Wydarzenia






 
IndeksIndeks  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Share | 
 

 Margot Gianna Reed [ BUDOWA ]

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
aiharouis
avatar

Nieaktywni neutralni
Nieaktywni neutralni
https://www.morsmordre.net/t86-wzor-karty-postaci https://www.morsmordre.net/ https://www.morsmordre.net/ https://www.morsmordre.net/
Brygadzistka
24
Czysta
Panna
Cierpienie wymaga więcej odwagi niż śmierć.
0
0
0
0
0
0
-
-
Czarownica

PisanieTemat: Margot Gianna Reed [ BUDOWA ]   12.01.18 23:10


Margot Gianna Reed

Data urodzenia: 9 luty 1931
Nazwisko matki: Baudelaire
Miejsce zamieszkania: Centrum Londynu, Parker Street 37B
Czystość krwi: Półkrwi
Status majątkowy: Średniozamożna
Zawód: Brygadzistka
Wzrost: 165
Waga: 50 kg
Kolor włosów: Platynowy blond
Kolor oczu: Jasnoniebieskie
Znaki szczególne: brak



Margot urodziła się w Paryżu dziewiątego lutego 1931 roku, podczas burzy w rodzinnym domu. Jej rodzicami są Adela i Giuseppe. Matka pochodzi z domu Baudelaire, siostra Bastiena Baudelaire'a, czysta ze skazą czarownica, zakochana bez opamiętania w czarodzieju półkrwi Giuseppe Reedzie. Miała starszego o pięć lat brata Edmunda Alberta Reeda, który jest jej przeciwieństwem. Margot od dziecka miała problemy z odnalezieniem wspólnego języka z rówieśnikami zważywszy na dziwną aurę wokół niej, co automatycznie odpychało inne dzieci. Margot była bystra jako pięciolatka, ciekawa świata, lecz nigdy nie zaznała miłości od obcych osób. Jedynie z bratem była najbliżej.
W dniu swoich szóstych urodzin pojechała dla odmiany z Giuseppem i Edmundem do zoo. Była niewyobrażalnie zachwycona z niedźwiedzi polarnych, które tam były, które również zaintrygowały Edmunda. Z całej wycieczki zapamiętali właśnie je. Jeszcze tego samego dnia, Margot pokłóciła się z ojcem o stłuczenie jego ulubionej filiżanki, gdy niosła mu ją do gabinetu. Została zbesztana niemiłymi słowami, co gorsza Giuseppe po raz pierwszy zdzierżył ją ciosem w policzek. Ból był do zniesienia, aczkolwiek Margot nie mogła uwierzyć, że nawet w dniu jej urodzin, ojciec potraktował ją jak służkę. Wtedy właśnie obudziła się w niej siła jakiej się nie spodziewała: swoim płaczem potrafiła spalić papiery ojca tylko dlatego, że o tym pomyślała. Spanikowana widokiem popiołu na dębowym biurku ojca, pobiegła do matki, która nie mogła uwierzyć w słowa córki. Adela spojrzawszy na stertę zniszczonych dokumentów zadrżała. Spojrzała na Margot karzącym wzrokiem, po czym już wiedziała, że Margot posiada zdolności.



W wieku dziesięciu lat rozpoczęła naukę w francuskiej Akademii Magii Beauxbatons gdzie była jedną z lepszych uczennic, szczególnie podczas zajęć fizycznych, gdzie popisywała się sprytem, szybkością i zwinnością. Jest silna, podobnie jak jej brat byli Smokami. Mimo świadomości, że będzie musiała stawić czoła temu co dla niej najgorsze jakimi były prace zespołowe, wolała trzymać się zasad i chęci pójścia w ślady swojego brata. Głównie spędzała czas z Edmundem, który jako jedyny akceptował ją w stu procentach. Obydwoje pomagali sobie w lekcjach, a na zajęciach byli zgrani i zawsze grali w tej samej drużynie. Któregoś dnia w szkolnej bibliotece natknęła się na książkę o wilkołakach i istotach zmieniających postać w wilki zaintrygowała ją. Z ciekawości wracała do notatek głównie w wolnych chwilach, a z czasem rezygnowała wspólnej nauki z bratem tylko po to, aby posiedzieć dłużej i zgłębić temat. Narastał między nimi pewien dystans, którego nie zauważała przez długi okres czasu, lecz nie przeszkadzało jej to na tyle by przestać.



