Wydarzenia



Login:

Hasło:




 
IndeksIndeks  SzukajSzukaj  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Share
 

 Piwnica

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3  Next
Autor toWiadomość
Michael Tonks
Michael Tonks

Zakon Feniksa
Zakon Feniksa
https://www.morsmordre.net/t7124-michael-tonks https://www.morsmordre.net/t7131-do-michaela https://www.morsmordre.net/t7129-wilkolak-mugolak https://www.morsmordre.net/f139-mickleham-old-london-rd-1 https://www.morsmordre.net/t7132-skrytka-bankowa-nr-1759#189352 https://www.morsmordre.net/t7130-michael-tonks
Zawód : starszy auror
Wiek : 35
Czystość krwi : Mugolska
Stan cywilny : Kawaler
Chcąc zmienić świat, zacznij od siebie.
OPCM : 37
UROKI : 25
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 1
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 6/8
SPRAWNOŚĆ : 11/13
Genetyka : Wilkołak
Piwnica - Page 2 1yGOSmf

Piwnica - Page 2 Empty
PisanieTemat: Piwnica [odnośnikPiwnica - Page 2 I_icon_minitime09.03.19 20:37

First topic message reminder :

Piwnica


Michael wprowadził się tutaj właśnie ze względu na to pomieszczenie. Piwnica jest równie duża, jak cały parter domu. Tonks sam przerobił ją na miejsce, w którym może spędzać pełnie - do ścian przymocował łańcuchy, w które zakuwa się jako wikołak. Drzwi wzmocnił posrebrzaną blachą i przed każdą pełnią zabezpiecza je łańcuchami. Po pełni chowa te wszystkie graty do dużej skrzyni, w której znajduje się również część zapasów eliksiru tojadowego.
"Wilkołacza" część piwnicy znajduje się w jej najdalszym kącie. Odkąd wynaleziono eliksir tojadowy i pełnie nie grożą już demolunkiem całego pomieszczenia,  Mike zdecydował się wstawić tutaj stół i krzesła. Piwnica jest obłożona zaklęciem Muffiato (aby nikt nie usłyszał wilkołaczego wycia), więc Tonks czasem zaszywa się tutaj aby popracować nad czymś w spokoju lub przeprowadzić z kimś ważną rozmowę. Pomieszczenie jest posępne, ale praktyczne.
Zejście do piwnicy jest zamykane na klucz.





You can tame a big bad wolf
if you don't feed him

Powrót do góry Go down

AutorWiadomość
Michael Tonks
Michael Tonks

Zakon Feniksa
Zakon Feniksa
https://www.morsmordre.net/t7124-michael-tonks https://www.morsmordre.net/t7131-do-michaela https://www.morsmordre.net/t7129-wilkolak-mugolak https://www.morsmordre.net/f139-mickleham-old-london-rd-1 https://www.morsmordre.net/t7132-skrytka-bankowa-nr-1759#189352 https://www.morsmordre.net/t7130-michael-tonks
Zawód : starszy auror
Wiek : 35
Czystość krwi : Mugolska
Stan cywilny : Kawaler
Chcąc zmienić świat, zacznij od siebie.
OPCM : 37
UROKI : 25
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 1
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 6/8
SPRAWNOŚĆ : 11/13
Genetyka : Wilkołak
Piwnica - Page 2 1yGOSmf

Piwnica - Page 2 Empty
PisanieTemat: Re: Piwnica [odnośnikPiwnica - Page 2 I_icon_minitime01.08.19 22:36

28.12

Michael przespał większość dnia, regenerując się po nocnej walce na Pokątnej, klaustrofobicznych godzinach w celi i wyczerpujących zeznaniach.
Obudził się obolały, poparzony i - według męskich standardów - umierający. Kręciło go bowiem w nosie i zapowiadało się, że będzie miał katar.
Zrobił sobie herbatę, kichnął, udawał, że nic się nie stało, kichnął po raz kolejny i postanowił wymrozić zarazki. Udał się na szybki spacer, dziarskim krokiem obchodząc okolice domu. Po drodze cieszył się doskonałą pogodą, podziwiał dziwnie ciche i bezchmurne niebo i przykucnął nawet, by pobawić się śniegiem. Na dłoń nabrał garstkę zmrożonego śniegu i lodu, a po chwili zmaterializował się na niej biały kryształ - podobny do tego, który Tonks znalazł rano. Zaintrygowany, lecz już nie zaskoczony, schował kryształ do kieszeni i kichnął siarczyście.
Musiał się z tym pogodzić, był nieodwołalnie przeziębiony.

Pomimo wspaniałej pogody, udał się do domu z rosnącą irytacją i zaczął gorączkowo przeglądać ingrediencje w piwnicy. Poparzenia po walce wciąż go bolały, ale jeszcze boleśniejsza była świadomość o tym, że nieuchronnie zbliża się katar. Mógł udać się do Munga po szybką pomoc medyczną, ale jego obrażenia nie były pilne i nie chciało mu się podróżować do Londynu. Nie do końca jeszcze wierzył, że pogoda poprawiła się na stałe, a poza tym był przemęczony.
Miał już poddać się i wrócić do łóżka, gdy w jego ręce wpadł zasuszony ogon szczuroszczeta. Michael wiedział, że ingrediencja nie przyda mu się do eliksiru na katar, ale pamiętał, że wywar ze szczuroszczeta mógłby uleczyć jego rany. Nie był jeszcze pewien, czy są na tyle poważne by wymagały wywaru i kiedy go użyje (bardziej przydałby się Auxlik, a poza tym do dawkowania potrzebowałby uzdrowiciela), ale przynajmniej znalazł motywację, by znów odświeżyć swoją wiedzę z zakresu eliksirów. W końcu zdawał z nich egzamin, jako auror.
Pokroił i wrzucił do kotła ogon ze szczuroszczeta, a następnie dolał wody i śliny wilkołaka (zawsze miał jej w nadmiarze po pełniach, kiedy ją zbierał). Gdy mikstura wrzała, Mike pokruszył i dorzucił do niej kory lipy i liści wierzby. Na koniec połączył wywar z sercem eliksiru, czyli strączkami wnykopieńki. Pozwolił miksturze zagotować się, a następnie odstawił ją z ognia i czekał, czy wywar się uda.






