Wydarzenia



Login:

Hasło:




 
IndeksIndeks  SzukajSzukaj  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Share
 

 Złoty Znicz

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7
AutorWiadomość
Morsmordre
Morsmordre

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej
Złoty Znicz - Page 7 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500

Złoty Znicz - Page 7 Empty
PisanieTemat: Złoty Znicz   Złoty Znicz - Page 7 I_icon_minitime10.03.12 23:17

First topic message reminder :

Złoty Znicz

To równie urokliwe, co i pulsujące magią miejsce słynie wśród społeczności czarodziejów za jedną z najlepszych, jak i najdroższych kafeterii w całej Anglii. Nic więc dziwnego, że ulokowana jest na tejże właśnie dzielnicy Londynu, w Kensington and Chelsea, a co ciekawe - dokładnie naprzeciw samego Notting Hill. Skryta przed niepożądanymi oczami mugoli, przybierając postać wiecznie nieczynnego zakładu garmażeryjnego, prawdziwych czarodziejów olśniewa swym szykiem i elegancją.
Wejścia doń strzegą dwa pozłacane Psidwaki. Można tu spotkać głównie przedstawicieli rodów arystokratycznych i czystokrwistych, mugolaki nie się mile widziane przez zazwyczaj bawiące tu osoby, choć oficjalnie nikt im nie broni wstępu. Tuż za drzwiami, ulokowany jest marmurowy korytarz zakończony kilkoma zdobnymi schodkami prowadzącymi do ogromnej sali pełnej wysadzanych najrozmaitszymi skarbami kolumienek, które mienią się magicznie wszystkimi kolorami tęczy. Dookoła nich poustawiano mrowie dębowych stolików z ozdobnymi, zabytkowymi lampami kolonialnymi, a także krzesła o wygodzie, o jakiej nie śniło się nikomu. Gdzieniegdzie umiejscowiono tropikalne rośliny, a także powywieszano czarodziejskie obrazy. Łukowe okna wpuszczają do środka ogrom światła, zawsze czystego i ciepłego - nie bez powodu jednak, gdyż tutejszy właściciel zadbał o to, aby wyposażyć swój lokal w okna identyczne, co w samym Ministerstwie Magii, dzięki czemu reguluje czarami panującą za nimi pogodę. Na samym środku zaś stoi prawdziwy skarb - zabytkowy trzynastowieczny fortepian z ręcznie kutymi przez gobliny zdobieniami. Co piątki organizowane są na nim wieczorne koncerty jednego z najsłynniejszych w Anglii muzyków, samego Gilderoy'a Mantykorę.
Pomimo, że miejsce przeznaczone jest głównie dla arystokracji, mile widziane są tu osoby wywodzące się z "gorszych" grup, jeżeli są przedstawicielami ważnych w środowisku czarodziejów zawodów bądź ogólniej mówiąc, osobistościami popularnymi takimi jak: członkowie Wizengamotu, szefowie rozmaitych departamentów, gwiazdy quidditcha czy politycy. Innymi słowy miejsce to zarezerwowane jest jedynie dla elit, co jednak nie dziwi nikogo, zwłaszcza zważywszy na ceny tutejszych przysmaków. Podobno bywa tu i sam Minister Magii.


Powrót do góry Go down

AutorWiadomość
Craig Burke
Craig Burke

Śmierciożercy
Śmierciożercy
https://www.morsmordre.net/t3810-craig-maddox-burke https://www.morsmordre.net/t3814-blanche#70697 https://www.morsmordre.net/t3813-zwiazki-lorda-burke#70693 https://www.morsmordre.net/f76-durham-durham-castle https://www.morsmordre.net/t6332-skrytka-bankowa-nr-965#159559 https://www.morsmordre.net/t3842-craigowe#71823
Zawód : Handlarz czarnomagicznymi przedmiotami, diler opium
Wiek : 32
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Kawaler
I will burn your kingdom down
If you try to conquer
Me and Mine
OPCM : 5
UROKI : 16
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 1
CZARNA MAGIA : 32
ZWINNOŚĆ : 10
SPRAWNOŚĆ : 9
Genetyka : Czarodziej

Złoty Znicz - Page 7 Empty
PisanieTemat: Re: Złoty Znicz   Złoty Znicz - Page 7 I_icon_minitime04.01.19 11:31

