Wydarzenia






 
IndeksIndeks  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Share
 

 Korytarz wschodni

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1 ... 11 ... 19, 20, 21, 22, 23, 24  Next
AutorWiadomość
Mistrz gry
Mistrz gry

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ https://www.morsmordre.net/t2762-skrytki-bankowe-czym-sa#44729 http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : naczelny mąciciel
Wiek : odwieczny
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
Do you wanna live forever?
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
Genetyka : Czarodziej
Korytarz wschodni - Page 20 Tumblr_mduhgdOokb1r1qjlao4_500

Korytarz wschodni - Page 20 Empty
PisanieTemat: Korytarz wschodni   Korytarz wschodni - Page 20 I_icon_minitime30.01.18 22:36

First topic message reminder :

Korytarz wschodni

Długi, zdający się nie mieć końca korytarz jest ciemny, nieoświetlany ani światłem z zewnątrz, ani żadną pochodnią w środku budynku. Wilgoć zdaje się oblepiać  nie tylko ściany, ale również i powietrze. Wiejący dodatkowo przez całą długość korytarza wiatr wzmaga tylko wszechobecne w całym więzieniu uczucie chłodu. Wzdłuż ciągną się zamknięte drewnianymi, solidnymi drzwiami cele, z których czasem usłyszeć można krzyki oszalałych dawno więźniów.




Ostatnio zmieniony przez Mistrz gry dnia 31.03.18 23:23, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down

AutorWiadomość
Morsmordre
Morsmordre

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
Genetyka : Czarodziej
Korytarz wschodni - Page 20 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500

Korytarz wschodni - Page 20 Empty
PisanieTemat: Re: Korytarz wschodni   Korytarz wschodni - Page 20 I_icon_minitime30.05.19 13:50

The member 'Susanne Lovegood' has done the following action : Rzut kością


#1 'k100' : 9

--------------------------------

#2 'Anomalie - Azkaban' :
Korytarz wschodni - Page 20 Tarcza


Powrót do góry Go down
Mistrz gry
Mistrz gry

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ https://www.morsmordre.net/t2762-skrytki-bankowe-czym-sa#44729 http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : naczelny mąciciel
Wiek : odwieczny
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
Do you wanna live forever?
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
Genetyka : Czarodziej
Korytarz wschodni - Page 20 Tumblr_mduhgdOokb1r1qjlao4_500

Korytarz wschodni - Page 20 Empty
PisanieTemat: Re: Korytarz wschodni   Korytarz wschodni - Page 20 I_icon_minitime01.06.19 4:14

Lucinda spróbowała zapanować nad pędzącymi zwierzętami, do których zaprzęgnięty rydwan na który udało jej się wskoczyć. Jednak samo przebywanie na nim nie gwarantowało bezpiecznego pokonania drogi. Zrozumiała to już po chwili gdy ten po raz pierwszy obił się o ścianę. Złapała za lejce, ale ich pociągnięcie nie za skutkowało w sposób, którego oczekiwała. Odbił się od ściany, mocno, ostro. Jego bok odleciał całkowicie, uderzając jej sylwetkę. Poczuła ból, gdy ciężkie drewno uderzyło w jej ciało obijając ją boleśnie. Upadła. Mimo tego ten nadal parł do przodu, wąskim spiralnym korytarzem w dół. Zwierzęta straciły całkowicie rytm. Nie biegły równo, odbijały się od siebie. A Selwyn wiedziała, że za chwilę uderzą po raz kolejny.
Lucinda, zapanowanie nad zwierzętami i rydwanem ma ST 80, do rzutu dolicza się biegłość jeździectwo.
Uderzenie w ścianę przyniosło obtłuczenia w wysokości -40PŻ


Bertie robił wszystko, co w jego siłach, by wygrać wyścig. Choć już od początku zauważył różnicę między jego umiejętnościami a jego przeciwnikami, udało mu się wykorzystać magię, by zniwelować ją odrobinę. Niedźwiedź przeskoczył przez dół który był wynikiem anomalii i wyścig trwał dalej. Wszyscy znaleźliście się w lesie, mijaliście drzewa, brnąc przed siebie. Na prowadzenie wysunął się łoś. Linia mety majaczyła już przed wami. Łuk z kolorowych kwiatów znajdował się naprawdę niedaleko.
Wyścig trwa dalej
Obecny stan wyścigu:
Wilk: 50+22+25 = 97
Łoś: 39+85+30 = 154
Niedźwiedź: 27+56 +20=103


Jackie szybko zrozumiała, jakie konsekwencje niosło ze sobą zdobycie kamienia. Nie miała pojęcia, czy to jedynie chwilowa dolegliwość spowodowana trzymaniem w dłoni przedmiotu, czy też dolegliwość dłuższa - a może bardziej trwała. Nie miała jednak czasu, żeby dokładnie przeanalizować sytuację. Stojący naprzeciw niej auror, wędrujący w innej grupie przez Azkaban znajdował się właśnie na przeciw niej. A jego zaklęcie zmierzało w jej kierunku. Rzucone zaklęcie było nieudane. Wokół Jackie pojawił się krąg ognia.
- Beznadziejnie. - wypadło z ust znajomego jej człowieka, jego dłoń z różdżką uniosła się ku górze.

