Morsmordre
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.
Wydarzenia


Ekipa forum
Mokradło
AutorWiadomość
Mokradło [odnośnik]08.01.19 20:16
First topic message reminder :

Mokradło

Znajdujące się w pobliżu moczary są jednym z głównych elementów dworku. Na swój sposób ozdabiają posiadłość. Większość gości stwierdza jednak, że są wyraźnie przerażające.
Istnieją legendy mówiące o tym, że mokradło jest nawiedzane przez tajemniczego ducha czarodzieja, który tragicznie zmarł podczas polowania. Inni mówią, że nieszczęśliwiec zgubił się we mgle i z tego powodu wprowadza w błąd każdego, kogo spotka na drodze.
Zaleca się aby na tym terenie korzystać z wodoodpornego, wysokiego obuwia.
Mistrz gry
Zawód : naczelny mąciciel
Wiek : odwieczny
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
Do you wanna live forever?
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
Mokradło - Page 21 Tumblr_mduhgdOokb1r1qjlao4_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ https://www.morsmordre.net/t2762-skrytki-bankowe-czym-sa#44729 http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki

Re: Mokradło [odnośnik]06.07.20 0:22
Piękno majowego wieczoru zachwycało spragnione jednostki. Wspaniała aranżacja, a także tematyczny, przesycony symboliką wystrój, nabrał innego wymiaru, gdy bezchmurne niebo spowiła rozległa, granatowa kotara. Pulsujące światełka otaczały szeroką przestrzeń oświetlając kamienne alejki, parkiet, krzaczastą drogę na poznane już wcześniej mokradła. Uroczystość wchodziła w kulminacyjny etap. Zabawieni goście wydobywali szczyt imprezowego szaleństwa. W żadnym momencie wystawnej ceremonii nie obiecywał powściągliwości wobec znamienitych trunków. Nie potrafił również dokładnie określić swej wytrzymałości, gdyż po raz pierwszy od dawna dostał wyjątkową możliwość zatopienia ust w nieskończonym, bursztynowym płynie. Niefortunne okoliczności skumulowane podczas przemijających godzin zachęcały do przyjęcia kolejnych kieliszków. Przed nikim nie musiał się tłumaczyć, przed nikim nie odpowiadał – w tym momencie stanowił własne, wyśmienite towarzystwo. Czyż to nie wspaniale? Nie pamiętał momentu, w którym opuścił blond partnerkę obiecując, iż rozejrzy się za kilkoma przysmakami oraz ciepłym napojem. W tej jednej chwili zsuwał się po szerokich stopniach trzymając w dłoni niewielki kieliszek. Zawartość rozlewała się na wszystkie strony, powodując wszechobecną dezaprobatę. Nie wyglądał zbyt dobrze. Kręciło mu się w głowie, gdy z trudem obejmował ozdobną poręcz. Wzrok był nieco zamglony, krok chwiejny, rzeczywistość wyglądała tak przewrotnie, tak inaczej. Czyż to nie piękne? Uśmiechnął się do własnych myśli nie tracąc poczucia humoru. Gwarne rozmowy eleganckich zgromadzonych traktowały o kolejnym, organizowanym konkursie. Alkoholowa potyczka miała rozpocząć się za kilkanaście minut. Pomysł, aby wziąć w niej udział narodził się niemalże natychmiastowo. Odstawił kieliszek na niesioną przez skrzata tacę, pozdrowił nieznajomego przechodnia i o mały włos nie wywracając się o wystający kamień, ruszył w stronę zielonej polany. Pojawił się w ostatniej chwili. A może był odrobinę spóźniony? Rozbawiony wyraz twarzy nie opuszczał ciemnowłosego, gdy niezgrabnie wkraczał w zgromadzony tłum. Wydawało mu się, że widzi kilka znajomych twarzy, a może to tylko pijacka halucynacja? Przesunął się do przodu i z zaplątaną energią wypowiedział wyciągając ręce: – Dzień dobry wszystkim! – wybełkotał niewyraźnie machając do stojących nieopodal mężczyzn. – Piękna ta noc… – dodał rozbawiony. Poczuł niepewny zawrót głowy, oparł się o pobliską, chropowatą strukturę drzewa. Rozejrzał się tylko raz, próbując wyostrzyć rozmazane sylwetki. Czy to możliwe, aby była tam ona? Była sama, z nim, a może z kimś innym? Potrząsnął głową odganiając myśli. Wyglądał nędznie. Walczył ze sobą, aby wysłuchać, a przede wszystkim zrozumieć słowa prowadzącego. Tłumaczył zasady. Kiwał głową twierdząco, lecz zbyt wiele razy. Dlaczego tak dużo mówił? Po co był ten stół? – No dobrze, już dobrze, napijmy się! – zasalutował na koniec. To będzie ciężki starcie i chyba nie zdawał sobie z tego sprawy. Świetne, pierwsze wrażenie, brawo.



