Wydarzenia


Ekipa forum
Pokój muzyczny
AutorWiadomość
Pokój muzyczny [odnośnik]15.11.17 11:27
First topic message reminder :

Pokój muzyczny

Pokój muzyczny mieści się na piętrze, otwartym - sam jest wysoki wręcz na dwie kondygnacje. Na niższej znajdują się różnorakie instrumenty, centrum stanowi wiekowy fortepian należący do średniowiecznego przodka. Zakonserwowany został za pomocą magii, dzięki czemu ostał się po dziś dzień. Podłogą jest lite, jasne drewno; z ciemniejszego wykonano zmyślną boazerię wyłożoną na ścianach. Przy otwartych, dużych oknach postawiono stoliki wraz z wygodnymi krzesłami, idealnymi do zasłuchania się w recitalach starszych bądź młodszych członków rodu. Gdzieniegdzie stoją niewielkie stoliki, na których umieszczono wiekowe wazy albo rzeźby.
Wyższa kondygnacja stanowi przestronny, wygodny balkon, z którego również można zasłuchiwać się w wygrywanych melodiach - z góry.
Mistrz gry
Zawód : -
Wiek : -
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
Do you wanna live forever?
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
Pokój muzyczny - Page 4 Tumblr_mduhgdOokb1r1qjlao4_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ https://www.morsmordre.net/t2762-skrytki-bankowe-czym-sa#44729 http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki

Re: Pokój muzyczny [odnośnik]30.07.22 1:26
Nie odsuną się, kiedy Primrose chwyciła go za dłonie ani nie próbował, podążając za wszelkimi zasadami dobrych manier, powstrzymać przyjaciółki przed próbą przytulenia go. Black powoli odetchnął i odwzajemnił uścisk, delikatnie opierając podbródek na czubku głowy lady Burke. Nawet nie wiedział, jak bardzo potrzebował takiego bliskiego kontaktu. Czegoś, co pomogłoby mu się “uziemić”. Połączyć w całość myśli, ciało i duszę. To mogła zrobić tylko druga osoba… już sprawdzał, że żaden używki nie byłyby w stanie mu w tym pomóc. Primrose była jego kotwicą. Głosem rozsądku, kiedy za bardzo się gubił w swoich myślach. Ale to ona teraz potrzebowała wsparcia - tak sądził Rigel.
Czekał, aż usłyszy odpowiedzi na swoje pytania, bojąc się tego, co już za chwile miało paść.
“Chce abym została jego żoną”.
Mężczyzna przełknął ślinę. Ze wszystkich możliwych rzeczy, nie tego się spodziewał. A może czuł, że właśnie do tego będzie dążył Mathieu? Przecież to takie logiczne - z wyłącznie zaborczych pobudek związać się z osobą, żeby stała się jego trofeum. Elementem kolekcji. Kluczem do naprawienia swojej reputacji. Na samą myśl, że taka przyszłość mogłaby czekać Primrose, po jego plecach przeszedł lodowaty dreszcz. Niepokój wzmógł się jeszcze mocniej, kiedy przyjaciółka potwierdził jego obawy, że nadal to Rosier ma władzę nad jej sercem.
-Jesteś pewna, że i ich nie oszuka? - Zmarszczył czoło i ponownie poważnie spojrzał na kobietę, kiedy w końcu odsunęli się od siebie. - Może i ja powinienem go sprawdzić? Tym bardziej, że nie dokończyliśmy ostatniej naszej rozmowy…
Nestorzy to tylko jedna z przeszkód, która oddziela Mathieu od Primrose. Ale był jeszcze on - Rigel Black. I póki sam się nie upewni, że Rosier nie spiskuje przeciwko lady Burke, miał zamiar robić wszystko, by ich ożenek nie doszedł do skutku.
-A nie boisz się, że to wszystko gra? Że on próbuje cię oszukać tylko po to, by w końcu się ożenić? Sama dobrze wiesz, że jego reputacja… jest dość specyficzna. - Nawet nie próbował ukryć troski, którą wyraźnie dało się słyszeć w jego głosie. - I czy to, że chce się z tobą ożenić, świadczy o tym, że i on coś do ciebie czuje? Kocha cię?
Oboje dobrze wiedzieli, że ożenek i miłość w ich środowisku to najczęściej kompletnie różne rzeczy.
-Wybacz moje pytania. Próbuje jedynie wiedzieć, czy nadal mam próbować starać się o twoją rękę, czy wolisz jednak, bym odpuścił?