You can tame a big bad wolf
if you don't feed him

Powrót do góry Go down
Morsmordre
Morsmordre

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej
Piwnica - Page 2 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500

Piwnica - Page 2 Empty
PisanieTemat: Re: Piwnica [odnośnikPiwnica - Page 2 I_icon_minitime01.08.19 22:36

The member 'Michael Tonks' has done the following action : Rzut kością


'k100' : 35


Powrót do góry Go down
Michael Tonks
Michael Tonks

Zakon Feniksa
Zakon Feniksa
https://www.morsmordre.net/t7124-michael-tonks https://www.morsmordre.net/t7131-do-michaela https://www.morsmordre.net/t7129-wilkolak-mugolak https://www.morsmordre.net/f139-mickleham-old-london-rd-1 https://www.morsmordre.net/t7132-skrytka-bankowa-nr-1759#189352 https://www.morsmordre.net/t7130-michael-tonks
Zawód : starszy auror
Wiek : 35
Czystość krwi : Mugolska
Stan cywilny : Kawaler
Chcąc zmienić świat, zacznij od siebie.
OPCM : 37
UROKI : 25
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 1
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 6/8
SPRAWNOŚĆ : 11/13
Genetyka : Wilkołak
Piwnica - Page 2 1yGOSmf

Piwnica - Page 2 Empty
PisanieTemat: Re: Piwnica [odnośnikPiwnica - Page 2 I_icon_minitime25.09.19 2:44

2.01

Po Sylwestrze, Tonksa nie opuszczały syndromy przeziębienia. Mike wiedział, że leczone przeziębienie trwa tydzień, a nieleczone siedem dni, a to już szósty dzień. Pomimo tego, nie mógł wytrzymać zatkanego nosa, nacisku na zatoki i irytującej chrypki. Tańce w zimową pogodę chyba pogorszyły tylko jego stan i nabrał wątpliwości, czy przeziębienie minie samoistnie.
Mógłby po prostu teleportować się do Munga, ale proszenie o leki na katar godziło nieco w jego męską godność, a poza tym dobrze siedziało mu się w domu. Może jakiś znajomy przepisze mu odpowiednią dawkę korespondencyjnie?
Zszedł zatem do piwnicy i spróbował zabrać się za warzenie eliksirów. Nigdy nie był w tym orłem, ale pozostawało być dobrej myśli, a Auxlik skutecznie leczył z przeziębienia i nie był skomplikowany do przyrządzenia.
Dolał do kotła serce eliksiru, czyli wydzielinę toksyczka i pozwolił jej gotować się z liśćmi dębu. Starł starannie korzeń lukrecji, który dosypał do mikstury, a następnie dolał trochę oleju z czarnej porzeczki.
Na koniec, choć wydawało mu się to nieco obrzydliwe, oprószył miksturę pokruszonymi skrzydełkami bahanek.





You can tame a big bad wolf
if you don't feed him

Powrót do góry Go down
Morsmordre
Morsmordre

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej
Piwnica - Page 2 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500

Piwnica - Page 2 Empty
PisanieTemat: Re: Piwnica [odnośnikPiwnica - Page 2 I_icon_minitime25.09.19 2:44

The member 'Michael Tonks' has done the following action : Rzut kością


'k100' : 14


Powrót do góry Go down
Michael Tonks
Michael Tonks

Zakon Feniksa
Zakon Feniksa
https://www.morsmordre.net/t7124-michael-tonks https://www.morsmordre.net/t7131-do-michaela https://www.morsmordre.net/t7129-wilkolak-mugolak https://www.morsmordre.net/f139-mickleham-old-london-rd-1 https://www.morsmordre.net/t7132-skrytka-bankowa-nr-1759#189352 https://www.morsmordre.net/t7130-michael-tonks
Zawód : starszy auror
Wiek : 35
Czystość krwi : Mugolska
Stan cywilny : Kawaler
Chcąc zmienić świat, zacznij od siebie.
OPCM : 37
UROKI : 25
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 1
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 6/8
SPRAWNOŚĆ : 11/13
Genetyka : Wilkołak
Piwnica - Page 2 1yGOSmf

Piwnica - Page 2 Empty
PisanieTemat: Re: Piwnica [odnośnikPiwnica - Page 2 I_icon_minitime28.09.19 7:29

nadal 2.01

Nie był do końca pewien, czy Auxlik się udał. Postanowił dać swoim marnym umiejętnościom jeszcze jedną szansę i spróbować uwarzyć wywar ze szczuroszczeta.
Do kotła wlał trochę śliny wilkołaka, której zawsze miał w nadmiarze, a następnie dodał pokrojony ogon ze szczuroszczeta. Dodał serce eliksiru - strączki wnykopieńki i starannie wymieszał. Dorzucił pokruszoną korę lipy i liście wierzby, a następnie pozwolił miksturze wrzeć.
Po chwili zmniejszył płomień ognia, niecierpliwie czekając, czy wywar się uda. Pomimo oczywistych braków w eliksirach, udało mu się zdać egzaminy i przebrnąć kurs aurorski. Potem radośnie zapomniał o zdobytej wiedzy i zaopatrywał się w Ministerstwie lub Mungu, ale czasy się zmieniały. Coraz mniej ufał autorytetom, musiał być samowystarczalny - a umiejętność uwarzenia prostej mikstury jest dobrym początkiem.




You can tame a big bad wolf
if you don't feed him

Powrót do góry Go down
Morsmordre
Morsmordre

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej
Piwnica - Page 2 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500

Piwnica - Page 2 Empty
PisanieTemat: Re: Piwnica [odnośnikPiwnica - Page 2 I_icon_minitime28.09.19 7:29

The member 'Michael Tonks' has done the following action : Rzut kością


'k100' : 85


Powrót do góry Go down
Justine Tonks
Justine Tonks

Martwi/Azkaban/Zaginieni
Martwi/Azkaban/Zaginieni
https://www.morsmordre.net/t3583-justine-just-tonks https://www.morsmordre.net/t3653-baron#66389 https://www.morsmordre.net/t3649-just-tonks https://www.morsmordre.net/f177-wybrzeze-exmoor-somerset-wrzosowa-przystan https://www.morsmordre.net/t4284-skrytka-bankowa-nr-914#89080 https://www.morsmordre.net/t3701-just-tonks
Zawód : jednoosobowy SOR Farleya, partyzantka Longbottoma
Wiek : 28
Czystość krwi : Mugolska
Stan cywilny : Panna
The gods will always smile on brave women. Like the valkyries, those furies who men fear and desire.
OPCM : 55
UROKI : 36
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 13
TRANSMUTACJA : 6
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 5
Genetyka : Metamorfomag
Piwnica - Page 2 Atomic%2Bblonde%2Bice%2Bbath

Piwnica - Page 2 Empty
PisanieTemat: Re: Piwnica [odnośnikPiwnica - Page 2 I_icon_minitime26.01.20 18:56

