Morsmordre
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.
Wydarzenia


Ekipa forum
Login:

Hasło:

Pracownia
AutorWiadomość
Pracownia [odnośnik]24.10.18 20:06

Pracownia

Olbrzymią zaletą posiadania nowego miejsca zamieszkania jest niewątpliwie możliwość urządzenia go osobiście i wedle własnego gustu. Dawniej pracownia Caley znajdowała się w piwnicy, a teraz zajmuje przestronne pomieszczenie znajdujące się tuż nad kuchnią. Na półkach starannie poukładano i opisano ingrediencje, a pracownia pachnie mieszanką ziół, które porozwieszano do suszenia. Centralnym punktem tego miejsca jest oczywiście duży stół, na którym znajduje się kociołek; dookoła stoją podpórki na księgi, gliniane moździerze, tarki oraz komplet przyrządów niezbędnych każdemu alchemikowi.




Drag me down to the water and
hold me down until I'm full.
Until I struggle no longer,
until I've drowned in my

sinful will

Caley Goyle
Zawód : tłumaczka
Wiek : 26
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Wdowa
but it's in my roots, it's in my veins, it's in my blood and I stain every heart that I use to heal
the pain
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarownica
our dead drink the sea
Nieaktywni
Nieaktywni
https://www.morsmordre.net/t5536-caley-spencer-moon https://www.morsmordre.net/t5568-idun https://www.morsmordre.net/t5569-cry-little-sister https://www.morsmordre.net/f218-dzielnica-portowa-orchard-place-9 https://www.morsmordre.net/t5567-skrytka-bankowa-nr-1368 https://www.morsmordre.net/t5566-caley-spencer-moon
Re: Pracownia [odnośnik]27.10.18 14:29
2 września

Przekraczając próg nowej pracowni Caley czuła satysfakcję z tego, jak sprawnie poradziła sobie z dość nieoczekiwaną zmianą w życiowej sytuacji. Oczywiście, że pozbycie się Cedrika leżało w jej planach, lecz nie sądziła, że stanie się to tak szybko; na szczęście spadek oraz oszczędności pozwoliły jej utrzymać się na powierzchni samodzielności i całkiem dobrze w niej urządzić. Mieszkanie w dzielnicy portowej było zdecydowanie mniejsze ot tego na Mansfield Road, lecz brak luksusów nie doskwierał jej ani trochę, skoro mogła cieszyć się wolnością.
Oczkiem w głowie odnośnie nowego miejsca zamieszkania była właśnie pracownia, którą Goyle urządzała przez trzy tygodnie, pragnąć wykreować miejsce, w którym będzie mogła bez skrępowania oddawać się jednej ze swoich pasji. Ingrediencje stały uporządkowane wedle pochodzenia oraz alfabetu, szczelnie zamknięte w słoiczkach i różnego kształtu naczyniach. Gdzieniegdzie porozwieszane były suszące się zioła, na podwyższeniu zawsze stała otwarta księga z instrukcjami warzenia poszczególnych mikstur, a kociołek i wszystkie niezbędne do tego procesu narzędzia stały starannie uporządkowane, czekając na swoją kolej.
Ta nadeszła wreszcie drugiego września, gdy natchniona z samego rana Caley postanowiła poświęcić dzień na tworzenie nowych eliksirów. W głowie świtała jej pewna myśl, narodzona dzięki plotkom zasłyszanym w dokach. Jeśli miała w sobie choć ziarenko prawdy, być może czarownicę czekała wspaniała przygoda, lecz na taką należało się przecież odpowiednio przygotować.
Na pierwszy ogień poszedł jednak eliksir, który docelowo nie był brany pod uwagę jako niezbędny w potencjalnej wyprawie. Caley za punkt honoru postawiła sobie ponowną próbę uwarzenia go, gdyż w zeszłym miesiącu poniosła porażkę. Przygotowała więc kociołek, otworzyła księgę na stronie opisującej przygotowanie Memento i rozpoczęła proces od podgrzania wody do odpowiedniej temperatury. Sercem wywaru miała być ludzka kość, którą blondynka bez problemu odnalazła w swoich zbiorach; te i inne składniki były podarkami od członków rodziny trudniących się niekoniecznie legalnymi odcieniami handlu. Szpilki jałowca oraz szałwia szybko znalazły się w bulgocącej wodzie, a Goyle zamieszała miksturę wedle wskazań z instrukcji, zanim zdecydowała się wycisnąć do niej kilka kropel trującej wydzieliny skórnej żaby. Eliksir uzupełnić miały żółć pancernika oraz przygotowane w moździerzu skarabeusze, a trucizna zapachniała kusząco, lecz Caley wiedziała, że nie powinna dać się zwieść. Efekt miała poznać dopiero za kilka minut -  to kolor miał być wyznacznikiem sukcesu.

