Wydarzenia






 
IndeksIndeks  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Share | 
 

 Alphard Black

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Alphard Black
avatar

Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t5607-alphard-black https://www.morsmordre.net/t5622-tezeusz#131593 https://www.morsmordre.net/t5621-black-hole-in-your-soul https://www.morsmordre.net/f184-grimmauld-place-12 https://www.morsmordre.net/t5636-skrytka-bankowa-nr-1378 https://www.morsmordre.net/t5637-a-r-black
Zawód : pracownik Międzynarodowego Urzędu Prawa Czarodziejów
Wiek : 27
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Zaręczony
Livin’ in the heartache was never something I pursued
OPCM : 10
UROKI : 5
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 2
CZARNA MAGIA : 18
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 10
Genetyka : Czarodziej

PisanieTemat: Alphard Black   14.01.18 23:14

1. Na start banalnie - jaki jest ulubiony kolor Twojej postaci?
Kolor atramentowy jest jego ulubionym. Ciemny odcień niebieskiego, któremu nawet blisko do czerni, lecz czernią nie jest. Może to wynikać z tego, że do samego atramentu ma wielką słabość. Lubi siadywać nad pergaminem, nanosić na tenże własne myśli, spisywać je z pomocą pióra, którego końcówkę moczy w kałamarzu. Upodobanie tego konkretnego koloru przez Alpharda można poddać również psychoanalizie. Skoro nie czuje się dostatecznie Blackiem, podświadomość nie pozwala mu najbardziej ukochać czerni, lecz nakazuje za ulubiony kolor uznać ten bliski czerni.
2. Wykonaj "w imieniu" swojej postaci test MBTI. Jaki otrzymałeś wynik? Czy się z nim zgadzasz? Dlaczego?
Logik.
„Ucz się od dnia wczorajszego, żyj dniem dzisiejszym i miej nadzieję na jutro. Najważniejsze to nigdy nie przestać pytać.” – Albert Einstein

Alphard marzy o tym, aby wreszcie mógł przestać pytać. O wiele bardziej wolałby nie mieć żadnych wątpliwości, żeby nie nękały go kolejne absurdalne pomysły dotyczące tego, na czym społeczność czarodziejska stoi. Jest człowiekiem wątpiącym i jeśli już w coś wierzy, to tylko w to, że ciągłe zwątpienie doprowadzi kiedyś do jego upadku. Mimo to wciąż pozostaje logikiem, dla niego to boleśnie prawdziwy fakt.
fragment:
 
Alphard kwestionuje wszystko, lecz nigdy nie czyni tego na głos, zaś swe własne uwagi zawsze wypowiada w sposób niezwykle ogólnikowy. Do wszelkich zagadnień stara się podchodzić z należytym dystansem, próbuje rozgryźć każdy najmniejszy aspekt, rozbiera na czynniki pierwsze cały problem i poddaje głębokiej analizie. Łatwo więc wykrywa wszelkie błędy, również te w rozumowaniu innych. Choć odnajduje rozwiązania dla sytuacji, sam nie ma śmiałości wprowadzania ich w życie.  Jest niewątpliwie typem myśliciela, a przez jego głowę przemyka miliony pomysłów w ciągu dnia.
fragment:
 
Nie potrafi do końca zrozumieć innych ludzi. Oczywiście, łatwo przychodzi mu analizowanie ich działań, a raczej motywów za nimi stojących, jednocześnie cała emocjonalność go przeraża. Najbardziej nie znosi swojej własnej emocjonalności – nagłych wybuchów, wahań nastroju, impulsywności, która przyćmiewa rozsądek. Z tego właśnie powodu otwiera się tylko przed nielicznymi, bo niewielu osobom prawdziwie ufa.
fragment:
 
Wyróżnia się w towarzystwie swoim zachowaniem. Choć przeważnie przestrzega szlacheckiej etykiety, w głębi duszy ma ją za nic, co mimo wszystko jest zauważalne w sposobie, w jaki wypowiada wyuczone formułki grzecznościowe czy wykonuje drobne gesty. Ceni sobie jednak odwagę innych do swobodnego wyrażania siebie.
Zdecydowanie zgadzam się z wynikiem testu, uważam, że znakomicie odzwierciedla on charakter Alpharda.