Frederick czuł ból rozchodzący się od rany zadanej przez istotę, czuł też truciznę, niezmiennie krążącą w jego krwiobiegu. Ta osłabiała go z każdą chwil. Znalazł w sobie siły by pokonać kolejny pokój. Rzucony przez niego wieczny płomień wpadł rozlał się a jego reszta wpadła do wody. Przez chwilę ogień rozpalił się, jednak zgasł, gdy dotknął wody pokrywającej całe podłoże. Słyszał syk gasnących płomieni. Kreatura rzuciła się znów w jego kierunku w momencie, gdy pociągał za klamkę do drzwi. Gdy przekroczył próg te zamknęły się za nim a ciemność znów została jego przyjacielem. Usłyszał odbijającą się o drzwi kreaturę. Ale dźwięk po chwili ucichł. A światło pojawiło się w pomieszczeniu ukazując mu jego wnętrze. Wysoki sufit z wystawnym żyrandolem, jasne, białe ściany z pozłacanymi zdobieniami, drogie meble, rozstawione w szerokim pokoju, w którym znajdowały się trzy kobiety. Jedna, miała nie więcej niż osiemnaście lat, jej skóra była jędrna i młoda, oczy zielone niczym leśne poszycie, długie, jasne włosy sięgały do ud a rumieńce zdobiły policzki. Mimo to,zdawała się blada. Jasna, biała tunika związana była sznurem w pasie.
- Mówiłam, że sam przybędzie. - zwróciła się do dwóch pozostałych kobiet. Druga z nich była w średnim wieku, czarne włosy sięgały jej do ramion oczy zaś zdawały się przypominać letnie niebo. Zawiesiła spojrzenie najpierw na Foxie, a później na młodej dziewczynie.
- Zakładałaś. - poprawiła ją łagodnym głosem. Jej czarne włosy jedynie mocniej uwidaczniały bladość cery. Jej talię opinała czerwona suknia. Podniosła się z zajmowanego, bogato zdobionego fotela i ruszyła niespiesznie w kierunku Foxa.
Trzecia z kobiet w miała siwe włosy, na jej ramionach znajdowała się zielona suknia, a oczy koloru miodu skupiały się na włóczce z której dziergała coś. Przerwała jednak, wraz z wejściem aurora do środka, unosząc na niego jedynie spojrzenie. Odłożyła na stolik obok swoje rzeczy.
- Zabrałeś coś. - powiedziała starsza kobieta. - Co należy do nas. - dokończyła młodsza, żwawsza, podnosząc się i ruszając w kierunku Foxa, poruszając biodrami. - Musisz to oddać. - powiedziała ciemnowłosa w średnim wieku. - Albo - wtrąciła się najstarsza z nich, jednak w jej słowo weszła najmłodsza. - Oddać coś w zamian. - była już blisko, ledwie krok czy dwa dzieliły ją od Foxa. - Warte wiele - powiedziała ciemnowłosa kobieta. - Albo wcale - dodała starsza. Najmłodsza spojrzała na Foxa i uśmiechnęła się do niego. - Oddasz czy zwrócisz? - zapytała przekrzywiając lekko głowę.

