Wydarzenia






 
IndeksIndeks  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Share | 
 

 Korytarz zachodni

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3 ... 5, 6, 7 ... 10, 11, 12  Next
AutorWiadomość
Mistrz gry
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ https://www.morsmordre.net/t2762-skrytki-bankowe-czym-sa#44729 http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : naczelny mąciciel
Wiek : odwieczny
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
Do you wanna live forever?
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
Genetyka : Czarodziej

PisanieTemat: Korytarz zachodni   20.12.17 21:10

First topic message reminder :

Korytarz zachodni

Ciągnie się w nieskończoność. Nawet jeśli prowadzonemu tędy więźniowi wydaje się, że za kilka jardów ujrzy przejście na drugą stronę, nie ujrzy już nigdy. Wzdłuż korytarza znajdują się surowe i pozbawione wszelakich wygód cele, a przez drobne szczeliny w murze wpada do jego środka przedzierające się przez gęste chmurzyska światło księżyca. Jest zimno i bardzo wilgotno, przez co również ślisko.


Poczytalność:
 


Powrót do góry Go down

AutorWiadomość
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
Genetyka : Czarodziej

PisanieTemat: Re: Korytarz zachodni   01.03.18 11:35

The member 'Morgoth Yaxley' has done the following action : Rzut kością


'k100' : 31


Powrót do góry Go down
Mistrz gry
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ https://www.morsmordre.net/t2762-skrytki-bankowe-czym-sa#44729 http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : naczelny mąciciel
Wiek : odwieczny
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
Do you wanna live forever?
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
Genetyka : Czarodziej

PisanieTemat: Re: Korytarz zachodni   03.03.18 1:12

Deirdre rzuciła za siebie zaklęcie, lecz od razu gdy skończyła wypowiadać jego inkantację poczuła cenę, jaką musiała zapłacić za korzystanie z czarnej magii. Osłabienie, które ją dopadło na moment rozmazało jej obraz przed oczami; poczuła się słabo, widziała niewyraźnie. Potem pojawiła się krew, która ciurkiem spłynęła z jej nosa na szatę. Jej przedramię całkiem posiniało. Chwilowa niedyspozycja szybko minęła, a ona, oglądając się za ramię mogła dostrzec, jak powietrze przed dementorami na moment zadrgało, a istoty stanęły przed niewidzialną barierą, nie mogąc jej przekroczyć. W tej samej chwili zniknął wyczarowany przez Alana świetlisty rumak.
Choć Ignotus zwrócił się do Yaxleya, ten nie mógł mu odpowiedzieć niczym innym poza warknięciem. Dzięki jego udanemu zaklęciu wszyscy mogli poczuć nagły przypływ sił, niestety, poza samym Mulciberem. Z jego nosa również sączyła się krwista posoka, a na jego ramieniu pojawiły się wybroczyny typowe dla sinicy.
Alan, posłuszny woli Ignotusa, ruszył za Deirdre, mierząc w nią różdżką. Zbliżył się do niej na odległość pozwalającą mu leczyć jej rany — widział, że była wątła, a jej ciało kilkukrotnie uderzyło o ścianę i podłogę, z pewnością była obolała. Dłonią dotknął jej ciała, podwinął też szybko materiał szaty.
— Boli?— spytał, lecz nie czekając na odpowiedź, skupił się na swoich umiejętnościach i z powodzeniem, dzięki Episkey Maxima, wyleczył jej stłuczenia. Tuż po jego czarach powietrze naelektryzowało się, przypominając wszystkim, że anomalia, której wyjątkowo silne źródło znajdowało się gdzieś tu, w pobliżu, powstała z czarnej magii, a Wy wszyscy, mogliście na tym skorzystać.
Morgoth uważnie obserwował korytarz. Dzięki prowizorycznej mapie na ścianie, doskonale wiedział gdzie kierować wzrok. Nad celami ujrzał numery, po prawej stronie w ścianie, długą szczelinę, na której końcu żarzyło się słabe, blade światło.

Mapka:
 

Pula życia:
 

Punkty poczytalności:
 

Eliksir wielosokowy: 17/20
W następnej kolejce: +5 do zaklęć CM
Magicus Extremos: +5 (Ignotus) 1/3
| Na odpis macie 48h.