My biggest fear is that eventually you will see me, that way I will see
myself
Vincent Rineheart
Zawód : łamacz klątw, dostawca roślinnych ingrediencji, rebeliant
Wiek : 31
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Kawaler
Za czyim słowem podążył tak czule, że się odważył na tę
podróż groźną, rzucił wyzwanie wzburzonemu morzu?
OPCM : 28
UROKI : 28 +3
ALCHEMIA : 0
UZDRAWIANIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0 +2
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 6
Genetyka : Czarodziej

Zakon Feniksa
Zakon Feniksa
https://www.morsmordre.net/t7723-vincent-rineheart https://www.morsmordre.net/t7772-elidor#215947 https://www.morsmordre.net/t7775-your-sweet-escape https://www.morsmordre.net/f310-irlandia-wschodnie-przedmiescia-bray-akacjowa-ostoja https://www.morsmordre.net/t7773-skrytka-bankowa-nr-1857#215948 https://www.morsmordre.net/t7776-vincent-rineheart#216049
Re: Mokradło [odnośnik]10.07.20 15:33
Sir Thomas uśmiechnął się widząc twarze osób, które się zgłosiły, a teraz zbierały się wokół stołu. Jego czerwone policzki wyglądały niczym dwa dorodne pączki pomalowane truskawkową marmeladą. Szlacheckim skinieniem głowy pozdrawiał damy, a mężczyzn szerokim uśmiechem. Jedynie przy pijanych osobach pojawiało się jego zaskoczenie i zdziwienie. Nie oczekiwał przecież, że osoby, które się zgłosiły będą o północy aż tak… wcięte.
Drodzy moi przyjaciele – zaczął melodyjnym głosem. – Czas, żebyśmy uczcili zdrowie panny młodej i pana młodego, którzy za niedługo opuszczą przyjęcie. To idealna okazja i pora na spróbowanie tych wszystkich alkoholi – wskazał dłonią na różnorodne butelki, które znajdowały się na stole. – Jak zauważyliście, dałem wam muszki i chusty różnych kolorów, które oznaczają dwa walczące dzisiaj o honor obozy. Błękitno-złoci walczą dzisiaj o honor pana młodego, a czerwono-złoci o honor nowej, ale drogiej nam lady Macmillan. Każde z nas ma prawo wylosować jedną osobę, której naleje alkohol. Damy wybierają dwie osoby i nie powinny się bać o swój honor. Będę pilnować waszego honoru, drogie panie. Abyśmy mogli bawić się dłużej… jedna osoba może otrzymać maksymalnie dwa napitki. Uważajcie na mieszany alkohol. Ach… a jegomość… – tu wskazał brodą na Vincenta i sprytnie odebrał mu kieliszek zanim ten zdążył by go pochwycić – …chyba potrzebuje pomocy, mam nadzieję, że drużyna mu pomoże… Co się tyczy panów – tu wskazał na Keatona i Cedricasugeruję, żeby dać im możliwość podwójnego opuszczenia toastu, ale pod warunkiem, że nie będą mogli wybierać nikogo. Żeby było sprawiedliwie.
Uśmiechnął się przyjaźnie. Chwilę milczał, jak gdyby dumając nad swoim kieliszkiem.
Korzystając z prawa głosu wznoszę toast za szczęście pary młodej. Oby żyli długo i szczęśliwie, a przy tym uszczęśliwili całą linię Macmillanów z co najmniej jedną małą drużyną Zjednoczonych i Harpii – czarodziej uniósł kieliszek szampana w górę, odezwał się bardzo głośno, a następnie powoli wypił alkohol nie zwracając uwagi na to, co robią pozostali. – No to do roboty, moi przyjaciele. – dodał po chwili, śmiejąc się przyjaźnie, a jego policzki jeszcze bardziej się zaczerwieniły.

| Witam na zabawie.

Drobne wyjaśnienie zasad zabawy.

Pierwsza tura to turlanie kostką k60, która będzie wskazywać zdarzenie losowe lub jego brak. Kostki zawierają dwie formy zdarzeń losowych: a) spokojnie wybieracie osobę/y, której/ym nalewacie alkohol, ale i także rodzaj alkoholu; b) zdarzenie losowe, do którego trzeba się dostosować w drugiej turze.

Po tej turze pojawi się mój komentarz z informacjami dotyczącymi zdarzeń losowych.

Druga tura to tura na dostosowanie się do zdarzenia i wybranie potencjalnej ofiary/ofiar (i ewentualne podanie wskazanego lub wybranego przez siebie alkoholu).

Po drugiej turze pojawi się mój komentarz, a wszyscy będą musieli wypić nalane alkohole i ponownie rzucają kością k60, itd. Pijąc alkohol należy rzucić kością k100 na wytrzymałość fizyczną. Próg zmniejszenia stopnia upicia wynosi 60, do rzutu dolicza się bonus wytrzymałości fizycznej. W przypadku sukcesu od punktów życia odbieranego przez alkohol odejmujecie wartość swojego bonusu za wytrzymałość fizyczną (np. osobie z III poziomem (bonus 30) udało się wylosować odpowiednią ilość punktów, otrzymała whisky, które odejmuje 40 PŻ, więc w jej przypadku odejmuje ono 10 PŻ). W przypadku porażki alkohol odbiera Wam pełną wartość.

