Morsmordre
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.
Wydarzenia


Ekipa forum
Login:

Hasło:

Pracownia
AutorWiadomość
Pracownia [odnośnik]15.02.19 22:43
First topic message reminder :

Pracownia

Aby dostać się do pracowni Gwen należy wejść po drabinie wysuwanej z sufitu. Gdy już poczyni się ten trud, oczom odwiedzającego ukazuje się istny chaos. Ta część poddasza wyraźnie od dawna nie była remontowana: na podłodze znajdują się deski, podobnie jak na skośnym dachu. Po lewej stronie pomieszczenia znajdują się stare, poplamione szafki, pełne wszystkiego, co artystce potrzebne jest do tworzenia. Dostęp do nich jest jednak utrudniony w związku z obrazami, które zwykle stoją w naprawdę dużych ilościach, oparte o meble. Wprawdzie w kącie znajduje się specjalny stojak na malunki, jednak dzieła Gwen po prostu przestały się na nim mieścić.
Po prawej stronie znajdują się dwa stare, ale zaskakująco zadbane fotele oraz aktualnie tworzone prace Gwen. Naprzeciwko od wejścia znajdują się zaś drzwi prowadzące do sypialni dziewczyny.
Mistrz gry
Zawód : naczelny mąciciel
Wiek : odwieczny
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
Do you wanna live forever?
OPCM : 99
UROKI : 99
ALCHEMIA : 99
UZDRAWIANIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej
Pracownia - Page 4 Tumblr_mduhgdOokb1r1qjlao4_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ https://www.morsmordre.net/t2762-skrytki-bankowe-czym-sa#44729 http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki

Re: Pracownia [odnośnik]12.09.19 21:16
Zostały jej tylko dwa serca, które mogła jakkolwiek wykorzystać. Cóż, chyba trzeba zużyć wszystkie! Co prawda sproszkowany róg dwurożca nadawał się tylko do nieco trudniejszych eliksirów, ale ech, chyba może spróbować. Krzywda raczej się jej nie stanie, prawda?
Postanowiła, że spróbuje stworzyć eliksir lodowego płaszcza. Jeszcze go nie miała, a może kiedyś jej się przyda. Chronił przed ogniem, więc właściwie warto było mieć go przy sobie. Przygryzła wargę: musiała się skupić, aby wszystko dobrze odważyć. Może tym razem jej wyjdzie, może… Byłaby wdzięczna losowi, gdyby tak się stało, chociaż właściwie nie wiedziała, jak mogłaby się mu odwzajemnić.
Ponieważ eliksir należał do tych bojowych, potrzebowała jeszcze jednego składnika roślinnego i trzech zwierzęcych. Serce było neutralne, dlatego Gwen sięgnęła po włos yeti, suszonego skarabeusza, pancerzyk żuka oraz aloes, którego miała pod dostatkiem. Był bardzo łatwo dostępny, także w mugolskich sklepach.
Pilnując temperatury, zaczęła mieszać w kociołku. Ostrożnie, powoli, tak aby składniki pomieszały się dokładnie, ale nie gwałtownie. Naprawdę starała się w to włożyć całą swoją cierpliwość i serce: nie chciała zmarnować części dwurożca. To były przecież żywe stworzenia i wolała, aby ich śmierć nie poszła na marne. Chyba, że akurat te zwierzęta po prostu zrzucały rogi? Będzie musiała o tym doczytać – o zwierzętach nie można było wiedzieć za mało. Hmm… chyba Willow powinna znać odpowiedź na jej pytanie, czyż nie? Będzie musiała wysłać do niej sowę.


Przypominała sobie, że Jaskółka porównywała śnienie do ogrodu, mówiła, że można dzięki niemu choć na chwilę opuścić więzienie, naprawdę
poczuć niebo.
Gwendolyn Grey
Zawód : malarka, ilustratorka "Czarownicy"
Wiek : 21
Czystość krwi : Mugolska
Stan cywilny : Panna
Bo tylko tak idzie wytrzymać: śmiejąc się z ponurych zdarzeń. A im chętniej się mnożą, tym częściej należy się śmiać.
OPCM : 20
UROKI : 24
ALCHEMIA : 15
UZDRAWIANIE : 0
TRANSMUTACJA : 5
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 8
SPRAWNOŚĆ : 5
Genetyka : Czarownica
Za rogiem zawsze będzie czyhał jakiś nowy koszmar
Nieaktywni
Nieaktywni
https://www.morsmordre.net/t5715-gwendolyn-grey-budowa https://www.morsmordre.net/t5762-varda https://www.morsmordre.net/t5761-gwen-grey#135984 https://www.morsmordre.net/f143-kornwalia-puddlemere-dwor-macmillanow https://www.morsmordre.net/t5764-skrytka-bankowa-nr-1412#135988 https://www.morsmordre.net/t5763-gwen-grey#135987
Re: Pracownia [odnośnik]12.09.19 21:16
The member 'Gwendolyn Grey' has done the following action : Rzut kością