[bylobrzydkobedzieladnie]




Ostatnio zmieniony przez Mistrz gry dnia 08.03.18 17:10, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry Go down
Deirdre Mericourt
avatar

Śmierciożercy
Śmierciożercy
https://www.morsmordre.net/t1037-deirdre-tsagairt https://www.morsmordre.net/t1043-moira#6174 https://www.morsmordre.net/t1045-panienka-lekkich-obyczajow-zaprasza#6178 https://www.morsmordre.net/f217-kent-wyspa-sheppey-biala-willa https://www.morsmordre.net/t4825-skrytka-bankowa-nr-301#103486 https://www.morsmordre.net/t1190-deirdre-tsagairt
Zawód : służebnica króla
Wiek : 25
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Wdowa


I've tasted blood and I want more


OPCM : 35
UROKI : 6
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 46
ZWINNOŚĆ : 16
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarownica
I will eat you alive

PisanieTemat: Re: Korytarz zachodni   03.03.18 16:28

Musiało się powieść - i udało się, czuła to w cieple posłusznej jej różdżki, gdy odwracała się nieco nerwowo za siebie po raz kolejny, by upewnić się, że dementorzy, porzuciwszy bezwładne ciało Camerona, nie ruszą za nimi. Czuła to także w krwi, spływającej nagle z nozdrzy; lepka ciecz załaskotała ją w spierzchnięte wargi a żelazowy posmak wypełnił usta, symbolizując słabość. Ciemne koła zatańczyły przed jej oczami, zachwiała się lekko, szybko jednak starając się oprzytomnieć. Znajdowała się w Azkabanie, wśród dementorów i morderców, nie wiedząc, co stało się z resztą śmierciożerców, obolała i przestraszona. Blada, odwróciła się z powrotem, przyśpieszając kroku, by zrównać się z Ignotusem. Przyjrzała mu się kontrolnie, lecz nie znała na tyle Masona, by móc cokolwiek odczytać z niego przygłupiej twarzy.
- Co się tam stało? - spytała krótko, szeptem, odnosząc się do jego chwilowej nieobecności. Przyglądał się uważniej znakowi? - Zobaczyłeś coś konkretnego? - dodała, mając na myśli mapę. - Cela Tuft miała być siedem poziomów niżej od tego miejsca - przypomniała słowa urzędnika; może mogli na tej podstawie zorientować się, gdzie się znajdują i gdzie powinni szukać Craiga - choć i tak miała wrażenie, że poruszają się po omacku. Minister wraz z innymi zaginął - zginął, zginęli wszyscy; czyż nie słyszała tych podszeptów ciągle w swojej głowie? - musieli zorientować się w sytuacji na własną rękę.
Powiodła wzrokiem za podchodzącym do ściany wilkiem, szybko przenosząc jednak spojrzenie na Alana. Nie zdążyła zaprzeczyć, nie śmiała też tego robić, Ignotus stał znacznie wyżej w hierarchii, i chociaż obawiała się, że zdolności Bennetta okażą się dla niej śmiertelne, uzdrowiciel tym razem nie sprowadził na nich nieszczęścia. Poczuła przypływ sił, odetchnęła głębiej, swobodniej, kręcąc odruchowo głową na pytanie mężczyzny. Sina ręka nie pulsowała bólem, właściwie była zbyt przerażona, by czuć cokolwiek poza lepkim, chłodnym strachem, obejmującym mocną dłonią jej szybko bijące serce.
- Wzmocnij Ignotusa - poleciła mu tylko, wskazując na Mulcibera: on także zalany był krwią, widziała czerwień skapującą z brody: oby i jej rozkaz przyniósł podobne rezultaty. Nie zatrzymywała się, idąc dalej, tak, by rozejrzeć się w korytarzu przed nimi, zgłębianie tajemnic dziwnej wyrwy zostawiając Yaxleyowi. Szła szybko i pewnie, nie mieli czasu na powolne spacery, nie oddalała się jednak dalej niż na odległość pozwalającą na skomunikowanie się z resztą względniebezpiecznym tonem. Chciała zobaczyć ewentualny koniec korytarza oraz to, co rozpościerało się przed nimi - i jak wyglądała dalsza droga. Powstrzymała chęć ponownego obejrzenia się za siebie; ile czasu kupi im wyczarowana bariera?

| spostrzegawczość




there was an orchid as beautiful as the
seven deadly sins
Powrót do góry Go down
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
Genetyka : Czarodziej

