Wydarzenia






 
IndeksIndeks  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Share | 
 

 Cele

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1 ... 5, 6, 7 ... 12 ... 18  Next
AutorWiadomość
Mistrz gry
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
naczelny mąciciel
odwieczny
n/d
n/d
Do you wanna live forever?
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Cele   20.12.17 21:10

First topic message reminder :

Cele

Przeraźliwie zimne i przytłaczające. W wielu z nich nie ma nawet wąskiej na szerokość nadgarstka szczeliny, przez którą osadzony więzień może zobaczyć rozciągający się aż po horyzont widok — ciemne, zawsze obecne wokół więzienia burzowe chmury i wzburzone morze. Choć wewnątrz więźniowie przykuci są do ściany łańcuchami, raczej nie są zbyt ruchliwi, skurczeni w przytulnym, bezpiecznym kącie. Wewnątrz nie ma ani ławki, ani pryczy.



Poczytalność:
 




Ostatnio zmieniony przez Mistrz gry dnia 10.04.18 9:18, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down

AutorWiadomość
Sigrun Rookwood
avatar

Martwi/Azkaban/Zaginieni
Martwi/Azkaban/Zaginieni
https://www.morsmordre.net/t5310-sigrun-rookwood https://www.morsmordre.net/t5379-astrid#121534 https://www.morsmordre.net/t5378-sigrun https://www.morsmordre.net/f100-harrogate-skala https://www.morsmordre.net/t5381-sigrun-n-rookwood#121544
Więzień Azkabanu
27
Czysta
Wdowa
the roses have wilted,
tne violets are dead,
thedemons run circles,
round and round in my head
10
5
0
0
5
15
10
4
Metamorfomag
maybe I'm insane

PisanieTemat: Re: Cele   25.02.18 22:08

Ruszyła za Burke'm w nadziei, że w końcu poczynią konkretny krok do przodu, jakim byłoby odnalezienie schodów; Śmierciożercy mieli wszak przybyć do Azkabanu świstoklikiem z samym Ministrem Magii, a skoro w pamięci majaczyły jej wspomnienia o sprowadzaniu więźniów w dół, przypuszczała, że musieli teleportwać się kilka kondygnacji wyzej. Co oznaczało, że szybciej się stąd wydostaną, jeśli spotkają ich w połowie drogi.
Burke ją jednak zaskoczył. Zamiast iść dalej, jak gdyby nigdy nic, cofnął się, wyminął zdziwioną Rookwood i powócił do więźnia. Przystanęła przypatrując mu się zszokowana, bo zanim zdążyła się zorientować co się dzieje w ciemnościach - on potarł krwią zamek celi, tak jak wcześniej uczynił to z kratami w jej przypadku.
Poczuła jak krew burzy się jej w żyłach. Zacisnęła usta tak mocno, że przypominały wąską kreskę. Miała ochotę na niego wrzasnąć, zdzielić przez ten zakuty łeb, aż by mu się obrócił o sto osiemdziesiąt stopni na karku, zwłaszcza, kiedy odwócił się do więźnia pleami.
Czyś ty postradał rozum?, mówiło jej wścekłe spojrzenie, które utkwiła przez chwilę w Craigu. Nie wyrzekła jednak ani słowa, a ruszyła dalej szybkim krokiem, co rusz oglądając się przez ramię, aby w razie ataku rzekomego ex-aurora być przygotowaną.





A witch ought never to be frightened in the darkest forest, because she should be sure in her soul thatthe most terrifying thing in the forest was her

Powrót do góry Go down
Mistrz gry
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
naczelny mąciciel
odwieczny
n/d
n/d
Do you wanna live forever?
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Cele   28.02.18 17:22

Choć Burke wysmarował swoją krwią zamek krat jednego z więźniów, nie wydarzyło się zupełnie nic.
— Co? Co?! Otwieraj! Otwieraj to! Burke, otwieraj!— krzyczał w niebogłosy, szarpiąc kratami, lecz Craig zdążył się już od niego oddalić. Udało mu się dogonić Sigrun, która dłuższą chwilę obserwowała jego poczynania. Cela nie otwarła się ostatecznie, a więzień z niej nie wyszedł. Sigrun i Craig wciąż pozostawali jedynymi uwolnionymi więźniami Azkabanu, wciąż bosymi, odzianymi w więzienne łachy, pozbawionymi różdżek i planu na ucieczkę.