'k100' : 75
Morsmordre
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ALCHEMIA : 99
UZDRAWIANIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej
Pracownia - Page 4 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Re: Pracownia [odnośnik]12.09.19 21:23
Ostatnie serce. Skórka boomslanga. Z tego, co wiedziała, była w stanie z nią przyrządzić jedynie eliksir otępienia. Co prawda udało jej się go przygotować już wcześniej, ale przecież to praktyka czyni mistrza. Nie zaszkodzi spróbować go zrobić jeszcze raz, nawet jeśli był prosty.
Potrzebowała dwóch składników roślinnych i jeszcze dwóch zwierzęcych. Wyczyściła więc szybko kociołek, wcześniej przelewając cenny, udany eliksir do fiolki i zabrała się do warzenia. Wrzuciła do kociołka serce, a następnie dodała ślinę niuchacza, ikrę jesiotra, liść jemioły i liść dębu. Zaczęła ostrożnie mieszać substancję w kociołku, mając nadzieję, że i teraz skupienie pozwoli jej stworzyć coś poprawnego.
To na pewno był ostatni tworzony przez nią eliksir, przynajmniej tego dnia. Nie miała już czego wrzucać do kociołka… Będzie musiała wybrać się na Pokątną, aby coś kupić. Choć może najpierw lepiej będzie, jeśli doczyta nieco o składnikach roślinnych. Dzięki rozmowie z Charlie wiedziała już co nieco, ale nie na tyle, aby móc swoją wiedzę określić choćby mianem „podstawowej”. Musiała się dowiedzieć czegoś więcej.

| z/t, jeśli nie ma wybuchu


Przypominała sobie, że Jaskółka porównywała śnienie do ogrodu, mówiła, że można dzięki niemu choć na chwilę opuścić więzienie, naprawdę
poczuć niebo.
Gwendolyn Grey
Zawód : malarka, ilustratorka "Czarownicy"
Wiek : 21
Czystość krwi : Mugolska
Stan cywilny : Panna
Bo tylko tak idzie wytrzymać: śmiejąc się z ponurych zdarzeń. A im chętniej się mnożą, tym częściej należy się śmiać.
OPCM : 20
UROKI : 24
ALCHEMIA : 15
UZDRAWIANIE : 0
TRANSMUTACJA : 5
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 8
SPRAWNOŚĆ : 5
Genetyka : Czarownica
Za rogiem zawsze będzie czyhał jakiś nowy koszmar
Nieaktywni
Nieaktywni
https://www.morsmordre.net/t5715-gwendolyn-grey-budowa https://www.morsmordre.net/t5762-varda https://www.morsmordre.net/t5761-gwen-grey#135984 https://www.morsmordre.net/f143-kornwalia-puddlemere-dwor-macmillanow https://www.morsmordre.net/t5764-skrytka-bankowa-nr-1412#135988 https://www.morsmordre.net/t5763-gwen-grey#135987
Re: Pracownia [odnośnik]12.09.19 21:23
The member 'Gwendolyn Grey' has done the following action : Rzut kością


'k100' : 81
Morsmordre
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ALCHEMIA : 99
UZDRAWIANIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej
Pracownia - Page 4 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Re: Pracownia [odnośnik]13.09.19 21:05
| 16 lutego

Właśnie wróciła z Pokątnej z nowymi, alchemicznymi zakupami. Znów mogła spróbować przyrządzić jakieś eliksiry. Podejrzewała, że już wkrótce nieco ją to znudzi i będzie musiała odpocząć od alchemii, ale sporo miała czas i energię, postanowiła spróbować rozwinąć swoje umiejętności. Przynajmniej trochę, by w razie nagłej potrzeby móc bez trudu przygotować jakiś podstawowy eliksir. W końcu nigdy nie wiadomo, co przyniesie proza życia.
Weszła do pracowni, w której wciąż panowały pustki. Odłożyła zakupione składniki, segregując je odpowiednio i od razu wyciągając na wierzch. I tak chciała spróbować coś uwarzyć, nim weźmie się za pracę nad zleceniami.
Gdy wszystko przygotowała, ruszyła do sypialni, by zmienić stój na domowy: nie chciała zniszczyć swojej nowej sukienki. Nie zajęło jej to wiele czasu. Włosy spięła w kitkę, włożyła luźne spodnie i koszulkę, zakładając również fartuszek. Właściwie ten element zawsze podobał jej się wizualnie. Kojarzył jej się z domem; jej mama zawsze nosiła podobny.
Już w pełni przygotowana, stanęła nad kociołkiem. Zastanowiła się, co mogłaby przyrządzić. Przygryzła wargę, przeglądając książkę. W oko wpadł jej Eliksir Herbicydy. Nie miała wprawdzie ogrodu, na którym mogłaby go wykorzystać do tępienia chwastów, ale może komuś z jej znajomych się przyda? W każdym razie – nie był trudny. Warto było spróbować innych przepisów.
Sięgnęła po jad akromantuli, wrzucając go do kociołka. Dodała do mikstury skrzydełka bahanki, kieł węża, bagiennika oraz olej z czarnej porzeczki. Zaczęła mieszać miksturę, zaciskając usta w skupieniu.