HOW MUCH CAN YOU TAKE BEFORE YOU SNAP?
Rigel Black
Zawód : Stażysta w Departamencie Tajemnic, naukowiec
Wiek : 24
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Kawaler
Wszystko to co mam, to ta nadzieja, że życie mnie poskleja
OPCM : 0
UROKI : 16 +2
ALCHEMIA : 13 +5
UZDRAWIANIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0 +1
ZWINNOŚĆ : 10
SPRAWNOŚĆ : 5
Genetyka : Wilkołak

Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t8887-rigel-black https://www.morsmordre.net/t9011-apt#270971 https://www.morsmordre.net/t9014-skeletons-in-my-closet#271101 https://www.morsmordre.net/f184-grimmauld-place-12 https://www.morsmordre.net/t9012-skrytka-bankowa-nr-2091#270977 https://www.morsmordre.net/t9026-rigel-a-black#271647
Re: Pokój muzyczny [odnośnik]01.08.22 17:29
Nie odsunął się od niej co przyjęła z ogromną ulgą i jakiś ciężar opadł do kobiecych stóp. Nie zdawała sobie nawet sprawy tego, że brak kontaktu z przyjacielem i dziwna sytuacja jej ciążyła. Nie lubiła tego, ponieważ czarodziej tak jej bliski był tak daleko. Teraz znów udało im się znaleźć wspólny język i nić porozumienia. Nie oczekiwała zresztą niczego innego. Zesztywniał gdy wyjawiła mu słowa Mathieu, widziała jak jego wzrok się wyostrzył, jak całą swoją postawą oddał fakt, że nie jest mu łatwo z tą wiedzą. Wiele pytań padało z męskich słów więc ujmując do za dłoń podprowadziła w stronę kanapy aby mogli usiąść i spokojnie porozmawiać.
-Mój brat jest bardzo surowy w ocenie. Chociaż nie znam Tristana aby móc zakładać jak on się zachowa, to mogę śmiało stwierdzić, że nie pozwoli aby nazwisko Rosier zostało wystawione na szwank. - Nie była tego pewna, nie mogła być. Nie wiedziała czym się kieruje mąż Wandy zezwalając na czyiś ożenek lub dogadując układ rodowy. Pochodzili z tego samego kręgu, a lord nestor był jedną z osób najwyżej postawiony w ich społeczności. Mógł być Minister Magii, ale każdy wiedział, że słowo Tristana Rosiera ma większą moc. -Jak chcesz go sprawdzić? - Zapytała zaciekawiona tak postawieniem sprawy. Nie wiedziała co miał na myśli Rigel, oby nic zdrożnego. -Przyznał, że popełnił błąd i nie wiedział tego co ma przed sobą szukając czegoś poza horyzontem. - Uśmiechnęła się delikatnie zdając sobie sprawę, że brzmi to trochę naiwnie, ale chciała wierzyć, że tak właśnie było. -Ostatecznie muszę za kogoś wyjść za mąż. Nie żyjemy w świecie, gdzie samotna kobieta ze szlacheckiego rodu jest mile widziana. Staje się pośmiewiskiem, zrzucona do przedsionka towarzyskiego musi patrzeć jak z każdym rokiem jest coraz bardziej wykluczana. Nie może się rozwijać, nie jest w stanie niczego osiągnąć. Ani na polu życia rodzinnego ani społecznego. - Spojrzała na Rigela, a na jej twarzy pojawił się uśmiech pełen pobłażliwości. -Takie słowa nigdy nie padły. Jednak mogę śmiało stwierdzić, że wyszedł poza strefę przyjaźni. - Nie śmiała mu powiedzieć o pocałunku, choć gdy to mówiła niewielki rumieniec oblał jej twarz.
Pokręciła głową słysząc jego słowa.
-Wiem, że na ciebie są też naciski. Jeżeli wolisz możesz poczekać z rezygnacją do dnia ogłoszenia zaręczyn, abyś przez jakiś czas miał spokój od ciągłych pytań ze strony swojego nestora.



