Morsmordre
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.
Wydarzenia


Ekipa forum
Login:

Hasło:

Gwiezdny Prorok
AutorWiadomość
Gwiezdny Prorok [odnośnik]23.10.17 12:29
First topic message reminder :

Gwiezdny Prorok

-
Dziś, pusty lokal mieszczący się na przeciwko cieszącego się wielką renomą wśród czarnoksiężników sklepu Borgina & Burkesa, niegdyś wypełniony był trupimi główkami, talizmanami, naszyjnikami z kruczych piór, dziecięcych kości i grzechotkami z ludzkich zębów. Magiczna sprzedaż akcesoriów służących do nekromancji — sztuki wskrzeszania umarłych, szła doskonale aż do schyłku ubiegłego wieku, kiedy to stary i zgorzkniały właściciel zniknął bez śladu, zamykając drzwi na siedem spustów. Choć sklep przypadł w spadku jego dzieciom, a później wnukom, już nigdy nie został otwarty, a mieszczące się w nim nierozkradzione towary nie stanęły ponownie w gablotach.
Lokal prywatny: zamknięty
[bylobrzydkobedzieladnie]


Ostatnio zmieniony przez Mistrz gry dnia 25.03.22 19:41, w całości zmieniany 1 raz
Mistrz gry
Zawód : naczelny mąciciel
Wiek : odwieczny
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
Do you wanna live forever?
OPCM : 99
UROKI : 99
ALCHEMIA : 99
UZDRAWIANIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej
Gwiezdny Prorok - Page 3 Tumblr_mduhgdOokb1r1qjlao4_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ https://www.morsmordre.net/t2762-skrytki-bankowe-czym-sa#44729 http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki

Re: Gwiezdny Prorok [odnośnik]23.07.18 21:41
Był bardziej skupiony niż zazwyczaj, kiedy przyjmował wszelkie bodźce z otwartymi ramionami, chłonąc świat całym sobą, nie dzieląc go na części. Synestezja zupełnie nie sprawdzała się przy Deirdre, na której złapał się, że powinien uważać. Nie chciał przegapić żadnego drgnięcia jej mięśni, okrojonej mimiki twarzy, urwanych w połowie gestów lub tych przesuniętych do sztywnych, prawie mechanicznych ruchów zaprojektowango urządzenia. Wyłapał ściągnięcie brwi, delikatną zmianę pogodnego oblicza: czyżby zagalopował się i powiedział coś nie t a k, czy przypadkiem i mimochodem trącił strunę, jaka wydobyła z doskonale nastrojonego instrumentu fałszywą nutę? Przyłapał się na tym, że lubi ją taką. Poruszoną faktycznie, a nie z teatralnie unoszącą dłoń do pełnych ust i zakrywającą ją w przesłodzonym geście. Bardziej ludzką, podobną do normalnej, człowieczej, ekspresywnej istoty; Magnus odwrotnie od jej zmarszczenia rozluźnił się, czując, że nareszcie mogą rozmawiać. Oparł się o framugę skrzypiących drzwi pomalowaną na bladoniebieski kolor i wyciągnął papierośnicę, zezując wzrokiem po zaniedbanym pomieszczeniu. Farba odłaziła w niektórych miejscach, lecz barwa powinna przypaść do gustu wielkookim chłopcom, chowanym na równie słodkie obskurusy w więzieniu, które zamiast krat miało w oknach karuzele z pluszowych maskotek. Od niechcnia zapalił papierosa, przyjmując w płuca porcję ostrego dymu - ostatnio przerzucił się na mocniejszy tytoń, pragnienie wrażeń odbijało się na wszystikim, także na używkach - i wypuścił smugę pary tak, by nie musnęła twarzy Deirdre. Nie pytał dokąd sięgają jej ambicje, i tak nie dostałby odpowiedzi. Niegdyś pewnie nieco wyżej kolan, kiedyś spróbuje z nią tego prymitywnego żartu, lecz dopóki nie wierzyła w jego umiarkowanie, nie chciał testować jej poczucia humoru.
-Bywaj, Deirdre - pożegnał ją cicho, paląc papierosa i obserwując, jak przemierza zakurzony korytarz na wysokich szpilkach. Tytoń gryzł w gardło równie mocno, jak słowa uwięzione w krtani, ale tych nie rzucał na wiatr. Ani w eter, został sam, otoczony ciężkim zapachem opium. Zmyje go z siebie, Moira znała go za dobrze a przecież zapowiedział jej, że skończył z dziwkami. Brzmiało to wiarygodniej niż przyznanie, że ta jedna skończyła z nim.

ztx2
Magnus Rowle
Zawód : reporter Walczącego Maga
Wiek : 35
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Żonaty
O mój słodki Salazarze, o mój słodki
Powiedz mi, że warto
Że przejdziemy przez to wszystko gładko
Będzie wiosna dla mych dzieci przez kolejne tysiąc lat
OPCM : 20
UROKI : 5
ALCHEMIA : 0
UZDRAWIANIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 42
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 9
Genetyka : Czarodziej
Gwiezdny Prorok - Page 3 GleamingImpressionableFlatfish-small
Nieaktywni
Nieaktywni
https://www.morsmordre.net/t4426-magnus-phelan-rowle https://www.morsmordre.net/t4650-korespondencja-m-p-rowle-a https://www.morsmordre.net/t4655-careless-whisper https://www.morsmordre.net/f310-cheshire-farndon-posiadlosc-rowle-ow https://www.morsmordre.net/t4652-skrytka-bankowa-nr-1118 https://www.morsmordre.net/t4786-magnus-rowle
Re: Gwiezdny Prorok [odnośnik]24.07.18 12:32
12 lipca?