Słysząc odpowiedzi chłopaka, skinął mu głową, po raz pierwszy przywołując na twarz coś na kształt zadowolonego wyrazu. Znaczenia podane przez chłopaka były bardzo podstawowe, każda z run miała dużo głębsze znaczenia, ale Hjalmar podał te najistotniejsze, mógł więc go pochwalić. - Dobrze. To opiekunka rodziny, spaja więzy rodzinne i pozwala czerpać z wiedzy przodków. - nawiązał jeszcze do othali. Bardzo lubił tę runę. Burke'owie ogółem z resztą byli znani z tego, że ich ród niechętnie otwierał się na innych, jednak więzi rodzinne były dla nich niezwykle cenne. - Hagalaz to matka wszystkich run. Każe ci się przygotowywać na nieuniknioną zmianę. - uzupełnił w kilku słowach wiedzę chłopca. Ta runa oddawała idealnie to, co teraz działo się ze światem. Nadchodziła burza, ostry, nieprzerwany grad - ale czarodzieje nie mogli się dłużej chować. Musieli stawić mu czoła, przygotować się na to, że prędzej czy później świat się zmieni - tak jak leśny krajobraz zmieniał się po nawałnicy. Jakieś drzewo mogło upaść. Niektóre gałęzie się połamią. Ale to sprawi, że gdy finalnie wzejdzie słońce, jego promienie dotrą do ziemi, gdzie wcześniej padał mrok. A to pozwoli wykiełkować nowym roślinom. Nie postrzegał tego wcześniej w ten sposób, ale musiał przyznać, że nawet podobała mu się ta myśl.
- W przyszłości może być z ciebie dobry runista - powiedział jeszcze chłopakowi. Cadan na pewno się o to zatroszczy. Tymczasem jednak obsługa lokalu zdołała się dość prędko uwinąć z oczyszczeniem stolika oraz podłogi ochlapanej winem. Niestety Burke nie miał już ochoty zamawiać kolejnej karafki aby powrócić do delektowania się smakiem alkoholu. Właściwie miał ochotę już wrócić do domu i tam odpocząć. Można więc powiedzieć, że los postanowił być dla niego łaskawym, bo oto w kilka minut później Burke otrzymał wiadomość, że zjawił się ktoś, kto miał odebrać chłopaka z lokalu. Craig spojrzał na Hjala i skinął mu głową w bok, dając znać, by młody Goyle się zbierał. Śmierciożerca odprowadził chłopca do drzwi, gdzie oddał go w ręce ojca - obaj mężczyźni wymienili kilka grzecznościowych formułek a następnie rozeszli się do swoich domów.

zt x2




His smile fair as spring, as towards him he draws you;
His tongue sharp and silvery as he imploresyou
Powrót do góry Go down
Eddard Nott
Eddard Nott

Rycerze Walpurgii
Rycerze Walpurgii
https://www.morsmordre.net/t6094-eddard-nott https://www.morsmordre.net/t6134-icarus https://www.morsmordre.net/t6133-you-can-t-be-trusted-around-me https://www.morsmordre.net/f236-nottinghamshire-ashfield-manor https://www.morsmordre.net/t6135-eddard-nott
Zawód : quia nominor leo
Wiek : 30
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Kawaler
When you're living on your knees,
you rise up
OPCM : 5
UROKI : 11
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 1
CZARNA MAGIA : 18
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 7
Genetyka : Czarodziej

Złoty Znicz - Page 7 Empty
PisanieTemat: Re: Złoty Znicz   Złoty Znicz - Page 7 I_icon_minitime10.01.19 0:25

[02.10]

