Wydarzenia


Ekipa forum
Pracownia alchemiczna
AutorWiadomość
Pracownia alchemiczna [odnośnik]15.11.17 11:21
First topic message reminder :

Pracownia alchemiczna

Mieszcząca się w podziemiach pracownia alchemiczna całkowicie poświęcona została zadaniu przygotowywania eliksirów na zamówienie. Dojście do niej jest dość kłopotliwe - należy przebrnąć przez gąszcz korytarzy tworzących skomplikowany labirynt. Dla kogoś, kto nie zagląda do pomieszczenia zbyt często, jego położenie pozostaje nieznane. Dopiero pod koniec długiej wędrówki można odnaleźć ciężkie, drewniane drzwi z metalowymi elementami; po przekroczeniu progu pokoju wzdłuż ścian znajdują się solidne, mahoniowe regały skrywające najróżniejsze księgi, ingrediencje oraz przedmioty. W centrum znajduje się porządny stół wraz z paleniskiem potrzebnym do podgrzewania kociołka. Jedno, jedyne okno widnieje na wprost wejścia - wiecznie jest ubrudzone, najczęściej także zasłaniane grubą kotarą.
Mistrz gry
Zawód : -
Wiek : -
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
Do you wanna live forever?
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
Pracownia alchemiczna - Page 20 Tumblr_mduhgdOokb1r1qjlao4_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ https://www.morsmordre.net/t2762-skrytki-bankowe-czym-sa#44729 http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki

Re: Pracownia alchemiczna [odnośnik]23.01.22 12:46

|17.02.1958

Wraz z listem od Ramseya przyszły składniki i chociaż mężczyzna wprost nie powiedział tego własnymi słowami to ona wiedziała, że przygotuje dla niego kolejny talizman. Zwłaszcza po ostatnich wydarzeniach czuła w kościach, że członkowi Rycerzy Walpurgii Runa Krwi Trolla może się bardzo przydać. Zwłaszcza jeżeli odpowiednio połączy składniki i skupi się na swojej pracy to może uda się jej stworzyć bardzo mocny talizman.
Dłuższą chwilę jej zajęło zastanowienie się jak powinien wyglądać. Co będzie idealne dla człowieka jakim był pan Mulciber. Nie znali się. Wymienili parę uprzejmości, listów i to wszystko. Lady Burke miała być wsparciem dla organizacji więc czuła się w obowiązku pomagać jego członkom. Sięgnęła po ołówek oraz czystą kartkę i zaczęła rysować. Myśli krążyły jej wokół osoby człowieka, dla którego miała go stworzyć. W końcu zobaczyła broszę w kształcie dziedźwiedzia, a to oznaczało, że musiała wykorzystać tygrysie oko aby oddać siłę stworzenia.
Sięgnęła po formy i za pomocą różdżki zaczęła ją kształtować w formę niedźwiedzia. Dłuższą chwilę jej to zajęło, ponieważ nie miała aż takiej jeszcze wprawy by poszło to bez potknięcia. W końcu była zadowolona z formy i odstawiła ją na bok.

Rozłożyła notatki i podwijając rękawy koszuli rozpaliła palik by ustawić nad nim złoty kociołek. Najpierw musiała stopić miedź i żelazo więc odpowiednie bryłki znalazły się w kociołku. Przez chwilę sprawdzała temperaturę czy przypadkiem nie jest za wysoka lub za niska. Zbyt wolne lub zbyt szybkie przetapianie się substancji mogło już na samym wstępie zniszczyć całą pracę. Zamieszała ostrożnie gęstą zawiesinę za pomocą złotej łyżeczki, która nie zniszczy swoją strukturą masy powstałej na dnie kociołka. Zmniejszyła teraz ogień aby utrzymać odpowiednią konsystencję ale nie przegrzać połączenia żelazna z miedzią. Skupiła się teraz na lapis lazuli oraz tygrysim oku. Ułożyła obydwa kamienie na szklanej tace i sięgnęła po flakonik z krwią mandragory, której chciała użyć do rozpuszczenia surowców, a dokładniej ich skruszenia. Zerknęła na notatki by sprawdzić proporcje, choć już teraz doskonale je znała. Następnie otworzyła flakonik. Aromat jaki się wydobył drażnił w nos, ale już nie powodował mdłości. Przyzwyczaiła się do aromatów jakie towarzyszyły jej pracy. Nie minęła dłuższa chwila jak struktura obydwu kamieni zaczęła pękać, teraz wystarczyło sięgnąć po młoteczek i je rozbić. Pyłek przesypała do kociołka zwiększając pod nim ogień. Pilnowała z zegarkiem w ręku czasu podgrzewanie i wyłączyła palnik. Ponownie zamieszała dokładnie i nabrała do złotej chochelki substancji, którą ostrożnie wlała do wcześniej przygotowanej formy. Odczekała chwilę i nakreśliła odpowiednią runę, by następnie odstawić talizman do ostygnięcia.