25 marca

Tym razem zamierzała zjawić się osobiście. Ostatnie rozmowy, zwłaszcza to, co powiedziała jej Hannah nadal przesuwało się w jej głowie, powracając i dotykając. Szturchając jednocześnie, jakby w przypomnieniu, że to najwyższy czas, by w końcu spotkać się we dwójkę porozmawiać i pozwolić by wyrzucił jej wszystko to, co skrywało się za spojrzeniem.
Wiele się działo, o wielu rzeczach musiała też pamiętać i wieloma się zajmować. Natłok obowiązków i spraw powoli zaczynał przyprawiać o ból głowy, jednak nie poddawała się. Nie mogła, nie chciała. Wiedziała dokąd zmierza jej ścieżka i dokąd prowadzi. Wiedziała też, co przysięgała, kiedy pod koniec sierpnia, ciepłym wieczorem, przechodziła przez Próbę, której pokłosie nadal osiadało na jej ramionach. Powinna być przecież mądrzejsza. Powinna być odpowiedzialniejsza. Zwłaszcza, że na tam zostawiła go, czemu więc tutaj było to takie trudne? Nie wiedziała i nie potrafiła znaleźć na to na razie odpowiedzi. Cichy głos podszeptywał jej, że Hannah miała rację. Powinna odpuścić. Całkowicie. Uparcie jednak, jak tonący, chwytała się brzytwy licząc na coś, co prawdopodobnie nigdy się nie stanie. Samo ostatnie spotkanie zaś sprawiło, że nie była do końca pewna, czy była odpowiednia. Znów ten sam jeden problem. Niepasowania, być nie taką, jaką powinna. Słowa Bena nadal przesuwały się przez jej głowę. nie przystoi powracało do niej za dnia i nocą i za każdym razem jej ręka zaciskała się lekko. Popełniała błąd za błędem, a listy które otrzymała, choć z jednej strony miały być przeprosinami z drugiej widniały dla niej jak przytyk. Jakby była gorsza, mniej doświadczona, źle przygotowana. Poświęciła siebie, walczyła już od roku, ale nadal pozostawała jedynie niewielką blondynką, która musiała wypracować sobie posłuch i szacunek, choć prawdziwie nie wiedziała jak.
Wyrwała się z zamyśleń spoglądając na drzwi do domu brata. Uniosła dłoń by zapukać, wiedząc że jest w domu gdy dostrzegła światło. Gdy te się otworzyły a w drzwiach pojawił się Michael uniosła na niego wzrok.
- Porozmawiajmy. - poprosiła, a może poleciła spoglądając na niego jasnymi oczami i czekając, aż nie poprowadzi jej w wybrane miejsce. Tutaj, była gościem.





The devil whispered in my ear, 'You're not strong enough to withstand the storm. ' Today I whispered in the devil's ear:
I am the storm.
Powrót do góry Go down
Michael Tonks
Michael Tonks

Zakon Feniksa
Zakon Feniksa
https://www.morsmordre.net/t7124-michael-tonks https://www.morsmordre.net/t7131-do-michaela https://www.morsmordre.net/t7129-wilkolak-mugolak https://www.morsmordre.net/f139-mickleham-old-london-rd-1 https://www.morsmordre.net/t7132-skrytka-bankowa-nr-1759#189352 https://www.morsmordre.net/t7130-michael-tonks
Zawód : starszy auror
Wiek : 35
Czystość krwi : Mugolska
Stan cywilny : Kawaler
Chcąc zmienić świat, zacznij od siebie.
OPCM : 37
UROKI : 25
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 1
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 6/8
SPRAWNOŚĆ : 11/13
Genetyka : Wilkołak
Piwnica - Page 2 1yGOSmf

Piwnica - Page 2 Empty
PisanieTemat: Re: Piwnica [odnośnikPiwnica - Page 2 I_icon_minitime27.01.20 22:56

25.03

Od kilku dni obserwował ze Skamandrem dom Fideliusa, felietonisty o promugolskich poglądach. Gwardzista nie zdradzał mu szczegółów ich misji, ale Michael podejrzewał, że szykują się do ewakuacji potencjalnego sojusznika i że inni Zakonnicy mają podobne zadania. Podczas pożegnania profesor Bagshot miał wreszcie okazję zobaczyć Oazę, prawdziwie bezpieczne miejsce, wytchnienie pośród chaosu. Z doświadczenia w Biurze i na ulicach Londynu widział, że zwolennicy Czarnego Pana stają się coraz śmielsi i że nawet "zwykli" czarodzieje coraz bardziej otwarcie demonstrują antymugolskie poglądy. Zaś te promugolskie, podobnie jak nieczysta krew, narażały na niebezpieczeństwo.
Cieszył się, że to Rineheart został Szefem Biura Aurorów, że jego obecność roztacza nad aurorami i kursantami - nad nim, Just, Gabrielem - pewien parasol ochronny. Ostatnie oszczercze artykuły w Walczącym Magu zdradzały, że Biuro i Wizengamot to ziarno w oku nowego Ministra. Jeszcze nigdy sytuacja w Ministerstwie nie była tak napięta, a przecież pracował w Biurze od ukończenia Hogwartu. Często myślał z niepokojem o siostrze, zastanawiając się, jak odbiera tę atmosferę jako kursantka. Jego kurs był wystarczająco ciężki i bez napiętej sytuacji politycznej.
Zaparzył sobie herbatę i usiadł w kanapie z książką, aby oderwać się od myśli o pracy. Gdy usłyszał pukanie, poderwał się z miejsca z instynktownym niepokojem. W obecnych czasach niedobrze było być żyjącym samotnie aurorem, wilkołakiem i mugolakiem. Na Sylwestrze przekonał się, że byle kto może sprawdzić jego personalia w rejestrze wilkołaków, przypisać nazwisko do osoby.
Podszedł do drzwi, ściskając w dłoni różdżkę. Uchylił je ostrożnie i dopiero na widok twarzy Justine, odprężył się wyraźnie i gestem dłoni zaprosił siostrę do środka.
-Miło, że wpadłaś. - uśmiechnął się, zastanawiając się czemu zawdzięcza tę przyjemność. Za dawnych czasów, pojawiłaby się u jego progu tak po prostu - a potem spędziliby wieczór jedząc ciasteczka i zaśmiewając się z rodzinnych opowieści. A może idealizował przeszłość - może za dawnych czasów byłby zbyt zajęty aktami z pracy, którą ciągle przynosił do domu?
-Kawy? - zaproponował, pamiętając o tym, że najwyraźniej wolała ją od herbaty. Jego własny kubek stał na stole, wciąż gorący.
Jeśli Justine zażyczyła sobie napoju, zaparzył szybko kawę, a potem zniósł oba kubki do piwnicy, zachęcając siostrę aby poszła za nim.
-Jeśli chcesz porozmawiać o... ważnych sprawach, tu będzie najbezpieczniej, wnętrze jest wyciszone. - zaproponował, domyślając się, że Justine chciałaby mówić o Zakonie bez skrępowania. Chociaż w głuszy lasu nikt ich nie podsłucha, Muffilato dawało dodatkową gwarancję bezpieczeństwa.
W kącie leżały srebrne łańcuchy, a duży stół był odrapany pazurami, ale na krzesłach we wnętrzu pomieszczenia można było się w miarę wygodnie rozsiąść.