Życie jest nobelon:
 

| Na odpis macie 48h.


Powrót do góry Go down
Sigrun Rookwood
avatar

Martwi/Azkaban/Zaginieni
Martwi/Azkaban/Zaginieni
https://www.morsmordre.net/t5310-sigrun-rookwood https://www.morsmordre.net/t5379-astrid#121534 https://www.morsmordre.net/t5378-sigrun https://www.morsmordre.net/f100-harrogate-skala https://www.morsmordre.net/t5381-sigrun-n-rookwood#121544
Więzień Azkabanu
27
Czysta
Wdowa
the roses have wilted,
tne violets are dead,
thedemons run circles,
round and round in my head
10
5
0
0
5
15
10
4
Metamorfomag
maybe I'm insane

PisanieTemat: Re: Cele   28.02.18 17:43

Cicho wypuściła z ust powietrze z ulgą, kiedy kraty celi rzekomego byłego aurora nie otwarły się na wzór tych, które jeszcze przed chwilą więziły ją samą; nie potrzebowali dodatkowego towarzystwa. Powiedział im dość i nie sądziła, by mógł jako więzień wiedzieć jeszcze więcej. Musieli wspiąć się po schodach i odnaleźć Śmierciożerców - nie wiedziała wciąż jaki mają plan, by się stąd wydostać, lecz to w tej chwili pozostawało mniej istotne.
-Zostaw go - syknęła, kiedy Burke do niej podszedł -Musimy znaleźć Śmierciożerców. Są tu. Mamy mało czasu - powiedziała szeptem, aby wybić mu z głowy ewentualny pomysł cofnięcia się i dalszego uwalniania wrzeszczącego więźnia. Te wrzaski nie były jej w smak, lecz nie było sposobu, by go uciszyć. Musieli jak najszybciej stąd zniknąć.
-Musimy znaleźć schody - wyjaśniła oczywistość, lecz czuła, że powinna, biorąc pod uwagę niestabilny stan psychiczny Craiga - skąd mogła wiedzieć co jeszcze strzeli mu do tego szalonego łba.
Podążała dalej korytarzem szybkim krokiem, rozglądając się uważnie i szukając wyjścia, które poprowadziłoby ich na klatkę schodową, bądź dało jakąkolwiek wskazówkę jak ją znaleźć.


| spostrzegawczość





A witch ought never to be frightened in the darkest forest, because she should be sure in her soul thatthe most terrifying thing in the forest was her

Powrót do góry Go down
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Mistrz gry
n/d
n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Cele   28.02.18 17:43

The member 'Sigrun Rookwood' has done the following action : Rzut kością


'k100' : 86


Powrót do góry Go down
Craig Burke
avatar

Martwi/Azkaban/Zaginieni
Martwi/Azkaban/Zaginieni
https://www.morsmordre.net/t3810-craig-maddox-burke https://www.morsmordre.net/t3814-blanche#70697 https://www.morsmordre.net/t3813-zwiazki-lorda-burke#70693 https://www.morsmordre.net/f173-durham-rezydencja-w-tees-valley https://www.morsmordre.net/t3842-craigowe#71823
Handlarz czarnomagicznymi przedmiotami
32
Szlachetna
Kawaler
I will burn your kingdom down
If you try to conquer
Me and Mine
3
15
0
0
1
20
9
9
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Cele   28.02.18 18:31