| Memento (60)




Drag me down to the water and
hold me down until I'm full.
Until I struggle no longer,
until I've drowned in my

sinful will

Caley Goyle
Zawód : tłumaczka
Wiek : 26
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Wdowa
but it's in my roots, it's in my veins, it's in my blood and I stain every heart that I use to heal
the pain
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarownica
our dead drink the sea
Nieaktywni
Nieaktywni
https://www.morsmordre.net/t5536-caley-spencer-moon https://www.morsmordre.net/t5568-idun https://www.morsmordre.net/t5569-cry-little-sister https://www.morsmordre.net/f218-dzielnica-portowa-orchard-place-9 https://www.morsmordre.net/t5567-skrytka-bankowa-nr-1368 https://www.morsmordre.net/t5566-caley-spencer-moon
Re: Pracownia [odnośnik]27.10.18 14:29
The member 'Caley Goyle' has done the following action : Rzut kością


'k100' : 98
Morsmordre
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
Pracownia Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Re: Pracownia [odnośnik]27.10.18 14:51
Wywar zabarwił się na kolor ciemnofioletowy, a więc dokładnie taki, jakiego wymagano w opisie. Zadowolona z siebie Caley przelała eliksir do fiolek i zapieczętowała je, przy okazji opisując. Nie na darmo zakupiła wspaniałe kufry oraz półki, by teraz doświadczyć bałaganu we własnej pracowni. Wcześniej Cedrik drwił z jej pasji, lecz łaskawie zezwalała na jej kontynuowanie, zupełnie jakby nie bał się, że żona może wykorzystać talent przeciwko niemu. To wiele mówiło o jego ocenie umiejętności Caley, która na szczęście teraz nie musiała już ograniczać się w żaden sposób.
Starannie wyczyściła kociołek i udała się na drugie śniadanie, a gdy powróciła do pracowni zamknęła okno; pomieszczenie zdążyło się już dobrze wywietrzyć, a więc czarownica mogła zabierać się za przygotowywanie kolejnego z eliksirów. Szykując składniki na Caput poczuła przez chwilę dziwne mdłości, lecz szybko stwierdziła, że były one efektem rozdrabniania otwornic; dla kontrastu zamierzała dodać olejku różanego, jako jednej z ingrediencji. Uwielbiała, gdy eliksir nie był tym, na co wyglądał, a przyjemny zapach naprawdę potrafił zwieść niejedną naiwną osobę. Póki co Goyle nie miała ochoty wykorzystywać przygotowywanej mikstury na konkretnej osobie, lecz nigdy nie było wiadomo, czy nie będzie jej ona potrzebna.
Napełniła kociołek wodą i ustawiła go na odpowiedniej temperaturze, dwa razy sprawdzając ją nowiutkim termometrem. Gdy ciecz zabulgotała, czarownica umieściła w niej serce eliksiru, a więc akonit, a następnie dosypała zmiażdżone otwornice oraz suszone pająki. W myślach zanotowała, że po ten ostatni składnik powinna niebawem udać się do apteki, celem uzupełnienia zbiorów. Kolejnym składnikiem, który wylądował w kociołku, został wybrany wcześniej olejek różany, dzięki któremu para unosząca się z naczynia nabrała przyjemnego zapachu. Po odczekaniu siedmiu minut w wywarze wylądowały liście bluszczu pospolitego oraz trzynaście kropli krwi nietoperza; Caley upewniła się w księdze, że dodała na pewno właściwą ilość ingrediencji, po czym na moment odsunęła się od stołu. Tym razem to kształty unoszącej się pary miały świadczyć o tym, czy eliksir się powiedzie, dlatego zamierzała obserwować je z dobrej odległości.