Przypominała sobie, że Jaskółka porównywała śnienie do ogrodu, mówiła, że można dzięki niemu choć na chwilę opuścić więzienie, naprawdę
poczuć niebo.
Gwendolyn Grey
Zawód : malarka, ilustratorka "Czarownicy"
Wiek : 21
Czystość krwi : Mugolska
Stan cywilny : Panna
Bo tylko tak idzie wytrzymać: śmiejąc się z ponurych zdarzeń. A im chętniej się mnożą, tym częściej należy się śmiać.
OPCM : 20
UROKI : 24
ALCHEMIA : 15
UZDRAWIANIE : 0
TRANSMUTACJA : 5
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 8
SPRAWNOŚĆ : 5
Genetyka : Czarownica
Za rogiem zawsze będzie czyhał jakiś nowy koszmar
Nieaktywni
Nieaktywni
https://www.morsmordre.net/t5715-gwendolyn-grey-budowa https://www.morsmordre.net/t5762-varda https://www.morsmordre.net/t5761-gwen-grey#135984 https://www.morsmordre.net/f143-kornwalia-puddlemere-dwor-macmillanow https://www.morsmordre.net/t5764-skrytka-bankowa-nr-1412#135988 https://www.morsmordre.net/t5763-gwen-grey#135987
Re: Pracownia [odnośnik]13.09.19 21:05
The member 'Gwendolyn Grey' has done the following action : Rzut kością


'k100' : 82
Morsmordre
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ALCHEMIA : 99
UZDRAWIANIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej
Pracownia - Page 4 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Re: Pracownia [odnośnik]13.09.19 21:15
Eliksir przybrał ładny, opisany w książce kolor. Najwyraźniej wszystko zrobiła, jak należy. Była z siebie naprawdę coraz bardziej zadowolona. Chyba nie była aż tak zła w te klocki. Co prawda trzymała się prostych mikstur, ale czuła się coraz pewniej w swoich poczynaniach. Nawet, jeśli miała świadomość, że jest tylko amatorem. Nie każdy jednak musiał być przecież zawodowcem.
Zastanowiła się, co jeszcze mogłaby stworzyć. Dziwiła się sama sobie – twory z kategorii trucizn wydawały się wychodzić jej lepiej, niż inne. Może to było jej przeznaczenie? Nie chciała nikogo krzywdzić, ani nic… ale skoro miała dobrą passę z takimi eliksirami, mogła spróbować stworzyć jeszcze jakiś.
Myśląc nad tym, przelała eliksir z kociołka do fiolki, dokładnie ją zamykając. Umyła kociołek i znów stanęła nad książką. Trucizny, trucizny… potrzebowała jakiejś łatwiej i nieszczególnie szkodliwej, jednak nie miała przecież nadmiaru składników. Wpadł jej jednak w oko Caput – wywoływał migrenę, więc właściwie może mógłby być przydatny aurorom? Gwen nie wiedziała, jak i po co mogliby go użyć, ale może Gabriel chciałby mieć coś takiego w swoich zapasach. Miała w posiadaniu akonit, więc mogła spróbować go przyrządzić.
Wiedziona ciekawością i chęcią nauki, wrzuciła do przygotowanego kociołka serce. Stopniowo zaczęła dodawać też kolejne składniki. Ślina niuchacza, język pufka, żądło osy i płatki mirtu wylądowały w kociołku. Malarka mieszała w nim ostrożnie, starając się nie wdychać oparów. Kto wie, może i one powodują ból głowy. Wolała nie wylądować ponownie w Mungu z tą przypadłością. Wystarczy, że raz była zmuszona to zrobić… Spotkanie z Elvirą nie należało do szczególnie przyjemnych.


Przypominała sobie, że Jaskółka porównywała śnienie do ogrodu, mówiła, że można dzięki niemu choć na chwilę opuścić więzienie, naprawdę
poczuć niebo.
Gwendolyn Grey
Zawód : malarka, ilustratorka "Czarownicy"
Wiek : 21
Czystość krwi : Mugolska
Stan cywilny : Panna
Bo tylko tak idzie wytrzymać: śmiejąc się z ponurych zdarzeń. A im chętniej się mnożą, tym częściej należy się śmiać.
OPCM : 20
UROKI : 24
ALCHEMIA : 15
UZDRAWIANIE : 0
TRANSMUTACJA : 5
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 8
SPRAWNOŚĆ : 5
Genetyka : Czarownica
Za rogiem zawsze będzie czyhał jakiś nowy koszmar
Nieaktywni
Nieaktywni
https://www.morsmordre.net/t5715-gwendolyn-grey-budowa https://www.morsmordre.net/t5762-varda https://www.morsmordre.net/t5761-gwen-grey#135984 https://www.morsmordre.net/f143-kornwalia-puddlemere-dwor-macmillanow https://www.morsmordre.net/t5764-skrytka-bankowa-nr-1412#135988 https://www.morsmordre.net/t5763-gwen-grey#135987
Re: Pracownia [odnośnik]13.09.19 21:15
The member 'Gwendolyn Grey' has done the following action : Rzut kością