3. Jakie marzenie miała Twoja postać w dzieciństwie? Jak widziała swoją przyszłość?
Już od dziecka wiedział, że nie może poddawać się mrzonkom i musi myśleć o przyszłości, w której będzie godnie reprezentował szlachetny i starożytny ród Blacków. Oczywiście, w głębi duszy marzyło mu się zostanie pałkarzem światowej klasy, najlepiej w ulubionej drużynie Jastrzębi z Falmouth. Raz na jakiś czas śnił o dalekich podróżach, odkrywaniu nowych rodzajów roślin czy nieopisanych jeszcze przez nikogo magicznych istot. Gdy już początkowy entuzjazm wygasał i myślami wracał do rzeczywistości, jego przyszłość zdawała się ogromnym ciężarem w postaci sprostania oczekiwaniom rodziny niż pięknym przywilejem żywych, którzy czegoś wielkiego mogą dokonać.
4. Jak wyglądało pierwsze zauroczenie Twojej postaci? Jeżeli jeszcze nie miało miejsca - jak myślisz, jak będzie wyglądać?
Zakochał się na swoim szóstym roku nauki w Hogwarcie. Napotykał na tę osobę wiele razy w zamkowych korytarzach, może kiedyś zamienił kilka słów, lecz w innym świetle ujrzał ją, gdy siedziała zaczytana nad grubą księgą w bibliotece. Po raz pierwszy widział jak czyta i to z tak ogromnym zacięciem, niezwykłą ekspresją na twarzy. Do dziś żałuje, że nie ujrzał tytułu książki, aby sprawdzić, cóż takiego się w niej kryło, że aż wywołała rozbawienie, a zaraz potem bezbrzeżne oburzenie. Niezwykle wzmagał się przed tym uczuciem, ponieważ z góry było skazane na porażkę. Jego afekt każdy uznałby za haniebny. Nigdy nikomu nie powiedział o tym zauroczeniu. Już dawno sobie wmówił, że to nie było nic specjalnego, a tylko krótkie zaćmienie umysłu.
5. Co o Twojej postaci mówi jej różdżka i w jaki sposób objawiają się u niej te cechy charakteru?
Alphard posługuje się różdżką trzynastocalową, giętką, wykonaną z drewna daglezji i rdzeniem z pazura garborga.
daglezja:
 
Drewno jego różdżki bardzo dobrze odzwierciedla jego charakter. Nie można odmówić mu inteligencji, lecz bywa, że nad rozsądkiem przeważają uczucia. Z całą pewnością jest rozchwiany emocjonalnie. Wahania nastrojów, popadanie z euforii w apatię, ze stanu pobudzenia w kompletny marazm.
pazur garborga:
 
Rozchwianie emocjonalne sprawia, że Alphard czasem nie kontroluje swoich zachowań. Bywa uparty, niekiedy zdarza mu się skupiać uwagę na jednym przedsięwzięciu, co może podchodzić pod obsesję. Istnieje spore prawdopodobieństwo, że zemsta stanie się kiedyś jego największą obsesją, jeśli ktoś zrani do dotkliwie i niezmiernie. Na chwilę obecną nie uznaję go za człowieka mściwego. Rdzeń różdżki opisuje jego naturę całkiem dobrze.

