Wydarzenia



Login:

Hasło:




 
IndeksIndeks  SzukajSzukaj  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Share
 

 Popiół & Diament

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość
Mistrz gry
Mistrz gry

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ https://www.morsmordre.net/t2762-skrytki-bankowe-czym-sa#44729 http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : naczelny mąciciel
Wiek : odwieczny
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
Do you wanna live forever?
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej
Popiół & Diament - Page 2 Tumblr_mduhgdOokb1r1qjlao4_500

Popiół & Diament - Page 2 Empty
PisanieTemat: Popiół & Diament   Popiół & Diament - Page 2 I_icon_minitime22.06.15 23:00

First topic message reminder :

Popiół & Diament

Skryty przed oczami mugoli, na jednej z głównych ulic Kensington and Chelsea, w pobliżu kolorowego Notting Hill zlokalizowany jest sklep idealny dla wielbicieli używek. Szczególnie papierosów, cygar, alkoholi. Wszystkich zgodnych z prawem; te nielegalne szybciej znajdzie się na Nokturnie lub w tawernach o podejrzanej renomie. Popiół & Diament to sklep z klasą, dla ludzi o wykwintnych gustach i raczej zasobnej sakiewce. Wszystko w tej dzielnicy ma swoją cenę, czego konsumenci są doskonale świadomi. Subiekt patrzy uważnym wzorkiem na wchodzących klientów, oceniając ich wygląd jak i zachowanie, by w razie potrzeby służyć kwalifikowaną pomocą. Wnętrze sklepu jest przestronne, wyłożone ciemnym drewnem połączonym z marmurem na eleganckich, finezyjnych ladach, ozdobionych pachnącymi kwiatami jaśminu i pigwy, których zapach miesza się z wonią tytoniu i drewna. Sprawunki są wkładane w eleganckie mahoniowe pudełka, dodatkowo opakowane matowym papierem z ozdobnymi literami P&D i związywane srebrną wstążeczką.
Na drewnianych, wiecznie lśniących półkach stoją zwykłe i magiczne papierosy, importowane, jak i lokalne, stanowiąc raj dla koneserów, a także osób chcących przełamać monotonnie. Dla miłośników klasyki znajdą się cygara, a także mieszanki tytoniu o różnorakich właściwościach, idealnego do podpalenia w fajkach - drewnianych, metalowych, z pianki morskiej, grawerowanych, japońskich, wodnych czy też tych zdobionych w różne kształty fauny i flory - lub mniej elegancko skręcanego w magiczne bibułki, które potęgują niezwykłe działanie.
Nie należy zapominać o alkoholach. Beczułki pitnego miodu, delikatna sherry, magiczne wódki i likiery, wszelakie wina, a także korzenne lub owocowe dodatki do podawania z drinkami. Zdobione karafki, kieliszki... Jednakże Popiół & Diament słynie ze sprzedaży najlepszej whisky w Kensington and Chelsea, co stanowi nie lada komplement i sprawia, że wnętrze sklepu zawsze gości chociaż jednego klienta poszukującego czegoś dla siebie lub w gości.


Powrót do góry Go down

AutorWiadomość
Maeve Clearwater
Maeve Clearwater

Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t6468-maeve-clearwater https://www.morsmordre.net/t6481-artemizja#165435 https://www.morsmordre.net/t6475-maeve#165296 https://www.morsmordre.net/f267-cockerell-road-3-14 https://www.morsmordre.net/t6969-skrytka-bankowa-nr-1629#183139 https://www.morsmordre.net/t6512-maeve-clearwater
Zawód : Włóczykij
Wiek : 27
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Panna

I am half agony,
half hope.