You can tame a big bad wolf
if you don't feed him

Powrót do góry Go down
Justine Tonks
Justine Tonks

Martwi/Azkaban/Zaginieni
Martwi/Azkaban/Zaginieni
https://www.morsmordre.net/t3583-justine-just-tonks https://www.morsmordre.net/t3653-baron#66389 https://www.morsmordre.net/t3649-just-tonks https://www.morsmordre.net/f177-wybrzeze-exmoor-somerset-wrzosowa-przystan https://www.morsmordre.net/t4284-skrytka-bankowa-nr-914#89080 https://www.morsmordre.net/t3701-just-tonks
Zawód : jednoosobowy SOR Farleya, partyzantka Longbottoma
Wiek : 28
Czystość krwi : Mugolska
Stan cywilny : Panna
The gods will always smile on brave women. Like the valkyries, those furies who men fear and desire.
OPCM : 55
UROKI : 36
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 13
TRANSMUTACJA : 6
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 5
Genetyka : Metamorfomag
Piwnica - Page 2 Atomic%2Bblonde%2Bice%2Bbath

Piwnica - Page 2 Empty
PisanieTemat: Re: Piwnica [odnośnikPiwnica - Page 2 I_icon_minitime31.01.20 15:10

Czekała na to, aż drzwi otworzą się ukazując twarz jej brata. I właśnie tak się stało, przesunęła spojrzeniem po Michaelu dostrzegając różdżkę w jego dłoni. Był ostrożny - dobrze. Weszła do środka mieszkania nie wyciągając dłoni z kieszeni płaszcza. Odwróciła głowę by na niego spojrzeć i posłała w jego kierunku łagodny uśmiech. Skinęła głową.
- Kawy. - zgodziła się szybko, nie widziała powodu by nie mogła zostać na trochę dłużej - na tyle, by zdążyć wypić ciepły napój. Powędrowała za nim do kuchni gdzie patrzyła z boku jak przygotowuje dla niej kawę. By później znów iść za nim do miejsca do którego prowadził. Weszła do pomieszczenia, rozglądając się wokół. Wzrok zawisł na srebrnych łańcuchach, które leżały w kącie. Przestąpiła kilka kroków, przesunęła dłonią po śladzie na stole. Usiadła w końcu na jednym z krzeseł. Zaraz, standardowo podciągnęła na krzesło nogę, by po chwili jednak wstać i zrzucić z ramion płaszcz, ten przerzuciła przez oparcie, wyciągając najpierw białą różdżkę, którą położyła na stole. Usiadła raz jeszcze, ponownie podciągając nogę i w końcu lokując wzrok na bracie. Zanim się odezwała sięgnęła po kubek w który dmuchnęła i z którego napiła się trochę przygotowanej przez niego kawy. Nadal była gorąca. Odłożyła naczynie na stolik.
- Zanim zaczniemy, musimy coś wyjaśnić. - powiedziała w końcu zabierając głos. Wzięła w dłonie różdżkę, którą zaczęła obracać w palcach. Milczała znów przez chwilę zastanawiając się od czego zacząć. - Przepraszam Michael. - wyrzuciła w końcu siebie zaprzestając poruszania magicznym drewnem. - Powinnam była powiedzieć Ci o Zakonie. - ona, nie ktoś inny. Miała swoje powody, dla których tego nie zrobiła, ale rozmowa z Hannah uświadomiła ją, że nie były one koniecznie dobre. A może nie tyle co złe, ale egoistycznie samolubne. Nie powiedziała na ten temat nic więcej, pozwalając by on sam zdecydował czy chce dowiedzieć się czegoś więcej.
- Co z chłopcem? - zadała kolejne z pytań, tym razem skierowane już do tego, co zleciła mu jakiś czas temu. Miała nadzieję, że poradzili sobie bez większych problemów. Właściwie nie wątpiła w to, przecież oboje z Gabrielem byli aurorami.





The devil whispered in my ear, 'You're not strong enough to withstand the storm. ' Today I whispered in the devil's ear:
I am the storm.
Powrót do góry Go down
Michael Tonks
Michael Tonks

Zakon Feniksa
Zakon Feniksa
https://www.morsmordre.net/t7124-michael-tonks https://www.morsmordre.net/t7131-do-michaela https://www.morsmordre.net/t7129-wilkolak-mugolak https://www.morsmordre.net/f139-mickleham-old-london-rd-1 https://www.morsmordre.net/t7132-skrytka-bankowa-nr-1759#189352 https://www.morsmordre.net/t7130-michael-tonks
Zawód : starszy auror
Wiek : 35
Czystość krwi : Mugolska
Stan cywilny : Kawaler
Chcąc zmienić świat, zacznij od siebie.
OPCM : 37
UROKI : 25
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 1
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 6/8
SPRAWNOŚĆ : 11/13
Genetyka : Wilkołak
Piwnica - Page 2 1yGOSmf

Piwnica - Page 2 Empty
PisanieTemat: Re: Piwnica [odnośnikPiwnica - Page 2 I_icon_minitime01.02.20 19:29