Kilka minut, przemierzone krętym, ciemnym korytarzem dogorywających czarnoksiężników, skopanych na śmierć trucheł bezdomnych psów i robactwa — właśnie tyle zajęło mu przedostanie do Gwiezdnego Proroka. Obyło się bez przeszkód, nie miał żadnych trudności po drodze; szedł niezbyt szybkim krokiem, nie oglądał się za siebie, nie prowokował spojrzeń i zaczepek. Za pomocą klucza wszedł do środka. Otworzył niewielki przybytek i wślizgnął się do środka, zamykając za sobą drzwi, choć nie przekręcając już zamka. Nie było potrzeby barykadować się od wewnątrz; Ignotus nie musiał pukać — nikt poza nim nie odważyłby się tu wejść bez jego wiedzy i zgody. Metalowe wiadro, które przyniósł ze sobą położył na podłodze, po czym rozejrzał się dookoła, zdejmując z ramion płaszcz, by ostatecznie przerzucić go przez wyczyszczony kontuar. W powietrzu wciąż unosił się zapach męskich perfum zmieszanych z tytoniem i jaśminem i kwaśną cytryną. Przeszedł z głównej sali na zaplecze, dłonią dotknął ściany. Wokół niego już krążyła magia, czuł nałożone niedawno zaklęcia ochronne. Protego totalum otoczyło to miejsce ochronną barierą, dzięki salvio hexa wszystko to, co będzie się tu odbywać będzie niewidzialne dla przypadkowych gości wkraczających do głównego pomieszczenia, arresto momentum zatrzyma ruch magicznych baniek i dzieci, zatrzyma je w miejscu, zaś Incarcerare nie pozwoli dzieciom opuścić piwnicy, w której zostały zamknięte. Przystanął na schodach, nasłuchując — słyszał ciche zawodzenie dochodzące z dołu. Dzieci wciąż nie przyzwyczaiły się do warunków, w których zostały zamknięte. Trudno, nie zamierzał się tym przejmować. Zabrał wiadro, którego zawartość wypełniała ledwie jedną czwartą jego pojemności. Z lecznicy Cassandry zabrał wszystkie niezjedzone resztki z trzech dni, głównie kości, ziemniaki. Wieszczka nie gotowała zbyt wiele, z reguły nic się nie marnowało i nic po posiłkach nie zostawało, ale odkąd ich nokturnowa rodzina powiększyła się o obiekty badań, Ramsey musiał zadbać nie tylko o to, by brzuchy dwóch wieszczek były pełne, ale by z tych posiłków pozostało coś dla wygłodniałych, osamotnionych dzieci, które zamknęli z ojcem w piwnicy.
Tego dnia było tego niewiele, ale nie miał wątpliwości, co do tego, że obgryzą kości dokładnie, a może i rozgryzą je i nie pozostanie zupełnie nic. Zszedł z wiadrem na dół, zza spodni dobywając różdżki, którą rozjaśnił sobie pomieszczenie. W ciemnym kącie na przeciwległym końcu ujrzał dwójkę dzieci Dalii, skulonych i wtulonych w siebie, cicho łkających. Pozostawił wiadro na podłodze, czym wzbudził ich zainteresowanie, jak zwykle, i zawrócił na górę, wyczekując ojca.



pan unosi brew, pan apetyt ma
na krew


Ostatnio zmieniony przez Ramsey Mulciber dnia 24.07.18 12:33, w całości zmieniany 1 raz
Ramsey Mulciber
Zawód : Niewymowny
Wiek : 31
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Kawaler
Tańcz na me skinienie, rozświetl czernię nocy, rozgoń mroczne cienie, oświetl drogi kręte, ciemne skrzyżowania, a pobocza wyrwij z nocy panowania.
OPCM : 40
UROKI : 25
ALCHEMIA : 3
UZDRAWIANIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 60
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 8
Genetyka : Jasnowidz
Gwiezdny Prorok - Page 3 BfgY2uH
Śmierciożercy
Śmierciożercy
https://www.morsmordre.net/t2225-ramsey-mulciber https://www.morsmordre.net/t2290-ursus#34823 https://www.morsmordre.net/t2283-sorry-not-sorry https://www.morsmordre.net/f137-pokatna-3-6 https://www.morsmordre.net/t2922-skrytka-bankowa-nr-624#47539 https://www.morsmordre.net/t2326-ramsey-mulciber
Re: Gwiezdny Prorok [odnośnik]24.07.18 12:32
The member 'Ramsey Mulciber' has done the following action : Rzut kością