Giuseppe mimo miłości do dwójki dzieci, nie miał dla nich czasu ─ codzienność w papierach, zamknięty w gabinecie lub zabiegany w Ministerstwie Magii. Adela pracowała jako uzdrowicielka, lecz jej wsparcie i nauka w domu pomagała dwójce rodzeństwa odnaleźć się w świecie. Bardzo pragnęła, żeby córka została również uzdrowicielką, jednak Margot zbyt dużo czasu spędzała na czytaniu i analizowaniu spraw związanych z wilkołakami jak i duchami. Brat był w szkole w Quidditchu szukającym, zdobywał mnóstwo osiągnięć, kochał sport, więc łączył pasje z nauką, w czym bardzo chciał utrzymać tradycję francuskich uzdrowicieli rodu Baudelaire'ów. Dlatego po ukończeniu Akademii skupił się na magii leczniczej, więc większość czasu spędzał u boku matki w szpitalu gdzie pomagał i pobierał praktykę. Był lipcowy dzień. Po powrocie ze szpitala, chciał porozmawiać i przekonać do zmiany zdania Margot, jednak nie zastał jej w domu. Zaś napotkał w jej pokoju księgi dotyczące wilkołaków i duchów. Przez chwilę sądził, że to ma związek z lecznictwem. Bał się o siostrę, że chce stać się jedną z tych stworzeń, że dziewczyna zainteresowała się tym przez osamotnienie, jednak dzięki temu dziewczyna miała wysokie stopnie z Obrony przed Czarną Magią, Eliksirów czy Zaklęć, a nawet Historii Magii. Na kolejnych latach poprawiły jej się stopnie z Astronomii. Rodzice ucieszyli się z owego faktu mimo że nie wiedzieli, że to jest spowodowane czymś zupełnie innym niż zwykła ciężka praca młodej uczennicy. Margot często wytykała ojcu pracoholizm, za co często potrafił ją zdzierżyć w policzek za długi język. Nie raz, czerwony ślad po dłoni ojca, widząc się w lustrze potrafiła rozpłakać się, aż w którymś momencie po prostu przestała. Sam brat nie był w stanie pomóc czy wesprzeć słowem, gdyż był już dorosły, przez co mniej spędzał czas z siostrą, która znowuż była sama. Margot im była starsza to łatwiej było jej poznawanie innych, dzięki urodzie i inteligencji. Poznała paru przyjaciół, z którymi była nie do końca zżyta, ale zawsze ich chętnie słuchała i potrafiła dostosować się do sytuacji podczas zajęć. Piętnastoletnia Margot była próżna, ponieważ chłopców zainteresowała jej odmienność, tajemniczość i nietuzinkowa uroda, miała mnóstwo adoratorów, którzy wspomogli jej zbudować pewność siebie. Niestety, zawsze kończyło się to złamanym sercem, ponieważ dziewczyna umiała wbić nóż w plecy.
W trakcie wakacji wypisywała do przyjaciół listy. Giuseppe był już tak pochłonięty pracą, że potrafił kłócić się o najmniejszą drobnostkę, a ciągłe kłótnie oddaliły na stałe dziewczynę od ojca, która wobec niego stała się obojętna.



Tuż po ukończeniu szkoły, w sierpniu 1949 roku, wyprowadziła się do brata na Ulicę Pokątną gdzie wynajmował kamienicę mieszkalną. Przez rok pracowała w księgarni Esy i Floresy, aby dołożyć się do czynszu. Jako że Edmund często wyjeżdżał w dalekie podróże poza Anglię zbierając wiedzę o magii leczniczej, Margot była sama. Przez pracę w księgarni, zaczęła mnóstwo czytać, a z nudów pisać. Edmund wysyłał jej raz w tygodniu drobne prezenty. W ten sposób poznała swoją pasję, której oddawała się zaraz po powrocie z pracy. Edmund wrócił latem 1953 roku na dłużej do kamienicy, przywiózł jej wiolonczelę oraz opłacił nauczyciela, który zajął czas Margot podczas czasu wolnego w domu po pracy. W trakcie kolacji oświadczył, że po kolejnej podróży za granicę zostanie uzdrowicielem. Poprosił siostrę, aby wraz z nim wróciła do Francji, pogodziła się z rodzicami i wedle ich próśb również nią została. Margot zagotowała się z nerwów, zareagowała bardzo emocjonalnie i oświadczyła bratu, że nie wróci na stałe do Paryża.



