Wydarzenia






 
IndeksIndeks  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Share
 

 Korytarz wschodni

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Next
AutorWiadomość
Mistrz gry
Mistrz gry

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ https://www.morsmordre.net/t2762-skrytki-bankowe-czym-sa#44729 http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : naczelny mąciciel
Wiek : odwieczny
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
Do you wanna live forever?
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
Genetyka : Czarodziej
Korytarz wschodni - Page 9 Tumblr_mduhgdOokb1r1qjlao4_500

Korytarz wschodni - Page 9 Empty
PisanieTemat: Korytarz wschodni   Korytarz wschodni - Page 9 I_icon_minitime30.01.18 22:36

First topic message reminder :

Korytarz wschodni

Długi, zdający się nie mieć końca korytarz jest ciemny, nieoświetlany ani światłem z zewnątrz, ani żadną pochodnią w środku budynku. Wilgoć zdaje się oblepiać  nie tylko ściany, ale również i powietrze. Wiejący dodatkowo przez całą długość korytarza wiatr wzmaga tylko wszechobecne w całym więzieniu uczucie chłodu. Wzdłuż ciągną się zamknięte drewnianymi, solidnymi drzwiami cele, z których czasem usłyszeć można krzyki oszalałych dawno więźniów.




Ostatnio zmieniony przez Mistrz gry dnia 31.03.18 23:23, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down

AutorWiadomość
Susanne Lovegood
Susanne Lovegood

Zakon Feniksa
Zakon Feniksa
https://www.morsmordre.net/t4789-susanne-echo-lovegood https://www.morsmordre.net/t5182-deszczowa-sowa#113703 https://www.morsmordre.net/t5758-kapelusz-z-niespodzianka#135806 https://www.morsmordre.net/f304-west-country-dolina-godryka-24 https://www.morsmordre.net/t5129-skrytka-bankowa-nr-1094 https://www.morsmordre.net/t5133-susanne-echo-lovegood#111350
Zawód : opiekunka zwierząt, naczelny treser królików
Wiek : 23
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Panna
W moich snach, na zakręcie
Płaczą ludzie deszczem
Nie wiem jak, niepojęte
Ich twarze stają się
OPCM : 20
UROKI : 0
ELIKSIRY : 5
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 30
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 10
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarownica
Korytarz wschodni - Page 9 YwRlnu0

Korytarz wschodni - Page 9 Empty
PisanieTemat: Re: Korytarz wschodni   Korytarz wschodni - Page 9 I_icon_minitime15.04.19 18:01

Przejście wypluło ich w paskudnym miejscu - Lovegood domyśliła się więc, że póki co, wszystko było zgodnie z planem. Ciarki przechodziły po plecach, a zalewająca ich wszystkich była mocno utrudniająca, podobnie jak świadomość, gdzie się znajdowali. Nigdy nie sądziła, że przyjdzie jej stąpać po korytarzach Azkabanu. Zastanowiła się chwilę - póki jeszcze nie ruszyli się z miejsca. - Lucindo, spróbuję rzucić na ciebie zaklęcie wzmacniające - poinformowała cicho kobietę, gdy wszyscy się rozglądali. Widziała już, że Bertie czuwa wraz z nią nad Emmą - uśmiechnęła się do niego lekko, ale ten gest prawdopodobnie nie był dostrzegalny w panujących warunkach. - Saxio - wypowiedziała dokładnie, starając się skierować wiązkę w Selwyn, w duchu trzymając kciuki za brak anomalii. Musieli się też odpowiednio ustawić, ale wierzyła, że ktoś się tym zajmie - środek już mieli. Ona, Emma i Bertie - teraz jednak skoncentrowała się na zaklęciu.

ekwipunek:
 




unosi nas wiatr, unosi nas mgła

beznamiętnie gra na czas
unosi się wiatr, unoszę się ja
pędzę z prądem, z biegiem lat

Powrót do góry Go down
Morsmordre
Morsmordre

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
Genetyka : Czarodziej
Korytarz wschodni - Page 9 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500

Korytarz wschodni - Page 9 Empty
PisanieTemat: Re: Korytarz wschodni   Korytarz wschodni - Page 9 I_icon_minitime15.04.19 18:01

