Wydarzenia






 
IndeksIndeks  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Share | 
 

 Cele

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5 ... 13 ... 23  Next
AutorWiadomość
Mistrz gry
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
naczelny mąciciel
odwieczny
n/d
n/d
Do you wanna live forever?
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Cele   20.12.17 21:10

First topic message reminder :

Cele

Przeraźliwie zimne i przytłaczające. W wielu z nich nie ma nawet wąskiej na szerokość nadgarstka szczeliny, przez którą osadzony więzień może zobaczyć rozciągający się aż po horyzont widok — ciemne, zawsze obecne wokół więzienia burzowe chmury i wzburzone morze. Choć wewnątrz więźniowie przykuci są do ściany łańcuchami, raczej nie są zbyt ruchliwi, skurczeni w przytulnym, bezpiecznym kącie. Wewnątrz nie ma ani ławki, ani pryczy.



Poczytalność:
 




Ostatnio zmieniony przez Mistrz gry dnia 10.04.18 9:18, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down

AutorWiadomość
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Mistrz gry
n/d
n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Cele   08.02.18 19:10

The member 'Sigrun Rookwood' has done the following action : Rzut kością


#1 'k100' : 83

--------------------------------

#2 'k100' : 60


Powrót do góry Go down
Craig Burke
avatar

Śmierciożercy
Śmierciożercy
https://www.morsmordre.net/t3810-craig-maddox-burke https://www.morsmordre.net/t3814-blanche#70697 https://www.morsmordre.net/t3813-zwiazki-lorda-burke#70693 https://www.morsmordre.net/f173-durham-rezydencja-w-tees-valley https://www.morsmordre.net/t3842-craigowe#71823
Handlarz czarnomagicznymi przedmiotami
32
Szlachetna
Kawaler
I will burn your kingdom down
If you try to conquer
Me and Mine
3
15
0
0
1
21
9
9
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Cele   09.02.18 2:53

- Oni i tak wiedzą. I tak słyszą. Każdy szept, każdy sekret. Możesz nawet milczeć... I tak ci go w końcu wydrą z głowy! - warknął, wcale nie ściszając głosu tak, jak życzyła sobie tego kobieta. Nie zdawał sobie sprawy, że jego słowa powoli zaczynały przypominać bełkot szaleńca, którego spotkał jeszcze nie tak dawno temu, a który prawdopodobnie już leżał na środku korytarza, jako pozbawione duszy warzywo. Albo miało się to stać już wkrótce. On po prostu wiedział... wiedział, że szept nie chronił przed dementorami. I tak wiedzieli, gdzie był. Szli tropem jego strachu jak psy gończe, węsząc pośród krążących w powietrzu zapachów przerażenia i wybierając ten jeden specyficzny, należący do niego.
Splunął na podłogę, okazując tym samym, że nie zamierza dłużej kontynuować tej pogawędki. Puste żądania kolejnego z więźniów! Jeszcze tego potrzebował. Jeśli już miał zginąć, wolał chociaż, by stało się to w czasie ucieczki, a nie podczas scenki, w której grał rolę nieszczęśliwego kochanka, oddzielonego od ukochanej kratą więzienia! Jak się jednak idzie łatwo domyślić, daleko nie uszedł. Własne imię i nazwisko zabrzmiało mu nagle w uszach dziwnie obco. Zupełnie jakby należało do kogoś innego, choć znajomego.
- Burke... - powtórzył po niej, tym razem również ściszając głos do szeptu. No tak. Tak się przecież nazywał! Craig Maddox Burke! Od tych Burke'ów! Czarną magię miał we krwi! Szlachetnej krwi! - Czarny Pan... - kolejne słowo klucz trąciło następną strunę w jego umyśle. Mimo przytłaczającej aury, mimo zaburzonej równowagi, nawet mimo pustki powoli zasnuwającej jego umysł... zaczynało do niego wracać. Ten tytuł rozbrzmiał szczególnie mocno. Mężczyzna chwycił się za lewe przedramię. Ścisnął. Mocno.
- Rookwood - mruknął w końcu, spoglądając na kobietę.
Pamiętał ją. Nie było tych wspomnień wiele, bo ich kontakt ograniczał się do sporadycznych spotkań na Nokturnie, ale ją pamiętał. Ale... zaraz... czy ona powiedziała... Czarny Pan? Wiadomość?
W tym krótkim przebłysku świadomości faktycznie spróbował zerknąć na drzwi i ocenić, czy da się je w jakiś sposób otworzyć. Było ciemno, ciężko było coś wypatrzyć... Z resztą po chwili Craig musiał się przytrzymać krat, próbując utrzymać równowagę. Co do Salazara?!


