Wydarzenia






 
IndeksIndeks  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Share | 
 

 L. H. Abbott

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Lucan Abbott
Lucan Abbott

Zakon Feniksa
Zakon Feniksa
https://www.morsmordre.net/t6172-lucan-havelock-abbott https://www.morsmordre.net/t6437-loki#164163 https://www.morsmordre.net/t6439-obys-nie-mial-zatargow-z-prawem#164173 https://www.morsmordre.net/f204-dolina-godryka-norton-avenue-rezydencja-abbottow https://www.morsmordre.net/t6547-l-h-abbott
Zawód : Znawca prawa, pracownik Służb Administracyjnych Wizengamotu
Wiek : 30
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Żonaty
If you can't fly, run
If you can't run, walk
If you can't walk, crawl!
OPCM : 10
UROKI : 5
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 20
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 2
SPRAWNOŚĆ : 11
Genetyka : Czarodziej

PisanieTemat: L. H. Abbott   07.10.18 0:41

Wsiąkiewka
Żywotność
Wartość żywotności postaci: 232
żywotnośćzabronionekarawartość
81-90%brak-5187 - 208
71-80%brak-10164 - 186
61-70%brak-15141 - 163
51-60%potężne ciosy w walce wręcz-20118 - 140
41-50%silne ciosy w walce wręcz-3095 - 117
31-40%kontratak, blokowanie ciosów w walce wręcz-4071 - 94
21-30%uniki, legilimencja, zaklęcia z ST > 90-5048 - 70
≤ 20%teleportacja (nawet po ustaniu zagrożenia), oklumencja, metamorfomagia, animagia, odskoki w walce wręcz-60≤ 47
10 PŻPostać odczuwa skrajne wycieńczenie i musi natychmiast otrzymać pomoc uzdrowiciela, inaczej wkrótce będzie nieprzytomna (3 tury).-701 - 10
0Utrata przytomności

Kategoria 1

Nazwa
Lorem Ipsum jest tekstem stosowanym jako przykładowy wypełniacz w przemyśle poligraficznym. Został po raz pierwszy użyty w XV w. przez nieznanego drukarza do wypełnienia tekstem próbnej książki. Pięć wieków później zaczął być używany przemyśle elektronicznym, pozostając praktycznie niezmienionym. Spopularyzował się w latach 60. XX w. wraz z publikacją arkuszy Letrasetu, zawierających fragmenty Lorem Ipsum, a ostatnio z zawierającym różne wersje Lorem Ipsum oprogramowaniem przeznaczonym do realizacji druków na komputerach osobistych, jak Aldus PageMaker


Kategoria 2

Nazwa 1
Lorem Ipsum jest tekstem stosowanym jako przykładowy wypełniacz w przemyśle poligraficznym. Został po raz pierwszy użyty w XV w. przez nieznanego drukarza do wypełnienia tekstem próbnej książki. Pięć wieków później zaczął być używany przemyśle elektronicznym, pozostając praktycznie niezmienionym. Spopularyzował się w latach 60. XX w. wraz z publikacją arkuszy Letrasetu, zawierających fragmenty Lorem Ipsum, a ostatnio z zawierającym różne wersje Lorem Ipsum oprogramowaniem przeznaczonym do realizacji druków na komputerach osobistych, jak Aldus PageMaker

Nazwa 2
Lorem Ipsum jest tekstem stosowanym jako przykładowy wypełniacz w przemyśle poligraficznym. Został po raz pierwszy użyty w XV w. przez nieznanego drukarza do wypełnienia tekstem próbnej książki. Pięć wieków później zaczął być używany przemyśle elektronicznym, pozostając praktycznie niezmienionym. Spopularyzował się w latach 60. XX w. wraz z publikacją arkuszy Letrasetu, zawierających fragmenty Lorem Ipsum, a ostatnio z zawierającym różne wersje Lorem Ipsum oprogramowaniem przeznaczonym do realizacji druków na komputerach osobistych, jak Aldus PageMaker