|Tworzę runę krwi trolla, st 75, 1k3 -1 na regenerację X pż na turę, poziom III znajomości run, eliksiry +30



May god have mercy on my enemies
'cause I won't

Primrose Burke
Zawód : Badacz artefaktów, twórca talizmanów, B&B
Wiek : 23
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Panna
Problem wyjątków od reguł polega na ustaleniu granicy.
OPCM : 4 +1
UROKI : 1
ALCHEMIA : 28 +2
UZDRAWIANIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 6 +2
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 10
Genetyka : Czarownica
Pracownia alchemiczna - Page 20 6676d8394b45cf2e9a26ee757b7eaa37
Rycerze Walpurgii
Rycerze Walpurgii
https://www.morsmordre.net/t8864-primrose-burke https://www.morsmordre.net/t8880-listy-do-primrose-burke https://www.morsmordre.net/t8879-primrose-burke https://www.morsmordre.net/f76-durham-durham-castle https://www.morsmordre.net/t9143-skrytka-bankowa-nr-2090#276327 https://www.morsmordre.net/t8894-primrose-e-burke
Re: Pracownia alchemiczna [odnośnik]23.01.22 12:46
The member 'Primrose Burke' has done the following action : Rzut kością


#1 'k100' : 89

--------------------------------

#2 'k3' : 3
Morsmordre
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
Pracownia alchemiczna - Page 20 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Re: Pracownia alchemiczna [odnośnik]23.01.22 12:55
|18.02.1958

Brosza w kształcie niedźwiedzia mieniła się w promieniach słonecznych drobinkami złota i miedzi kiedy nią poruszała. Runa ochronna była praktycznie niewidoczna co bardzo ją cieszyło. Sprawdziła czy zapięcie chodzi gładko, taką ozdobę można było ukryć w połach płaszcz lub nosić dumnie na piersi i stanowiło ozdobę oraz ochronę jednocześnie. Nie ukrywała sama przed sobą, że była dumna ze swoich umiejętności i tego co tworzyła, a przecież zaczynała od prostych woreczków, w których stopione składniki trzymało się na szyi. Od tego momentu minęła długa droga i teraz szczyciła się umiejętnościami jubilerskimi. Jeszcze nie na takim poziomie jaki by chciała, ale osiągnęła w młodym wieku całkiem sporo. Oczywiście dla ambitnej kobiety jaką była lady Burke to było zdecydowanie za mało.
Sięgnęła po papeterię aby napisać krótki list do Ramseya. Odczekała aż atrament wyschnie na papeterii i kiedy upewniła się, że litery nie zostaną rozmazane złożyła list i wsunęła do koperty, którą sprawnie zakleiła i zaadresowała eleganckim pismem.
Następnie sięgnęła po talizman, z którego mogła być naprawdę dumna. Pogładziła palcami wyrób czując silną wibrację talizmanu; zauważyła, że z każdym wykonanym jest coraz bardziej wrażliwa na ich moc i nie miała problemu z wyczuwaniem emanacji energii artefaktów. Spakowała talizman do jedwabnego woreczka, a ten do pudełeczka w kolorze bordowym. Zawsze stawiała na jakość spakowanego zamówienia, klient miał się czuć jakby rozpakowywał prawdziwy prezent, a w tym przypadku zrealizowane dzieło takowym było. List umieściła w środku pudełka i dołożyła jeszcze wizytówkę jako dodatkowy podpis od kogo jest paczka. Następnie dokładnie zamknęła i zapakowała w szary papier przewiązany skrupulatnie sznurkiem. Tak dokładnie zapakowane zamówienie przekazała na ręce służby, która miała dostarczyć ją we wskazany wcześniej adres.

Miała nadzieję, że pan Mulciber nie odbierze negatywnie tego podarunku i nie urazi go swoim zachowaniem, ale czuła, że tak powinna zrobić. Miała jedynie nadzieję, że podarunek zostanie przyjęty pozytywnie i kiedyś realnie pomoże mężczyźnie w trakcie wykonywania przez niego kolejnej misji.


|Przekazuję talizman do Ramseya Mulcibera



May god have mercy on my enemies
'cause I won't

Primrose Burke
Zawód : Badacz artefaktów, twórca talizmanów, B&B
Wiek : 23
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Panna
Problem wyjątków od reguł polega na ustaleniu granicy.
OPCM : 4 +1
UROKI : 1
ALCHEMIA : 28 +2
UZDRAWIANIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 6 +2
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 10
Genetyka : Czarownica
Pracownia alchemiczna - Page 20 6676d8394b45cf2e9a26ee757b7eaa37
Rycerze Walpurgii
Rycerze Walpurgii
https://www.morsmordre.net/t8864-primrose-burke https://www.morsmordre.net/t8880-listy-do-primrose-burke https://www.morsmordre.net/t8879-primrose-burke https://www.morsmordre.net/f76-durham-durham-castle https://www.morsmordre.net/t9143-skrytka-bankowa-nr-2090#276327 https://www.morsmordre.net/t8894-primrose-e-burke
Re: Pracownia alchemiczna [odnośnik]28.01.22 14:22
|11.02.1958