1. spostrzegawczość
2. równowaga




His smile fair as spring, as towards him he draws you;
His tongue sharp and silvery as he imploresyou
Powrót do góry Go down
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Mistrz gry
n/d
n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Cele   09.02.18 2:53

The member 'Craig Burke' has done the following action : Rzut kością


'k100' : 87, 62


Powrót do góry Go down
Mistrz gry
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
naczelny mąciciel
odwieczny
n/d
n/d
Do you wanna live forever?
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Cele   10.02.18 20:41

Sigrun udało się zmniejszyć swoje gabaryty, jednak naturalnie była na tyle wysoka, że po przemianie i tak nie była w stanie przecisnąć się przez wąsko osadzone, więzienne kraty. Mogła próbować, lecz wciąż jej klatka piersiowa, głowa i biodra nie były w stanie przejść na drugą stronę. Gdy ziemia zadrżała udało jej się bez trudu ustać na równych nogach. Trzymając się blisko przejścia, z łatwością zachowała swoją równowagę, podobnie jakCraig. Przyglądając się uważnie kratom po swojej stronie zdołał wypatrzyć w miejscu, gdzie normalnie znajduje się dziurka na klucz niewielki, wyżłobiony płytko w metalu symbol. Jego wiedza pozwalała mu dostrzec w tym pozornie przypadkowym znaku runy tiwaz. Z odmętów pamięci mógł sobie przypomnieć, że była to runa odpowiadająca za przenikliwość, męstwo, sprawiedliwość. Głosiła, by mieć odwagę, by podjąć skutki poczynionych działań. Wiedział również, że jeśli runa jest aktywna, a to mogło być jedną z możliwości niemechanicznie zamkniętych krat, należy ją zdezaktywować w taki sam sposób, w jaki zdejmuje się klątwy. Niestety, nie posiadał przy sobie żadnej różdżki. Wiedział również jakich bazowych ingrediencji używa się do sporządzenia mikstur podczas nakładania klątw - mogły się okazać pomocne w eksperymentowaniu.

Więźniowie z pobliskich cel zaczęli być niespokojni. Zaczęli jęczeć i szeptać, ktoś zaczął się śmiać. Chłodne powietrze nie ustępowało, ale nie stawało się bardziej uciążliwe.


MAPKA:
 

Życie jest nobelon:
 

| Na odpis macie 48h.


Powrót do góry Go down
Craig Burke
avatar

Śmierciożercy
Śmierciożercy
https://www.morsmordre.net/t3810-craig-maddox-burke https://www.morsmordre.net/t3814-blanche#70697 https://www.morsmordre.net/t3813-zwiazki-lorda-burke#70693 https://www.morsmordre.net/f173-durham-rezydencja-w-tees-valley https://www.morsmordre.net/t3842-craigowe#71823
Handlarz czarnomagicznymi przedmiotami
32
Szlachetna
Kawaler
I will burn your kingdom down
If you try to conquer
Me and Mine
3
15
0
0
1
21
9
9
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Cele   11.02.18 20:59