OPCM : 15
UROKI : 25
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 5
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Metamorfomag

Popiół & Diament - Page 2 Empty
PisanieTemat: Re: Popiół & Diament   Popiół & Diament - Page 2 I_icon_minitime31.03.19 12:51

Nie rozumiała, co się dzieje, do czego prowadzi ta wymiana zdań, co więcej - nie była też pewna, czy w ogóle powinna ją kontynuować. Lord Yaxley czuł się tutaj niczym ryba w wodzie, niczym nieskrępowany, z pewnym znudzeniem czy niezdecydowaniem przyglądający się kolejnym próbkom tytoniów z odległych Indii czy z Ameryki Południowej. Ona zaś stąpała po niepewnym gruncie; nie znała się na towarach sprzedawanych przez Popiół & Diament, nie nawykła również do zbyt częstych kontaktów z przedstawicielami arystokracji. Po tym, co wydarzyło się w Stonehenge, czarodziejów opowiadających się po stronie Voldemorta powinna unikać jak ognia - a przynajmniej dopóki przebywała pod swą prawdziwą postacią.
Lakoniczna odpowiedź Morgotha nie powinna jej dziwić; jak i w rezerwacie, tak i tutaj mówił stosunkowo niewiele, posługując się raczej luźnymi uwagami niż długimi wywodami, z którymi zawsze kojarzyli się Maeve błękitnokrwiści. Przyjęła na usta kolejny wyniosły uśmiech, pozornie niezbyt przejęta faktem, że rozmówca wolał oddalić jej pytanie, by zamiast tego zadać inne. Które tytonie wspominał brat? Milczała, wodząc wzrokiem od jednego opakowania do drugiego; nie śpieszyła się z odpowiedzią, gorączkowo rozważając wszelkie za i przeciw, choć może powinna, biorąc pod uwagę fakt, że arystokrata zaczął kompletować próbki. Śledziła wzrokiem ruch kolejnych, lewitujących za mężczyzną opakowań, by w końcu podjąć decyzję. Powoli ruszyła za nim, próbując zignorować bijące zbyt szybko serce; nie wiedziała, czy zmierza on do swego rodzaju palarni, czy szuka jedynie sprzedawcy, z którym miałby dopełnić formalności. Nigdy nie była w tego rodzaju sklepie, jej zachowanie mogło zostać odczytane jako coś naturalnego, lecz równie dobrze mogła więc właśnie robić z siebie idiotkę, mogła pakować się w kłopoty i popełniać jeden z większych błędów swego życia. Mimo to szła za nim w ciszy, trzymając dłoń w kieszeni płaszcza, zaś w dłoni różdżkę. Gdzie podział się ten niezbyt uprzejmy sprzedawca? Rozglądała się dookoła z uwagą, wciąż w napięciu, dochodząc do wniosku, że powinna się już odezwać, jeśli nie chciała zapisać się w pamięci lorda Yaxleya jako namolna, niezbyt dobrze wychowana nieznajoma.
- Nie pamiętam nazw tych tytoniów, wiem jednak, że miały one podchodzić z Indii - podjęła cicho, z dobrze udawaną obojętnością, brakiem zainteresowania. Była tu tylko dlatego, że brat poprosił ją o przysługę. Nic więcej. - A znając mojego brata, z pewnością miał na myśli coś wyrazistego, ale klasycznego - kontynuowała z lekkością, nie udzielając zbyt wielu informacji, nie wiedząc w ogóle, jakimi określeniami powinna opisywać smak czy rodzaj mieszanki. W końcu dotarli do palarni, a Maeve zatrzymała się w pół kroku, tracąc nieco ze swej pozornej nonszalancji. O ile w otoczeniu licznych gablot i szafek nie powinna martwić się o swoje zdrowie, o tyle tutaj, przebywając sam na sam z nowym nestorem jednego z radykalniejszych rodów, sytuacja wyglądała zgoła inaczej. Mógłby ją zabić z zimną krwią, a usłużny pracownik sklepu jeszcze zaoferowałby się z pomocą w sprzątnięciu wszelkich śladów. - Wybaczy lord, że zawracałam mu głowę bez powodu. Zapewne powinnam zostawić tu lorda samego, by nie przeszkadzać w degustacji, a zamiast tego poszukać sprzedawcy i jego raczyć tymi niezbyt interesującymi informacjami. - Skinęła krótko głową, z szacunkiem, uspokajając się w myślach snuciem planów o jak najszybciej ucieczce z tego przeklętego sklepu.