The member 'Susanne Lovegood' has done the following action : Rzut kością


#1 'k100' : 70

--------------------------------

#2 'Anomalie - CZ' :
Korytarz wschodni - Page 9 HXm0sNX


Powrót do góry Go down
Alexander Farley
Alexander Farley

Gwardia Zakonu
Gwardia Zakonu
https://www.morsmordre.net/t927-alexander-farley https://www.morsmordre.net/t999-fumea https://www.morsmordre.net/t937-lubisz-moze-teatr#4917 https://www.morsmordre.net/f223-dolina-godryka-kurnik https://www.morsmordre.net/t3768-skrytka-bankowa-nr-277 https://www.morsmordre.net/t979-a-selwyn#5392
Zawód : Uzdrowiciel w Szpitalu Św. Munga
Wiek : 21
Czystość krwi : Zdrajca
Stan cywilny : Kawaler
I was once told that
walking through a doorway
could cause someone to forget
even the most precious
memories they had
OPCM : 40
UROKI : 15
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 24
TRANSMUTACJA : 5
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 10
SPRAWNOŚĆ : 5
Genetyka : Metamorfomag
Korytarz wschodni - Page 9 JN1mj4G

Korytarz wschodni - Page 9 Empty
PisanieTemat: Re: Korytarz wschodni   Korytarz wschodni - Page 9 I_icon_minitime15.04.19 18:13

Kiedy pani profesor przedstawiła nam dzieci podszedłem bliżej Emmy i uśmiechnąłem się do niej.
- Ceść, Emmo. Jestem Alex i chciałem ci powiedzieć, że bardzo ładnie rysujesz - powiedziałem, uśmiechając się do dziewczynki. Nie przedłużałem jednak, wiedząc że nie byłem jedynym, który chciał podejść do dzieci. Odsunąłem się więc, robiąc miejsce innym.
Plan, nad którym pracowaliśmy od miesięcy w końcu zaczął się ziszczać. Wśród trzasków piorunów i rozrywających powietrze grzmotów patronusy pomknęły, otwierając przejście. Po raz ostatni popatrzyłem na profesor Bagshot i zaraz za Bertiem z cichym pobrzękiwaniem eliksirów w torbie i różdżką w dłoni wskoczyłem w portal.
A później powitała nas ciemność. Na słowa Bena skinąłem głową, przyjmując je do wiadomości i spoglądając na pozostałych. Zaczęliśmy się organizować, Bertie z Emmą i Sue stanęli pośrodku grupy, a Fox rzucając mi lisie spojrzenie przemieścił się gdzieś na tyły. - Nie patrz na mnie jak na psa przewodnika - rzuciłem tylko półgłosem, ponieważ fakty były takie, że miałem dziury w pamięci, toteż nie liczyłem na zbyt wiele względem moich wspomnień. - Od mojej ostatniej wizyty tutaj wszystko mogło się zmienić - mruknąłem, unosząc wyżej koniec różdżki.
- Magicus Extremos - zawtórowałem Foxowi, kiedy nie poczułem żadnych efektów rzuconego przez niego zaklęcia. Zdawało mi się przy tym, że mój umysł ustawił się w niesamowitym pionie, usuwając wszelkie plątaniny myśli. Miałem jeden, jasny cel przed sobą, który należało wykonać lub paść próbując.

Ekwipunek:
 




- I'm made of ivory, I'm a cannibal.

- What have you done? You're not a weapon, are you?
Powrót do góry Go down
Morsmordre
Morsmordre

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
Genetyka : Czarodziej
Korytarz wschodni - Page 9 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500

Korytarz wschodni - Page 9 Empty
PisanieTemat: Re: Korytarz wschodni   Korytarz wschodni - Page 9 I_icon_minitime15.04.19 18:13

The member 'Alexander Farley' has done the following action : Rzut kością


#1 'k100' : 51

--------------------------------

#2 'Anomalie - CZ' :
Korytarz wschodni - Page 9 HXm0sNX


Powrót do góry Go down
Jackie Rineheart
Jackie Rineheart

Zakon Feniksa
Zakon Feniksa
https://www.morsmordre.net/t5414-jackie-rineheart#122455 https://www.morsmordre.net/t5418-kluska-jackie https://www.morsmordre.net/t5419-jackie-boy https://www.morsmordre.net/f101-hartlake-road-18-9 https://www.morsmordre.net/t5423-skrytka-bankowa-nr-1349 https://www.morsmordre.net/t5424-jackie-rineheart
Zawód : auror
Wiek : 25
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Panna
Do not go gentle into that good night
Old age should burn and rave at close of day
Rage, rage against the
dying of the light
OPCM : 30
UROKI : 10
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 3
Genetyka : Czarownica
Korytarz wschodni - Page 9 ZtXxfl9