Nie powinny już ją dziwić zamówienia na talizmany od członków Rycerzy Walpurgii, a jednak list od Deirdre był dla niej małym zaskoczeniem. Nie miała zamiaru odmawiać i schodząc do pracowni w Durham wyciągała składniki jakie zostały jej przesłane. Należały do tych pierwszej jakości, ale nie powinno być to szokiem. W końcu Madame nie należała do biednych osób.
Runa kwitnącego życia miała na celu uchronienie tego kto ją nosi, pomaganie w regeneracji. Wojna się zaostrzała, a więc szło za tym zapotrzebowanie na talizmany.
Złoty kociołek już był dość mocno nagrzany więc bez wahania wrzuciła do niego bryłkę ołowiu, która natychmiast zaczęła się topić, zmniejszyła ogień w palniku aby nie spowodować spalenia się ołowiu bo wtedy cała jej praca poszłaby na marne. Sięgnęła następnie po smoczą kość; znała wszystkie ingrediencje jakich używała do tworzenia artefaktów, ale nie znała wszystkich ich właściwości. Była wręcz przekonana, że smocza kość może być użyta do czegoś więcej, teraz jednak wrzuciła ją do pieca aby pod wpływem ognia skruszała, tylko wtedy lady Burke będzie wstanie ją rozkruszyć i drobinki dodać do płynnego już ołowiu. By talizman był skuteczny potrzebowała jeszcze trzech składników więc sięgnęła po notatki gdzie miała różne kombinacje zależnie od tego co chciała osiągnąć z takimi kamieniami czy też przedmiotami powinna połączyć główne składniki. Trzymając nadal notatki w dłoni otworzyła szafkę by sprawdzić co aktualnie ma i czy przypadkiem nie musi szybko udać się do pracowni w Londynie. Odetchnęła z cichą ulgą, że jednak może zostać w murach Durham. Zdecydowała się na kruszone szkło, które sprawi, że ołów nie będzie tak ciężki oraz na nici przędne owadów, które miały wzmocnić działanie smoczej kości. Zgodnie z przepisem wszystko zmieliła i powoli, małymi łyżeczkami dodawała do złotego kociołka, na sam koniec dodała żywicę z cisu która miała składniki ze sobą połączyć. Następnie dokładnie zmieszała i odstawiła aby lekko ostygło, w tym czasie przygotowała odlew do wisiorka jak zażyczyła sobie czarownica. Nie musiała długo się zastanawiać jaką formę owy wisiorek powinien mieć. Wybrała kształt smukłej kobiety, która zamiast skrzydeł motylich miała takie jak nietoperz przyczepione do swoich ramion, a wszystko zamknięte w owalu.
Nałożyła rękawice ochronne by ująć ostrożnie kociołek i pochylić nad formą do odlewów, mieszanka powoli wypełniała wszystkie zagłębienia. Musiała teraz chwilę poczekać żeby z lupą powiększającą i odpowiednimi narzędziami rysowała szczegóły a skrzydłach, dłoniach i włosach kobiety. Była to praca niezwykle precyzyjna ale dająca Primrose niezwykłą satysfakcję.
Madame oddała w ręce lady Burke formę i wybór naszyjnika więc przez chwilę młoda czarownica dumała nad tym co powinna stworzyć. Naszkicowała parę pomysłów i ostatecznie porwała się na coś bardziej wyrafinowanego niż kryształ zamknięty w oprawie z ołowiu i smoczej kości.
Na sam koniec pozostało już tylko napisanie run i odstawienie dzieła do ostygnięcia. Wieczorem się dowie czy wszystko zrobiła jak należy.

|Tworzę talizman dla Deirdre: runa kwitnącego życia (smocza kość i ołów), ST 70, 8k6 na +X do maksymalnej żywotności na stałe, + 30 eliksiry, runy III



May god have mercy on my enemies
'cause I won't

Primrose Burke
Zawód : Badacz artefaktów, twórca talizmanów, B&B
Wiek : 23
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Panna
Problem wyjątków od reguł polega na ustaleniu granicy.
OPCM : 4 +1
UROKI : 1
ALCHEMIA : 28 +2
UZDRAWIANIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 6 +2
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 10
Genetyka : Czarownica
Pracownia alchemiczna - Page 20 6676d8394b45cf2e9a26ee757b7eaa37
Rycerze Walpurgii
Rycerze Walpurgii
https://www.morsmordre.net/t8864-primrose-burke https://www.morsmordre.net/t8880-listy-do-primrose-burke https://www.morsmordre.net/t8879-primrose-burke https://www.morsmordre.net/f76-durham-durham-castle https://www.morsmordre.net/t9143-skrytka-bankowa-nr-2090#276327 https://www.morsmordre.net/t8894-primrose-e-burke
Re: Pracownia alchemiczna [odnośnik]28.01.22 14:22
The member 'Primrose Burke' has done the following action : Rzut kością