summertime sadness
Powrót do góry Go down
Morgoth Yaxley
Morgoth Yaxley

Martwi/Azkaban/Zaginieni
Martwi/Azkaban/Zaginieni
https://www.morsmordre.net/t3063-morgoth-yaxley https://www.morsmordre.net/t3117-kylo#51270 https://www.morsmordre.net/t3115-the-young-wolf#51264 https://www.morsmordre.net/f288-fenland-palac-yaxleyow https://www.morsmordre.net/t3525-skrytka-bankowa-nr-803#61584 https://www.morsmordre.net/t3124-morgoth-yaxley#51390
Zawód : a gentleman is simply a patient wolf, buduję sobie balet trolli
Wiek : 22
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Żonaty
Thus he came alone to Angband's gates, and he sounded his horn, and smote once more upon the brazen doors, and challenged Morgoth to come forth to single combat. And Morgoth came.
OPCM : 13
UROKI : 2
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 45
CZARNA MAGIA : 32
ZWINNOŚĆ : 5/25
SPRAWNOŚĆ : 9/76
Genetyka : Czarodziej

Popiół & Diament - Page 2 Empty
PisanieTemat: Re: Popiół & Diament   Popiół & Diament - Page 2 I_icon_minitime31.03.19 17:42

Spięcie było łatwo wyczuwalne, jednak mało kto czuł się swobodnie w jego towarzystwie. Mimo to Morgoth nie zobojętniał na odczuwanie emocji innych, przez co niepewność była zauważalna; wystarczyło wszak tylko odrobinę się skupić, by być świadkiem niemalże drżącego powietrza. Tak też miały wyglądać praktycznie wszystkie spotkania, które miał odbywać się nawet na ulicach czy na teatralnych korytarzach. Miał wywoływać niepewność, lecz nie zbijało go to z tropu. Nie w momencie, gdy czuł odpowiedzialność, jakiej dotychczas jeszcze nie nosił na swych barkach. Rodzina. Gdy tylko pomyślał o wszystkich swoich kuzynach, ich żonach i dzieciak, za które odpowiadał, czy można było odsunąć się od siły? To oni patrzyli na niego z zaufaniem i dawali mi odpowiednią motywację do dalszego działania. Więc zamierzał to robić, chciał to robić. Już nie był chłopcem, który umarł wraz z ofiarami Kamiennego Kręgu. Życie zweryfikowało kto miał dalej trwać, a kto zginąć. Czy miało być im tak pomyślne i teraz?
- Bill Bailey’s Balkan Blend - odparł na słowa kobiety o dobrym indyjskim tytoniu. Nie obracał się i wpatrywał w krajobraz za oknem, sunąc spojrzeniem po okolicznych kamienicach. Londyn. Brudne, smętne miasto z przyszłością napisaną niewiadomą. Miasto miało pogrążyć się w chaosie jak każda wyspa w pobliżu, a jednak ludzie wciąż potrafili się uśmiechać. W jakiś ironiczny sposób. - Stuprocentowa naturalna mieszanka angielska z latakią, turkami, dodatkiem kentucky i odrobiną perique. Powinno mu zasmakować - dodał, mając myśli już daleko Popiołu i Diamentu. Odpłynął wraz z kłębem siwego dymu, wydobywającego się z jego ust. - Nic się nie stało - odparł jeszcze na przeprosiny, które zadźwięczały mu w uszach znajomych tembrem. Skąd go znał? Zanim jednak zdołał się na nim skupić, zaraz po kobiecie pojawił się niby przywołany jej słowami właściciel sklepu, zaczynając już od progu przepraszać za hałas czy opóźnienie. Morgoth dopiero po chwili obrócił się w jego stronę, uprzednio mówiąc nazwę tytoniu, który wybrał i prosząc o jego spakowanie. Wiedział, jakie zakupy miał zrobić i wybór już się dokonał. Nie został do końca, zostawiając niedopałek w ceramicznej, bogato zdobionej na wschodnią kulturę popielniczce.

|zt





They call him The Young Wolf. They say he can turn into a wolf himself when he wants. They say he can not be killed.