6. Czy Twoja postać wciąż posiada swoją pierwszą różdżkę? Jeżeli nie - w jakich okolicznościach ją straciła? Jeżeli tak - czy ma do niej sentyment?
Wciąż dzierży w swej dłoni pierwszą różdżkę i ma do niej ogromny sentyment, w końcu wybrała jego spośród wszystkich i idealnie odpowiada na jego potrzeby. Nie wyobraża sobie jej utraty. Dla niego różdżka nie jest jedynie narzędziem, przedłużeniem ręki zaledwie, jest częścią jego osoby.
7. Psidwak czy kuguchar?
Kuguchar. Newt Skamander opisuje kuguchary jako inteligentne, niezależne i czasem agresywne stworzenia, co przekonuje Alpharda do uznania ich wyższości nad psidwakami.
8. Czy bogin Twojej postaci ulegał zmianom na przestrzeni lat? Jeżeli tak - dlaczego? Jakie wcześniej przyjmował formy?
W dzieciństwie nie spotkał zbyt wielu rzeczy, których mógł się obawiać, więc jego bogin był szkaradnym stworzeniem – potworem spod łóżka, którego wizerunek dyktowała dziecięca wyobraźnia. Dopiero w latach szkolnych, a dokładnie to na piątym roku nauki, gdy ujawniły się jego gwałtowne zmiany nastrojów, co wywołało niezadowolenie jego krewnych, bogin przybrał postać odwracających się do niego plecami bliskich. Niezwykle mu zależy na aprobacie rodziny, zatem najbardziej przeraża go wizja świadomego odrzucenia ze strony najbliższych, wypalenie jego wizerunku z rodowego gobelinu przedstawiającego drzewo genealogiczne całego rodu.
9. W jaki sposób Twoja postać odreagowuje stres?
Na bardzo stresujące czynniki reaguje agresją. Rzuca zaklęcie, chwyta za pierwszy lepszy przedmiot znajdujący się pod ręką i ciska nim o ścianę. Pojedynki czarodziejów to dla niego idealna metoda na odreagowanie nawarstwionych przez dłuższy czas emocji. Czasami, gdy stres wywołuje gonitwa myśli, mocno natarczywych i niepokojących, chwyta za pióro i wypisuje na pergaminie niepokojące słowa, a potem rzuca swe wypociny w płomienie buchające w kominku.
10. Twoja postać jest skowronkiem - lubi wcześnie wstawać i zasypiać, czy sową - późno chodzi spać i późno wstaje?
Jest to zależne od tego, w jakim stanie obecnie się znajduje – czy trwa w apatii, czy też czuje w sobie chęć do działania. Gdy męczy go zły nastrój, najchętniej nie opuszczałby łóżka. Przeleżałby cały dzień, a potem zasnął z powrotem po nastaniu kolejnej nocy. Kiedy roznosi go energia, wstaje z rana i kładzie się wcześnie, ewidentnie zmęczony intensywnością wszystkich swoich działań za dnia.
11. Jak Twoja postać reaguje na krytykę - zarówno ze strony nieznajomych, jak i bliskich osób?
Ceni sobie szczerość u innych, jednak na tę bezwzględną jest w stanie pozwalać tylko najbliższym. Jeśli ich krytyka jest konstruktywna, bierze ją sobie do serca, nawet jeśli udaje, że przyjął ją z przymrużeniem oka i wrednym uśmieszkiem. Na krytykę ze strony ojca zawsze pokornieje, opuszcza ramiona i po końcu tyrady kiwa głową, bo dobrze wie, że rodzic nie wybaczyłby żadnego przejawu niesubordynacji. Opinie obcych osób kompletnie go nie interesują. Przyzwyczaił się już do nieprzychylnych komentarzy wypowiadanych zarówno za jego plecami, jak i prosto w twarz.
12. Jakie jest ulubione miejsce Twojej postaci i dlaczego?
Rodowa biblioteka Blacków w domu na Grimmauld Place 12. W miejscu tym unosi się zapach drewna, wiekowych ksiąg, powietrze zdaje się być przesycone magią płynącą ze znajdujących się w środku artefaktów, wręcz naelektryzowane.  Jako dziecko chętnie przechadzał się po krętych korytarzykach, jakie tworzyły wysokie regały, opuszkami palców sunąc po grzbietach grubych tomiszczy. Do dziś zdarza mu się zabierać ze sobą do biblioteki gruby koc i poduszkę, aby stworzyć sobie ciepłe legowisko na krańcu jednego z korytarzyków, gdzie w spokoju mógłby oddać się lekturze.
Uwielbia również londyńskie ulice, ma do nich ogromną słabość. Przechadza się po nich w deszczu, spojrzeniem sunie po starych kamienicach, zagląda w ślepe uliczki. W sumie to lubi wszystkie większe aglomeracje, ponieważ często odzwierciedlają ludzką mentalność.