#1 'k100' : 43

--------------------------------

#2 'k6' : 4, 3, 3, 1, 3, 6, 2, 3
Morsmordre
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
Pracownia alchemiczna - Page 20 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Re: Pracownia alchemiczna [odnośnik]28.01.22 14:34
Wisiorek w kształcie kobiety z nietoperzowymi skrzydłami zamknięty w owalu powoli został spakowany do wnętrza atłasowego woreczka w kolorze bordowym. Materiał został ozdobiony inicjałami wykonawcy P.E.B oraz sygnowany herbem rodowym rodu Burke. Podobnie zresztą papeteria, na której lady Primrose kreśliła słowa dla Madame Deirdre Mericourt.
Odczekała aż atrament wyschnie na papeterii i kiedy upewniła się, że litery nie zostaną rozmazane złożyła list i wsunęła do koperty, którą sprawnie zakleiła i zaadresowała eleganckim pismem.
Następnie sięgnęła po talizman, z którego mogła być naprawdę dumna. Szkice stawały się coraz bardziej śmiałe i trudniejsze do wykonania, a jednak kobieta stawiała sobie z każdym kolejnym wyrobem coraz wyżej poprzeczkę. Nie chciała zatrzymywać się w miejscu, ponieważ miała wielkie plany wobec siebie ale również przyszłości Durham. Im silniejsza ona będzie, im więcej się nauczyły tym silniejsze będzie hrabstwo, którym zarządzali.
Schowała zawiniątko do pudełka i dokładnie je zamknęła oraz opieczętowała lakiem. Następnie zapakowała je dokładnie szarym papierem i przewiązała mocno sznurkiem. Do Paczki dołączyła dopiero co napisany list.
Zawsze stawiała na jakość spakowanego zamówienia, klient miał się czuć jakby rozpakowywał prawdziwy prezent, a w tym przypadku zrealizowane dzieło takowym było. Mogła to zadanie zlecić służbie, ale sama zawsze wolała zajmować się zamówieniem od początku do końca. Kiedy upewniła się, że list jest dobrze przymocowany przywołała służbę. Młody chłopak w idealnie wyprasowanej liberii pojawił się po chwili i przyjął z rąk lady pakunek. Obiecał dostarczyć go niezwłocznie i zniknął za drzwiami. Primrose została aby jeszcze posprzątać po swojej pracy. Fiolki, resztki szkła i smoczej kości leżały na blacie stołu a tego nie mogła tak zostawić.
Złożyła szkic zamówienia dla Madame, wiedząc, że trafi do całkiem sporej już teczki z wykonanymi zleceniami i pomysłami na kolejne. Zawsze starała się wybór dopasować do osoby klienta. Miała nadzieję, że tym razem dobrze trafiła i Madame będzie zadowolona z wyrobu.

|Przekazuję talizman Runa Kwitnącego Życia dla Deirdre



May god have mercy on my enemies
'cause I won't

Primrose Burke
Zawód : Badacz artefaktów, twórca talizmanów, B&B
Wiek : 23
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Panna
Problem wyjątków od reguł polega na ustaleniu granicy.
OPCM : 4 +1
UROKI : 1
ALCHEMIA : 28 +2
UZDRAWIANIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 6 +2
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 10
Genetyka : Czarownica
Pracownia alchemiczna - Page 20 6676d8394b45cf2e9a26ee757b7eaa37
Rycerze Walpurgii
Rycerze Walpurgii
https://www.morsmordre.net/t8864-primrose-burke https://www.morsmordre.net/t8880-listy-do-primrose-burke https://www.morsmordre.net/t8879-primrose-burke https://www.morsmordre.net/f76-durham-durham-castle https://www.morsmordre.net/t9143-skrytka-bankowa-nr-2090#276327 https://www.morsmordre.net/t8894-primrose-e-burke
Re: Pracownia alchemiczna [odnośnik]02.02.22 11:14
|7.03.1958