Benjamin, jednak wskoczył w ciemną dziurę spełniając propozycję swojego kolona. Ale upadek w dół nie trwał długo. Podłoże odnalazło go szybko. Uderzył stopami o kamienną posadzkę. Znajdował się w korytarzu w światło w nim zapewniały pochodnie rozmieszczone co jakiś czas. Krótka wędrówka zaprowadziła go do pomieszczenia którego ściany pięły się wysoko. Na ziemi, naprzeciw niego na ziemi znajdowała się kobieta. Jej jasne włosy rozrzucone były wokół głowy. Ich końcówki brawiły się na czerwono. Jednak słysząc odgłos jego kroków, uniosła się i wycofała na czworaka pod ścianę. W jej oczach widać było strach i roztrzęsienie. Ciężki oddech unosił jej klatkę. Wargi drgały lekko.
- Nie. - wydobyło się z ust Justine, jej szept potoczył się po sali. Posadzkę pokoju pokrywała ciemnoczerwona ciecz. W jego rogu leżała męska sylwetka odwrócona do niego plecami.  Z nosa Tonks sączyła się krew. Podniosła się, opierając nadal o ścianę. Fizycznie, zdawała się nie posiadać większych obrażeń. W lewej dłoni zaciskała gliniany wisiorek, taki sam, jak ten posiadał Benjamin. Jej różdżka uniosła się ku górze, celując w jego pierś. - Co tu się dzieje? Jesteś sobą? - zapytała nie spuszczając z niego uważnego spojrzenia. Wright nie widział swojego klona. Nie było go obok, ale nagle, zupełnie niespodziewanie usłyszał w głowie swój własny głos. Zabij ją.
Benjamin, od tej pory, skuteczność każdego działania zależna jest od tego, czy uda ci się zachować zdrowy rozsądek, czy oddasz kontrolę istocie z naszyjnika. Utrzymanie przytomności posiada ST 80, dorzutu doliczana jest odporność magiczna. To dodatkowa akcja, od której zależne jest powodzenie podjętego działania.

Alexander spojrzał w kierunku korytarza wskazanym przez sylwetkę Emmy, która zamajaczyła mu wcześniej. Nie miał jednak czasu, żeby podazyć nim od razu. Zdołał jedynie dostrzec majaczące na końcu dwie pary drzwi. Ustawione obok siebie. Jedno z wejść miało jasne, brązowe drzwi. Drugie były ciemniejsze - prawie czarne. Jego zaklęcie było nieudane. Magia skumulowała się i uderzyła lecąc prosto na niego. Zakręcając niewiele przed nim trafiła w ścianę w której powstała dziura. Kreatura zaatakowała jej ostre odnóże wbiło się w zagięcie lewej dłoni, docierając prawie do kości. Krew rozprysnęła się wokół, a ujmujący ból przeszedł przez ciało Alexandra. Uzdrowiciel zdawał sobie sprawę że konsekwencją ponownego ataku w to miejsce, może być utrata ręki. Ruch lewą dłonią przynosił mu ból. Kratura zmierzyła się do kolejnego ataku.

Susanne otoczyła ciemność. Zajmowała cały świat, a mimo tego zdawała sobie sprawę z obecności innych osób. Nie tylko z ich obecności, ale sens jej wędrówki, konieczność znaleznienia kamienia i powrócenia do towarzyszy. Wszystko dotarło do niej nagle gwałtownie. Dźwięk wypowiadanego przez brata uroku kazał jej działać. Gdy tylko wypowiedziała zaklęcie skumulowana wiązka magii uderzyła, rozbijając się o stół gdzieś dalej. Jednak tylko trzask rozbijanego drewna i naczyń doszedł do Susanne. Był on jedynie tłem do bólu, który rozszedł się po jej ciele w wyniku nieudanej teleportacji. Na jej ciele pojawiły się rozcięcia z których potoczyła się krew. A ona znajdowała się dokładnie w tym samym miejscu, co przed chwilą.
- Wygrałem go z tobą. - upomniał się Bertie, który znajdował się niedaleko. Zaklęcie Artemisa uderzyło gdzieś dalej oszczędzaj Susanne. Ale słyszała inne głosy - znajome i mniej, domagające się, by oddała zdobytą nagrodę.


wszystkie rzuty znajdują się tutaj


- osłabienie od naszynika zabiera PŻ co turę
- starajcie się podejmować jedną akcję na post, chyba że zostanie powiedziane inaczej. Jeśli próbujecie kilku, pierwszą powinna być ta najważniejsza. I ta będzie brana pod uwagę  

Fred sprawność kreatury: 30, zwinność kreatury: 20, żywotność: 300, dodatkowa umiejętności: zatrute pnącza - zabierają 5PŻ ci turę do wyleczenia
Alex 30 sprawność kreatury: 30, zwinność kreatury: 20, żywotność: 300, dodatkowa umiejętności: nieznane
Ben sprawność klona: 40, dodatkowa umiejętności: nieznane




Strasznie przepraszam za ten poślizg, ostatnie dni tygodnia były koszmarną masarką. Jeśli będziecie potrzebowali więcej czasu, krzyknijcie, poczekam na was

Działające zaklęcia:
Circio Igni 1/3


Na odpis czekam do: 02.06.do godziny 18:00

od tego momentu obowiązuje was kość Anomalie - Azkaban

Żywotność:
 
Ekwipunek:
 
Tabela żywotności Lucindy:
 
Żywotność Jackie:
 


Bardzo mocno, gorąco i najpiękniej na świecie proszę o to, żeby postarać się o nie odpisywanie w ostatnim momencie.


