Wydarzenia






 
IndeksIndeks  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Share | 
 

 Cressida Fawley

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Cressida Fawley
avatar

Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t5557-cressida-fawley-flint https://www.morsmordre.net/t5573-piorko https://www.morsmordre.net/t5571-cressida https://www.morsmordre.net/f117-cumberland-ambleside-dwor-fawleyow https://www.morsmordre.net/t5581-skrytka-bankowa-nr-1374 https://www.morsmordre.net/t5580-cressida-fawley
Zawód : Malarka
Wiek : 20
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Zamężna
To właśnie jest wspaniałe w malarstwie:
można przywołać coś, co się utraciło i zachować to na zawsze.
OPCM : 18
UROKI : 12
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 5
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 10
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Zwierzęcousty

PisanieTemat: Cressida Fawley   14.07.18 15:16




     


Cressida Lyra Fawley



1. Na start banalnie - jaki jest ulubiony kolor Twojej postaci?
Ulubionym kolorem Cressidy jest zielony – rodowy kolor Flintów, z których się wywodzi, kojarzący się z bujną zielenią lasów Charnwood, wśród których dorastała, a także z wiosną, optymistycznym czasem, gdy wszystko budzi się do życia. Jako była Flintówna Cressida jest zżyta z naturalnymi barwami kojarzącymi się z lasem, lubi też pastelowe, pozytywnie nastrajające kolory. Polubiła też rodowe błękity Fawleyów, również niosące za sobą dobre skojarzenia. Jako że jest malarką, barwy odgrywają w jej życiu ważną rolę i chętnie używa na obrazach swoich ulubionych kolorów i odcieni, chętnie także się w nie ubiera, i najczęściej można ją zobaczyć w sukniach w różnych odcieniach błękitów i zieleni.

2. Wykonaj "w imieniu" swojej postaci test MBTI. Jaki otrzymałeś wynik? Czy się z nim zgadzasz? Dlaczego?
Wynik Cressie to INFP-T – pośrednik. Procentowe rozłożenie raczej się zgadza; Cressida jest typem introwertycznym (100% introwertyzmu), jest zdystansowana i nieśmiała, lubi pogrążać się w myślach, ale posiada pasję, której poświęca dużo uwagi. W jej przypadku jest to malarstwo; od dziecka czuła duże ciągotki do malowania, a z wiekiem jej pasja tylko się zwiększała, pewnego dnia przeradzając się w chęć zostania prawdziwą malarką, dalszego rozwijania swoich umiejętności i zaistnienia w świecie sztuki. Mimo wrodzonego talentu ciężko i z pasją nad nim pracowała. Jest prawdziwą artystyczną duszą, czasem łatwiej jest ukazać swoje myśli przez obrazy.
Czasami czuje się niezrozumiana przez otoczenie; miała kompleksy wobec starszego rodzeństwa, czuła się też wyobcowana przez fakt, że tylko ona w swoim najbliższym otoczeniu posiadała zdolność rozmowy z ptakami. Jest bardzo dziewczęca, wrażliwa i ma skłonności do nadmiernego przejmowania się i zamartwiania, przejmuje się też zdaniem innych. Jest też naiwna i w każdym woli widzieć przede wszystkim dobre cechy. Nie jest zbyt towarzyska, więc grono jej bliskich znajomych nigdy nie było liczne, i zwykle wolała spędzać czas w gronie rodziny niż obcych ludzi. Na pewno znalazłoby się też parę rzeczy, które zgadzają się mniej. Nie jest idealistką, chociaż na swój sposób wierzy w słuszność rodowych tradycji i zasad, które jej wpojono, miewa też skłonności do idealizowania pewnych aspektów swego życia oraz ważnych dla siebie ludzi, nie chcąc dostrzegać ich wad. Często ignoruje oczywiste przesłanki, woląc wierzyć we własne wyobrażenia niż w rzeczywistość; czasami niestety zdarzyło jej się przeżyć w ten sposób zawód.


3. Jakie marzenie miała Twoja postać w dzieciństwie? Jak widziała swoją przyszłość?
Dzieciństwo Cressidy wyglądało jak w przypadku wielu innych młodych dam. Dorastała w złotej klatce, w izolacji od zewnętrznego świata, nie znając innego życia. Była szczęśliwym, choć nieco naiwnym dziewczątkiem, a jej najpoważniejszym przejawem buntu było ostrzeganie leśnych ptaków przed polowaniami organizowanymi przez jej ojca. Nigdy nie marzyła o innym życiu, to które miała było przecież idealne. Jej marzenia pewnie zbyt odkrywcze nie były – jak wiele jej rówieśniczek marzyła o swoim pierwszym balu, a także tym, żeby pewnego dnia oświadczył jej się mężczyzna z dobrego rodu, który mimo otoczki aranżowanego małżeństwa dobrze by ją traktował i pozwalał jej realizować się twórczo. Tak właśnie widziała swoją przyszłość i wiedziała że kiedy skończy szkołę, rodzina zaaranżuje jej zaręczyny i będzie musiała poślubić wybranego dla niej mężczyznę (choć oczywiście marzyła o tym, żeby był dobry, przystojny i troskliwy, i żeby nie był w wieku jej ojca), a potem będzie rodzić dla niego kolejne dzieci. O tak, kiedy tylko dorosła wystarczająco, marzyła o tym, żeby mieć kochającego męża i liczną gromadkę dzieci, i żyć wraz z nimi w luksusach jako dama. Innego scenariusza w ogóle nie brała pod uwagę. Marzyła też o zostaniu malarką, i to taką dobrą, której prace wystawiają w galeriach; jako dziecko czasem fantazjowała o tym, że kiedyś to jej obrazy będą wisieć na ścianach galerii i dworów, i to z nimi będą rozmawiać dzieci, tak jak ona rozmawiała w dzieciństwie z obrazami pokrywającymi ściany dworku w Charnwood.