Wstała jak zwykle wraz ze świtem, który witał ją swoim chłodem bijącym przez okna jej komnaty. Gorąca filiżanka herbaty już czekała na nią przygotowana przez Maczka, który nie raz napsuł lady Burke krwi to był jej oddany. Upiła łyk zbawiennego naparu i po kąpieli udała się do domowej pracowni, gdzie miała spędzić praktycznie cały dzień na tworzeniu talizmanów. Oddawała się zapamiętale swojej pracy, żeby nie myśleć o Charlotte, o Zacharym i Mathieu. Ostatnio miała jeden wielki mętlik w głowie i tylko praca pozwalała jej na spokój.
Jej sława rosła, ale też wojna powodowała, że coraz więcej talizmanów było zamawianych. Nie miała dnie kiedy nie otrzymałaby listu z prośbą o wykonanie talizmanu a do niego dołączone zawsze były składniki.
Wyciągnęła z szafy zapiski i obliczenia dla talizmanów, po czym znalazła opis tego, który ją w tej chwili interesował- Run dziesiątej muzy. Bardzo wdzięczny talizman, którego stworzenie nie sprawiało jej większego kłopotu. Klienta prosiła aby miał formę broszy, a że sama była artystką to lady Burke koniecznie chciała stworzyć coś co odda osobowość czarownicy. Przebiegła szybko wzrokiem opis tworzenia po czym otworzyła witrynę ze składnikami. Od razu wyciągnęła cynk i labradoryt, następnie się sięgnęła po nikiel, granat oraz wyciąg z wroniego oka.
Szybko zabrała się za podgrzewanie kociołka, w tym czasie sięgając po moździerz i kamienną misę, w której miała zamiar rozpuścić granat i labradoryt. Wbrew pozorom wyciąg z wrogiego oka był bardzo żrący i należało się z nim obchodzić umiejętnie. Sprawdziła za pomocą termostatu czy kociołek nagrzał się odpowiednio i za pomocą złotych szczypczyków włożyła do środka nikiel oraz cynk, a te zaczęły od razu się rozpuszczać pod wpływem temperatury jaka panowała wewnątrz naczynia. Zmniejszy ogień i zabrała się za rozrabianie reszty składników niezbędnych do stworzenia tego talizmanu. Wyciąg z wroniego oka szybko sobie poradził z kamieniami, które po chwili skruszały i za pomocą tłuczka sprawnie je rozbiła na drobny mak. Składniki w kociołku zamieszała złotą łyżką by obydwie substancje dobrze się połączyły. W pracowni zaczął się unosić charakterystyczny zapach dla tej reakcji, a gdy upewniła się, że mieszanina jest idealnie gładka dostała rozdrobnione wcześniej kamienie. W górę buchnął kłąb pary o intensywnym kolorze purpury, a to znaczyło, że jak do tej pory wszystko zrobiła tak jak należy. Zgasiła ogień pod kociołkiem, a następnie sięgnęła po wzornik. Założywszy rękawice ostrożnie ujęła rozgrzane naczynie by przelać mieszaninę do wzornika. Miała chwilę aby zjeść śniadanie przyniesione do pracowni przez Maczka, a w tym czasie substancja stężała. Po skonsumowaniu trzech tostów z dżemem zabrała się za kreślenie odpowiednich run, a następnie odstawiła talizman do całkowitego ostygnięcia. Za parę godzin się okaże czy zrobiła rzeczywiście wszystko tak jak trzeba.

|Tworzę runę dziesiątej muzy, postać otrzymuje +X na wszystkie rzuty k100 biegłości związanych ze sztuką, x = 2k6, st.65



May god have mercy on my enemies
'cause I won't

Primrose Burke
Zawód : Badacz artefaktów, twórca talizmanów, B&B
Wiek : 23
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Panna
Problem wyjątków od reguł polega na ustaleniu granicy.
OPCM : 4 +1
UROKI : 1
ALCHEMIA : 28 +2
UZDRAWIANIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 6 +2
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 10
Genetyka : Czarownica
Pracownia alchemiczna - Page 20 6676d8394b45cf2e9a26ee757b7eaa37
Rycerze Walpurgii
Rycerze Walpurgii
https://www.morsmordre.net/t8864-primrose-burke https://www.morsmordre.net/t8880-listy-do-primrose-burke https://www.morsmordre.net/t8879-primrose-burke https://www.morsmordre.net/f76-durham-durham-castle https://www.morsmordre.net/t9143-skrytka-bankowa-nr-2090#276327 https://www.morsmordre.net/t8894-primrose-e-burke
Re: Pracownia alchemiczna [odnośnik]02.02.22 11:14
The member 'Primrose Burke' has done the following action : Rzut kością


#1 'k100' : 34

--------------------------------

#2 'k6' : 5, 3
Morsmordre
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
Pracownia alchemiczna - Page 20 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Re: Pracownia alchemiczna [odnośnik]02.02.22 11:25
Brosza w kształcie pawia ze złożony ogonem została powoli spakowana do wnętrza atłasowego woreczka w kolorze bordowym. Materiał został ozdobiony inicjałami wykonawcy P.E.B oraz sygnowany herbem rodowym rodu Burke. Podobnie zresztą papeteria, na której lady Primrose kreśliła słowa dla Valerie Vanity, jej najnowszej klientki, która ostatnio wysłała list z prośbą o stworzenie dla niej talizmanu Dziesiątej Muzy.
Odczekała aż atrament wyschnie na papeterii i kiedy upewniła się, że litery nie zostaną rozmazane złożyła list i wsunęła do koperty, którą sprawnie zakleiła i zaadresowała eleganckim pismem.
Następnie sięgnęła po talizman, z którego mogła być naprawdę dumna. Szkice stawały się coraz bardziej śmiałe i trudniejsze do wykonania, a jednak kobieta stawiała sobie z każdym kolejnym wyrobem coraz wyżej poprzeczkę. Nie chciała zatrzymywać się w miejscu, ponieważ miała wielkie plany wobec siebie ale również przyszłości Durham. Im silniejsza ona będzie, im więcej się nauczyły tym silniejsze będzie hrabstwo, którym zarządzali.
Schowała zawiniątko do pudełka i dokładnie je zamknęła oraz opieczętowała lakiem. Następnie zapakowała je dokładnie szarym papierem i przewiązała mocno sznurkiem. Do Paczki dołączyła dopiero co napisany list.
Zawsze stawiała na jakość spakowanego zamówienia, klient miał się czuć jakby rozpakowywał prawdziwy prezent, a w tym przypadku zrealizowane dzieło takowym było. Mogła to zadanie zlecić służbie, ale sama zawsze wolała zajmować się zamówieniem od początku do końca. Kiedy upewniła się, że list jest dobrze przymocowany przywołała służbę. Młody chłopak w idealnie wyprasowanej liberii pojawił się po chwili i przyjął z rąk lady pakunek. Obiecał dostarczyć go niezwłocznie i zniknął za drzwiami. Primrose została aby jeszcze posprzątać po swojej pracy. Fiolki, resztki szkła i smoczej kości leżały na blacie stołu a tego nie mogła tak zostawić.
Złożyła szkic zamówienia dla artystki, wiedząc, że trafi do całkiem sporej już teczki z wykonanymi zleceniami i pomysłami na kolejne. Zawsze starała się wybór dopasować do osoby klienta. Miała nadzieję, że tym razem dobrze trafiła i klientka będzie zadowolona z wyrobu.

