Morsmordre
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.
Wydarzenia


Ekipa forum
Pracownia
AutorWiadomość
Pracownia [odnośnik]26.08.18 14:31
First topic message reminder :

Pracownia

W związku z mnożącymi się nieustannie obowiązkami, które panna Pomfrey wzięła na swe barki, a także rozwijaniem alchemicznych umiejętności - palenisko do kociołka w kuchni przestało jej wystarczać. Dzięki pomocy wykwalifikowanych czarodziejów w jej mieszkaniu powstało kolejne, niewielkie pomieszczenie, a mianowicie - pracownia alchemiczna. Podłoga jest drewniana, a ściany jasne, choć niewiele ich widać - wszystkie niemal zastawione są regałami pełnymi książek, słojów i pudełek z ingrediencjami. Pod oknem stoi stół do pracy, a obok niego palenisko, nad którym wisi kociołek..

Poppy Pomfrey
Zawód : pielęgniarka w Hogwarcie
Wiek : 25 lat
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Panna
nie prze­czu­łam w głę­bi snu,
że je­że­li gdzieś jest pie­kło,

to tu

OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarownica
 Rozważna i romantyczna
Nieaktywni
Nieaktywni
https://www.morsmordre.net/t4756-poppy-pomfrey#101735 https://www.morsmordre.net/t4768-listy-do-poppy#102037 https://www.morsmordre.net/t4767-siostra-poppy#101999 https://www.morsmordre.net/f322-woodbourne-avenue-13-7 https://www.morsmordre.net/t4787-skrytka-bankowa-nr-1224#102337 https://www.morsmordre.net/t4784-poppy-pomfrey#102285

Re: Pracownia [odnośnik]01.04.19 15:42
Zmarszczyła brwi w wyrazie irytacji. Znowu popełniła gdzieś błąd! Musiała nie zamieszać w odpowiedniej chwili. Wywar zgęstniał i zaczął się przypalać, a wtedy wszystko musiało pójść do kosza. Poppy westchnęła ciężko i opróżniła kociołek. Zostało jej jeszcze trochę jagód, zdecydowała się więc uwarzyć maść z wodnej gwiazdy jeszcze raz - a przynajmniej podjąć tego próbę.
Ponownie napełniła kociołek wodą - tym razem dokładnie taką ilością o jakiej była mowa w książce - po czym po zagotowaniu dodała jagody jemioły oraz fiolkę krwi salamandry. Przeczytała recepturę uważnie, mając nadzieję, że tym razem uda jej się uniknąć błędu, po czym - po dokładnie dziesięciu minutach - wrzuciła do kociołka wodną gwiazdę oraz aloes. Tym razem bardzo pilnowała wywaru i mieszała w nim ostrożnie, nie dopuszczając, by gęstniejąc przywarł do dna. Jako ostatni składnik maści z wodnej gwiazdy dolała żółci niedźwiedzia. Miała nadzieję, że tym razem się powiedzie.

| maść z wodnej gwiazdy, st 50, wykorzystuję jagody z jemioły
(wrzuciłam post w rozwoju przed warzeniem, więc moja stata w eliksirach to 20)
Poppy Pomfrey
Zawód : pielęgniarka w Hogwarcie
Wiek : 25 lat
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Panna
nie prze­czu­łam w głę­bi snu,
że je­że­li gdzieś jest pie­kło,

to tu

OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarownica
 Rozważna i romantyczna
Nieaktywni
Nieaktywni
https://www.morsmordre.net/t4756-poppy-pomfrey#101735 https://www.morsmordre.net/t4768-listy-do-poppy#102037 https://www.morsmordre.net/t4767-siostra-poppy#101999 https://www.morsmordre.net/f322-woodbourne-avenue-13-7 https://www.morsmordre.net/t4787-skrytka-bankowa-nr-1224#102337 https://www.morsmordre.net/t4784-poppy-pomfrey#102285
Re: Pracownia [odnośnik]01.04.19 15:42
The member 'Poppy Pomfrey' has done the following action : Rzut kością