Autentycznie zdziwił się, kiedy cela nie stanęła otworem, jednakże wbrew obawom Sigrun, nie zawrócił by ponowić próbę uwolnienia więźnia. Zerknął na niego przez ramię, nim odszedł, posyłając mu spojrzenie wyrażające skruchę.
- Jeśli to nie pomogło, to nie umiem. - odpowiedział. Cóż, nie przyglądał się czy zamek drugiej celi jest taki sam jak w przypadku więzienia Rookwood. Spodziewał się, że raczej wszystkie cele da się otworzyć tak samo, ale kiedy teraz zastanowił się nad tym głębiej, każda z nich mogła być zamykana w zupełnie inny sposób. A on nie zamierzał znów ryzykować ze zdejmowaniem klątw. Majstrowanie przy runie zamykającej celę Sigrun było już wystarczająco głupie i nieodpowiedzialne kiedy nie posiadało się ani bezpośredniego, większego doświadczenia ani tym bardziej różdżki.
Szedł więc przed siebie, trawiąc to co mu powiedziała - śmierciożercy przybyli do Azkabanu z własnej woli. Byli tu by go wyciągnąć? Już dawno porzucił myśl, że coś takiego mogłoby mieć miejsce. Oczekiwał, że jeśli chcieliby go ratować, zjawią się na miejscu niemal zaraz po jego uwięzieniu... Po chwili namysłu musiał jednak z niechęcią przyznać, że to nie miałoby sensu. Nic dziwnego, że zjawili się w późniejszym terminie. Dostanie się tu na pewno nie było proste.
Warknął cicho. Odruchowo chciał zapytać kto się zjawił. Rosier? Mulciberowie? Yaxley? Ściany jednak miały uszy, lepiej było nie wypowiadać na głos ich nazwisk. Pokręcił więc tylko głową i przyspieszył kroku, wbijając oczy w ciemność i usiłując dostrzec cokolwiek co mogłoby im pomóc lub wskazać drogę do schodów... lub też inny sposób by dostać na kolejne poziomy.

spostrzegawczość




His smile fair as spring, as towards him he draws you;
His tongue sharp and silvery as he imploresyou
Powrót do góry Go down
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Mistrz gry
n/d
n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Cele   28.02.18 18:31

The member 'Craig Burke' has done the following action : Rzut kością


'k100' : 83


Powrót do góry Go down
Mistrz gry
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
naczelny mąciciel
odwieczny
n/d
n/d
Do you wanna live forever?
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Cele   03.03.18 0:29

Pozostawiony więzień wciąż wrzeszczał, o błogiej ciszy wszyscy mogli zapomnieć. O ile krzyki w tym miejscu na nikim nie robiły wielkiego wrażenia, tak te krzyki wzbudziły ciekawość więźniów z pobliskich cel, przynajmniej tych, którzy jeszcze reagowali na dźwięki, hałasy lub słowa. Niektórzy z nich podeszli pod same kraty, by przyjrzeć się tym, którzy wolno spacerowali korytarzami więzienia. Sigrun i Craig mogli ich zobaczyć. Wyglądali podobnie. Ich włosy były długie, wilgotne i tłuste lub przeciwnie, suche jak snop siana. Wbijali mętne ślepia w ich dwoje. Cele były małe, lecz żaden z więźniów nie był przykuty łańcuchami do ściany, choć te znajdowały się w środku. Nad stalowymi kratami widniały numery kolejno ułożonych obok siebie cel: 25, 459, 3567. Sigrun, która nie była tu po raz pierwszy pamiętała, że gdy przyprowadzała więźnia, to dementorzy prowadzili do celi i doskonale wiedzieli, gdzie zamierzali trafić.
Idąc powoli przed siebie, minęli wnękę, która już na pierwszy rzut oka okazała się być o wiele głębsza niż można przypuszczać. Szczelina była bardzo ciemna. Kiedy Rookwood przechodziła obok niej, wydawało jej się, że gdzieś błysnęła drobinka światła, przypominało to okno, więc zignorowała to, lecz ta myśl nie dawała jej spokoju. Przed nimi rozciągał się długi korytarz, którego końca wciąż nie widzieli. Burke podupadał psychicznie. Choć błysnęła w nim iskierka nadziei, że przybywa pomoc, nie wierzył, że ta misja się powiedzie — przecież gdyby tu byli, już dawno, by do niego dotarli i wyciągnęli go z tego ponurego miejsca. Z pewnością wszyscy dementorzy skierowali się właśnie ku nim, jeśli w ogóle tutaj dotarli.