   



4. Jak wyglądało pierwsze zauroczenie Twojej postaci? Jeżeli jeszcze nie miało miejsca - jak myślisz, jak będzie wyglądać?
Jak na tak naiwne i wrażliwe dziewczątko, Cressida nigdy nie była kochliwa. Zawsze w głębi duszy wiedziała, że o jej przyszłości i małżeństwie zdecyduje rodzina, nie ona sama, i że może zostać żoną wyłącznie kogoś o krwi szlachetnej. W szkole nawet nie zwracała uwagi na chłopców, żaden nie stał się nikim więcej niż kolegą. Jeśli ktoś czuł do niej coś więcej, to zwyczajnie nie chciała tego dostrzegać i pozostawała całkowicie nieświadoma. Żyła w swoim świecie, nigdy nie przejawiając zainteresowania nastoletnimi miłostkami, i nie rozumiejąc, dlaczego jej rówieśniczki interesują się chłopcami. W niej poczucie obowiązku wobec rodu tkwiło tak silnie, że nigdy by sobie nie pozwoliła spojrzeć na kogoś nieodpowiedniego. Być może w tamtym momencie po prostu do tego nie dorosła lub nie spotkała na swojej drodze nikogo, kto wyzwoliłby mocniejsze bicie wrażliwego serduszka. Poza tym, nie licząc szkoły, w dzieciństwie i młodości prawie nie miała do czynienia z osobami spoza rodziny oraz kręgu znajomych rodziców.
Krótko po skończeniu szkoły rzeczywiście ją zaręczono i wydano za mąż, tym samym uniemożliwiając przeżycie niezobowiązującego nastoletniego zauroczenia. Musiała szybko nauczyć się funkcjonowania w małżeństwie, ale pierwszą osobą, do której zaczęła czuć coś więcej, był właśnie jej mąż. Odkryła to dopiero pewien czas po ślubie i nadal budzi to w niej pewne zakłopotanie. Można uznać, że miała sporo szczęścia, że mimo całej tej otoczki aranżowanego małżeństwa i dużej różnicy wieku pokochała mężczyznę, któremu ją powierzono.


5. Co o Twojej postaci mówi jej różdżka i w jaki sposób objawiają się u niej te cechy charakteru?
JarzębinaTo drzewo jest uważane za magiczne, albowiem posiada liść złożony z 13 listków, co jest nawiązaniem do 13 miesięcy księżycowych w jednym roku słonecznym. Sprzyja silnym, trudnym do przełamania zaklęciom ochronnym. Idealna dla osób o czystym umyśle i sercu - najczęściej przebija inne w pojedynkach.
Kieł chropiankaDla uzdolnionych artystycznie, marzycieli i osób bujających w obłokach.

Idąc za opisami drewna i rdzeni zamieszczonymi na forum, prawdopodobnie jest to dość niezwykłe połączenie. Drewno jarzębiny pasuje do osoby o czystym sercu i umyśle, a uważam, że taka jest Cressida – choć naiwna i nieznająca życia, zawsze miała czyste i wrażliwe serduszko, które nie pozwalało jej czynić krzywdy nikomu ani niczemu, nawet krzywdzenie zwierząt budziło w niej silny opór, dlatego tak nie lubiła rodowych polowań, zwłaszcza że rozumie mowę ptaków. Niestety w parze z tą wrażliwością nie idzie siła, Cressie jest panienką delikatną i wrażliwą, ale też zawsze dobrze radziła sobie z obroną przed czarną magią, a więc i zaklęciami obronnymi. Drewno to jest uważane za magiczne i niezwykłe, a Cressida też na swój sposób taka jest, bo posiada rzadki dar rozmawiania z ptakami.
Kieł chropianka jest idealny dla artystycznych dusz i bujających w obłokach marzycieli, co opisuje Cressidę jeszcze trafniej i idealnie pasuje do jej charakteru. Od dziecka była artystyczną duszą z ciągotkami do malarstwa, była też oderwana od szarej rzeczywistości, zawsze żyła w swojej kolorowej bańce mydlanej.


6. Czy Twoja postać wciąż posiada swoją pierwszą różdżkę? Jeżeli nie - w jakich okolicznościach ją straciła? Jeżeli tak - czy ma do niej sentyment?
Cressida nadal posiada swoją pierwszą różdżkę, która wybrała ją, kiedy miała dziesięć lat – przed wyjazdem do Beauxbatons. Różdżka została dla niej wykonana przez krewnych ze strony matki – Cressida jest w połowie Ollivanderem. Odpowiednio dobrano drewno i rdzeń, by stworzyć połączenie odpowiednie dla charakteru młódki. Od tamtego czasu różdżka z jarzębiny i kłu chropianka wiernie jej towarzyszy, to za jej sprawą uczyła się magii. Za sprawą różdżki dziewczątko mogło poczuć się prawdziwą czarownicą, i jako osóbka sentymentalna ma do niej sentyment i pewnie trudno byłoby jej się nagle przyzwyczaić do nowej, skoro od tak dawna ma tą.

7. Psidwak czy kuguchar?
Ptak. A gdyby miała wybrać z tych, to kuguchar – oczywiście po nauczeniu go, by nie tykał ptaków, bo sumienie nie pozwoliłoby jej trzymać w pobliżu ptasząt stworzenia które może im zagrażać. Kotowate dużo bardziej niż psidwaki pasowałyby do charakteru Cressidy – skrytej, nieśmiałej, wycofanej, nie lubiącej być w centrum uwagi. Psy mają zbyt energiczny, nachalny temperament, wszędzie ich pełno, a koty chodzą swoimi drogami, zabiegają o kontakt i bliskość tylko wtedy, gdy same tego chcą – jak Cressie. Cressida i kuguchar mogliby wzajemnie szanować swoją potrzebę samotności.

8. Czy bogin Twojej postaci ulegał zmianom na przestrzeni lat? Jeżeli tak - dlaczego? Jakie wcześniej przyjmował formy?
O tak, bogin Cressidy z pewnością się zmieniał i ulegał przeobrażeniom. Kiedy była dzieckiem, z pewnością przybrałby postać jakiegoś jej dziecięcego lęku – zwierzęcia pożerającego ptaki w gnieździe lub martwego, zakrwawionego ptaka przebitego na wylot strzałą, nielubianego wujka który zawsze wyglądał trochę strasznie, zniszczonych obrazów i tego typu rzeczy, nie odbiegających znacząco od tego, co mogłaby zobaczyć mała dziewczynka. Później, kiedy była starsza i coraz bardziej świadoma tego, że nawet czarodzieje nie są niezniszczalni, zobaczyłaby martwe ciała członków rodziny – rodziców bądź rodzeństwa. Teraz, kiedy jest mężatką i matką, bogin zmieniłby się w ciała jej męża lub dzieci, bo Cressida najbardziej boi się właśnie o bliskich, to rodzina jest dla niej najważniejsza i to o nią najbardziej się martwi.

9. W jaki sposób Twoja postać odreagowuje stres?
W chwilach zdenerwowania Cressidzie przynosi ulgę... malowanie. Malując obrazy, dziewczę potrafi zapomnieć o całym świecie dookoła, wyłączyć się i skoncentrować. Potrafi długimi godzinami pokrywać płótno farbą, dzięki czemu napięcie i stres schodzi na dalszy plan, pozostaje tylko czysta sztuka i artystyczne uniesienie. Oczywiście nie maluje tylko wtedy, kiedy jest podenerwowana, bo poświęca malarstwu naprawdę dużo czasu jako swej pasji, ale i pracy. Nie da się jednak nie zauważyć, że wtedy staje się jeszcze bardziej skupiona, a pociągnięcia pędzla mogą się nieco różnić od tych, które tworzy w zupełnie radosnym i spokojnym stanie.
Czasami, gdy nie ma pod ręką niczego do malowania lub rysowania, zdarza jej się nerwowo bawić dłońmi czy brzegiem rękawów. Niekiedy wybiera się na przechadzki po ogrodach wokół dworu. Jako lady Flint często wybierała się do lasu na spacer lub konną przejażdżkę, to zawsze jej pomagało, podobnie jak rozmowy z ptakami, z czego nadal często korzysta. W okolicy zawsze znajdzie się jakiś ptak, z którym można porozmawiać.