'k100' : 1
Morsmordre
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
Pracownia - Page 6 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Re: Pracownia [odnośnik]08.04.19 23:17
Wodne gwiazdy bywały całkiem kapryśne we współpracy z alchemikiem lub uprzednio – z aptekarzem, który nabył owych ingrediencji od magozielarzy. W tym wypadku Poppy musiała mieć naprawdę sporego pecha, bo trafił jej się bardzo trefny egzemplarz. Z zewnątrz cała gwiazda wyglądała dość zwyczajnie – błękitna, zgrubiałe bąble trzymające w sobie najważniejsze mikroelementy używane w produkcji eliksirów leczniczych. We wnętrz niestety… zaczynała gnić, czego panna Pomfrey niestety nie była świadoma. Wrzuciła jednak składnik do mikstury z najczystszymi intencjami, jednak… otrzymała zupełnie odwrotny skutek.
Wywar stał się najpierw grudkowaty i gęsty, a później zmienił barwę z jasno błękitnej na zupełnie ciemną, zgniłą zieleń. Na powierzchni powstał sporych rozmiarów bąbel, który lekko pyknął w powietrzu – za nim jednak pojawiły się kolejne i nagle cała mikstura wytrysnęła z kociołka w strumieniu klejącej wydzieliny. Plamy osadziły się na ścianach, suficie, meblach i nawet na samej Poppy, pokrywając jej włosy niezbyt przyjemnie pachnącą okleiną. Kociołek spadł na podłogę razem z resztką eliksiru. Relaksująca kąpiel w słodko pachnących olejkach i posprzątanie pracowni na pewno odgonią pannie Pomfrey zmartwienia spod powiek. Oby następnym razem poszło lepiej!

| Mistrz Gry nie kontynuuje dalej rozgrywki.
Mistrz gry
Zawód : naczelny mąciciel
Wiek : odwieczny
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
Do you wanna live forever?
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
Pracownia - Page 6 Tumblr_mduhgdOokb1r1qjlao4_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ https://www.morsmordre.net/t2762-skrytki-bankowe-czym-sa#44729 http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Re: Pracownia [odnośnik]30.07.19 17:47
Dawniej, gdy nie miała jeszcze tyle doświadczenia z warzeniem eliksirów, a jej domowe zapasy ingrediencji podczas tego procesu używanych były dość skąpe, zaopatrywała się w pierwszej lepszej aptece na ulicy Pokątnej, często kierując się także cenami. Dopiero później, kiedy już zrozumiała jak duże znaczenie ma samo pochodzenie konkretnych składników, podczas zakupów wykazywała się większą rozwagą. Rozmawiała ze znajomymi jej, cenionymi alchemikami i wybrała inną aptekę: nie tak popularną, za to sprawdzoną. Rzadko zdarzały się wpadki - nie spodziewała się, że będzie miała miejsce akurat dzisiaj. Wodna gwiazda wyglądała absolutnie zwyczajnie.
Na początku wszystko szło zgodnie z planem, ale prędko pojawiły się problemy. Niespodziewanie eliksir zmienił barwę, Poppy zmarszczyła brwi w zamyśleniu, zerkając do receptury - postąpiła zgodnie z nią, to nie powinno mieć miejsca. Zanim zdążyła się zorientować co poszło nie tak: cała zawartość kociołka po prostu wytrysnęła z niego.
Tak po prostu.
W zielonej, gęstej i klejącej się mazi było wszystko, gdy rozchyliła powieki. Ona calusieńka: od stóp do głów, miała wydzielinę we włosach, za kołnierzem, w butach. Zielony śluz pokrywał każdy cal pracowni. Poppy miała ochotę zawyć z rozpaczy - ale tego nie zrobiła. Westchnęła jedynie bardzo ciężko, spuścila głowę i przykucnęła, by podnieść kociołek. Potem znalazła w środku kredensu czyste płótno i dopiero wytarłszy dłonie wyciągnęła różdżkę.
Sprzątanie zajęło jej niemal cale popołudnie. Maź wcale nie chciała poddać się łatwo zaklęciom domowym. Nie mniej czasu Poppy spędziła w wannie, próbując pozbyć się wydzieliny z włosów i skóry.