Szczyt zbliżał się wielkimi krokami i chociaż cały dwór w Nottingham żył tym wydarzeniem, to gwar związany z organizacją i podróżą z pewnością nie przeszkodził Eddardowi w nakreśleniu kilku słów do młodszej siostry, z którą nie widział się już od dłuższego czasu. Tęsknił za nią, czy coś w tym złego? Zawsze śmiał twierdzić, że łączyły ich bardzo dobre relacje, których nie zniszczyła rozłąka spowodowana wyjazdem do Hogwartu, licznymi wyprawami, w których uczestniczył Ned, czy też w końcu jej zamążpójście. I chociaż uchodził za osobę raczej średnio afiszującą się ze swoimi uczuciami względem drugiej osoby to Elaine nigdy nie szczędził troski i opiekuńczości, roztaczając nad nią coś w rodzaju zaklęcia ochronnego, chcąc zapobiec wszystkim nieszczęściom, które mogłyby ją spotkać. Byłby nawet zdolny poruszyć niebo i ziemię, aby nie dopuścić do ślubu, gdyby tego rzeczywiście naprawdę chciała. Jednakże było coś, na co nie mógł poradzić nic - śmierć jej męża i ojca dziecka. Nie umiał wyobrazić sobie co czuła, gdy otrzymała wieść o śmierci lorda Avery, ale po tym wydarzeniu jeszcze bardziej niż zwykle zapragnął mieć ją w Ashfield Manor. W posiadłości rodowej jej małżonka nie było już nikogo, kto mógłby zająć się jej bezpieczeństwem, a przynajmniej tak twierdził Eddard. Dlatego starał się spędzać z siostrą jak najwięcej wolnego czasu. Jednakże wraz z zaręczynami w Malfoy Manor musiał zabrać trochę tego czasu i uwagi, aby móc przekazać go uroczej lady Callisto. Wiedział, że nijak nie uda mu się uciec od stanu narzeczeństwa i z chłodnym spokojem przyjął plany matrymonialne lorda nestora, gdy wraz z ojcem przekazywali mu tę, jakże radosną, wieść. Tylko, że w momencie, w którym wsunął na palec lady Malfoy pierścionek zaręczynowy poczuł się dziwnie. Właściwie nie wiedział co dalej począć z tą sytuacją. Z jednej strony czuł nad nią pewnego rodzaju władzę, co w pewnym sensie mu odpowiadało, ale z drugiej strony sam nie wiedział czego tak naprawdę oczekiwał od swojej przyszłej żony. Rozmyślania na ten temat również nie dawały dobrego rezultatu, dlatego starał się tego unikać nawet w myślach. Z tymże, nie było to już takie łatwe. Liczył, że spotkanie z Elaine w Złotym Zniczu chociaż trochę rozproszy jego uwagę.
Razem weszli do środka jakże eleganckiej restauracji, zajmując dwuosobowy stolik. Oczywiście Ned zachował się jak na dżentelmena przystało, dopełniając wszelkich obowiązków związanych z odsunięciem krzesła. Sam zajął miejsce naprzeciw Elaine. - Dobrze w końcu móc spokojnie porozmawiać - odezwał się, bo zapewne na przywitania i wymianę uprzejmości mieli czas jeszcze przed wejściem do środka.


Powrót do góry Go down
Elaine Avery
Elaine Avery

Nieaktywni neutralni
Nieaktywni neutralni
https://www.morsmordre.net/t6750-elaine-avery#176175 https://www.morsmordre.net/t6767-appenine https://www.morsmordre.net/t6764-my-heart-is-made-from-gold#176786 https://www.morsmordre.net/f230-shropshire-ludlow-castle https://www.morsmordre.net/t6766-skrytka-bankowa-nr-1694 https://www.morsmordre.net/t6765-e-avery
Zawód : the woman in a high castle
Wiek : 25
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Wdowa
And She knows, because She warns him, and Her instincts never fail,
That the Female of Her Species is more deadly than the Male.
OPCM : 9
UROKI : 15
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 11
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 4
SPRAWNOŚĆ : 1
Genetyka : Czarodziej

Złoty Znicz - Page 7 Empty
PisanieTemat: Re: Złoty Znicz   Złoty Znicz - Page 7 I_icon_minitime19.01.19 1:03

Niezależnie od tego, jak rozkładały się akcenty między towarzyskim a politycznym wymiarem spotkań szlachty, we wspomnieniach Elaine zawsze wiązały się z ożywieniem, a niejednokrotnie – entuzjazmem. Na tej płaszczyźnie Nottowie zawsze potrafili zaistnieć. Odwrotnie było Ludlow. Pewien szczególny rygor w sposobie zachowania szczególnie uwidaczniał się przy tego rodzaju okazach. Duża uwaga skupiała się na młodszych przedstawicielach rodu, by zapobiec wszelkim przejawom nieodpowiedniego zachowania. Mówiono mniej, niż zwykle. Głos w przenośni, ale i dosłownie należał do nestora rodu. W życiu Elaine nie była to rewolucyjna zmiana. Po śmierci męża przeszła pod opiekę, jak i komendę samego nestora. Było to zasadniczo wyróżnienie, związane w dużej mierze z jej statusem matki przedstawiciela rodu jak  i oddaniu z jakim działała, choć w przynależnie do płci skromnym wymiarze, na rzecz samego nestora. Drobny wkład miał tu nawet pośmiertnie jej mąż, dyktując w testamencie, by to ona nie tylko pozostała w posiadaniu ale nosiła jego rodowy sygnet do czasu, kiedy ich syn osiągnie pełnoletniość. Nie wiązało się to z żadną mocą sprawczą, w żadnym wypadku nie przekładało na prawo głosu, które dzierżył. Był jednak widocznym dla każdego symbolem przynależności i w związku z tym, bardzo cenny dla wdowy. O ile jednak jej codzienność malowała się w barwach kobaltu i karmazynu, urozmaicała ją z chęcią spotkaniami z trójką mężczyzn o dalece łagodniejszej aurze i obyciu. Cieszyła się, że Eddard znalazł czas nie tylko żeby do niej napisać, ale też by spotkać się w cztery oczy. Z biegiem lat mieli ku temu coraz mniej okazji.
Tak. Bardzo uszczęśliwił mnie list od ciebie, jak i sugestia wspólnego wyjścia – zabrzmiało to pod względem doboru słów i samego tonu trochę bardziej oficjalnie, niż zamierzała. Cóż, przyzwyczajenie. Przynajmniej niekłamana radość w jej oczach nie pozostawiała wątpliwości co do jej uczuć. Kochała Eddarda. Był jej starszym bratem, przykładem, niejednokrotnie wybawcą z opresji. Chociaż pod wieloma względami Elaine uniezależniła się od swoich krewnych, nawet tych najbliższych, w kwestii zdrowia nie tylko chciała, ale w zasadzie musiała na nich polegać. Wiedziała, że o tym też będą musieli porozmawiać, nie chciała jednak czynić z tego pierwszego – nie daj Merlinie głównego! – tematu ich rozmowy. Sama przed sobą musiała jednak przyznać, że było to nawet przyjemne. Gotowość do pomocy. Troska, na którą mogła liczyć. Relacje, które łączyły ją z braćmi były najbliższe bezwarunkowej miłości, jakie miała i, jeśli się nad tym zastanowić, jakie kiedykolwiek przyszło jej widzieć z bliska. – Dobrze cię widzieć. To chciałam powiedzieć. Jak… życie? Wiem, teraz wszyscy myślą o Stonehenge, ale od ciebie chciałabym usłyszeć chyba o wszystkim, tylko nie o szczycie.