PisanieTemat: Re: Korytarz zachodni   03.03.18 16:28

The member 'Deirdre Tsagairt' has done the following action : Rzut kością


'k100' : 97


Powrót do góry Go down
Morgoth Yaxley
avatar

Śmierciożercy
Śmierciożercy
https://www.morsmordre.net/t3063-morgoth-yaxley https://www.morsmordre.net/t3117-kylo#51270 https://www.morsmordre.net/t3115-morgoth-yaxley#51264 https://www.morsmordre.net/f288-fenland-palac-yaxleyow https://www.morsmordre.net/t3525-skrytka-bankowa-nr-803#61584 https://www.morsmordre.net/t3124-morgoth-yaxley#168856
Zawód : opiekun smoków
Wiek : 22
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Zaręczony
Through action,
a man becomes a hero.
Through death,
a hero becomes a legend.
Through time,
a legend becomes a myth.
Through hearing a myth,
a man takes action.
OPCM : 1
UROKI : 5
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 45
CZARNA MAGIA : 27
ZWINNOŚĆ : 5/25
SPRAWNOŚĆ : 5/72
Genetyka : Czarodziej

PisanieTemat: Re: Korytarz zachodni   03.03.18 16:45

Czuł jak przez jego ciało przebiegały raz po raz dreszcze. Nie były to jednak jedynie dreszcze strachu, ale pewnej ekscytacji. Morgoth nie panował nad bombardującymi go kolejnymi zapachami, odgłosami, raz po raz urwanymi krzykami. To było o wiele prostsze, gdy czuło się tylko jedną rzecz. A teraz chciał jedynie iść do przodu i wyrwać się jak najdalej od celi, z której tak ciężko przyszło mu się wydostać. Burke. Musieli znaleźć Burke'a i to jak najszybciej. Czy szuranie, które słyszał, mogło mieć coś z nim związane? Jego czułe zmysły wyczuły obecność kolejnego wyczarowanego już przez Bennetta patronusa. Nie zamierzał jednak marnować czasu na oglądanie się za siebie. Słyszał oddechy, głosy swoich towarzyszy wciąż zamienionych za sprawą eliksiru wielosokowego. Co ciekawe jego wciąż działał - czy gdyby wrócił do ludzkiej formy, wciąż byłby tamtym pracownikiem Ministerstwa? Po zaklęciu rzuconym przez Mulcibera, Morgoth poczuł jak niewidzialna siła lekko uniosła go w górę, a zgarbione zwierzę delikatnie się wyprostowało, co dodało mu więcej sił. W tym samym momencie dojrzał przy celach zapisane numery, lecz nie miały one żadnego sensu. Były nie po kolei i zdecydowanie nie mógł ich dopasować do tego, co zobaczył na ścianie celi. Znajdowały się tam oczywiście daty, lecz zapiski obok? Czyżby faktycznie były to piętra, o których wspominał Ignotus? Na którym w takim razie się znajdowali? Zatrzymał się na chwilę, zupełnie jakby coś wyczuł, lecz zaraz obrócił się, a gdy spojrzenie wilczych oczu trafiło na Mulcibera, stworzenie odbiło w prawo, licząc na to, że czarodziej zrozumiał. Po prawej stronie na ścianie znajdowała się szczelina, z której dobywało się światło. Według mapki mieli skręcić właśnie w prawo - czy za nią czaił się kolejny etap? Przytłoczony wieloma bodźcami wytężył zmysły, by poczuć lub zobaczyć cokolwiek przydatnego po drugiej stronie muru. Jeśli znajdowały się tu poziomy, musiał również istnieć sposób przedostawania się między nimi. Schody? Morgoth skupił się teraz tylko i wyłącznie na dostrzeżeniu czegoś tam. Czy to ten moment, w którym mieli skręcić, czy tylko zmyłka?

|spostrzegawczość




death before dishonor



Powrót do góry Go down
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
Genetyka : Czarodziej