| Caput (40)




Drag me down to the water and
hold me down until I'm full.
Until I struggle no longer,
until I've drowned in my

sinful will

Caley Goyle
Zawód : tłumaczka
Wiek : 26
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Wdowa
but it's in my roots, it's in my veins, it's in my blood and I stain every heart that I use to heal
the pain
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarownica
our dead drink the sea
Nieaktywni
Nieaktywni
https://www.morsmordre.net/t5536-caley-spencer-moon https://www.morsmordre.net/t5568-idun https://www.morsmordre.net/t5569-cry-little-sister https://www.morsmordre.net/f218-dzielnica-portowa-orchard-place-9 https://www.morsmordre.net/t5567-skrytka-bankowa-nr-1368 https://www.morsmordre.net/t5566-caley-spencer-moon
Re: Pracownia [odnośnik]27.10.18 14:51
The member 'Caley Goyle' has done the following action : Rzut kością


'k100' : 34
Morsmordre
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
Pracownia Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Re: Pracownia [odnośnik]27.10.18 15:09
Spojrzała sceptycznie na kłęby pary unoszące się ponad kociołkiem. Nie była pewna, czy tworzą one dokładnie taki kształt, jakiego wymagano w przepisie, lecz wszystko rozwiało się zanim Caley była w stanie kontemplować nad tym dłużej. Wahała się jeszcze kilka minut, lecz w ostateczności zdecydowała się odlać eliksir do fiolek i zachować je na wszelki wypadek. Oznaczyła je symbolem znaku zapytania, a w notatniku zanotowała wszystkie efekty, jakie wywołała próba uwarzenia trucizny. Nie była z niej zadowolona, skoro nie umiała określić, czy odniosła sukces.
Do następnej mikstury podchodziła z większym namaszczeniem, oceniając, że w razie wyprawy w nieznane Eliksir Garota może być jej niezbędny – stanowił wspaniałą zasłonę dymną do ucieczki, a Caley była przecież osobą niedoświadczoną w obronie. Wolała wykorzystać własny spryt i nie widziała nic złego w strategicznym wycofaniu się z pola walki. Jeśli mogła przy tym zaszkodzić przeciwnikom, czemu nie spróbować?
Wyczyściła kociołek i na nowo zapełniła go wodą, a gdy ta osiągała powoli wymaganą temperaturę, czarownica udała się do salonu i wyciągnęła z barku butelkę wina, którą przyniosła sobie do pracowni. Odkorkowała ją i pociągnęła zdrowy łyk, zanim zabrała się do dalszej pracy. Trunki nigdy nie przeszkadzały jej w warzeniu, dlatego nie podejrzewała, by tym razem miało być inaczej.
Eliksir Garota był miksturą skomplikowaną, lecz posiadała wszelkie wymagane ingrediencje i odpowiednią ilość samozaparcia, by dać z siebie wszystko i nie nawalić. W pierwszej kolejności wykorzystała pnącze diabelskiego sidła, które starannie obrała i poszatkowała, a następnie wsypała do bulgoczącej wody. Drugim sercem był sproszkowany kolec smoka, składnik dostarczony jej przez brata trudniącego się przemytem. Dwie szczypty powinny wystarczyć, by mikstura zasyczała cicho i tak właśnie się stało. Zadowolona z siebie Caley rozpoczęła dodawanie kolejnych ingrediencji, a więc włosa z grzywy kelpii, który utrzymywał się na powierzchni przez trzy minuty, zanim razem ze szpilkami jałowca nie zniknął na dnie kociołka. Szczurze jelita wyselekcjonowała starannie, a zaraz po nich dodała kilka much siatkoskrzydłych oraz trzy listki szałwii, mające zapewnić odpowiedni posmak, fałszujący prawdziwe przeznaczenie trucizny.

| Eliksir Garota (70)