Szybko zaparzył siostrze kawę. Samemu pochłaniał kofeinę hektolitrami w Biurze, więc w domowym zaciszu przestawiał się na herbatę. Jego własny napój nadal był ciepły, więc zniósł oba kubki do piwnicy i zajął miejsce naprzeciw Just. Starannie unikał wzrokiem łańcuchów, obiecując sobie, że będzie pamiętał o chowaniu ich do jakiejś szafy. Tylko śladów pazurów i zębów na stole i podłodze nie dało się nijak schować ani zatrzeć.
Posłał Just łagodny uśmiech, zastanawiając się, jaki jest powód tego niezapowiedzianego spotkania. Zawsze była mile widziana w jego domu - szczególnie w pierwszym mieszkaniu, gdzie chętnie gościł rodzeństwo jako młody kursant. Ale teraz dorośli, mieli coraz więcej własnych spraw i dramatów. Czy na jego próg sprowadziła ją tęsknota, czy wspólna misja, którą dzielili od grudnia?
Zerknął na dłonie Just, pamiętając, że lubiła obracać coś w palcach, gdy się wahała lub denerwowała. Dzielił z siostrą ten sam odruch, lecz kilka lat temu oduczył się bawienia się różdżką, chcąc wyglądać na bardziej pewnego siebie podczas przesłuchiwania przestępców.
Różdżka zastygła, Michael też. Nie spodziewał się przeprosin, nie teraz. Może i wyobrażał sobie spontaniczne „przepraszam” rzucone w styczniu, po tym jak dowiedziała się, że Kieran wprowadził go do Zakonu. Powrót do tematu teraz, po trzech miesiącach, brzmiał niemal jak przyznanie się do błędu.
-Nie szkodzi, Just. - odpowiedział odruchowo, z ciepłem, które zdziwiło nawet jego samego. Uświadomił sobie, że czas leczy rany, a początkowe rozgoryczenie minęło. Nie rozumiał jeszcze do końca, dlaczego siostra zwlekała z powiedzeniem mu o Zakonie, ale potrafił już postawić się w jej miejscu. Udział w pożegnaniu profesor Bagshot uświadomił mu, ile osób oddało już życie za ich sprawę, a zbliżenie się do Hannah… cóż, na miejscu Bena sam zwlekałby z narażeniem na niebezpieczeństwo młodszej siostry. Może i miał się za silniejszego, jako starszy brat, ale przecież Just - nie Kieran - widziała go w chwilach słabości.
-Wiem, że jeszcze rok temu nie byłem w… najlepszej formie. - westchnął, przypominając sobie miesiące marazmu, podczas których nie chciał wychodzić z domu ani nawet porozmawiać z siostrą lub matką. Dopiero wynalezienie eliksiru tojadowego w kwietniu pomogło przełamać jego depresję. -Ja też przepraszam. - dodał ciszej, bo wcześniej nie miał okazji, zbyt zawstydzony, by wyznać to wprost. A przecież powinien być wtedy przy Just, przy mamie… zapomniał o całym świecie przez osobisty dramat, nie widząc nigdzie nadziei, jaką teraz przyniósł mu Zakon Feniksa. Zastanawiał się, czy to dlatego Just milczała, czy miała mu za złe jego słabość.
-Ale jest już-dobrze -lepiej.
Wziął głębszy wdech i upił herbaty, czując narastającą ulgę.
-Gabriel zabrał go do Oazy, od ponad dwóch tygodni dochodzi do siebie. Był podtruty jakimś eliksirem otumaniającym, ale zajęli się nim uzdrowiciele. A nam udało się uniknąć walki i rozpoznania. - zameldował z bladym uśmiechem. -Gabriel wyrósł na całkiem niezłego aurora. - pochwalił brata, z którym miał okazję pracować (o dziwo!) pierwszy raz.




You can tame a big bad wolf
if you don't feed him

Powrót do góry Go down
Justine Tonks
Justine Tonks

Martwi/Azkaban/Zaginieni
Martwi/Azkaban/Zaginieni
https://www.morsmordre.net/t3583-justine-just-tonks https://www.morsmordre.net/t3653-baron#66389 https://www.morsmordre.net/t3649-just-tonks https://www.morsmordre.net/f177-wybrzeze-exmoor-somerset-wrzosowa-przystan https://www.morsmordre.net/t4284-skrytka-bankowa-nr-914#89080 https://www.morsmordre.net/t3701-just-tonks
Zawód : jednoosobowy SOR Farleya, partyzantka Longbottoma
Wiek : 28
Czystość krwi : Mugolska
Stan cywilny : Panna
The gods will always smile on brave women. Like the valkyries, those furies who men fear and desire.
OPCM : 55
UROKI : 36
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 13
TRANSMUTACJA : 6
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 5
Genetyka : Metamorfomag
Piwnica - Page 2 Atomic%2Bblonde%2Bice%2Bbath

Piwnica - Page 2 Empty
PisanieTemat: Re: Piwnica [odnośnikPiwnica - Page 2 I_icon_minitime06.02.20 22:39

Ciężko było jej się przyznać do kolejnego błędu. Miała wrażenie, że ostatnio tylko je popełniała. Tylko jedna zła decyzja za drugą. Siedziała ze spokojem, ponownie przyznając się do tego, że zobiła nie tak jak powinna. Pasmo porażek, czy miało się w ogóle kiedykolwiek skończyć? Nie była pewna. Mogła tylko poczekać na to, czy przyniesie jej przyszłość. Michael był aurorem, kimś kto mógł ich wspomóc bardziej niż potrafiła sobie wyobrazić, ale jej samolubna, egoistyczna strona dobrała się do głosu, chociaż nie powinna. Informacje z którymi przyszła, były jednocześnie dla niej szansą z której zamierzała skorzystać. Skinęła głową na słowa Michaela uznając, że temat znalazł się za nimi. Uniosła kubek z kawą słuchając sprawozdania z zadania, które zrzuciła na ich barki. Uśmiechnęła się kącikiem ust.
- Ty też jesteś całkiem niezły. - przyznała spokojnie spoglądając jasnymi tęczówkami w kierunku brata. Odłożyła kubek odchylając się na krześle. - I w sumie to mnie sprowadza. - przyznała wprost nie odejmując spojrzenia od brata. Bo taka też była prawda, pracował jako auror od lat. Poza tym, miał dobre serce, co pozwalało mu być dobrym człowiekiem i za takiego właśnie go uważała. Od kiedy pamiętała zawsze był. Czasem zbyt nadopiekuńczy, kiedy przegonił od niej jakiegoś jednego czy drugiego delikwenta strasząc na wejściu.
- Podjęliśmy decyzje. - stwierdziła równie krótko co wcześniej. Nie było co zwlekać i na co czekać. Musiał od razu zrozumieć kogo miała na myśli. Ich Gwardię. Po to przyszła, decydując, że przekazanie informacji listownie jedynie odsunie ich jeszcze bardziej od siebie. A może zakreśli jeszcze większą granicę, chociaż wiedziała, że jej brat potrafi ją respektować. Albo miała na to nadzieję. Zrozumienie samej siebie przychodziło jej ostatnio z trudem, równie wielkim co zrozumienie innych. - Chcemy żebyś brał udział w kolejnym spotkaniu. W takich czasach, ludzie tacy jak ty są nie tylko niezbędni, ale i potrzebni. - stwierdziła, wiedząc, że Mchael zrozumie co miała na myśli. Tak, podjęli decyzję, czas by Michael stał się pełnoprawnym zakonnikiem. - Jeśli ty też tego chcesz. - wątpiła, że odmówi, choć paradoksalnie jednocześnie miała na to niewielką nadzieję.