'k100' : 98
Morsmordre
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ALCHEMIA : 99
UZDRAWIANIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej
Pracownia - Page 4 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Re: Pracownia [odnośnik]13.09.19 21:31
I jednak! Miała najwyraźniej szczęście do trucizn… Mimo że raczej nie pochwalała krzywdzenia innych. Podrapała się po głowie i przelała eliksir do fiolki, zabierając się na czyszczenie kociołka.
Zaczęła przeglądać książkę. Może powinna przygotować coś nieco bardziej skomplikowanego? Coś, co byłoby pewnym wyzwaniem? Tylko co?
I wtedy w oko wpadła jej amortencja. Teraz, po czasie, miała świadomość, że przypadkiem została podana jej dwukrotnie. To wspaniały, niezwykły i przerażający eliksir, który, zdaniem Gwen, mógł być gorszy od poważnej trucizny. W końcu zakochany człowiek zachowuje się jak pod jednym z niewybaczalnych zaklęć, czyż nie?
Ale właściwie… to było właśnie wyzwanie. Dość skomplikowany, przepięknie pachnący eliksir, którego woń naprawdę chciałaby poczuć w swoim mieszkaniu. Zmarszczyła czoło, zastanawiając się nad tym, czy powinna. Czy to było moralne? Przed chwilą tworzyła trucizny, jednak to amortencja była z nich wszystkich najbardziej szkodliwa. A przynajmniej mogła być.
Biorąc głęboki oddech zdecydowała jednak, że… tak. Chce spróbować to przyrządzić. Jeśli się uda, może nawet wyleje ją zaraz po przygotowaniu. Ale czuła, jak kusi ją ten eliksir. Nigdy go nie przygotowywała, a to byłby prawdziwy test umiejętności.
Drżały jej ręce. Do kociołka wrzuciła posiadaną przez siebie jagodę jemioły, włos jednorożca, pawie pióra, korę lipy i bazie kotki. Mieszała eliksir przez chwilę, aby następnie dodać do niego jeszcze krew wieloryba oraz pióro kolibra.
Oddychała głęboko, czując stres i próbując wyczuć specyficzną woń amortencji. Wiedziała jednak, że niezależnie od wyniku, nie będzie próbować dalej warzyć tego dnia. Trzy próby to wystarczająco.

| z/t, jeśli nie ma wybuchu.


Przypominała sobie, że Jaskółka porównywała śnienie do ogrodu, mówiła, że można dzięki niemu choć na chwilę opuścić więzienie, naprawdę
poczuć niebo.
Gwendolyn Grey
Zawód : malarka, ilustratorka "Czarownicy"
Wiek : 21
Czystość krwi : Mugolska
Stan cywilny : Panna
Bo tylko tak idzie wytrzymać: śmiejąc się z ponurych zdarzeń. A im chętniej się mnożą, tym częściej należy się śmiać.
OPCM : 20
UROKI : 24
ALCHEMIA : 15
UZDRAWIANIE : 0
TRANSMUTACJA : 5
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 8
SPRAWNOŚĆ : 5
Genetyka : Czarownica
Za rogiem zawsze będzie czyhał jakiś nowy koszmar
Nieaktywni
Nieaktywni
https://www.morsmordre.net/t5715-gwendolyn-grey-budowa https://www.morsmordre.net/t5762-varda https://www.morsmordre.net/t5761-gwen-grey#135984 https://www.morsmordre.net/f143-kornwalia-puddlemere-dwor-macmillanow https://www.morsmordre.net/t5764-skrytka-bankowa-nr-1412#135988 https://www.morsmordre.net/t5763-gwen-grey#135987
Re: Pracownia [odnośnik]13.09.19 21:31
The member 'Gwendolyn Grey' has done the following action : Rzut kością


'k100' : 3
Morsmordre
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ALCHEMIA : 99
UZDRAWIANIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej
Pracownia - Page 4 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Re: Pracownia [odnośnik]25.09.19 9:00
1.02?