Prawdopodobnie dobrze, że Craig skupił się na drzwiach od celi Sigrun, nawet pomimo wstrząsu, który zmusił go do złapania się kart. Gdyby bowiem dostrzegł co wyprawia kobieta, zapewne zaraz byłby gotów by znów rzucić się do ucieczki. Czarownica i tak nie prezentowała się zbyt atrakcyjnie w więziennej szacie i rozczochranych włosach, jednak metamorfomagiczne kurczenie się, sprawiło że wyglądała wyjątkowo groteskowo - a Craig ani nie miał zbyt często do czynienia z metamorfomagami, ani nawet nie wiedział, że Rookwood jest jednym z nich. Gdyby więc dostrzegł, jak wyglądała w tamtej chwili, zapewne wziąłby ją za kolejne ze swoich urojeń. Oraz za potencjalne zagrożenie.
Burke zaczął dygotać na całym ciele. Kiedy jego wzrok skupił się na odkrytym znaku, nie mógł się od niego oderwać. Mężczyzna wpatrywał się w wyrytą w metalu runę, podczas gdy w jego umyśle kolejne zapadnie i dźwignie zaczynały wskakiwać na swoje miejsce - niczym rozregulowana maszyna, powoli powracająca do sprawności dzięki zręcznym rękom specjalisty. Runa pociągnęła za sobą wspomnienia, pamięć z dni i miejsc zdecydowanie jaśniejszych i weselszych. Za jednym symbolem pojawiły się kolejne, a każdy z nich zaczął bombardować jego umysł swoim znaczeniem. Z jego gardła wydostał się cichy jęk, kiedy Burke zmusił się, by ponownie uchwycić tę jedną, właściwą. Jeśli mógłby zastanowić się nad tym spokojnie, wcale nie byłby zdziwiony, że cele w Azkabanie zamykane są właśnie w taki sposób i że wykorzystywana jest akurat taka runa. Miała przetrzymywać więźniów w ich klatkach, wymierzać im sprawiedliwość.
- Bez szans... - jęknął ponownie. Znał tylko teorię z nakładania i zdejmowania klątw, nigdy nie próbował samemu bawić się tą sztuką. Zawsze miał od tego odpowiednich ludzi, którzy robili to za niego. Wiedział jednak tyle, że bez doświadczenia, zabawa z klątwami nie należała do bezpiecznych. Prawdopodobnie gdyby nie fakt, że Rookwood wcześniej wspomniała imię Czarnego Pana, Craig w tym momencie odpuściłby i odszedł, zostawiając ją swojemu losowi. Tymczasem stał przed jej celą, z serem coraz szybciej tłukącym się o żebra ze strachu i zastanawiając się, co może zrobić. Łaskotanie na łydce sprawiło że powiódł tam spojrzeniem - i w krótkim przebłysku wpadł na pomysł. Niezwykle ryzykowny i zupełne pozbawiony sensu. Krew w końcu stanowiła jeden ze składników do mikstur do nakładania klątw, nie ich łamania. Uznając jednak, że i tak albo uda mu się jej pomóc albo skończy jako warzywna zupa dla dementorów, nabrał trochę swojej krwi z ugryzionej nogi a potem naznaczył nią kamień z wyrytą runą. Wstrzymał oddech, bojąc się, jaki i czy w ogóle mogło mieć to jakiś skutek.




His smile fair as spring, as towards him he draws you;
His tongue sharp and silvery as he imploresyou
Powrót do góry Go down
Sigrun Rookwood
avatar

Rycerze Walpurgii
Rycerze Walpurgii
https://www.morsmordre.net/t5310-sigrun-rookwood https://www.morsmordre.net/t5379-astrid#121534 https://www.morsmordre.net/t5378-sigrun https://www.morsmordre.net/f100-harrogate-skala https://www.morsmordre.net/t5381-sigrun-n-rookwood#121544
łowczyni wilkołaków
28
Czysta
Wdowa