Drag me down to the water and
hold me down until I'm full.
Until I struggle no longer,
until I've drowned in my

sinful will

Caley Goyle
Zawód : tłumaczka
Wiek : 26
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Wdowa
but it's in my roots, it's in my veins, it's in my blood and I stain every heart that I use to heal
the pain
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarownica
our dead drink the sea
Nieaktywni
Nieaktywni
https://www.morsmordre.net/t5536-caley-spencer-moon https://www.morsmordre.net/t5568-idun https://www.morsmordre.net/t5569-cry-little-sister https://www.morsmordre.net/f218-dzielnica-portowa-orchard-place-9 https://www.morsmordre.net/t5567-skrytka-bankowa-nr-1368 https://www.morsmordre.net/t5566-caley-spencer-moon
Re: Pracownia [odnośnik]27.10.18 15:09
The member 'Caley Goyle' has done the following action : Rzut kością


'k100' : 46
Morsmordre
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
Pracownia Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Re: Pracownia [odnośnik]27.10.18 15:33
Warknęła zniechęcona, gdy kolor mikstury nie przypominał tego wspomnianego w przepisie. Zaczęła zastanawiać się, co mogło być powodem błędu, a gdy jej wzrok padł na butelkę z winem, parsknęła śmiechem i pociągnęła z niej kolejny łyk. Chwilę zajęło jej wylanie nieudanej mikstury oraz wyczyszczenie kociołka, a gdy to zrobiła, uznała, że zasłużyła na chwilową przerwę. Udała się do sypialni i opadła zrezygnowana na łóżko; porażki w pracowni były ciężkie do przełknięcia, męczyły Caley jeszcze przez jakiś czas i tak zapewne miało być i tym razem. Godzinna drzemka miała pomóc jej w zregenerowaniu sił, dlatego kobieta nie opierała się senności, tylko poddała jej bez wahania, by wybudzić się dopiero, gdy słońce powoli chyliło się ku zachodowi. Przed powrotem do pracowni zdecydowała się zjeść wreszcie obiad, lecz ten wcale nie poprawił jej problemów żołądkowych; zwróciła posiłek zanim na nowo zamknęła się w pomieszczeniu, w którym miała przygotować kolejny wywar, licząc na powodzenie.
Niemo-War chętnie sprezentowałaby matce, która nie ustawała w załamywaniu rąk nad sytuacją swojej córki; młoda wdowa nie powinna zbyt szybko wracać do panieńskiego nazwiska, lecz Barbara Goyle nie mogła już mieć żadnego wpływu na swoją najmłodszą latorośl. Caley podejrzewała, że zerwanie relacji z matką było tylko i wyłącznie kwestią czasu, a wiele sytuacji po drodze wskazywało na to, że wcześniej może czekać je wielka, wybuchowa kłótnia.
Nie mogła jednak nie docenić talentu matki, dlatego warząc eliksir miała w pamięci jej słowa odnośnie odpowiedniego podejścia do każdego z etapów przygotowywania mikstury. Włosie akromantuli dodała jeszcze przez zabulgotaniem wody, kiedy miała ona idealną ku temu temperaturę, a zaraz za sercem podążyły dwa kolejne składniki – dwa skrzydełka bahanki oraz pięć kropli krwi salamandry. Mikstura zabulgotała wreszcie przyjemnie, a czarownica uśmiechnęła się pod nosem, mając przeczucie, że tym razem jej starania powiodą się. Pokroiła serce krokodyla, a następnie blaszkę muchomora i zmieszała je przed dodaniem do wrzątku. Na sam koniec ułożyła na powierzchni kwiaty lawendy i obserwowała uważnie kolor nowopowstającego eliksiru.

| Niemo-War (50)




Drag me down to the water and
hold me down until I'm full.
Until I struggle no longer,
until I've drowned in my

sinful will

Caley Goyle
Zawód : tłumaczka
Wiek : 26
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Wdowa
but it's in my roots, it's in my veins, it's in my blood and I stain every heart that I use to heal
the pain
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarownica
our dead drink the sea
Nieaktywni
Nieaktywni
https://www.morsmordre.net/t5536-caley-spencer-moon https://www.morsmordre.net/t5568-idun https://www.morsmordre.net/t5569-cry-little-sister https://www.morsmordre.net/f218-dzielnica-portowa-orchard-place-9 https://www.morsmordre.net/t5567-skrytka-bankowa-nr-1368 https://www.morsmordre.net/t5566-caley-spencer-moon
Re: Pracownia [odnośnik]27.10.18 15:33
The member 'Caley Goyle' has done the following action : Rzut kością