Wielkimi krokami zbliżały się święta Bożego Narodzenia. Edmund namówił Margot, by wraz z nim udała się do rodziny i spędziła je wspólnie z nimi. Na Wigilii panowała napięta atmosfera. Znerwicowana Margot siedziała przy rodzinnym stole w milczeniu i ani myślała odezwać się do kogokolwiek. Adela jako jedyna z przymykała oko na jej niezadowolenie i wyobcowanie z powodu braku porozumienia z ojcem, który dumnie chwalił osiągnięcia swojego syna. Po powrocie z Paryża, Edmund dwa dni potem wyjechał na swoją ostatnią podróż.



Któregoś dnia zapukał do niej urzędnik z Ministerstwa Magii informując dziewczynę, że brat zginął w wypadku, gdy wracał z Walii. Zrozpaczona dziewczyna wyprowadziła się, po czym wróciła do Francji, w której pochowała Edmunda obok babci Hortensji Reed. Z tęsknoty za bratem napisała tom wierszy, który skłonił ją do refleksji nad samą sobą. Stwierdziła w wieku dwudziestu dwóch lat, że zamiast się nad sobą użalać, powinna wziąć sprawy w swoje ręce. Odnajdując notatki o wilkołakach w dawnym pokoju, w którym spędziła całe osiemnaście lat, wyjechała z powrotem do Londynu. Faktem jest to, że skrywa w sobie niemały ból po stracie brata, aczkolwiek plusem jest, że stała się twardsza, wojownicza postawa i lojalność wobec różnorakich sytuacji zaćmiewała ten smutek. Jest też druga strona medalu: jest złośliwa, cyniczna i potrafi grać na uczuciach.
Dzień po dwudziestych czwartych urodzinach dziewczyny zmarł jej ojciec, na który pogrzeb się nie zjawiła co z ciężkim sercem przyjęła Adela. Nie miała skrupułów powiedzieć matce, że śmierć niemalże obcej osoby jej nie dotknęła, a następnie dodała by ziemia mu lekką była… z czystej przyzwoitości.



W sierpniu 1956 roku wprowadziła się do centrum miasta Londynu przy Parker Street 37B, gdzie mieszka do dziś. Samotnie.


Patronus: Niedźwiedź polarny określa zimny charakter, cierpliwość i wtopienie się w tłum. Pomaga w dostosowaniu się do sytuacji, miejsc i ludzi, tworząc maskę, dzięki której może przeżyć.


Statystyki i biegłości
StatystykaWartośćBonus
OPCM: 5 + 1 (różdżka)
Zaklęcia i uroki: 14 Brak
Czarna magia: 2 +1 (różdżka)
Magia lecznicza: 0 Brak
Transmutacja: 0 Brak
Eliksiry: 5 Brak
Sprawność: 4 Brak
JęzykWartośćWydane punkty
Język ojczysty: francuski II0
Język obcy: angielskiII2
Biegłości podstawoweWartośćWydane punkty
Zręczne ręceII40
Starożytne runyI10
Biegłości specjalneWartośćWydane punkty
MugoloznawstwoIII20
Silna wolaI5
Biegłości fabularneWartośćWydane punkty
Brak -0
Sztuka i rzemiosłoWartośćWydane punkty
Literatura (tworzenie prozy/poezji)II3
Muzyka (instrument)II3
AktywnośćWartośćWydane punkty
Latanie na miotleI1
SzermierkaII7
GenetykaWartośćWydane punkty
brak-3
Reszta: 0

Wyposażenie

Różdżka





Ostatnio zmieniony przez aiharouis dnia 14.01.18 15:45, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry Go down
aiharouis
avatar

Nieaktywni neutralni
Nieaktywni neutralni
https://www.morsmordre.net/t86-wzor-karty-postaci https://www.morsmordre.net/ https://www.morsmordre.net/ https://www.morsmordre.net/
Brygadzistka
24
Czysta
Panna
Cierpienie wymaga więcej odwagi niż śmierć.
0
0
0
0
0
0
-
-
Czarownica

PisanieTemat: Re: Margot Gianna Reed [ BUDOWA ]   13.01.18 1:24

Postać gotowa!


Powrót do góry Go down
 

Margot Gianna Reed [ BUDOWA ]

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

 Similar topics

-
» Amarys Reed
» Rasy Smoków
» BUDOWA.
» Fenne [BUDOWA]
» Salem Darklyn (budowa)

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Morsmordre :: Nieaktywni :: Karty porzucone-
Styl: Evandra + Cassandra



Forum oparte na serii książek J.K.Rowling, niektóre imiona i nazwy własne są jej własnością.
Opisy częściowo pisane w oparciu o Pottermore.
Autorskie opracowania oraz pozostałe treści forum są własnością intelektualną twórców,
zabrania się ich kopiowania.



Baner small nobg

Morsmordre 2015-18