She wears the smell of blood
and death like a perfume


16
5
0
0
5
20
10
4
Metamorfomag
I am insane

PisanieTemat: Re: Cele   12.02.18 17:50

Zacisnęła usta w wąską kreskę z irytacji, gdy zamiast się uciszyć, dalej głośno warczał dyrdymały. W każdej innej sytuacji w końcu by na niego fuknęła, albo potraktowała odpowiednim zaklęciem, lecz w obecnej chwili... Musiała zacinąć zęby i spróbować nawiązać kontakt z tym, kim był przed Azkabanem. Wolała nie myśleć co będzie, jeśli stąd odejdzie: misją śmierciożerców, w której i ona mała wziąć udział, było uwolnienie Burke'a i czarnoksiężnika, wskazanego przez Czarnego Pana. Nie miała pojęcia, czy w ogóle wiedzą, że ona już tu jest.
Nie zamierzała tu zostać.
Skupienie na transformacji ciała przyniosło efekty: kończyny w szybkim tempie chudły. klatka piersiowa się zapadła, biodra zwężały - przypominała teraz głodzony latami szkielet, lecz nawet tak drobna i wychudzona nie zdołała się przecisnąć. Nie zamierzała tego robić na siłę: jeszcze tego brakowało, by się tu zaklinowała. Przeklęła w myślach brzydko. Burke dość już wrzeszczał.
-Co widzisz? - spytała, gdy drżenie posadzki pod bosymi stopami ucichło i dostrzegła, że Burke intensywnie wpatruje się w zamek, a niedługo po tym umazanymi kwią palcami dotyka miejsca, gdzie winien być zamek -Co to jest? - nadal mówiła szeptem.
Więźniowie w sąsiednich celach byli coraz bardziej niespokojni. Zmrużyła oczy, starając się wyostrzyć wzrok i dostrzec... Cokolwiek na korytarzu. Zbliżali się?



spostrzegawczość





A witch ought never to be frightened in the darkest forest, because she should be sure in her soul thatthe most terrifying thing in the forest was her

Powrót do góry Go down
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Mistrz gry
n/d
n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Cele   12.02.18 17:50

The member 'Sigrun Rookwood' has done the following action : Rzut kością


'k100' : 41


Powrót do góry Go down
Mistrz gry
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
naczelny mąciciel
odwieczny
n/d
n/d
Do you wanna live forever?
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Cele   12.02.18 21:14

Kiedy Craig zaczął dotykać swojej rany w nodze, ból znowu wezbrał na sile, a krew puściła się wzdłuż jego łydki, po kostce na ziemię. Po przyłożeniu krwi do metalowych krat, na których wyryty został runiczny symbol, mógł ujrzeć, jak posoka momentalnie wchłania się w materiał, nie pozostawiając po sobie ani śladu. W tej samej chwili wrota drgnęły — bez szczeku zamka, bez zgrzytu, poruszyły się, jakby w jakiś sposób zwolniono magiczną blokadę.
Sigrun ze swojej pozycji nie zdołała dostrzec tego, co widział Burke, ale nie umknęło jej, że moczył swoją krwią stalowe kraty. Bez trudu widziała jednak, że korytarz pozostawał pusty. Jedynie ręce więźniów z cel obok wystawały z karaty i wyciągały się do przodu, jakby próbowali uchwycić coś niewidzialnego.
— Otwórz, pomóż mi. Wiem, jak stąd wyjść, jestem byłym aurorem — zaskomlał ten po prawej, machając brudną dłonią.

Nie wiedzieliście skąd i nie wiedzieliście dlaczego, lecz byliście pewni, że gdzieś na górze pojawił się jakiś wstrząs, rozniósł się po ścianach i dotarł aż do was po raz kolejny wystawiając waszą równowagę na próbę. Mury całego więzienia ponownie zadygotały, tym razem bardziej. Spomiędzy kamiennych bloków posypał się kurz i ziemia. Usłyszeliście również hałas przypominający wybuch, choć nie był podobny do tego, co znaliście, nie potrafiliście też ocenić, czy był wywołany eksplozją, pożarem, czy działaniem zaklęć. Później już tylko echo uderzających o siebie kamieni niósł się korytarzami.

MAPKA ZOOM:
 

Życie jest nobelon:
 

| Na odpis macie 48h. ST ustania na nogach wynosi 40.


Powrót do góry Go down
Sigrun Rookwood
avatar

Rycerze Walpurgii
Rycerze Walpurgii
https://www.morsmordre.net/t5310-sigrun-rookwood https://www.morsmordre.net/t5379-astrid#121534 https://www.morsmordre.net/t5378-sigrun https://www.morsmordre.net/f100-harrogate-skala https://www.morsmordre.net/t5381-sigrun-n-rookwood#121544
łowczyni wilkołaków
28
Czysta
Wdowa