Korytarz wschodni - Page 9 Empty
PisanieTemat: Re: Korytarz wschodni   Korytarz wschodni - Page 9 I_icon_minitime15.04.19 18:32

W czasie tej krótkiej podróży nie zdążyła pomyśleć, że anomalie mogłyby wypaczyć przejście – magia Zakonu była na tyle silna, że przezwyciężyła nawet i ogarniającą Wielką Brytanię słabość. Gdy pojawiła się na miejscu, poczuła na odkrytej szyi powiew chłodnego powietrza, a dookoła siebie zobaczyła znajome twarze. I dziewczynkę. Niewinne życie, które mieli poprowadzić wprost nad urwisko i pozwolić, by uporządkowało chaos dookoła nich. Nie miała doświadczenia z dziećmi, nie umiała się z nimi bawić ani się nimi zajmować, ale obiecała sobie, że zrobi wszystko, żeby ochronić dziewczynkę i doprowadzić misję do końca. Mimo wszystko.
Inkantacje zaklęć rozwiały ogarniającą ich ciszę, ale ciemności wciąż spowijały wilgotne ściany. Zanim podejmą kroki w którąkolwiek stronę, będą musieli je rozgonić czerń dookoła siebie.
Lumos – wypowiedziała to jedno słowo, trzymając swoją różdżkę mocno w dłoni. Widziała, co stało się przed przejściem i za nic nie chciała tego powtórzyć.
Torba z eliksirami wciąż trzymała się ramienia, naszyjnik mający odnaleźć bezpieczną drogę wśród drzew, choć aktualnie dość nieprzydatny, ciążył na szyi.

| Mam ze sobą: różdżkę, 4 tabliczki czekolady, amulet z jeleniego poroża, maść z wodnej gwiazdy (stat. 15, 2 porcje), eliksir kociego kroku (stat. 15, 3 porcje), eliksir Garota (2 porcje, stat. 29), eliksir ożywiający (1 porcja, stat. 0)





are we destined to burn or will we
last the night?

Powrót do góry Go down
Morsmordre
Morsmordre

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
Genetyka : Czarodziej
Korytarz wschodni - Page 9 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500

Korytarz wschodni - Page 9 Empty
PisanieTemat: Re: Korytarz wschodni   Korytarz wschodni - Page 9 I_icon_minitime15.04.19 18:32

The member 'Jackie Rineheart' has done the following action : Rzut kością


'Anomalie - CZ' :
Korytarz wschodni - Page 9 UVid7tB


Powrót do góry Go down
Mistrz gry
Mistrz gry

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ https://www.morsmordre.net/t2762-skrytki-bankowe-czym-sa#44729 http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : naczelny mąciciel
Wiek : odwieczny
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
Do you wanna live forever?
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
Genetyka : Czarodziej
Korytarz wschodni - Page 9 Tumblr_mduhgdOokb1r1qjlao4_500

Korytarz wschodni - Page 9 Empty
PisanieTemat: Re: Korytarz wschodni   Korytarz wschodni - Page 9 I_icon_minitime16.04.19 0:15