13. Czy Twoja postać ma jakieś rytuały - coś, co robi każdego dnia, np. przed wyjściem z domu lub pójściem spać? Jakie?
Wieczorami lubi przesiadywać we własnym gabinecie, gdzie dokonuje wszelkich zapisków, bądź raczy się dobrymi trunkami wpatrzony w płomienie tańczące w kominku. Nocami, gdy już leży w łóżku, próbuje przez zaśnięciem uporządkować wszystkie myśli, aby oczyścić umysł z resztek mijającego dnia. Przez ten mały rytuał zaśnięcie zajmuje mu całe wieki, o ile nie jest zmęczony, co w jego przypadku zawsze przyspiesza zapadnięcie w sen.
14. Co przyczyniło się do tego, że Twoja postać posiada takie a nie inne poglądy polityczne?
Doprawdy, ciężko określić poglądy polityczne Alpharda, a wszystko przez jego rozdarcie w tej materii. Pochodzenie wymusza jednak na nim wspieranie czystokrwistych ideałów, które wpojono mu już w dzieciństwie. Z jednej strony dostrzega nieudolność Brytyjskiego Ministerstwa Magii, uznaje, iż stagnacja doprowadza do zepsucia, z drugiej zaś nie chce zmieniać tego stanu rzeczy przemocą. Ale co, jeśli to jedyne rozwiązanie problemu – przejęcie władzy siłą i wprowadzenie nowych porządków, które uzdrowią czarodziejską społeczność? Od zawsze irytowała go ignorancja mugolaków wobec tradycji czarodziejskiego świata, jednak nie wierzy, aby zaszczytu władania magią dostąpili bez przyczyny. Zamiast po prostu ich wyżynać, nie lepiej zastosować indoktrynację po przekroczeniu przez nich murów Hogwartu, aby przyuczyć do obowiązujących zwyczajów w świecie, do którego wstępują?
15. Dlaczego amortencja Twojej postaci ma akurat taki zapach?
Zapach kwitnących lip oczarował go już w dzieciństwie. Wspinał się po nich i wreszcie oddychał pełną piersią skryty w zielonej koronie. Potem nadeszły kolejne zapachy. Na ostrą woń rdzy natknął się podczas swej małej wycieczki do wnętrza wieży zegarowej znajdującej się w Hogwarcie. Spędził w niej wiele chwil na czytaniu książek, pisaniu wyważonych listów do rodziców, ćwiczeniu ruchów różdżki do zaklęć. Deszcz oczyszcza, a jego zapach jest odświeżający, uderza w nozdrza. Pierwszy pocałunek przeżył na deszczu. Zmókł do ostatniej suchej nitki, jednak muśnięcie drugich ust o jego własne rozgrzało go całkowicie, przez co zapomniał o sztywnych z zimna knykciach.
16. Czy Twoja postać dobrze wspomina szkołę? Dlaczego? Jeżeli była uczniem Hogwartu lub Beauxbatons - czy uważała, że pasuje do swojego domu?
Hogwart był dla niego drugim domem, w którym zostawił cząstkę siebie. Niekiedy wraca wspomnieniami do szkolnych lat i uśmiecha się z rozrzewnieniem. Zamek był dla niego oazą, miejscem, gdzie udało mu się wywalczyć odrobinę wolności. Mógł rozwijać w pełni swobodnie swoją wielką miłość do Quidditcha, póki nie rzutowało to na jego ocenach. To w Szkole Magii i Czarodziejstwa w Hogwarcie nawiązał wiele znajomości, w tym kilka przyjaźni, spotkało go pierwsze zauroczenie. Czasami miewał wątpliwości co do decyzji Tiary odnośnie przydzielenia go do Slytherinu, jednak to była dobra decyzja. Żaden Black nie zostałby miło powitany w innym domu, zaś to konkretne nazwisko wśród Ślizgonów działało niczym immunitet zapewniający nietykalność cielesną, jak i obronę zbiorową jego osoby przed osobami z innych domów.
17. Jak w mimice Twojej postaci odbija się jej zażenowanie?
Wiele zależy od tego kto i w jaki sposób  zażenowanie w nim wzbudził. W przypadku dyskutowania o rzeczach intymnych z osobami bliskim jego twarz jest w stanie oblać się czerwienią. Wytknięcie mu błędu przez osobę obcą lub przez niego nielubianą, co również może wzbudzić zażenowanie, ale wymieszane z oburzeniem, sprawi, że mocno zaciśnie usta, ściągnie gniewnie brwi, i zgromi spojrzeniem bezczelną osobę.
18. Czy Twoja postać ma zwierzęta? Czy miała je w przeszłości? Jeżeli tak - jakie? Jaki jest jej stosunek do zwierząt?
Opieka nad magicznymi stworzeniami nigdy nie leżała blisko jego zainteresowań. Podczas nauki w Hogwarcie nawet przykładał się do teorii, lecz praktyka nastręczała mu trudności. Od zawsze brakowało mu cierpliwości, aby nawiązać trwałą więź z jakimkolwiek zwierzęciem. Za stworzenia użyteczne uważa przede wszystkim sowy i konie. Potrafi zająć się koniem, co zawdzięcza tylko i wyłącznie lekcjom jeździectwa, do których zresztą był przymuszony jako dziecko. Tylko sowę posiada, co i tak uznaje za kłopot, jednak stara się zapewniać potrzeby ptaka – czyści klatkę, wypuszcza do wolnych lotów, zapewnia pokarm. I chyba jednak wykazuje jakiś sentyment do tej swojej sowy, skoro jeszcze się jej nie pozbył, choć bywa niezwykle humorzasta.
19. Czy Twoja postać dba o swój wygląd? Jak najczęściej się prezentuje? Jaką ma postawę, fryzurę, ubiór? Czy przykłada do niego wagę?
Od Alpharda wymaga się nienagannej prezencji, w końcu jest przedstawicielem kolejnego pokolenia dumnego rodu Blacków. Przykłada wagę do swojego wyglądu, lecz nie dba o niego nadmiernie. W pierwszej kolejności należy zaznaczyć, że dba o higienę osobistą. Nie wyobraża sobie położyć się do snu brudnym. Kluczowa jest też dla niego poranna toaleta, podczas której dba o stan uzębienia. Dawno zrezygnował z doprowadzania swych włosów do ładu – niezależnie od tego jak dokładnie je uczesze, te w ciągu dnia i tak rozlezą się na wszystkie strony, staną się jedną wielką burzą przydługich, czarnych kosmyków. Na jego twarzy często gości zarost, rzecz jasna dokładnie zadbany. Goli się jednak na wszelkie dostojne okazje. Strój zawsze dobiera do okazji. Zazwyczaj można go spotkać w eleganckim garniturze (czarnym, granatowym lub jasnopopielatym) z odpowiednio dobranym krawatem, zaś na jego nogach goszczą długie skarpety w kolorze tym samym co garnitur oraz buty oxfordy. Kiedy tylko pogoda tego wymaga, ubiera długi, ciemny płaszcz.