'k100' : 75
Morsmordre
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
Pracownia Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Re: Pracownia [odnośnik]27.10.18 16:02
Oceniając eliksir jako udany, z satysfakcją rozlała go pomiędzy fiolki, następnie opisując je i odkładając na miejsce. Być może wspomnienie złotych rad matki miało coś wspólnego z tym sukcesem, lecz Caley wolała sądzić, ze zapracowała na niego własnym wysiłkiem i talentem. Nie miała oporów by znowu sięgnąć po wino, zwłaszcza jeśli po raz kolejny dziś miała zająć się czyszczeniem kociołka – robienie tego własnoręcznie nie było może zbyt przyjemne, lecz wolała nie igrać z anomaliami. Dopiero co sprowadziła się do nowego domu, chciała więc pomieszkać w nim trochę, zanim fatum sprowadzi na nią kolejną tragedię; jej nadejścia była niemal pewna, lecz w obliczu tej świadomości pozostawała dziwnie obojętna.
Przekartkowała księgę w poszukiwaniu ostatniej trucizny, którą miała zamiar wykonać dzisiejszego dnia – odnajdując przepis na Eliksir Żywego Ognia uśmiechnęła się pod nosem i czym prędzej rozpoczęła przygotowywanie ingrediencji w odpowiedni sposób. Słońce całkiem już zaszło, a więc posiłkowała się zapaleniem świec w pomieszczeniu, przez którego okna wpadało także jasne światło księżyca. Czarownica nie mogła marzyć o podobnej atmosferze w domu przy Mansfield Road. Orchard Place spełniało więc wszelkie marzenia o własnych czterech kątach i miejscu, w którym Caley będzie czuła się po prostu dobrze.
Zamierzała bulgoczącą wodę, zanim dodała do niej serce wywaru, a więc jad jadowitej tentakuli – mając na sobie rękawiczki nie obawiała się poparzeń, chociaż składnik przemycony przez brata nie był do końca bezpieczny. Całe szczęście, ze w tym domu nigdy nie przebywały dzieci.
Kilka kropel wystarczyło, by wywar zabarwił się na zielono, a była to oznaka, że można dodawać kolejne składniki. Do jadu dołączył więc posiekany oset, a także pięć kropli krwi nietoperza, po której należało eliksir zamieszać ponownie. Unosiły się już nad nim kłęby srebrnawej pary, dlatego Caley zorientowała się, że powinna nieco zmniejszyć temperaturę. Gdy ta już stopniała, Goyle dodała do kociołka kolejne składniki – jaja bahanki wymoczone w wodzie miodowej oraz kilka kropel tego właśnie specyfiku. Na sam koniec wsypała rozdrobnione w moździerzu skarabeusze i obserwowała, jak kolor eliksiru zaczyna się zmieniać.

| Eliksir Żywego Ognia (50)




Drag me down to the water and
hold me down until I'm full.
Until I struggle no longer,
until I've drowned in my

sinful will

Caley Goyle
Zawód : tłumaczka
Wiek : 26
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Wdowa
but it's in my roots, it's in my veins, it's in my blood and I stain every heart that I use to heal
the pain
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarownica
our dead drink the sea
Nieaktywni
Nieaktywni
https://www.morsmordre.net/t5536-caley-spencer-moon https://www.morsmordre.net/t5568-idun https://www.morsmordre.net/t5569-cry-little-sister https://www.morsmordre.net/f218-dzielnica-portowa-orchard-place-9 https://www.morsmordre.net/t5567-skrytka-bankowa-nr-1368 https://www.morsmordre.net/t5566-caley-spencer-moon
Re: Pracownia [odnośnik]27.10.18 16:02
The member 'Caley Goyle' has done the following action : Rzut kością