Pojedynki






We carry on through the stormTired soldiers in this war
Remember what we're fighting for




Ostatnio zmieniony przez Lucan Abbott dnia 01.01.19 4:00, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Lucan Abbott
Lucan Abbott

Zakon Feniksa
Zakon Feniksa
https://www.morsmordre.net/t6172-lucan-havelock-abbott https://www.morsmordre.net/t6437-loki#164163 https://www.morsmordre.net/t6439-obys-nie-mial-zatargow-z-prawem#164173 https://www.morsmordre.net/f204-dolina-godryka-norton-avenue-rezydencja-abbottow https://www.morsmordre.net/t6547-l-h-abbott
Zawód : Znawca prawa, pracownik Służb Administracyjnych Wizengamotu
Wiek : 30
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Żonaty
If you can't fly, run
If you can't run, walk
If you can't walk, crawl!
OPCM : 10
UROKI : 5
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 20
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 2
SPRAWNOŚĆ : 11
Genetyka : Czarodziej

PisanieTemat: Re: L. H. Abbott   07.10.18 0:42

Rozgrywka
Lipcosierpień
26.07 | z Zacharym Shafiqiem | Biblioteka w rezydencji Abbottów
XXX

03.08 | z Johnatanem Bojczukiem | Ognisko
~Zakończony~
[...] Atak? Zamach na jego życie? Ale czym właściwie próbowało dokonać tej paskudnej zbrodni? Krótkie oględziny wykazały, że w pobliżu brak było kamieni. Nie mogły być więc one narzędziem. Pole poszukiwań musiało zostać rozszerzone - i tym też sposobem Lucan finalnie natrafił na całkiem dorodny, chociaż wciąż twardy owoc. Jabłko konkretnie.
- Aż wy, cholery - zlokalizowanie winowajców nie było trudne. Niewiele osób w okolicy przytargało ze sobą cały wór jabłek! Lucan zmarszczył więc brwi, gasząc swojego papierosa i wdeptując go w trawę - a potem niewiele myśląc, posłał jabłko tam, skąd przyszło. Prosto w czoło Johnatana.

10.08 | z Lorraine Prewett | Gabinet Lucana
[...] A gdy już wsiąkł w świat praw zapisanych na skrawkach pergaminów, był tak skupiony, że zupełnie zapomniał nawet o swoich własnych urodzinach! Przypomniała mu o nich dopiero matka, gdy rano chciała złożyć mu życzenia i wręczyć drobny upominek. Podziękował jej gorąco, jednak jego plany na ten dzień nie uległy zmianie ani o jotę - czekała go praca.

15.08 | z Rudolfem Abbottem | W rezydencji Abbottów
~Zakończony~
[...] Właściwie od chwili rozpoczęcia przyjęcia jasnowłosy nie miał sposobności, aby rozejrzeć się dokładniej za kuzynem, nie trzeba było jednak intelektu geniusza ani nawet zbyt rozwiniętej spostrzegawczości, by dostrzec, że jego kuzyna brakło wśród zgromadzonych - a przecież miał być drugim z solenizantów?
- I tobie również życzę, czego sobie tylko dusza zapragnie, mój drogi kuzynie - pochłonięty konwersacją z jedną z ciotek w końcu zauważył ich zgubę - dopiero kiedy ta się odezwała. Choć, szczerze powiedziawszy, był zaskoczony, że Rudolf jednak raczył się w ogóle zjawić. 

24.08 | z Blaithin Fawley | Restauracja
[...] - Moja droga, bez takich formalności proszę - powiedział, kiedy w końcu znalazł się przy stoliku i powitał ją, wedle szlacheckich przykazań, ujmując jej delikatną dłoń i składając na jej wierzchu grzecznościowy pocałunek. - Mów mi po imieniu, jak dawniej. - aż miał ochotę powiedzieć "jak za dzieciaka", jakoś mu jednak nie pasowało by w tak frywolny sposób odezwać się w towarzystwie Blaithin. W jego pamięci wyrysowała się jako młódka zapatrzona w jego siostrę, podążająca za nią niemal krok w krok. Pamiętał też jak ganiał je obie po ogrodach. Wiele się zmieniło. Gdzie właściwie uciekł ten czas?