| zt
Poppy Pomfrey
Zawód : pielęgniarka w Hogwarcie
Wiek : 25 lat
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Panna
nie prze­czu­łam w głę­bi snu,
że je­że­li gdzieś jest pie­kło,

to tu

OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarownica
 Rozważna i romantyczna
Nieaktywni
Nieaktywni
https://www.morsmordre.net/t4756-poppy-pomfrey#101735 https://www.morsmordre.net/t4768-listy-do-poppy#102037 https://www.morsmordre.net/t4767-siostra-poppy#101999 https://www.morsmordre.net/f322-woodbourne-avenue-13-7 https://www.morsmordre.net/t4787-skrytka-bankowa-nr-1224#102337 https://www.morsmordre.net/t4784-poppy-pomfrey#102285
Re: Pracownia [odnośnik]30.07.19 18:36
30 grudnia

Utrata ucha przez Kierana Rinehearta była z pewnością bardzo bolesna, osłabiła go i będzie doskwierać przez najbliższy miesiąc: na całe jednak szczęście nie stracił go przez czarną magię, dlatego zmiana była odwracalna. Mogła w odpowiednim eliksirze wyhodować nowe ucho, choć brzmiało to niemal upiornie. Jeszcze przy źródle, dwa dni wcześniej, a w miejscu, które miało się odtąd nazywać Oazą Harolda Longbottoma, pobrała od niego włos i odpowiednia ilość krwi.
Sprawą musiała zająć się jak najszybciej, ponieważ eliksir odtworzenia miał dojrzewać pełne dwadzieścia osiem dni: a raczej to utracony organ będzie się w nim rozwijał i dojrzewał. Niezależnie od tego jakiej był wielkości, to musiało zająć równy miesiąc. Trzydziestego grudnia, przedostatniego dnia roku, stanęła przy kociołku, w którym zagotowała odpowiednią ilość wody. Gdy zaczęła wrzeć dolała doń trzy fiolki oleju migdałowego. Powietrze w pracowni przesyciło się od przyjemnego zapachu, jednakże Poppy bynajmniej nie zrobiło się lepiej: na duszy wciąż było jej ciężko. Bardzo ostrożnie odmierzyła odpowiednią ilość popiołu feniksa, nim wsypała go do kociołka, uważając, by nie stracić najdrobniejszej odrobinki. Ten cenny, rzadki składnik miał być sercem eliksiru odtworzenia. Upłynęła godzina, gdy Poppy ponownie znalazła się w pracowni, poszatkowane gąsienice już na nią czekały. Zsunęła je z deseczki do wrzącego wywaru, po czym zmniejszyła ogień i znów zostawiła go w świętym spokoju na kolejne trzy godziny. Zajęła się w tym czasie studiowaniem galaktyki andromedy i wszystkich jej planet. Gdy wskazówki zegara wskazały oczekiwaną godzinę, znów podeszła do kociołka, aby wsypać do niego trzy porcje owoców ognika oraz pięć mięsistych liści aloesu. Zaczynała już czuć zapach formaliny, ale eliksir miał gotować się na ogniu jeszcze kilka godzin. W momencie, który opisywała receptura, wrzuciła do kociołka włos Kierana Rinehearta oraz dwie fiolki jego krwi - tyle wystarczyło, aby w eliksirze dojrzało męskie ucho.

| warzę eliksir odtworzenia (ST 50) z krwią i włosem Kierana Rinehearta, by wyhodować ucho, zużywam popiół feniksa