She wears the smell of blood
and death like a perfume


16
5
0
0
5
20
10
4
Metamorfomag
I am insane

PisanieTemat: Re: Cele   12.02.18 21:38

Najwyraźniej w udręczonej Azkabanem i zimnem dementorów głowie Craiga wciąż tliło się światło tego, kim był przed aresztowaniem. Nie miała pojęcia co robi, ani dlaczego maże krwią zamek - w pierwszej chwili sądziła, że to kolejna oznaka jego szaleństw i będzie musiał spędzić kolejne cenne minuty na negocjacjach z nim, jednakże... Najwyraźniej bardzo dobrze wiedział co robi. Rookwood nie widział tej runy, lecz z pewnością nie wiedziałaby co z nią zrobić: bo starożytnych run czytać nie potrafiła, ani o nakładaniu klątw nie miała pojęcia. Już miała się odezwać, gdy usłyszała szczęk zamka.
Blokada puściła.
Nie potrafiła powstrzymać wyrazu zdziwienia, który przemknął po jej twarzy: udało się. Uniosła lekko brwi, po czym pchnęła lekko kraty. Nie były zamknięte, więc ostrożnie i delikatnie, by nie robić hałasu, uchyliła je na tyle, by wyjść ze swojej celi.
Wzięła głębszy oddech, bo poczuła ulgę - maleńką, bo wciąż byli w beznadziejnej sytuacji. W ciemnym korytarzu, bez różdżek, pośród setek dementorów. W labiryncie korytarzy musieli odnaleźć włamywaczy. To graniczyło niemal z cudem.
Po wyjściu z celi skupiła się na tym, by wrócić do swojego normalnego ciała. Stanęła po środku, bliżej swojej celi, by nie dać się chwycić brudnym łapskom.
-Dlaczego Cię zamknęli, skoro byłeś aurorem? Skąd mam wiedzieć, że nie kłamiesz? - odpowiedziała spokojnie więźniowi, który się do nich zwrócił -Powiedz mi jak stąd wyjść, daj dowód na to, że wiesz co mówisz, a Cię uwolnimy i pójdziesz razem z nami. Masz moje słowo - powiedziała bez zawahania.
Ziemia pod ich stopami znowu zadrżała, a towarzyszył temu podejrzany huk: odnotowała to w myślach, skupiając się jednak na tym, by nie upaść.

1 - kłamstwo (II)
2 - utrzymanie się na nogach





A witch ought never to be frightened in the darkest forest, because she should be sure in her soul thatthe most terrifying thing in the forest was her

Powrót do góry Go down
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Mistrz gry
n/d
n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Cele   12.02.18 21:38

The member 'Sigrun Rookwood' has done the following action : Rzut kością


#1 'k100' : 66

--------------------------------

#2 'k100' : 33


Powrót do góry Go down
Craig Burke
avatar

Śmierciożercy
Śmierciożercy
https://www.morsmordre.net/t3810-craig-maddox-burke https://www.morsmordre.net/t3814-blanche#70697 https://www.morsmordre.net/t3813-zwiazki-lorda-burke#70693 https://www.morsmordre.net/f173-durham-rezydencja-w-tees-valley https://www.morsmordre.net/t3842-craigowe#71823
Handlarz czarnomagicznymi przedmiotami
32
Szlachetna
Kawaler
I will burn your kingdom down
If you try to conquer
Me and Mine
3
15
0
0
1
21
9
9
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Cele   14.02.18 1:58