|Przekazuję talizman Runa Dziesiątej Muzy dla Valerie



May god have mercy on my enemies
'cause I won't

Primrose Burke
Zawód : Badacz artefaktów, twórca talizmanów, B&B
Wiek : 23
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Panna
Problem wyjątków od reguł polega na ustaleniu granicy.
OPCM : 4 +1
UROKI : 1
ALCHEMIA : 28 +2
UZDRAWIANIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 6 +2
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 10
Genetyka : Czarownica
Pracownia alchemiczna - Page 20 6676d8394b45cf2e9a26ee757b7eaa37
Rycerze Walpurgii
Rycerze Walpurgii
https://www.morsmordre.net/t8864-primrose-burke https://www.morsmordre.net/t8880-listy-do-primrose-burke https://www.morsmordre.net/t8879-primrose-burke https://www.morsmordre.net/f76-durham-durham-castle https://www.morsmordre.net/t9143-skrytka-bankowa-nr-2090#276327 https://www.morsmordre.net/t8894-primrose-e-burke
Re: Pracownia alchemiczna [odnośnik]30.10.22 19:58
|7.05.1958

Kamienie miały olbrzymią moc, o której mało kto pamiętał. W ich żyłach płynęła niezwykła siła, która kształtowała wiele czynników, a tym samym wpływała na tego, który je nosił. Wielu zapomniało, jak ważne jest odpowiednie dobranie kryształów do czarodzieja. Nie tylko jego osobowości ale również umiejętności.
Rozmowy z klientami były ważne, wręcz kluczowe gdy chodziło o odpowiednie dobranie talizmanu. Sam amulet miał swoje wymagania, kamień  musiał pochodzić z odpowiedniego źródła oraz nie nosić żadnych skaz, chyba, że w samym założeniu było co innego. Każdy talizman, choć miał spełniać pewne wymogi być inny, unikatowy, ponieważ dobrany do osoby, która go zamawiała. Primrose, schodząc do pracowni trzymała w dłoni koszyk, a w jego wnętrzu znajdowały się kamienie. Miała zamiar poddać je dokładnej analizie, opisać i następnie uznać, które może wykorzystać do tworzenia kolejnych talizmanów.
Każdy człowiek był inny, tak samo jak każdy kamień miał pewne cechy, które jej dzieło miało wspierać wraz z amuletem jaki nosił przy sobie. Sztuka, którą się zajmowała była niezwykle delikatna i wymagająca. Nie mogła zajmować się osoba emocjonalna, niecierpliwa, choć to ostatnie czasami nie pasowało do osoby lady Burke. Uczyła się życia, dostrzegała pewne zależności i zaczynała rozumieć, że tak jak w sztuce talizmaniarskiej tak samo w życiu, w rozmowach należy postępować delikatnie, spokojnie i metodycznie aż osiągnie się sukces. Nie należało obawiać się skaleczenia czy też porażki, jeżeli wyciągało się odpowiednie wnioski.
Czarownica odłożyła koszyk na blat stołu i wyciągnęła kluczyk z kieszeni, którym otworzyła szufladę. Z jej wnętrza wyjęła notatnik, który nosił na sobie ślady użytkowania. Luźne kartki z zagiętymi rogami wystawały spomiędzy okładek, zakładki z wiszącymi sznureczkami zakończonymi różnokolorowymi koralikami wskazywały miejsca, gdzie chciała wrócić. Z każdą kolejną wizytą w pracowni, notatnik powiększał się o kolejne informacje. Tym razem miało być podobnie. Zaraz obok niego wylądowały księgi, woluminy i zapiski innych z rodu, którzy również zgłębiali tajemnice kamieni szlachetnych. Lupa, pióro, atłasowy skrawek materiały, szczypczyki, penseta, palnik - wszystko to znalazło się na wysłużonym stole. Usiadła na taborecie podwijając rękawy koszuli i wyłożyła zawartość koszyka na blat stołu. Sięgnęła po ciemny, prawie czarny kamień.
-Onyks - Mruknęła pod nosem i otworzyła notatki na odpowiedniej stronie. Przebiegła je wzrokiem pobieżnie. -Onyks doskonale znany był już w starożytności. Używano go między innymi do wyrobu pieczęci. Jest materiałem, który doskonale nadaje się do inkrustacji - zdobienia przedmiotów poprzez wykonywanie w nich wgłębień,a następnie wklejenie w nie odpowiednio przyciętych płytek. - Przeczytała informacje nakreślone równym, lekko pochyłym charakterem pisma. Pod lupą sprawdziła dokładnie jego właściwości. Charakteryzował równoległym ułożeniu warstw, na przemian białej i czarnej. Co świadczyło o dobrej jakości kamienia, ale musiała sprawdzić czy nie został sztucznie barwiony, wobec czego jednym machnięciem różdżki przywołała złoty kociołek, który zawisł nad palnikiem. Do rozgrzanego naczynia wsypała cukier, a gdy ten zaczął się topić dodała kwas siarkowym i na samym końcu zanurzyła w roztworze sam kamień. Wnętrze kociołka zaskwierczało, zasyczało powodując spory dym unoszący się w górę. Szczypczykami ujęła kamień i pokiwała z zadowoleniem głową, czerń pozostała, nie dostrzegła śladów odbarwienia, co oznaczało, że pochodził z dobrego źródła. Onyksy należą do rzadkich skał. Spotykane na całym świecie; powstawały w pogazowych pustkach w skałach wulkanicznych, a zatem były jednymi z droższych na rynku. Odłożyła kamień na atłasową podkładkę i wróciła wzrokiem do notatek.