31.08 | z Jessą Diggory | W rezerwacie w Gloucestershire
~Zakończony~
[...] Nienawidził siedzenia z założonymi rękami, więc kiedy Jessa zapytała go, czy nie podjąłby się razem z nią naprawy anomalii w rezerwacie, o którym tyle już słyszał od innych zakonników, nie zawahał się ani chwili. Być może powinien - bo przecież w końcu łamał prawo. Władze Ministerstwa w końcu zabroniły cywilom na własną rękę podejmować podobnych akcji. Uznał jednak, że sytuacja była wyjątkowa, a co za tym idzie, wymagała podjęcia specjalnych działań.  

31.08 | z Jessą Diggory | Nad studnią "Tajemnica Alisandry"
~Zakończony~
~Kontynuacja powyższego wątku~
[...] Fakt, że udało im się opanować anomalię, a także że była to pierwsza tego typu misja w której brał udział, napawała go pewnym rodzajem dumy. Tak po prawdzie nie było się co dziwić, w końcu naprawy magii rozszalałej w rezerwacie jednorożców podejmowały się wcześniej różne grupy - i dopiero im się powiodło. Lucan nie zamierzał się jednak puszyć, nie było to w jego naturze. Nie mógł też zapomnieć, że gdyby nie informacje, które uzyskali od właśnie tych osób, które podjęły się prób opanowania anomalii przed nimi, duet Abbott-Diggory mógłby nie być tak skuteczny.





We carry on through the stormTired soldiers in this war
Remember what we're fighting for




Ostatnio zmieniony przez Lucan Abbott dnia 12.02.19 12:55, w całości zmieniany 4 razy
Powrót do góry Go down
Lucan Abbott
Lucan Abbott

Zakon Feniksa
Zakon Feniksa
https://www.morsmordre.net/t6172-lucan-havelock-abbott https://www.morsmordre.net/t6437-loki#164163 https://www.morsmordre.net/t6439-obys-nie-mial-zatargow-z-prawem#164173 https://www.morsmordre.net/f204-dolina-godryka-norton-avenue-rezydencja-abbottow https://www.morsmordre.net/t6547-l-h-abbott
Zawód : Znawca prawa, pracownik Służb Administracyjnych Wizengamotu
Wiek : 30
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Żonaty
If you can't fly, run
If you can't run, walk
If you can't walk, crawl!
OPCM : 10
UROKI : 5
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 20
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 2
SPRAWNOŚĆ : 11
Genetyka : Czarodziej

PisanieTemat: Re: L. H. Abbott   05.11.18 1:12

Rozgrywka
Wrześniopaździernik
5.09 | Spotkanie zakonu | gospoda pod świńskim łbem
[...] Widok Hogsmeade był niemal nostalgiczny. Przywoływał wspomnienia z czasów, kiedy generalnie wszystko było raczej beztroskie - a duże problemy były sprawami, którymi zajmowali się dorośli. I to się nie zmieniło. Zmienili się tylko ci, którzy pełnili wartę - teraz nadeszła ich kolej. Kiedy więc Lucan przekroczył próg Świńskiego Łba, a potem także pokoju, w którym miało się odbyć spotkanie, minę miał dość poważną i zdeterminowaną.

08.09 | z Melanią Abbott | Kwiecista Polana
~Ślub Julii i Ulyssesa~
[...] A potem spojrzał na małżonkę z błyskiem w oku, objął ją w pasie i poprowadził na parkiet. Może i wyglądali nieco zabawnie dla osoby postronnej - on, bardzo wysoki a ona, drobniutka i niska. On jednak uważał, że miało to swój urok, dlatego też bez zawahania objął ją w pasie i zaczął sunąć w takt muzyki. Rytm miał wyćwiczony, od dziecka ucząc się przecież gry na fortepianie. Prowadził Melanię spokojnie, delikatnie, a zapatrzony był tylko w jej oczy.
- Kiedy my ostatni raz tak tańczyliśmy?