noc 27/28 grudnia
Jasne magiczne wejście było dziełem waszych wspólnych działań i mieliście tego świadomość. Każdy dołożył małą cegiełkę do tego, by dzisiejsze dostanie się na wyspę, która wcześniej więziła zwyrodnialców a dziś była epicentrum anomalii, którą zamierzaliście powstrzymać. Zimne i ciężkie krople deszcze spadały na was z nieba, błyski rozjaśniały niebo a towarzyszyły im ciemne groty. Widzieliście jak w przejściu znika Minister, widzieliście jak znikają dwie grupy waszych sojuszników i przyjaciół. By - gdy ostatnia osoba z grupy prowadzonej przez Samuela - zniknęła w migotliwym, błękitnawym świetle - wejść w magiczne wrota prowadzące wprost do Azkabanu. Wchodząc w nie ogarnęło was światło, jasność oblewająca całe otoczenie bielą. Widzieliście się nawzajem, jednak jasność towarzyszyła wam tylko chwilę. Wraz z momentem, gdy ostatni z was wszedł w otwartą ścieżkę ta zamknęła się za waszymi plecami. Światło zniknęło, znaleźliście się w chłodnym kamiennym korytarzu spowitym ciemnością. Wasze kroki odbijały się echem o kamienną posadzkę. Benjamin dostrzegł wilgoć na ścianach. Na najbliższych drzwiach widać było pięć pociągłych, jaśniejszych śladów po paznokciach. Carpienie rzucone przez Lucindę nie wykazało żadnych pułapek. Wykazało też jedynie obecność towarzyszących jej zakonników. Poza nimi nie było tutaj nikogo. Magicus Extremos Fredericka nie zadziałało, urok był nieskuteczny. Następny urok - rzucony przez Susanne, pomknął w kierunku Lucindy. Selwyn poczuła jak jej ciało zmienia się, transmutuje w budulec podobny do kamienia. Rzucone przez Alexa zaklęcie napełniło wszystkich jego towarzyszy dodatkową mocą, nowa moc rozeszła się po ciele znajomy ciepłem wibrującym od magii. Niewielki promień światła zajaśniał wokół końcówki różdżki Jackie oświetlając osoby znajdujące się w pobliżu. Emma z niepewnością spojrzała na dłoń wyciągniętą przez Bertiego, a potem z wahaniem uniosła swoją która zawisła na kilka długich sekund w których jej oczy rozszerzyły się jakby w przestrachu, mała rączka przyśpieszyła sięgając do wyciągniętej w jej kierunku dłoni i zacisnęła się na niej. 
Najpierw owinął was wiatr potęgując woń wilgoci i rozkładu. Do waszych uszu dotarł świst powietrza i nim którekolwiek z was zdążyło zareagować wędrująca po ścianach ciemność spełzła z nich. Zdawała się z zawrotną szybkością owijać wokół waszych kostek i wspinać ku górze ciała szczelnie zamykając was w sobie. Gasząc niewielkie światełko na końcu różdżki Jackie. Czerń - zimna i ponura - wpełzała na was, żaden z ruchów jej nie zatrzymał, a gdy dotarła do szyi sięgnęła do twarzy - oczy, uszu, nosa. Spowiła was całkowita ciemność poczuliście, jak bijąca chłodem kamienna posadzka pod waszymi stopami zapada się w dół.
Spadaliście.
Ciągnięci siłą grawitacji do dołu, nie będąc w stanie dostrzec niczego, ani nikogo. Coś pociągnęło was za pępek, uczucie podobne do tego, które towarzyszyło teleportacji. Ale i ono umknęło szybko. By znów ustąpić miejsca uczuciu spadania w nieokreślone miejsce i trudny już do zweryfikowania kierunek. I tak szybko jak wszystko się stało, tak szybko cały ruch ustał. Zrozumieliście, że lewitujecie w ciemnym niebycie, nie potrafiąc określić gdzie prawdziwie znajduje się góra, a gdzie dół. Trzymająca was siła nagle zniknęła, zrzucając was na podłoże. Inne, zdawało się miękkie, stopy i ręce którymi się podpieraliście zapadały się w nim - nie na tyle, by utrudniać poruszanie się - jednak nie byliście w stanie go dostrzec. Ponure dudnienie rozniosło się wokół odbijając się echem jeszcze przez chwilę. Czuliście wiatr który przemykał wokół was. Powietrze zdawało się przypominać zapach zgnilizny zmieszanej z soczystym zapachem truskawek i trawy. Coś jeszcze przecinało się z ciszą wypełnianą przez rytmiczne dudnienie. Coś jak skrzypienie, nad waszymi głowami i dalej dźwięk, który przypominał szum liści na drzewach. Nie widzieliście już nic. Ani swoich dłoni, ani towarzyszy. Nie mieliście pojęcia gdzie jesteście, może nigdzie, a może wszędzie. Może nadal na zimnej posadzce pachnącego stęchlizną więziennego korytarza, a może w całkiem innym miejscu. Bertie nadal trzymał w uścisku niewielką dłoń dziewczynki. Lucinda nie wyczuwała już żadnych obecności, działanie jej czaru skończyło się, ale nie wiedziała, co było za to odpowiedzialne. Jeden z waszych zmysłów został wyłączony, ciemność zdawała się być waszą nową towarzyszką.  

