowawczy jej na to nie pozwolił. Brak odwagi i serce przesiąknięte egoizmem zmusiło Fantine do dalszego biegu.
Byle jak najdalej.




Niech żyje bal!

Bo to życie to bal jest nad bale,
niech żyje bal!
Drugi raz nie zaproszę Cię wcale.


Powrót do góry Go down
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
Genetyka : Czarodziej

PisanieTemat: Re: Bezimienna wyspa   29.01.18 11:40

The member 'Fantine Rosier' has done the following action : Rzut kością


'k100' : 99


Powrót do góry Go down
Alastair Nott
avatar

Nieaktywni neutralni
Nieaktywni neutralni
https://www.morsmordre.net/t3799-alastair-nott https://www.morsmordre.net/t3820-iuventas https://www.morsmordre.net/t3819-the-sky-is-the-limit https://www.morsmordre.net/f236-nottinghamshire-ashfield-manor https://www.morsmordre.net/t3990-skrytka-bankowa-nr-909 https://www.morsmordre.net/t3821-alastair-nott
Zawód : Urzędnik Departamentu Międzynarodowej Współpracy Czarodziejów
Wiek : 26
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Zaręczony
Hell is empty and all the devils are here
OPCM : 5
UROKI : 20
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 5
CZARNA MAGIA : 1
ZWINNOŚĆ : 3
SPRAWNOŚĆ : 10
Genetyka : Czarodziej

PisanieTemat: Re: Bezimienna wyspa   29.01.18 11:53

Z każdej strony napierają na mnie różne dźwięki, tragiczne i straszliwe. Nie wiem, czy cokolwiek dobrego  przyszło z tej wyprawy, choć jak wiadomo, od początku zapowiadała się dość specyficznie. Kto odpowiada na pogróżki i plotki? Być może liczyłem, że znajdę jakąś kolejną głupią przygodę. I w istocie tak było. Nie wiem, że Fantine obrzuca mnie spojrzeniem, ale cieszę się, że nie jestem pierwszy, bo przynajmniej mogę podążać za odgłosami jej kroków. Czy moja obecność na tej wyspie coś zmieniła? Cóż, gdyby nie ja, nigdy nie znaleźlibyśmy ametystu, ale nie jestem pewien ile z innych kamieni zostało odnalezionych poza tym Mii. Mia. Jocelyn. Nawet gdybym chciał się obrócić, nie zobaczę czy za mną idą. Na brodę Merlina, nie lubię być ślepy. Wiem jednak, że znowu nie ma czasu, a może nigdy go nie było, więc podobnie jak kobieta przede mną rzucam się do ucieczki. Może to wszystko jeszcze skończy się dobrze. Może damy radę się stąd wydostać. Wszyscy. W jednym kawałku. Przynajmniej tak w miarę.




Let's stay lost on our way home
Powrót do góry Go down
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
Genetyka : Czarodziej

PisanieTemat: Re: Bezimienna wyspa   29.01.18 11:53

The member 'Alastair Nott' has done the following action : Rzut kością


'k100' : 3


Powrót do góry Go down
Jocelyn Vane
avatar

Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t4647-jocelyn-vane https://www.morsmordre.net/t4674-poczta-jocelyn https://www.morsmordre.net/t4673-j-c-vane https://www.morsmordre.net/f316-maxwell-lane-84 https://www.morsmordre.net/t4747-skrytka-bankowa-nr-1200 https://www.morsmordre.net/t4675-jocelyn-vane
Zawód : Stażystka uzdrowicielstwa
Wiek : 20
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Panna
,,,
OPCM : 10
UROKI : 10
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 26
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarownica

PisanieTemat: Re: Bezimienna wyspa   29.01.18 12:40

W jej stanie ucieczka nie była taka prosta. Dom niszczał w niezwykłym tempie, zupełnie jakby po złamaniu dwóch filarów eksperymentalnego zaklęcia Horatio postanowił czym prędzej przemienić się w to, czym byłby, gdyby zaklęcie nie zamroziło go w czasie, wydłużając jego istnienie. Jocelyn, mimo słabości, biegła, próbując uratować się z pułapki walącego się domu, który w niczym już nie przypominał miejsca, do którego wkroczyli kilka (?) godzin temu. Zupełnie straciła poczucie czasu, ale to było teraz nieistotne. Nic nie było już istotne w obliczu rozpaczliwej próby uratowania się. Nie mogła umrzeć. Nie w taki sposób. Nie była gotowa na pożegnanie się ze światem, na zniknięcie z niego.
Ale nie wiadomo, co by się stało, gdyby nie czyjaś silna ręka, która pochwyciła ją nagle, ciągnąc do przodu i umożliwiając pokonanie ostatnich metrów do wyjścia. Dzięki ogromnej sile półolbrzyma, który bohatersko wrócił się po nią i Salome, udało im się wydostać z budynku przed jego zawaleniem się. Josie podejrzewała jednak, że to jeszcze nie koniec, że magia wokół domu nie poddała się ostatecznie i wciąż stanowiła dla nich zagrożenie, dlatego musieli jak najszybciej uciekać w mrok i ziąb nocy, w nadziei, że Horatio już ich nie więziło i ucieczka była możliwa.
Przed sobą i za sobą słyszała dudniące kroki uciekających. Podejrzewała, że za nią podążali Salome i półolbrzym którzy opuścili dom wraz z nią, a także Mia; biegnąc szybko nie miała jednak czasu, by się obejrzeć i sprawdzić, czy wciąż za nią podążali, choć była niemal pewna, że słyszy innych, że także udało im się wydostać. Z powodu ciemności i tak niewiele widziała i biegła prawie na oślep, byle przed siebie, jak najdalej od domu. Zmuszała słabnące nogi do szybkiego biegu, uważając, by się nie potknąć. Ziąb i padający śnieg też nie ułatwiały zadania, a wiedziała, że upadek w takim momencie mógł stanowić ogromne zagrożenie, dlatego musiała zmusić swoje ciało do tego, by wytrzymało jeszcze trochę, póki nie znajdą się w bezpiecznym miejscu i nie spróbują wydostać się z tej przeklętej wyspy.





Zamknięci w ramach schematówPamiętajmy, by nie zgubić siebie.

Powrót do góry Go down
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
Genetyka : Czarodziej

PisanieTemat: Re: Bezimienna wyspa   29.01.18 12:40

The member 'Jocelyn Vane' has done the following action : Rzut kością


'k100' : 33


Powrót do góry Go down
Salome Despiau
avatar

Nieaktywni neutralni
Nieaktywni neutralni
https://www.morsmordre.net/t4348-salome-minerva-despiau https://www.morsmordre.net/t4367-sir-lancelot https://www.morsmordre.net/t4366-niosl-wilk-razy-kilka https://www.morsmordre.net/t5031-s-m-despiau
Zawód : Magizoolog stacjonarny, pretendentka do nagrody Darwina
Wiek : 25
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Panna
When I walking brother don't you forget
It ain't often you'll ever find a friend
OPCM : 6
UROKI : 19
ELIKSIRY : 1
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 5
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 4
Genetyka : Czarodziej
 mine

PisanieTemat: Re: Bezimienna wyspa   29.01.18 13:42

Biegła. Wciąż była na tyle roztrzęsiona zniknięciem chłopca, że sama nie poradziłaby sobie ani z ucieczką spod walącego się sufitu, ani z wybiegnięciem poza teren bezpośredniego zagrożenia. Gdyby nie pomoc Mii, a później przyjacielskiego jak szczenię psidwaka półolbrzyma, zapewne zostałaby gdzieś w środku plącząc się o własne nogi i zawodząc. Teoretycznie jednak była już bezpieczna. Jedynie teoretycznie, gdyż na plecach wciąż czuła (o ile nie był to oddech Oliego) nieprzyjemne widmo kolejnych niebezpieczeństw. Kątem oka dostrzegała jak wali się szkielet budynku, zapadając się do środka i łamiąc kościec w akompaniamencie mokrego jęku zbutwiałych belek i przeżartych starością podpór. Zalegający w cieniu pękającego zaklęcia kurz wznosił się ponownie w powietrze, wirując dookoła nich i utrudniając dostrzeżenie potencjalnych nierówności, co też najprawdopodobniej okazało się przyczyną widowiskowych wywrotek czarodziejów tuż przed nią. Salome sapnęła z wysiłku utrzymania się na nogach, by nie potoczyć się z impetem małego perszinga tuż za nimi. Ceniła sobie zachowanie pionu i chociaż patrzenie na ludzi z góry nie sprawiało jej większej przyjemności, wolała nie musieć zniżać się do poziomu prawie paradujących na czworaka towarzyszy. Karma zawsze wraca – wcześniej nie mogła narzekać na brak pomocy, wciąż doceniając udział Ogdena w swojej przygodzie i nieoceniony wkład chociażby Fantine. Widząc jak Jocelyn lotem koszącym prawie osiąga pozycję horyzontalną, zrywem empatii postanowiła wyciągnąć ku niej ręce i liczyć na to, że tym razem szczęście jej nie opuści. Wszak głupio byłoby pchnąć kogoś tak by zachował pion i jednocześnie samemu pogubić zęby na piachu. W głębi duszy liczyła także na to, że Oli ponownie okaże się dżentelmenem najwyższych lotów, biorąc ją w ramiona i w razie czego wynosząc poza obrąb niebezpieczeństwa. Nigdzie nie dostrzegała panny Mulciber... Czy udało jej się bezpiecznie opuścić budynek?