”Onyks od zawsze był łączony z siłą i panowaniem nad własnym losem. Kamień ten dedykowany jest tym, którzy chcą się stań panami własnego losu. Wspiera takie cechy jak: determinacja, wytrwałość, odwaga i stanowczość. Sprawia, że pewne decyzje zapadają łatwiej, a można spotkać się z opinią iż należy do kamieni obdarzających również mądrością.”

Natychmiast sięgnęła po pióro aby nanieść kolejne notatki.
-Kompatybilny z takimi talizmanami jak: Runa niezłomnego hartu, możliwe, że z Runą Tajemnej mocy… - Mówiła pod nosem kiedy litery układały się w słowa. -Onyks uważany jest za kamień przynoszący duchową inspirację i jasność umysłu - pomaga wyciszyć emocje i łatwiej nad nimi panować. Możliwe połączenie z Runą dziesiątej muzy oraz Natchnionego twórcy. - Odłożyła pióro oraz kamień na bok. Onyks kojarzył się jej z Craigiem, który była niecierpliwy, łatwo wpadał w gniew, a kamień ten miał pomagać koić nerwy.
Jasna i drobna dłoń sięgnęła ku szafirowi, który mienił się kusząco w nikłym świetle świec i delikatnych promieni słonecznych, wpadających przez okna. Od wieków szafir uznawany był kamień symbolizujący wierność, czystość i skromność. Dziwna kolej rzeczy, że tak pięknemu kryształowi nadawano takie znaczenie. Patrząc na niego czuła ironię losu, śmiech rzeczywistości, który nabijał się z czarodziejów chełpiący się znajomością magii.
Znalazła odpowiednią zakładkę i przerzuciła kartki do miejsca gdzie istniały już zapiski.

“Szafir, tak samo rubin, jest po diamencie najtwardszym minerałem znanym znawcom tematu kamieni szlachetnych. Niebieski kamień - to jego nazwa po dosłownym tłumaczeniu z języka arabskiego i greki. Można spotkać się z wieloma odcieniami kolorów, ale to kolor niebieski jest klasyczną odmianą szafiru. Jego wartość ustala się na podstawie wielu wytycznych. Również odcień decyduje o jakości danego okazu.Za barwę odpowiedzialne są żelazo i tytan.”

-Choć szafiry występują w wielu kolorach, to najbardziej cenione są te egzemplarze w odcieniu bławatka, inaczej zwanym błękitem kaszmirskim. - Odczytała cicho kolejne zdania i od razu spojrzała na kamień, który trzymała w dłoni. Specjalnie wstała aby podejść do okna i przyjrzeć mu się dokładnie w naturalnym świetle. Mienił się przepięknie zachwycając swoim wyglądem. Odcienie niebieskości skojarzyły się jej od razu z najdroższą przyjaciółką - Evandrą. Kolor szlachetny i czysty był tym, który uważano za najpiękniejszy. Jeżeli znajdzie się osoba, która mogłaby nosić szafir talizman z nim będzie bardzo drogi. Jedynie nielicznych stać na taki zakup. Wróciła na swoje miejsce, a szafir znalazł się w małej skrzyneczce zaraz obok rubinu i agatu, które należały do najcenniejszych w kolekcji lady Burke. Jak na razie nie znalazł się nikt, komu je mocować w talizmanie. Czekała na osobę, która będzie potrafiła docenić dzieło oraz jakość kamieni.
Ostatni, który znajdował się w koszyku był pięknym, o głębokim odcieniu zieleni szmaragdem. Obawiała się, że nosi w sobie pewną skazę i chciała się upewnić czy oko jej nie myliło. Kartki zaszeleściły gdy znów notatki przyszły z pomocą.

