Wydarzenia



Login:

Hasło:




 
IndeksIndeks  SzukajSzukaj  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Share
 

 Wybrzeże

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4
AutorWiadomość
Mistrz gry
Mistrz gry

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ https://www.morsmordre.net/t2762-skrytki-bankowe-czym-sa#44729 http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : naczelny mąciciel
Wiek : odwieczny
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
Do you wanna live forever?
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej
Wybrzeże - Page 4 Tumblr_mduhgdOokb1r1qjlao4_500

Wybrzeże - Page 4 Empty
PisanieTemat: Wybrzeże   Wybrzeże - Page 4 I_icon_minitime08.01.19 20:14

First topic message reminder :

Wybrzeże

Na terenach posiadłości nie mogło zabraknąć specjalnie wydzielonej części wybrzeża, dostępnej tylko i wyłącznie dla rodziny Lestrange oraz ich znamienitych gości. Piaszczysta plaża w słoneczne dni urokliwie skrzy się w słońcu, a spokojne fale dobijają do brzegu kojąc swoim szumem. W okolicy bardzo często można natknąć się na syrenę lub trytona, lecz ujawniają się one jedynie zaufanym osobom. Na wydmy prowadzą drewniane schody lub szerokie ścieżki, za którymi znajduje się niewielka łąka, a tuż za nią rozpościera się las.


Powrót do góry Go down

AutorWiadomość
Morsmordre
Morsmordre

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej
Wybrzeże - Page 4 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500

Wybrzeże - Page 4 Empty
PisanieTemat: Re: Wybrzeże   Wybrzeże - Page 4 I_icon_minitime19.02.19 22:15

The member 'Rosalie Yaxley' has done the following action : Rzut kością


'k100' : 73


Powrót do góry Go down
Ain Eingarp
Ain Eingarp

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f47-sowia-poczta http://morsmordre.forumpolish.com/f5-powiazania http://morsmordre.forumpolish.com/f55-mieszkania http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : Wielość
Wiek : nieskończoność
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
I show not your face but your heart's desire.
OPCM : 0
UROKI : 0
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
Genetyka : Metamorfomag
Wybrzeże - Page 4 3baJg9W

Wybrzeże - Page 4 Empty
PisanieTemat: Re: Wybrzeże   Wybrzeże - Page 4 I_icon_minitime01.03.19 22:06

Szlachcianki zawierzyły swojej wiedzy oraz instynktom, a to pomogło im odnaleźć dobrą drogę i w efekcie każda z nich dość szybko znalazła się na skraju Widmowego Lasu. Jako pierwsza jego linię przekroczyła Darcy, niemal od razu zauważając, że świetlista łuna, którą dojrzała z oddali, była niczym innym, jak tylko kolejnym odcinkiem trasy wytyczonym przez lampiony. Gdy ruszyła przed siebie szybko okazało się, że ta ścieżka będzie już ostatnią – kilka metrów dalej lampiony unosiły się nieco wyżej, było ich też odrobinę mniej, a na urokliwej polanie można było dostrzec trzy rozłożone namioty oraz krzątających się między nimi ludzi.
Wyglądało na to, że zabawa dobiegła końca, bowiem po wyjściu z lasu i przejściu kilkunastu kroków każda z dam mogła zauważyć sylwetkę gospodyni wieczoru; Marine z niecierpliwością wyczekiwała na swoich gości trzymając w dłoniach dość duży przedmiot, którego nie było jednak widać z oddali.
Choć to lady Rosier jako pierwsza odnalazła wyjście spomiędzy drzew, to jej kuzynka znalazła się na najdogodniejszej ze ścieżek prowadzących ku lampionom i tym samym pierwsza dotarła na miejsce. Rosalie pojawiła się pomiędzy namiotami przed wszystkimi, szybki zauważając, że lady Lestrange trzyma w rękach niewielką, owalną klatkę.
Polana, na którą dotarły czarownice, znajdowała się niemalże na wydmach, a przyjemne szumienie fal dobiegało do ich uszu bez problemu. Gdyby oddaliły się nieco, znalazłyby się na plaży, co zresztą było świadomym zabiegiem zastosowanym przez gospodynię. Trzy namioty sugerowały, że czeka je nocleg w tym miejscu, lecz panny z dobrych domów nie musiały martwić się o niewygody – każdy z namiotów był oczywiście zaczarowany, a wnętrza zostały przystrojone w najlepszym guście. Szlachcianki mogły liczyć na osobne kwatery i odrobinę prywatności, a także służbę gotową spełnić ich zachcianki. Emocjonująca część wieczoru panieńskiego zakończyła się, nadchodził czas na relaks.