Wenn ich tanzen will, dann tanze ich auf meine ganz besondre Art, Am Rand des Abgrunds oder nurin deinem Blick
Powrót do góry Go down
Eddard Nott
Eddard Nott

Rycerze Walpurgii
Rycerze Walpurgii
https://www.morsmordre.net/t6094-eddard-nott https://www.morsmordre.net/t6134-icarus https://www.morsmordre.net/t6133-you-can-t-be-trusted-around-me https://www.morsmordre.net/f236-nottinghamshire-ashfield-manor https://www.morsmordre.net/t6135-eddard-nott
Zawód : quia nominor leo
Wiek : 30
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Kawaler
When you're living on your knees,
you rise up
OPCM : 5
UROKI : 11
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 1
CZARNA MAGIA : 18
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 7
Genetyka : Czarodziej

Złoty Znicz - Page 7 Empty
PisanieTemat: Re: Złoty Znicz   Złoty Znicz - Page 7 I_icon_minitime27.01.19 16:40

Lwy salonowe - tak niektórzy z nich się nazywali. I z pewnością na takie miano zasłużył ich brat, Lysander. Sam Eddard oczywiście odnajdował się na szlacheckich salonach, ale niechętnie musiał przyznać iż to jego młodszy czuł się dużo lepiej podczas bankietów i innych uroczystości. Co nie sprawiało, że podczas wszelkich imprez Ned przynosił wstyd rodowi. Wręcz przeciwnie, nigdy nie dał rodzicom powodu do zażenowania, zawsze nienagannie odnajdując się w salonowej etykiecie. I dopasowywał się do towarzystwa. Bawił panie pięknym językiem, aby po chwili wdać się w rzeczową dyskusję z zacnymi lordami. Chociaż jak każdy zawiązał kilka przyjaźni, które pozwalały mu na przetrwanie tych salonowych wojaży. I niemalże zawsze czujnym spojrzeniem czarnych oczu wodził za sylwetką siostry, nawet wtedy gdy nazywała siebie nie lady Nott, a lady Avery. Bo któż ochroniłby ją tak, jak brat? Mimo iż panicz Avery wydawał się godnym jego siostry to troska o jej dobro nie pozwalała na bezgraniczne zaufanie wobec męża Elaine. Opuścił ją w okolicznościach niesprzyjających, pozostawiając po sobie żonę i syna. Można powiedzieć, że to egoistyczne ze strony Eddarda, ale żałował, że nie zapadła decyzja o ponownym przeniesieniu się Elaine do rodowej posiadłości w Nottinghamshire. Ashfield Manor zawsze stało przed nią otworem, a on z chęcią przyjąłby ją pod swoje skrzydła. Pogodził się jednak z faktem, że jego mała siostrzyczka stała się już kobietą i to z rodem Avery związała swoją przyszłość. Dobrze jednak, że wśród obowiązków, jakie niosła ze sobą dorosłość znaleźli czas dla siebie nawzajem. Sam czuł się poniekąd winien tejże przerwie w ich kontaktach, ale specyfika pracy, jakiej podjął się Ned wymagała od niego nieobecności i wyjazdów.
Nie skomentował w żaden sposób oficjalnego tonu, jakim uraczyła go Elaine. Uśmiechnął się jedynie oszczędnie, jak to miał w zwyczaju i po uprzednim odsunięciu dla niej krzesła, zajął miejsce naprzeciwko szlachcianki. Chociaż często tego nie mówił, ponieważ Nott nigdy nie należał do szczególnie wylewnych mężczyzn. Raczej przywykł do milczącego obserwowania wszystkiego z boku, a jego najczęstszym komentarzem był uśmiech o różnych odcieniach, które jedynie nieliczni byli w stanie zinterpretować. Tak czy inaczej, przepełniała go duma, widząc jak piękną i godną swojego pochodzenia damą się stała, dumnie reprezentując ród Avery. Uśmiechnął się nieco szerzej. - I wzajemnie, siostrzyczko - odparł łagodnym głosem, o który zapewne nikt by go nie posądził. - Jak to życie - jak zwykle zdawkowo. Wiedział jednak, że miał siostrze coś o wiele bardziej interesującego do przekazania. Trudno było to z siebie wydusić. Zdecydowanie trudniej niż prośbę o rękę Callisto w Wilton. - Żenię się - dodał po chwili, wlepiając w nią swoje ciemne spojrzenie.