Powrót do góry Go down
Benjamin Wright
Benjamin Wright

Gwardia Zakonu
Gwardia Zakonu
https://www.morsmordre.net/t656-benjamin-wright https://www.morsmordre.net/t683-smok#2087 https://www.morsmordre.net/t3555-nokturnowa-rubryka-towarzyska#62778 https://www.morsmordre.net/f203-kornwalia-sennen https://www.morsmordre.net/t4339-skrytka-bankowa-nr-178#92647 https://www.morsmordre.net/t1416-jaimie-wright
Zawód : eks-gwiazda quidditcha, nadzorca w smoczym rezerwacie
Wiek : 32
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Kawaler
may the bridges I burn
light the way
OPCM : 41
UROKI : 28
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 15
SPRAWNOŚĆ : 40
Genetyka : Czarodziej
Korytarz wschodni - Page 20 2548bf6970f74d0d9594e17b72bc2037

Korytarz wschodni - Page 20 Empty
PisanieTemat: Re: Korytarz wschodni   Korytarz wschodni - Page 20 I_icon_minitime01.06.19 10:28

Słyszał wołanie kobiety, zrozpaczonej, zranionej - i musiał jej pomóc. Bez wahania przeskoczył przez dziurę, upadek przeszył bólem całe nogi, ale ustał na nich i ruszył dalej korytarzem, wkrótce znajdując się w mniejszym pomieszczeniu. Oddychał płytko, zmęczony, z dopływem powietrza ograniczonym przez złoty naszyjnik, ale nie wypuszczał różdżki z dłoni, nawet wtedy, gdy pojął, do kogo należał wcześniejszy krzyk. Justine. Rozpoznał ją od razu pomimo tragicznego stanu, w jakim się znajdowała, drżąca, wytrącona z równowagi. Zmrużył oczy; nie, nie mogła się tutaj znajdować, to nie miało najmniejszego sensu. - Co tu się stało, Tonks? - spytał szybko, rozglądając się po pomieszczeniu; zobaczył ciało, bezwładne, męskie; podszedł, by przekręcić jego głowę lub w jakiś sposób rozpoznać personalia zakrwawionego człowieka. Czuł na sobie wzrok Justine, a gdy się wyprostował, zobaczył wycelowaną w siebie różdżkę. - Tak, to ja - pamiętasz naszą rumiankową herbatę? - mówił w miarę możliwości spokojnie, starając się zdobyć jej zaufanie, by opuściła różdżkę a on mógł zrozumieć, co tu się w ogóle działo. Znajdował się w koszmarze? Nie rozumiał, gubił się, tracił jasność umysłu, podszeptującego mu irracjonalny rozkaz. - Daj mi to, Tonks - poprosił, podchodząc do kobiety, by odebrać jej gliniany wisiorek.

| korzystam ze sprawności chyba?? druga kość - odporność magiczna




Make my messes matter, make this chaos count.
Powrót do góry Go down
Morsmordre
Morsmordre

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
Genetyka : Czarodziej
Korytarz wschodni - Page 20 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500

Korytarz wschodni - Page 20 Empty
PisanieTemat: Re: Korytarz wschodni   Korytarz wschodni - Page 20 I_icon_minitime01.06.19 10:28

The member 'Benjamin Wright' has done the following action : Rzut kością


#1 'k100' : 81

--------------------------------

#2 'k100' : 34


Powrót do góry Go down
Bertie Bott
Bertie Bott

Zakon Feniksa
Zakon Feniksa
https://www.morsmordre.net/t3352-bertie-bott https://www.morsmordre.net/t3460-jerry#60106 https://www.morsmordre.net/t3378-zapraszam-bardzo#57355 https://www.morsmordre.net/f304-west-country-dolina-godryka-24 https://www.morsmordre.net/t3537-skrytka-bankowa-nr-844 https://www.morsmordre.net/t3389-bertie-bott
Zawód : Pracownik w Urzędzie Patentów Absurdalnych, cukiernik
Wiek : 21
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Kawaler
Po co komu rozum, kiedy można mieć szczęście?
OPCM : 20
UROKI : 40
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 5
Genetyka : Czarodziej
Korytarz wschodni - Page 20 Giphy

Korytarz wschodni - Page 20 Empty
PisanieTemat: Re: Korytarz wschodni   Korytarz wschodni - Page 20 I_icon_minitime01.06.19 21:58