Poppy Pomfrey
Zawód : pielęgniarka w Hogwarcie
Wiek : 25 lat
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Panna
nie prze­czu­łam w głę­bi snu,
że je­że­li gdzieś jest pie­kło,

to tu

OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarownica
 Rozważna i romantyczna
Nieaktywni
Nieaktywni
https://www.morsmordre.net/t4756-poppy-pomfrey#101735 https://www.morsmordre.net/t4768-listy-do-poppy#102037 https://www.morsmordre.net/t4767-siostra-poppy#101999 https://www.morsmordre.net/f322-woodbourne-avenue-13-7 https://www.morsmordre.net/t4787-skrytka-bankowa-nr-1224#102337 https://www.morsmordre.net/t4784-poppy-pomfrey#102285
Re: Pracownia [odnośnik]30.07.19 18:36
The member 'Poppy Pomfrey' has done the following action : Rzut kością


'k100' : 27
Morsmordre
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
Pracownia - Page 6 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Re: Pracownia [odnośnik]29.09.19 14:49
3 stycznia

Wielu uczniów wciąż nie wróciło do szkoły po przerwie świąteczno-noworocznej. Pani Findlay zapewniła, że z tymi kilkoma, którzy pozostali, poradzi sobie doskonale sama, więc Poppy może opuścić Hogwart, jeśli potrzebuje. Skorzystała z tej możliwości, bo pracy poza nim miała mnóstwo. Uczęszczała na dodatkowe lekcje astronomii, podczas wieczorowego kursu, sporo czasu poświęcała nauce w domu. To pozwalało jej skupić myśli na czymś pożytecznym - nie snuła wówczas najczarniejszych scenariuszy o tym, co się stało z profesor Bagshot. Wciąż nie było z nią kontaktu. Poppy wierzyła, że postali członkowie Zakonu Feniksa jej szukają, ale miała pełno złych przeczuć.
Nie wybiło nawet południe, a Poppy stała już przy kociołku, w którym zagotowała się woda z łuskami węgorza. Pilnowała, by nie wyparowało jej za dużo, w tym samym czasie męcząc się przy ucieraniu w moździerzu rogu dwurożca na proch. Był wyjątkowo twardy i martwiła się już, ze nie zdąży wsypać prochu w odpowiednim momencie, ale dzięki drobnemu czarowi wszystko się udało. Kwadrans później wyciągała ze słoja martwe gąsienice, intensywnie zielone i tłuste. Wrzuciła ich dokładnie pięć. Chciała uwarzyć eliksir ochrony, który mógłby pomóc czarodziejom i czarownicom nie potrafiącym walczyć. Dałby im czas na ucieczkę tworząc magiczną barierę. Gdy wywar przybrał odpowiedni kolor wrzuciła garść owoców dyptamu. Zmniejszyła wówczas ogień i gotowała eliksir na niewielkim ogniu przez następną godzinę. Na sam ostatek wrzuciła osiem piór dirkraka. Teraz pozostało jej jedynie gotować eliksir dalej na niewielkim ogniu, mieszać zgodnie ze wskazówkami zegara i obserwować zachodzące w nim subtelne różnice.

| warzę eliksir ochrony, st 70, wykorzystuję róg dwurożca
Poppy Pomfrey
Zawód : pielęgniarka w Hogwarcie
Wiek : 25 lat
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Panna
nie prze­czu­łam w głę­bi snu,
że je­że­li gdzieś jest pie­kło,

to tu

OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarownica
 Rozważna i romantyczna
Nieaktywni
Nieaktywni
https://www.morsmordre.net/t4756-poppy-pomfrey#101735 https://www.morsmordre.net/t4768-listy-do-poppy#102037 https://www.morsmordre.net/t4767-siostra-poppy#101999 https://www.morsmordre.net/f322-woodbourne-avenue-13-7 https://www.morsmordre.net/t4787-skrytka-bankowa-nr-1224#102337 https://www.morsmordre.net/t4784-poppy-pomfrey#102285
Re: Pracownia [odnośnik]29.09.19 14:49
The member 'Poppy Pomfrey' has done the following action : Rzut kością