Powrót do góry Go down
Elaine Avery
Elaine Avery

Nieaktywni neutralni
Nieaktywni neutralni
https://www.morsmordre.net/t6750-elaine-avery#176175 https://www.morsmordre.net/t6767-appenine https://www.morsmordre.net/t6764-my-heart-is-made-from-gold#176786 https://www.morsmordre.net/f230-shropshire-ludlow-castle https://www.morsmordre.net/t6766-skrytka-bankowa-nr-1694 https://www.morsmordre.net/t6765-e-avery
Zawód : the woman in a high castle
Wiek : 25
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Wdowa
And She knows, because She warns him, and Her instincts never fail,
That the Female of Her Species is more deadly than the Male.
OPCM : 9
UROKI : 15
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 11
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 4
SPRAWNOŚĆ : 1
Genetyka : Czarodziej

Złoty Znicz - Page 7 Empty
PisanieTemat: Re: Złoty Znicz   Złoty Znicz - Page 7 I_icon_minitime18.04.19 17:39

Chociaż przyzwyczaiła się myśleć o sobie nieco inaczej, w obrębie szlacheckich salonów bliżej niż do Eddarda czy Percivala było jej właśnie do Lysandra. Tam jednak, gdzie on odnajdywał rozrywkę, jej niejednokrotnie przychodziło grać o przetrwanie. Zaczynała oczywiście z pozycji przywileju, a grając na różnych etapach związku zarówno wraz z, jak i przeciw własnemu małżonkowi musiała przyznać, że stawki i ryzyko towarzyszące grom salonowym były na swój sposób pociągające. Dopiero nagła śmierć Médérica zmieniła nie tylko optykę Elaine, ale i jej możliwości poruszania się na planszy. Przymuszona okolicznościami stopniowo dorastała do roli bardzo świadomej, by nie powiedzieć wyrachowanej, uczestniczki życia towarzyskiego wyższych sfer. I chociaż grała o wolność, coraz rzadziej mogła prawdziwie cieszyć się swobodą. Od pewnego momentu zresztą trudno przychodziło jej przystosować się do niej nawet, gdy pojawiała się ku temu okazja. A taką było przecież spotkanie z bratem.
Nawet po tym, jak już zajęła miejsce przy stoliku, Elaine starała się dyskretnie nacieszyć oczy wystrojem wnętrza. Starannie zaaranżowanym, harmonijnym, niemal niezmiennym, słowem - przypominającym warunki, w których dorastała. Miała nadzieję, że w ten sposób łatwiej będzie jej się przestroić, znaleźć w sobie kompromis między nawykowym już zdystansowaniem a angażującymi emocjonalnie okolicznościami. Ustalić wewnętrzną równowagę. O ile to drugie nie było jej jednak dane, zadanie utemperowania wyuczonej maniery niespodziewanie ułatwił jej sam Eddard. Zdziwienie, które odmalowało się na jej twarzy w reakcji na jego oświadczenie trudno byłoby jej powstrzymać nawet, gdyby siliła się na całkowite opanowanie.
- K... z kim? - zapytała, znajdując słowa dopiero po chwili i jakby z roztargnieniem. Cała jej uwaga poświęcona była studiowaniu twarzy brata. Na jego odpowiedź gotowa była poczekać, ale jego odczucia... je chciała uchwycić szybciej, zanim mogłyby zostać ukryte pod warstwą uprzejmości. Miała oczywiście jakieś wyobrażenie o tym, która z panien byłaby odpowiednią partnerką dla Eddarda, ale odcięta od najnowszych przetasowań ze względu na żałobę, zarówno przeżywaną rzeczywiście jak i obyczajowe obostrzenia z nią związane, mogła mylić się dość drastycznie. Moment na niedługo przed szczytem też nie był tu zapewne przypadkiem. Niezależnie jednak od tego wszystkiego, niezależnie od nazwiska, imienia, pozycji, była to... osoba. Przyszła towarzyszka życia. Wobec takiej zmiany nikt nie pozostaje obojętny, niezależnie od tego jak bardzo bagatelizowałby rolę małżeństwa w swoim życiu. Nawet najmniejsze oczekiwania stają pod znakiem zapytania w obliczu faktu. Pod tym jednym względem to najmłodsza z rodzeństwa Nott była ekspertem. W związek małżeński weszła o kilka długich lat wcześniej i chociaż jej doświadczenie jako kobiety musiało różnić się zasadniczo od tego, które miało być udziałem jej brata, Elaine czuła się odpowiedzialna za to, by służyć mu wszelką pomocą. Ale najpierw musiała dowiedzieć się więcej.