Panowie zaprzestają picia, gdy ich żywotność spadnie poniżej 30%. Panie, kiedy ich żywotność spadnie poniżej 40%.

Macie 6 tur (3 na rzucanie kością k60 i 3 na wykonanie zadania i wybór osoby) na zabawę + końcowa tura (na wypicie alkoholi bez rzutu k60) + tura podsumowująca wynik zabawy (ze wspólnym zt, chyba że ktoś będzie chciał pisać dalej). Wygrywa drużyna, która: a) upije większość osób z drużyny przeciwnej lub b) będzie najbardziej trzeźwa po zakończeniu zabawy.

Vincent i Justine: przypominam, że dwa razy musicie spróbować sobie poradzić z pijaństwem Vincenta (lub jeden raz, jeżeli Wam się uda). W tym czasie nie losujecie zadania i nie wybieracie osób do picia. Vincent nie może wybierać nikogo, chyba że uda mu się wrócić swoją żywotność powyżej 30%. W przypadku porażki Vincent otrzyma specjalne bonusowe zadania. Justine, bez względu na wynik jej prób będzie mogła spokojnie nalewać i pić alkohol po wykorzystaniu swoich prób. Nie bójcie się być kreatywni. Teraz rusza Wasza pierwsza próba.

Cedric i Keat: przypominam, że macie możliwość aby dwa razy uniknąć wypicia kieliszka, ale jednocześnie dwa razy nie możecie losować osoby, którą chcecie upić; możecie odpuścić już teraz, ale wtedy nie rzucacie kością k60.

Aby przynieść Wam zaskoczenie numer odbieranego przez dany alkohol życia nie zostaje od razu podany. Wartość ta została uwzględniona przy alkoholach, które dotychczas wypiliście. Wartość ta będzie podawana przy wybieraniu danych alkoholi.

Mieszanie alkoholi generuje karę odbierania dodatkowych 5 PŻ przy zmianie alkoholu.

Rodzaje alkoholi, które znajdują się na stole:
Czarne Ale
Czarodziejski miód pitny
Kremowe piwo
Magiczne Laudanum
Nalewki
Ognista Whisky - 40 PŻ
Piwo
Porter Starego Sue
Quintin
Rakija
Rum
Szampan - 20 PŻ
Toujours Pur
Wino - 30 PŻ
Wino Skrzatów
Wódka

Aby przynieść Wam kolejne zaskoczenie nie podaję na początku wyników rzutu kością k60.

Kości k60:
-

W tej turze rzucacie kością k60 na zdarzenie losowe.
Bonus: jeżeli ktoś już teraz chce się napić razem z sir Thomasem, oczywiście taka osoba rzuca już teraz kostką k100 na wytrzymałość fizyczną i wybiera sobie alkohol. Jednak sir Thomas jest zbyt zajęty smakowanie whisky, żeby zauważyć, że ktoś wsparł go w jego toaście. Nie jest to czynność obowiązkowa.

Macie 72h na odpowiedź. W przypadku problemów związanych z wakacjami, itp. proszę o kontakt. Sama jestem na wakacjach, więc proszę o cierpliwość.

Zapraszam do zabawy. W razie pytań zapraszam do prywatnej wiadomości na konto Anthony’ego Macmillana, na Discord, GG lub Messenger. Proszę o cierpliwość, gdybym nie odpowiadała po kilka godzin.


I show not your face but your heart's desire
Ain Eingarp
Zawód : Wielość
Wiek : nieskończoność
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
I show not your face but your heart's desire.
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Metamorfomag
Mokradło - Page 21 3baJg9W
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f47-sowia-poczta http://morsmordre.forumpolish.com/f5-powiazania http://morsmordre.forumpolish.com/f55-mieszkania http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Re: Mokradło [odnośnik]10.07.20 17:33
Przy stole zaczęli zbierać się uczestnicy zabawy. Gwen większość z nich kojarzyła, jednak niewielu znała lepiej. W końcu zmienione kilka słów trudno określić jako dobrą znajomość. Dlatego szczególnie ucieszyła się, gdy zboczyła twarz Michaela i to na dodatek odkrywając, że byli w jednej drużynie. To już kolejna zabawa na weselu, w której brali udział razem, choć tym razem nie towarzyszyła im słodka Kerstin, a Justine, przed która panna Grey czuła drobny respekt. Taki, jaki czuje się przed obcymi i nieco starszymi osobami, których nie zna się najlepiej.
Ooo, jesteśmy razem! – powiedziała, mile zaskoczona, spoglądając na Tonksa. Choć minęło trochę czasu dalej prezentował się dobrze (nie dość, że odważny i miły to jeszcze zna umiar w alkoholu!) i najwyraźniej miał całkiem dobry nastrój. – Spróbowałam. Ale chyba wolę wino – stwierdziła z cieniem śmiechu w głosie. – Choć też nie w nadmiarze. Gdy w październiku postanowiłam spróbować się napić… ech, chyba lepiej tego nie wspominać. – Machnęła ręką, ledwo cokolwiek pamiętając z tej nocy. Teraz jednak będzie inaczej, prawda? W końcu zabawa to nie bezcelowe picie na umór, siedząc samotnie w barze. Zwłaszcza, że sir Thomas obiecywał, że wizerunkowi dam nic nie grozi. W razie czego po prostu wycofa się z całej zabawy.
Wysłuchała grzecznie sir Thomasa, starając się od razu zrozumieć zasady zabawy. Nie mogła się jednak powstrzymać, co kilka chwil zerkając w stronę Michaela. W końcu był jedyną bliżej znaną jej tu osobą, nie było w tym nic dziwnego, prawda?
Och, to teraz mam wylosować? – powiedziała, ni to do siebie, ni to do Tonksa. Miała nadzieję, że sir Thomas naprawdę nie kłamie i że jej honor nie zostanie splamiony. W końcu opiekowała się Heathem, nie mogła wyjść na alkoholiczkę! Z drugiej jednak strony… czy ród Macmillanów naprawdę mógłby mieć to jej za złe na ślubie? Mimo wszystko wolała tego chyba nie sprawdzać.
Wahając się tylko przez chwilę, zabrała się za losowanie. Ciekawe, kto będzie jej pierwszą ofiarą?