PisanieTemat: Re: Korytarz zachodni   03.03.18 16:45

The member 'Morgoth Yaxley' has done the following action : Rzut kością


'k100' : 45


Powrót do góry Go down
Ignotus Mulciber
avatar

Śmierciożercy
Śmierciożercy
https://www.morsmordre.net/t1112-ignotus-mulciber https://www.morsmordre.net/t1438-listy-ignacego-vitkowskiego#12506 https://www.morsmordre.net/t1377-ignasiowo-vitkowe#10929 https://www.morsmordre.net/f272-smiertelny-nokturn-34-2 https://www.morsmordre.net/t4270-skrytka-bankowa-nr-324 https://www.morsmordre.net/t4143-ignotus-mulciber#82512
Zawód : pośrednik nielegalnych transakcji
Wiek : 51
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Kawaler
You’ll find my crown on the head of a creature
And my name on the lips of the dead
OPCM : 14
UROKI : 16
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 35
ZWINNOŚĆ : 4
SPRAWNOŚĆ : 2
Genetyka : Czarodziej
pozdrawiam i wielbię mój wiek, mego stwórcę i mistrza

PisanieTemat: Re: Korytarz zachodni   03.03.18 17:37

Brak odpowiedzi od Marogtha nie zmartwił mnie zanadto. Gdybym zaczął konwersować z Yaxleyem, gdy ten znajdował się w swojej zwierzęcej formie, oznaczałoby to coś z pewnością niepokojącego. Póki co udało zachować mi się jeszcze trzeźwość umysłu. To zawsze była pocieszająca myśl, jeśli wziąć pod uwagę, że jesteśmy w Azkabanie.
- Nie rzucam słów na wiatr, Benett - przypomniałem uzdrowicielowi o niedawnej groźbie słysząc polecenie wydane mu przez Deirdre. Zanim ten zdążył do mnie podejść odwróciłem się jeszcze, by za nami rzucić kolejne zaklęcie mające trzymać dementorów z daleka od nas.
- Protego kletva - nigdy zbyt wiele barier do oddzielenia nas od tych monstrów. Ruszyłem dalej za Morgothem starając się nie myśleć o krwi cieknącej z nosa, wybroczynach pojawiających się na ramionach. To jeszcze nie była sinica, nie czułem dalszych objawów.
- Pod mapą ukrywały się daty i cyfry, które wydają mi się być piętrami. Dwudziestego czwartego aurorzy odwiedzali minus dwunaste. Podobnie w kwietniu. Bagman jest na minus siódmym, Tuft gdzieś wyżej, ale w pierwszej kolejności powinniśmy znaleźć Burke'a. Takie było nasze zadanie, jeśli Tristan, Ramsey i Cadan tu są, będą zajmować się Bagmanem, musimy założyć, że żyją i wykonują misję, sami i tak nie damy rady zrobić wszystkiego. Benett mógłby spróbować wysłać patronusa z wiadomością, jeśli gdzieś tu są, istnieje szansa, że ich znajdzie.
Musieliśmy przyjąć jakiś plan działania, jedynym sensownym było założenie, że druga część naszej grupy poradzi sobie ze swoim zadaniem. Bez nich nie mogliśmy opuścić Azkabanu, jeśli leżeli gdzieś martwi, więzienie stanie się też i naszym grobowcem. Trzeba było podjąć jakieś decyzje i zgodnie z hierarchią, to było coś, czym powinienem zająć się ja. Jeśli okażą się złe, a my jakimś cudem przeżyjemy, będę za nie odpowiadał własną głową przed Czarnym Panem. - Sprawdźmy minus dwunaste - jeśli jednak nie podejmę żadnych, moja klęska była nieunikniona. Choćby i nam się udało, ja zawiodę, a już od dawna wiedziałem, że Czarny Pan nie potrzebuje u swojego boku tchórzy i nieudaczników.




Opadły kraty na jasne okno
cień na kamienie rzucając długi.
"Cieniu, ach cieniu, na co Ty, po co,
gdy nie należysz do ludzi?"

W nocy po ścianie wędrują upiory,
umysłu widma, co na świat wypłyną,
niematerialne i straszne zmory,
co tylko w słońcu giną.