Wenn ich tanzen will, dann tanze ich auf meine ganz besondre Art, Am Rand des Abgrunds oder nurin deinem Blick
Powrót do góry Go down
Eddard Nott
Eddard Nott

Rycerze Walpurgii
Rycerze Walpurgii
https://www.morsmordre.net/t6094-eddard-nott https://www.morsmordre.net/t6134-icarus https://www.morsmordre.net/t6133-you-can-t-be-trusted-around-me https://www.morsmordre.net/f236-nottinghamshire-ashfield-manor https://www.morsmordre.net/t6135-eddard-nott
Zawód : quia nominor leo
Wiek : 30
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Kawaler
When you're living on your knees,
you rise up
OPCM : 5
UROKI : 11
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 1
CZARNA MAGIA : 18
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 7
Genetyka : Czarodziej

Złoty Znicz - Page 7 Empty
PisanieTemat: Re: Złoty Znicz   Złoty Znicz - Page 7 I_icon_minitime03.06.19 18:53

Może dlatego też Eddard nie stronił zupełnie od salonowych gier? I one na swój sposób były pociągające i stanowiły zadowalający substytut dla dalekich i niebezpiecznych podróży, przynajmniej na jakiś czas. Jednakże co zaś dla Eddarda było rozrywką, przyjemną odskocznią od swojej codzienności, dla Elaine stało się rutyną. Czy on, człowiek, który dobrze czuł się, gdy lodowaty wiatr smagał jego policzki niczym bicz, potrafiłby ograniczyć się do politycznych zagrań? Być może potrzebował jeszcze czasu aby faktycznie dorosnąć do tego co nieuniknione. Kiedyś skończą się wyprawy, nieprzerwana przygoda i przyjdzie mu osiąść na stałe na wyspach, aby przyjąć obowiązki każdego lorda - zaopiekować się swoją rodziną. Mowa tu o całym rodzie, jak i mniejszej komórce tego wielkiego organizmu - żonie i przyszłym potomstwie. Okazuje się, że wizja zostania ojcem i mężem nie była już mglistą marą senną, ale realnym scenariuszem na najbliższą przyszłość. Wykrztuszenie tego z siebie i oświadczenie tego komuś wprost było zdumiewającym, nowym doświadczeniem. Rodzina przyjęła tę wiadomość z obojętnością, a Ned nie musiał wspominać o zaręczynach nawet słowem. Wszyscy wiedzieli po co udawał się do Wilton w kompanii swojego ojca. Jednakże Elaine nie była już członkiem życia w Ashfield Manor, a wiadomość o wybraniu dla niego przyszłej małżonki nie dotarła do posiadłości Averych. Wstyd było mu za to, że dopiero teraz dzieli się z siostrą rewelacją (a może rewolucją?), która miała miejsce już pod koniec lipca. Niemniej jednak czas biegł szybko, a oni musieli nadążyć, nie chcąc wypaść z pędzącego pociągu.
- Miałem tę przyjemność odwiedzenia Wilton i poprosić o rękę lady Callisto Malfoy - odparł, a jego ton głosu był czysto informacyjny, pozbawiony zachwytu czy też pewnego rodzaju niechęci. Nadal nie wiedział jak się czuje ze świadomością powiązania swojego losu z blondwłosą pięknością, a co powinien czuć w zaistniałej sytuacji. Być może obraz samego siebie stojącego przy ołtarzu jeszcze wydawała się odległa, mimo iż styczeń już pukał cicho do drzwi, przypominając o swojej obecności. Nigdy nie zastanawiał się, jak będzie wyglądało jego małżeństwo. A jeżeli już ta, jakże dziwaczna myśl nawiedziła jego umysł, to było jak każde inne - oficjalne, nieszczęśliwe i z rozsądku. Nikt nie mówił tu o płomiennym uczuciu - niczego takiego oczekiwał. Inaczej było teraz, ta osoba istniała - jej twarz przybrała konkretny kształt, jej oczy były żywe, przypominające skrawek nieba zaklęty w tęczówkach. I nadal nie umiał stwierdzić, czy postać Callisto go intryguje czy irytuje samą swoją obecnością. - Ślub ma się odbyć w pierwszych miesiącach nowego roku - dodał po chwili, przenosząc czarne tęczówki na Elaine.