10. Twoja postać jest skowronkiem - lubi wcześnie wstawać i zasypiać, czy sową - późno chodzi spać i późno wstaje?
Cressida zawsze była bardziej skowronkiem niż sową. Zazwyczaj wstaje wcześnie, dzięki czemu może wykorzystać dobre światło do malowania. Zawsze lubiła też (i nadal lubi) poranne spacery po okolicach dworu, jeśli tylko pogoda na to pozwala. Kładzie się spać stosunkowo wcześnie, by rano być gotową przywitać kolejny dzień. Rzadko przesiaduje do późna, chyba że coś ją gnębi i nie może zasnąć.

11. Jak Twoja postać reaguje na krytykę - zarówno ze strony nieznajomych, jak i bliskich osób?
Jak przystało na artystkę Cressida jest bardzo wrażliwa i wiele sytuacji bierze do siebie. Boli ją krytyka na temat jej sztuki, choć potrafi docenić konstruktywne rady. Wszystko zależy od tego, jaką formę przybiera krytyka i kto jej udziela. Wie, że jej bliscy z reguły chcą dla niej dobrze, i postrzega ich słowa nieco inaczej niż obcych, zawsze też starała się ich jakoś zadowolić. Jeśli chodzi o obcych, przejmuje się, czasem dopadają ją wątpliwości a jej pewność siebie maleje, ale ostatecznie wyciąga z tego pewne wnioski. Bierze do siebie opinie innych i dlatego woli unikać wszelkich kontrowersji i problemów, w dotychczasowym życiu była osobą neutralną i płynącą z prądem, nie lubiącą się wyłamywać – między innymi właśnie z obawy o krytykę i dezaprobatę otoczenia, zwłaszcza bliskich.

12. Jakie jest ulubione miejsce Twojej postaci i dlaczego?
   

Przez lata ulubionym miejscem Cressidy był rodzinny dworek w Charnwood oraz otaczające go lasy. To tam się urodziła i spędziła większość dotychczasowego życia, nie licząc szkoły. Dworek kojarzy jej się z błogimi czasami dzieciństwa spędzonego w gronie najbliższych. To tam poznawała świat i uczyła się niezbędnych umiejętności. W samym dworku i lesie znajdowało się mnóstwo miejsc, które wciąż darzy sentymentem i chętnie odwiedza, bo to zawsze będzie jej prawdziwy dom. Jak przystało na Flintównę, spędzała dużo czasu na świeżym powietrzu, a dzięki rozumieniu mowy ptaków mogła odkrywać uroki tego miejsca znacznie dokładniej niż jej rodzeństwo.
W dworku Fawleyów także posiada swoje ulubione miejsca, jak ogrody, okolice pobliskiego jeziora czy jej pracownia malarska. Wciąż jednak czuje się tu stosunkowo świeżo i mimo odkrywania uczuć do męża nie zawsze w pełni na miejscu.
Spędziwszy osiem lat w murach Beauxbatons tam też znalazła sobie parę ulubionych miejsc, które chętnie odwiedzała. Lubiła tamtejszą pracownię malarską, przytulny schowek za obrazem, gdzie mogła samotnie rozmyślać, czy uroczy zakątek w okolicach zamku, gdzie wymykała się, by rozmawiać z ptakami.


13. Czy Twoja postać ma jakieś rytuały - coś, co robi każdego dnia, np. przed wyjściem z domu lub pójściem spać? Jakie?
Cressida ma pewne określone rytuały, jak na przykład spacery po ogrodach (lub kiedyś, przed ślubem – po lesie wokół dworku Flintów), rozmowy z ptakami czy picie relaksujących mieszanek herbat. Część z tych wszystkich rytuałów Cressidy na pewno wiąże się także z malarstwem. Przed malowaniem obrazów młódka starannie rozkłada pędzle i farby w odpowiednim, stałym ułożeniu, tak, żeby mieć do nich łatwy dostęp i niechcący nie zabrudzić ich innym kolorem. Po zakończeniu malowania starannie czyści pędzle odpowiednim zaklęciem, by były gotowe do ponownego użycia.

14. Co przyczyniło się do tego, że Twoja postać posiada takie a nie inne poglądy polityczne?
Sporą rolę w jej poglądach odgrywa jej wychowanie i charakter. Cressida została wychowana na damę – i jako dama nie powinna mieć wyrazistych poglądów ani się o nich otwarcie wypowiadać; zawsze uczono ją, że polityka jest dla mężczyzn, a kobiety powinny trzymać się z boku i nie interesować się sprawami politycznymi, dlatego to nigdy nie był jej ulubiony temat. Kiedy ktoś zagaduje ją o poglądy, czuje pewne zmieszanie i o ile z rodziną jest skłonna wdać się w dyskusję (choć oczywiście w wielu kwestiach jest ignorantką), tak z obcymi woli unikać trudnych tematów. Sama z siebie też nigdy nie chciała i nie chce się angażować, woląc żyć w swojej złotej klatce, bo tak jest jej lepiej i wygodniej. Jest tylko młodą dziewczyną i o wielu sprawach nie ma pojęcia. Jej nieśmiałość i pewne wycofanie też nie sprzyjały manifestowaniu poglądów. Zawsze wolała trzymać się z boku, nie angażować i pilnować własnego nosa. Jest więc dość neutralna światopoglądowo. Wie jednak, że czasem niektóre rzeczy lepiej przemilczeć niż narazić się na niechęć otoczenia, stara się dopasować i zachowywać jak przystało na damę.

15. Dlaczego amortencja Twojej postaci ma akurat taki zapach?
Amortencja Cressidy wydzielałaby zapachy kojarzące jej się w szczególnie pozytywny sposób. Na pierwszy plan wysuwałyby się z pewnością zapachy kojarzące się z rodzinnym domem – zapach lasów Charnwood (szczególnie piękny po deszczu), balsamiczny zapach sosnowego drewna i igliwia, świeżej trawy, po której lubiła stąpać boso jako dziecko, czy polnych kwiatów, które zakwitały każdego lata. Nie można też pominąć woni związanych z jej pasją do malarstwa – Cressida z pewnością mogłaby wychwycić charakterystyczny zapach farb olejnych i świeżych pędzli, przywołujących skojarzenia z pracownią malarską. Możliwe, że wyczułaby też zapach starych ksiąg i zielników z biblioteki Flintów, nad którymi za młodu spędziła sporo czasu, oraz lawendy – ta kojarzyła jej się z czasami spędzonymi we Francji.