Powrót do góry Go down
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
Genetyka : Czarodziej

PisanieTemat: Re: Korytarz zachodni   03.03.18 17:37

The member 'Ignotus Mulciber' has done the following action : Rzut kością


#1 'k100' : 10

--------------------------------

#2 'k10' : 7

--------------------------------

#3 'Azkaban' :


Powrót do góry Go down
Mistrz gry
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ https://www.morsmordre.net/t2762-skrytki-bankowe-czym-sa#44729 http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : naczelny mąciciel
Wiek : odwieczny
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
Do you wanna live forever?
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
Genetyka : Czarodziej

PisanieTemat: Re: Korytarz zachodni   05.03.18 17:45

Deirdre źle zapamiętała wypowiedziane przez urzędnika słowa, lecz w takim miejscu jak Azkaban nie tylko pamięć lubiła płatać figla. Pozostawiwszy towarzystwo nieco za sobą, ruszyła pewnie przed siebie uważnie patrząc przed siebie. Wytężając mocno wzrok widziała jak korytarz ciągnie się, jakby w nieskończoność, ciemnieje powoli, a w końcu zalewa go całkowita ciemność. Nie wydawał się być inny niż miejsce, w którym znajdowali się do tej pory - nic szczególnego nie rzucało jej się w oczy. Wszystko wskazywało na to, że idąc przed siebie, będzie towarzyszyć im monotonia. Cele cały czas ciągnęły się po ich lewej stronie, po prawej ściana wydawała się jednostajna i podobnie zbudowana. Alan zbliżył się tym razem do Ignotusa i skierował różdżkę w jego kierunku. Skupiając się na tym, co potrafił najlepiej, szeptał pod nosem zaklęcie lecznicze. Powtórzył to, co chwilę wcześniej pomogło Deirdre powrócić do sił — skutecznie, o dziwo bez żadnych niespodziewanych anomalii. W tej samej chwili jednak w celi nieopodal nich wzniósł się agonalny krzyk.
Morgoth, znalazłszy się przy szczelinie, spojrzał w jej głąb. Wewnątrz było ciemno — jeśli to była droga do czegoś to była bardzo wąska, nawet jak dla niego w postaci wilka, lecz jego wiedza o magicznych istotach pozwalała mu wyobrazić sobie przemieszczającego się tędy bez większego problemu dementora. Szczelina była bardzo ciemna, lecz jego dobry wzrok pozwalał mu dostrzec, że była zbudowana z takiego samego kamienia jak korytarze Azkabanu. Liczyła około 3 yardów, na jej końcu znajdowały się metalowe kraty, a za nimi również kamień — jaśniejszy i oddalony o wiele dalej. Bez wątpienia pomiędzy kratami, a kolejną ścianą, którą dostrzegał Morgoth była jakaś pusta przestrzeń.
Nim Ignotus został wyleczony przez Alana, odwrócił się, bu rzucić zaklęcie — to jednak nie powiodło się zupełnie. Choć wzmacniała go moc anomalii zaklęcie błysnęło i zniknęło niemalże od razu. Powoli znikała również bariera, którą udało się wyczarować Deirdre. Zaklęcia Śmierciożerców były skuteczne, lecz najwyraźniej ich działanie mocno osłabione przez silną anomalię, którą wszyscy doskonale wyczuwali. W każdej chwili mogło zdarzyć się wszystko.

Mapka:
 

Pula życia:
 

Punkty poczytalności:
 

Eliksir wielosokowy: 18/20
Magicus Extremos: +5 (Ignotus) 2/3
| Na odpis macie 48h.


[bylobrzydkobedzieladnie]




Ostatnio zmieniony przez Mistrz gry dnia 08.03.18 17:10, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Morgoth Yaxley
avatar

Śmierciożercy
Śmierciożercy
https://www.morsmordre.net/t3063-morgoth-yaxley https://www.morsmordre.net/t3117-kylo#51270 https://www.morsmordre.net/t3115-morgoth-yaxley#51264 https://www.morsmordre.net/f288-fenland-palac-yaxleyow https://www.morsmordre.net/t3525-skrytka-bankowa-nr-803#61584 https://www.morsmordre.net/t3124-morgoth-yaxley#168856
Zawód : opiekun smoków
Wiek : 22
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Zaręczony
Through action,
a man becomes a hero.
Through death,
a hero becomes a legend.
Through time,
a legend becomes a myth.
Through hearing a myth,
a man takes action.
OPCM : 1
UROKI : 5
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 45
CZARNA MAGIA : 27
ZWINNOŚĆ : 5/25
SPRAWNOŚĆ : 5/72
Genetyka : Czarodziej