Pożegnanie z Wyspą Wight

Wykonałyście ostatnie zadanie, jego zwyciężczynią okazała się być Darcy Rosier, a w klasyfikacji ogólnej zwyciężyła Rosalie Yaxley!

W trakcie trwania wieczorku panieńskiego wyniki rzutów kośćmi sumowały się indywidualnie dla każdej z Was, w poniższym spoilerze znajduje się tabelka z punktacją.
Punktacja:
 


Bąbelki:
 

Dziękuję Wam za wspaniałą zabawę i wszystkie odpisy, mam nadzieję, że wyniosłyście z wątku choć połowę mojej radości! Za moment pojawi się post Marine, na który oczywiście możecie odpisywać, lecz kolejka nie ma już ograniczenia czasowego. Jeśli wolicie podesłać mi w prywatnej wiadomości wykonywane przez Waszą postać akcje, umieszczę to w podsumowaniu i oficjalnym zakończeniu wydarzenia, jakie pojawi się w tym temacie za tydzień.





I show not your face but your heart's desire
Powrót do góry Go down
Marine Yaxley
Marine Yaxley

Nieaktywni neutralni
Nieaktywni neutralni
https://www.morsmordre.net/t4601-marine-lestrange https://www.morsmordre.net/t4712-gloriana#101007 https://www.morsmordre.net/t4713-lady-lestrange https://www.morsmordre.net/f317-wyspa-wight-thorness-manor https://www.morsmordre.net/t5142-skrytka-bankowa-nr-1190 https://www.morsmordre.net/t4719-marine-lestrange#101064
Zawód : śpiewaczka, dama
Wiek : 18
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Zamężna
Isn't it lovely, all alone? Heart made of glass, my mind of stone. Tear me to pieces, skin to bone

"Hello, welcome home"
OPCM : 10
UROKI : 10
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 10
CZARNA MAGIA : 5
ZWINNOŚĆ : 6
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarownica
Wybrzeże - Page 4 060da7246cff3ea68a8b3d81a5de583b

Wybrzeże - Page 4 Empty
PisanieTemat: Re: Wybrzeże   Wybrzeże - Page 4 I_icon_minitime01.03.19 22:07

