Morsmordre
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.
Wydarzenia


Ekipa forum
Ogrody i polana
AutorWiadomość
Ogrody i polana [odnośnik]20.02.18 16:37
First topic message reminder :

Ogrody i polana

Posiadłość Macmillanów wydaje się dość skromna w stosunku do otaczającej ją wolnej przestrzeni. Dwór otoczony jest murem z blankami. Przed wejściem znajdują się ogrody z kwiatami w pastelowych kolorach i charakterystycznymi dla Puddlemere wrzosami. Tylna część wydaje się być pusta, z tego względu, że jest przeznaczona na różnego rodzaju aktywności (Quidditch, jeździectwo, szermierka).
Otoczenie jest tutaj najczęściej mgliste, ze względu na znajdujące się w pobliżu moczary. Z tego też powodu przedstawicielki rodu Macmillanów starają się przywiązywać szczególną wagę zagospodarowania terenu i przyrody, by miejsce wydawało się przyjemniejsze. W pobliżu lasu znajduje się stajnia.
Mistrz gry
Zawód : naczelny mąciciel
Wiek : odwieczny
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
Do you wanna live forever?
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
Ogrody i polana  - Page 15 Tumblr_mduhgdOokb1r1qjlao4_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ https://www.morsmordre.net/t2762-skrytki-bankowe-czym-sa#44729 http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki

Re: Ogrody i polana [odnośnik]07.07.22 11:28
Drgnął zaskoczony kiedy usłyszał czyjś głos za plecami. Nie spodziewał się towarzystwa, a przynajmniej nie spodziewał się go tak szybko. Blondynek na moment oderwał się od swojego zajęcia i obrócił w stronę czarodzieja. Głos nie brzmiał zbyt znajomo i nie był w stanie dopasować go do twarzy. Poza tym młody czarodziej wolał sprawdzić czy przypadkiem nie będzie zmuszony czmychnąć z miejsca w którym robił wykopki. W końcu niektórym, co bardziej drętwym, dorosłym takie odkopywanie robali mogło się nie spodobać i zaraz musiałby wysłuchać pogadanki na temat co też młodym lordom wypada, a co nie. Nuda!
W odpowiedzi na słowa Garfielda Heath wydał z siebie jakiś ledwo zrozumiały pomruk, który miał chyba oznaczać zgodę co do tego że faktycznie w Dorset się nie znajdują. Z jednej strony Mały Lord był nieco poirytowany powrotem do tematu tych całych nieszczęsnych kudłoni, z drugiej zaś był zadowolony, że rudowłosy dał mu jakieś usprawiedliwienie dla jego niewiedzy. Zawsze to było jakieś pocieszenie.
Za to gdy czarodziej zaczął go wypytywać o to jaki ma plan, Heath zareagował nieufną miną i zerknął na mężczyznę podejrzliwie. Czyżby któryś wujek wysłał go na przeszpiegi?
– Tajemnica! – oznajmił i zabrał się z powrotem do przerwanego zajęcia. Dżdżownice przecież same się nie złapią, prawda? A jeszcze sporo mu brakowało, żeby osiągnąć przynajmniej połowę wiaderka. Heath energicznie nakopywał ziemię, a potem metodycznie przeczesywał w poszukiwaniu robali.
Wszystko wskazywało na to, że Garfield będzie musiał się nieco natrudzić, żeby Mały Macmillan zechciał się z nim podzielić swoim niecnym planem. Może rok temu chłopiec by wszystko radośnie wypaplał chcąc się pochwalić swoim genialnym pomysłem, ale teraz był już starszy. Ba, za niedługo będzie miał już całe 7 lat! Nic dziwnego, że malec robił się trochę sprytniejszy ku utrapieniu jego opiekunów. Jego psikusy też stawały się coraz bardziej oryginalne i trudniejsze do przewidzenia. Przynajmniej nikt nie mógł narzekać na nudę w Dworku Macmillanów. Heath już o to potrafił zadbać.
Heath Macmillan
Zawód : n/d
Wiek : 7
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Kawaler
Śmierć będzie ostatnim wrogiem, który zostanie zniszczony.
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej

Dzieci
Dzieci
https://www.morsmordre.net/t6203-heath-macmillan#151883 https://www.morsmordre.net/t6876-listy-do-heatha#179597 https://www.morsmordre.net/t6233-bo-jak-nie-my-to-kto https://www.morsmordre.net/f143-kornwalia-puddlemere-dwor-macmillanow https://www.morsmordre.net/t6237-heath-macmillan#216112
Re: Ogrody i polana [odnośnik]12.07.22 4:41
Niespodziewana nieufność młodego lorda nieco zbiła mnie z pantałyku; chyba rzeczywiście zapomniałem już, co oznaczał ten słynny bunt sześciolatka, bo w jego wieku byłbym nieco bardziej otwarty na zawarcie komitywy. Nie zraziłem się jednak, pozostając uśmiechniętym i otwartym na zawarcie współpracy. Miał pecha, że przeciwnie do niego, miałem nieco więcej wyuczonej cierpliwości do lamentu — więc przysłowiowe tupanie nóżką nie robiło na mnie wrażenia, a ja — jak gdyby nigdy nic — postanowiłem przyjrzeć się bliżej jego poczynaniom... i do nich dołączyć. Tak oto, w wieku bliskim trzydziestu lat, na obiedzie u lordów Macmillan, grzebałem w ziemi, przebierając ją w poszukiwaniu dżdżownic, które — jak przypuszczałem — posłużą Heathowi za broń. A skąd takie przypuszczenia? — Także byłem dzieckiem, a głupie dowcipy były moją specjalnością i przysięgam, że mnogość złych uczynków, które uszły mi na sucho w tym okresie, przerasta moje matematyczne zdolności.
Wątpiłem, że wielu wujków na dworze w Puddlemere skłonnych jest do przebierania rękoma w ziemi, to wszak nieeleganckie; tylko że ja do tych eleganckich nigdy nie należałem. Liczyłem, że taka odmiana może nieco przekonać do mnie małego blondasa. — Niech zgadnę; chcesz, żeby ciocia popamiętała lekcję magicznych zwierzątek do końca życia. Przyznam, wpadałem na podobne pomysły... ale pomyśl tylko; jak teraz spróbujesz się zemścić, to wszystkie podejrzenia padną na Ciebie, a to wszystkich rozwścieczy i dadzą Ci szlaban — zagaiłem w konspiracyjnym tonie, nie przerywając jednak pracy — odsiewania robaków. — Nasz połów nie musi się kończyć w ten sposób. Skoro już eksmitujemy te dżdżownice z ich podziemnego domu, to może zbudujmy im nowy; na powierzchni, z atrakcjami — dajmy na to, torem przeszkód — w mojej dziecięcej głowie wielokrotnie rodziły się takie pomysły. Nigdy rzecz jasna nie znęcałem się nad tymi stworzeniami, teraz też miałem zamiar dopilnować, by Heath ich nie gnębił — jednakże taka zabawa to lepsza alternatywa niż robienie cyrku z ciotką, któremu można było przecież zapobiec. Chociaż nie ukrywam, trochę chciałbym zobaczyć, jak wdraża swoją zemstę w życie... — Będziemy mogli sprawdzić, która najlepiej poradzi sobie w wyścigu, a potem, jak dobry lord ją jakoś nagrodzisz. To jak będzie?
Garfield Weasley
Zawód : Biuro Informacji i Propagandy "Memortek"
Wiek : 29
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Kawaler
Śmierć będzie ostatnim wrogiem, który zostanie zniszczony.
OPCM : 15 +5
UROKI : 5
ALCHEMIA : 0
UZDRAWIANIE : 0
TRANSMUTACJA : 5
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 10
SPRAWNOŚĆ : 10
Genetyka : Wilkołak