'k100' : 10
Morsmordre
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
Pracownia Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Re: Pracownia [odnośnik]27.10.18 16:24
Miała wielkie oczekiwania, lecz po dziwnym kształcie pary unoszącej się nad kociołkiem spostrzegał szybko, że coś musi być nie tak. Przed wybuchem kociołka ratowała się natychmiastowym obniżeniem temperatury i na szczęście jej działania powiodły się na tyle, by mogła szybko usunąć felerną miksturę oraz szybko wyczyścić naczynie. Do wszystkiego używała oczywiście specjalnych ochronnych rękawic, w innym przypadku jej dłonie już dawno przypominałyby łapska szyszymory.
Zrezygnowana zerknęła za okno, przez jakiś czas obserwując w ciszy i skupieniu nurt rzeki oraz przepływające nią łódeczki. W domu Cadana nie świeciło się światło, dlatego nie podjęła decyzji o odwiedzeniu brata. Zamiast tego zawzięła się i stwierdziła, że musi spróbować raz jeszcze – nie byłaby sobą, gdyby odpuściła w takim momencie. Bilans dzisiejszego dnia nie napawał jej dumą, dlatego szybko zamierzała go przechylić na swoją korzyść. A jeśli dodatkowo miała dzięki temu uzbroić się do nadchodzącej misji, poddawanie się nie wchodziło w grę.
Uwarzenie eliksiru senności chodziło jej po głowie już od jakiegoś czasu – nigdy tego nie robiła i zamierzała spróbować właśnie teraz. Podejmowanie się nowych wyzwań sprawiało, że czuła się dziwnie wszechmocna i pewna siebie, chociaż warunkiem kontynuacji tych uczuć było oczywiście końcowy efekt widoczny w kociołku. Goyle wiedziała, że jeśli tym razem nie podoła, najpewniej uda się do sypialni i zdecyduje zakończyć ten dzień, lecz gdyby stało się inaczej… cóż, była już na tyle śpiąca, że większe rozrywki nie wchodziły w grę tego dnia.
Do czystego kociołka nalała wody i zaczekała, aż ta zacznie wrzeć, a w międzyczasie zajęła się obrabianiem ingrediencji. Intensywne zapachy mieszały się ze sobą, dlatego co jakiś czas Caley sięgała po kolejne łyki wina, mające pomóc jej zwalczyć nudności. Gdyby była tu jej matka, z pewnością natychmiast zabrałaby butelkę!
Sercem eliksiru były jaja popiełka, które jedno po drugim tonęły na dnie kociołka, robiąc miejsce dla lubczyku oraz posiekanego korzenia dyptamu. Wyjęcie pajęczyn z naczynia było nieco problematyczne, jednak w końcu i one wylądowały w wywarze, a tuż za nimi w miksturze zniknęły szczurza śledziona oraz lubczyk, zabarwiając eliksir na czerwono. Pierwsze kłęby pary kotłowały się już ponad głową czarownicy, dlatego ta czym prędzej dodała dziób sowy jako ostatni składnik, by w razie powodzenia wywaru, natychmiast przelać go do fiolki i nie narażać się na jego działanie.

| Eliksir senności (65)




Drag me down to the water and
hold me down until I'm full.
Until I struggle no longer,
until I've drowned in my

sinful will

Caley Goyle
Zawód : tłumaczka
Wiek : 26
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Wdowa
but it's in my roots, it's in my veins, it's in my blood and I stain every heart that I use to heal
the pain
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarownica
our dead drink the sea
Nieaktywni
Nieaktywni
https://www.morsmordre.net/t5536-caley-spencer-moon https://www.morsmordre.net/t5568-idun https://www.morsmordre.net/t5569-cry-little-sister https://www.morsmordre.net/f218-dzielnica-portowa-orchard-place-9 https://www.morsmordre.net/t5567-skrytka-bankowa-nr-1368 https://www.morsmordre.net/t5566-caley-spencer-moon
Re: Pracownia [odnośnik]27.10.18 16:24
The member 'Caley Goyle' has done the following action : Rzut kością