The devil whispered in my ear, 'You're not strong enough to withstand the storm. ' Today I whispered in the devil's ear:
I am the storm.
Powrót do góry Go down
Michael Tonks
Michael Tonks

Zakon Feniksa
Zakon Feniksa
https://www.morsmordre.net/t7124-michael-tonks https://www.morsmordre.net/t7131-do-michaela https://www.morsmordre.net/t7129-wilkolak-mugolak https://www.morsmordre.net/f139-mickleham-old-london-rd-1 https://www.morsmordre.net/t7132-skrytka-bankowa-nr-1759#189352 https://www.morsmordre.net/t7130-michael-tonks
Zawód : starszy auror
Wiek : 35
Czystość krwi : Mugolska
Stan cywilny : Kawaler
Chcąc zmienić świat, zacznij od siebie.
OPCM : 37
UROKI : 25
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 1
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 6/8
SPRAWNOŚĆ : 11/13
Genetyka : Wilkołak
Piwnica - Page 2 1yGOSmf

Piwnica - Page 2 Empty
PisanieTemat: Re: Piwnica [odnośnikPiwnica - Page 2 I_icon_minitime07.02.20 1:44

Ciężko było mu pojąć, jaki ciężar spoczywał teraz na barkach Just. Jako sojusznik, nie wiedział o wszystkich problemach Zakonu, a niektóre sprawy i tak pozostawały tylko do wiadomości Gwardii. Nie miał też pojęcia o zawirowaniu w jej życiu osobistym i nieszczęśliwym uczuciu do Skamandra - i dobrze, bo za kilka dni miał udać się z Samuelem na misję ratowniczą i potrzebował bezwzględnego skupienia, a nie powrotu nadopiekuńczych myśli z młodości. Może dlatego, z powodu niezrozumienia albo i nieporozumienia odniósł jej wcześniejszy brak zaufania do siebie, upatrując przyczyn milczenia Just w swoich wadach, a nie w jej rozdarciu między misją Gwardii a życiem osobistym. Z powodu swojego męskiego ego nie spodziewał się zresztą, że siostra mogła się o niego martwić równie mocno jak on o nią i że jego nieświadomość uspokajała pewnie nieco jej obawy. Ale teraz wszystko sobie wyjaśnili, a chociaż już wcześniej nie chował urazy, to ogromnie ucieszyło go to, że Justine sama z siebie poruszyła ten temat.
Uśmiechnął się, przyjemnie rozluźniony. Jej komplement wyraźnie mu schlebił, choć skromnie wzruszył ramionami.
-Przed rokiem nieco wypadłem z formy, ale wracam do dawnej wprawy i kondycji. - przyznał. Każdy aktywny człowiek straciłby formę, siedząc miesiącami w domu, a w jego przypadku doszło jeszcze do głosu poważne osłabienie organizmu spowodowane likantropią. Odkąd powrócił do Biura, wytrwale trenował i w tym roku zaczął wreszcie dostrzegać efekty we własnej masie mięśniowej (czekoladowe oczy pewnej przyjaciółki Just zmotywowały go do jeszcze częstszych pompek, ale nie mógł myśleć o niej przy siostrze, jeśli nie chciał spalić się ze wstydu). Praca i pojedynki zapewniały mu zaś doskonalenie umiejętności z zakresu uroków i obrony przed czarną magią, szczególnie, że od stycznia można było trenować bez obaw o anomaliczne skutki uboczne magii.
Podniósł na Just uważne spojrzenie, domyślając się, że nie poruszyła tematu jego niedawnej misji bez potrzeby. Decyzja. Gdy wyjaśniła sytuację, zamrugał, przez sekundę przyswajając do siebie wiadomości - już mu zaufali. Nie tylko ona, własna siostra, ale też dalszy znajomi i nieznajomi. Zaledwie po kilku miesiącach byli gotowi wprowadzić go w pełni do swojego grona, choć nie był przecież typowym kandydatem - może i miał wieloletnie doświadczenie aurora, ale co miesiąc przemieniał się w bestię, a spora część czarodziejów wciąż wierzyła w potworną naturę wilkołaków i ze sceptycyzmem podchodziła do środków zapobiegawczych i eliksiru tojadowego.
Uśmiechnął się szeroko, wyraźnie promieniejąc. Justine od dawna nie widziała brata tak szczęśliwego, a jednocześnie od razu mogła pojąć, że odpowiedź będzie zgodna z jej przewidywaniami (i godząca w jej lęki o bezpieczeństwo rodziny).
-Będę zaszczycony. Dziękuję, Just. Tobie i wam wszystkim. - odpowiedział, poważniejąc i kiwając głową. Chociaż Just była jego młodszą siostrzyczką, to zawsze szanował hierarchię - i w Hogwarcie i w Biurze. Jako nowy Zakonnik, nie będzie się wahał bronić i przedstawiać słusznych poglądów i pomysłów, ale Just mogła być pewna, że uszanuje autorytet Gwardii i doświadczenie jej samej.




You can tame a big bad wolf
if you don't feed him

Powrót do góry Go down
Justine Tonks
Justine Tonks

Martwi/Azkaban/Zaginieni
Martwi/Azkaban/Zaginieni
https://www.morsmordre.net/t3583-justine-just-tonks https://www.morsmordre.net/t3653-baron#66389 https://www.morsmordre.net/t3649-just-tonks https://www.morsmordre.net/f177-wybrzeze-exmoor-somerset-wrzosowa-przystan https://www.morsmordre.net/t4284-skrytka-bankowa-nr-914#89080 https://www.morsmordre.net/t3701-just-tonks
Zawód : jednoosobowy SOR Farleya, partyzantka Longbottoma
Wiek : 28
Czystość krwi : Mugolska
Stan cywilny : Panna
The gods will always smile on brave women. Like the valkyries, those furies who men fear and desire.
OPCM : 55
UROKI : 36
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 13
TRANSMUTACJA : 6
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 5
Genetyka : Metamorfomag
Piwnica - Page 2 Atomic%2Bblonde%2Bice%2Bbath

Piwnica - Page 2 Empty
PisanieTemat: Re: Piwnica [odnośnikPiwnica - Page 2 I_icon_minitime08.02.20 16:57