Steffen zapukał do drzwi Gwen nieco nieśmiało. Przy ostatnim spotkaniu sprawiła, że utracił swój zwyczajowy rezon, a nawet wątpił w to, czy dziewczyna jeszcze zechce go zobaczyć. Na szczęście zmieniła zdanie, łagodząc jego wstyd i dając mu nadzieję, że współpraca z niemiłą ilustratorką "Czarownicy" dobiegnie wkrótce końca. Może i "artystka" miała rękę do ilustracji modowych, ale jej rysunkom w plotkarskich artykułach Steffena brakowało polotu i były zwyczajnie nudne. Styl Gwen miał w sobie pewną lekkość, której poszukiwał Steff i która mogła ożywić jego postaci. Najchętniej używałby ruchomych fotografii, ale nawet szczur nie zdołałby przemknąć się na szlachecki bal aby zrobić zdjęcia.
Czas naglił, bo "Czarownica" opublikowała już szybkie plotki po noworocznym Sabacie i wszyscy czekali na obszerniejszy komentarz w kronice towarzyskiej. Steff miał być jednym z wielu dziennikarzy, pracujących nad lutowym artykułem - każdy miał inne plotki, znał innych informatorów, mógł napisać coś nowego. Sam Cattermole zgłosił się do opisania zaręczyn lady Selwyn i lorda Rosiera, choć nie był pewien, czy dobrze zrobił. Nieustannie musiał sobie tłumaczyć, że jego emocje nie powinny wpływać na jego pracę... ale zarazem musiał łagodzić własne wyrzuty sumienia, tłumacząc sobie, że plotkarski i nieco złośliwy ton to przecież styl gazety, a nie jego własny.
Obiecał też redakcji, że spróbuje załatwi ilustracje do artykułu - nowym plotkom przyda się nowa kreska. Jego ostatnia obietnica okazała się bez pokrycia i aż do Świąt musiał znosić kąśliwe uwagi redaktorki, więc miał nadzieję, że tym razem nie zrazi do siebie Gwen i wszystko dojdzie do skutku. Umówili się listownie, więc stawił się pod jej drzwiami punktualnie, a w ręce miał bukiecik różowych goździków - niezobowiązujący, ładny i (jego zdaniem) odpowiedni w profesjonalnym kontekście.
-To ja, Steffen! - zapowiedział się, pukając, a w głowie odtwarzał listę spraw do omówienia. Podziękowanie za poświęcony czas, stawka nieprzekraczająca budżetu Czarownicy, ilustracje zakochanych par i nowonarodzonych dzieci, przykład rysunku do pokazania redakcji, i tak dalej, i tak dalej...


intellectual, journalist
little spy

Steffen Cattermole
Zawód : specjalista od klątw i zabezpieczeń w Gringottcie, po godzinach reporter dla "Czarownicy"
Wiek : 22/23
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Żonaty
I like to go to places uninvited
OPCM : 33
UROKI : 6
ALCHEMIA : 0
UZDRAWIANIE : 0
TRANSMUTACJA : 36
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 6/68
SPRAWNOŚĆ : 5
Genetyka : Czarodziej

Zakon Feniksa
Zakon Feniksa
https://www.morsmordre.net/t7358-steffen-cattermole https://www.morsmordre.net/t7438-szczury-nie-potrzebuja-sow#203253 https://www.morsmordre.net/t7411-xoxo-gossip-boy https://www.morsmordre.net/f127-dolina-godryka-szczurza-jama https://www.morsmordre.net/t7471-skrytka-bankowa-nr-1777 https://www.morsmordre.net/t7439-steffen-cattermole?highlight=steffen
Re: Pracownia [odnośnik]27.09.19 13:32
Minęło już trochę czasu od spotkania ze Steffenem w muzeum. Gwen właściwie przeszła już irytacja na chłopaka. Ten właściwie nie zrobił przecież nic aż tak karygodnego, a z tego co pamiętała, usłyszała płynące z jego ust przeprosiny. Jeśli więc chciał, by malarka wykonała dla niego ilustracje, panna Grey nie miała nic przeciwko. Zwłaszcza, że bądź co bądź, „Czarownica” była dość poczytnym pismem. Dobrze było mieć publikacje w takich magazynach, a Gwen sięgała po niego od czasu do czasu i wiedziała, w jakim stylu powinna tworzyć, aby ilustracje wpasowywały się w klimat pisma.
Gdy Steffen zapukał do jej drzwi, Gwen była już gotowa. W pracowni czekała przygotowana herbata, stół ze szkicownikami oraz czyste krzesła. Od kiedy do jej domu wprowadził się pies, wydawało jej się, że pracownia jest lepszym miejscem do profesjonalnych spotkań. Betty była kochana, ale gdy jej właścicielka znajdowała się w salonie czy kuchni, potrafiła nie dawać gościom spokoju.
Otwarła drzwi, uśmiechając się grzecznie.
Cześć – powiedziała, zerkając na trzymany w rękach chłopaka bukiet. Zdziwiła się trochę (klienci raczej nie wręczali jej kwiatów), ale chwilowo powstrzymała się od komentarza; nie widziała ku temu celu.
Zaprosiła Steffena gestem do środka, gdy wielkie szczenię podeszło do niego, obwąchując jego spodnie.
To Betty, nie zrobi krzywdy – wyjaśniła i zerknęła na wystającą w sufitu drabinkę. – U góry jest moja pracownia, tam spokojnie wszystko omówimy. Na tym piętrze jest i pies, i sowa… potrafią dokazywać. – Uśmiechnęła się po raz kolejny, czekając, aż chłopak ściągnie wierzchnie ubrania.
O detale będzie pytać się już u góry. Usiądą spokojnie, porozmawiają; nie musieli się przecież śpieszyć, chyba że Steffen miał jakieś obowiązki. Gwen nie lubiła jednak pracować w nadmiernym pośpiechu. Sztuka wymagała w końcu czasu, czyż nie? Zwłaszcza, jeśli zarówno klient, jak i artysta mieli być zadowoleni z rezultatów. Z resztą, tak czy siak najwięcej radości sprawiały rudowłosej prywatne projekty, w których nie musiała zważać na opinie i wymagania innych. Niestety, nie była jeszcze na tyle znaną malarką, aby móc skupić się tylko na tym.