'Anomalie - CZ' :
Gwiezdny Prorok - Page 3 HXm0sNX
Morsmordre
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ALCHEMIA : 99
UZDRAWIANIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej
Gwiezdny Prorok - Page 3 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Re: Gwiezdny Prorok [odnośnik]18.09.18 0:15
Skąpany w panującym mroku okazał się niewidoczny nawet dla Mulcibera, który pewnym krokiem przemierzał wzdłuż uliczki chcąc zapewne bez zwrócenia na siebie uwagi jak najszybciej dotrzeć do celu. W pierwszej chwili nie zamierzał za nim podążać, jednak mając mu do przekazania cenne informacje postanowił dogonić mężczyznę unikając tym samym listownej formy. Pewne kwestie nie mogły zostać utrwalone, a wysłanie sowy zawsze niosło za sobą pewne ryzyko – niektórych fascynowało wtykanie nosa w nie swoje sprawy podczas przejmowania korespondencji.
Był przekonany, iż ten zamierzał wybrać się do popularnego sklepu, jednak gdy wybrał budynek naprzeciwko zaskoczył go momentalnie wzbudzając pewne podejrzenia. Szatyn miał świadomość z czego słynęło niegdyś owe miejsce oraz wiedział o fakcie finalnego zamknięcia, więc czego u licha Ramsey miałby tam szukać? Nowego lokum? Nie marnował czasu na bzdury, nigdy nie pojawiał się też w konkretnych miejscach bez stosownego powodu, zatem wnioski nasuwały się same – Mulciber coś kombinował.
Podchodząc do drzwi rozejrzał się na boki w poszukiwaniu nadgorliwych spojrzeń i upewniając się, że takowych nie było nacisnął klamkę. Swąd starości i kurzu uderzył w jego nozdrza zaraz po otworzeniu wejścia i wślizgnięciu się do środka, na co skrzywił się nieznacznie, bo mimo pewnego przyzwyczajenia niesamowicie go to drażniło. Ruszywszy przed siebie usłyszał najpierw pojedyncze kroki, a następnie zdecydowanie więcej choć cichszych i szybszych stłumionych po chwili przez skrzypienie starych, drewnianych schodów. Nie był typem człowieka, którego szczególnie interesowały działania innych, dlatego nie skrył się gdzieś w oddali, by móc obserwować poczynania mężczyzny, tylko pozostał na środku, aby od razu dowiedział się o jego obecności. Istniała opcja, iż Mulciberowi nie spodoba się jego towarzystwo w owym miejscu, jednak nawet nie przyszłoby mu do głowy, co tak naprawdę miało się tutaj odbywać. -Nie wiedziałem, że twe szlachetne serce nakazuje dbać o bezdomnych.- rzucił unosząc nieznacznie brew, kiedy Ramsey ukazał się w przejściu do piwnicy. Oczywiście zakpił, ale nie zamierzał pytać o żadne szczegóły.




The eye sees only what the mind is prepared to comprehend
Drew Macnair
Zawód : Poszukiwacz i przemytnik artefaktów, fascynat nakładania klątw , właściciel Karczmy "Pod Mantykorą"
Wiek : 31
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Kawaler
Dan­ger is a beauti­ful thing when it is pur­po­seful­ly sou­ght out.
OPCM : 40
UROKI : 9
ALCHEMIA : 0
UZDRAWIANIE : 0
TRANSMUTACJA : 5
CZARNA MAGIA : 51
ZWINNOŚĆ : 4
SPRAWNOŚĆ : 15
Genetyka : Metamorfomag

Śmierciożercy
Śmierciożercy
https://www.morsmordre.net/t6211-drew-macnair https://www.morsmordre.net/t4416-avari https://www.morsmordre.net/t4381-to-nie-jest-pokoj-zyczen https://www.morsmordre.net/f277-smiertelny-nokturn-13-18 https://www.morsmordre.net/t4418-skrytka-bankowa-nr-1139 https://www.morsmordre.net/t4417-drew-macnair
Re: Gwiezdny Prorok [odnośnik]24.09.18 9:07
Czas płynął, kto jak kto, lecz on potrafił go wyczuć doskonale, wszakże w swej głowie słyszał tykające wskazówki zegara, tik tak, stukały jedna za drugą odmierzając mu czas; często przypominając o tym, jak beznadziejnie traci go na rzeczy nie zasługujące na trwonienie choćby jego odrobiny. Ojca nie było, nie zjawiał się. To było do niego niepodobne, lecz wiedział, że był dostatecznie silnym czarodziejem, by poradzić sobie z trudnościami, pokonać przeciwności losu. Coś go zatrzymało — wypyta go o to, kiedy już się spotkają, teraz nie mógł dłużej zwlekać. Gwiezdny Prorok stał się miejscem przetrzymywania dzieci — porwanych, głównie niechcianych, niepotrzebnych, oddanych dobrowolnie pod płaszczem farsy i kłamstwa. Miejsce należało zabezpieczyć.
Przeczucie bycia obserwowanym czasem towarzyszyło mu podczas wędrówek po Alei Śmiertelnego Nokturnu, nie było to nic nadzwyczajnego, więc i tym razem nie przywiązał do tego większej wagi. Kiedy po wydostaniu się z piwnicy dostrzegł Drew w samym środku pomieszczenia, zatrzymał się, patrząc na niego krytycznym, nieprzyjaznym wzrokiem. Nie odezwał się od razu, tuż po tym, gdy Drew wyraził kpinę, nie zerknął też w kierunku zejścia do piwnicy, w której spoczywały biedne, małe dzieci. Obiekty badań, tak wolał je nazywać, oschle, surowo i zgodnie ze stanem praktycznym, nie wskazując zabarwionych emocjonalnie określeń.
— Nie powinno cię tu być — zauważył trafnie, nie poruszając się nawet o cal; stał niczym posąg z kamienia, nieporuszony, nie zaskoczony obecnością. Spodziewał się, że kiedyś ktoś postanowi się tu zjawić w tak nieproszony sposób. Ale Drew nie był problemem, z którym musiałby się mierzyć, stali po tej samej stronie, ich interesy były zbieżne — z każdym upływającym dniem coraz bardziej. Szybka analiza pozwoliła mu na zwinną zmianę frontu; ochłodzenie miało ustąpić. — Ale skoro już jesteś to na coś się przydasz.— Podszedł do niego powoli, nie odrywając od niego spojrzenia. — Trzeba zabezpieczyć to miejsce przed działaniem warunków atmosferycznych. Kamienica jest stara, nie mam czasu na naprawę.— Sięgnął po różdżkę i rozejrzał się dookoła. Mogli załatwić to szybko i bez problemów. — Amicus — wypowiedział inkantację, kierując różdżkę w stronę przejścia do piwnicy.