16. Czy Twoja postać dobrze wspomina szkołę? Dlaczego? Jeżeli była uczniem Hogwartu lub Beauxbatons - czy uważała, że pasuje do swojego domu?
Cressida dobrze wspomina szkołę, choć jej początki w niej nie były łatwe. Z odosobnionego leśnego dworu Flintów nagle trafiła do szkoły pełnej innych dzieci i młodzieży, w dodatku w innym kraju. Oczywiście jej matka zadbała o to, żeby córki nauczyły się języka i podstawowych zwyczajów przed trafieniem tam, ale i tak to dla dziesięcioletniej wówczas Cressie był spory szok. Trochę trwało, zanim otworzyła się na innych, bo początkowo była bardzo wycofana i częściej rozmawiała z postaciami z obrazów i z ptakami niż z ludźmi. Na samym początku nauki dość łatwo było natknąć się na nią rozmawiającą z jakimś obrazem lub wymykającą się na błonia, gdzie w jakimś ustronnym miejscu rozmawiała z ptakami, uważając, by nikt tego nie zobaczył, bo nie chciała być postrzegana jako dziwadło. W szkole zżyła się z siostrą, choć przed wyjazdem do niej często się kłóciły. Dopiero później zaczęła więcej rozmawiać z innymi, choć przez większość edukacji trzymała się wśród innych uczniów z brytyjskich rodów, a osoby spoza środowiska traktowała z większym dystansem.
W Beauxbatons trafiła do domu Harpii. Mogła sama dokonać takiego wyboru, kierując się swoimi artystycznymi zamiłowaniami i oczywistym był wybór domu ukierunkowanego na malarstwo. Cressie już wtedy kochała sztukę i pragnęła zostać artystką, więc z czasem doceniła to, że jej matka wysłała ją do Francji, bo tam mogła prócz magicznych umiejętności nauczyć się również wiele na temat sztuki. Często jednak brakowało jej tam rodziny; większość jej krewnych uczyła się w Hogwarcie, i miała z nimi kontakt tylko latem lub przez listy, i była to dla niej największa wada szkoły – brak najbliższych. Mogła także nauczyć się magii, odkryć swoje predyspozycje bądź braki. Z przedmiotów typowo magicznych najlepiej radziła sobie z zielarstwem, opieką nad magicznymi stworzeniami i obroną przed czarną magią, choć nigdy też nie plasowała się w czołówce najlepszych uczniów. Ale i nie zależało jej na tym, bo nie lubiła być w centrum uwagi, chyba że na zajęciach z malarstwa – bardzo zależało jej na rozwijaniu talentu i na byciu w tym dobrą.
Ogólnie było to dobrze spędzone osiem lat, po których wróciła jako dobrze wychowana młoda panna, obeznana ze sztuką (nie tylko samym malarstwem) i gotowa na towarzyski debiut i dorosłe życie damy.

   



17. Jak w mimice Twojej postaci odbija się jej zażenowanie?
Zażenowanie Cressidy jest łatwo zauważalne – młódka rumieni się intensywnie, gdy tylko poczuje się zakłopotana lub zawstydzona. Jej bielusieńkie, piegowate policzki czerwienią się, a spojrzenie umyka gdzieś w bok, unika wzroku rozmówcy, który ją wpędził w taki stan. Jest bardzo nieśmiała i wstydliwa w stosunku do obcych, a szczególnie łatwo rumieni się podczas rozmów z mężczyznami.

18. Czy Twoja postać ma zwierzęta? Czy miała je w przeszłości? Jeżeli tak - jakie? Jaki jest jej stosunek do zwierząt?
Cressida zawsze kochała zwierzęta, a w szczególności ptaki. Powód jest bardzo prosty – potrafi z nimi rozmawiać, więc te stworzenia zawsze były jej bliskie. Od dziecka zawsze towarzyszyły jej ptaki; podczas każdego leśnego spaceru odnajdywały ją i mówiły do niej, podchodziły znacznie bliżej niż do innych. Ptaki przynosiły jej historie i opowieści, których mała Cressie słuchała z zapartym tchem. Bardzo często można było ją zobaczyć z jednym z ptasich przyjaciół siedzących na jej ramieniu. Bardzo przejmowała się ich losem i czuła duży opór wobec rodowych polowań; w dzieciństwie kilka razy zbuntowała się ojcu i ostrzegła ptactwo, nie chcąc patrzeć jak jej przyjaciele giną.
Jako że była Flintem, wychowanym wśród lasów, zwierzęta zawsze były jej bliskie. Oprócz ptaków lubiła także konie i aetonany, ponieważ lubi jeździć konno, a ojciec i brat nauczyli ją dobrze radzić sobie z tymi zwierzętami, a także z wieloma innymi występującymi na ich rodowych terenach.
Jeśli chodzi o własne zwierzęta, Cressida miała w swoim życiu sporo ptaków, choć w sumie trudno je nazwać jej własnością, raczej uważała je za przyjaciół, którzy towarzyszyli jej z własnej woli i nie byli pozamykani w klatkach; może z wyjątkiem sowy, którą kupiła w magicznej menażerii, ale z którą też miała dobry kontakt. Jako lady Flint miała też własnego konia. Aktualnie na stałe posiada tylko sowę, Piórko, choć skrycie marzy o nowym koniu; ponadto żyjąc wśród Fawleyów także znalazła nowych ptasich przyjaciół.