'k100' : 16
Morsmordre
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
Pracownia - Page 6 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Re: Pracownia [odnośnik]06.10.19 22:05
Eliksir w pewnym momencie zgęstniał i przybrał niemal czarną barwę. Zaczął cuchnąć spalenizną. Poppy westchnęła ciężko, wygaszając ogień, teraz miała już pewność, że wywar do niczego się nie nadawał.
Wyczyściwszy dokładnie kociołek odstawiła go na wygaszone palenisko, po czym usiadła z książką i jeszcze raz uważnie przeczytała recepturę, próbując zrozumieć gdzie popełniła błąd. Analizując swoje kroki zaczynała przypuszczać, że temperatura była nieodpowiednia, powinna była bardziej pilnować ognia. Człowiek uczył się na błędach. Wstała z miejsca i zabrała się za warzenie eliksiru ochrony ponownie. Zagotowała wodę z łuskami węgorza, tym razem na mniejszym ogniu, po czym utarła na proch kolejny kawałek rogu dwurożca. On także znalazł się w kociołku w odpowiedniej chwili. Z zegarkiem w ręku odczekała kwadrans, aby wrzucić do niego pięć martwych gąsienic. Musiała teraz odczekać, a czas ten poświęciła na ponowną lekturę receptury, by tym razem nie popełnić błędu. Eliksir był trudny w uwarzeniu, ale ona nabierała wprawy w alchemii - i wierzyła, że potrafiła przygotować go poprawnie. Wrzuciła do kociołka garść owoców dyptamu i przygasiła ogień, był teraz naprawdę niewielki. Przez następną godzinę bulgotał leniwie, tak ledwie-ledwie. Musiała go odrobinę zwiększyć, by pióra dirkraka dobrze się w nim rozpuściły. Później mieszała w kociołku chochelką zgodnie ze wskazówkami zegara.

| warzę eliksir ochrony, st 70, wykorzystuję róg dwurożca
Poppy Pomfrey
Zawód : pielęgniarka w Hogwarcie
Wiek : 25 lat
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Panna
nie prze­czu­łam w głę­bi snu,
że je­że­li gdzieś jest pie­kło,

to tu

OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarownica
 Rozważna i romantyczna
Nieaktywni
Nieaktywni
https://www.morsmordre.net/t4756-poppy-pomfrey#101735 https://www.morsmordre.net/t4768-listy-do-poppy#102037 https://www.morsmordre.net/t4767-siostra-poppy#101999 https://www.morsmordre.net/f322-woodbourne-avenue-13-7 https://www.morsmordre.net/t4787-skrytka-bankowa-nr-1224#102337 https://www.morsmordre.net/t4784-poppy-pomfrey#102285
Re: Pracownia [odnośnik]06.10.19 22:05
The member 'Poppy Pomfrey' has done the following action : Rzut kością


'k100' : 43
Morsmordre
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
Pracownia - Page 6 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Re: Pracownia [odnośnik]06.10.19 22:10
Może wina nie tkwiła w temperaturze? Nabrała co do tego wątpliwości, gdy eliksir znów zrobił się czarny jak smoła. Poppy musiała ponownie opróżnić kociołek z ciężkim westchnieniem. Postanowiła spróbować jednak jeszcze raz. Miała ostatni róg dwurożca, a podobno do trzech razy sztuka. Kwadrans później w kociołki znów gotowała się woda z łuskami węgorza. Poppy zaklęciem starła w proch róg dwurożca i wsypała go do wody. Zerkała co chwilę do księgi z recepturami, nie chcąc tym razem popełnić błędu. Tak na wszelki wypadek wyciągnęła z kredensu inny słój z gąsienicami i owocami dyptamu. Może w nich tkwił problem, może były zepsute w środku? Wrzuciła do kociołka pięć gąsienic, później zaś garść owoców dyptamu. Bardzo uważała przy każdym kroku i nie odstąpiła kociołka na krok przez następną godzinę, czekając na chwilę, w której miała dodać do wywaru piór dirkraka i zamieszać. Miała nadzieję, że tym razem eliksir nie zrobi się czarny i cuchnący.