Przypominała sobie, że Jaskółka porównywała śnienie do ogrodu, mówiła, że można dzięki niemu choć na chwilę opuścić więzienie, naprawdę
poczuć niebo.
Gwendolyn Grey
Zawód : malarka, ilustratorka "Czarownicy"
Wiek : 21
Czystość krwi : Mugolska
Stan cywilny : Panna
Bo tylko tak idzie wytrzymać: śmiejąc się z ponurych zdarzeń. A im chętniej się mnożą, tym częściej należy się śmiać.
OPCM : 20
UROKI : 24
ALCHEMIA : 15
UZDRAWIANIE : 0
TRANSMUTACJA : 5
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 8
SPRAWNOŚĆ : 5
Genetyka : Czarownica
Za rogiem zawsze będzie czyhał jakiś nowy koszmar
Nieaktywni
Nieaktywni
https://www.morsmordre.net/t5715-gwendolyn-grey-budowa https://www.morsmordre.net/t5762-varda https://www.morsmordre.net/t5761-gwen-grey#135984 https://www.morsmordre.net/f143-kornwalia-puddlemere-dwor-macmillanow https://www.morsmordre.net/t5764-skrytka-bankowa-nr-1412#135988 https://www.morsmordre.net/t5763-gwen-grey#135987
Re: Pracownia [odnośnik]28.09.19 22:28
Steffen uśmiechnął się blado, lekko onieśmielony. Z jednej strony darzył Gwen szczerą sympatią i wydawała się taka…delikatna, z drugiej zdążył się przekonać o jej silnej osobowości i nie chciał znów popełnić jakiegoś faux-pas. A ponadto przychodził tu jako profesjonalista, zleceniodawca, klient… pracujący dla “Czarownicy.” Jeszcze nigdy nie zdradził się nikomu tak bezpośrednio ze swoją współpracą dla plotkarskiego czasopisma. Gwen wydawała się nieporuszona tym, że młody łamacz klątw pisze po godzinach o szlacheckich romansach (i chwała jej za to!), ale i tak nie opuszczało go pewne zażenowanie, wywołane podświadomym przekonaniem, że młodemu chłopakowi nie przystoją takie zainteresowania.
-Spokojnie, lubię psidwak…znaczy psy. - zapewnił, ciesząc się, że Gwen nie ma tutaj (chyba?!) żadnych kugucharów ani kotów.
Posłusznie podążył za panną Grey do pracowni. Odchrząknął lekko nerwowo, chcąc sobie dodać odwagi i od razu przejść do rzeczy.
-Poszukujemy ilustratorki do kroniki towarzyskiej. Z oczywistych względów, to znaczy “cenienia prywatności szlachty”, nie możemy użyć ruchomych fotografii, a ilustracje dodadzą artykułowi klimatu i będą atrakcją dla naszych czytelników. - przedstawił sprawę na jednym wydechu. “Naszych”? Dotychczas pisał DLA “Czarownicy”, tak jakby łapał dodatkowe zlecenia po godzinach… Ale teraz, po raz pierwszy, publicznie (no, przed jednoosobową publiką) reprezentował SWOJĄ redakcję.
-Najlepiej gdybyś umiała oddać podobieństwo niektórych znanych postaci, ale nie w nazbyt oczywisty sposób, żeby nikt nie pisał do nas z pretensjami… - dodał. -Zdaję sobie sprawę, że niektórych mogłaś nie widzieć i nie wiedzieć jak wyglądają, więc bardziej anonimowe obrazki ładnych pań w ładnych sukniach też się przydadzą. - pośpieszył z wyjaśnieniem, świadom, że Gwen nie ma możliwości wcielić się w szczura i podglądać kogo trzeba, ani bywać na szlacheckich imprezach. Ciekawe, jaki właściwie był jej stosunek do znanych i bogatych? On sam darzył ich mieszanką fascynacji, zazdrości i podziwu, ale zdawał sobie też sprawę, że mogli skutecznie uprzykrzać życie osobom nieczystej krwi; że są odpowiedzialni za obecną zbrodniczą politykę; że to z ich szeregów wywodzili się najbardziej złośliwi Ślizgoni…
Tak czy siak, im więcej emocji, tym ciekawsza sztuka, nie?


intellectual, journalist
little spy

Steffen Cattermole
Zawód : specjalista od klątw i zabezpieczeń w Gringottcie, po godzinach reporter dla "Czarownicy"
Wiek : 22/23
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Żonaty
I like to go to places uninvited
OPCM : 33
UROKI : 6
ALCHEMIA : 0
UZDRAWIANIE : 0
TRANSMUTACJA : 36
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 6/68
SPRAWNOŚĆ : 5
Genetyka : Czarodziej