Przypominała sobie, że Jaskółka porównywała śnienie do ogrodu, mówiła, że można dzięki niemu choć na chwilę opuścić więzienie, naprawdę
poczuć niebo.
Gwendolyn Grey
Zawód : malarka, ilustratorka "Czarownicy"
Wiek : 21
Czystość krwi : Mugolska
Stan cywilny : Panna
Bo tylko tak idzie wytrzymać: śmiejąc się z ponurych zdarzeń. A im chętniej się mnożą, tym częściej należy się śmiać.
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarownica
Za rogiem zawsze będzie czyhał jakiś nowy koszmar
Nieaktywni
Nieaktywni
https://www.morsmordre.net/t5715-gwendolyn-grey-budowa https://www.morsmordre.net/t5762-varda https://www.morsmordre.net/t5761-gwen-grey#135984 https://www.morsmordre.net/f143-kornwalia-puddlemere-dwor-macmillanow https://www.morsmordre.net/t5764-skrytka-bankowa-nr-1412#135988 https://www.morsmordre.net/t5763-gwen-grey#135987
Re: Mokradło [odnośnik]10.07.20 17:33
The member 'Gwendolyn Grey' has done the following action : Rzut kością


'k60' : 54
Morsmordre
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
Mokradło - Page 21 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Re: Mokradło [odnośnik]11.07.20 10:16
Jej wzrok zawisł na chwilę na Vincencie, jednak zaraz wrócił do przyjaciółki. Rzuciła ostatnie, mordercze spojrzenie w kierunku Hannah i wzięła głęboki wdech w płuca, zmuszając się, żeby przywrócić na twarz łagodny uśmiech i całkowicie neutralną minę. Przecież nie będzie, aż tak źle, prawda? Wystarczy, że będzie trzymać się z daleka, nie podchodzić zbyt blisko. Dalej, niezmiennie, unikać jego jednostki, a gdy cała zabawa się skończy po prostu zniknie, na nowo schodząc mu z pola widzenia. Tak, ten plan miał prawo zadziałać. Musiał. Nie było innego wyjścia. Zaciskała w ręce błękitno złotą chustę patrząc na nią z lekko uniesioną brwią. W końcu westchnęła, podchodząc do brata i stojącej obok Grey. Ale wypowiadane przez nich słowa ledwie do niej docierały. Błękitne tęczówki znów wisły na przyjaciółce zastanawiając się w jaki sposób odpłaci jej za ten jakże wybitny pomysł, którym przebiła dosłownie wszystkie. Dopiero głos sir Thomasa zwrócił jej uwagę. Przeniosła bliźniacze błękity na niego wysłuchując wypowiadanych słów. Nie zdziwiło jej, że broda mężczyzny wskazała Vincenta, jednak nie podążyła wzrokiem ku niemu. Zacisnęła lekko usta, szybko przesuwając wzrokiem po osobach w jej drużynie. Tak, drużyna mu pomoże. Zacisnęła wargi, spoglądając znów ku Wright z widocznym wahaniem. Tylko ona mogła spróbować mu pomóc. To stało się bardzo szybko jasne. Problem polegał na tym, że jej cały plan szybko całkowicie i niezaprzeczalnie na jej oczach legł w gruzach. To by było na tyle, z trzymania się z daleka. Miała ochotę zniknąć, ale chyba nie mogła, będąc zauważoną przez wszystkich, którzy się tutaj znaleźli. Spojrzała na swojego brata, któremu posłała marny uśmiech ruszając w kierunku Vincenta. Problem polegał na tym, że nie miała przy sobie nic i nie bardzo chciała w czymkolwiek pomagać. Mimo tego zatrzymała się przed nim, a później rozejrzała dookoła w końcu zwracając się do sir Thomasa.
- Czy możemy poprosić o ciepłą zupę, chleb i herbatę? - zapytała mężczyzny właściwie nie spoglądając na Vincenta, po chwili sięgnęła po różdżkę obracając ją w palcach. - To będzie terapia szokowa. - mruknęła w końcu przenosząc błękitne tęczówki na niego. Pociągnęła go za nadgarstek kawałek dalej od stołu, żeby zaklęcie trafiło tylko w niego, a później sama odsunęła się dwa kroki. - Balneo. - wypowiedziała bez zawahania, układając lewą rękę na biodrze.