19. Czy Twoja postać dba o swój wygląd? Jak najczęściej się prezentuje? Jaką ma postawę, fryzurę, ubiór? Czy przykłada do niego wagę?
Jak przystało na damę Cressida zawsze jest zadbana i wygląda odpowiednio do swojej pozycji, chociaż nigdy nie była też próżna i zadufana w sobie i swoim wyglądzie. Niemniej jednak lubi się ładnie ubrać, otulić się pięknym i delikatnym materiałem, jest dumna z tego, kim jest i nie kryje się z tym. Jest wierna tradycyjnej szlacheckiej modzie i nie pozwala sobie na niestosowne nowoczesne fatałaszki. Jej garderoba składa się z długich sukien i innych niezbędnych dodatków.
Za młodu ubierała się w barwy Flintów i najczęściej można ją było zobaczyć w rodowych zieleniach kontrastujących z ciemnorudą barwą włosów. Teraz często ubiera odcienie niebieskiego i błękitów – barwy Fawleyów, ale zielenie Flintów nadal darzy sentymentem i chętnie zakłada. Na co dzień nosi różne barwy, zwykle stonowane, delikatne, pastelowe i dziewczęce. Unika pstrokatości i niepasujących do siebie kolorów, a jako malarka ma dobre wyczucie tego, jakie zestawienia kolorystyczne do siebie pasują.
Jeśli chodzi o biżuterię, zazwyczaj nosi pierścionek zaręczynowy z szafirem i obrączkę ślubną z kamieniem księżycowym, podczas wyjść jej szyję zdobią naszyjniki, które otrzymała od męża. Suknie, które zakłada w domowym zaciszu, są skromniejsze od tych, które wybiera na wyjścia. Najlepsze kreacje zostawia na ważne wyjścia towarzyskie, takie jak sabaty, śluby czy eleganckie wernisaże.
Jeśli chodzi o włosy, Cressida nosi je rozpuszczone, zaplata w warkocz lub upina z tyłu głowy. Są długie, lekko falowane i gęste. Lubi naturalność, nie wstydzi się swojej niezwykłej bladości i piegów, które może dla większości szlachcianek są wadą, ale lubi je. Jest bardzo drobną i filigranową osóbką o delikatnej budowie ciała i smukłej figurze, natura nie obdarzyła jej hojnie i brakuje jej typowo kobiecych kształtów. Porusza się cicho, z gracją, ale z racji niskiego wzrostu często musi zadzierać głowę, by móc spojrzeć rozmówcy w twarz.

   



20. Jakie złe wspomnienia wywołują spotkania z dementorami u Twojej postaci? Jeżeli nigdy nie miała z nimi do czynienia - jak myślisz, jakie by one były?
Cressida nigdy nie miała do czynienia z dementorami, ale gdyby miała zapewne przywołałyby w niej odczuwane lęki o bliskich, czy wspomnienia strachu, jaki czuła, kiedy zaczęły się anomalie. Przypomniałaby sobie, jak jej matka ucierpiała w wyniku wybuchu pierwszego maja, jak jej dzieci dużo płakały dręczone złymi snami, jak sama się bała, kiedy z magią działy się tak nieprzewidywalne rzeczy. Jeśli chodzi o dawniejsze bolesne wspomnienia, gdyby tak przyszło jej spotkać dementora, kiedy była dzieckiem lub nastolatką, pewnie nie miałaby wtedy jeszcze szczególnie traumatycznych wspomnień; raczej przypomniałaby sobie jakieś szkolne drwiny, poczucie bycia najmniej zauważaną przez ojca czy widoki umierających ptaków.

21. O czym śni Twoja postać? Czy śpi spokojnie, może ma koszmary, a może nigdy nie potrafi zapamiętać swoich sennych wizji?
Jak dotąd Cressida raczej śniła spokojnie. Częstotliwość jej koszmarów nie odbiegała od normy, choć oczywiście miewała takie sny, tak jak i miewała te dobre. W jej snach czasem pojawiają się fantazyjne elementy, a czasem jakieś sprawy z rzeczywistości, nad którymi dużo myśli, niekiedy urozmaicone jakimś nierzeczywistym elementem. Szczególnie kiedy się czymś stresuje lub silnie emocjonuje, to jej się śni po nocach. Częstotliwość jej koszmarów zwiększyła się kiedy zaczęły się anomalie.

22. Czy Twoja postać posiada jakieś charakterystyczne odruchy, mimowolne gesty, nerwowe tiki? Jeśli tak - jakie? W jakich sytuacjach się objawiają?
Chyba nie ma zbyt wielu takich odruchów, poza tym, że w sytuacjach stresowych często oblewa się rumieńcem lub niespokojnie bawi dłońmi, mnie brzegi rękawów, ucieka wzrokiem, przygryza wargę lub poprawia włosy. Ma też pewną skłonność do układania równo przedmiotów (np. pędzli) lub rozglądania się po otoczeniu.

23. Jak na przestrzeni lat zmieniała się relacja Twojej postaci z najbliższą rodziną? Co było tego powodem?
   

Cressida zawsze miała dobre relacje z rodziną, choć bywały w nich zgrzyty. Życie w szlachetnej rodzinie z pozoru wydaje się idealne, ale relacje nie zawsze takie są. Odkąd Cressie pamięta, towarzyszyła jej pewna presja i oczekiwania. Była najmłodsza z rodzeństwa, zawsze w cieniu starszego brata i siostry, których bardziej faworyzował ojciec. Dla Cressie nie miał tyle czasu i uwagi, choć oczywiście też dbał o jej właściwe wychowanie i niezbędne umiejętności; nigdy jednak nie była w jego oczach tak dobra, jak rodzeństwo, zawsze delikatniejsza i wrażliwsza. Jako dziecko często zazdrościła siostrze, że jest ładniejsza, śmielsza i że jest ulubienicą ojca. Dopiero kiedy obie trafiły do Beauxbatons, z dala od rodziny, musiały nauczyć się żyć w zgodzie i stać za sobą murem; szkoła zbliżyła je do siebie.
Cressida lepsze relacje miała z matką niż z ojcem; Portia Flint zawsze miała więcej uwagi i wyrozumiałości dla najmłodszej i najdelikatniejszej córki, często ją wspierała. Cressie zawsze jednak chciała zadowolić i ojca, dostrzec na jego twarzy wyraz aprobaty.
Cressida jest osóbką ciepłą i rodzinną, wobec krewnych jest otwarta bardziej niż wobec obcych. Dobre relacje miała z większością kuzynów, choć w niektórych przypadkach przez wzgląd na znaczną różnicę wieku i płci relacje nie były zbyt zażyłe. Z krewnymi bliższymi jej wiekiem zawsze utrzymywała bliskie i ciepłe relacje, odwiedzali ją w Charnwood lub ona odwiedzała ich posiadłości. Nadal o te relacje dba, także po ślubie, nawet w przypadkach, kiedy ród jej męża pozostaje w negatywnych stosunkach z rodem jej krewnych – w końcu ślub nie wymazuje pokrewieństwa, więc nadal traktuje bliskich tak samo jak przed ślubem. Wielu z nich, szczególnie tych w zbliżonym wieku, była towarzyszami jej zabaw w dzieciństwie, i brakowało jej ich, kiedy wyruszyła do Beauxbatons.
Jeśli chodzi o relacje z mężem, poznała go jeszcze zanim skończyła szkołę, kiedy matka któregoś dnia w wakacje przed ostatnim rokiem zabrała ją do posiadłości Fawleyów. Tam pierwszy raz spotkała Williama, choć wtedy była nim tak onieśmielona, że szybko uciekła. Kiedy już skończyła szkołę i zadebiutowała na pierwszym sabacie, to właśnie William poprosił ją do tańca. Parę miesięcy później zostali zaręczeni; był to aranżowany związek, z którego inicjatywą wyszedł ród Williama. Mimo sporej różnicy wieku Cressidzie i Williamowi udało się jednak szybko polubić, a nawet zaprzyjaźnić, więc wiosną 1955 roku Cressida poślubiła go bez wstrętu i niechęci, w międzyczasie odkrywając, że zaczyna czuć do niego coś więcej niż tylko przyjaźń. Została Fawleyem i przeprowadziła się do posiadłości rodu męża, ale nadal utrzymuje bliskie relacje z panieńską rodziną, w duchu przecież wciąż jest Flintem nawet nosząc inne nazwisko i barwy.