Nie odzywał się. Wzrok miał wbity w zamek - przyszpilony niemal do wyrytej runy. Obserwował, niemal słysząc, jak krew znika wsiąknięta przez metal. Na jedną krótką chwilę wstrzymał oddech, serce mu zamarło. Sam nie wiedział, czego powinien się obawiać - runa raczej nie wybuchnęłaby mu w twarz, nie od tego tutaj była. Ale jednak obawiał się skutków swoich działań...
Jak się okazało, niepotrzebnie.
Wzdrygnął się wyraźnie, kiedy z celi wyszedł niemalże szkielet - spłaszczona i skurczona wersja Sigrun, wyglądająca niemal gorzej niż najdłużsi bywalcy Azkabanu. Tylko była mniej brudna. Ale zdecydowanie bardziej... wychudzona.
- Okropna - chciał szepnąć, choć ledwie świst powietrza wydostał się spomiędzy jego warg. Uciekł pod sąsiednią ścianę i został pod nią, póki kobieta nie wróciła do swojego ciała. Kiedy jednak już jego oczom ukazała się normalna ludzka istota a nie zasuszona pokraka, Craig nabrał odwagi. Wciąż nie powiedziała mu najważniejszego.
- Czarny Pan - podszedł do niej, mimo nogi bolącej jak diabli, stawiając kroki pewnie. Złapał kobietę za nadgarstek, ściskając mocno - Zamek otwarty. Wiadomość! - niemal wysyczał, zdeterminowany. Jego oczy lśniły niezdrowym blaskiem. Zupełnie nie zwrócił uwagi na pana ponoć byłego aurora, zamkniętego w sąsiedniej celi. Miał znacznie ważniejsze sprawy na głowie - a jedną z nich, było dowiedzenie się, jaką to wiadomość miał dla niego ich pan. O ile faktycznie kobieta była po jego stronie i również mu służyła. I lepiej żeby to wszystko nie okazało się tanią sztuczką, mającą służyć jedynie wyciągnięciu Rookwood z celi, inaczej Burke się naprawdę rozzłości! Wtedy jego krzyki będą ostatnim, czego będzie się musiała obawiać!
Puścił kobietę w momencie kiedy Azkabanem znów wstrząsnęło. Mężczyzna zamachał rękami, usiłując utrzymać się na nogach. Co się działo z tym więzieniem!? Czyżby rozpadało się na kawałki? Nie był to najlepszy scenariusz, chociaż w sumie Craig mógł się go spodziewać. Przecież w jego celi kamienie zaczęły się rozgrzewać! To przesiąknięte zapomnianą magią miejsce zaczęło pękać. Mury musiały zacząć się walić, pogrzebie ich tutaj żywcem...!




His smile fair as spring, as towards him he draws you;
His tongue sharp and silvery as he imploresyou
Powrót do góry Go down
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Mistrz gry
n/d
n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Cele   14.02.18 1:58

The member 'Craig Burke' has done the following action : Rzut kością


'k100' : 7


Powrót do góry Go down
Mistrz gry
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
naczelny mąciciel
odwieczny
n/d
n/d
Do you wanna live forever?
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Cele   14.02.18 22:02

Więzień wyszczerzył się, ujawniając czarne dziąsła. Wcisnął twarz pomiędzy kraty. Jego tłuste włosy całkiem przyklejały mu się do twarzy, a ciemne oczy wydawały się prawie całkiem czarne.
— Bo lubiłem dręczyć tych, których złapałem. Wyżywałem się na nich, byłem okrutny. Nie kłamię, ślicznotko, nie kłamię— wychrypiał i oblizał spierzchnięte wargi językiem. Wpatrywał się w nią z szaleństwem błyszczącym w oczach. — Wiem skąd i dokąd prowadzą więźniów dementorzy. Wiem dokąd iść... Pokażę wam, przecież chcę stąd wyjść, tak jak i wy. Tylko musicie mi pomóc. Musicie mnie uwolnić.— Zacisnął brudne ręce na kratach. Były nie tylko pokryte kurzem i ziemią, były poranione, a paznokcie poobgdyzne do żywego ciała — nie ostał się ani jeden, wszystkie zostały zjedzone. Na dłoniach widniały tatuaże, lecz na pierwszy rzut oka Sigrun nie widziała dokładnie co przedstawiały.
Kobieta bez trudu utrzymała się na nogach. Wstrząs nie był dla niej żadnym wyzwaniem, udało jej się zachować pion, w przeciwieństwie do Craiga, kóry zaraz po tym, gdy złapał ją za rękę zachwiał się i runął w dół, po raz kolejny lądując płasko na wilgotnej, kamiennej podłodze. W tej chwili też ogarnęła cię prawdziwa beznadzieja i bezsens. Bałeś się, bałeś jak jeszcze nigdy wcześniej i czułeś, że Twój koniec jest blisko. Jeśli nie umrzesz z głodu to ze zmęczenia lub obdarzony pocałunkiem dementora. A może ona cię zdradzi, może wystawi na pewną śmierć. Bałeś się wszystkiego, co cię otaczało. Bałeś się też, że Czarny Pan jest z ciebie niezadowolony, a podczas gdy siedziałeś w więzieniu całkiem o tobie zapomniał. Przypominały ci się również paskudne chwile z twojego życia i nic nie mogłeś uczynić, by je od siebie odpędzić.