And oh, stupid things I do. I'm far from good, it's true. But still, I find you
next to me.
Justine Tonks
Zawód : auror, rebeliant
Wiek : 29
Czystość krwi : Mugolska
Stan cywilny : Panna
The gods will always smile on brave women.
Like the valkyries, those furies who men fear and desire.
OPCM : 58 +3
UROKI : 36 +6
ALCHEMIA : 0
UZDRAWIANIE : 7 +3
TRANSMUTACJA : 6
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 15
SPRAWNOŚĆ : 5
Genetyka : Metamorfomag
Mokradło - Page 21 Atomic-blonde-ice-bath
Zakon Feniksa
Zakon Feniksa
https://www.morsmordre.net/t3583-justine-just-tonks https://www.morsmordre.net/t3653-baron#66389 https://www.morsmordre.net/t3649-just-tonks https://www.morsmordre.net/f177-wybrzeze-exmoor-somerset-wrzosowa-przystan https://www.morsmordre.net/t4284-skrytka-bankowa-nr-914#89080 https://www.morsmordre.net/t3701p15-just-tonks
Re: Mokradło [odnośnik]11.07.20 10:16
The member 'Justine Tonks' has done the following action : Rzut kością


'k100' : 74
Morsmordre
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
Mokradło - Page 21 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Re: Mokradło [odnośnik]13.07.20 10:32
Kiedy tuż obok niej pojawił się Michael, spojrzała na niego zadziornie i uniosła brew. Chyba nie mówił poważnie?
— Nie byłabym tego taka pewna. Ktoś tu chyba potrzebuje natychmiastowej pomocy — wskazała ruchem głowy na wiotkiego Vincenta. Była pewna, że gdyby wiatr mocniej zawiał, biedaczek przewróciłby się raz dwa. Uśmiechnęła się szyderczo — bo przecież w grę wchodziła rywalizacja, wcale nie było mu jej go żal — i dodała: — Aurora ciężko upić?— spytała go jeszcze, zatrzymując na nim wzrok na chwilę i ruszyła w kierunku swojej drużyny, przystając po odpowiedniej stronie stołu. Już miała swój cel, wiedziała doskonale co zrobić i zamierzała nie mieć litości. To była walka. Na śmierć i życie. Rozejrzała się dookoła, przyglądając tym wszystkim alkoholom. Po chwili dołączył do nich znajomy mężczyzna, obróciła głowę w jego kierunku i uśmiechnęła się. Po raz kolejny się widzą. — Panie Dearborn, mam nadzieję, że ma pan mocną głowę — rzuciła do niego, poprawiając sukienkę i zatrzymując wzrok na nalewkach ostatecznie. Albo przynajmniej twardy tyłek, bo jeśli zdołają go upić będzie mu to potrzebne.
Skinęła głową Jamie. Była twardą zawodniczka, musiała dać radę. Z pewnością nie czuła też, by ta zabawa była nieodpowiednia, zawzięcie musiały bronić honoru pani młodej. Wzięła głęboki wdech — pojedynek na alkohol był odpowiednim zakończeniem tego wieczoru. I wcale nie miała nic przeciwko, żeby się upić, ale duch rywalizacji nie pozwalał jej na poddanie się. Zamierzała walczyć do końca, a ponieważ była Wightem, wierzyła, że ma duże szanse przetrwać to wszystko i wciąż stać na własnych nogach.
Zmierzyła wszystkich obecnych wzrokiem, tylko przelotnie zatrzymując go na Keatcie.
— Burroughs, skup się, mamy to wygrać— rzuciła cięto, spoglądając znów na nalewki, a potem podnosząc wzrok na przeciwników. Nie było innej możliwości. Jego stan był już lekko wskazujący. Co on, na śmierdzące gacie merlina wyrabiał podczas tego wesela?! Dlaczego doprowadził się do takiego stanu? Chyba nie pił z Vincentem?



Like a river flows
Surely to the sea
Darling, so it goes
Some things are meant to be

Hannah Wright
Zawód : Wytwórca mioteł
Wiek : 27
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Panna


take me back to the night we met


OPCM : 25 +5
UROKI : 15
ALCHEMIA : 0
UZDRAWIANIE : 0
TRANSMUTACJA : 10
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 15
SPRAWNOŚĆ : 5
Genetyka : Czarodziej
Mokradło - Page 21 Tumblr_oxmjfhKUXW1u5i578o4_r1_400
Sojusznik Zakonu Feniksa
Sojusznik Zakonu Feniksa
https://www.morsmordre.net/t5207-hannah-wright https://www.morsmordre.net/t5219-poczta-hani https://www.morsmordre.net/t5220-hania https://www.morsmordre.net/f343-baker-street-221b https://www.morsmordre.net/t6218-skrytka-bankowa-nr-1286 https://www.morsmordre.net/t6213-h-wright
Re: Mokradło [odnośnik]13.07.20 10:32
The member 'Hannah Wright' has done the following action : Rzut kością


