Wydarzenia






 
IndeksIndeks  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Share | 
 

 Panienka Nott

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Elise Nott
avatar

Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t6043-elise-nott https://www.morsmordre.net/t6157-poczta-elise https://www.morsmordre.net/t6156-panienka-nott https://www.morsmordre.net/f236-nottinghamshire-ashfield-manor https://www.morsmordre.net/t6159-skrytka-bankowa-nr-1507 https://www.morsmordre.net/t6158-elise-nott
Zawód : Dama
Wiek : 18
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Panna
...
OPCM : 14
UROKI : 11
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 5
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 10
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarownica

PisanieTemat: Panienka Nott   10.06.18 1:46




   

Elise Cassiopeia Nott

Urodzona w 1938 roku córka Perseusa i Cassiopei z domu Lestrange. Blisko spokrewniona z istniejącymi liniami Nottów oraz Lestrange'ów.
Od dziecka wychowywana na idealną damę, godną przedstawicielkę swojego rodu. Starannie zapoznawana z etykietą, historią rodów i sztuką, szczególnie ukochała sobie muzykę. Aspirująca pianistka i lwica salonowa rozmiłowana w luksusach i wygodach.
W Hogwarcie uczyła się w latach 1949-1956, a jej domem był Slytherin. Nie była wzorową uczennicą, ślęczenie nad podręcznikami nigdy nie było jej wielką pasją. Członkini Klubu Ślimaka świadoma tego, że koneksje są ważniejsze niż dobre oceny.
W czerwcu 1956 ukończyła szkołę i zadebiutowała towarzysko, stając się damą i stawiając pierwsze kroki w prawdziwie dorosłym życiu.












Rodzina



Ophelia Nott
Starsza siostra. Wspólne dzieciństwo i dorastanie.


Percival Nott
Dużo starszy kuzyn. Przyszywany starszy brat. Ciekawość. Sympatia. Opowieści o dalekich wyprawach.


Lysander Nott
Jeszcze tego nie wiem.


Inara Nott
Żona kuzyna. Alchemiczka. Stara panna. Tworząca się znajomość. Nowy członek rodziny. Różnice w podejściu.


Marine Lestrange
Kuzynka. Rówieśniczka. Siedem lat w Slytherinie. Przyjaźń podszyta rywalizacją. Iskierki zazdrości.


Flavien Lestrange
Kuzyn. Prawie jak brat. Spacery po wyspie Wight. Rozmowy o muzyce i nie tylko. Ideał młodego lorda. Skryte westchnienia. Ukradkowe spojrzenia. Ukryta zaborczość. Nastoletnie bożyszcze.



Alix Lestrange
Kuzynka. Sympatia. Ta inna Lestrange. Ciekawość świata. Inne spojrzenie. Nietypowa dama. Łamanie schematów.


Elodie Parkinson
Kuzynka. Sympatia. Przyjaźń. Modowe nowinki. Romantyczna dusza. Ukryta zazdrość.


Evandra Rosier
Kuzynka. Półwila. Zazdrość. Niechęć. Rywalizacja. Dziecięce złośliwości. Podobieństwa i różnice. Rodzinne więzi mimo wszystko.


Morrigan Flint
Kuzynka. Dwa różne światy. Dziecko lasu. Ta mądra. Różne priorytety. Dystans.




Znajomości



Fantine Rosier
Nowa znajomość z salonów. Rodząca się rywalizacja ukryta pod płaszczykiem sympatii. Ukryta zazdrość.


Aurelia Carrow
Nowa znajomość. Różnice w podejściu. Ciekawość.




Negatywne



Titus Ollivander
Irytujący Ollivander. Zakała szlacheckiego świata. Gryfon. Niechęć od pierwszego wejrzenia. Szkolne konflikty. Różnice nie do przeskoczenia.



[bylobrzydkobedzieladnie]




Ostatnio zmieniony przez Elise Nott dnia 11.09.18 17:15, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry Go down
Titus F. Ollivander
avatar

Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t3427-tytus-flawiusz-w-budowie#59470 https://www.morsmordre.net/t3451-poczta-titusa#59932 https://www.morsmordre.net/t3450-tytus-flawiusz#59928 https://www.morsmordre.net/f240-lancashire-holcot-dworek-ollivanderow https://www.morsmordre.net/t3485-t-f-ollivander#60769
Zawód : uczy się różdżkarstwa
Wiek : 19
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Kawaler
first learn the rules,
then break them
OPCM : 11
UROKI : 15
ELIKSIRY : 3
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 7
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 2
Genetyka : Czarodziej