Powrót do góry Go down
Elaine Avery
Elaine Avery

Nieaktywni neutralni
Nieaktywni neutralni
https://www.morsmordre.net/t6750-elaine-avery#176175 https://www.morsmordre.net/t6767-appenine https://www.morsmordre.net/t6764-my-heart-is-made-from-gold#176786 https://www.morsmordre.net/f230-shropshire-ludlow-castle https://www.morsmordre.net/t6766-skrytka-bankowa-nr-1694 https://www.morsmordre.net/t6765-e-avery
Zawód : the woman in a high castle
Wiek : 25
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Wdowa
And She knows, because She warns him, and Her instincts never fail,
That the Female of Her Species is more deadly than the Male.
OPCM : 9
UROKI : 15
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 11
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 4
SPRAWNOŚĆ : 1
Genetyka : Czarodziej

Złoty Znicz - Page 7 Empty
PisanieTemat: Re: Złoty Znicz   Złoty Znicz - Page 7 I_icon_minitime19.06.19 21:40

Mimo tragicznego finału i trudnego przebiegu, Elaine miała szczęście przynajmniej na początku związku z przyszłym mężem, kiedy ich relacje dominowało jeszcze wzajemne zainteresowanie i pokładane w przyszłości nadzieje. Do dziś pamiętała jak czuła się wtedy patrząc na niego, jak on patrzył na nią. To banał, ale wtedy wydawało jej się jeszcze prawdziwie unikatowym przeżyciem, nieporównywalnym z niczym innym. Najmniejsza wzmianka, wypowiedzenie na głos jego imienia miało wtedy moc porównywalną do uroku. Wystarczył nie dotyk, ale bliskość dłoni, by ciało przeszywał dreszcz. Podobnych, niemal nieodzownych objawów zauroczenia próżno szukała w szczegółach prezencji swojego brata. Zasmuciło ją to. Prosta matematyka podpowiadała, że nie byli narzeczeństwem od niedawna i pomijając już, że dowiadywała się o tym tak późno, nie potrafiła też uznać tego za faktycznie dobrą wiadomość. Kochała swojego brata, chciała żeby był tak szczęśliwy, jak to tylko możliwe. I chociaż nie wątpiła, że jako lew będzie zawsze gotów walczyć o swoje wolałaby, by robił to w towarzystwie prawdziwej, godnej tego miana partnerki.
- To wspaniały wybór. - Istotnie. Pytanie, czy również dla Eddarda, czy jedynie dla rodowej polityki? Czy choć trochę się nim cieszył? Nie wyglądał, jakby myśl o tym ślubie zupełnie go odrzucała. Elaine chciała wierzyć, że w takim wypadku raczej by się przed nią otworzył. Zamiast tego wydawał się być... niepewny. To robiło na niej bardziej uderzające wrażenie, niż mogłaby jakakolwiek inna reakcja, choćby najbardziej przerysowana. Chęć pomocy przez doradztwo szybko przeszła w chęć opieki, obrony kochanego brata. Nie chciała wydawać zbyt pochopnych sądów, ale na poziomie emocjonalnym już czuła niepokój. Najpierw intuicyjnie, jego. Później swój własny, domagający się nie tyle uciszenia, co jasnego obiektu, wobec którego można byłoby odpowiednio się odnieść. Kto jednak mógłby nim być? Nestor, sama Callisto? A może coś? Ceremonia, sama instytucja małżeńska? Brak prostych odpowiedzi? To ostatnie na pewno nie koiło to nerwów Elaine.
- Niedługo. - westchnęła ciężko, teatralnie. Wciąż będzie nosiła czerń. - Chociaż pogrzeb dałoby się zorganizować nawet szybciej. Mam już właściwie wprawę. Co ty na to? - brwi uniesione z uprzejmym zainteresowaniem i bardzo delikatnie zagryziona dolna warga pozwoliły jej jeszcze przez chwilę robić niewinne wrażenie, zanim poddała się i pozwoliła sobie wyglądać na rozbawioną. Czy jednak tego rodzaju żart można było uznać za smaczny ze strony świeżo upieczonej wdowy? Albo w obecnym klimacie politycznym? Z ust lady Avery? Czy można było to... uznać za żart?