pan unosi brew, pan apetyt ma
na krew
Ramsey Mulciber
Zawód : Niewymowny
Wiek : 31
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Kawaler
Tańcz na me skinienie, rozświetl czernię nocy, rozgoń mroczne cienie, oświetl drogi kręte, ciemne skrzyżowania, a pobocza wyrwij z nocy panowania.
OPCM : 40
UROKI : 25
ALCHEMIA : 3
UZDRAWIANIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 60
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 8
Genetyka : Jasnowidz
Gwiezdny Prorok - Page 3 BfgY2uH
Śmierciożercy
Śmierciożercy
https://www.morsmordre.net/t2225-ramsey-mulciber https://www.morsmordre.net/t2290-ursus#34823 https://www.morsmordre.net/t2283-sorry-not-sorry https://www.morsmordre.net/f137-pokatna-3-6 https://www.morsmordre.net/t2922-skrytka-bankowa-nr-624#47539 https://www.morsmordre.net/t2326-ramsey-mulciber
Re: Gwiezdny Prorok [odnośnik]24.09.18 9:07
The member 'Ramsey Mulciber' has done the following action : Rzut kością


#1 'k100' : 70

--------------------------------

#2 'Anomalie - CZ' :
Gwiezdny Prorok - Page 3 HXm0sNX
Morsmordre
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ALCHEMIA : 99
UZDRAWIANIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej
Gwiezdny Prorok - Page 3 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Re: Gwiezdny Prorok [odnośnik]16.10.18 16:12
Obiekty badań z pewnością nie wzbudziłyby nader wielkiej troski w oczach szatyna – wiele widział, wiele czytał i doskonale rozumiał, iż doświadczenia były motorem napędowym nauki. Ta natomiast wymagała poświęceń, czasem mniejszych, a czasem większych, jednak cel uświęcał środki. Droga usłana metaforycznymi trupami stanowiła fundament, bezsprzeczne podłoże do wszelakich działań i tylko głupiec mógł uważać, że jego postępowanie takowego nie wymaga. Wyjątkiem rzecz jasna byli wszyscy Ci, których bezproduktywność opierała się o monotonną i jednostajną egzystencję.
-Ale jestem.- rzucił rozkładając bezradnie ręce. -Dobrze, że na moim miejscu nie jest nikt inny.- uniósł brew nie ściągając wzroku z Mulcibera, którego umiejętności oraz pozycję niezwykle szanował, ale przy tym nie obawiał się o pewne zaskakujące ruchy, jakich mógł się dopuścić. Należał do czarodziejów nieobliczalnych, jednak ów element zaskoczenia opierał się na jego wiedzy oraz inteligencji, a nie nieodpowiedzialnych, intuicyjnych zagrywkach. -Choć zapewne już by nie żył.- wzruszył beznamiętnie ramionami wsuwając wcześniej dłonie do kieszeni. Ruszywszy do przodu rozejrzał się po wnętrzu, jakoby spostrzegł w nim coś więcej jak tylko nędzną, zakurzoną dziurę, którą wcześniejszy właściciel opuścił z ulgą tudzież nigdy z niej nie wyszedł. -Nie wiedziałem, że pragniesz zostać moim sąsiadem.- zakpił doskonale wiedząc, że nie taki był cel jego obecności. -Będziesz pożyczać szklankę cukru?- spytał nim ten wyraźnie zakomunikował, iż należy owe miejsce dokładnie zabezpieczyć zapewne nie tylko przez ewentualnym zawaleniem, ale i wizytami osób trzecich. Co tu się u licha miało wyprawiać?
Zaklęcie oraz różdżka skierowana na drzwi, którymi wyszedł Ramsey wzbudziły ciekawość szatyna, ale zważywszy na dobre maniery nie chciał sam rozpoczynać tematu. Zacisnąwszy dłoń na wężowym drewnie wycelował w wejście do mieszkania. - Salvio Hexia- wypowiedział spokojnie mimo wyraźnych braków w ów dziedzinie magii. Wiedział, że musiał popracować nad obroną, ale ostatnie miesiące wymagały od niego zdecydowanie innych praktyk, stąd wciąż jego umiejętności pozostawiały wiele do życzenia. -Czekałeś na kogoś?- rzucił pytająco zerkając na towarzysza.




The eye sees only what the mind is prepared to comprehend
Drew Macnair
Zawód : Poszukiwacz i przemytnik artefaktów, fascynat nakładania klątw , właściciel Karczmy "Pod Mantykorą"
Wiek : 31
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Kawaler
Dan­ger is a beauti­ful thing when it is pur­po­seful­ly sou­ght out.
OPCM : 40
UROKI : 9
ALCHEMIA : 0
UZDRAWIANIE : 0
TRANSMUTACJA : 5
CZARNA MAGIA : 51
ZWINNOŚĆ : 4
SPRAWNOŚĆ : 15
Genetyka : Metamorfomag

Śmierciożercy
Śmierciożercy
https://www.morsmordre.net/t6211-drew-macnair https://www.morsmordre.net/t4416-avari https://www.morsmordre.net/t4381-to-nie-jest-pokoj-zyczen https://www.morsmordre.net/f277-smiertelny-nokturn-13-18 https://www.morsmordre.net/t4418-skrytka-bankowa-nr-1139 https://www.morsmordre.net/t4417-drew-macnair
Re: Gwiezdny Prorok [odnośnik]16.10.18 16:12
The member 'Drew Macnair' has done the following action : Rzut kością