Mapka:
 

Życie jest nobelon:
 

| Na odpis macie 48h.


Powrót do góry Go down
Craig Burke
avatar

Martwi/Azkaban/Zaginieni
Martwi/Azkaban/Zaginieni
https://www.morsmordre.net/t3810-craig-maddox-burke https://www.morsmordre.net/t3814-blanche#70697 https://www.morsmordre.net/t3813-zwiazki-lorda-burke#70693 https://www.morsmordre.net/f173-durham-rezydencja-w-tees-valley https://www.morsmordre.net/t3842-craigowe#71823
Handlarz czarnomagicznymi przedmiotami
32
Szlachetna
Kawaler
I will burn your kingdom down
If you try to conquer
Me and Mine
3
15
0
0
1
20
9
9
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Cele   05.03.18 0:17

Szedł i szedł, chociaż tak naprawdę to nie widział wiele. Mijane cele tylko wzmagały w nim odczucie paniki. Oczy więźniów, spojrzenia utkwione w jego plecach - wszystko to sprawiło, że oblał się zimnym potem. Obecność odrobinę znajomej twarzy wcale nie dodawała mu otuchy, wręcz przeciwnie. Craig coraz bardziej się irytował. Bo przecież tak naprawdę nie powiedziała mu nic. Pobełkotała coś o jakiejś wiadomości od Czarnego Pana, pomarudziła coś o ratunku... a jednak wciąż tkwili tutaj oboje, podążając za instrukcjami jednego z więźniów, który prawdopodobnie już dawno postradał zmysły. Albo był ku temu bliski. Jak sam Craig.
Miał wrażenie, ze robi się coraz zimniej. Że każdy z cieni zalegających pod ścianą i w ciasnych celach się na niego czai. Zaraz z każdego kąta miał powstać dementor. Oczywiście że tak, przecież nie mogli długo żywić się duszą jednego, starego, pomylonego mężczyzny. Na pewno byli głodni. Ale nie ruszą przecież więźniów. Póki nie dostaną odpowiedniego polecenia, nie mogą ruszać więźniów! Och, trzeba było zostać w celi! Cela była znajoma! Cela była bezpieczna! Tam by go nie dopadli, nie dopadli! Na nic ta cała misja ratunkowa, pewnie dlatego tyle dementorom schodzi dopadnięcie samego Craiga - bo najpierw złapały i pożywiły się członkami grupy, która miała ich stąd uwolnić! Oczami wyobraźni Burke już widział siwe, pomarszczone twarze innych śmierciożerców, a także ich pozbawione życia oczy. Ta wizja przeraziła go tak bardzo, że wystarczył ledwie szmer (wydany prawdopodobnie przez jednego z mężczyzn zamkniętych w celach) by z jego gardła wydarł się krzyk, a sam Craig, niczym spłoszony ogier, rzucił się naprzód, do ucieczki.




His smile fair as spring, as towards him he draws you;
His tongue sharp and silvery as he imploresyou
Powrót do góry Go down
Sigrun Rookwood
avatar

Martwi/Azkaban/Zaginieni
Martwi/Azkaban/Zaginieni
https://www.morsmordre.net/t5310-sigrun-rookwood https://www.morsmordre.net/t5379-astrid#121534 https://www.morsmordre.net/t5378-sigrun https://www.morsmordre.net/f100-harrogate-skala https://www.morsmordre.net/t5381-sigrun-n-rookwood#121544
Więzień Azkabanu
27
Czysta
Wdowa
the roses have wilted,
tne violets are dead,
thedemons run circles,
round and round in my head
10
5
0
0
5
15
10
4
Metamorfomag
maybe I'm insane