Oczekiwała na nie na złączeniu ścieżek, oświetlona ciepłym blaskiem bijącym z okolicznych lampionów. Uśmiechała się tak szczerze i szeroko, jakby sama przeżyła właśnie przygodę swojego życia; miała głęboką nadzieję, że atrakcje, jakie przygotowała, spodobały się jej gościom. Wiedziała już od służby, że nie wszystkie damy ukończyły każdy z etapów zabawy, a część zaproszonych została odprowadzona do posiadłości, skąd jednak mogły wrócić w każdym momencie. Marine zależało przede wszystkim na komforcie gości, którego nie miała zamiaru przekładać nawet ponad dobrą zabawę. Nie obawiała się plotek po zakończonym wieczorze panieńskim, a bynajmniej nie na swój temat. Ufała, że zebrane damy zatrzymają dla siebie ewentualnie zasłyszane informacje, a przyjazna atmosfera dopomoże poufności. Miała sporo do ukrycia, lecz umiała przecież dobrze kłamać, lub – jak w tym przypadku – po prostu nie zdradzać prawdy. I dlatego żadna z zebranych szlachcianek nie znała szczegółów jej narzeczeństwa, choć lady Lestrange nie wiedziała, czy stan ten utrzyma się do poranka. Szampan wszakże czekał schłodzony w namiotach, podobnie jak wygodne poduszki i szezlongi, słodkie przekąski oraz cicha muzyka wydobywająca się z zaczarowanych instrumentów.
Lecz nie o wystroju Marine powinna teraz myśleć; oto zbliżała się ku niej zwyciężczyni, krocząc dumnie po oświetlonej ścieżce. Urok Rosalie, choć nie działał na płeć piękną, był niezaprzeczalny, dlatego młoda śpiewaczka bezrefleksyjnie rozpromieniła się na jej widok. Trzymaną w dłoni owalną klatkę uniosła nieco do góry, ukazując ukrytego w niej kanarka. Mały ptaszek wydawał się być żywo zainteresowany wszystkim, co działo się dookoła, lecz na razie milczał, przemówiła za to gospodyni wieczoru.
- Gratuluję, lady Yaxley! – zawołała radośnie, gdy półwila stanęła przed nią – Przybyłaś pierwsza na miejsce, które stanowi kres emocjonujących atrakcji. Pozwól wręczyć sobie skromną nagrodę w postaci najpiękniej śpiewającego kanarka ze słynnej na Wyspie Wight hodowli – Marine przekazała klatkę do rąk zwyciężczyni, a tuż za nią czekała służąca, gotowa przejąć podarek i zająć się nim gdy tylko obdarowana skończy podziwiać żółte piórka i żywiołowość stworzenia. Ptaszek zaćwierkał kilka razy i wydał z siebie dwa dłuższe dźwięki, zapowiadając się tym samym na wspaniałego śpiewaka – Mam nadzieję, że odnajdę się na Twoich ziemiach tak samo dobrze, jak Ty przed momentem odnalazłaś się na moich – dodała jeszcze półszeptem, zanim przyszło jej przywitać pozostałe damy.
Szczery uśmiech nie schodził jej z twarzy, a choć nie umknęło jej napięcie pomiędzy niektórymi szlachciankami, nie zdecydowała się go zaadresować mając nadzieję, że cokolwiek je poróżniło, odeszło już w niepamięć. Teraz należało skupić się na pozytywnych stronach przebywania ze sobą.
- Dziękuję wam, że wzięłyście udział w zabawie i mam wielką nadzieję, że spełniła ona wasze oczekiwania. Poznałyście tylko skrawek Wyspy Wight, ale jeśli chciałybyście dowiedzieć się więcej, będziemy miały na to czas, noc jest jeszcze młoda – dochodziła dziesiąta, a księżyc świecił jasno nad ich głowami – Chociaż nie ukrywam, że na wieczorze panieńskim mogłybyśmy podzielić się także innego rodzaju sekretami, jeśli tylko tego chcecie. Zapraszam Was do środka, gdzie czeka poczęstunek – wskazała na namiot stojący pośrodku, w którym znajdowały się nie tylko jej własne kwatery, ale także największy salonik, zdolny bez problemu pomieścić wszystkie czarownice.
Schyliła się, wchodząc jako pierwsza i szybko krytycznym okiem rozejrzała się po pomieszczeniu. Nie brakowało w nim niczego, na swoim miejscu były zarówno świeże kwiaty, jak i ciasteczka sprowadzone z Francji oraz, oczywiście, szampan.
- Jeśli nie czujecie się na siłach, dla każdej z Was przygotowano osobne komnaty. Służba zadba dodatkowo o nasze bezpieczeństwo, zostaniemy także obudzone o odpowiedniej porze. Byłabym zaszczycona, gdybyście zechciały obejrzeć ze mną jeden z ostatnich wschodów słońca, jaki będę mogła doświadczyć na Wyspie Wight jako jej mieszkanka – nie była już w stanie ukryć sentymentu w swoim tonie, dlatego zamaskowała go uśmiechem i zajęciem miejsca na jednej z wygodnych kanap.
Liczyła na to, że damy zrobią to samo, a rozmowy potoczą się do samej północy, jeśli nie później.