#1 'k100' : 54

--------------------------------

#2 'Anomalie - CZ' :
Gwiezdny Prorok - Page 3 HXm0sNX
Morsmordre
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ALCHEMIA : 99
UZDRAWIANIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej
Gwiezdny Prorok - Page 3 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Re: Gwiezdny Prorok [odnośnik]18.10.18 17:57
Gdyby zamiast Drew, w progach Gwiezdnego Proroka znalazł się ktoś inny — niezależnie od tego, czy byłby przypadkową osobą, czy czarodziejem, który obserwował, śledził jego poczynania i zaburzył ego przestrzeń umyślnie, włażąc tu ze złymi zamiarami z pewnością nie skończyłoby się to dla niego najlepiej. Może i był niepozorny — szczupły, chudy, wysoki, niezbyt postawny przez to; wyglądający na chorowitego, marnego przeciwnika. A jednak czasem potrafił zaskoczyć. Sprawność lewej dłoni, nadgarstka, który precyzyjnie wykonywał wymyślne ruchy czarnomagicznych zaklęć potrafiła zaskoczyć. Już miał mu odpowiedzieć, lecz Drew niczym rasowy legilimenta, czytał mu w myślach. To, jak dobrze go znał i jak dobrze go odczytywał zaczynało go niepokoić. Zawsze zależało mu na prostym odbiorze, na wizerunku kogoś zwyczajnego, płytkiego i metodycznego. Powinien być zadowolony z efektów, ale zdawał sobie sprawę, że Drew widział i wiedział więcej. Był jak kret, który lubił kopać głębiej.
— Gdybyś był atrakcyjną trucicielką zachowałbyś życie — poprawił go zwykłym męskim hasłem. Niezbyt wymyślnym, wyszukanym — raczej tandetną formułą i szowinistycznym wyobrażeniem alternatywy dla tej sytuacji. Tak naprawdę nawet gdyby i nią był — istniało wielkie prawdopodobieństwo, że nie opuściłby tego przybytku w dobrym zdrowiu. Kusicielki, krętaczki, modliszki — atrakcyjne, pociągające i dostarczające rozrywki były mało zadowalającym elementem zastępczym, gdy w grę wchodziły kwestie tak istotne jak badania.
— Zamierzałem wpaść z ciastem i cię zaskoczyć, ale wszystko popsułeś — mruknął markotnie i westchnął, spoglądając w kierunku piwnicy. Nie mógł ocenić skutków swojego działania, póki nie zejdzie na dół i nie sprowokuje którejś z tych krwiożerczych pociech do działania. Ale to uczyni później, kiedy zostanie sam, kiedy będzie mógł w pełni zająć się zabawą z dziećmi, o której nikt nie powinien wiedzieć. Później spojrzał na Drew, by zerknąć na ściany. Wiedział, że zaklęcie było już rzucone na piwnicę, a Drew schodząc na dół nie ujrzy dzieci, które ukryła Deirdre. To jednak nie miało znaczenia, nie przed nimi miał je strzec. Macnair będzie mu potrzebny, był tego pewien.
— Na swojego ojca, ale coś musiało mu wypaść po drodze. To on jest oficjalnie właścicielem tego miejsca — wyjaśnił mu ze spokojem, odwracając się ku niemu i podchodząc wolno. — Jestem pracownikiem ministerstwa — dodał, choć było to oczywiste. Nie mógł mieć żadnych oficjalnych powiązań z podobnymi lokalizacjami. — Będę potrzebował twojej wiedzy na temat run. Tak sądzę — nie był jeszcze do końca pewien. — Słyszałeś kiedyś o obskurusie?



pan unosi brew, pan apetyt ma
na krew
Ramsey Mulciber
Zawód : Niewymowny
Wiek : 31
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Kawaler
Tańcz na me skinienie, rozświetl czernię nocy, rozgoń mroczne cienie, oświetl drogi kręte, ciemne skrzyżowania, a pobocza wyrwij z nocy panowania.
OPCM : 40
UROKI : 25
ALCHEMIA : 3
UZDRAWIANIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 60
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 8
Genetyka : Jasnowidz
Gwiezdny Prorok - Page 3 BfgY2uH
Śmierciożercy
Śmierciożercy
https://www.morsmordre.net/t2225-ramsey-mulciber https://www.morsmordre.net/t2290-ursus#34823 https://www.morsmordre.net/t2283-sorry-not-sorry https://www.morsmordre.net/f137-pokatna-3-6 https://www.morsmordre.net/t2922-skrytka-bankowa-nr-624#47539 https://www.morsmordre.net/t2326-ramsey-mulciber
Re: Gwiezdny Prorok [odnośnik]23.10.18 1:53
Kopać, ale niepozornie, szukać, ale bez echa. Macnair cenił sobie wartość informacji, ale nie przywykł do sięgania po nią za wszelką cenę. Podobnie jak Mulciber przykładał wagę do anonimowości oraz trzymania gęby na przysłowiową kłódkę, bowiem czym więcej uszu było w stanie usłyszeć jego plany, tym więcej znalazło się takich, którzy pragnęli je pokrzyżować. Jedni robili to z czystej złośliwości, inni dla bliżej nieokreślonych pobudek stanowiących dosłowną, achillesową piętę wszystkich, którym zamierzali wejść w drogę. Brudzenie rąk nie należało do wartościowych zajęć, ale coraz częściej nie było innej możliwości by zapobiec paskudnym skutkom bezgranicznej, ludzkiej ciekawości.
Nieudane zaklęcie sprawiło, że ściągnął brwi z wyraźnym niezadowoleniem. W chwilach, kiedy różdżka odmawiała mu posłuszeństwa czuł narastającą złość, choć miał świadomość, iż winien wówczas bardziej skupić się zachowując odpowiednią koncentrację. Targające nim emocje wymagały zduszenia w zarodku, wołały o drogę ujścia – czym dłużej pozostawał ich więźniem, tym bardziej narażał się na idące za nimi niepożądane skutki. - Caeulum- wypowiedział opanowanym tonem licząc, że tym razem jego umiejętności go nie zawiodą przekładając się na czyny, a nie puste słowa.
-Atrakcyjną trucicielką.- uniósł nieznacznie kącik ust nie chcąc kolejny raz dawać Ramseyowi wyraźnego sygnału, że mimo dekady nieobecności wciąż potrafił spostrzec pewne nietypowe elementy w działaniu towarzysza. Znali się od podszewki, nigdy nie byli nader wylewni, ale właśnie ów aspekt sprawił, iż rozumieli się tak dobrze. Żaden nie potrzebował tandetnego wsparcia, poklepania po ramieniu, czy butelki ognistej nad brzegiem rzeki podczas rozmów o niewykorzystanych sytuacjach i życiowych problemach – przywykli do dywagacji o sukcesach, planach i drogi do celu, drogi do potęgi.
-Prezent od ojca?- spojrzał na niego z wyraźnie kpiącą miną sugerującą, iż doskonale wiedział, że coś kryło się w ścianach owego miejsca. -Nie sądziłem, że Ignotus ma tak ekstrawagancki gust.- rzucił podchodząc bliżej. -Powiesz mi, co tu jest grane, czy pozostajesz to sferze moich domysłów?- spytał w końcu mając już dość zabawy w kotka i myszkę – skoro jeszcze Mulciber nie wywalił go za drzwi to z pewnością widział w szatynie pewien cel, konieczność.
Uniósł wzrok na twarz towarzysza, kiedy z jego ust padło słowo klucz. Kwestia obskurusów była mu obca, słyszał jedynie pobieżne informacje oraz plotki, jednak nigdy ich nie sprawdzał, a tym bardziej nie poddawał jakimkolwiek indywidualnym badaniom. -Dlaczego pytasz akurat o nie?- spytał wysuwając z wewnętrznej kieszeni płaszcza wypełnioną po brzegi piersiówkę. Czuł, że alkohol mu się przyda.