24. Jaki alkohol najbardziej lubi Twoja postać i dlaczego? A może w ogóle nie lubi pić?
Cressida nie przepada za alkoholem i rzadko się na niego decyduje. Jeśli już, zwykle jest to słodkie czerwone wino, ewentualnie inne trunki podawane podczas wydarzeń towarzyskich. Sączy je niczym ptaszek, nie przesadza; w końcu damie nie uchodzi.

25. Jaki jest stosunek Twojej postaci do innych klas społecznych oraz osób o innej czystości krwi?
Neutralne i pełne ostrożnego, asekuracyjnego dystansu. Cressida nie jest szczególnie uprzedzona do mugolaków, ale też nie uważa ich za równych szlachetnej krwi, ponieważ nie wychowali się w magicznym świecie, są obcymi z zewnątrz, dlatego nie powinni być traktowani tak samo jak ci, którzy od wieków podtrzymują czarodziejskie tradycje – to kwestia mentalności wpojonej jej w rodzinnym domu. W gruncie rzeczy mugolacy zawsze byli jej obojętni. Już w szkole ich unikała i nie interesowała się nimi, wiedząc, że to źle widziane przez rodzinę, której dezaprobaty się obawiała i wolała płynąć z prądem. Wierzyła w poglądy wpojone przez ojca i wiedziała, że niektórych relacji nie wypada podtrzymywać. Jej grono przyjaciół i znajomych składało się więc z czarodziejów krwi szlachetnej i czystej, choć do nienawiści wobec innych grup społecznych była daleka. W szkole po prostu traktowała ich obojętnie, tak robiła i później. Wciąż respektuje tradycyjne podziały, wie że krew szlachetna jest tą najbardziej wyjątkową i uprzywilejowaną, i taki stan rzeczy jej odpowiada. Od sprawy mugolskiej trzyma się z daleka, boi się kontrowersji, która mogłaby źle wpłynąć na jej opinię i postrzeganie na salonach, tym bardziej, że spora część jej rodziny i znajomych wyznaje raczej konserwatywne poglądy. Jest bierna, nie zamierza niczym ryzykować dla mugoli, ale też nie zamierza ich krzywdzić. Sama pragnie wychować swoje dzieci po szlachecku, nie pozwoliłaby im zmieszać krwi, wychodząc z założenia, że te dwa światy mogą żyć obok siebie, ale osobno. Sama nigdy nie chciałaby poślubić nieszlachetnego mężczyzny i nie rozumie ludzi, którzy wyrzekają się rodziny i wszystkiego w imię takiej miłości ponad podziałami.

26. Co czyta Twoja postać przed snem? A może wcale nie czyta, a robi coś innego?
Dopóki jest jasno, Cressida maluje obrazy – oczywiście kiedy ma na to ochotę, potrzebę i wenę. Czasem po prostu decyduje się na przechadzkę po dworku, czasem wypoczywa, relaksując się w gorącej kąpieli lub rzeczywiście czytając coś. Zwykle są to magiczne powieści lub książki poświęcone sztuce. Przed snem zawsze dogląda też dzieci, upewniając się, że niczego im nie brakuje i spokojnie śpią.

27. Jak wyobrażasz sobie swoją postać za dwadzieścia lat?
Za dwadzieścia lat Cressida będzie szczęśliwą i dumną, już doświadczoną żoną i matką licznej gromadki dzieci. Najstarsze z nich będą miały już dwadzieścia lat, więc Cressida będzie powoli myśleć nad zaaranżowaniem dla nich korzystnych małżeństw z szanowanymi rodami. Przez te wszystkie lata starannie dbałaby o dzieci i o ich wychowanie, chciałaby, żeby były szczęśliwe i kochane. Sama uczyłaby je wielu rzeczy, nie zrzucając tego wyłącznie na barki innych, zadbałaby o to, by poznały rodowe wartości Fawleyów i Flintów oraz ważne dla tych rodzin umiejętności. Przynajmniej jedno z nich odziedziczyłoby dar rozmawiania z ptakami.
Po tylu latach jej uczucia do męża byłyby już ugruntowane i stabilne; mieliby za sobą w końcu długie małżeńskie doświadczenie. Poza byciem żoną i matką Cressida miałaby też swoje życie i zainteresowania – byłaby wtedy znaną, szanowaną malarką, której obrazy wisiałyby na ścianach magicznych galerii sztuki i w szlacheckich dworach, a także stałą i szanowaną bywalczynią magicznych salonów, w końcu wiodła niemal podręcznikowe życie damy.


28. Czy Twoja postać posiada przedmiot - może pamiątkę - do którego ma wielki sentyment? Jeśli tak, czym on jest?
Cressida żywi szczególne sentymenty wobec pamiątek ze swojego dzieciństwa. Wciąż trzyma schowany na pamiątkę swój pierwszy pędzel i pierwszy namalowany obraz, lalkę otrzymaną w dzieciństwie na urodziny od nieżyjącej już babci, kilka piórek pochodzących od jej najlepszych ptasich przyjaciół, stare zielniki które ilustrowała jako nastolatka i wiele innych tego typu pamiątek. W specjalnej kasetce przechowuje też otrzymaną niegdyś biżuterię, wśród których znajduje się między innymi śliczny pierścionek otrzymany niegdyś od matki (który czasem zakłada), a pierścionek zaręczynowy i obrączkę nosi przez cały czas, podkreślając przynależność do męża. Trudno spośród wszystkiego wyróżnić jedną jedyną rzecz, bo Cressida lubi przechowywać pamiątki kojarzące się z ważnymi dla niej osobami lub momentami w życiu.