'k60' : 60
Morsmordre
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
Mokradło - Page 21 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Re: Mokradło [odnośnik]13.07.20 17:09
Zabawa zabawą ale nie byłby sobą gdyby nie brał jej mimo wszystko nieco na poważnie dlatego też szybko zasiadł po odpowiedniej stronie stołu obrastając w bojowy nastrój o czym świadczyła prezentująca się pod szyją mucha.
- Burroughs... - odpowiedział na powitanie wplatając w nie na ostatnią chwilę pytającą nutę zupełnie tak, jakby nie był do końca pewien czy ma do czynienia z tym kim sądził, że ma. To być może przez tą pijacką aurę. Szybko zdał sobie jednak sprawę z tego, że wątpliwość była niepotrzebna - Widzę, że odpowiednio świętujesz szczęście pary młodej - uśmiechną się będąc nieco rozbawiony sytuacją, lecz nie czuł się ani trochę niezręcznie słysząc prośbę młodszego czarodzieja. Gestem ręki dał mu do zrozumienia by to mu zostawił, że się tym zajmie - zawiązaniem muchy. Niech się tylko pochyli trochę.
Postawił kołnierz koszuli, a następnie objął pewnie oba krańce materiału zabierając się za rzeczy - Masz się trzymać, Burroughs - nakazał mu ze spokojem kiedy to odmierzał długość materiału, przepolatał pętelki - Mają Tonksów. Trzeźwych Tonksów - zauważył podkreślając powagę sytuacji i jednocześnie dając do zrozumienia, że trzeba będzie to szybko zmienić - Oszczędzaj wątrobę - poklepał go pokrzepiająco po ramieniu kiedy to zawiązana pod jego szyją mucha w barwach wojennych panny młodej prezentowała się nienagannie.
Pochwycił spojrzenie Lucana, który w tym momencie najpewniej próbował oszacować jego stan. Skamander zadarł wyzywająco podbródek nie musząc nawet udawać, że czuje się fenomenalnie w przeciwieństwie do Vincenta. Gdyby nie to, że znajdowali się po przeciwnych stronach stołu to być może nawet by mu współczuł, a tak to mentalnie zacierał właśnie chochliczo ręce z zadowolenia. Tak, tak, doskonale. Zaraz jednak przywołał się do porządku kiedy to kolejne osoby zasiadały po jego stronie ławy. Powitał każdego swojego sprzymierzeńca krótkim skinieniem głowy podejmując się następnie losowania trunku. Zaraz się okaże czy los wykorzysta niepowtarzalną szansę do tego by go upokorzyć, czy jednak też poprowadzi ku zwycięstwu. Kto wie...?



Find your wings


Anthony Skamander
Zawód : Rebeliant
Wiek : 31
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Kawaler
You don't need a weapon when you were born one
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej

Sojusznik Zakonu Feniksa
Sojusznik Zakonu Feniksa
https://www.morsmordre.net/t5456-budowa#124328 https://www.morsmordre.net/t5494-hrabina#125516 https://www.morsmordre.net/t5473-thony#124691 https://www.morsmordre.net/f256-bexley-high-street-27-4 https://www.morsmordre.net/t5495-skrytka-bankowa-nr-1354#125517 https://www.morsmordre.net/t5479-anthony-skamander#124933
Re: Mokradło [odnośnik]13.07.20 17:09
The member 'Anthony Skamander' has done the following action : Rzut kością


'k60' : 17
Morsmordre
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
Mokradło - Page 21 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Re: Mokradło [odnośnik]14.07.20 6:52
-Aurorami zostają najwytrzymalsi z wytrzymałych... - zaperzył się Mike na słowa Hannah, z udawaną powagą... Aż puścił do niej perskie oko, żeby dać znać, że trochę sobie żartuje. -Wprawialiśmy się na imprezach dla najwytrzymalszych. - uściślił, a potem odszedł do swojej drużyny.