make me
believe
Powrót do góry Go down
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
Genetyka : Czarodziej

PisanieTemat: Re: Bezimienna wyspa   29.01.18 13:42

The member 'Salome Despiau' has done the following action : Rzut kością


'k100' : 44


Powrót do góry Go down
Oli Ogden
avatar

Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t4869-oli-ogden#105453 https://www.morsmordre.net/t4878-nokturnowy-smietnik#105711 https://www.morsmordre.net/t4877-oli-sie-nie-goli#105709 https://www.morsmordre.net/ https://www.morsmordre.net/t4880-skrytka-nr-1247#105726 https://www.morsmordre.net/t4879-oli-ogden
Zawód : zbir
Wiek : 30
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Kawaler
- Kup mi whiskey.
- Będziesz pił whiskey? Jest 10 rano.
- W takim razie kup whiskey i płatki.
OPCM : 2
UROKI : 2
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 1
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 42
Genetyka : Półolbrzym

PisanieTemat: Re: Bezimienna wyspa   30.01.18 6:16

Znowu karuzela, wszystko dzieje się tak potwornie szybko i chaotycznie. Do tego stopnia, że nie zastanawiam się nad tym co robię. Przecież to kompletnie bez sensu ratować obce osoby z walącego się budynku. Powinienem patrzeć na samego siebie, żeby jak najszybciej opuścić to popaprane miejsce. A jednak biegnę jak głupi do tej jadalni czy czym jest to pomieszczenie, nie ma czasu na rozglądanie się i wycieczkę zapoznawczą, nawet głodu już nie czuję, bo adrenalina krąży w żyłach bardzo natrętnie. Oby skutecznie. W większości to od niej zależy powodzenie tej dzikiej misji ratunkowej. Starzejesz się Ogden, skoro próbujesz zgrywać bohatera nieznajomych dam.
Ale to najprawdziwsza prawda. Chwytam je za ręce i ciągnę w stronę wyjścia pełen nadziei, że zdołamy je opuścić. Wszyscy. Bo jak nie to trochę lipa. Wręcz z ulgą obserwuję wyjście na ciemny, zimny krajobraz poza domem, bo to oznacza, że przynajmniej nie zostaniemy pogrzebani żywcem wraz z murami chaty. Nie orientuję się, że za mną powinna być jeszcze jedna osoba. Na zewnątrz, nie w środku.
Koncentruję się na przedzie, żeby ewakuacja jakoś sprawniej szła. Tylko jak widzę te słaniające się łanie to aż mi krew wrze w żyłach, no bo trochę tamują przepływ ruchu gwarantujący opuszczenie terenu zagrożonego.
- Biegniesz jak pokraka - rzucam dość donośnie do Salome, jak gdyby to miało w czymkolwiek pomóc. Kręcę głową i ją próbuję przytrzymać i popędzić drobnym przyspieszeniem jej toru biegu, bo jednak byłoby miło gdybyśmy wreszcie opuścili tę pierdoloną wyspę. Dalej, dalej, jeszcze dalej, nie ma czasu na spanie ani zwiedzanie, mieliśmy na to już dość czasu. Teraz trzeba spierdalać, im szybciej tym lepiej. Zamierzam się dostosować do swojej światłej rady, chociaż nie wiem czy wystarczy mi siły na nas oboje. Oby tak.




no one cares

Powrót do góry Go down
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
Genetyka : Czarodziej

PisanieTemat: Re: Bezimienna wyspa   30.01.18 6:16

The member 'Oli Ogden' has done the following action : Rzut kością


'k100' : 36


Powrót do góry Go down
Mia Mulciber
avatar

Martwi/Azkaban/Zaginieni
Martwi/Azkaban/Zaginieni
https://www.morsmordre.net/t3609-mia-mulciber-budowa#64835 https://www.morsmordre.net/t3846-dimitry#71894 https://www.morsmordre.net/t3650-uwaga-gryze#67008 https://www.morsmordre.net/f161-grimmauld-place-12-5 https://www.morsmordre.net/t4458-skrytka-bankowa-nr-888#95128 https://www.morsmordre.net/t3864-mia-mulciber#72368
Zawód : byłam
Wiek : 22
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Panna
And I find it kinda funny, I find it kinda sad
That dreams in which I'm dying are the best I've ever had.
OPCM : 10
UROKI : 20
ELIKSIRY : 1
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 2
ZWINNOŚĆ : 2
SPRAWNOŚĆ : 6
Genetyka : Czarownica