The eye sees only what the mind is prepared to comprehend
Drew Macnair
Zawód : Poszukiwacz i przemytnik artefaktów, fascynat nakładania klątw , właściciel Karczmy "Pod Mantykorą"
Wiek : 31
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Kawaler
Dan­ger is a beauti­ful thing when it is pur­po­seful­ly sou­ght out.
OPCM : 40
UROKI : 9
ALCHEMIA : 0
UZDRAWIANIE : 0
TRANSMUTACJA : 5
CZARNA MAGIA : 51
ZWINNOŚĆ : 4
SPRAWNOŚĆ : 15
Genetyka : Metamorfomag

Śmierciożercy
Śmierciożercy
https://www.morsmordre.net/t6211-drew-macnair https://www.morsmordre.net/t4416-avari https://www.morsmordre.net/t4381-to-nie-jest-pokoj-zyczen https://www.morsmordre.net/f277-smiertelny-nokturn-13-18 https://www.morsmordre.net/t4418-skrytka-bankowa-nr-1139 https://www.morsmordre.net/t4417-drew-macnair
Re: Gwiezdny Prorok [odnośnik]23.10.18 1:53
The member 'Drew Macnair' has done the following action : Rzut kością


#1 'k100' : 61

--------------------------------

#2 'Anomalie - CZ' :
Gwiezdny Prorok - Page 3 HXm0sNX
Morsmordre
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ALCHEMIA : 99
UZDRAWIANIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej
Gwiezdny Prorok - Page 3 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Re: Gwiezdny Prorok [odnośnik]23.10.18 18:39
Nie musiał czekać na reakcję Drew, aż opuści różdżkę, aby wiedzieć, że zaklęcie, które rzucił się powiodło. Uniósł głowę, wzrok nieco wyżej, spoglądając na drżący sufit marnego pomieszczenia, wyczuwając ochronną magię, która od razu otoczyła to miejsce. Pokiwał głową — nie dziękując, nie czynił tego nigdy. To miało zostać zrobione, było zrobione, a Drew się temu niewątpliwie przysłużył. Nie w smak było mu dzielić się swoimi planami, angażować do tego ludzi. Niezależnie od tego kim byli, lubił mieć to wszystko blisko siebie, dla siebie samego, lubił cenne informacje zachowywać dla siebie, przełomowych doświadczeń doświadczać w samotności, a największe zasługi przypisywać własnemu nazwisku. Niestety, nie wszystko potrafił, nie wszystko wiedział (wciąż) i umiał. Nie na wszystko miał czas. Potrzebował ludzi zaufanych i bystrych, posiadających wiedzę, która była mu obca, niedostępna. Takim człowiekiem był Drew. Dawniej, w szkole — praktycznie przyjaciel, a dziś towarzysz, sojusznik, kompan, wobec którego — jak wszystkich — miał swoisty dystans. Szanował go za umiejętności, za nadzwyczajnie rzadki dar, który nieustannie mu imponował i zamierzał wdrożyć go w wielki plan.
— Nie — odpowiedział markotnie. — Kupiłem go, bo potrzebuję odpowiedniego miejsca, do przeprowadzenia badań. Odpowiednio spokojnego, niedostępnego i nieinteresującego— zerknął na niego; wiedział, co miał na myśli.
Kiedy podszedł do niego i otwarcie wyraził zniecierpliwienie tym wszystkim, tajemnicami, mało konkretnymi zwierzeniami, skrzyżował z nim spojrzenie. Poczekał aż upije łyka ze swojej piersiówki, stojąc wciąż nieruchomo i bez zmrużenia wpatrując się w Macnaira, aż w końcu ruszył się z miejsca. – Chodź, pokażę ci — zaproponował zbliżając się do drzwi, za którymi znajdowało się zaplecze i ciemne schody prowadzące do piwnicy. nim jednak po nich zszedł, zatrzymał się. Aby i Drew wszedł i dobrze zamknął za sobą drzwi. — Obskurusy to formy energii, które wytwarzają się u ludzi, którzy wypierają z siebie magię, nie używają jej z różnych powodów. Magia koncentruje się, tężeje, a później przy wybuchu emocji pojawia się i zmienia w pasożyta, który żeruje na swoim żywicielu. Człowieku. Ta energia jest bardzo potężna. Może mieć natężenie wielu dobrze wyrzuconych bombard. — W kilku słowach streścił mu istotę sprawy, problem, którym zajmował się od miesięcy. Ale to był dopiero początek. — Uważaj na strome stopnie — poradził mu, odsuwając się w bok, aby mógł jako pierwszy zejść na dół i zobaczyć, co na niego tam będzie czekać. A czaiły się tam, zaiste, małe potwory.