May god have mercy on my enemies
'cause I won't

Primrose Burke
Zawód : Badacz artefaktów, twórca talizmanów, B&B
Wiek : 23
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Panna
Problem wyjątków od reguł polega na ustaleniu granicy.
OPCM : 4 +1
UROKI : 1
ALCHEMIA : 28 +2
UZDRAWIANIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 6 +2
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 10
Genetyka : Czarownica
Pokój muzyczny - Page 4 6676d8394b45cf2e9a26ee757b7eaa37
Rycerze Walpurgii
Rycerze Walpurgii
https://www.morsmordre.net/t8864-primrose-burke https://www.morsmordre.net/t8880-listy-do-primrose-burke https://www.morsmordre.net/t8879-primrose-burke https://www.morsmordre.net/f76-durham-durham-castle https://www.morsmordre.net/t9143-skrytka-bankowa-nr-2090#276327 https://www.morsmordre.net/t8894-primrose-e-burke
Re: Pokój muzyczny [odnośnik]23.08.22 23:41
Rigel nie mógł poddawać pod wątpliwość decyzji nestora rodu Burke, a przynajmniej na głos. Starał się wierzyć, że Edgar bez problemu przejrzy próby wykorzystania Primrose. Z drugiej strony… Całe otoczenie Voledemorta - tych, co byli bliżej i dalej, kompletnie wyłamywali się ze schematów, do których lord Black przywykł, także trudno było mu przewidzieć ich kolejne ruchy. Chyba powinien już pogodzić się z tym, że szlachta powoli schodziła na psy i że teraz wszystko zależało już nie od szlachetnej tradycji krwi, przekazywanej z pokolenia na pokolenie, tylko od widzimisię osobnika, który wmówił sobie, że jest bogiem. I teraz każdy będący odrobinę bliżej tego osobnika mógł czuć, że dostąpił zaszczytu pławienia się w jego wyimaginowanej potędze.
Szlachetna krew przestała mieć znaczenie, zmieniając się w zasób. Czy to do poświęcenia - dokładnie tak, jak stało się z Alphardem, czy to do wyciśnięcia ostatnich knutów jak w przypadku ministerstwa. Ale mimo wszystko Rigel nie był w stanie pogodzić się z nową rzeczywistością, w której jakiś motłoch - od szlachty, skupiającej się na zwierzętach do prostytutek z Wenus - dyktowali warunki tego, jak ma żyć i rozwijać się magiczna społeczność.
Black mógłby powiedzieć to wszystko swojej przyjaciółce wprost i bez zbędnych, tak znienawidzonych przez Burkeów, ozdobników… mógłby. Lecz był zbyt zjarany, by powiedzieć coś więcej.
-Wyzwę go na pojedynek, oczywiście - odparł z uśmiechem na ustach. - Przecież jeśli nie będzie mu zależało, to się wycofa. Tym bardziej że nie musimy walczyć na zaklęcia. Jest tyle innych możliwości!
Przeczesał palcami splątane włosy i na słowa przyjaciółki prychnął.
-Nie gadaj głupot, Primrose. Ożenek jest ważny i pomocy, ale panna również da sobie radę w tym świecie. Wystarczy spojrzeć na lady Nott! Ona i korzysta z życia pełnymi garściami, a jej pozycja jest nie do zachwiania.
Poklepał przyjaciółkę delikatnie po ramieniu.
-Posłuchaj, nie ma co słuchać tych, którzy twierdzą, że bez męża u boku jesteś nikim. Oni są głupi. Zaślepieni toksycznym mugolskim spojrzeniem na świat. - wbił spojrzenie w lady Burke - Przecież najwięcej zawdzięczamy tym wszystkim dzielnym czarownicom, które ginęły na stosach. Silnym, niezależnym.
Powstrzymał się przed kontynuacją tego zawiłego wywodu.
-Ale nie zrobił nic, co by było ci nie miłe, prawda? - zmrużył oczy, po czym powoli zrobił wdech i wydech. - Dobrze, więc. Poczekam.
Usta Rigela po chwili mimowolnie uformowały się w lekki uśmiech.
-Za chwile i tak pewnie pojawią się na horyzoncie inne problemy, którymi rodzina i wszyscy będą zmuszeni się zająć.