PisanieTemat: Re: Bezimienna wyspa   30.01.18 14:12

Czas zwalniał. A może przyspieszał? Nawet, gdyby chciała wskazać jakiś konkretny moment - nie umiała. Biegła, popychając przed sobą jedną z towarzyszącym im kobiet. oddech się skracał, a Mia uparcie zaciskała wargi, powoli przygryzając je do krwi. Krew dudniła w uszach, mieszając się z łomotem wybijanej godziny. A może dźwięk już dawno minął i tylko echo wyznaczało upiorny rytm?
Budynek trzeszczał, skrzypiał i drgał, jakby chciało zacząć wyć tak, jak jeszcze chwilę temu czerwonooki upiór. Złowieszcza pieść zniszczenia, a oni wtórowali melodii uderzeniami stóp o drżącą od huku podłogę i miotaniem serc, wyrywających się poza niebezpieczeństwo. Brakowało tak niewiele, a absurdalne zachowanie Mii, własnie miało się odezwać konsekwencją.
Ganek był blisko. jeszcze chwile temu widziała tam arystokratę i nieprzytomnego Botta. Jeszcze moment, widziała plecy biegnącego Ogdena, a potem dudnienie jej własnego serca rozproszone w uderzeniu, które rzuciło nią o podłogę. Strop runął, odłamując belkę z sufitu, odgradzając ją od pozostałych biegnących. Oddychała ciężko, chrapliwie, w końcu rozchylając poranione wargi. Czuła narastający opór za plecami i coraz bardziej gniewne trzeszczenie w kominku, przy którym rozbiła kamień. dwa odłamki wciąż trzymała w kieszeni. Już nie tak ciepłe, jak wcześniej, pozbawione mocy, która uwolniona, pożerała wszystko, co spotkała na swej drodze. Razem... z nią - Jestem zmęczona, braciszku - nikt nie miał prawa słyszeć jej drżącego głosu, nikt nie mógł też widzieć ścieżki łez, która wyraźnie naznaczyła linię na pobrudzonych krwią policzkach.
Dźwignęła się na kolana, machinalnie wysupłując z kieszeni różdżkę. Walka do końca, tak? Przez walące się okruchy ścian i odgradzając ją belkę, widziała plecy ociekających. Za daleko by mogła wołać, ale czy nie za blisko, by moc klątwy nie poraziła ich bieg? Wytarła rękawem policzek i wysunęła różdżkę przed siebie. Jeszcze tylko raz - Protego Maxima - poprosiła cicho, chociaż w szarych źrenicach kryła się wciąż nie zgaszona, uparta iskra. Jeśli moc posłucha jej rozkazu, tarcza powinna osłonic plecy ostatnich biegnących. A jeśli nie? Cóż. Skończy próbując. Niezależnie od wyniku, podniosła się z drżącej ziemi i opierając się o filar, przymknęła powieki.






Ja walcząca z nim, ze światłem, ze świtem.

Nadeszły fale, ukradły go i zabrały
na wojnę.
Powrót do góry Go down
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
Genetyka : Czarodziej

PisanieTemat: Re: Bezimienna wyspa   30.01.18 14:12

The member 'Mia Mulciber' has done the following action : Rzut kością


#1 'k100' : 21

--------------------------------

#2 'Anomalie - CZ' :


Powrót do góry Go down
 

Bezimienna wyspa

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 23 z 24Idź do strony : Previous  1 ... 13 ... 22, 23, 24  Next

 Similar topics

-
» Wyspa Twarzy
» Wyspa Endor
» Bezludna Wyspa - Survival Time.
» Kronika rodu Tarth
» Most w Sligachan, wyspa Skye

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Morsmordre :: Reszta świata :: Inne miejsca :: Anglia i Walia :: Kent, Dover-
Styl: Caelan + Cassandra + Justine

Forum oparte na serii książek J.K.Rowling, niektóre imiona i nazwy własne są jej własnością.
Opisy częściowo pisane w oparciu o Pottermore.
Autorskie opracowania oraz pozostałe treści forum są własnością intelektualną twórców,
zabrania się ich kopiowania.


Baner small nobg

Morsmordre 2015-18