Zakon Feniksa
Zakon Feniksa
https://www.morsmordre.net/t7358-steffen-cattermole https://www.morsmordre.net/t7438-szczury-nie-potrzebuja-sow#203253 https://www.morsmordre.net/t7411-xoxo-gossip-boy https://www.morsmordre.net/f127-dolina-godryka-szczurza-jama https://www.morsmordre.net/t7471-skrytka-bankowa-nr-1777 https://www.morsmordre.net/t7439-steffen-cattermole?highlight=steffen
Re: Pracownia [odnośnik]03.10.19 0:04
Zdarzało jej się sięgać po „Czarownicę”, choć nie była emocjonalnie przywiązana do pisma. Przy tym była w końcu artystką i jako taka była chyba ostatnią osobą, która mogłaby patrzeć na Steffena krzywo, wiedząc czym chłopak się para. Zwłaszcza teraz, tyle czasu po ich ostatnim spotkaniu. Gwen zdążyła przyswoić już przekazaną jej przez kolegę informację i po prostu uznała to za zwykły, pozbawiony emocjonalnego wydźwięku fakt. Nic, z czego mogłaby się śmiać, albo czemu mogłaby się dziwić. Takie brukowce jak „Czarownica” musiały przecież istnieć… i ktoś musiał dla nich tworzyć.
Już w pracowni wysłuchała słów Steffena, kiwając tylko głową. Zaśmiała się gorzko w duchu: mugolaczka ma rysować portrety szlachty! Lord Safiq pewnie zwymiotowałby na własne buty, gdyby się o tym dowiedział. Z resztą, kto wie, może się dowie? Może jego żona, jeśli takową ma, czytuje „Czarownicę” i nazwisko Grey przypadkiem rzuci się mu w oczy?
Nie zwróciła uwagi na dobór słów Steffena – te wydawały jej się zupełnie naturalne, choć nie uszło jej uwadze, że chłopak był nieco nerwowy. Gdy mówił, gestem zaprosiła go do zajęcia miejsc przy stoliku i podała herbatę. Myślała o tym, by podać też coś słodkiego, jednak ostatecznie doszła do wniosku, że na małym blacie nie zmieściłby się wtedy szkicownik, a to było raczej istotniejsze przy tego typu spotkaniu.
A masz może dostęp do zdjęć niektórych z tych osób? – spytała. – Nie znam wielu szlachciców… To byłoby przydatne. Albo może… och, wiem co zaraz możemy zrobić. Pewnie znasz jakieś najbardziej charakterystyczne twarze? Możesz mi o nich opowiedzieć, a ja spróbuje je narysować… i powiesz mi, czy wyglądają w porządku. Wtedy będę wiedziała, na co mam zwracać uwagę – powiedziała, sięgając po leżący przed nią szkicownik. – Chociaż zdjęcia albo dokładne portrety i tak byłyby zbawienne… z drugiej strony… „Czarownicy” chyba nie zależy na wielkim realizmie?
Przygryzła na chwilę wargę, chwytając ołówek w dłoń. Założyła włosy za ucho, kompletnie zapominając o stojącej przed nią filiżance.
Co do sukni, też przydałyby mi się jakieś wskazówki… Kto, co nosi, jakie kolory. Pewnie fasony wezmę z „Czarownicy”, ale pewnie każda szlachcianka ma jakieś specyficzne nawyki. – To przynajmniej wydało jej się rozsądne. Nigdy przecież nie była w takim towarzystwie. Nawet, jeśli zyskałaby rozgłos, jako artystka i tak przez swoją krew pewnie nie dałaby rady wejść do świata czarodziejskiej arystokracji.