20. Jakie złe wspomnienia wywołują spotkania z dementorami u Twojej postaci? Jeżeli nigdy nie miała z nimi do czynienia - jak myślisz, jakie by one były?
Lord Black nie miał do czynienia w swym życiu z dementorami, lecz gdyby miała go spotkać ta wątpliwa przyjemność, prawdopodobnie wracałby myślami do swojego piątego roku nauki w Hogwarcie, kiedy po raz pierwszy musiał mierzyć się z gwałtownymi zmianami nastrojów. Wówczas spotkał się z  nieprzychylnością rodziny wobec własnej osoby, czuł też, że zawiódł ojca i nie widział sposobności jak to odwrócić. Często towarzyszyło mu poczucie alienacji, z trudem przychodziło mu wtapianie się w tło innych uczniów.
21. O czym śni Twoja postać? Czy śpi spokojnie, może ma koszmary, a może nigdy nie potrafi zapamiętać swoich sennych wizji?
Sen Alpharda jest spokojny, bo to za dnia mierzy się z natłokiem myśli; najwidoczniej jego podświadomość nocami daje mu odpocząć. Kiedy jednak zdarza mu się śnić, nawiedzają go najgorsze nocne mary, więc rzuca się w łóżku na wszystkie strony, oddycha ciężko, a z jego ust umyka krzyk. Po przebudzeniu kompletnie nie pamięta o czym był koszmar i raczej to go cieszy niźli martwi.
22. Czy Twoja postać posiada jakieś charakterystyczne odruchy, mimowolne gesty, nerwowe tiki? Jeśli tak - jakie? W jakich sytuacjach się objawiają?
Często przeczesuje palcami swoje włosy, odgarnia przydługie kosmyki z twarzy. Matka wiele razy powtarzała mu, że jeśli ma taki problem, powinien je skrócić, lecz do Alpharda nie dociera podobna argumentacja. Nie może wytrzymać z bezczynnymi dłońmi, co daje o sobie znać przede wszystkim w stanie skrajnego znudzenia, zatem obraca jakieś małe przedmioty w palcach, delikatnie wyłamuje je sobie, aby usłyszeć cichy trzask kości. Gdy czas dłuży mu się w oczekiwaniu, stuka palcami po udach, kolanach lub po płaskiej powierzchni stolika czy biurka, gdzie już wyraźniej wystukuje rytm.
23. Jak na przestrzeni lat zmieniała się relacja Twojej postaci z najbliższą rodziną? Co było tego powodem?
Relacje rodzinne Blacków nigdy nie cechowały się zbyt wielką emocjonalnością, w dużej mierze oparte były na poczuciu obowiązku. Pierwszeństwo nad przywiązaniem mają czystokrwiste ideały, czyli zachowanie czystości krwi za wszelką cenę i tępienie wszystkiego, co mugolskie. Alphard najbardziej pragnie okazać się godnym nazwiska, jakie nosi. Już w dzieciństwie marzył o tym, żeby spełnić oczekiwania ojca, lecz ten pokładał wiarę przede wszystkim w najstarszym synu – Cygnusie. Ich stosunki należy uznać przede wszystkim za poprawne, brakuje w nich czułości czy troski. Z matką łączą go nieco cieplejsze uczucia, choć i ona stawia przed nim pewne wymagania, próbuje wcisnąć go w sztywne ramy konwenansów. Z siostrą, najstarszą pośród całego rodzeństwa – Walburgą, nie był nigdy blisko. Przy niej nie potrafił czuć się swobodnie, była raczej jak druga matka, co tylko potrafiła egzekwować wobec młodszych braci wolę rodziców. Z Cygnusem również nie potrafił się porozumieć i w dużej mierze zazdrościł mu uwagi ojca. Tylko z młodszym bratem, z którym stanowił opozycję wobec starszego rodzeństwa, potrafił swobodnie rozmawiać. Ich stosunki są dobre, jednak oddalili się od siebie wraz z nastaniem dorosłego życia, kiedy każdy z nich rozpoczynał swoje kariery. Wszystkie te rodzinne relacje Alpharda skomplikowały się, gdy po przekroczeniu szesnastego roku życia zaczął miewać gwałtowne zmiany nastrojów. Rodzice i starsze rodzeństwo zdaje się traktować go ze sporą rezerwą, jednocześnie wymaga od niego należytego zachowania. Lupus też się zdystansował, choć nie w aż tak wielkim stopniu. Młodszy brat zajęty jest rozwijaniem kariery uzdrowiciela. Alphard podejrzewa też, że jego emocjonalna ułomność wywiera większą presję na Lupusie, przez co ten czuje się bardziej zobowiązany do spełnienia wymagań ojca. Nadal troszczy się o młodszego brata, czasem zalewa go falą ciepłych emocji, a czasem zachowuje dystans, jakby bał się, że go skrzywdzi. Chce dla niego jak najlepiej.
24. Jaki alkohol najbardziej lubi Twoja postać i dlaczego? A może w ogóle nie lubi pić?
Rzadko chwyta za alkohol, prędzej robi to z nudów i tylko po to, aby podrażnić kubki smakowe. Nie ma zwyczaju upijać się do nieprzytomności. Obiady w gronie rodzinnym nauczyły go tolerancji dla wina, uroczyste przyjęcia organizowane przez najwyższe warstwy pomogły mu rozsmakować się w szampanie, lecz i tak najbardziej lubi whisky, po którą sięga, gdy w ciszy i samotności siaduje przed kominkiem.
25. Jaki jest stosunek Twojej postaci do innych klas społecznych oraz osób o innej czystości krwi?