Działające zaklęcia:
Saxio na Lucindzie - nowa tabela żywotności pojawi się w następnej turze.
Magicus Extremos - rzucony przez Alexa +20 do rzutów dla wszystkich poza nim 1/3 tury

Benjamin 2/2 -5 do rzutów


Na odpis czekam do: 18.04 do godziny 12:00 (nie w nocy, w południe)
w Azkabanie nie rzucamy dodatkowymi kośćmi (Anomalie CZ) na rzucanie czarów (wyjątek stanowi CM), chyba że zostanie powiedziane inaczej
przejrzyjcie swoje ekwipunki, to samo zróbcie z tabelkami żywotności, w razie jakieś nieprawidłowości czy zmian zaznaczcie to informacją pod postem


Żywotność:
 
Ekwipunek: :
 

Mistrz Gry serdecznie wita. Ze wszystkimi sprawami dotyczącymi eventu zapraszam na PW do Justine.
Bardzo mocno, gorąco i najpiękniej na świecie proszę o to, żeby postarać się o nie odpisywanie w ostatnim momencie. Pamiętajcie, że jest was siódemka, gdyby coś się działo, albo waliło i paliło dajcie też znać.


Powrót do góry Go down
Alexander Farley
Alexander Farley

Gwardia Zakonu
Gwardia Zakonu
https://www.morsmordre.net/t927-alexander-farley https://www.morsmordre.net/t999-fumea https://www.morsmordre.net/t937-lubisz-moze-teatr#4917 https://www.morsmordre.net/f223-dolina-godryka-kurnik https://www.morsmordre.net/t3768-skrytka-bankowa-nr-277 https://www.morsmordre.net/t979-a-selwyn#5392
Zawód : Uzdrowiciel w Szpitalu Św. Munga
Wiek : 21
Czystość krwi : Zdrajca
Stan cywilny : Kawaler
I was once told that
walking through a doorway
could cause someone to forget
even the most precious
memories they had
OPCM : 40
UROKI : 15
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 24
TRANSMUTACJA : 5
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 10
SPRAWNOŚĆ : 5
Genetyka : Metamorfomag
Korytarz wschodni - Page 9 JN1mj4G

Korytarz wschodni - Page 9 Empty
PisanieTemat: Re: Korytarz wschodni   Korytarz wschodni - Page 9 I_icon_minitime16.04.19 1:04

Wymówiłem inkantację zaklęcia i poczułem, jak magia przepływa na różdżkę i ulatuje z niej, promieniując dookoła. Nie opuszczałem jednak swojego oręża, pozostając w stanie skrajnej wręcz czujności. To nie była weekendowa wycieczka z przyjaciółmi: właśnie ważyły się na szali losy całej magicznej Wielkiej Brytanii, a jeżeli byśmy zawiedli to najprawdopodobniej Europy i świata. Powstrzymanie anomalii było sprawą priorytetową, z którą w stopniu zagrożenia równali się tylko Rycerze Walpurgii. Byliśmy jak ta wydobywająca się z różdżki Jackie smuga światła przeszywającego ciemność.
Ale jak się okazało, nie na długo.
Niosący smród zgnilizny wiatr uderzył w nas, dosłownie poruszając wszystkim dookoła. Nawet nie zdążyłem wymówić jakiejkolwiek ochronnej inkantacji, kiedy to coś rzuciło się na nas, zalewając czernią od kostek, aż po szyję, głowę - z mocno bijącym sercem obserwowałem, jak ciemność rzuca się na Benjamina i wlewa mu się do ust - lecz aż nazbyt świadomy tego, że to samo dzieje się również i ze mną nie mogłem zrobić niczego, kiedy towarzysze zniknęli mi z oczu.A później wszyscy zaczęliśmy spadać. Jedynym, co mogłem próbować robić to nie wypuszczać różdżki i przycisnąć do siebie przewieszoną przez ramię torbę z eliksirami. Moimi wnętrznościami targnęło gwałtowne szarpnięcie, przywodząc na myśl teleportację - wrażenie było jednak chwilowe, zaraz ustępując znów uczuciu niepohamowanego spadania, zakończona brutalnym ciśnięciem na podłoże  dziwnie miękkie, jakby sprężyste? Do nosa znów wcisnął się zapach zgnilizny, lecz tym razem akompaniowała mu woń trawy i... truskawek. Usiadłem, wsłuchując się w dochodzący ponad nami szum liści i skrzypienie, które podsunęło mi na myśl rysunek Emmy. Krzesła potrafiły skrzypieć, prawda? Wciąż jeszcze lekko oszołomiony zebrałem się jednak w garść. Musiałem wiedzieć, czy pozostali są obok, czy są cali, czy również nic nie widzą i czują i słyszą to co ja.
- Ben? Fox? Bertie i Emma? Lynn, Jackie, Sue? Odezwijcie się, jesteście cali? Nic nie widzę - powiedziałem, mając szczerą nadzieję, że nie odpowie mi cisza. Ostrożnie spróbowałem wstać, zaciskając palce na różdżce. Nie byłem przyzwyczajony do tego, że nagle najważniejszy dla mnie zmysł przestawał funkcjonować, ot tak. Nie pozwoliłem jednak niepokojowi dojść do słowa, skupiając się na działaniu. - Ben, Fred - rysunki Emmy. Jeden był cały czarny. Na innym były krzesła z tą dziurą, też czarną. Czy to się może jakoś łączyć? - wyrzuciłem z siebie, wciąż nie mogąc się oswoić z sytuacją utraty wzroku. Spróbowałem więc pierwszego zaklęcia, które przyszło mi na myśl. - Veritas Claro - wymówiłem inkantację z pobrzękującym w głosie zdecydowaniem. Anomalia miała nas w końcu atakować na różne sposoby: może to akurat była iluzja?