The past is gone. It went by, like dusk to dawn. Isn't that the way everybody's got the dues in life to pay?

dream on


Powrót do góry Go down
Fantine Rosier
Fantine Rosier

Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t5048-fantine-rosier https://www.morsmordre.net/t5137-desdemona#111449 https://www.morsmordre.net/t5140-fanny-rosier https://www.morsmordre.net/t5141-komnaty-fantine https://www.morsmordre.net/t5136-skrytka-bankowa-nr-1272 https://www.morsmordre.net/t5138-fantine-c-rosier#111457
Zawód : dama, alchemiczka, malarka z zamiłowania
Wiek : 22 lata
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Panna

veni
vidi
amavi

OPCM : 5
UROKI : 10
ELIKSIRY : 22
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 1
ZWINNOŚĆ : 10
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarownica
królowa kier

Wybrzeże - Page 4 Empty
PisanieTemat: Re: Wybrzeże   Wybrzeże - Page 4 I_icon_minitime04.03.19 17:47

Nie przywykła do samotnych przechadzek po leśnej gęstwinie. Wychowała się w Chateau Rose, na morskim wybrzeżu, gdzie biel wyjątkowych klifów Dover wprawiała w prawdziwy zachwyt. Spacerować zwykła po rozległych ogrodach, słynących z doskonałych róż, pachnących piękniej, niż gdziekolwiek indziej na ziemi. Pozwalano jej, czasami, wyruszyć na polowanie, choć oczywiście, tak jak inne damy, służyła tam wyłącznie jako towarzystwo polujących lordów; przypatrywała się ich zmaganiom z końskiego siodła, plotkując i dyskutując z kobietami w bezpiecznym miejscu.
W każdym lesie najpewniej bałaby się znaleźć sama o tak późnej porze, lecz nie tutaj. Fantine była przekonana, że Marine zadbała o ich bezpieczeństwo, o każdy szczegół; wierzyła, że nic im nie groziło, dlatego nie czuła lęku. Zagajnik miał w sobie wiele enigmatycznego, niezwykłego uroku. Gdyby nie to, że bardzo pragnęła dowiedzieć się jakie jeszcze niespodzianki szykowała dla nich przyszła panna młoda i jak skończy się ta przygoda, zwolniłaby kroku i nie wypatrywałaby podpowiedzi tak uważnie. Najważniejszym drogowskazem zawsze były dla Fantine gwiazdy i inne ciała niebieskie. Ich ułożenie na nocnym, jesiennym niebie odpowiadało na pytanie gdzie się znajduje i w jakim podąża kierunku.
Mistyczna, tajemnicza atmosfera zagajnika wprawiała Różę w rozmarzony nastrój; poddała się się fantazjom, które pojawiły się w jej główce, nie śpieszyło się do wyjścia - dziś aż tak nie zależało jej na zwycięstwie, a przede wszystkim na dobrej zabawie. Wyłoniwszy się spomiędzy drzew ujrzała na miejscu Rosalie i Darcy; pierwsza z kuzynek została obdarowana klatką ze złotym kanarkiem.
- Och, urocze stworzenie - skomentowąła z rozczuleniem, zbliżając się do kobiet. Przeniosła spojrzenie na Marine. - Moja droga, to my dziękujemy za ekscytującą rozrywkę, wspaniale się bawiłam - wyrzekła, łapiąc na kilka chwil dłoń przyjaciółki i ściskając ją lekko.
Bynajmniej nie czuła się zmęczona. Wieczór wszak dopiero się rozpoczynał! Tak niewiele czasu spędziły z najjaśniejszą gwiazdą tego wieczoru. Podążyła więc do namiotów za Marine i nie poprosiła o poprowadzenie jej do prywatnej kwatery. Nie czuła się senna, skąd! Miała ochotę porozmawiać ze zgromadzonymi damami i napić się więcej szampana. Bez zawahania sięgnęła po jeszcze jeden kieliszek doskonałego trunku i zajęła miejsce na jednej z wygodnych kanap. Co jak co, ale podczas takich przyjęć potrafiła nie zmrużyć oka choćby i do samego rana.
- Opowiedz nam więc o szczegółach nadchodzącej ceremonii. Jestem pewna, że nie pokażesz nam sukni, ale zdradź nam choć trochę czego możemy się spodziewać? Na jakie dekoracje się zdecydowałaś? - podjęła temat zaślubin; organizacja przyjęć była jej niezwykle bliskim tematem.