Młody lord Black narażony jest na wiele dylematów w tym względzie. Polityka rodu każe mu nienawidzić każdą osobę, w której żyłach płynie krew inna niż czysta, zwłaszcza mugolaków, co to próbują coraz bardziej zdominować czarodziejski świat, upodabniając go do swojego. Jednocześnie nie jest skory do zabijania wszystkich jak popadnie, ponieważ terror nigdy nie jest najlepszą odpowiedzą. Sam stara się nie zadawać z osobami niegodnymi, przynajmniej oficjalnie. Pozwala sobie na kontakt z przedstawicielami różnych klas społecznych, lecz o tworzeniu jakichkolwiek więzi z mugolami, mugolakami, bądź zdrajcami nie ma mowy. Ostatecznie należy rozważyć swoistą indoktrynację mugolaków po przekroczeniu przez nich murów Hogwartu, aby odpowiednio zostali zapoznani z zasadami, jakie rządzą czarodziejskim społeczeństwem, a przynajmniej takie rozwiązanie Alphard uznaje za najbardziej humanitarne.
26. Co czyta Twoja postać przed snem? A może wcale nie czyta, a robi coś innego?
Przed snem chętnie czytuje artykuły naukowe wszelkiej maści, rozprawy dotyczące badań z zakresu historii magii, starożytnych run i astronomii. Raz na jakiś czas zwraca uwagę na powieści przygodowe, jednak żadna nie potrafi go porwać, tylko w czasach dzieciństwa rozpływał się nad ich barwnością. Kiedy jednak nie czyta, snuje swoje własne rozważania na różne tematy, na przykład rozmyśla o sprawach politycznych, społecznych, rozstrzyga spory moralne czy dylematy o podłożu egzystencjalnym.
27. Jak wyobrażasz sobie swoją postać za dwadzieścia lat?
Za dwadzieścia lat Alphard będzie eleganckim, statecznym dżentelmenem o szerokich wpływach politycznych i mocnej pozycji w Departamencie Międzynarodowej Współpracy Czarodziejów. Będzie posiadał wiedzę z wielu dziedzin, której każdy będzie mu zazdrościł. Wciąż pozostanie sprawny fizycznie i zwinny, więc czarodziejskie pojedynki nie będą stanowiły dla niego trudności. Niewielu będzie chciało stawać z nim w szranki, choć pewnie znajdą się młodzi nadgorliwcy, co to zechcą spróbować zepchnąć go z piedestału.
28. Czy Twoja postać posiada przedmiot - może pamiątkę - do którego ma wielki sentyment? Jeśli tak, czym on jest?
Przedmiotem, który budzi w nim największy sentyment, jest zegarek kieszonkowy. Alphard otrzymał go od ojca 1 września 1940 roku na peronie 9¾ na stacji King's Cross w Londynie i to chwilę przed tym, jak wsiadł do pociągu Hogwart Express jako pierwszoroczny, jeszcze nie przydzielony do żadnego domu. Od razu spodobała mu się kolorystyka zegarka – czerń pokrywająca metal i pozłacane rzymskie znaki. Niezwykle dba o swoją własność, nikt inny nie ma prawa jej dotykać.
29. Podaj jedną decyzję, która miała największy wpływ na to, kim obecnie jest Twoja postać. Czy Twoja postać podjęłaby ją ponownie, znając już konsekwencje?
Najważniejszą decyzją w życiu Alpharda Blacka było postanowienie o rozpoczęciu podróży po magicznych zakątkach Europy. Do dziś nie żałuje tej decyzji. Czteroletnia podróż pozwoliła mu zwiedzić wiele miejsc, podszlifować swój francuski, nauczyć się hiszpańskiego, włoskiego oraz w mniejszym stopniu niemieckiego, a także poznać tradycje innych czarodziejskich społeczeństw. Poszerzył również swoją wiedzę z zakresu historii magii oraz starożytnych run. Dzięki tym walorom nie obawia się o swoją pozycję w Departamencie Międzynarodowej Współpracy Czarodziejów. Nawet gdyby wiedział o tym, że pod koniec podróży spotka go nieprzyjemny incydent i zostanie poważnie zraniony, nie wahałby się przed zdecydowaniem o odbyciu podróży raz jeszcze. Długa i szeroka blizna na plecach wcale nie wydaje mu się czymś szpetnym, nie utrudnia mu życia. To niewielkie poświęcenie za spędzenie tak wiele czasu  bez trosk jako człowiek w pełni wolny.
30. Co dokładnie sądzi Twoja postać o czarnej magii?
Nie ma problemu z czarną magią, przeciwnie, jest nią zafascynowany. Od zawsze interesowały go badania nad istotą magii, a więc i jej mroczną gałąź pragnął dogłębnie poznać. Prowadzenie własnych badań w tej materii umożliwiały mu czarnomagiczne księgi dostępne w rodowej bibliotece Blacków. Do jego rozmiłowania w czarnej magii w znaczącym stopniu przyczyniła się postać Toma Riddle’a, który pochylał się nad rozpowszechnianiem wśród godnych uczniów Hogwartu wiedzy teoretycznej w tym zakresie.
31. Czy Twoja postać przeklina? Jeżeli tak - jakich wulgaryzmów używa najczęściej?
Przeklina najczęściej w myślach, jednak niekiedy i z jego ust wypadnie jakieś szpetne słowo. Ostatnimi czasy korzysta z wulgaryzmów hiszpańskich. Jeśli więc usłyszy się z jego strony coma mierda, nie należy myśleć, że jest to pochwała.
32. Co najbardziej lubi w sobie Twoja postać - i dlaczego?
Najbardziej ceni w sobie inteligencję. Rzecz jasna nie uważa się za człowieka najmądrzejszego na całym świecie, jednak mało kto może pochwalić się równie analitycznym umysłem. Logiczne rozumowanie nie sprawia mu najmniejszych problemów, łatwo dostrzega wieloaspektowość wszelkich zagadnień. Dostrzega to, czego nie potrafią ujrzeć inni i to zdaje się być jego największą siłą.
33. Czego najbardziej nie lubi w sobie Twoja postać - i dlaczego?
Nienawidzi w sobie własnej impulsywności. Dobrze wie, że uczucia zniekształcają dokładny obraz rzeczywistości, komplikują niepotrzebnie wszystkie procesy poznawcze, gdy każdemu bodźcowi przypisywana jest jakaś emocja. Panowanie nad sobą zawsze było jednym z najważniejszych wymogów dla przedstawicieli szlachetnych rodów, umiejętność nakładania masek ułatwiała polityczną karierę. Wahania nastrojów Alpharda, związana z nimi szczerość w wyrażaniu odczuć, utrudniają mu funkcjonowanie w środowisku, gdzie ogromne znaczenie ma gra pozorów.