PisanieTemat: Re: Cele   05.03.18 17:53

Pozostawili za sobą krzyki więźnia, którego próbował ocalić Craig. Dlaczego? Tego wciąż nie wiedziała. Czarnoksiężnik z honorem, cóż za wyborny żart. Na całe szczęście kraty ani drgnęły, a Burke nie zrzucił jej na barki kolejnego problemu. Ale jedynie chwilowo. Uparcie parła przed siebie, niewzruszona krzykami: zawsze dbała przede wszystkim o samą siebie.
Starała się zapamiętać cyfry widniejące nad celami, choć ich kolejność była dlań absolutnie nielogiczna. Podążając korytarzem zobaczyła w głębokiej wnęce błysk światła. Minęła ją, spodziewając się, że to jedynie okno, lecz ów błysk nie dawał jej spokoju - panowała wszak już noc. Skąd to światło? Cofnęła się kilka kroków do owej wnęki, by tam zajrzeć.
W tym samym czasie Craig postanowił podjąć kolejny krok w stronę samobójstwa, nagle zrywając się jak przestraszone zwierzątko, choć wokół nich nie działo się nic.
-Zaczekaj - rozkazała głośno -Masz się trzymać blisko mnie jeśli chcesz stąd wyjść, zrozumiałeś? Opanuj się do kurwy nędzy, bo nigdy stąd nie wyjdziesz - syknęła na koniec.
Jeszcze tego brakowało, aby musiała niańczyć dorosłego mężczyznę jak przedszkolaka. Miała ochotę przywalić mu w ten łeb tak mocno, że z powrotem wszystko by się w nim ułożyło jak należy.
Nie zaczęła za nim biec, a odwróciła się w stronę wnęki, czyniąc w jej głąb jeden krok i próbując dostrzec... cokolwiek.


spostrzegawczość





A witch ought never to be frightened in the darkest forest, because she should be sure in her soul thatthe most terrifying thing in the forest was her

Powrót do góry Go down
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Mistrz gry
n/d
n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Cele   05.03.18 17:53

The member 'Sigrun Rookwood' has done the following action : Rzut kością


'k100' : 36


Powrót do góry Go down
Mistrz gry
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
naczelny mąciciel
odwieczny
n/d
n/d
Do you wanna live forever?
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Cele   06.03.18 16:52

Craig, choć nie jak temperamentny ogier rozpłodowy, a spłoszony z padoku kucyk pomknął korytarzem przed siebie, w całkowitą ciemność, pozostawiając za sobą Sigrun. W tym szaleńczym biegu mijał kolejne cele. W niektórych z nich pewnie siedzieli więźniowie, którzy zainteresowani tym, co się dzieje na korytarzu zbliżyli się do krat.
— On ucieka... Ucieka!— krzyknęła jakaś kobieta w mysich, potarganych włosach. — Ucieka z Azkabanu!— zaczęła się śmiać, ale jej piskliwy głos rozniósł się po korytarzu echem.
— Uwolnij nas, pomóż nam — krzyknął ktoś inny, ale większość więźniów, która patrzyła za biegnącym i utykającym na jedną nogę Burkiem szeptała, śmiała się, krzyczała, lub wydawała inne dziwne, trudne do zidentyfikowania dźwięki. Na korytarzu zrobiło się głośno, ale niewiele z tych dziwnych odgłosów przypominało słowa.
Sigrun weszła we wnękę, która — początkowo dość szeroka, powoli się zwężała w kierunku końca. Jej długość liczyła tyle co cela, która mogłaby się w tym miejscu znaleźć. Zamiast niej był jednak gruby mur, zbudowany z podobnych, co korytarz kamieni. Na samym końcu widniały kraty, ale Sigrun nie była pewna, czy są uchylone czy całkiem zamknięte — by się przekonać, musiałaby wejść głębiej. Za kratami było zupełnie pusto, gdzieś dalej majaczyły kamienie, ściana może? Jednak między kratami, a nią znajdowała się przestrzeń. Wchodząc we wnękę usłyszała również szum, niejednostajny, chwilami słaby, momentami gwałtowny. Na kamieniach wewnątrz odczuwalne były subtelne drgania.

Życie jest nobelon:
 

| Na odpis macie 48h.