| warzę eliksir ochrony, st 70, wykorzystuję róg dwurożca
Poppy Pomfrey
Zawód : pielęgniarka w Hogwarcie
Wiek : 25 lat
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Panna
nie prze­czu­łam w głę­bi snu,
że je­że­li gdzieś jest pie­kło,

to tu

OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarownica
 Rozważna i romantyczna
Nieaktywni
Nieaktywni
https://www.morsmordre.net/t4756-poppy-pomfrey#101735 https://www.morsmordre.net/t4768-listy-do-poppy#102037 https://www.morsmordre.net/t4767-siostra-poppy#101999 https://www.morsmordre.net/f322-woodbourne-avenue-13-7 https://www.morsmordre.net/t4787-skrytka-bankowa-nr-1224#102337 https://www.morsmordre.net/t4784-poppy-pomfrey#102285
Re: Pracownia [odnośnik]06.10.19 22:10
The member 'Poppy Pomfrey' has done the following action : Rzut kością


'k100' : 60
Morsmordre
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
Pracownia - Page 6 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Re: Pracownia [odnośnik]06.10.19 22:27
Najwyraźniej składniki były złej jakości. To już raz jej się zdarzyło. Kilka tygodni wcześniej gnijąca od środka wodna gwiazda doprowadziła do tragedii. Z jej powodu doszło do wybuchu w niewielkiej pracowni panny Pomfrey. Dobrze, że skończyło się jedynie na powodzi zielonej mazi i usmoleniu, a nie wysadzeniu połowy budynku w powietrze... Wspominała tamtą chwilę z wyjątkowym zawstydzeniem.
Teraz jednak z uśmiechem zadowolenia wygasiła palenisko, wystudziła eliksir ochrony i przelała go do dwóch fiolek. Otworzyła okiennicę, by wywietrzyć pracownię, wyczyściła kociołek i wyszła; dość pracy na dziś, musiała poczytać.

| zt
Poppy Pomfrey
Zawód : pielęgniarka w Hogwarcie
Wiek : 25 lat
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Panna
nie prze­czu­łam w głę­bi snu,
że je­że­li gdzieś jest pie­kło,

to tu

OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarownica
 Rozważna i romantyczna
Nieaktywni
Nieaktywni
https://www.morsmordre.net/t4756-poppy-pomfrey#101735 https://www.morsmordre.net/t4768-listy-do-poppy#102037 https://www.morsmordre.net/t4767-siostra-poppy#101999 https://www.morsmordre.net/f322-woodbourne-avenue-13-7 https://www.morsmordre.net/t4787-skrytka-bankowa-nr-1224#102337 https://www.morsmordre.net/t4784-poppy-pomfrey#102285
Re: Pracownia [odnośnik]07.10.19 21:35
7 stycznia