Wenn ich tanzen will, dann tanze ich auf meine ganz besondre Art, Am Rand des Abgrunds oder nurin deinem Blick
Powrót do góry Go down
Eddard Nott
Eddard Nott

Rycerze Walpurgii
Rycerze Walpurgii
https://www.morsmordre.net/t6094-eddard-nott https://www.morsmordre.net/t6134-icarus https://www.morsmordre.net/t6133-you-can-t-be-trusted-around-me https://www.morsmordre.net/f236-nottinghamshire-ashfield-manor https://www.morsmordre.net/t6135-eddard-nott
Zawód : quia nominor leo
Wiek : 30
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Kawaler
When you're living on your knees,
you rise up
OPCM : 5
UROKI : 11
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 1
CZARNA MAGIA : 18
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 7
Genetyka : Czarodziej

Złoty Znicz - Page 7 Empty
PisanieTemat: Re: Złoty Znicz   Złoty Znicz - Page 7 I_icon_minitime27.06.19 12:54

Może tego faktycznie chciał, tego co ukradkiem obserwował podczas odwiedzin w posiadłości Averych, tego co każdego dnia obserwował między Isabelle i Percivalem, chociaż sam nie potrafił się do tego przyznać. Sam uważał, a raczej starał się uważać, że małżeństwo nie było magicznym złączeniem dwóch dusz, które od tego momentu miały stanowić jedno. I w tej materii przejawiało się chłodne podejście Eddarda do życia; małżeństwo to jedynie forma umowy pomiędzy dwoma rodami okraszona białą suknią, elegancką szatą i wystawnym balem. Niczym więcej, a przynajmniej tak widział to Eddard. To zdecydowanie ułatwiało sprawę. Nie oczekiwał niczego więcej od zbliżającego się ślubu, traktował to wszystko zadaniowo, co mogło wydawać się okrutne, ale pozwalało wyzbyć się wątpliwości i rozterek na poziomie emocjonalnym.
- W istocie - rzucił, niby bez przekonania Eddard. Z pewnością, mógł trafić zdecydowanie gorzej. Lady Malfoy była naprawdę uroczą panną, o nienagannej reputacji - pomijając oczywiście incydent z przeszłości jej najbliższej rodziny. Natomiast to nie powinno wpływać na obraz panny Callisto, jaki malował się w jego głowie. Przerażać go powinna obojętność, z jaką o niej myślał. Nie umiał określić tego, co wywoływał w nim wyobrażenie siebie i Callisto na ślubnym kobiercu. W zasadzie może problem tkwił w tym, że Nott wcale się nad tym nie zastanawiał. Czuł na sobie to badawcze spojrzenie z domieszką czegoś, co trudno było mu określić. Czy Elaine chciała mu pomóc? W istocie, nie miał ku temu najmniejszych wątpliwości. Nie mógł powstrzymać uśmiechu, który jedni określiliby jako oszczędny natomiast w przypadku osób, które znają Eddarda, wiedziały, że to szczyt jego możliwości. - Nie przeczę, a i w czerni mi do twarzy - mruknął, podtrzymując ten niewybredny ton żartu, który zapoczątkowała siostra. Nie miał zamiaru kpić z żałoby, przez jaką przechodziła jego ukochana, młodsza siostra, ale skoro sama zainicjowała ten kierunek, nie zamierzał się wycofywać. A cóż to za obawa? Czyżby zapomniała naprzeciw kogo siedziała w tym momencie? Zdecydowanie powinna wiedzieć, że Eddard nie trzymał się sztywno etykiety, nie w takich sytuacjach, gdy naprzeciw niego siedziała siostra, którą znał od dnia jej narodzin i w towarzystwie której mógł pozwolić sobie na rozluźnienie.


Powrót do góry Go down
 

Złoty Znicz

Powrót do góry 
Strona 7 z 7Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Morsmordre :: Londyn :: Dalsze dzielnice :: Royal Borough of Kensington and Chelsea-
Styl: Caelan + Cassandra + Justine

Forum oparte na serii książek J.K.Rowling, niektóre imiona i nazwy własne są jej własnością.
Opisy częściowo pisane w oparciu o Pottermore.
Autorskie opracowania oraz pozostałe treści forum są własnością intelektualną twórców,
zabrania się ich kopiowania.


Baner small nobg

Morsmordre 2015-20