PisanieTemat: Re: Korytarz zachodni   05.03.18 18:12

Znajdując się tak blisko ściany, zdawało mu się, że początkowo nic nie zauważył. Dopiero po chwili jego oczy przyzwyczaiły się do panujących tam warunków. Szybko jednak przejechał spojrzeniem po małym skrawku tego, co udało mu się dostrzec. Ciemności nie ułatwiały mu tego zadania, lecz nie było ciężko sprecyzować, że był to jakiś tunel... Gdy dostrzegł wszystko czego chciał, nie było większej możliwości. Musiał wrócić do ludzkiej postaci i to szybko. Czas nie działał na ich korzyść podobnie jak zaklęcia, które w każdej chwili mogły przestać działać. Skupienie swoich myśli w tym miejscu nie było proste, ale w końcu poczuł jak całe jego ciało zaczynało się prostować. A przy okazji słabnąć. Musiał oprzeć dłoń na ścianie, by złapać oddech. Dopiero wtedy odwrócił się do reszty.
- Za ścianą... To być może szyb lub po prostu droga. Zdecydowanie za wąska jak na zwierzę, ale dementor nie powinien mieć większego problemu z przedostaniem się - mówił, czując jak ciężko było mu złapać oddech po zmianie. Mimo że nie był to pierwszy raz, wciąż sprawiało mu to trudności. Czy kiedykolwiek miało być lepiej? Serce musiało znów przywyknąć do ludzkiego ciała. - Może to ścieki. Nie wiem. Ale ciągnie się przez może jakieś trzy jardy. Na samym końcu są kraty, a za nimi chyba korytarz. Możliwe, że jakiś wewnętrzny. Na pewno jest tam jeszcze przestrzeń. Na symbolu w celi mieliśmy strzałkę w prawo. Nie wiem czy to tu, ale... - odpowiedział w końcu wszystko, co dostrzegł. Może to właśnie tam mieli przejść. Ale póki co czekał na uzupełnienie od Dei. Być może dostrzegła coś w korytarzu dalej, co pozwoliłoby im znaleźć kolejny punkt na mapie. - Te liczby nie mają sensu - mruknął już bardziej do siebie niż do reszty. Trzeba było podjąć jakąś decyzję.




death before dishonor



Powrót do góry Go down
Deirdre Mericourt
avatar

Śmierciożercy
Śmierciożercy
https://www.morsmordre.net/t1037-deirdre-tsagairt https://www.morsmordre.net/t1043-moira#6174 https://www.morsmordre.net/t1045-panienka-lekkich-obyczajow-zaprasza#6178 https://www.morsmordre.net/f217-kent-wyspa-sheppey-biala-willa https://www.morsmordre.net/t4825-skrytka-bankowa-nr-301#103486 https://www.morsmordre.net/t1190-deirdre-tsagairt
Zawód : służebnica króla
Wiek : 25
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Wdowa


I've tasted blood and I want more


OPCM : 35
UROKI : 6
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 46
ZWINNOŚĆ : 16
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarownica
I will eat you alive

PisanieTemat: Re: Korytarz zachodni   07.03.18 13:50

I znów nieprzenikniona ciemność; długi, czarny korytarz spowity mrokiem, korytarze, ściany, wilgoć i chłód. Nic nie rzuciło się jej w oczy, nic, co mogłoby stanowić dodatkową wskazówkę, określić miejsce, w które powinni się udać. Zniechęcenie opanowywało ją coraz silniej, niepowstrzymane nawet udanym zaklęciem Alana - gdy odwróciła się przez ramię, Ignotus wyglądał nieco lepiej: o ile można było tak określić tę głupkowatą twarz, która nawet przy pełni zdrowia prezentowałaby się nieprzyjemnie. - Nie zauważyłam nic dalej, żadnego zakrętu - poinformowała cicho, przyglądając się przemianie Morgotha a potem wsłuchując się w jego słowa o szczelinie. Nie podobała się jej idea schodzenia z utartego szlaku, jeśli mieli poruszać się tak, jak robili to aurorzy, doprowadzający Burke'a do konkretnego miejsca, należało poszukać klatki schodowej, prowadzącej ich w dół - ale z drugiej strony ucieczka przed ciągle czającymi się na końcu korytarza dementorami nie wchodziła w grę, stworzenia mogły być szybkie, powinni ich zgubić, choć na chwilę. Podeszła do szczeliny, zaglądając do środka.
- Wyczaruj patronusa - i podążaj za mną - poleciła przez ramię Alanowi, przypominając mu o tym, że miał nie oddalać się od niej przesadnie; brakowało tylko, by zgubili go gdzieś w tych zaułkach, pozostając bezbronnymi wobec dementorów. - Lumos - powiedziała, wyciągając przed siebie różdżkę i starając się zajrzeć jak najgłębiej, nieco wsuwając się do szczeliny. Czekała na decyzję Ignotusa; obydwie drogi wydawały się jej w tym koszmarnym momencie równie beznadziejne.