29. Podaj jedną decyzję, która miała największy wpływ na to, kim obecnie jest Twoja postać. Czy Twoja postać podjęłaby ją ponownie, znając już konsekwencje?
W dotychczasowym życiu na Cressidę prawdopodobnie najmocniej wpłynęło małżeństwo i macierzyństwo. Zapewne nie jest to nic zaskakującego i odkrywczego, jako że dla wielu młodych dam to małżeństwo jest najpoważniejszą zmianą w ich krótkim życiu i nie inaczej było z Cressidą. Ślub zmienił sporo, musiała przenieść się do posiadłości męża, zmienić nazwisko, otoczenie i nie mogła już widywać swoich najbliższych każdego dnia, a musiała przystosować się do nowego miejsca, do męża i jego rodziny. Małżeństwo było oczywiście aranżowane, i choć teoretycznie mogłaby odmówić, to w praktyce decyzja była tylko jedna – zakładając chęć zachowania dobrych relacji z rodziną oraz dobrej opinii – i Cressida podjęła ją, przyjmując wysuniętą w jej stronę propozycję zaręczyn, także w obawie, że w razie ewentualnej odmowy kolejna nigdy się nie powtórzy. Wychodząc za mąż Cressida stała się kobietą, musiała przyjąć idące za tym obowiązki, stać się żoną i po pewnym czasie również matką, co również miało wpływ na jej życie i musiało nieco zmienić jej priorytety, bo już nie mogła myśleć tylko o sobie. Ale nie żałuje tego – gdyby czas się cofnął, i tak przyjęłaby zaręczyny, wyszła za mąż i została matką, bo wie że tak trzeba i czuje się w tej roli szczęśliwa.

   



30. Co dokładnie sądzi Twoja postać o czarnej magii?
Cressida boi się czarnej magii. Przeraża ją to, co czarna magia może zrobić, kojarzy jej się tylko z bólem, strachem i zniszczeniem, i nie niesie ze sobą niczego dobrego. Nie rozumie fascynacji nią; sama w ogóle jej nie odczuwa i od wszystkiego co związane z czarną magią trzyma się z daleka, woląc utrzymywać bezpieczny dystans – jak od wszystkiego, czego się boi. Zdaje sobie jednak sprawę, że część jej krewnych na pewno zna czarną magię – ale stara się o tym nie myśleć i wygodnie ignorować ten fakt (niewygodnych rzeczy lepiej nie wiedzieć), nie zadaje pytań na ten temat i sama nie zamierza wziąć z nich przykładu i zagłębiać się w tajniki mrocznych sztuk. To zdecydowanie nie dla niej.

31. Czy Twoja postać przeklina? Jeżeli tak - jakich wulgaryzmów używa najczęściej?
Cressida jest grzeczną damą i nigdy nie przeklina. Wie, że kobiecie nie wypada i czuje się zbulwersowana, gdy ktoś inny przeklina w jej obecności. Wulgaryzmy kojarzą jej się z rynsztokiem i środowiskiem moralnie wątpliwym – takie wpojono jej przekonanie.

32. Co najbardziej lubi w sobie Twoja postać - i dlaczego?
Cressida najbardziej lubi w sobie zdolność do rozmawiania z ptakami i swój talent malarski. W dzieciństwie co prawda przez pewien czas czuła się z tego powodu dziwadłem, ale z czasem doceniła i pokochała swój niezwykły dar, dzięki któremu miała wgląd w świat ptaków, mogła z nimi rozmawiać i słuchać ich fascynujących opowieści, dzięki którym lepiej poznawała świat wokół niej i często dowiadywała się o rzeczach, o których nie mogło wiedzieć nawet jej starsze rodzeństwo czy rodzice.
Lubi też swoje umiejętności malarskie, niezwykły zmysł, który pozwala jej utrwalać rzeczywistość na płótnie i umiejętnie łączyć kolory, by stworzyć piękny, klimatyczny pejzaż lub ruchomy portret. Co prawda jej ojciec niezbyt doceniał jej malarskie ciągotki, ale Cressie zawsze kochała sztukę i malowanie pomagało jej się oderwać od rzeczywistości i przenieść we własny świat. Nadal jej w tym pomaga.


33. Czego najbardziej nie lubi w sobie Twoja postać - i dlaczego?
Cressida nie lubi swojej niskiej pewności siebie, chciałaby mieć jej w sobie więcej, nie być tak nieśmiałą i zahukaną. Zawsze patrzyła z podziwem i lekką zazdrością na te dziewczęta, którym nawiązywanie nowych znajomości i podtrzymywanie salonowych konwersacji przychodziło z naturalną łatwością i lekkością, podczas gdy sama często oblewała się rumieńcem lub nie wiedziała, co powiedzieć.
Do swojego wyglądu nic nie ma – lubi swoje ciemnorude włosy, piegi, bladość i drobną sylwetkę, akceptuje siebie, więc swoich wad, które chciałaby zmienić, upatruje raczej w charakterze. Chciałaby być śmielsza i pewniejsza siebie, by nie odstawać tak od innych młodych dam.


34. Jaki charakter pisma posiada Twoja postać? Czy przykuwa uwagę do tego, jak pisze, a może czyni to niedbale?
Charakter pisma Cressidy jest staranną, staroświecką kaligrafią wyćwiczoną w dzieciństwie za sprawą długich lekcji z guwernantką, która uczyła jej, jak dama powinna kreślić idealne litery. Na pewno trochę to trwało, ale wysiłek procentuje do dziś i Cressie nie musi wstydzić się za swoje listy. Jej pismo jest lekko pochylone w prawo, litery wyglądają schludnie, z zawijasami i zaokrągleniami w odpowiednich miejscach.

35. Czy Twoja postać posiada poczucie humoru? Jeżeli tak - jak byś je krótko opisał?
Raczej przeciętne i nie odbiegające od normy. Nie jest wiecznym smutasem, ale nie jest też wesołkiem. Jest spokojna i melancholijna, raczej skryta. Częściej uśmiecha się w zamyśleniu niż wybucha głośnym śmiechem. Nie ma też tendencji do wyśmiewania się z innych, przejmuje się jednak, kiedy ktoś wyśmiewa się z niej. Nie bawi ją prostackie poczucie humoru, uważa je raczej za żenujące.

36. Jak myślisz, jakie wrażenie sprawia Twoja postać na obcych - swoją postawą, mimiką, tym, co mówi i w jaki sposób?
Cressida prawdopodobnie sprawia wrażenie osoby nieśmiałej i wrażliwej, nieco zahukanej, nie znającej życia poza światem wyższych sfer. Tylko w obecności rodziny i przyjaciół wydaje się nieco pewniejsza siebie, przy obcych często jest onieśmielona, co można wyczuć w jej postawie, mimice i głosie. To filigranowe, delikatne i niewinnie wyglądające dziewczątko o uroczej buzi, z rodzaju tych, o których mówi się, że nie skrzywdziłyby nawet muchy. Niewykluczone, że ludzie mogą uważać ją za naiwną i słabą, wydelikaconą, nie przystającą do obecnej trudnej rzeczywistości.