Stanął obok Gwen, która najwyraźniej nie miała mu wcale za złe ich mniej-niż-idealnego rankingu w poszukiwaniu skarbów. Ambicja Michaela nieco wtedy ucierpiała, szczególnie, gdy nie mógł poradzić sobie z prostym boginem... ale najważniejsze, że dobrze się bawili! Chyba. Kerstin na pewno się podobało, a na szczęście i Gwen wydawała się być w dobrym humorze. Uśmiechnął się do niej serdecznie.
-Dobrze być razem w drużynie! Tym razem powinienem być ekspertem w temacie. - zażartował, bo w wielu zadaniach przy poszukiwaniu skarbów też powinien był być ekspertem (a nie do końca wyszło). -Trzymaj się wina, ale mogę podoradzać, komu wciskać coś mocniejszego. - zaproponował zawadiacko Gwen, a potem posłał uśmiech również siostrze i Lucanowi. Może i lord Abbott był lordem, ale wyglądał na mężczyznę o mocnej głowie i Michael był zadowolony z jego towarzystwa w drużynie!
Podążył za wzrokiem Just w stronę Vincenta, zaniepokojony już wcześniejszą uwagą Hani. Just zajęła się reanimowaniem Rinehearta, a sam Mike postanowił dociec, co właściwie się stało.
-Vince, Vince, ile ty już tego piłeś? Zwolnij lepiej... - zwrócił się do Vincenta, chcąc zająć jego uwagę rozmową, a nie alkoholami bądź sercowymi perypetiami. Pohamował uśmieszek rozbawienia na widok Balneo (choć czy Vincent był w ogóle w stanie dostrzegać rozbawienie tutaj obecnych?), Just wyglądała wystarczająco blado by jeszcze nabijać się z jej... kolegi.
-Zajmiesz się nim? - zwrócił się cicho do siostry, zastanawiając się czy lepiej towarzyszyć jej w zmaganiach z pijanym Vincentem, czy też zostawić tą dwójkę w spokoju. Chociaż szczerze lubił Rinehearta, a widok pijanego Rinehearta był bardzo zabawny, to zarazem nie umiał pohamować irytacji, gdzieś w głębi serca. Najpierw Vincent zjawił się tutaj bez swojej ślicznej partnerki, teraz kompromitował się przy Just... czy naprawdę jego zamiłowanie do ognistej musiało dziś psuć zabawę dwóm ważnym dla Michaela kobietom?
Przynajmniej Hania wydawała się być w dobrym humorze. Tonks jeszcze raz wrócił wzrokiem do drużyny przeciwników, zastanawiając się, komu najchętniej podsunąłby alkohol. Burroughs wydawał się być całkiem pijany, Cedric miał mocną głowę, ale chyba już sporo wypił, największą konkurencją wydawał się Skamander... no i panna Wright. Pamiętał w końcu, ile herbaty z rumem zdążyli razem wypić. Posłałby jej rum, z sentymentu, ale to poważna rywalizacja, a nie jakieś szczenięce podchody.



You can tame a big bad wolf
if you don't feed him

Michael Tonks
Zawód : Auror, rebeliant
Wiek : 35
Czystość krwi : Mugolska
Stan cywilny : Kawaler
Can I not save
One from the pitiless wave?
OPCM : 42 +4
UROKI : 34 +2
ALCHEMIA : 0
UZDRAWIANIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 11
Genetyka : Wilkołak
Mokradło - Page 21 7f6edca3a6f0f363d163c63d8a811d78
Zakon Feniksa
Zakon Feniksa
https://www.morsmordre.net/t7124-michael-tonks https://www.morsmordre.net/t7131-do-michaela https://www.morsmordre.net/t7129-wilkolak-mugolak https://www.morsmordre.net/f139-mickleham-old-london-rd-1 https://www.morsmordre.net/t7132-skrytka-bankowa-nr-1759#189352 https://www.morsmordre.net/t7130-michael-tonks
Re: Mokradło [odnośnik]14.07.20 6:52
The member 'Michael Tonks' has done the following action : Rzut kością


'k60' : 38
Morsmordre
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
Mokradło - Page 21 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Re: Mokradło [odnośnik]14.07.20 19:21
Czekając na rozpoczęcie zabawy obserwowałem zebranych, dostrzegając w drugiej drużynie znajome twarze. Lucanowi, którego znałem od dzieciństwa spędzonego wspólnie w Dolinie Godryka, posłałem uśmiech i skinąłem głową. Podobnie przywitałem się z Michaelem i jego młodszą siostrą. Pojawienie się za to Vincenta było dla mnie małą niespodzianką, bo jego obecności na tym weselu się nie spodziewałem. Co prawda wiedziałem, że wrócił do kraju, bo spotkaliśmy się przypadkiem przed kilkoma dniami, ale co tutaj robił? Miałem nadzieję, że uda mi się z nim porozmawiać, nim obu nas wyniosą z tego wesela.
Na znaczące spojrzenie czarodzieja, sir Thomasa, prowadzącego tę weselną zabawę, nie odpowiedziałem nic, bo nie czułem się aż tak w sztok pijany, jak sądził, że byłem. Na Merlina, wypiłem jedynie cztery niepełne szklaneczki ognistej w ciągu całego popołudnia i wieczoru, do tego nie żałowałem sobie przy stole, bo alkohol i pusty żołądek to było wyjątkowo złe połączenie. W dodatku aż grzech nie spróbować tych wszystkich pyszności, od jakich uginały się stoły, bo tak dobrych potraw i deserów dawno już nie miałem okazji spróbować.
- O to proszę się nie martwić. Myślę jednak, że będzie dużo milej i prościej, jeśli będzie mi pani mówić po imieniu. Cedric wystarczy. Jeśli nie masz nic przeciwko przejściu na ty, oczywiście, Hannah - odpowiedziałem pannie Wright, uśmiechając się do niej i zerkając na dłoń, którą poprawiała sukienkę. Do twarzy było jej w tym kolorze, lecz tę uwagę zachowałem dla siebie.
Miałem szczęście, że uwaga moich sojuszników skupiła się na czarodzieju nazywanym Keatem, bo tak go zbesztali, jakby co najmniej przestał już orientować się co się wokół niego dzieje. Ja skupiłem się na tym, by nie zdradzić po sobie, ile zdążyłem już wypić i zachować wyprostowaną sylwetkę, kamienną minę w nadziei, że drużyna przeciwna nie obserwuje nas tak uważnie, jak my i ich. Choćby ja i Skamander.
Ciężko było wybrać komu najlepiej byłoby polać, zastanawiałem się nad tym, błądząc spojrzeniem po stojących na stole alkoholach.