Pochylił się nisko nad niedźwiedziem, mocno się go trzymając i postarał się po prostu zaufać zwierzęciu, kiedy dotarli nad przepaść. Wiedząc, że na nic więcej go nie stać po prostu zdał się na zwierzę, które dało radę przeskoczyć. Odetchnął z niemałą ulgą, choć wiedział, że to jeszcze nie koniec. Na szczęście, bo choć dzięki swoim oszustwom zdołał zmniejszyć dystans między sobą i pozostałymi zwierzętami, nadal nie był pierwszy.
Czas za to kurczył się niemiłosiernie. Bott powoli przyzwyczajał się do ruchów zwierzęcia i utrzymanie równowagi stawało się trochę łatwiejsze, a przynajmniej tak mu się zdawało. Powoli nabierał pewności.
Dotarli do lasu. Zaczęli wymijać drzewa, uważać na gałęzie. Bott znów pochylił się nad niedźwiedziem żeby nie stanowić dla niego dodatkowej przeszkody. Sięgnął przy tym po różdżkę. Wiedział, że znowu może ściągnąć na siebie anomalię, jednak to nadal był najlepszy ruch jaki mógł wykonać.
Musiał ryzykować, jeśli chciał wygrać ten wyścig.
- Animatoris.
Wypowiedział ponownie, celując w wilka, chcąc skłonić go przy tym do ataku na jeźdźca na łosiu.

1. zaklęcie
2. bieg
3. utrzymanie
4. anomalka





Po prostu nie pamiętać sytuacji w których kostka pęka, wiem
Nie wyrzucę ST,
Chociaż bardzo chcę,
Mam nadzieję, że to wie MG.
Powrót do góry Go down
Morsmordre
Morsmordre

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
Genetyka : Czarodziej
Korytarz wschodni - Page 20 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500

Korytarz wschodni - Page 20 Empty
PisanieTemat: Re: Korytarz wschodni   Korytarz wschodni - Page 20 I_icon_minitime01.06.19 21:58

The member 'Bertie Bott' has done the following action : Rzut kością


#1 'k100' : 78

--------------------------------

#2 'k100' : 17

--------------------------------

#3 'k10' : 1

--------------------------------

#4 'Anomalie - CZ' :
Korytarz wschodni - Page 20 HXm0sNX


Powrót do góry Go down
Morsmordre
Morsmordre

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
Genetyka : Czarodziej
Korytarz wschodni - Page 20 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500

Korytarz wschodni - Page 20 Empty
PisanieTemat: Re: Korytarz wschodni   Korytarz wschodni - Page 20 I_icon_minitime01.06.19 22:32

The member 'Bertie Bott' has done the following action : Rzut kością


'Anomalie - Azkaban' :
Korytarz wschodni - Page 20 Tarcza


Powrót do góry Go down
Lucinda Selwyn
Lucinda Selwyn

Zakon Feniksa
Zakon Feniksa
https://www.morsmordre.net/t3072-lucinda-lynn-selwyn https://www.morsmordre.net/t3145-sennett#51834 https://www.morsmordre.net/t3144-chodzcie-chodzcie-do-mnie#51829 https://www.morsmordre.net/f286-pokatna-23-4 https://www.morsmordre.net/t4137-skrytka-bankowa-nr-806#82308 https://www.morsmordre.net/t3214-lucinda-selwyn#55539
Zawód : łamacz klątw i uroków & poszukiwacz artefaktów
Wiek : 26
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Panna
i just want to live while i'm alive
OPCM : 20
UROKI : 20
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 10
SPRAWNOŚĆ : 4
Genetyka : Czarodziej
Korytarz wschodni - Page 20 673856320697547516asLyo4xF

Korytarz wschodni - Page 20 Empty
PisanieTemat: Re: Korytarz wschodni   Korytarz wschodni - Page 20 I_icon_minitime02.06.19 13:32

Lucinda czuła, że nie uda jej się wyjść cało z tej sytuacji. Rydwan ciągnął ją w bok i blondynka nie wiedziała jak zmniejszyć jego prędkość. Wiedziała, że zostało jej niewiele czasu, a uderzenie sprawiło, że ten był jeszcze bardziej niestabilny. Kobieta nie miała wyjścia. Musiała próbować zmniejszyć jego prędkość do minimum i zapanować nad pędzącymi zwierzętami. Nie spodziewała się, że przyjdzie jej mierzyć się z czymś podobnym, a jednak teraz nie miała innej możliwości. Jej minimalna umiejętność jeździectwa dawała podstawy, sprawiała, że nie czuła się całkowicie obco w pędzącym rydwanie. Było to jednak zbyt mało. W końcu nigdy nie uczyła się hamowania w tak ekstremalnych warunkach. Postanowiła spróbować jeszcze raz pociągnąć lejce tym razem nie tylko do siebie ale także w prawą stronę. Z całych sił.
Blondynka czuła ból, ale adrenalina, która płynęła w jej żyłach pomagała utrzymać go w ryzach. Bała się myśleć co będzie jeżeli teraz także jej się nie powiedzie.