- I'm made of ivory, I'm a cannibal.

- What have you done? You're not a weapon, are you?
Powrót do góry Go down
Morsmordre
Morsmordre

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
Genetyka : Czarodziej
Korytarz wschodni - Page 9 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500

Korytarz wschodni - Page 9 Empty
PisanieTemat: Re: Korytarz wschodni   Korytarz wschodni - Page 9 I_icon_minitime16.04.19 1:04

The member 'Alexander Farley' has done the following action : Rzut kością


'k100' : 85


Powrót do góry Go down
Benjamin Wright
Benjamin Wright

Gwardia Zakonu
Gwardia Zakonu
https://www.morsmordre.net/t656-benjamin-wright https://www.morsmordre.net/t683-smok#2087 https://www.morsmordre.net/t3555-nokturnowa-rubryka-towarzyska#62778 https://www.morsmordre.net/f203-kornwalia-sennen https://www.morsmordre.net/t4339-skrytka-bankowa-nr-178#92647 https://www.morsmordre.net/t1416-jaimie-wright
Zawód : eks-gwiazda quidditcha, nadzorca w smoczym rezerwacie
Wiek : 32
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Kawaler
may the bridges I burn
light the way
OPCM : 41
UROKI : 28
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 15
SPRAWNOŚĆ : 40
Genetyka : Czarodziej
Korytarz wschodni - Page 9 2548bf6970f74d0d9594e17b72bc2037

Korytarz wschodni - Page 9 Empty
PisanieTemat: Re: Korytarz wschodni   Korytarz wschodni - Page 9 I_icon_minitime17.04.19 17:35

Nie podobało mu się to miejsce, ale nie było w tym nic dziwnego, znajdowali się przecież na gruzach pieprzonego Azkabanu, prowadząc do miejsca wybuchu potężnej anomalii niewinne dziecko, małą dziewczynkę. Benjamin paradoksalnie poczuł spokój, nie było już odwrotu, znaleźli się w tym miejscu, musieli więc iść dalej, próbując osiągnąć zamierzony cel. Mocno zacisnął rękę na różdżce, drugą zaś poprawił wiszącą na ramieniu skórzaną torbę, po czym ruszył dalej.
A przynajmniej taki miał zamiar, bo opanowała go ciemność, gwałtowna, nagła, wyrywająca spod nóg stabilny grunt. Krzyknął głucho, zaskoczony, próbując się czegoś pochwycić, ale bezskutecznie. Spadał, coś go oplatało, jakaś maź, stracił z zasięgu wzroku - i innych zmysłów? - pozostałych. Zareagował instynktownie niemalże od razu, ochrypłym głosem artykułując potężne zaklęcie, niezwykle trudne, ale miał nadzieję, że mimo wszystko się powiedzie. - Divirgento! - powiedział donośnie, chcąc objąć zasięgiem zaklęcia obszar, w którym się znalazł: oby wraz z resztą drużyny.