34. Jaki charakter pisma posiada Twoja postać? Czy przykuwa uwagę do tego, jak pisze, a może czyni to niedbale?
Lekcje kaligrafii, jakie zaserwowano mu w dzieciństwie, uczyniły jego pismo schludnym i eleganckim. Do dziś pilnuje, żeby jego styl pisma był dokładny, jednak obecnie kreślenie słów nie wymaga od niego ogromnej koncentracji, pilnowania się na każdym kroku, żeby kolejna litera nie wyszła pokraczna. Dzięki praktyce pisze szybko, mimo to jego pismo pozostaje eleganckie.
35. Czy Twoja postać posiada poczucie humoru? Jeżeli tak - jak byś je krótko opisał?
Czarny humor jest nieodłącznym elementem osobowości Alpharda. Bywa cyniczny, często kpi, jednak zna umiar i doskonale wie, kiedy może pozwolić sobie na kąśliwości. Jego uwagi zawsze są celne, treściwe i niezwykle inteligentne. Nie potrafi jednak śmiać się ze wszystkiego, na przykład rechotanie histerycznie nad czyimiś zwłokami przekracza granice jego pojmowania.
36. Jak myślisz, jakie wrażenie sprawia Twoja postać na obcych - swoją postawą, mimiką, tym, co mówi i w jaki sposób?
Wszystko zależy od tego, z kim właściwie ma do czynienia i jaki nastrój mu dopisuje – trwa w apatii czy raczej do wszystkiego podchodzi iście euforycznie. Gdy doskwierają mu wręcz depresyjne myśli, ktoś może uznać go za mruka, gbura, aspołecznego typa. Jeśli komuś przyjdzie go poznać podczas jego wybuchu agresji, postrzegany będzie jako człowiek temperamenty, może nawet jako szaleniec, co wścieka się o błahostkę zaledwie. Na całe szczęście podobne objawy impulsywności zdarzają mu się coraz rzadziej i to przede wszystkim w domowym zaciszu. Kiedy nie doskwiera mu żadna emocjonalna ułomność, może być brany za człowieka eleganckiego, dobrze wychowanego, skrupulatnego, gdyż niezwykle poważnie podchodzi do wykonywania powierzonych mu zadań. W czasie uroczystych przyjęć ktoś mógłby uznać go za wręcz ujmującego – dumnie wyprostowany, usłużny dla dam, niekoniecznie skory do dyskusji, jednak swymi rzadkimi uwagami trafiający w sedno problemu, czym udowadnia, iż uważnie słuchał wszystkich wypowiedzi. Innym razem, gdy ktoś ujrzy go w jego stanie pobudzenia, śmiało może określić go zapalonym entuzjastą, któremu usta się nie zamykają, ponieważ chce przekazać cały swój pogląd w pełni, zaciekawić rozmówcę tematem. Większość jednak i tak dostrzeże w nim tylko jego nazwisko, które powinno go definiować w pełni, lecz w jego przypadku nie jest to aż tak pewne.
37. Jaki jest stosunek Twojej postaci do dzieci? Jeżeli nie posiada własnych - czy chciałaby je mieć: teraz, kiedyś?
Lubi dzieci, lecz nie spieszy mu się do tego, żeby posiadać własne potomstwo. Może i snuje wyobrażenia na temat tego, jakim ojcem będzie, lecz trudno wyobrazić mu sobie siebie na ślubnym kobiercu. Żeby móc mieć dzieci, musiałby unieszczęśliwić jakaś szlachetnie urodzoną damę życiem przy swoim boku. W każdym razie cudze dzieci lubi, może dlatego, że z takowymi nie ma się zbyt długiej styczności, można je trochę porozpieszczać, a prawdziwy ciężar wychowania zrzucić na ich rodziców.
38. Jaki Twoja postać ma głos - niski, wysoki, chrypliwy, lekko piskliwy? Mówi w sposób znudzony, wiecznie obojętny, czy może śpiewająco? Nie boi się mówić głośno czy może eterycznie szepcze - nawet wtedy, gdy nikt jej nie podsłuchuje?
Jego głos jest niski, głęboki, momentami bywa chrypliwy. Zaiste męski ma głos i potrafi nim czarować, gdy zniża go do szeptu. Rzadko jednak decyduje się na ukazanie walorów swego głosu.
39. Jeżeli Twoja postać mogłaby zmienić jedną rzecz ze swojej przeszłości, zapobiec jakiemuś wydarzeniu, podjąć inaczej jakąś decyzję - co by to było?
Prawdopodobnie bardziej walczyłby o swoją pierwszą miłość. Chciałby się przekonać, wreszcie mieć pewność, czy było to tylko zauroczenie, czy może raczej uczucie o wiele wspanialsze i trwalsze od chwilowej miłostki. Z drugiej strony pewnie i kolejny raz zabrakłoby mu odwagi, nie zdecydowałby się na zwrócenie przeciw poglądom własnej rodziny.
40. Jak myślisz - jak zginie twoja postać?
Na całe szczęście kanon pozwala mi na tworzenie własnych scenariuszy dotyczących śmierci Alpharda. Wiemy zaledwie, że zmarł w tajemniczych okolicznościach w roku 1976 lub 1977. Czyżby od zaklęcia, trucizny, a może w jakimś nieszczęśliwym magicznym wypadku? Przyczyny naturalne raczej bym wykluczyła, w końcu nie czyniłyby one okoliczności śmierci tajemniczymi.
Wierzę, że Alphard zginie w obronie swych bliskich. Wykazuje ogromne przywiązanie wobec krewnych, tak bardzo silne, że nie zdziwię się, jeśli popełni jakieś głupstwo, aby odegnać od nich niebezpieczeństwo. Może na to wskazywać fakt, że w swym testamencie przepisał wszystko na wydziedziczonego siostrzeńca, choć również dobrze mógł się kierować chęcią dokuczenia siostrze, kto wie. Dowodzi to jednak tego, że rodzina jest dla niego najważniejsza, ważniejsza od czystokrwistych ideałów, konwenansów, dobrego imienia. Liczę na śmierć będącą wielkim poświęceniem – oddanie własnego życia za inne życie.