Przypominała sobie, że Jaskółka porównywała śnienie do ogrodu, mówiła, że można dzięki niemu choć na chwilę opuścić więzienie, naprawdę
poczuć niebo.
Gwendolyn Grey
Zawód : malarka, ilustratorka "Czarownicy"
Wiek : 21
Czystość krwi : Mugolska
Stan cywilny : Panna
Bo tylko tak idzie wytrzymać: śmiejąc się z ponurych zdarzeń. A im chętniej się mnożą, tym częściej należy się śmiać.
OPCM : 20
UROKI : 24
ALCHEMIA : 15
UZDRAWIANIE : 0
TRANSMUTACJA : 5
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 8
SPRAWNOŚĆ : 5
Genetyka : Czarownica
Za rogiem zawsze będzie czyhał jakiś nowy koszmar
Nieaktywni
Nieaktywni
https://www.morsmordre.net/t5715-gwendolyn-grey-budowa https://www.morsmordre.net/t5762-varda https://www.morsmordre.net/t5761-gwen-grey#135984 https://www.morsmordre.net/f143-kornwalia-puddlemere-dwor-macmillanow https://www.morsmordre.net/t5764-skrytka-bankowa-nr-1412#135988 https://www.morsmordre.net/t5763-gwen-grey#135987
Re: Pracownia [odnośnik]11.10.19 22:12
-Aktualnych zdjęć? - strapił się nieco. Jednym z jego pomysłów było kupno aparatu fotograficznego i użycie prawdziwych zdjęć, ale redakcja szybko wybiła mu to z głowy. Jeśli jedynym problemem byłaby legalność publikacji zdjęć, chętnie by je zrobił i podzieliłby się nimi z Gwen. Niestety, sama logistyka zakradnięcia się do arystokracji nie-jako-szczur przekraczała jego umiejętności. Nie chciał wpaść w łapy jakiś ochroniarzy ani ściągnąć na siebie niechcianej uwagi - zwłaszcza teraz, gdy priorytetem była jego działalność w Zakonie i gdy nikt nie powinien kojarzyć go z niczym irytującym. Jaka szkoda, że nikt nie wynalazł jeszcze aparatów dla szczurów!
-Takich, które pasują nam do tematu numeru to nie... Ale, ale, mogę poszperać w archiwum "Czaronwicy" i wysłać ci nieco starsze zdjęcia! Głównie ze ślubów albo oficjalnych okazji. Co prawda, przygotowuję teraz temat o zaręczynach i nie mam wiele zdjęć głównych bohaterów numeru, ale na pewno znalazłabyś tam ich rodziców albo nestorów... - myślał na gorąco, uśmiechając się nieśmiało. Tak, to był niezły pomysł! Przecież Gwen jest zdolna, poradzi sobie z namalowaniem na przykład Tristana Rosiera bez ślubnego fraku.
-A o tych, których widziałem, chętnie ci opowiem! O sukniach też. - zaoferował. Z ciekawością usiadł obok Gwen i nachylił się lekko nad jej ramieniem - tak, aby widzieć co rysuje, ale aby jej nie przeszkadzać. Sam potrzebował skupienia podczas łamania klątw i nie chciał w żaden sposób rozproszyć młodej ilustratorki. Współpraca z nią coraz bardziej go cieszyła (choć nieco martwiło go, że chciała publikować pod własnym nazwiskiem i ryzykować czyjąś irytację), a przecież dopiero się zaczynała.
-Zacznijmy od Isabelli Selwyn, która zaręczyła się z Mathieu Rosier... Ma porcelanową twarzyczkę, jak laleczka, ale taka pociągająca laleczka, rozumiesz... - zmarszczył lekko brwi i przygryzł policzek, onieśmielony własną metaforą. Odchrząknął, szybko zmieniając temat. -Widziałbym ją w ognistej czerwieni, to niby na pierwszy rzut oka nie pasuje do blondynek, ale jej jakoś w tym dobrze, to pewnie dlatego, że Selwynowie są tacy ogniści, a przynajmniej ona. Wyślę ci zdjęcie jej nestorki i krewnej z archiwum, lady Morgana jest stara i przerażająca, ale młoda lady Selwyn jest słodka i urocza i ma taki dobry i miły wyraz twarzy... o tak, ten miły wyraz twarzy to podstawa! Pewna naiwność, bezbronność, sama rozumiesz... - nakręcił się, choć nieco bardziej literacko niż wizualnie.
-Z kolei jej narzeczony, Mathieu Rosier... hm, jego nigdy nie widziałem, ale ze sprawdzonych źródeł - czyli głównie własnej wyobraźni -wiem, że określiłbym go jako...żabę. Wiesz, jakbyś miała go do kogoś porównywać to do karykatury smoka, groźnego ale śmiesznego. Niech przy Isabelli wygląda brzydko, ale upiornie, jakby chciał ją zjeść! - urwał, dla zaczerpnięcia oddechu. Był naprawdę ciekawy, jak Gwen podejdzie do jego profesjonalnych i jakże obiektywnych wskazówek.
Wyobraźnia trochę go ponosiła, ale nie pisali przecież dla "Proroka", co nie?


intellectual, journalist
little spy

Steffen Cattermole
Zawód : specjalista od klątw i zabezpieczeń w Gringottcie, po godzinach reporter dla "Czarownicy"
Wiek : 22/23
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Żonaty
I like to go to places uninvited
OPCM : 33
UROKI : 6
ALCHEMIA : 0
UZDRAWIANIE : 0
TRANSMUTACJA : 36
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 6/68
SPRAWNOŚĆ : 5
Genetyka : Czarodziej

Zakon Feniksa
Zakon Feniksa
https://www.morsmordre.net/t7358-steffen-cattermole https://www.morsmordre.net/t7438-szczury-nie-potrzebuja-sow#203253 https://www.morsmordre.net/t7411-xoxo-gossip-boy https://www.morsmordre.net/f127-dolina-godryka-szczurza-jama https://www.morsmordre.net/t7471-skrytka-bankowa-nr-1777 https://www.morsmordre.net/t7439-steffen-cattermole?highlight=steffen

Strona 4 z 5 Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next

Pracownia
Szybka odpowiedź
Uprawnienia

Nie możesz odpowiadać w tematach