Make my messes matter, make this chaos count.
Powrót do góry Go down
Morsmordre
Morsmordre

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
Genetyka : Czarodziej
Korytarz wschodni - Page 9 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500

Korytarz wschodni - Page 9 Empty
PisanieTemat: Re: Korytarz wschodni   Korytarz wschodni - Page 9 I_icon_minitime17.04.19 17:35

The member 'Benjamin Wright' has done the following action : Rzut kością


'k100' : 14


Powrót do góry Go down
Lucinda Selwyn
Lucinda Selwyn

Zakon Feniksa
Zakon Feniksa
https://www.morsmordre.net/t3072-lucinda-lynn-selwyn https://www.morsmordre.net/t3145-sennett#51834 https://www.morsmordre.net/t3144-chodzcie-chodzcie-do-mnie#51829 https://www.morsmordre.net/f286-pokatna-23-4 https://www.morsmordre.net/t4137-skrytka-bankowa-nr-806#82308 https://www.morsmordre.net/t3214-lucinda-selwyn#55539
Zawód : łamacz klątw i uroków & poszukiwacz artefaktów
Wiek : 26
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Panna
i just want to live while i'm alive
OPCM : 20
UROKI : 20
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 10
SPRAWNOŚĆ : 4
Genetyka : Czarodziej
Korytarz wschodni - Page 9 673856320697547516asLyo4xF

Korytarz wschodni - Page 9 Empty
PisanieTemat: Re: Korytarz wschodni   Korytarz wschodni - Page 9 I_icon_minitime17.04.19 20:12

Jeszcze nie zdążyli ruszyć się z miejsca, a Lucinda już czuła, że nic w ich przejściu nie będzie proste. Kiedy Sus rzuciła w jej stronę zaklęcie wzmacniające uśmiechnęła się wdzięcznie. - Dziękuje  - powiedziała do kobiety. Prawdą było, że jej choroba genetyczna nie ułatwiała życia nikomu. Wystarczyło kilka zaklęć, wystarczyło kilka otwartych ran by jej siły spadły momentalnie. Nie blokowało jej to w żaden sposób, bo w końcu przyzwyczaiła się już do tego, że choroba towarzyszy jej każdego dnia. Nie mogła jej ulegać. Nie mogła się jej bać.
Rzucone przez kobietę zaklęcie choć było udane to nie wykazały żadnych ukrytych przejść ani obecności innych niż oni ludzi w najbliższej okolicy. Zanim w ogóle pomyślała co należałoby zrobić dalej świat dosłownie runął im na głowę. A może to oni się w nim zatopili?
Blondynka nie wiedziała co się z nią dzieje. Zobaczyła jak ciemność dosłownie spełza ze ścian by dotrzeć do nich i ich zaatakować. W pierwszej chwili nawet nie potrafiła zareagować. W momencie, w którym wróciła jej trzeźwość myślenia podłoga pod nimi zapadła się ciągnąć ich ze sobą. Szlachcianka próbowała się czegoś chwycić, ale coś co jednocześnie było dla nich górą stało się też dołem. Przestrzeń dosłownie wirowała uspokajając się dopiero kiedy całkowicie pozbawiła ją wzroku. Nie widziała już nikogo i niczego. Nie wiedziała nawet czy jest ktoś obok niej czy została już sama sobie. Dopiero głos Alexa przywołał ją do porządku. Co to w ogóle było? Zdawała sobie sprawę z tego, że znajdowali się w centrum anomalii, ale takiej Lucinda nigdy nie widziała. Magia była przewrotna, potrafiła naprawdę namieszać. Teraz igrała z nimi jak tylko chciała, a Selwyn nie miała pomysłu na to co mogliby zrobić by się z jej uścisków uwolnić. - Jestem. Musimy się skupić – odpowiedziała Alexowi, ale też wszystkim innym. Spokój był tutaj bardzo potrzebny. Tak samo jak skupienie, którego ostatnio było w niej jak na lekarstwo. Nie wiedząc co tak naprawdę może zrobić by przegonić anomalię rzuciła – Expecto patronum – w końcu wiadomo, że patronus działał cuda. Wiedziała jak działał na dementorów, może w takiej sytuacji też im pomoże?