I jeździectwo




Ignis non exstinguitur igneThat is our great glory, and our great tragedy
Powrót do góry Go down
Morsmordre
Morsmordre

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
Genetyka : Czarodziej
Korytarz wschodni - Page 20 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500

Korytarz wschodni - Page 20 Empty
PisanieTemat: Re: Korytarz wschodni   Korytarz wschodni - Page 20 I_icon_minitime02.06.19 13:32

The member 'Lucinda Selwyn' has done the following action : Rzut kością


'k100' : 37


Powrót do góry Go down
Alexander Farley
Alexander Farley

Gwardia Zakonu
Gwardia Zakonu
https://www.morsmordre.net/t927-alexander-farley https://www.morsmordre.net/t999-fumea https://www.morsmordre.net/t937-lubisz-moze-teatr#4917 https://www.morsmordre.net/f223-dolina-godryka-kurnik https://www.morsmordre.net/t3768-skrytka-bankowa-nr-277 https://www.morsmordre.net/t979-a-selwyn#5392
Zawód : Uzdrowiciel w Szpitalu Św. Munga
Wiek : 21
Czystość krwi : Zdrajca
Stan cywilny : Kawaler
I was once told that
walking through a doorway
could cause someone to forget
even the most precious
memories they had
OPCM : 40
UROKI : 15
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 24
TRANSMUTACJA : 5
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 10
SPRAWNOŚĆ : 5
Genetyka : Metamorfomag
Korytarz wschodni - Page 20 21d440135bc4f8e1b34baa343c132f0b

Korytarz wschodni - Page 20 Empty
PisanieTemat: Re: Korytarz wschodni   Korytarz wschodni - Page 20 I_icon_minitime02.06.19 17:59

Magia go zawiodła. Krzyczał, kiedy ból rozrywał mu rękę. Zaciskał zęby, kiedy zmusił się do rozwarcia zalanych krwią palców i przełożenia naszyjnika do ręki wiodącej, tej samej, w której trzymał różdżkę. Nie dbał do końca o to, co stanie się z jego ręką - ale nawet jeżeli miała mu odpaść to nie było możliwości, aby razem z nią stracił kamień. Dlatego mimo że ciało odmawiało posłuszeństwa skupił się na tym, co tak daleko jak tylko sięgał pamięcią jeszcze go nie zawiodło: silnej woli. Dlatego wykorzystał moment, kiedy potwór szykował się do ataku. Alexander rzucił się biegiem w korytarz, w którym zniknęła Emma. Kierował się prosto do jaśniejszych drzwi, chociaż do końca nie był pewien tego, czy to na pewno właściwe przejście. Dziewczynki nie było jednak w zasięgu wzroku i musiał zaufać ślepemu losowi. Jeżeli jednak miał szansę zostawić potwora za sobą to był gotów zaryzykować - przecież poza śmiercią nie było niczego, co mogłoby powstrzymać go przed wykonaniem zadania. Dopóki oddychał był w stanie znaleźć wyjście z każdej sytuacji. Pozostało więc zadbać tylko o to, by dalej oddychać, a w obecnych krwawo-bolesnych okolicznościach ucieczka zdawała się pewniejszym wyjściem z sytuacji niż walka z potworem.




jestem na nieobecności


- I'm made of ivory, I'm a cannibal.

- What have you done? You're not a weapon, are you?
Powrót do góry Go down
Jackie Rineheart
Jackie Rineheart

Zakon Feniksa
Zakon Feniksa
https://www.morsmordre.net/t5414-jackie-rineheart#122455 https://www.morsmordre.net/t5418-kluska-jackie https://www.morsmordre.net/t5419-jackie-boy https://www.morsmordre.net/f101-hartlake-road-18-9 https://www.morsmordre.net/t5423-skrytka-bankowa-nr-1349 https://www.morsmordre.net/t5424-jackie-rineheart
Zawód : auror
Wiek : 25
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Panna
Do not go gentle into that good night
Old age should burn and rave at close of day
Rage, rage against the
dying of the light
OPCM : 30
UROKI : 10
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 3
Genetyka : Czarownica
Korytarz wschodni - Page 20 ZtXxfl9