there was an orchid as beautiful as the
seven deadly sins
Powrót do góry Go down
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
Genetyka : Czarodziej

PisanieTemat: Re: Korytarz zachodni   07.03.18 13:50

The member 'Deirdre Tsagairt' has done the following action : Rzut kością


'Azkaban' :


Powrót do góry Go down
Ignotus Mulciber
avatar

Śmierciożercy
Śmierciożercy
https://www.morsmordre.net/t1112-ignotus-mulciber https://www.morsmordre.net/t1438-listy-ignacego-vitkowskiego#12506 https://www.morsmordre.net/t1377-ignasiowo-vitkowe#10929 https://www.morsmordre.net/f272-smiertelny-nokturn-34-2 https://www.morsmordre.net/t4270-skrytka-bankowa-nr-324 https://www.morsmordre.net/t4143-ignotus-mulciber#82512
Zawód : pośrednik nielegalnych transakcji
Wiek : 51
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Kawaler
You’ll find my crown on the head of a creature
And my name on the lips of the dead
OPCM : 14
UROKI : 16
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 35
ZWINNOŚĆ : 4
SPRAWNOŚĆ : 2
Genetyka : Czarodziej
pozdrawiam i wielbię mój wiek, mego stwórcę i mistrza

PisanieTemat: Re: Korytarz zachodni   07.03.18 16:15

Spojrzałem przez ramię ciągle zbliżających się dementorów, a następnie na szyb, o którym mówił Morgoth. Czymkolwiek szczelina miałaby nie być, wydawała się zgodna z mapą. Nie mieliśmy czasu na dywagacje. Nie czekając na wynik zaklęcia Deirdre, sięgnąłem po różdżkę Masona wypowiadając inkantację.
- Lumos - i przechodząc obok śmierciożerczyni spróbowałem przepchnąć się bokiem przez szczelinę, za sobą ciągnąc Deirdre.
- Yaxley, pilnuj Benetta, niech idzie na końcu i rzuca patronusy - rzuciłem jedynie starając się nie myśleć o tym, jak ciasny musi być ten korytarz. Zwłaszcza dla muskularniejszego niż moje ciała Lewisa.




Opadły kraty na jasne okno
cień na kamienie rzucając długi.
"Cieniu, ach cieniu, na co Ty, po co,
gdy nie należysz do ludzi?"

W nocy po ścianie wędrują upiory,
umysłu widma, co na świat wypłyną,
niematerialne i straszne zmory,
co tylko w słońcu giną.


Powrót do góry Go down
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
Genetyka : Czarodziej

PisanieTemat: Re: Korytarz zachodni   07.03.18 16:15

The member 'Ignotus Mulciber' has done the following action : Rzut kością


#1 'k100' : 89

--------------------------------

#2 'Azkaban' :


Powrót do góry Go down
Mistrz gry
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ https://www.morsmordre.net/t2762-skrytki-bankowe-czym-sa#44729 http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : naczelny mąciciel
Wiek : odwieczny
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
Do you wanna live forever?
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
Genetyka : Czarodziej

