Wydarzenia






 
IndeksIndeks  SzukajSzukaj  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Share
 

 Tyły posiadłości

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Mistrz gry
Mistrz gry

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ https://www.morsmordre.net/t2762-skrytki-bankowe-czym-sa#44729 http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : naczelny mąciciel
Wiek : odwieczny
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
Do you wanna live forever?
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej
Tyły posiadłości Tumblr_mduhgdOokb1r1qjlao4_500

Tyły posiadłości Empty
PisanieTemat: Tyły posiadłości   Tyły posiadłości I_icon_minitime07.12.18 22:05

Tyły posiadłośći

Tyły posiadłości są wykorzystywane do przeróżnych celów i przez to nigdy nie są puste. To tutaj domownicy chodzą na spacery, bawią się i rozgrywają rodzinne mecze Quidditcha. Dodatkowo nieopodal tylnego wyjścia stoją drewniane ławy, na których każdego ranka ktoś pije orzeźwiającą kawę, o ile pozwala na to pogoda. Z bluszczu, oplatającego ściany okazałej posiadłości, zawsze słychać ciche odgłosy małych zwierząt.
Jest to dość duży obszar, z którego rozchodzą się ścieżki do pozostałych części majątku: rodzinnych szklarni, stajni oraz plaży.


Powrót do góry Go down
Johnatan Bojczuk
Johnatan Bojczuk

Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t5318-johnatan-bojczuk https://www.morsmordre.net/t5328-majtek#119230 https://www.morsmordre.net/t5329-ahoj-przygodo#119234 https://www.morsmordre.net/f167-gloucestershire-okolice-bibury https://www.morsmordre.net/t7231-skrytka-bankowa-nr-1332 https://www.morsmordre.net/t5516-johnatan-bojczuk
Zawód : maluje, kantuje, baluje
Wiek : 24
Czystość krwi : Mugolska
Stan cywilny : Kawaler
gdzie nie pójdę, to dojdę i tak
OPCM : 3
UROKI : 5
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 6
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 24*
SPRAWNOŚĆ : 4
Genetyka : Czarodziej

Tyły posiadłości Empty
PisanieTemat: Re: Tyły posiadłości   Tyły posiadłości I_icon_minitime05.07.19 15:24

/16.12?

Co prawda na moim pierwszym spotkaniu z lordem nestorem Archibaldem zapowiedziałem, że z tym freskiem się powinienem wyrobić do końca miesiąca, ale ostatecznie prace się trochę przeciągnęły, ze względu na... w sumie składało się na to wiele czynników - z początku faktycznie bywałem w Weymouth codziennie i spędzałem całe godziny na uzupełnianiu ściany, ale z czasem się okazało, że choćbym chciał, to jednak nie potrafię być pracoholikiem; do tego dochodziło zlecenie dla Fantasmagorii, które także stresowało mnie coraz bardziej, bo i dni do premiery kurczyły się w zastraszającym tempie; ta cała wystawa mojej mamy, na której także musiałem pokazać się z jak najlepszej strony i wreszcie cała masa pomniejszych robótek, jak chociażby pozowanie w ognisku artystycznym pani Pinkstone. Tam również czułem się coraz bardziej swobodnie, łapałem coraz lepsze kontakty wśród uczniów oraz kadry i być może jeśli wszystko będzie zmierzać w tak dobrym kierunku, to z modela stanę się mistrzem i zaproszę kiedyś młode, artystyczne umysły do nauki w pracowni pana Bojczuka? To były takie marzenia, ale w tym momencie totalnie nie miałem czasu na bujanie w obłokach. Nie wiem czy pan Prewett się już niecierpliwił, czy jednak wszystkie moje tłumaczenia (a tych było mnóstwo! raz jak zachlałem pałę i nie było mnie tutaj przez bite trzy dni, to powiedziałem, że przecież wszystko musi ładnie wyschnąć, nie mogę na mokrej ścianie pracować, a proces schnięcia to jeszcze do tego wszystkiego musi naturalnie przebiec, bez użycia magii; później zwaliłem obsuwę na karb artystycznego szaleństwa; a jeszcze innym razem wspomniałem o bardzo czasochłonnych przygotowaniach do kilku większych wystaw w kraju i za granicą; przepraszałem za każdym razem, żeby nie było) przyjmował ze względnym spokojem? Nigdy jakoś szczególnie nie dał mi do zrozumienia, że jest niezadowolony z mojej pracy, ale czasem miałem wrażenie, że po prostu jest na to za miły. Druga sprawa, że naprawdę odwalałem kawał porządnego fresku, co uświadamiałem sobie z każdym kolejnym pociągnięciem pędzlem, a tych do końca brakowało już niewiele. Barwne plamy zdobiły idealnie płaską ścianę, zdobiły także moje dłonie i gładkie policzki, bo nie umiałem się nie ubrudzić. Błękit naznaczył także pojedyncze loczki, odstające od mojej głowy we wszystkie możliwe strony. Przygryzłem końcówkę pędzla, odsuwając się o kilka kroków w tył, zręcznie lawirując między wszelkimi drobiazgami rozrzuconymi po podłodze wokół miejsca pracy. Posiadłość Prewettów chyba dawno nie widziała takiego chaosu! Mrużę lekko ślepia, postukując drewnianą końcówką pędzla w dolną wargę, czas na krótką kontemplację; kucam gdzieś pod ścianą i wspieram na niej plecy, tylko właśnie w tym momencie okazuje się, że to wcale nie ściana, a drzwi prowadzące do ogrodu, w dodatku niedokładnie zamknięte, więc zanim choćby zdążę krzyknąć, lecę w tył, na śnieg i to prosto pod nogi... no właśnie, czyje? W lekkim przestrachu przesuwam spojrzeniem w górę, zatrzymując je dopiero na delikatnym licu nieznajomej panienki.
- Lady Prewett! - bo niewątpliwie nią była; co prawda nie znałem zbyt wielu członków magicznej socjety, ale ta tutaj była tak samo ruda jak cała reszta Prewettów - Ja właśnie... yyyy... - myślę gorączkowo nad jakimś wytłumaczeniem, tylko nic sensownego nie przychodzi mi do głowy. Rzucam więc pierwsze co przychodzi mi na myśl, pospiesznie zbierając się z podłoża - Ja właśnie chciałem zaczerpnąć trochę świeżego powietrza, bo te wszystkie specyfiki bywają bardzo... em... DUSZĄCE, w głowie się od nich może zakręcić, tylko się potknąłem się, bo te progi wasze to takie... wysokie - w myślach strzelam sobie porządnego liścia w czoło, bo co ja w ogóle gadam i czemu nie mogę się po prostu przymknąć.






Powrót do góry Go down
 

Tyły posiadłości

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Morsmordre :: Mieszkania :: Pozostałe miejsca :: Weymouth, siedziba rodu Prewett-
Styl: Caelan + Cassandra + Justine

Forum oparte na serii książek J.K.Rowling, niektóre imiona i nazwy własne są jej własnością.
Opisy częściowo pisane w oparciu o Pottermore.
Autorskie opracowania oraz pozostałe treści forum są własnością intelektualną twórców,
zabrania się ich kopiowania.


Baner small nobg

Morsmordre 2015-19