08.09 | w większym gronie | Las wokół zamku
~Ślub Julii i Ulyssesa~
[...] - Jak myślisz, trudne będą te zagadki? - puścił do żony oko. Całość zapowiadała się interesująco, chociaż wszystko było nadal jedną wielką tajemnicą. Lucan podchodził do czekającego ich wyzwania raczej na spokojnie, uznał, że nawet jeśli nie powiedzie się im podczas konkurencji, zawsze mogli po prostu skorzystać z okazji do niezwykle romantycznego spaceru. Żal byłoby przegapić taką okazję.

10.09 | z Archibaldem Prewettem | salon w posiadłości Prewettów
[...] - Na szczęście jest dość spokojnie. Nawet Logan nie wybuchał ostatnio żadnymi nowymi anomaliami - odpowiedział w końcu na pytanie szwagra, mniej więcej w chwili, kiedy ława była już pusta. Poprawił się jeszcze na fotelu - Denerwujesz się? Przed Szczytem?

11.09 | z Anthonym Macmillanem | hol w posiadłości Abbottów
~Zakończony~
[...] Wrzaski, które stamtąd dolatywały, nie napawały optymizmem. Nawet gdyby skrzat nie powiedział mu, kto właśnie awanturuje się w przedsionku rezydencji, Lucan od razu rozpoznałby ten dość charakterystyczny głos.
- Na litość Helgi, Macmillan, dowiem się dlaczego wszczynasz burdy na progu mojego domu? - gestem dłoni kazał skrzatom odpuścić szarpanie nieproszonego gościa, sam miał się nim teraz zająć.

12.09 | z Anthonym Skamanderem | kryjówka pisarzy
sala numer jeden łazienka korytarz
~Zakończony~
[...] Był na siebie bardziej niż wściekły. Był rozczarowany i zwyczajnie zawiedziony. No i przede wszystkim było mu wstyd. Może to ten sukces sprzed kilku tygodni tak go podbudował, dodał pewności siebie aż do tego stopnia, że przemieniła się ona w zarozumiałość? Poczuł się tak silny, że bez wcześniejszego dokładnego przygotowania udał się na miejsce anomalii. Podświadomie też chyba po prostu zrzucił większą część odpowiedzialności na przyjaciela - co przecież zwykle mu się nie starało. Idę ze Skamanderem, myślał, co złego może się stać? Był pewien, że cała akcja pójdzie im gładko, bo przecież cały proces miało rozpocząć rzucenie banalnie prostego zaklęcia z zakresu transmutacji.  

13.09 | z Anthonym Skamanderem | cela zbiorowa
~Zakończony~
- Anthony? - blond czupryna uniosła się, gdy do uszu Lucana dotarł słaby głos z drugiego końca celi, odrywając go od fascynującego zajęcie, jakim była kontemplacja cegieł tworzących podłogę ich celi. Kiedy wsadzili ich dwójkę do celi, przez pierwszych kilka godzin Abbott chodził od ściany do ściany, próbując jakoś się ogarnąć. Wiedział, że rodzina będzie chciała go najprawdopodobniej rozszarpać na drobne sztuki. Co to za Abbott, który łamie prawo, tak mu na pewno powie ojciec. I będzie patrzył tymi rozczarowanym spojrzeniem. Lucan niemalże czuł je już na karku.

22.09 | z Gabrielem Tonksem | Stoisko z balonami
[...] Świat potrzebował pomocy, anomalie należało uspokoić dla dobra ogółu, więc zamierzał się tego podjąć. Gdy tylko Gabriel wykazał chęć podjęcia próby uspokojenia jednej z grasujących w wesołym miasteczku anomalii, Lucan nie wahał się ani chwili. Planował zmazać swoją porażkę, przekuć gorycz przegranej w zwycięstwo... no i przy okazji pomóc biednemu handlarzowi balonów w odzyskaniu swojego interesu.