PisanieTemat: Re: Korytarz zachodni   08.03.18 17:53

Morgoth, przemieniwszy się z powrotem w ludzką formę przekazał towarzyszom niezbędne informacje. Lumos Deirdre rozbłysło we wnęce, oświetlając ją praktycznie w całości. Tak, jak przekazał im Yaxley, była bardzo wąska, lecz nie na tyle, by dorosły człowiek nie mógł się tamtędy przecisnąć. Musiałby jednak powoli przesuwać się po ścianie, mając miejsca zaledwie tyle, by wziąć głęboki wdech. Poruszanie się we wnęce takiego człowieka było mocno utrudnione, mógłby korzystać jedynie z przestrzeni po swojej jednej i drugiej stronie. Na końcu rzeczywiście były kraty, niewątpliwie — przejście było zamknięte. Nie wisiała na nim jednak żadna kłódka, nie było również zamka od klucza. Lumos Ignotusa było bardzo silne, choć wyczarowane nieswoją różdżką. Oświetliło całą szczelinę, nie zatrzymując w ciemności żadnych tajemnic. Wewnątrz szczeliny znajdowało się pięć kamieni na ścianie, które były bardziej odstające i przetarte. Znajdowały się na nich jakieś znaki, lecz z tego miejsca nikt nie mógł dostrzec co się na nich dokładnie mieści. Powietrze zadrgało, naelektryzowało się. Mulciber wiedział, że anomalia dzięki temu ich wzmocno.
Polecenie Tsagairt było proste - Alan miał wyczarować po raz kolejny patronusa. Dla niego komenda nie była wyjątkowo skomplikowana, odszukał swoje szczęśliwe wspomnienie i postarał się skupić na nim swoją uwagę. Gdy tylko wypowiedział inkantację zaklęcia, jego różdżka wypluła z siebie wiązkę błękitnego światła, przypominającego patronusa. Zamiast okazałego rumaka przeganiającego dementorów, którzy zbliżali się ku nim, świetlny ogier zwrócił się przeciwko nim. Jego błękitna poświata szybko gasła, nabierała szybko barwy fioletu, a później intensywnej purpury — ogier również nie przypominał tego samego patronusa co wcześniej. Jego oczodoły były puste i zapadnięte, postura oklapła, wydawał się kościsty, tym samym bardziej przypominając testrala. Nim rozpędził się w kierunku Alana, rozmył się w powietrzu, uderzając olbrzymim podmuchem lodowatego wiatru w Bennetta, Mulcibera, Tsagairt i stojącego blisko Yaxleya. Zimno przeszyło wszyskich na wskroś i wzbudziło najgorsze z możliwych odczuć — zupełnie tak, jakby zamiast świetlistego konia powstałego z różdżki Alana to dementorzy nachylali się nad każdym i powoli, aczkolwiek boleśnie wysysali duszę. Opuszczała was nadzieja, szybko, opuszczały ustalone plany, perspektywy na dalszą drogę, ale to Alana opuszczała świadomość. Jego wzrok stał się pusty, wpatrzony w przeciwległą ścianę, twarz pobladła, nabierając trupiego odcienia. Nie był w stanie wypowiedzieć nic — przerażenie i wewnętrzny ból przytłoczył go tak bardzo, że opadł na zimne kamienie, jak szmaciana kukła, pozbawiony wszystkiego, co szczęśliwsze, motywacji do życia, do istnienia i działania. W jego umyśle była tylko ciemność, mrok i nieszczęście. Puste oczy zaszły łzami, ale nie wydał z siebie nawet jęku, trzymając szeroko otwrate oczy utkwione w ścianie przed sobą. Do tego drżał na całym ciele, dygotał. W tym samym czasie, stojąca najbliżej niego Deirdre, pomimo przeraźliwego podmuchu poczuła zastrzyk energii, którą magiczna anomalia wyssała z Alana. Lodowaty podmuch rozmywającego się patronusa pchnął was głębiej w szczelinę i zaburzył waszą równowagę, ale wszyscy ustali na nogach.


Mapka:
 

Pula życia:
 

Punkty poczytalności:
 

Eliksir wielosokowy: 19/20
Magicus Extremos: +5 (Ignotus) 3/3
+5 w następnej turze (dot. CM)

| Na odpis macie 48h. Alan przez wzgląd na swój psychiczny stan, jest niezdolny do wyczarowania patronusa.


Powrót do góry Go down
 

Korytarz zachodni

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 6 z 12Idź do strony : Previous  1, 2, 3 ... 5, 6, 7 ... 10, 11, 12  Next

 Similar topics

-
» Korytarz
» Korytarz
» Korytarz
» Korytarz

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Morsmordre :: Reszta świata :: Inne miejsca :: Mniejsze wyspy :: Azkaban-
Styl: Caelan + Cassandra + Justine

Forum oparte na serii książek J.K.Rowling, niektóre imiona i nazwy własne są jej własnością.
Opisy częściowo pisane w oparciu o Pottermore.
Autorskie opracowania oraz pozostałe treści forum są własnością intelektualną twórców,
zabrania się ich kopiowania.


Baner small nobg

Morsmordre 2015-18