pan unosi brew, pan apetyt ma
na krew
Ramsey Mulciber
Zawód : Niewymowny
Wiek : 31
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Kawaler
Tańcz na me skinienie, rozświetl czernię nocy, rozgoń mroczne cienie, oświetl drogi kręte, ciemne skrzyżowania, a pobocza wyrwij z nocy panowania.
OPCM : 40
UROKI : 25
ALCHEMIA : 3
UZDRAWIANIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 60
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 8
Genetyka : Jasnowidz
Gwiezdny Prorok - Page 3 BfgY2uH
Śmierciożercy
Śmierciożercy
https://www.morsmordre.net/t2225-ramsey-mulciber https://www.morsmordre.net/t2290-ursus#34823 https://www.morsmordre.net/t2283-sorry-not-sorry https://www.morsmordre.net/f137-pokatna-3-6 https://www.morsmordre.net/t2922-skrytka-bankowa-nr-624#47539 https://www.morsmordre.net/t2326-ramsey-mulciber
Re: Gwiezdny Prorok [odnośnik]28.10.18 11:54
Rzucił zaklęcie, a te powiodło się i już po chwili mógł wyczuć ochronną magię płynącą wprost z jego różdżki na owe pomieszczenie. Nie liczył na słowa podziękowania, w zasadzie nawet takowych nie chciał, bowiem obydwoje nie byli nader wylewni i pewne kwestie były po prostu zbędne. Za umiejętności zyskiwało się szacunek oraz docenienie, wszystko inne było sprawą zdecydowanie niższej rangi.
Od dawna wiedział, że Ramsey należał do indywidualistów, którzy rzadko angażowali osoby trzecie w swoje działania, więc gdy ten jasno oznajmił, że jego wiedza jest mu niezbędna skrył zdziwienie, choć w środku przeczuwał, iż szykuje się coś naprawdę „wielkiego”. Pewnych celów nie można było osiągnąć w pojedynkę, tym bardziej jeśli wymagały one naprawdę szerokich horyzontów niemożliwych do zdobycia przez jednego czarodzieja – a już na pewno nie w tak młodym wieku. Nauki ścisłe żądały nieustannego zaangażowania, oswajania się z tematem i praktyki, więc jeśli ktoś uznawał się za specjalistę w wielu aspektach, tak naprawdę nie mógł być wyjątkowy w niczym.
-Badań.- powtórzył sam do siebie unosząc nieznacznie brew, a następnie ponownie zasmakował ulubionego trunku. -Z tym ostatnim na pewno zgodzę się. Podejrzewam, że nawet szczury omijają ów miejsce szerokim łukiem.- dodał rozglądając się po wnętrzu, jakoby wciąż szukając jakiegokolwiek elementu zaczepnego. Skoro miało wydarzyć się tu coś wielkiego – a z pewnością Mulciber nie poświęcałby swego czasu na błahostki – to gdzie to wszystko się znajdowało? Księgi, fiolki, pergaminy? Nie było nic. Nawet trupa. Pozostawała ostatnia opcja, śmierdząca stęchlizną piwnica.
Nie mylił się. Skinąwszy głową ruszył za Ramseyem wcześniej chowając piersiówkę do wewnętrznej kieszeni szaty. Zamknąwszy drzwi wsłuchiwał się w słowa towarzysza starając się przy tym wszystko dobrze zrozumieć, by nie zawalać go zbędną górą pytań. Z każdym zdaniem kojarzył coraz więcej, niegdyś owa kwestia obiła mu się o uszy, jednak nie pokładał w niej nader wielkiej wiary tudzież uwagi, gdyż brzmiała z ust tamtego mężczyzny dość lakonicznie, a przede wszystkim mało wiarygodnie. -Celem jest wyzwolenie i przejęcie tej energii?- spytał ostrożnie przemieszczając się w dół. Domyślał się, że Ramsey nie miał w zamiarze stworzenia armii – choć może znów go zaskoczy? -Jak chcesz to zrobić?- rzucił wymijając towarzysza i wyciągając różdżkę rozświetlił sobie pomieszczenie.
Spostrzegawczy w kącie małe upiory, które obgryzały coś – kości? Własne ręce? Nie wiedział, ale wywrócone wiadro sugerowało, że właśnie przerwali im upragniony posiłek. Nie był w szoku, nie wzbudziło w nim to też obrzydzenia, droga po trupach do celu nie była mu obca. -Dlaczego akurat dzieci?- spytał nie wiedząc, dlaczego w ich miejscu nie znajdowały się osoby dorosłe. -Mogłeś mówić, wujek przyniósłby prezenty.