Pierwszą próbę uwarzenia eliksiru odtworzenia dla pana Kierana Rineheart podjęła jeszcze przed nowym rokiem, przed Sylwestrem, o poranku po spotkaniu z lordem Ulyssesem Ollivanderem w starej chacie, gdzie opowiedziała mu o odkryciu swoim i pozostałych badaczy jednostki badawczej, o procesie wzmocnienia różdżek, o tym jak przekuli ślad anomalii na swoją korzyść. Była jednak wtedy niewyspana, zmęczona i rozchwiana - przeżywała śmierć Herewarda Bartiusa, który nie dożył narodzin swojego pierwszego dziecka i zaginięcie profesor Bagshot. Nic dziwnego, że popełniła błędy - nie mogło się udać.
Dalej nie była w dobrej formie. Potwierdzenie jej najgorszych przeczuć na minionym spotkaniu Zakonu Feniksa, wiadomość o śmierci Bathildy Bagshot, kompletnie ją dobiło. Przepłakała całą noc i cały dzień, w poduszkę wylała morze łez, ale wiedziała, że nie może tej żałoby przeleżeć - ani jej mentorka by tego nie chciała, ani ona nie mogła sobie na to pozwolić. Potrzebował Poppy Zakon Feniksa, nowy mieszkańcy Oazy i potrzebowali także Kierana Rinehearta - całego i zdrowego. A to obejmowało parę uszu.
Obeszła wszystkie apteki, lecz nie nigdzie nie dostała popiołu feniksa. To był rzadki i cenny składnik. Do tego bardzo drogi, lecz była gotowa ponieść tę cenę. Niestety wróciła do swojego mieszkania na londyńskich przedmieściach z pustymi rękami. Listu do pana Rineheart o konieczności dalszego oczekiwania nie napisała - bo wciąż miała coś, co mogła wykorzystać.
Coś jeszcze cenniejszego i rzadkiego - odłamki spadającej gwiazdy. W chwili obecnej miała jedynie trzy i zostawiła je na wyjątkowe okazje, lecz ta właśnie taką była. Wyciągnęła jeden z nich ze szkatułki zamykanej na klucz, ukrytej na dnie kredensu na ingrediencje. Od świtu w kociołku bulgotał na małym ogniu wywar z olejem migdałowym i gąsienicami, a powietrze w niewielkiej pracowni przesyciło się orzechowym, delikatnym zapachem. Po upływie czterech godzin od początku wrzenia panna Pomfrey odliczyła dziesięć płatków mirtu i ostrożnie wrzuciła je do kociołka, po czym natychmiast zamieszała chochlą. Gdy ujęła w palce odłamek spadającej gwiazdy, mającej zastąpić popiół feniksa jako serce eliksiru odtworzenia, przyglądała się jego błyszczącej powierzchni uważnie, podziwiając piękno blasku - po czym włożyła go do wywaru powoli, patrzyła jak znika pod powierzchnią. Musiał się rozpuścić, zanim wrzuciła liście i łodygi niecierpku. Zwiększyła pod naczyniem ogień i zostawiła wywar na następne trzy godziny.
Jako ostatnie wyjęła ze szkatułki nie mniej istotne składniki - były niezbędne, przy przez następny miesiąc dojrzało w eliksirze ucho ich właściciela. Pół fiolki krwi Kierana Rineheart oraz jego włos zniknęły pod powierzchnią wody. Poppy czekała, aż poczuje zapach formaliny.


| warzę eliksir odtworzenia (ST 50) z krwią i włosem Kierana Rinehearta, by wyhodować ucho, zużywam odłamek spadającej gwiazdy
Poppy Pomfrey
Zawód : pielęgniarka w Hogwarcie
Wiek : 25 lat
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Panna
nie prze­czu­łam w głę­bi snu,
że je­że­li gdzieś jest pie­kło,

to tu

OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarownica
 Rozważna i romantyczna
Nieaktywni
Nieaktywni
https://www.morsmordre.net/t4756-poppy-pomfrey#101735 https://www.morsmordre.net/t4768-listy-do-poppy#102037 https://www.morsmordre.net/t4767-siostra-poppy#101999 https://www.morsmordre.net/f322-woodbourne-avenue-13-7 https://www.morsmordre.net/t4787-skrytka-bankowa-nr-1224#102337 https://www.morsmordre.net/t4784-poppy-pomfrey#102285
Re: Pracownia [odnośnik]07.10.19 21:35
The member 'Poppy Pomfrey' has done the following action : Rzut kością


'k100' : 80
Morsmordre
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
Pracownia - Page 6 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki

Strona 6 z 6 Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6

Pracownia
Szybka odpowiedź
Uprawnienia

Nie możesz odpowiadać w tematach