Powrót do góry Go down
Maeve Clearwater
Maeve Clearwater

Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t6468-maeve-clearwater https://www.morsmordre.net/t6481-artemizja#165435 https://www.morsmordre.net/t6475-maeve#165296 https://www.morsmordre.net/f267-cockerell-road-3-14 https://www.morsmordre.net/t6969-skrytka-bankowa-nr-1629#183139 https://www.morsmordre.net/t6512-maeve-clearwater
Zawód : Włóczykij
Wiek : 27
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Panna

I am half agony,
half hope.

OPCM : 15
UROKI : 25
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 5
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Metamorfomag

Popiół & Diament - Page 2 Empty
PisanieTemat: Re: Popiół & Diament   Popiół & Diament - Page 2 I_icon_minitime31.03.19 20:50

Wbrew niedawnym obawom, lord nestor nie wyglądał na szczególnie zainteresowanego jej osobą. Z zamyśleniem wpatrywał się w wychodzące na ulicę okno, nie poświęcając Maeve nawet krótkiego spojrzenia - wyglądało na to, że mogłaby opuścić sklep w każdej chwili, on zaś nie zauważyłby nagłego zniknięcia nieznajomej. Mimo to wspomniał nazwę jakiegoś tytoniu, najwyraźniej wciąż słuchał. Pokiwała krótko głową, wciąż ściskając skrytą w kieszeni różdżkę; słyszała powoli zbliżającego się sprzedawcę, mogła być spokojna, choć oprócz ulgi czuła też niedosyt. Nie tak wyobrażała sobie to spotkanie, nie tak miało ono przebiegać.
- Dziękuję - powiedziała tylko, skinąwszy przy tym krótko głową; wzrokiem śledziła wypuszczony przez Morgotha kłąb dymu. Choć zapach tytoniu drażnił jej nozdrza, mogłaby przypatrywać się tej degustacji nieco dłużej. Rozsądek wziął jednak górę; niewątpliwie pomógł mu w tym pojawiający się w palarni sprzedawca, intymność spotkania została naruszona. Maeve z uprzejmym uśmiechem na ustach wysłuchiwała nieszczerych przeprosin nieznajomego czarodzieja. Doskonale pamiętała, jak potraktował ją jeszcze kilka chwil temu, lecz nie było to ważne. Niedbale zapewniła go, że wszystko w jak najlepszym porządku, zaś kiedy ten znów poświęcił całą swą uwagę znajdującemu się w ich gronie lordowi, wykorzystała to, by w ciszy wycofać się do sali, z której przybyli. Oddychała już spokojniej, z większym opanowaniem, choć serce nadal wybijało szybszy rytm. Z każdym kolejnym krokiem była bliżej wyjścia, lecz każdy kolejny krok przynosił tez obawę, że któryś z mężczyzn postanowi zareagować w jakikolwiek sposób na jej nagłe zniknięcie. Dotarła do drzwi, położyła dłoń na klamce i zamarła na chwilę; choć było to głupie i sama nie wiedziała, skąd jej się to wzięło, to podświadomie łudziła się, że lord Yaxley zatrzyma ją, spróbuje rozszyfrować jej dziwne zachowanie.
Pokręciła głową, próbując pozbyć się takich myśli, takich odczuć, i wyszła na znajomą ulicę. Oddaliła się stamtąd możliwie jak najszybciej, nie kierując się już ku bibliotece, a wracając od razu do domu.

| zt




summertime sadness
Powrót do góry Go down
 

Popiół & Diament

Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Morsmordre :: Londyn :: Dalsze dzielnice :: Royal Borough of Kensington and Chelsea-
Styl: Caelan + Cassandra + Justine

Forum oparte na serii książek J.K.Rowling, niektóre imiona i nazwy własne są jej własnością.
Opisy częściowo pisane w oparciu o Pottermore.
Autorskie opracowania oraz pozostałe treści forum są własnością intelektualną twórców,
zabrania się ich kopiowania.


Baner small nobg

Morsmordre 2015-20