Sojusznik Zakonu Feniksa
Sojusznik Zakonu Feniksa
https://www.morsmordre.net/t11219-garfield-weasley#345390 https://www.morsmordre.net/t11265-persymona#346336 https://www.morsmordre.net/t11272-futerkowy-problem https://www.morsmordre.net/f426-devon-appledore-wooda-road-12 https://www.morsmordre.net/t11264-skrytka-bankowa-nr-2454#346322 https://www.morsmordre.net/t11263-garfield-weasley
Re: Ogrody i polana [odnośnik]20.07.22 17:10
Och, to w sumie mógł być efekt nie tylko buntu. Małemu urwisowi często zdarzało się, że dorośli bezdusznie zakazywali mu wcielenia swoich genialnych pomysłów w życie, dlatego też mały Macmillan z wiekiem stawał się nieco bardziej skryty ze swoimi pomysłami.
Heath uniósł wysoko brwi w zdziwieniu, kiedy zobaczył że czarodziej dołączył do kopania dżdżownic, ale nic nie powiedział. W ten sposób szybciej uzbiera pełne wiaderko i będzie z głowy, szybciej będzie mógł wcielić wymyśloną przez siebie zemstę w życie.
-I tak czy siak dadzą- wzruszył ramionami i dalej grzebał w ziemi z zaciętą miną. Nie za obrzucenie ciotki dżdżownicami to za coś innego. Przerwał dopiero kiedy Garfield podzielił się z nim swoim pomysłem.
-Hmmm- mruknął tylko w odpowiedzi i pozornie dalej był zajęty szukaniem robali. Czarodziej mógł zauważyć jednak, że chłopiec ewidentnie coś rozważa, bo jego ruchy były nieco wolniejsze niż wcześniej, a i nawet przegapił dorodną dżdżownicę i odrzucił ją z ziemią.
-Noooo… a co miałoby być na takim torze przeszkód dla dżdżownic?- zapytał w końcu. Widać pomysł go na tyle zaciekawił, że byłby skłonny odpuścić zemstę na swojej ciotce. Swoją drogą ciekawiło go co też takie robale potrafiły i co w ogóle byłoby dla nich przeszkodą. -Trzeba ten tor zrobić na jakiejś desce, nie? Bo inaczej od razu uciekną- zauważył. Co jak co, ale na razie ze swoim „połowem” nie chciał się rozstać.
-Uhm, najlepszą wypuszczę, a resztę zrzucę na głowę ciotce- oznajmił kiedy Garfield zasugerował nagrodę dla najlepszego robala. Młodzian nawet się nie zorientował, że właśnie wypaplał swój plan. No ale co? Ktoś go powstrzyma? Najwyżej weźmie i nazbiera w piwnicy pająków do słoja. Aż na chwilę zamarł gdy ta myśl przyszła mu do głowy. Czy ta ciotka aby niezbyt przepadała za pajęczakami? Widać jednak dżdżownicom miała być darowana lekcja latania.
-No to co z tym torem przeszkód? I co można dać w nagrodę takiej dżdżownicy?- tym razem już całkiem skupił się na temacie „placu zabaw” dla dżdżownic. Skoro już mu nie były potrzebne, a trochę ich miał to mógł chociaż zrobić im te zawody. Czemu nie.
Heath Macmillan
Zawód : n/d
Wiek : 7
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Kawaler
Śmierć będzie ostatnim wrogiem, który zostanie zniszczony.
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej

Dzieci
Dzieci
https://www.morsmordre.net/t6203-heath-macmillan#151883 https://www.morsmordre.net/t6876-listy-do-heatha#179597 https://www.morsmordre.net/t6233-bo-jak-nie-my-to-kto https://www.morsmordre.net/f143-kornwalia-puddlemere-dwor-macmillanow https://www.morsmordre.net/t6237-heath-macmillan#216112
Re: Ogrody i polana [odnośnik]01.08.22 8:57
Przeciwnie do młodego lorda Macmillan, byłem wychowany w znacznie większej swobodzie. Być może nie opływałem w luksusach, a etykietę dworską ćwiczyłem w dość laboratoryjnych warunkach, gdyż moje naturalne środowisko to sielanka domu kochającej mnie rodziny; zyskałem jednak na człowieczeństwie, czego nie może o sobie powiedzieć wielu przedstawicieli szlachty. Było mi go szkoda, tak jak ich wszystkich, wychowanych w duchu konserwatyzmu arystokratów obarczonych cenzurą konwenansu; znałem jego zasady, wiedziałem, kiedy je stosować — ale nie było osoby, która powiedziałaby mi, że nie wypada głosić własnego zdania. Dlatego mimo wszystko trochę rozumiałem jego frustrację, choć szkoda, że nie dostrzegali jej ludzie, którzy kształtują jego osobowość.
Cóż, to już nie moja rola. Zresztą, Macmillanowie byli mimo wszystko poczciwym rodem i zadeklarowanymi sojusznikami Zakonu Feniksa, a to w moich rokowaniach stawiało ich w lepszym świetle, niż zbrodnicze rody antymugolskie, które przyczyniły się do upadku postępowej cywilizacji w naszym kraju.
W każdym razie, wracając do grzebania w robalach i rozmów o szlabanach... — Jaka była najgorsza kara, jaką dostałeś? Kiedy rodzice chcieli mnie ukarać, zabraniali mi spotkań z przyjaciółką i co równie paskudne, jazdy na mojej Kelpie — spytałem, od razu podając przykład doświadczonego okrucieństwa, żeby nawiązać z nim nić porozumienia. Niech wie, że też święty nie byłem. — Chociaż czasami na to zasługiwałem, nie przeczę — dodałem jeszcze z ustami wygiętymi w lekką podkowę. W międzyczasie odrzucona dżdżownica nie umknęła mej uwadze, więc sięgnąłem po nią palcami. — Patrz, przegapiłeś — wrzuciłem ją do wiaderka i zastanowiłem się chwilę nad pytaniem, które padło. Jakie przeszkody można było umieścić na torze przeszkód dla robali? — Po pierwsze, trzeba znaleźć sposób, żeby podążały tym torem przeszkód. Wydaje mi się, że pomocne może być światło, podobno potrafią je wykrywać — zastanowiłem się dłuższą chwilę. Pierwszym punktem w budowie naszego toru przeszkód było więc wyznaczenie trasy za pomocą światła. — Po drugie, jak byłem mały, to budowałem takie miniaturowe tratwy, na których mogły przepłynąć po tafli wody na drugą stronę. Nie utopią się, przeżyją pod wodą przez pewien czas — więc możemy je później wyłowić. Wprawimy wodę w ruch i zobaczymy, której uda się dotrzeć na drugi brzeg? — proponowałem dalej, zastanawiając się, jak jeszcze można zabawić chłopca. — Więc na moje oko, na tej desce powinno być trochę ziemi, żeby przemieszczały się po względnie naturalnym środowisku, basenik z tratwami, no i może jakieś tunele. A jakie atrakcje Ty byś im zapewnił? — byleby humanitarne, nie chcemy przecież krzywdzić zwierząt. Nawet jeśli to tylko dżdżownice, to wciąż żywe stworzenia.
Oh, jego plan był raczej przejrzysty od samego początku, teraz miałem jedynie potwierdzenie młodzieńczych zamiarów. Ciekawe czy uda mi się mu to wyperswadować? — Myślisz, że zasłużyła na tak surową karę? Jako młody, sprawiedliwy lord powinieneś rozważyć za i przeciw wyrokowaniu takiego osądu. Kiedy dorośniesz i przyjdzie Ci władać poddanymi, takie werdykty zdeterminują, jak ludzie będą Cię postrzegać. Zemsta to nie zawsze najlepsze rozwiązanie, zazwyczaj daje tylko tymczasową ulgę — i wiąże się z niechcianymi konsekwencjami — wyjaśniłem pokrótce, zachęcając dzieciaka do przemyśleń. Ciekawe czy ktoś w ogóle wpajał mu zasady moralności i kształtował jego sumienie.
Chwilę później wróciliśmy jeszcze do głównego tematu, czyli dżdżownic. Na pytanie, jak nagrodzić taką dżdżownicę, musiał sobie odpowiedzieć sam — bo ja nie miałem pomysłu. — Ty tu jesteś lordem. Jak nagrodzisz swoich poddanych za zwycięstwo w turnieju? — odbiłem piłeczkę. Dzieci są bardziej kreatywne.
Garfield Weasley
Zawód : Biuro Informacji i Propagandy "Memortek"
Wiek : 29
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Kawaler
Śmierć będzie ostatnim wrogiem, który zostanie zniszczony.
OPCM : 15 +5
UROKI : 5
ALCHEMIA : 0
UZDRAWIANIE : 0
TRANSMUTACJA : 5
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 10
SPRAWNOŚĆ : 10
Genetyka : Wilkołak