The eye sees only what the mind is prepared to comprehend
Drew Macnair
Zawód : Poszukiwacz i przemytnik artefaktów, fascynat nakładania klątw , właściciel Karczmy "Pod Mantykorą"
Wiek : 31
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Kawaler
Dan­ger is a beauti­ful thing when it is pur­po­seful­ly sou­ght out.
OPCM : 40
UROKI : 9
ALCHEMIA : 0
UZDRAWIANIE : 0
TRANSMUTACJA : 5
CZARNA MAGIA : 51
ZWINNOŚĆ : 4
SPRAWNOŚĆ : 15
Genetyka : Metamorfomag

Śmierciożercy
Śmierciożercy
https://www.morsmordre.net/t6211-drew-macnair https://www.morsmordre.net/t4416-avari https://www.morsmordre.net/t4381-to-nie-jest-pokoj-zyczen https://www.morsmordre.net/f277-smiertelny-nokturn-13-18 https://www.morsmordre.net/t4418-skrytka-bankowa-nr-1139 https://www.morsmordre.net/t4417-drew-macnair
Re: Gwiezdny Prorok [odnośnik]28.10.18 11:54
The member 'Drew Macnair' has done the following action : Rzut kością


'Anomalie - CZ' :
Gwiezdny Prorok - Page 3 HXm0sNX
Morsmordre
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ALCHEMIA : 99
UZDRAWIANIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej
Gwiezdny Prorok - Page 3 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Re: Gwiezdny Prorok [odnośnik]01.11.18 0:13
Dzieci. Te wszystkie małe dzieci, które tu sprowadzali potrzebowały bezpiecznego zakątku, w którym znajdą — według Deirdre — odrobinę ciepła i spokoju, pozornej stabilności i nikłej namiastki bezpieczeństwa. Dla niego wystarczył dach nad głową, cztery ściany, suche powietrze i trochę kości do obgryzienia, aby to osiągnąć, ale nie znał się na dzieciach. Mógł zagłębiać ludzką psychikę bez końca, mógł przyglądać się ludziom, którzy go otaczali, analizować ich zachowania i pobudki, a z pewnością i tak nie zdołałby nauczyć się tych małych dzieci na pamięć, wyróżnić ich sposobu wartościowania świata, pojąć toku myślenia. Ale od tego była Deirdre. Znała ludzkie potrzeby doskonale, mając młodsze rodzeństwo wiedziała, czego im potrzeba, co powinni im zapewnić, aby ostatecznie osiągnąć sukces. Nie chodziło o to, by doprowadzić je na skraj wyczerpania. Wręcz przeciwnie. Fizycznie musiały być w dobrym stanie, to ich psychika miała być zdewastowana, to w ich umysłach miały toczyć się najkrwawsze bitwy.
Gdyby trzymał je w domu, w jednym zamkniętym pomieszczeniu, lub tu na górze; gdyby miał tu choćby kilka księgi fiolek - to miejsce wydałoby się bardziej intrygujące. Budziłoby ciekawość. A tego nie chciał. Dlatego nie kwapił się nawet, aby doprowadzić to do porządku, nakazać posprzątanie proroka, względne odnowienie. Im mniej interesujący się wydawał, tym lepiej. Mógł co najwyżej zachęcić włóczęgów i przemytników do ukrywania się tuż za drzwiami, nitk nie dotarłby do piwnicy, nie mógłby tam wejść, a gdyby mu się udało - nie ujrzałby nigdy dzieci. Te jednak były doskonale widoczne dla Drew, którego tam zaprosił.
Uśmiechnął się na jego słowa, odbierając je jak wyszukany komplement. Dokładnie do tego dążył, a więc jeśli udało mu się uzyskać podobny efekt, mógł być jedynie usatysfakcjonowany.
Na dół zszedł zaraz za nim, mrużąc oczy, kiedy różdżka rozświetliła całą piwnicę jasnym światłem. Zatrzymał się na schodach, blokując dostęp do wyjścia, chociaż dobrze zamknął za sobą drzwi. Spojrzał z niechęcią na małe poczwary, które z przerażeniem, zwróciły się w kierunku Rycerza. Były brudne, skulone, w ich oczach tliła się obawa i niepewność. Wydawały się odpowiednio przygotowane.
— Tak jakby — odparł enigmatycznie, spoglądając na pociechy. — Zamierzam ją wywołać, a potem przejąc nad nią kontrolę. Zapanować nad nią. — Może w jego oczach tliło się szaleństwo, tak jak wtedy, gdy mówił o śmierci, ale głos miał poważny, opanowany i stosunkowo chłodny. — Dzieci mają wielkie pokłady nieposkromionej magii. Te, które jeszcze nie nauczyły się nią władać, kontrolować jej, są doskonałym narzędziem. Będzie rosła w siłę, ale nie zostanie wyzwolona. Do czasu, aż nie będą gotowe. Aż ta energia zacznie je zjadać od środka.
Cofnął się stopień wyżej i powoli wracał na górę. Nie było tu zbyt wiele do oglądania.
— Przynieś je następnym razem. Może nawet cię polubią — odparł, stając u szczytu schodów. — Zajmę się opracowywaniem pewnej szczególnej ochrony. Jak mi się uda, będzie trzeba ją nałożyć na każde z nich. Zainteresowany?— spytał, choć znał już odpowiedź.



pan unosi brew, pan apetyt ma
na krew
Ramsey Mulciber
Zawód : Niewymowny
Wiek : 31
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Kawaler
Tańcz na me skinienie, rozświetl czernię nocy, rozgoń mroczne cienie, oświetl drogi kręte, ciemne skrzyżowania, a pobocza wyrwij z nocy panowania.
OPCM : 40
UROKI : 25
ALCHEMIA : 3
UZDRAWIANIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 60
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 8
Genetyka : Jasnowidz
Gwiezdny Prorok - Page 3 BfgY2uH
Śmierciożercy
Śmierciożercy
https://www.morsmordre.net/t2225-ramsey-mulciber https://www.morsmordre.net/t2290-ursus#34823 https://www.morsmordre.net/t2283-sorry-not-sorry https://www.morsmordre.net/f137-pokatna-3-6 https://www.morsmordre.net/t2922-skrytka-bankowa-nr-624#47539 https://www.morsmordre.net/t2326-ramsey-mulciber

Strona 3 z 13 Previous  1, 2, 3, 4 ... 11, 12, 13  Next

Gwiezdny Prorok
Szybka odpowiedź
Uprawnienia

Nie możesz odpowiadać w tematach