Życie jest nobelon:
 

| Na odpis macie 48h. Sigrun, ST wykrycia kłamstwa wynosi 55 (należy doliczyć bonus za spostrzegawczość.


Powrót do góry Go down
Sigrun Rookwood
avatar

Rycerze Walpurgii
Rycerze Walpurgii
https://www.morsmordre.net/t5310-sigrun-rookwood https://www.morsmordre.net/t5379-astrid#121534 https://www.morsmordre.net/t5378-sigrun https://www.morsmordre.net/f100-harrogate-skala https://www.morsmordre.net/t5381-sigrun-n-rookwood#121544
łowczyni wilkołaków
28
Czysta
Wdowa


She wears the smell of blood
and death like a perfume


16
5
0
0
5
20
10
4
Metamorfomag
I am insane

PisanieTemat: Re: Cele   16.02.18 16:00

Nie wiedziała co jest takie okropne, ani dlaczego Burke tak wytrzeszczał na nią oczy. Metamorfomagia była rzadkim, godnym pozazdroszczenia darem, jednakże nie na tyle unikatowym, by przez całe swe życie czarodziej czystej krwi, a tym bardziej spędzający wiele czasu na Nokturnie, nie miał do czynienia z żadnym z nich. Zmarszczyła brwi, kiedy zwiał pod ścianę - i on nosił Mroczny Znak? Azkaban i dementorzy musieli mocno namieszać mu w głowie.
Mówiła do rzekomego byłego aurora, kiedy Craig zdecydował się jednak nie kulić w kącie. Rookwood poczuła uścisk na nadgarstku i spiorunowała czarnoksiężnika niezadowolonym spojrzeniem.
-Ręce trzymaj przy sobie - naprawdę było z nim tak žle, że potrzebował złapać ją za rączkę? Próbowała wyszarpnąć rękę, lecz wtedy ziemia zatrzęsła pod ich stopami. Burke padl na ziemię i byłby ją za sobą pociągnał, gdyby nie zaparła się mocniej na bosych stopach. Szarpnęła ręką, by cofnął swoją.
-Obudź się, Burke - szepnęła, by rzekomy auror nie uslyszal tych słów -Tej nocy stąd wyjdziesz. Dzięki Czarnemu Panu i jego sługom. Wiesz kogo mam na myśli. Po prostu trzymaj się blisko mnie, musimy ich znaleźć. Pamiętasz drogę, którą prowadzili Cię do celi?
Sama rowniez probowala skupic mysli na zeszlej nocy, probujac przypomniec sobie jak najwiecej detali wedrowki tutaj. Wspomnieniami wrocila także do wizyty w Azkabanie sprzed kilku lat, kiedy to ona odprowadzała tu więźnia. Czy zdoła rozpoznać drogę?
-Nie usłyszałam żadnych konkretów - odezwała się zimno, już głośno, wracając spojrzeniem do więźnia. Lustrowala wzrokiem jego twarz, doszukując się najmniejszej oznaki kłamstwa -Daj mi dowód na to, że wiesz jak stąd wyjść. W którą stronę teraz iść?
Nie powinni byli ufać nikomu, lecz czy ktoreś z nich miało szansę odnalezienia właściwej drogi?





A witch ought never to be frightened in the darkest forest, because she should be sure in her soul thatthe most terrifying thing in the forest was her

Powrót do góry Go down
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Mistrz gry
n/d
n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Cele   16.02.18 16:00

The member 'Sigrun Rookwood' has done the following action : Rzut kością


'k100' : 2


Powrót do góry Go down
 

Cele

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 4 z 23Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5 ... 13 ... 23  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Morsmordre :: Reszta świata :: Inne miejsca :: Mniejsze wyspy :: Azkaban-
Styl: Evandra + Cassandra



Forum oparte na serii książek J.K.Rowling, niektóre imiona i nazwy własne są jej własnością.
Opisy częściowo pisane w oparciu o Pottermore.
Autorskie opracowania oraz pozostałe treści forum są własnością intelektualną twórców,
zabrania się ich kopiowania.



Baner small nobg

Morsmordre 2015-18