Powrót do góry Go down
Mistrz gry
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
naczelny mąciciel
odwieczny
n/d
n/d
Do you wanna live forever?
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Cele   08.03.18 16:52

Zarówno Sigrun jak i Craig poczuli na swojej skórze, że temperatura w korytarzu stopniowo, choć odczuwalnie spada. Wilgotny kamień pokrył się lekkim szronem, a cieknąca szczelinami woda zastygła, zmieniając się w lód. Craig, który pobiegł przed siebie jako pierwszy odczuł obecność dementorów – zbliżali się i to z jego strony, zupełnie jakby wychodzili mu na przeciw. Być może to hałas, jaki wywołali ściągnął ich tu, a może pozostała w Rycerzach Wlpurgii nadzieja.

Życie jest nobelon:
 

| Na odpis macie 48h.


Powrót do góry Go down
Sigrun Rookwood
avatar

Martwi/Azkaban/Zaginieni
Martwi/Azkaban/Zaginieni
https://www.morsmordre.net/t5310-sigrun-rookwood https://www.morsmordre.net/t5379-astrid#121534 https://www.morsmordre.net/t5378-sigrun https://www.morsmordre.net/f100-harrogate-skala https://www.morsmordre.net/t5381-sigrun-n-rookwood#121544
Więzień Azkabanu
27
Czysta
Wdowa
the roses have wilted,
tne violets are dead,
thedemons run circles,
round and round in my head
10
5
0
0
5
15
10
4
Metamorfomag
maybe I'm insane

PisanieTemat: Re: Cele   08.03.18 17:01

Rozsądek podpowiadał, by nie zbliżać się do celi w głębokiej wnęce, najpewniej nie znajdowała się ukryta bez powodu; nikogo nie zdołała jednak tam dostrzec, nie zdecydowała także się odezwać, lecz pulsowanie pod stopami było co najmniej niepokojące. Miała dziwne przeczucia, chciała zbliżyć się do krat, lecz nagle poczuła przejmujące zimno. W ciemnościach dostrzegła jak zimne ściany pokrywają się szronem, usłyszała cichy trzask wody zmieniającej się w lód. Nie uczyniła kroku przed siebie, głębiej we wnękę, a wycofała z wnęki.
-Burke, wracaj - zarządziła, przez chwilę próbując dopatrzeć się zakapturzonych postaci w ciemności - lecz dalsze trwonienie czasu byłoby głupotą -ZA MNĄ - zawołała do Craiga, odwracając się na pięcie i biegnąc w przeciwną stronę. Byle jak najdalej od dementorów. Bez różdżek nie mieli w tym starciu najmniejszych szans, musieli brać nogi za pas.
-SZYBKO - pogoniła Craiga, biegnąc tak szybko jak tylko mogła w przeciwną stronę, którą wcześniej wybrał Craig.





A witch ought never to be frightened in the darkest forest, because she should be sure in her soul thatthe most terrifying thing in the forest was her

Powrót do góry Go down
Craig Burke
avatar

Martwi/Azkaban/Zaginieni
Martwi/Azkaban/Zaginieni
https://www.morsmordre.net/t3810-craig-maddox-burke https://www.morsmordre.net/t3814-blanche#70697 https://www.morsmordre.net/t3813-zwiazki-lorda-burke#70693 https://www.morsmordre.net/f173-durham-rezydencja-w-tees-valley https://www.morsmordre.net/t3842-craigowe#71823
Handlarz czarnomagicznymi przedmiotami
32
Szlachetna
Kawaler
I will burn your kingdom down
If you try to conquer
Me and Mine
3
15
0
0
1
20
9
9
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Cele   08.03.18 20:08