Musiała to powiedzieć, wyjaśnić, przyznać się do źle poczynionych kroków, które uświadomiła jej przyjaciółka sama będąc na nie ślepą. Może zwyczajnie nie dopuszczała ich do siebie, skutecznie zagłuszając, nie chcąc wchodzić w rejony nad którymi trzeba było się na dłużej pochylić. Była mu winna wyjaśnienie, nawet jeśli miało być tylko znikome. Uniosła ponownie kubek z kawą by jej się napić. Wysłuchała słów brata i skinęła lekko głową.
- To był ciężki rok. - przyznała ze spokojem, nie ukrywając cienia, który przemknął przez jej twarz. Dużo się zdarzyło. Wiele razy musiała podnosić się z kolan, na które zrzucił ją los. Ale urosła też w siłę. Siłę, o której sama siebie nie podejrzewała. Siłę, którą pozwoliło jej odkryć też uczucie, które też pozwoliło jej poznać samą siebie i obrać drogę. Bo wiedziała, że ta była odpowiednia, nie zadowoliłaby się siedzeniem w domu. Nie byłaby spełniona, gdyby jedynie leczyła rana, kiedy inni walczyli. Chciała walczyć i będzie to robiła. W pierwszym rzędzie frontu. W końcu przeszła do tego, co właściwie ją dzisiaj sprowadzało do Michaela. Podjęli decyzję i ona chciała sama przekazać te informację bratu. Chciała się też z nim spotkać. Upewnić, że wszystko będzie dobrze. Na jego odpowiedź uniosła łagodnie brew ku górze, by pozwolić by łagodny uśmiech wpełzł na jej twarz.
- Nie ma za co. - odpowiedziała skinając głową. Zawiesiła wzrok na jego twarzy na chwilę marszcząc brwi. Westchnęła zaraz ciężko. Przez chwilę milcząc odwracając spojrzenie, zapatrując się w kąt pomieszczenia. - Tylko uważaj na siebie. - poprosiła, choć oboje byli świadomi, że to, czego się podejmowali nie należało do zadań prostych, czy łatwych. A tym bardziej bezpiecznych. - Dam Ci znać, kiedy odbędzie się kolejne spotkanie. - dodała jeszcze, bo niewiele więcej zostało do powiedzenia. Wróciła spojrzeniem znów do brata. - Chcesz mnie o coś zapytać? - odnośnie organizacji, lub mnie samej? Miał możliwość, zawsze i prawdopodobieństwo otrzymania odpowiedzi. Choć sama nie wiedziała, czy na wszystkie będzie je posiadała. Nadal nie znała wszystkich, chociaż wiedziała zdecydowanie więcej. Błądziła a do tego była odpowiedzialna za innych ludzi. Zakonników. Nie miała pojęcia też jak prowadzić, nie wiedziała jak przewodzić. Ostatnie spotkanie jasno pokazało, że sobie z tym nie radzi. Musiała nauczyć się tego dostatecznie szybko. Ale to nie była sprawa na teraz.





The devil whispered in my ear, 'You're not strong enough to withstand the storm. ' Today I whispered in the devil's ear:
I am the storm.
Powrót do góry Go down
Michael Tonks
Michael Tonks

Zakon Feniksa
Zakon Feniksa
https://www.morsmordre.net/t7124-michael-tonks https://www.morsmordre.net/t7131-do-michaela https://www.morsmordre.net/t7129-wilkolak-mugolak https://www.morsmordre.net/f139-mickleham-old-london-rd-1 https://www.morsmordre.net/t7132-skrytka-bankowa-nr-1759#189352 https://www.morsmordre.net/t7130-michael-tonks
Zawód : starszy auror
Wiek : 35
Czystość krwi : Mugolska
Stan cywilny : Kawaler
Chcąc zmienić świat, zacznij od siebie.
OPCM : 37
UROKI : 25
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 1
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 6/8
SPRAWNOŚĆ : 11/13
Genetyka : Wilkołak
Piwnica - Page 2 1yGOSmf

Piwnica - Page 2 Empty
PisanieTemat: Re: Piwnica [odnośnikPiwnica - Page 2 I_icon_minitime09.02.20 6:34

Nawet nie wiedział, że to Hannah - kochana, wrażliwa i dyskretna - namówiła siostrę na te wyjaśnienia, na te przeprosiny. Choć w teorii ich nie potrzebował, to byłby pannie Wright dozgonnie wdzięczny za rozluźnienie i ocieplenie atmosfery pomiędzy Tonksami. Może lepiej, że pozostawał na razie nieświadomy tego niespłaconego długu - tak, jak Just pozostawała (chyba?!) nieświadoma jego częstych odwiedzin w sklepie miotlarskim.
Rok 1956 faktycznie był ciężki, ale przeplatany przebłyskami radości i nadziei - coraz częstszymi w pierwszych miesiącach nowego roku. Chociaż Michael rozpoczynał poprzedni rok w ciemności, nie mogąc poradzić sobie z likantropią, to w końcu zaczął przejmować kontrolę nad swoją przypadłością, jak zbawienie przyjął wynalezienie eliksiru tojadowego, powrócił do pracy (choć na popiołach Ministerstwa i często pytając siebie, czy przyjęto go w pośpiechu, bo musiał zastąpić jakiegoś spalonego żywcem aurora), Rineheart obdarzył go zaufaniem. W styczniu skradł całusa Hannah, potem uratował chłopca z Gabrielem, a teraz wyjaśnił sobie sprawy z Justine i usłyszał o aprobacie całej Gwardii. Wszystko układało się dobrze, zadziwiająco dobrze jak na te ciężkie czasy.
Uważaj na siebie.
Zdziwiony tą prośbą (był w końcu starszy i duży!), uśmiechnął się łagodnie i wziął dłoń siostry w swoją. Ścisnął delikatnie jej rękę, uspokajająco. Czasami lepiej komunikowali się w końcu bez słów.
-Ty też. - poprosił cicho. Ty zwłaszcza. Delikatna i silna, wrażliwa i nieustraszona, jego mała siostrzyczka. Jeśli miałby ochronić ją, młodszą siostrę i Gabriela, to bez wahania oddałby zdrowie albo życie. Wiedział jednak, że takie zapewnienia wcale nie uspokoją Just, więc dzielnie udawał kogoś, kto dba także o siebie. Najlepszy Zakonnik to żywy Zakonnik, czy jakoś tak.
-Jasne. - przytaknął, wiedząc, że stawi się na spotkaniu z tremą, ale i entuzjazmem. Z uśmiechem przyjął jej ofertę odpowiedzi na pytania. Teraz, gdy wszystko już sobie wyjaśnili, nagle żadne pytanie nie wydawało się trudne ani podchwytliwe.
-Jak trafiłaś do Zakonu, jak zdecydowałaś się dołączyć do Gwardii? Czym twoja rola różni się od tej Gabriela? - zapytał łagodnie, wiedząc, że teraz te pytania będą już ich łączyć, a nie dzielić. Był szczerze ciekaw, jak i kiedy jego siostrzyczka stała się liderką i czy zbiegło się to w czasie z jej decyzją o zmianie ścieżki kariery zawodowej. Chociaż jako sojusznik miał ogólne pojęcie o roli Gwardii w zwierzchnictwie nad resztą Zakonu, to zastanawiał się, czy od teraz powinien wiedzieć coś jeszcze.