Sojusznik Zakonu Feniksa
Sojusznik Zakonu Feniksa
https://www.morsmordre.net/t11219-garfield-weasley#345390 https://www.morsmordre.net/t11265-persymona#346336 https://www.morsmordre.net/t11272-futerkowy-problem https://www.morsmordre.net/f426-devon-appledore-wooda-road-12 https://www.morsmordre.net/t11264-skrytka-bankowa-nr-2454#346322 https://www.morsmordre.net/t11263-garfield-weasley
Re: Ogrody i polana [odnośnik]01.08.22 21:54
Co jak co, ale Heath też nie mógł narzekać. Macmillanowie też nie podchodzili aż tak rygorystycznie do niektórych spraw jak inne rody. Może blondynek nie miał aż takiej swobody jak jego rówieśnicy, którzy nie pochodzili z arystokratycznego rodu, ale wciąż miał jej więcej niż takie na przykład Abotty.
-Najgorsza? – musiał się na moment zastanowić. -No to chyba wtedy jak przez tydzień nie mogłem latać- odpowiedział w końcu.
-Och, dzięki- powiedział kiedy Garfield znalazł uciekinierkę i wrzucił ją do wiaderka.
-Myślisz, że po prostu pójdą za światłem? A gdyby tak położyć je na takim dużym, płaskim, kamieniu…- tu mu wpadło do głowy, że nagrobek byłby perfekcyjny, ale skąd u licha ciężkiego znajdą nagrobek – i na końcu dać im ziemię, to nie pójdą do ziemi, wtedy? – rzucił pytanie gdzieś w powietrze.
-No, tratwa może być. Ja bym im zrobił jeszcze przeszkodę do przejścia, jakąś górę czy coś. Może mały labirynt i przejście po wąskiej kładce nad dołkiem- podzielił się z czarodziejem swoimi pomysłami na tor dla dżdżownic.
Słysząc kolejne słowa swojego chwilowego kompana do zabawy nabrał przysłowiowej wody w usta. Wcale nie miał ochoty rezygnować ze swojej małej zemsty na ciotce. Szczególnie, że to nie była jedyna rzecz jaką mu podpadła ostatnimi czasy. Na szczęście problem się rozwiązał kiedy trzeba było rozważyć nagrodę dla zwycięskich dżdżownic.
-WIEM!- aż się zerwał na równe nogi jak go oświeciło. - wszystkie które przejdą do końca dostaną nowy dom w ogródku ciotki! – zapowiedział. Zupełnie nie zdawał sobie sprawy z tego, że dżdżownice w ogródku to całkiem dobra sprawa. Spulchniają ziemię i w ogóle są pożyteczne. Mały Macmillan raczej skupił się na tym, że rzeczona lady nie przepada za robalami i pewnie nie chciałaby ich zobaczyć między swoimi wypielęgnowanymi kwiatami. No i chłopiec przegapił również ten fakt, że przecież szacowna cioteczka wcale nie pieli ogródka własnoręcznie tylko ma od tego innych. Co najwyżej może czasem zerwie jakiś bukiecik.
Heath Macmillan
Zawód : n/d
Wiek : 7
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Kawaler
Śmierć będzie ostatnim wrogiem, który zostanie zniszczony.
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej

Dzieci
Dzieci
https://www.morsmordre.net/t6203-heath-macmillan#151883 https://www.morsmordre.net/t6876-listy-do-heatha#179597 https://www.morsmordre.net/t6233-bo-jak-nie-my-to-kto https://www.morsmordre.net/f143-kornwalia-puddlemere-dwor-macmillanow https://www.morsmordre.net/t6237-heath-macmillan#216112

Strona 15 z 15 Previous  1 ... 9 ... 13, 14, 15

Ogrody i polana
Szybka odpowiedź
Uprawnienia

Nie możesz odpowiadać w tematach