Nie zważał na nic - biegł przed siebie, zupełnie ignorując wrzaski innych więźniów, ich chichoty i błagania. Panika gnała go dalej, nie słyszał również besztania jakie urządziła mu Sigrun, zanim zainteresowała się wnęką. Syczenie nigdy z resztą nie było dobrym sposobem na komunikację na odległość, nawet gdy rozmówca skupiał na tobie całą swoją uwagę!
Niemniej nie odbiegł daleko. Bo poczuł je. Znów poczuł to przerażające, przejmujące zimno. Stanął niemal jak wryty, kiedy ziemia pod jego stopami zaczęła się robić lodowata a oddech objawił się jako delikatna mgiełka w chłodnym powietrzu.
- Nie... nie, nie, nie! Nie nienienienie! - jęknął. Tylko nie oni! Miał już dość, dość! Chciał się stąd wydostać, zapomnieć - nawet jeśli wszyscy mieli patrzeć na niego z pogardą lub politowaniem, wyższością. Wydostać się z tego koszmaru.
Jęknął i zaczął się cofać. Dwa-trzy kroki powoli. Potem jednak odwrócił się i pognał tam, skąd przybiegł. Teraz dopiero adrenalina zaczęła grać mu w żyłach. Mimo, że zmachał się przy pierwszym biegu, niemal nie czuł bólu (albo po prostu go ignorował) w nodze na którą utykał. Gnał przed siebie. Znów - byle dalej, byle jak najdalej od zagrożenia.
- Nie! Przecież...! Tam też są! - zawołał, przypominając sobie, że przecież korytarz, z którego przybył na samym początku również musiał być teraz nawiedzany przez co najmniej jednego dementora. W końcu czuł zimno. Tamten szalony starzec był teraz warzywem, wiedział to! Więc jeśli jakaś cudowna opatrzność nie postanowi się nad nimi zlitować, jeśli dementorzy w korytarzu przed Sigrun po spożyciu duszy szalonego więźnia nie odeszli... ich dwójka była już praktycznie martwa.




His smile fair as spring, as towards him he draws you;
His tongue sharp and silvery as he imploresyou
Powrót do góry Go down
Mistrz gry
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
naczelny mąciciel
odwieczny
n/d
n/d
Do you wanna live forever?
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Cele   11.03.18 19:43

Zarówno Sigrun, jak i Craig jednocześnie zdecydowali się na szybki odwrót. Rookwood porzuciła rewizję szczeliny, w którą weszła, na rzecz szaleńczej ucieczki w kierunku swojej własnej celi. Oboje biegiem kierowali się w stronę korytarza, z którego przybył uwolniony Śmierciożerca, i jak rzeczywiście pamiętał, z którego udało mu się uciec dementorom. Zatrzymało ich wtedy ciało więźnia, który nie zdołał się ruszyć i pogrążony w obłędzie jedynie czekał na ich nadejście - tak przynajmniej mógł sądzić Burke. Może i tym razem, podrzucenie dementorom innej ofiary przyniosłonby podobny efekt? Niestety, cele były zamknięte, a jedynymi swobodnie przechadzającymi się po Azkabanie więźniami był on i jego towarzyszka Sigrun.
Dementor, który wyłonił się z ciemności zbliżał się nieuchronnie do uciekinierów. Oboje doskonale zdawali sobie sprawę, że już lada moment ich zatrzyma. Wraz z jego obecnością nadeszło zniechęcenie i rozpacz, wszystkie przyjemne myśli uleciały gdzieś w eter. Rycerze Walpurgii musieli się zastanowić, co im pozostało, nim dementor postanowi wyssać, z któregoś z nich duszę.



Życie jest nobelon:
 

| Na odpis macie 48h.


Powrót do góry Go down
 

Cele

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 6 z 18Idź do strony : Previous  1 ... 5, 6, 7 ... 12 ... 18  Next

 Similar topics

-
» Dwie cele

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Morsmordre :: Reszta świata :: Inne miejsca :: Mniejsze wyspy :: Azkaban-
Styl: Evandra + Cassandra



Forum oparte na serii książek J.K.Rowling, niektóre imiona i nazwy własne są jej własnością.
Opisy częściowo pisane w oparciu o Pottermore.
Autorskie opracowania oraz pozostałe treści forum są własnością intelektualną twórców,
zabrania się ich kopiowania.



Baner small nobg

Morsmordre 2015-18