You can tame a big bad wolf
if you don't feed him

Powrót do góry Go down
Justine Tonks
Justine Tonks

Martwi/Azkaban/Zaginieni
Martwi/Azkaban/Zaginieni
https://www.morsmordre.net/t3583-justine-just-tonks https://www.morsmordre.net/t3653-baron#66389 https://www.morsmordre.net/t3649-just-tonks https://www.morsmordre.net/f177-wybrzeze-exmoor-somerset-wrzosowa-przystan https://www.morsmordre.net/t4284-skrytka-bankowa-nr-914#89080 https://www.morsmordre.net/t3701-just-tonks
Zawód : jednoosobowy SOR Farleya, partyzantka Longbottoma
Wiek : 28
Czystość krwi : Mugolska
Stan cywilny : Panna
The gods will always smile on brave women. Like the valkyries, those furies who men fear and desire.
OPCM : 55
UROKI : 36
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 13
TRANSMUTACJA : 6
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 5
Genetyka : Metamorfomag
Piwnica - Page 2 Atomic%2Bblonde%2Bice%2Bbath

Piwnica - Page 2 Empty
PisanieTemat: Re: Piwnica [odnośnikPiwnica - Page 2 I_icon_minitime09.02.20 14:28

Zdecydował. Zawsze mógł się wycofać. Chociaż to wiązało się z wymazaniem wspomnień, a szczerze powiedziawszy wątpiła, żeby Michael postanowił cofnąć się o krok, kiedy pozostawali ludzi, którzy potrzebowali pomocy. W tym jednym względzie, byli jednakowi. Ciepła dłoń zacisnęła się na jej własnej. Spojrzała na nią a później uniosła wzrok znów na brata. Naprawdę się martwiła. Ale nie tylko o niego, nie tylko o siebie czy Gabriela, ale o nich wszystkich. O to, co jeszcze muszą się podjąć. Wiedziała, że zadania które przed nimi postawi los nie będą wcale łatwe. Ale razem, byli w stanie odnaleźć siłę której potrzebowali by tego dokonać. Uniosła łagodnie kącik ust ku górze, skinąwszy głową. Nie potwierdziła. Nie mogła. Nie chciała obiecywać. Bezpieczeństwo w jej przypadku już dawno było daleko poza jej zasięgiem. A obietnica walki do ostatniej kropli krwi pozostawała nadal jej zobowiązaniem. Sięgnęła po kawę zabierając swoją dłoń. Oparła się o krzesło łapiąc kubek w obie dłonie, czekając na pytania które mógł i miał prawo zadać. A te, dokładnie tak jak się spodziewała pojawiły się.
- Wcześniej wyglądało to trochę inaczej. I było nas mniej. - Uniosła dłoń na której połyskiwał pierścień z kamieniem w kolorze turkusu, formujący się w pióro owijające palec. Każdy z pierścieni był inny, zależy od upodobań właściciela. Na jej palcach widniały jeszcze inne ozdoby, tak, że trudno było którykolwiek z nich podejrzewać o to, że jest magiczny. - Pióro feniksa, transmutowane w pierścień. O Zakonie powiedział mi przyjaciel, to było ponad rok temu. - zadziwiające było to, że tak wiele czasu minęło i tak dużo się zmieniło. Kolejne pytanie sprawiło, że uniosła kubek do ust milknąc. - Chciałam podejść do Próby w kwietniu, kiedy Bathilda po raz pierwszy o nich powiedziała. Ale właśnie wtedy dowiedziałam się, że noszą na ramionach klątwę, którą musiałam się najpierw zająć. Choć tak tego nie widziałam dostałam dodatkowy czas, żeby pomyśleć. Moje postanowienie pozostało jednak niezmienne. W sierpniu przeszłam Próbę. - zamilkła na kilka chwil, nie mówiąc na jej temat nic więcej. Choć minęło ponad pół roku wspomnienia nadal były żywe i bolesne. - Gwardia jest najwyżej w hierarchii Zakonu. Teoretycznie i praktycznie - przerwała na chwilę - to my podejmujemy decyzje. - znów zamilkła na kilka chwil chcąc wyłuskać najlepiej oddając różnice ról. - Każdy Zakonnik może z własnej woli powodowany własnymi przekonaniami, czy wyborami, opuścić Zakon. My jesteśmy tymi, którzy zdecydowali nigdy się nie cofnąć.  Związaliśmy swoje dusze z Zakonem na zawsze. - uniosła lekko podbródek. Nie mówiła o cenie i poświęceniu. Była pewna obranej drogi i własnych przekonań pomimo ceny, którą zapłaciła. Którą zapłacił każdy z nich - Gwardzistów.
Odpowiedziała na kolejne pytania, a kiedy zrobiła już wszystko wypiła do końca kawę i odłożyła kubek na stolik. Podniosła się, wsadzając kieszenie w dłonie.
- Będę się zbierać. - zakomunikowała, choć było to dość jasne.

| zt?





The devil whispered in my ear, 'You're not strong enough to withstand the storm. ' Today I whispered in the devil's ear:
I am the storm.
Powrót do góry Go down
 

Piwnica

Powrót do góry 
Strona 2 z 3Idź do strony : Previous  1, 2, 3  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Morsmordre :: Nieaktywni :: Domki / posty fabularne :: Mickleham, Old London Rd. 1-
Styl: Caelan + Cassandra + Justine

Forum oparte na serii książek J.K.Rowling, niektóre imiona i nazwy własne są jej własnością.
Opisy częściowo pisane w oparciu o Pottermore.
Autorskie opracowania oraz pozostałe treści forum są własnością intelektualną twórców,
zabrania się ich kopiowania.


Baner small nobg

Morsmordre 2015-20