Powrót do góry Go down
Czarownica
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
https://www.morsmordre.net/ https://www.morsmordre.net/ https://www.morsmordre.net/ https://www.morsmordre.net/ https://www.morsmordre.net/
Zawód : Jestem gazetą
Wiek : 0
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
Jam jest Myśląca Tiara,Los wam wyznaczę na starcie!
OPCM : 0
UROKI : 0
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
Genetyka : Czarodziej

PisanieTemat: Re: Alphard Black   15.01.18 17:34

Alphard Black
Wariuj i szalej, nie pytaj co dalej,
Ucz się i grzesz, mądrością się ciesz.

Gratulujemy zdobycia osiągnięcia:

ZŁOTY MYŚLICIEL


Powrót do góry Go down
 

Alphard Black

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

 Similar topics

-
» Regulus Arkturus Black
» Syriusz Black
» Narcyza Black
» Syriusz Black
» Bellatrix Lestrange (Black)

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Morsmordre :: Złote myśli-
Styl: Caelan + Cassandra + Justine

Forum oparte na serii książek J.K.Rowling, niektóre imiona i nazwy własne są jej własnością.
Opisy częściowo pisane w oparciu o Pottermore.
Autorskie opracowania oraz pozostałe treści forum są własnością intelektualną twórców,
zabrania się ich kopiowania.


Baner small nobg

Morsmordre 2015-18