Korytarz wschodni - Page 20 Empty
PisanieTemat: Re: Korytarz wschodni   Korytarz wschodni - Page 20 I_icon_minitime02.06.19 18:22

Nie miała ani chwili na myślenie o obecności Brendana tutaj, musiała się bronić – zaklęcie okazało się niedostatecznie mocne. Wiedziała, czyja to była wina. Weasleya nie miało tutaj być, zaskoczył ją – on albo jego cholerny duch. Co się stało w innej części Azkabanu? Minęło przecież tak niewiele czasu od momentu, gdy wszyscy dotknęli świstoklika w chacie. Zapalający się w kręgu ogień dmuchnął jej w twarz gorącym powietrzem, zmusił do zasłonięcia ramieniem oczu. Znała to zaklęcie z czystej teorii, wiedziała o konsekwencjach, jakie za sobą niosło. Płomienie nie parzyły od razu, zaczynały odbierać oddech po kilku chwilach.
Spojrzała na niego z mieszaniną wyrzutów do niego i żalu do samej siebie. Nie mogła krzyknąć, żeby przestał. Nie mogła powiedzieć mu, że to ona; nie mogła zapytać – nie poznajesz mnie? Zacisnęła tylko usta i odwróciła się od niego, kierując różdżkę w ogień i w myślach kształtując zaklęcie – Subeo.





are we destined to burn or will we
last the night?

Powrót do góry Go down
Morsmordre
Morsmordre

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
Genetyka : Czarodziej
Korytarz wschodni - Page 20 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500

Korytarz wschodni - Page 20 Empty
PisanieTemat: Re: Korytarz wschodni   Korytarz wschodni - Page 20 I_icon_minitime02.06.19 18:22

The member 'Jackie Rineheart' has done the following action : Rzut kością


#1 'k100' : 79

--------------------------------

#2 'Anomalie - Azkaban' :
Korytarz wschodni - Page 20 Tarcza


Powrót do góry Go down
Susanne Lovegood
Susanne Lovegood

Zakon Feniksa
Zakon Feniksa
https://www.morsmordre.net/t4789-susanne-echo-lovegood https://www.morsmordre.net/t5182-deszczowa-sowa#113703 https://www.morsmordre.net/t5758-kapelusz-z-niespodzianka#135806 https://www.morsmordre.net/f304-west-country-dolina-godryka-24 https://www.morsmordre.net/t5129-skrytka-bankowa-nr-1094 https://www.morsmordre.net/t5133-susanne-echo-lovegood#111350
Zawód : opiekunka zwierząt, naczelny treser królików
Wiek : 23
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Panna
W moich snach, na zakręcie
Płaczą ludzie deszczem
Nie wiem jak, niepojęte
Ich twarze stają się
OPCM : 20
UROKI : 0
ELIKSIRY : 5
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 30
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 10
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarownica
Korytarz wschodni - Page 20 YwRlnu0

Korytarz wschodni - Page 20 Empty
PisanieTemat: Re: Korytarz wschodni   Korytarz wschodni - Page 20 I_icon_minitime02.06.19 19:23

Syknęła, gdy nieudane zaklęcie przyczyniło się do kolejnych obrażeń, tylko pogarszając jej sytuację. Serce waliło bez przerwy, strach nie ustępował - nie potrafiła odnaleźć się tak szybko w tak nowej sytuacji, nie mogąc skorzystać z podstawowego zmysłu i nie wiedząc, jak wyjść stąd, by nie trafić na ścianę ludzi - albo zwykłą ścianę albo stół. Miała przez sobą teoretycznie bliskich ludzi, w praktyce - boleśnie od siebie innych. Powinna próbować jeszcze raz, tak znacznie osłabiona? Wiedziała, że to kwestia chwil, że zaraz mogą rzucić się na nią, gotowi odebrać puchar i nie mogła na to pozwolić. To nie był czas na długie zastanowienia. Spróbowała skupić się i uspokoić.
- Dobrze, poczekaj - odpowiedziała Bertiemu, kucając, z kucek już odzywając się głośniej. Musiała kupić sobie kilka sekund. - Mam coś dla was wszystkich, nikt nie będzie poszkodowany z mojego powodu, macie rację - powiedziała, zanurzając dłoń w torbie. Nie mogła tak wystawiać się na zagrożenie, dlatego sięgała po eliksir ochrony, dziękując sobie po stokroć, że skrupulatnie porozmieszczała przedmioty w wewnętrznych kieszeniach, używając różnych fiolek i opakowań, posiłkując się logicznym dla siebie porządkiem. Alchemiczne cudo od Asbjorna dostała w ostatniej chwili, tuż przed wyruszeniem - tylko dwie fiolki eliksiru ochrony znajdowały się w głównej przegrodzie. Rozlała go wokół siebie, starając się zrobić to szybko, jak najdokładniej i dosyć ciasno, choć nie na tyle, by nie móc później się podnieść. Na szczęście nie straciła swojej zwinności - musiała sobie zaufać.