37. Jaki jest stosunek Twojej postaci do dzieci? Jeżeli nie posiada własnych - czy chciałaby je mieć: teraz, kiedyś?
Cressida mimo młodego wieku posiada dwoje dzieci, bliźnięta. Powiła je początkiem marca 1956 roku, jakieś niecałe 10 miesięcy po swoim ślubie. Odkąd dowiedziała się, że jest brzemienna, czekała na narodziny dziecka z utęsknieniem – dopiero podczas porodu dowiedziała się, że dzieci będzie jednak dwoje, nie jedno i był to dla niej spory szok, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że miała wtedy niecałe 20 lat i nie była osobą szczególnie dojrzałą. Matka zawsze uczyła ją, że obowiązkiem kobiety jest wyjść za mąż i urodzić mężowi dzieci, więc Cressida uczepiła się tej myśli i wierzyła w nią. Jest przekonana, że nie ma w życiu kobiety nic piękniejszego, że posiadanie dzieci jak nic innego spaja małżeństwo i uświęca nawet aranżowany związek. Pragnęła więc posiadania dzieci – i to na pewno więcej niż jednego. Teraz ma dwoje, ale chciałaby kolejne, choć nie chce ich sprowadzać na świat w tak niepewnym czasie i woli poczekać, aż sytuacja się uspokoi. Skrycie marzy jej się piątka dzieci, choć nie pogniewałaby się, gdyby było ich jeszcze więcej, wychodzi z założenia, że ród męża będzie stać na utrzymanie i wychowanie ich w odpowiedni sposób.
Przed urodzeniem swoich dzieci nie miała doświadczenia – była najmłodsza z rodzeństwa i nie musiała się nikim opiekować, bo to inni opiekowali się nią, więc wszystkiego uczyła się na bieżąco przy pomocy matek swojej oraz męża i opiekunki, która ma pieczę nad jej dziećmi. Wobec cudzych dzieci jest bardziej zdystansowana i zachowawcza. Damy nie chcące posiadać dzieci uważa za dziwne, ciężko jej zrozumieć nowoczesne kobiety, które wolą oddawać się karierze niż małżeństwu i macierzyństwu, bo sama nigdy nie miała podobnych zapędów i jej priorytety były raczej dość konserwatywne.


38. Jaki Twoja postać ma głos - niski, wysoki, chrypliwy, lekko piskliwy? Mówi w sposób znudzony, wiecznie obojętny, czy może śpiewająco? Nie boi się mówić głośno czy może eterycznie szepcze - nawet wtedy, gdy nikt jej nie podsłuchuje?
Głos Cressidy jest niezwykle delikatny i dziewczęcy, odpowiedni dla jej drobnej, niewinnej i uroczej aparycji. Może nieco dziecinny, niezbyt głośny, eteryczny. W czasach nauki w Beauxbatons dało się w nim wychwycić delikatne echo francuskiego akcentu narzuconego przez spędzenie 8 lat we Francji (z przerwami na letnie wakacje) i posługiwanie się niemal wyłącznie tamtejszym językiem. Teraz, po dwóch latach, jej akcent raczej wrócił do normy, ale głos nadal pozostał dźwięczny, dziewczęcy i delikatny. Potrafi też całkiem ładnie śpiewać, choć jej umiejętności nie są wybitne; czasem nuci w samotności lub śpiewa kołysanki dla dzieci.

39. Jeżeli Twoja postać mogłaby zmienić jedną rzecz ze swojej przeszłości, zapobiec jakiemuś wydarzeniu, podjąć inaczej jakąś decyzję - co by to było?
Na chwilę obecną w życiu Cressidy nie było żadnego poważnego zdarzenia, które bardzo pragnęłaby zmienić. Jest młoda, wiodła spokojne życie damy, nie spoczywały na niej żadne trudne decyzje, o których podjęcie mogłaby się obwiniać. O wielu aspektach jej życia, także małżeństwie, zadecydowała rodzina – ale nie żałuje go, przynajmniej nie na ten moment. Może jedynie czasem czuje wyrzuty sumienia, że powołała na świat dzieci w tak niespokojnym czasie – ale nie mogła tego przewidzieć. Z takich drobniejszych spraw to czasem żałuje niektórych wypowiedzianych słów – ale to zapewne czasem przeżywa każdy.

40. Jak myślisz - jak zginie twoja postać?
Jako staruszka, w ciepłym łóżku, żegnana przez liczne grono swoich dzieci, wnuków i prawnuków, dzięki czemu czułaby się spełniona i miałaby świadomość, że wypełniła swoją najważniejszą życiową rolę i przedłużyła ród. Tak właśnie wyobrażam sobie idealny scenariusz końca dla tak uroczej osóbki, jaką jest Cressida. Ale wiadomo, że każdemu może przydarzyć się jakiś wypadek, nawet osobie, która unika niebezpieczeństw. Niemniej jednak wydaje mi się, że Cressida raczej nie naraziłaby się nikomu na tyle, by chciał jej śmierci, jest wzorową damą dbającą o rodzinne wartości, ale też dobrą osobą, która nie krzywdzi innych, a po prostu żyje spokojnie swoim życiem i nie angażuje się w nic nieodpowiedniego, trzyma się też z daleka od wszelkich politycznych spraw. Nie pakuje się w niebezpieczeństwa, jest strachliwa, nie jest typem osoby walczącej – chyba że w grę wchodziłoby życie jej dzieci, które stara się chronić. Gdyby została zmuszona sytuacją, prawdopodobnie próbowałaby stanąć pomiędzy nimi a osobą, która im zagraża. Niemniej jednak o wiele bardziej podoba mi się scenariusz zakładający spokojną śmierć ze starości, już po wydaniu na świat całej licznej gromady szlachetnokrwistych potomków, którzy godnie przedłużą ród.

   

[bylobrzydkobedzieladnie]




Wszyscy chcą rozumieć malarstwoDlaczego nie próbują zrozumieć śpiewu ptaków?

Powrót do góry Go down
Czarownica
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
https://www.morsmordre.net/ https://www.morsmordre.net/ https://www.morsmordre.net/ https://www.morsmordre.net/ https://www.morsmordre.net/
Zawód : Jestem gazetą
Wiek : 0
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
Jam jest Myśląca Tiara,Los wam wyznaczę na starcie!
OPCM : 0
UROKI : 0
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
Genetyka : Czarodziej

PisanieTemat: Re: Cressida Fawley   23.07.18 21:02

Cressida Fawley
Zawsze bądź słoneczkiem,
nigdy ciemną chmurką,
w Hogwarcie dobrą uczennicą,
w dworku dobrą córką.

Gratulujemy zdobycia osiągnięcia:

ZŁOTY MYŚLICIEL


Powrót do góry Go down
 

Cressida Fawley

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

 Similar topics

-
» Cressida Morgan
» Dworek rodu Fawley
» Christian Fawley
» Colin Fawley

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Morsmordre :: Złote myśli-
Styl: Caelan + Cassandra + Justine

Forum oparte na serii książek J.K.Rowling, niektóre imiona i nazwy własne są jej własnością.
Opisy częściowo pisane w oparciu o Pottermore.
Autorskie opracowania oraz pozostałe treści forum są własnością intelektualną twórców,
zabrania się ich kopiowania.


Baner small nobg

Morsmordre 2015-18