HOW MUCH CAN YOU TAKE BEFORE YOU SNAP?
Rigel Black
Zawód : Stażysta w Departamencie Tajemnic, naukowiec
Wiek : 24
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Kawaler
Wszystko to co mam, to ta nadzieja, że życie mnie poskleja
OPCM : 0
UROKI : 16 +2
ALCHEMIA : 13 +5
UZDRAWIANIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0 +1
ZWINNOŚĆ : 10
SPRAWNOŚĆ : 5
Genetyka : Wilkołak

Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t8887-rigel-black https://www.morsmordre.net/t9011-apt#270971 https://www.morsmordre.net/t9014-skeletons-in-my-closet#271101 https://www.morsmordre.net/f184-grimmauld-place-12 https://www.morsmordre.net/t9012-skrytka-bankowa-nr-2091#270977 https://www.morsmordre.net/t9026-rigel-a-black#271647
Re: Pokój muzyczny [odnośnik]29.08.22 12:41
Byli odpowiedzialni za innych. Wychowani, że mają przewodzić w świecie czarodziejów, być przewodnikami oraz opiekunami - nigdy panami. Tak właśnie widziała swoją rolę, która została jej przypisana z racji urodzenia. Nie miała władać niczym tyran, miała być troskliwym zarządcą. Nie raz burzyło się w niej, że szlachta osiadła na laurach uważając, że mając tytuły i nazwisko mają same prawa, a mieli jedynie przywileje i wiele obowiązków. Gdyby przyjaciel wypowiedział swoje słowa na głos przytaknęła by im od razu. Nie godziła się na traktowanie ich środowiska jako kury znoszącej złote jaja. Nie godziła się na łatkę darmozjadów i pysznych, którzy nie znają i nie rozumieją życia. Żyli w zamkach, wielkich domach, ale jednocześnie domy te stanowiły twierdzę, w której przyjęłaby każdego czarodzieja z Durham gdyby szukał pomocy.
-Oby nigdy do tego nie doszło. - Nie chciałaby patrzeć na pojedynek, drżąc o życie każdego z nich. Rigel był niczym brat, sama myśl, że mógłby mu się coś stać sprawiło, że przez kręgosłup przebiegał zimny, nieprzyjemny dreszcz.
Siła ducha przyjaciela sprawiała, że wchodził w nią od nowa duch walki i chęć parcia do przodu. W szarozielonych oczach zaistrzyły na nowo iskry hartu ducha. -Masz rację. Lady Nott jest przykładem, że można. Na pewno jej droga nie była łatwa… - Zamyśliła się na chwilę, bo może powinna napisać właśnie do niej. Do kobiety, która jest szanowana w społeczności magicznej, która osiągnęła wiele i liczono się z jej zdaniem oraz opinią. Przetarła już pewne szlaki, doświadczyła na pewno krzywych spojrzeń ze strony mężczyzn, którzy nie godzili się na to aby kobieta była samodzielnie myślącą istotą. Uśmiechnęła ciepło i z ogromną wdzięcznością do przyjaciela. -Dziękuję. Zawsze wiedziałeś jak podnieść mnie na duchu. - Odzyskała dawną pewność siebie. Nie musi się oglądać na innych i ich opinie jeżeli nikogo nie krzywdzi swoim zachowaniem, poza męską dumą, która uważała za przerośnięta i wielkości nie jednej kamienicy w Londynie. -Nie musisz się obawiać. Nie zrobił niczego co sprawiło mi przykrość. - Zapewniła Rigela i przyjrzała mu się uważniej. -Teraz ma czas aby udowodnić czy za słowami pójdą też czyny. Mam nadzieję, że się nie zawiodę. - Miała szczerą nadzieję, że potwierdzi to co mówił, że wykaże się siłą charakteru i prawdziwie chce mieć u swego boku kobietę, która pragnie czegoś więcej niż być jedynie żoną i matką. Bycie matką to wspaniała rola, ale bycie matką. która osiąga wiele jeszcze na innych polach wprowadzająca w nie swoje potomstwo - to była postawa godna pochwały i do naśladowania. -Co masz na myśli? - Czy wiedział o czymś czy może nauczony doświadczeniem wiedział, że za chwilę coś może się wydarzyć.