when injustice
becomes law
resistance
becomes duty



Cedric Dearborn
Zawód : Rebeliant
Wiek : 31
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Wdowiec
anger makes you stupid

stupid gets you killed
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
Mokradło - Page 21 Hss7
Martwi/Uwięzieni/Zaginieni
Martwi/Uwięzieni/Zaginieni
https://www.morsmordre.net/t7241-cedric-dearborn https://www.morsmordre.net/t7249-nike#195067 https://www.morsmordre.net/t7242-znajde-cie https://www.morsmordre.net/f238-oaza-chata-nr-30 https://www.morsmordre.net/t7248-skrytka-bankowa-nr-1776#195061 https://www.morsmordre.net/t7247-cedric-dearborn#195054
Re: Mokradło [odnośnik]14.07.20 19:21
The member 'Cedric Dearborn' has done the following action : Rzut kością


'k60' : 41
Morsmordre
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
Mokradło - Page 21 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Re: Mokradło [odnośnik]14.07.20 21:48
Mieli przeciwko sobie dość mocną konkurencję, nie zamierzał się nawet oszukiwać, że ta konkurencja pójdzie im łatwo. Istotnie, w pierwszej kolejności trzeba było najpierw ocenić wzrokowo przeciwną drużynę. Gdyby mógł wybierać, na pewno chciałby mieć zarówno Skamandera jak i Dearborne'a po swojej stronie. Cóż miał jednak zrobić, skoro wylądowali w dwóch różnych drużynach, Lucan nie miał zamiaru im pobłażać. Całe szczęście, że do tej pory się oszczędzał.
- Tony, nie licz na litość. Ty tak samo, Cedric - wypowiedział te słowa, i, podobnie jak wcześniej Skamander, tak i Lucan również uniósł wysoko podbródek, starając się wyglądać na bardziej pewnego siebie i groźniejszego przeciwnika. Bitwa na spojrzenia była równie ważna co właściwa konkurencja! Choć musiało to jednak wyglądać odrobinę śmiesznie, zważywszy na to, że tuż obok Vincent ledwo trzymał się na nogach.
- Czy dopuszczanie tak pijanej osoby do konkursu w ogóle jest zgodne z zasadami? - zastanowił się na głos, zerkając jednocześnie na prowadzącego. Gdzie tu duch walki! I gdzie tu sens? Nie to, że bał się o przegraną - bo się nie bał - ale czy nie było to zwyczajnie niebezpieczne? Przecież była określona ilość alkoholu, którą można było spożyć bez konsekwencji, które byłyby groźne dla życia. Lucan miał więc nadzieję, że wszyscy wiedzieli, co robią. Wolałby się nie dowiadywać na drugi dzień, że jeden z uczestników wesela zwyczajnie zszedł.
Odskoczył odruchowo dwa kroki, kiedy na głowę Rinehearta wylana została kaskada wody. Zaczynało się ciekawie, nie ma co. Jakie były szanse, że mężczyzna chociaż trochę otrzeźwieje? Nawet zimna woda nie mogła przecież wypłukać mu z krwi alkoholu.
- Liczę na ciebie, Tonks - słowa te wypowiedział, nie patrząc jednak ani konkretnie na Michaela, ani na Justine. Chyba po prostu liczył, że oboje się wykażą - on musiał popisać się swoją twardą głową, tymczasem ona zadbać o ich biednego, wiotkiego nieboraka. Dziś naprawdę tylko wspólne działanie mogły im zapewnić zwycięstwo.


We carry on through the stormTired soldiers in this war
Remember what we're fighting for


Lucan Abbott
Zawód : Znawca prawa, pracownik Służb Administracyjnych Wizengamotu
Wiek : 30
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Żonaty
If you can't fly, run
If you can't run, walk
If you can't walk, crawl!
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej

Nieaktywni
Nieaktywni
https://www.morsmordre.net/t6172-lucan-havelock-abbott https://www.morsmordre.net/t6437-loki#164163 https://www.morsmordre.net/t6439-obys-nie-mial-zatargow-z-prawem#164173 https://www.morsmordre.net/f204-dolina-godryka-norton-avenue-rezydencja-abbottow https://www.morsmordre.net/t6547-l-h-abbott

Strona 21 z 30 Previous  1 ... 12 ... 20, 21, 22 ... 25 ... 30  Next

Mokradło
Szybka odpowiedź
Uprawnienia

Nie możesz odpowiadać w tematach