time to dance
Powrót do góry Go down
Elise Nott
Elise Nott

Nieaktywni neutralni
Nieaktywni neutralni
https://www.morsmordre.net/t6043-elise-nott https://www.morsmordre.net/t6157-poczta-elise https://www.morsmordre.net/t6156-panienka-nott https://www.morsmordre.net/f236-nottinghamshire-ashfield-manor https://www.morsmordre.net/t6159-skrytka-bankowa-nr-1507 https://www.morsmordre.net/t6158-elise-nott
Zawód : Dama, ozdoba salonów
Wiek : 19
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Panna
Ty się nazywasz lew, a lwa nie obchodzi zdanie owiec.
OPCM : 10
UROKI : 10
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 5
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 9
SPRAWNOŚĆ : 1
Genetyka : Czarownica

Wybrzeże - Page 4 Empty
PisanieTemat: Re: Wybrzeże   Wybrzeże - Page 4 I_icon_minitime05.03.19 13:52

Elise prawdopodobnie nieco się pogubiła w ciemnym, zamglonym lesie. Choć wychowywała się nieopodal bajkowego lasu Sherwood, nie zapuszczała się w jego odmęty nocami, bojąc się mogących tam czyhać zagrożeń. Była w końcu tylko eteryczną damą, której nie ciągnęło do ryzykownych, samowolnych wypraw bez towarzystwa. Ale wiedziała że ten las musiał zostać sprawdzony zanim wkroczyły do niego damy, i nie musiała się niczego obawiać, choć momentami czuła lekki niepokój.
Niemniej jednak wkrótce później wyszła spomiędzy drzew, niestety nie jako pierwsza. Nottówna nie lubiła przegrywać, w każdym razie nie w salonowych rozrywkach, i nie kiedy rywalizowała z innymi damami, a gospodarzem zabawy był nie kto inny, jak jej kuzynka i najlepsza przyjaciółka. Elise nie była w końcu jakąś pierwszą lepszą znajomą z salonów, a wierzyła, że jest dla Marine kimś wyjątkowym tak jak ona dla niej, i właściwie to nie miałaby nic przeciwko temu, gdyby spędzały wieczorek panieński w mniejszym gronie ograniczonym do dziewcząt spokrewnionych z Lestrange’ami, ale skoro wolą Marine było zaproszenie większej ilości koleżanek, musiała się z tym pogodzić, że uwaga kuzynki nie była dziś skupiona tylko na niej, a dzielona pośród nie wszystkie. Elise zawsze była nieco zaborcza wobec swoich najbliższych i lubiła zagarniać ich uwagę dla siebie.
Jako, że w takim towarzystwie na każdym kroku należało podtrzymywać grę pozorów i ukrywać prawdziwe emocje, żaden grymas i wyraz niezadowolenia nie opuścił jej ust ani nie naznaczył twarzy. Nie była w końcu we w pełni zaufanym gronie, część z tych dziewcząt była jej prawie obca, paru nie darzyła sympatią. Starannie ukrywała swoje rozczarowanie tym, że to nie ona zwyciężyła, ale pocieszająca była myśl, że nie była to Fantine ani żadna stara panna. Niemniej jednak dobrze się tego wieczora bawiła i cieszyła