Ignis non exstinguitur igneThat is our great glory, and our great tragedy
Powrót do góry Go down
Morsmordre
Morsmordre

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
Genetyka : Czarodziej
Korytarz wschodni - Page 9 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500

Korytarz wschodni - Page 9 Empty
PisanieTemat: Re: Korytarz wschodni   Korytarz wschodni - Page 9 I_icon_minitime17.04.19 20:12

The member 'Lucinda Selwyn' has done the following action : Rzut kością


'k100' : 54


Powrót do góry Go down
Bertie Bott
Bertie Bott

Zakon Feniksa
Zakon Feniksa
https://www.morsmordre.net/t3352-bertie-bott https://www.morsmordre.net/t3460-jerry#60106 https://www.morsmordre.net/t3378-zapraszam-bardzo#57355 https://www.morsmordre.net/f304-west-country-dolina-godryka-24 https://www.morsmordre.net/t3537-skrytka-bankowa-nr-844 https://www.morsmordre.net/t3389-bertie-bott
Zawód : Pracownik w Urzędzie Patentów Absurdalnych, cukiernik
Wiek : 21
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Kawaler
Po co komu rozum, kiedy można mieć szczęście?
OPCM : 20
UROKI : 40
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 5
Genetyka : Czarodziej
Korytarz wschodni - Page 9 Giphy

Korytarz wschodni - Page 9 Empty
PisanieTemat: Re: Korytarz wschodni   Korytarz wschodni - Page 9 I_icon_minitime17.04.19 22:11

Ledwo dostali się na miejsce, a znów pojawiła się ciemność. Namacalna, pełzająca ciemność, dokładnie taka sama jak tamtej koszmarnej nocy oplotła ich i wciągnęła w dół. Spadali, a Bott trzymał dziewczynkę chcąc jakoś załagodzić jej upadek.
Na ziemi nadal trzymał jej dłoń. Było ciemno i tę ciemność doskonale znał.
- Emma jest ze mną - odezwał się chwilę po tym jak Alex zaczął ich wywoływać. Delikatnie przyciągnął dziewczynkę do siebie wahając się, czy nie wziąć jej na ręce. - Ostatnim razem jak coś takiego mnie wciągnęło, wylądowałem dość daleko od pierwotnego miejsca pobytu - odezwał się, bo zapach truskawek i szum drzew wcale nie kojarzyły mu się z Azkabanem, a raczej z lasem w którym wylądował ostatnim razem. Jeśli coś wyciągnęło ich z Azkabanu to mają cholerny problem.
- Nic ci nie jest, Emmo? - spytał, kucając ostatecznie obok niej, nadal trzymając jej dłoń. Nie puszczał - bał się, że mała się spłoszy, a w ciemnościach nie będą w stanie jej odnaleźć.
- Jakie rysunki? - spojrzał w kierunku z którego dobiegał głos Alexa. Skoro byli razem na misji, czy nie wszyscy powinni mieć o niej informacji?
- Postaramy się zaraz wyjść z tej ciemności - dodał mówiąc do dziewczynki, choć czuł że cokolwiek powie, i tak nie załagodzi jej traumy.
Zaraz uniósł ponownie różdżkę, którą trzymał w prawej ręce.
- Veritas Claro.
Wypowiedział, wspominając cholerny las i ciemność którą dzięki temu właśnie zaklęciu dało się przejrzeć.





Po prostu nie pamiętać sytuacji w których kostka pęka, wiem
Nie wyrzucę ST,
Chociaż bardzo chcę,
Mam nadzieję, że to wie MG.
Powrót do góry Go down
Morsmordre
Morsmordre

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
Genetyka : Czarodziej
Korytarz wschodni - Page 9 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500

Korytarz wschodni - Page 9 Empty
PisanieTemat: Re: Korytarz wschodni   Korytarz wschodni - Page 9 I_icon_minitime17.04.19 22:11

The member 'Bertie Bott' has done the following action : Rzut kością


'k100' : 20


Powrót do góry Go down
 

Korytarz wschodni

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 9 z 10Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Morsmordre :: Reszta świata :: Inne miejsca :: Mniejsze wyspy :: Azkaban-
Styl: Caelan + Cassandra + Justine

Forum oparte na serii książek J.K.Rowling, niektóre imiona i nazwy własne są jej własnością.
Opisy częściowo pisane w oparciu o Pottermore.
Autorskie opracowania oraz pozostałe treści forum są własnością intelektualną twórców,
zabrania się ich kopiowania.


Baner small nobg

Morsmordre 2015-19