”Często zawiera inkluzje gazowe, ciekłe i mineralne: kalcyt, piryt, biotyt, talk, dolomit, fuchsyt, apatyt, aktynolit oraz inne minerały. Inkluzji często zdradza miejsce pochodzenia kamienia. Szczególnie cenną, niezmiernie rzadką odmianą jest szmaragd trapiche, w którym widoczny jest w przekroju poprzecznym kryształu wzór sześcioramiennej gwiazdy.”

Natychmiast lupa poszła w ruch, ale cennej inkluzji nie znalazła w szmaragdzie i dostrzegła rysę na jego powierzchni co sprawiło, że zmarszczyła nieznacznie brwi. Mogła ulepszać kamień, ale to znaczy, że gdzieś jeszcze mogły być uszkodzenia. Typowym podejściem było wygrzewanie w olejach dla ukrycia skaz, rys i pęknięć.
-Symbolika kamieia to silna i głęboka miłość, bardzo mocna więź z inną osobą. Dlatego jest on, tuż po diamentach, jednym z najczęściej wybieranych kamieni na pierścionki zaręczynowe. Według pradawnych wierzeń jest silnie związany z księżycem oraz... płodnością. Niektórzy uważają, że ma także moc wykrywania zdrad i wyostrzania kobiecej intuicji. - Przeczytała własne notatki i zaraz zanotowała kolejne. -Do użycia przy Runie oddanego stróża lub Runy otwartego oka.
Wspieranie kobiecej intuicji wydawał się jej ciekawym i niezwykle zajmującym zagadnieniem. Czy rzeczywiście pomagał? Czy może było to czcze gadanie? Wiedziona, jak zwykle, swoją ciekawością przeszukała inne zapiski oraz kopie z książek. Okazało się, że jeszcze w paru miejscach spotkała się z podobnym twierdzeniem. Poza tym, stare notatki, wyblakłe i mocno zużyte, napisane dłonią przodka sugerowały, że pewna czarownica dzięki właśnie temu kryształowi odkryła zdradę męża. Niestety Prim nie miała jak tego zweryfikować i sprawdzić. Pozostało jej uwierzyć na słowo, choć podchodziła do tej rewelacji dość sceptycznie. Lubiła opierać się na naukowych badaniach, nie zaś na przeczuciach.
Kamień ten choć piękny zdawał się jednym z trudniejszych do dopasowania pod konkretny talizman. Podobnie jak szafir należało go dobierać pod czarodzieja i jego zdolności oraz charakter i pilnować aby moc była kompatybilna z tymi, które używane były do tworzenia bazy amuletu.
Mały zegar wybił kolejną godzinę oznajmiając tym samym, że lady Burke powinna na dzisiaj zakończyć badanie kamieni, co też uczyniła. Wszystko odłożyła na swoje miejsce, zebrała notatki oraz kamienie i opuściła pracownię aby udać się gabinetu. Miała zaplanowane spotkanie z ekonomem z Durham, z którym chciała pilnie omówić sprawę kopalni i jej rychłego otworzenia. Następnie miała odbyć rozmowę z burmistrzami miasteczek odnośnie jarmarków wiosennych. Miałą wrażenie, że ostatnio czas nie jest jej sprzymierzeńcem i kurczy się z każdym dniem.


zt dla Prim, 1292 słów



May god have mercy on my enemies
'cause I won't

Primrose Burke
Zawód : Badacz artefaktów, twórca talizmanów, B&B
Wiek : 23
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Panna
Problem wyjątków od reguł polega na ustaleniu granicy.
OPCM : 4 +1
UROKI : 1
ALCHEMIA : 28 +2
UZDRAWIANIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 6 +2
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 10
Genetyka : Czarownica
Pracownia alchemiczna - Page 20 6676d8394b45cf2e9a26ee757b7eaa37
Rycerze Walpurgii
Rycerze Walpurgii
https://www.morsmordre.net/t8864-primrose-burke https://www.morsmordre.net/t8880-listy-do-primrose-burke https://www.morsmordre.net/t8879-primrose-burke https://www.morsmordre.net/f76-durham-durham-castle https://www.morsmordre.net/t9143-skrytka-bankowa-nr-2090#276327 https://www.morsmordre.net/t8894-primrose-e-burke

Strona 20 z 20 Previous  1 ... 11 ... 18, 19, 20

Pracownia alchemiczna
Szybka odpowiedź
Uprawnienia

Nie możesz odpowiadać w tematach