się, mogąc przeżywać ten wyjątkowy dla Marine dzień na wyspie Wight, którą jej krewniaczka już niedługo opuści i będzie tu tylko gościem – tak jak Elise i jej matka, która niegdyś też musiała stąd wyjechać, by poślubić wybranego dla niej mężczyznę. Trudno było jej sobie wyobrazić wyspę Wight bez Marine, a już za kilka dni miało to nastąpić. Ona też z pewnością wkrótce opuści Ashfield Manor, ale mimo niechęci do rozstania z domem pragnęła spełnić swoją powinność i pysznić się dumnym statusem żony, a wcześniej narzeczonej. Narzeczeństwo pociągało ją na ten moment nawet bardziej.
Po wszystkim nadszedł czas na relaks w gronie dam. Elise w ślad za pozostałymi przeszła do namiotu, zajmując jednak miejsce oddalone od przesiąkniętej staropanieńskim jadem lady Slughorn, choć zarazem starała się trzymać blisko Marine, bo to jej towarzystwo było jej najbliższe i najdroższe w tym gronie. Teraz, po zabawie, mogła ukoić gorycz porażki, racząc się wybornym szampanem, a także przekąskami. Nie była jeszcze na tyle śpiąca, by iść spać, więc zamierzała pozostać tu do samego końca wieczorku, a później obejrzeć wschód słońca wraz z Marine. Odespać zawsze zdąży, po powrocie do Nottinghamshire będzie mieć wiele czasu na odpoczynek.
- Nie mogłabym odmówić sobie tej przyjemności, jak wspólne podziwianie piękna wschodu słońca na wyspie. – Bo czy istniały piękniejsze wschody i zachody słońca niż te nad morzem? W rodzinnym dworze las zasłaniał widok na najbardziej spektakularną ich część, ale na wyspie mogła zawsze rozkoszować się widokiem różowego słonecznego światła muskającego wieczorne lub poranne wody. Częściej co prawda oglądała zachody słońca niż wschody, ale i te drugie się zdarzało, kiedy ktoś z kuzynostwa zwlókł ją wystarczająco wcześnie z łóżka w gościnnej sypialni, gdzie nocowała na czas wizyt w posiadłości rodu matki. – Cudownie wszystko przygotowałaś, najdroższa Marine, przechodzenie przez kolejne atrakcje było niezwykłą przygodą – zapewniła kuzynkę, obejmując ją ciepło i przymilnie, kiedy już były w namiocie. Już za kilka dni Marine miała być mężatką i budzić się w zupełnie innym miejscu, a także oglądać inne wschody słońca, z pewnością już nie tak piękne jak tutejsze. A Elise miała za nią bardzo tęsknić, choć miała nadzieję, że ich przyjaźń nie ucierpi i nic się między nimi nie zmieni. – To co, teraz opowiesz nam o swoich weselnych planach? Nie daj się prosić! – zaszczebiotała radośnie. Choć nie darzyła lady Rosier zbyt dużą sympatią, to jednak podchwyciła temat, który nurtował i ją. Chciała posłuchać jak najwięcej o nadchodzącej ceremonii, był to zresztą chyba najlepszy temat do ploteczek na wieczorku panieńskim.