| przepraszam za małe spóźnienie, myślałam że zdążę .-.




unosi nas wiatr, unosi nas mgła

beznamiętnie gra na czas
unosi się wiatr, unoszę się ja
pędzę z prądem, z biegiem lat

Powrót do góry Go down
Frederick Fox
Frederick Fox

Gwardia Zakonu
Gwardia Zakonu
https://www.morsmordre.net/t2155-frederick-fox#32552 https://www.morsmordre.net/t2178-poczta-fryderyka#33148 https://www.morsmordre.net/t2176-fantastic-mr-fox#33126 https://www.morsmordre.net/f220-varden-street-19 https://www.morsmordre.net/t3769-skrytka-bankowa-nr-605#69393 https://www.morsmordre.net/t2332-freddie-fox#35856
Zawód : łowca czarnoksiężników... znaczy auror!
Wiek : 32
Czystość krwi : Zdrajca
Stan cywilny : Kawaler
I am sometimes a fox and sometimes a lion. The whole secret of government lies in knowing when to be the one or the other.
OPCM : 46
UROKI : 30
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 5
CZARNA MAGIA : 1
ZWINNOŚĆ : 17
SPRAWNOŚĆ : 5
Genetyka : Metamorfomag
Korytarz wschodni - Page 20 Giphy

Korytarz wschodni - Page 20 Empty
PisanieTemat: Re: Korytarz wschodni   Korytarz wschodni - Page 20 I_icon_minitime03.06.19 10:08

Eliksir przegrał z żywiołem - ale mnie udało się zniknąć za drzwiami, choć nie sądziłem, by te mogły powstrzymać stworzenie. Z różdżką uniesioną ku górze i kamieniem w drugiej dłoni szybko zorientowałem się, że nie jestem w pokoju sam. Podobnie jak poprzednie przypominał salony, w których przyszło mi dorastać, a zanim zdążyłem cokolwiek zrobić, trzy kobiety zaczęły przemawiać, zapewne domagając się kamienia. Czułem się już osłabiony, trucizna trawiła mój organizm od wewnątrz, ale póki znajdowałem siły, by stać na nogach, nie zamierzałem się poddawać.
- Szukam czegoś. Kogoś. - Odpowiedziałem im. - Kogoś, kto został mi odebrany. - Nie tylko one doznały straty. Emma zniknęła - każdy z Zakonników rzucił się na jej poszukiwanie. Kamień prawdopodobnie mógł posłużyć do uwolnienia Bena - i choć ta myśl przyszła mi z trudem, byłem gotów poświęcić go za odzyskanie dziewczynki. Z drugiej strony, naszyjnik znajdował się w jej rysunkach. Mógł być tylko wizją, lub kluczową wskazówką - nie mogłem zupełnie go zignorować. - Oddam wam coś w zamian, pod warunkiem, że wy oddacie dziewczynkę. Czego żądacie. - Mój głos brzmiał ostro, a wzrok z bystrością śledził komnatę - szukał wskazówek, wyjścia, badał pomieszczenie.

spostrzegawczość





While you were hanging yourself on someone else's words, dying to believe in what you heard, I was staring straight into the shining sun.
Powrót do góry Go down
Morsmordre
Morsmordre

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
Genetyka : Czarodziej
Korytarz wschodni - Page 20 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500

Korytarz wschodni - Page 20 Empty
PisanieTemat: Re: Korytarz wschodni   Korytarz wschodni - Page 20 I_icon_minitime03.06.19 10:08

The member 'Frederick Fox' has done the following action : Rzut kością


'k100' : 11


Powrót do góry Go down
 

Korytarz wschodni

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 20 z 24Idź do strony : Previous  1 ... 11 ... 19, 20, 21, 22, 23, 24  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Morsmordre :: Reszta świata :: Inne miejsca :: Mniejsze wyspy :: Azkaban-
Styl: Caelan + Cassandra + Justine

Forum oparte na serii książek J.K.Rowling, niektóre imiona i nazwy własne są jej własnością.
Opisy częściowo pisane w oparciu o Pottermore.
Autorskie opracowania oraz pozostałe treści forum są własnością intelektualną twórców,
zabrania się ich kopiowania.


Baner small nobg

Morsmordre 2015-19