PisanieTemat: Re: Panienka Nott   11.06.18 15:02

cześć! :me!: przychodzę po relki i widzę to tak - poznaliśmy się już we wczesnym dzieciństwie, kiedy to ze względu na pokrewieństwo z Nottami odwiedzałem ich włości, zresztą byliśmy w podobnym wieku, być może już wtedy mówiono szeptem o tym, że w przyszłości staniemy na ślubnym kobiercu, byliśmy jednak za młodzi by i do nas dochodziły te wieści. No i od początku poczuliśmy względem siebie po prostu niechęć, która rosła wraz z biegiem lat. Obydwoje byliśmy głośni, ale w całkiem innym sensie, a twoje humorki niemiłosiernie działały mi na nerwy... Zresztą i ty miałaś mnie za kogoś niegodnego szlacheckiego nazwiska, bo kiedy nas sobie przedstawili miałem krzywo zapiętą koszulę i potargane włosy - jakże członek arystokracji mógł dopuścić do takiego nietaktu? Już wtedy twój dziecięcy umysł nie mógł tego pojąć, ja z kolei nie mogłem zrozumieć jak można być takim rozkapryszonym dzieciakiem! Nie nadawałaś się do żadnych zabaw, nie chciałaś ganiać ze mną po okolicy, nie podobały ci się moje żarty i nie rozumiałaś co takiego widzę w niebezpiecznych podróżach i odległych miejscach, o których czasem opowiadał nam Percy. Poskarżyłaś się na mnie kilka razy - że to ja zbiłem ulubiony wazon jednej z ciotek, że znowu porwałem sobie szatę bo zachciało mi się łażenia po drzewach, że potrąciłem cię gnając przez korytarz na łeb na szyję...
Później zaczęliśmy naukę w Hogwarcie i nasze stosunki wcale się nie zmieniły, a może nawet nieco zaogniły. Znowu przyłapałaś mnie na niegodnym zachowaniu i obsmarowałaś w jednym z listów do rodziny. Tak się złożyło, że doszło do także do moich rodziców - wtedy dostałem pierwszego wyjca i wiedziałem, że maczałaś w tym palce, nawet jeśli nie zrobiłaś tego ze zwykłej złośliwości, ja odebrałem to całkiem inaczej. I wtedy to się zaczęła zabawa! Ty starałaś się zwyczajnie nie zwracać na mnie uwagi, ja z kolei czerpałem odrobinę przyjemności z robieniu ci na złość i tak raz ukradkiem wkleiłem ci gumę we włosy, innym razem podrzuciłem łajnobombę do kociołka, albo wmówiłem zamkowym portretom, że urodziłaś się z wielką brodawką na czubku nosa i musieli cię oddać w ręce magomedyków. Trochę się to rozeszło po szkole i niektórzy się z ciebie śmiali, ale ostatecznie ludzie po prostu zapomnieli...
Teraz obydwoje brylujemy na salonach, chociaż ty czerpiesz z tego znacznie więcej przyjemności, w czasie kiedy ja pragnę całkiem innego życia. Raczej nie wchodzimy sobie w drogę, bo wyrosłem już z tych szczeniackich złośliwości... Niemniej cho na swaty, będzie srogo :thplz:




Every great wizard in history has started out as nothing more than what we are now, students.
If they can do it,

why not us?

Powrót do góry Go down
Elise Nott
avatar

Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t6043-elise-nott https://www.morsmordre.net/t6157-poczta-elise https://www.morsmordre.net/t6156-panienka-nott https://www.morsmordre.net/f236-nottinghamshire-ashfield-manor https://www.morsmordre.net/t6159-skrytka-bankowa-nr-1507 https://www.morsmordre.net/t6158-elise-nott
Zawód : Dama
Wiek : 18
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Panna
...
OPCM : 14
UROKI : 11
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 5
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 10
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarownica

PisanieTemat: Re: Panienka Nott   11.06.18 15:28

O, podoba mi się to! Myślę, że to bardzo prawdopodobne, że zetknęli się już w dzieciństwie, podczas jakichś odwiedzin Titusa u Nottów. Dzielił ich tylko rok, więc na pewno zostali sobie przedstawieni. Elise była wychuchaną, rozpieszczoną panienką, więc na widok jego niechlujnego wyglądu zmarszczyła nosek, już wtedy zgorszona jego odstępstwem od normy. Podczas gdy ona zawsze była dobrze wychowaną młodą damą, która spędzała czas jak na dziewczynkę przystało, on był nieznośnym psotnikiem, który robił głupie żarty, był głośny i wszędobylski. Może kiedyś coś jej popsuł, lub oblał czymś jej sukienkę? Pewnie nie przepadała za jego odwiedzinami i nie wahała się na niego donosić, kiedy coś spsocił.
W Hogwarcie relacje mogły się zaognić, choćby z tego względu, że on był Gryfonem, a ona Ślizgonką. Na pewno krzywiła się na myśl, że Titus brata się z pospólstwem, może parę razy zdarzyło jej się napisać w jakimś liście do rodziny o jego złym zachowaniu i niestosownych znajomościach, co faktycznie mogło kiedyś dojść też do jego rodziców. Później mogli sobie czasem nawzajem robić na złość i darzyć się otwartą niechęcią, która mogła trwać przez cały okres edukacji.
Jej rodzice na pewno nie oddaliby jej w ręce Titusa, ale może kiedyś jej dokuczał, żartując że słyszał takie plany? Pewnie byłaby poirytowana samą myślą o czymś takim, bo Titus jawiłby się w jej oczach jako jedna z najgorszych możliwych partii.
Teraz, kiedy oboje dorośli, pewnie już nie robią sobie na złość jak wtedy, kiedy byli dziećmi, niemniej jednak Elise nadal za nim nie przepada i traktuje go z dystansem, pamiętając, że zawsze miał ciągoty do nieodpowiedniego towarzystwa, a Elise przykłada dużą wagę do statusu krwi oraz materialnego.
Chętnie kiedyś skonfrontuję ich na fabule Laughing.


Powrót do góry Go down
 

Panienka Nott

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

 Similar topics

-
» panienka lekkich obyczajów zaprasza.
» wiśniówka, ukulele, jeden Włoch i jego panienka
» Bastian J. Nott
» Julius Nott
» Inara Nott

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Morsmordre :: Wprowadzenie :: Archiwa Departamentu Tajemnic :: Powiązania-
Styl: Caelan + Cassandra + Justine

Forum oparte na serii książek J.K.Rowling, niektóre imiona i nazwy własne są jej własnością.
Opisy częściowo pisane w oparciu o Pottermore.
Autorskie opracowania oraz pozostałe treści forum są własnością intelektualną twórców,
zabrania się ich kopiowania.


Baner small nobg

Morsmordre 2015-18