10.10 | Szczyt | Stonehenge
~Zakończony~
Jedno tylko było pewne - pod koniec tego dnia coś miało się zmienić. Porządek rzeczy, jaki był im znany aż do teraz, kruszał i rozsypywał się. Piach i żwir, kamienie i cegły, które w przeszłości tworzyły jego mur, odpadały, lecąc i raniąc głowy szarych obywateli. Lucan potrafił to sobie niemal zobrazować. Widział także mrok, powoli skupiający się i kłębiący się nad Anglią - dlatego też do tego spotkania podchodził nad wyraz poważnie.

10.10 | z Melanią Abbott | Kurnik | Rezydencja Abbottów
[...] Gdy wypuścił z płuc ostatnie resztki gryzącego, siwego dymu, jego spojrzenie jeszcze przez kilka chwil wbijało się w mrok, jakby próbując dostrzec blask patronusa, który prawdopodobnie już dawno dotarł do ich rodzinnej posiadłości. W tym momencie Lucan pragnął się znaleźć tam zamiast niego. Ująć w objęcia swoją żonę, zapewnić ją, że nic mu nie jest, ale także samemu przekonać się na własne oczy, że i ona jest bezpieczna. Skontrolować to, jak czują się pozostali członkowie rodziny - och, jakże pragnął w tym momencie porozmawiać z ojcem. Był rozbity i zagubiony. Bezczynność, na którą był chwilowo skazany, doprowadzała go do szału.

13.10 | z Percivalem Blake'm | Rozbrykany Hipogryf
[...] Tym razem było inaczej. Tym razem to cała ziemia drżała w posadach. Dlatego też Lucan odetchnął z prawdziwą ulgą, kiedy Percy nie tylko odpisał na jego list, ale także zgodził się na spotkanie. Abbott żałował tylko, że nie może przyjąć kuzyna tak, jak należy, w jednym z wielu wygodnych, eleganckich salonów rezydencji albo też w swoim gabinecie, gdzie mieliby zapewnione komfort oraz dyskrecję. Ale może tak było lepiej. Pub był hałaśliwy, ale przez to też niezwykle swojski. Pomagał chociaż odrobinę zagłuszyć wrażenie, że ledwie przed trzema dniami dokonano nie tylko przewrotu, ale także doprowadzono do śmierci kilkunastu osób.

17.10 | z Brendanem Weasleyem | Bestialska Karuzela
~Zakończony~
[...] Kiedy tylko Brendan napisał do niego z propozycją opanowania tutejszej magii, Abbott nie wahał się ani chwili. Chciał uciec od idiotycznej, papierkowej roboty, którą go zasypano, a która to prawdopodobnie miała na celu zajęcie go czymś, podczas gdy inni pracownicy ministerstwa biegali, wypełniając każde słowo Malfoya. Po raz pierwszy od dawna, czuł że się dusi. Przerażające wspomnienia z nocy w Stonehenge - szczególnie całej hordy dementorów, które wisiały nad ledwie garstką ludzi, która została w tyle, by spróbować uratować kogo się dało - powracały co jakiś czas, nikomu jednak o tym nie mówił.





We carry on through the stormTired soldiers in this war
Remember what we're fighting for


Powrót do góry Go down
 

L. H. Abbott

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Morsmordre :: Wprowadzenie :: Archiwa Departamentu Tajemnic :: Woreczki z wsiąkiewki-
Styl: Caelan + Cassandra + Justine

Forum oparte na serii książek J.K.Rowling, niektóre imiona i nazwy własne są jej własnością.
Opisy częściowo pisane w oparciu o Pottermore.
Autorskie opracowania oraz pozostałe treści forum są własnością intelektualną twórców,
zabrania się ich kopiowania.


Baner small nobg

Morsmordre 2015-19