May god have mercy on my enemies
'cause I won't

Primrose Burke
Zawód : Badacz artefaktów, twórca talizmanów, B&B
Wiek : 23
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Panna
Problem wyjątków od reguł polega na ustaleniu granicy.
OPCM : 4 +1
UROKI : 1
ALCHEMIA : 28 +2
UZDRAWIANIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 6 +2
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 10
Genetyka : Czarownica
Pokój muzyczny - Page 4 6676d8394b45cf2e9a26ee757b7eaa37
Rycerze Walpurgii
Rycerze Walpurgii
https://www.morsmordre.net/t8864-primrose-burke https://www.morsmordre.net/t8880-listy-do-primrose-burke https://www.morsmordre.net/t8879-primrose-burke https://www.morsmordre.net/f76-durham-durham-castle https://www.morsmordre.net/t9143-skrytka-bankowa-nr-2090#276327 https://www.morsmordre.net/t8894-primrose-e-burke
Re: Pokój muzyczny [odnośnik]02.11.22 17:16
Rigel Black był pacyfistą. Brzydziły go wszystkie przejawy agresji, nie rozumiał, dlaczego należy sięgać po ostateczne i drastyczne rozwiązania, by coś osiągnąć. Źle się czuł w czasach wojny, nie potrafił się i nie rozumiał tych wszystkich wydarzeń patriotycznych, wielkich mów. Wojna to zawsze krew, zawsze łzy, ból i zło. Pamiętał, jak, kiedy będąc małym chłopcem, patrzył przez okno zabezpieczonej kamienicy na płonący Londyn, a ogłuszający huk mroził mu krew w żyłach.
Była jednak jeden jedyny warunek, kiedy Rigel był gotów sam walczyć, a nawet sięgnąć po różdżkę, wstępując na ścieżkę wojny. Była to sytuacja, kiedy musiał chronić innych. Dotyczyło to również honoru bliskich mu osób. Black nawet nie chciał sobie wyobrażać, co by zrobił Rosierowi, gdyby ten sprawił przykrość Primrose, ponieważ wyobraźnie ma niezwykle bujną, a widok krwi przyprawia go o mdłości, lecz wiedział jedno - na pewno ta pseudofrancuska kanalia tego pożałuje.
-Też wolałbym tego uniknąć - przyznał. Na dobrym samopoczuciu lady Burke zależało mu bardziej niż na tym, by porachować kości przedstawicielowi znienawidzonego rodu.
-Na pewno droga ta nie była usłana różami, ale popatrz, kim jest teraz! Prawdziwą lwicą, z której zdaniem liczą się nawet najbardziej dumni i pewni siebie z towarzystwa. I jestem przekonany, że i tobie się uda… - Po czym szybko dodał: - Oczywiście, jeśli tylko uznasz, że nie chcesz wiązać się z nikim węzłami małżeńskimi.
Nie chciał, żeby wyszło, jakby to właśnie on namawiał ją do zostania panna już na zawsze. Przecież Primrose wyraźnie żywiła jakieś uczucia do Matthieu. Chociaż Rigel musiał jednak przyznać przed samym sobą, że samolubnie liczył, że przynajmniej ta jego przyjaciółka nie zginie na zawsze w czeluściach przeklętego Chateau Rose.
-Ja również, Primrose.
Lady Burke, jako osoba o niesamowitym intelekcie i wspaniałym charakterze zasługiwała na to, co najlepsze. I Black miał nadzieję, że jej życie ułoży się w najlepszy możliwy sposób.
Pytanie przyjaciółki lekko go speszyło. Wiedział, że powiedział zbyt wiele - powinien się był zwyczajnie ugryźć w język. W odpowiedzi jedynie machnął ręką, starając się jednocześnie szybko stworzyć jakąś sensowną wymówkę.
-No wiesz… pewnie, zanim zaczną się poszukiwania panny dla mnie, to rodzina będzie musiała przeprowadzić wiele rozmów z innymi rodami… I takie tam inne... - Nie miał pewności, czy zabrzmiało to wiarygodnie, nie chciał jednak niepotrzebnie niepokoić przyjaciółki swoimi planami na niedaleką przyszłość.
Nie chciał złamać jej serca.

/ztx2


HOW MUCH CAN YOU TAKE BEFORE YOU SNAP?
Rigel Black
Zawód : Stażysta w Departamencie Tajemnic, naukowiec
Wiek : 24
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Kawaler
Wszystko to co mam, to ta nadzieja, że życie mnie poskleja
OPCM : 0
UROKI : 16 +2
ALCHEMIA : 13 +5
UZDRAWIANIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0 +1
ZWINNOŚĆ : 10
SPRAWNOŚĆ : 5
Genetyka : Wilkołak

Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t8887-rigel-black https://www.morsmordre.net/t9011-apt#270971 https://www.morsmordre.net/t9014-skeletons-in-my-closet#271101 https://www.morsmordre.net/f184-grimmauld-place-12 https://www.morsmordre.net/t9012-skrytka-bankowa-nr-2091#270977 https://www.morsmordre.net/t9026-rigel-a-black#271647

Strona 4 z 4 Previous  1, 2, 3, 4

Pokój muzyczny
Szybka odpowiedź
Uprawnienia

Nie możesz odpowiadać w tematach