Powrót do góry Go down
Marine Yaxley
Marine Yaxley

Nieaktywni neutralni
Nieaktywni neutralni
https://www.morsmordre.net/t4601-marine-lestrange https://www.morsmordre.net/t4712-gloriana#101007 https://www.morsmordre.net/t4713-lady-lestrange https://www.morsmordre.net/f317-wyspa-wight-thorness-manor https://www.morsmordre.net/t5142-skrytka-bankowa-nr-1190 https://www.morsmordre.net/t4719-marine-lestrange#101064
Zawód : śpiewaczka, dama
Wiek : 18
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Zamężna
Isn't it lovely, all alone? Heart made of glass, my mind of stone. Tear me to pieces, skin to bone

"Hello, welcome home"
OPCM : 10
UROKI : 10
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 10
CZARNA MAGIA : 5
ZWINNOŚĆ : 6
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarownica
Wybrzeże - Page 4 060da7246cff3ea68a8b3d81a5de583b

Wybrzeże - Page 4 Empty
PisanieTemat: Re: Wybrzeże   Wybrzeże - Page 4 I_icon_minitime15.03.19 20:31

Szykując się na rozmowy w prywatnym, damskim gronie, sięgnęła po kieliszek szampana i gdy tylko zajęła swoje miejsce na jednej z kanap, natychmiast upiła łyk trunku. Nie potrzebowała alkoholu, by dobrze się bawić oraz nie zamierzała oczywiście z nim przesadzić, by nie rozwiązał jej języka. Tajemnice i sekrety miały to do siebie, że w przypadku Marine winny nimi pozostać. Z jednej strony pragnęła wykrzyczeć wszystkim zebranym, jak dobrze trafiła, a z drugiej wolała zachować dla siebie szczegóły narzeczeństwa oraz przyszłości, której już się nie obawiała. Ogrom nadchodzących obowiązków mógł przytłaczać, lecz ambitna czarownica potrafiła odpowiednio zmotywować się do działania i postawić przed sobą jasne cele. A celem tego wieczoru była wspaniała zabawa i jeśli uchylenie rąbka tajemnicy odnośnie przygotowań do ceremonii ślubnej miało komuś poprawić humor, Lestrange szybko pospieszyła z odpowiedziami.
Wspomniała oczywiście o kolorystyce obu rodów, jaka została wykorzystana przy dekoracjach, zdradziła, że jej ukochane białe frezje pojawią się w wielu miejscach i ubolewała, że nieładnie komponują się w bukiecie z błękitnym ostem, dlatego musiała z niego zrezygnować. Z wypiekami na twarzy oznajmiła, że suknia ślubna jest już gotowa i znajduje się w jej garderobie, lecz nie przyznała się, że mierzy ją co wieczór i wciąż nie może uwierzyć w to, jak szybko kazano jej dorosnąć.
Cieszyła się, że mogła korzystać z obecności każdej z zaproszonych dam; chociaż część z nich zdecydowała się w końcu na spoczynek, Fantine i Elise pozostały z nią do końca, racząc się szampanem i opowiadając zabawne anegdotki z wesel, jakie dane im było obserwować. Wspominały, analizowały i planowały niedaleką przyszłość, dając się ponieść beztrosce. Na dalszy plan zeszły anomalie, polityczne zawirowania i społeczne niepokoje – szlachcianki potrafiły doskonale przymykać oko na niedogodności.
Rozmowy trwały w najlepsze, czas mijał, aż nadeszła wreszcie godzina odpowiednia do zejścia na plażę; śpiące dotychczas lady zostały obudzone i wszystkie arystokratki opuściły swe namioty, by w ciepłych okryciach podążyć śladem Marine, prowadzącej je poprzez wydmy. Morze szumiało spokojnie, a panująca dookoła szarówka zapowiadała rychły wschód. Pierwsze promienie słońca smagnęły je po twarzy, gdy każda z czarownic znajdowała się już na chłodnym piasku. Wyłaniająca się jakby w morskiej toni tarcza słoneczna stanowiła niezwykle malownicze dopełnienie wspaniałego krajobrazu, który dane było gościom poznać odrobinę lepiej. Wyspa Wight budziła się do życia i witała zgromadzone na swej plaży kobiety.
Kilkadziesiąt minut później szlachcianki powróciły do namiotów, gdzie tym razem wszystkie udały się na spoczynek. W okolicy południa podano obiad i po wspólnym posiłku nadszedł czas na pożegnania. Marine żegnała się z każdą z dam personalnie, z tyłu głowy wciąż mając myśl, że gdy zobaczą się następnym razem, wszystko będzie już wyglądało dla niej zupełnie inaczej. Panieński czas dobiegał końca, lecz lady Lestrange nie obawiała się nadchodzącej przyszłości – była w końcu córą Wyspy Wight i jak nikt potrafiła ukoić wszystkie dzikie bestie.


THE END

Jeszcze raz dziękuję wszystkim za udział! <3





The past is gone. It went by, like dusk to dawn. Isn't that the way everybody's got the dues in life to pay?

dream on


Powrót do góry Go down
 

Wybrzeże

Powrót do góry 
Strona 4 z 4Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Morsmordre :: Mieszkania :: Pozostałe miejsca :: Wyspa Wight, Thorness Manor-
Styl: Caelan + Cassandra + Justine

Forum oparte na serii książek J.K.Rowling, niektóre imiona i nazwy własne są jej własnością.
Opisy częściowo pisane w oparciu o Pottermore.
Autorskie opracowania oraz pozostałe treści forum są własnością intelektualną twórców,
zabrania się ich kopiowania.


Baner small nobg

Morsmordre 2015-20