'k100' : 8
Morsmordre
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
Pracownia Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Re: Pracownia [odnośnik]27.10.18 17:01
Gdy kłębki pary nie przybrały wcale wymaganego różowawego koloru, Caley wiedziała już, że jedynie straciła czas i cenne ingrediencje, co zaczęło ją powoli frustrować. Wściekła wylała zawartość kociołka bez zastanowienia, po czym zajęła się jego czyszczeniem, a robiła to z taką pasją, jakby chciała wyskrobać z dnia nieistniejący osad. Odetchnęła dopiero wtedy, gdy uchyliła okno i pozwoliła powietrzu końca lata orzeźwić ją nieco. Wahania nastrojów nie były jej obce, lecz ostatnio poddawała się im zdecydowanie zbyt często. Jedynym remedium była obecność tego, który wciąż pozostawał nieuchwytny, dlatego Goyle musiała radzić sobie sama.
Choć obiecywała sobie, ze ostatni eliksir będzie ostatnim, który spróbuje uwarzyć tego wieczora, wystarczyło jedno spojrzenie na zawieszony wysoko dumny księżyc, by czarownica zmieniła zdanie. Takiej fazy nie można było ignorować, gdyż sprzyjała powstawaniu tego rodzaju mikstur, które niekoniecznie niosły błogość i ukojenie, a wręcz przeciwnie. Nie była specjalistką, nie nazywała samej siebie trucicielką, ale niewątpliwie w dziedzinie szkodliwych wywarów odnajdowała się najlepiej.
Zmęczone ręce napełniły kociołek po raz kolejny, lecz gesty czarownicy nie były już tak energiczne jak na początku. Poświęcanie całego dnia na warzenie mikstur zdarzało jej się bardzo często, lecz ostatnio coraz ciężej było jej wytrzymać w skupieniu. Nie szukała przyczyny swojego stanu wierząc, że ten szybko minie.
Tym razem jako serce posłużyć miało pnącze diabelskiego sidła, ostatnie jakie znalazła w swojej szkatułce, zanotowała więc w pamięci, by zawczasu poprosić Caelana o dostawę bądź udać się do zaprzyjaźnionej z Goylami apteki. Uważała, by przy siekaniu pnącza nie skaleczyć się w palce, gdyż dodanie do tego wywaru kropli własnej krwi byłoby naprawdę głupim posunięciem.
Wyciskanie soku z granatu i dolewanie go do wywaru sprawiło, że poczuła się dziwnie głodna, dlatego zaraz po skończeniu pracy zamierzała wybrać się do kuchni, by przekąsić coś przed snem. Miała ochotę na cytrusy, co powinno ją zdziwić, lecz póki co ominęła tę myśl, skupiając się na skubaniu liści lewizji, zdjętych ze sznurka wiszącego na ścianie. Odmierzyła dokładnie trzy krople śliny dzikiego kuguchara oraz osiem kropli trującej wydzieliny ze skóry żaby. Zamieszała i do prawie gotowej mikstury dosypała garść żądeł żądlibąka. Zaczęła mieszać eliksir zgodnie z ruchem wskazówek zegara, a gdy był już skończony, zamknęła go w fiolkach, posprzątała po sobie i zgasiła wszystkie świece w pracowni, udając się na zasłużony odpoczynek.

Mikstura błazna (40)

| zt





Drag me down to the water and
hold me down until I'm full.
Until I struggle no longer,
until I've drowned in my

sinful will

Caley Goyle
Zawód : tłumaczka
Wiek : 26
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Wdowa
but it's in my roots, it's in my veins, it's in my blood and I stain every heart that I use to heal
the pain
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarownica
our dead drink the sea
Nieaktywni
Nieaktywni
https://www.morsmordre.net/t5536-caley-spencer-moon https://www.morsmordre.net/t5568-idun https://www.morsmordre.net/t5569-cry-little-sister https://www.morsmordre.net/f218-dzielnica-portowa-orchard-place-9 https://www.morsmordre.net/t5567-skrytka-bankowa-nr-1368 https://www.morsmordre.net/t5566-caley-spencer-moon
Re: Pracownia [odnośnik]27.10.18 17:01
The member 'Caley Goyle' has done the following action : Rzut kością


'k100' : 94
Morsmordre
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
Pracownia Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki

Strona 1 z 3 1, 2, 3  Next

Pracownia
Szybka odpowiedź
Uprawnienia

Nie możesz odpowiadać w tematach