Morsmordre
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.
Wydarzenia


Ekipa forum
Login:

Hasło:

E. Meadowes
AutorWiadomość
E. Meadowes [odnośnik]18.03.19 17:36
Wsiąkiewka

Żywotność
Wartość żywotności postaci: 207
żywotnośćzabronionekarawartość
81-90%brak-5167 - 186
71-80%brak-10146 - 166
61-70%brak-15126 - 145
51-60%potężne ciosy w walce wręcz-20105 - 125
41-50%silne ciosy w walce wręcz-3084 - 104
31-40%kontratak, blokowanie ciosów w walce wręcz-4064 - 83
21-30%uniki, legilimencja, zaklęcia z ST > 90-5043 - 63
≤ 20%teleportacja (nawet po ustaniu zagrożenia), oklumencja, metamorfomagia, animagia, odskoki w walce wręcz-60≤ 42
10 PŻPostać odczuwa skrajne wycieńczenie i musi natychmiast otrzymać pomoc uzdrowiciela, inaczej wkrótce będzie nieprzytomna (3 tury).-701 - 10
0Utrata przytomności

Zwierzęta

Ribbit
Osobista, prywatna sowa. Najprościej mówiąc - mały leniuszek. Chętnie w trakcie podróży urządza sobie kilkudziesięciominutowe przerwy na drzemkę w co ładniejszych drzewach, a po dostarczonym liście domaga się smakołyków i miejsca do odpoczynku, gdzie może zregenerować siły. Nie dziobie, jest za to bardzo towarzyski i raczej porządny.


Milk
Młodziutka przybłęda odrzucona przez kotkę niedługo po porodzie, nieopodal domu Elyon. Czarownica znalazła kocię i zdecydowała się je przygarnąć, doprowadzić do pełni sił i zdrowia, a potem poszukać mu kochającego właściciela - jednak, jak bywa w podobnych historiach, Milk skradł jej serce i ostatecznie zdecydowała się pozostawić kociaka pod własną opieką. Niezależnie od tego, ile na owej decyzji ucierpiało firan, mebli i jej własnych poranków. Przynajmniej nocną porą Milk ma w zwyczaju zwijać się w kulkę w zagłębieniu jej szyi i drzemać do pierwszych promieni słonecznych, kiedy to budzi się i donośnie domaga się jedzenia.


Kornelia
Albinostyczny wąż zbożowy o biało-różowawym ubarwieniu łusek. Gatunek niejadowity, członkini niewielkiej gromady pozbawionej trucizny w hodowli Elyon. Z natury otwarta, przyjacielska, niemalże absolutnie niegroźna. W razie zirytowania wykonuje jedynie fałszywe ataki, nigdy nie wbiła jednak kłów w ludzką skórę i jedyną krzywdę, jaką może wyrządzić, jest przestraszenie nieświadomego jej niejadowitości człowieka. Występuje poza swoim terrarium zdecydowanie częściej niż inne węże; czarownica chętnie nosi ją na rękach, gdy Kornelia jest do tego w nastroju - a jest bardzo, bardzo często.


Teodora
Gałęźnica szorstkołuska o pomarańczowawym kolorze. Przyszła na świat w bardzo zaprzyjaźnionej hodowli, a zważywszy na fakt, że Elyon długo poszukiwała właśnie tego gatunku, jako młodziutki wąż dołączyła do jej własnej jadowitej rodziny (razem z odrobinę starszym samcem, sprezentowanym czarownicy w ramach dawnej, niedokończonej jeszcze wymiany za innego węża). Jest ciekawska i dość spokojna, nigdy nie bezpodstawnie agresywna, a z racji swojego nietypowego piękna należy do ulubionych gatunków Elyon - choć jej trucizna jest klasyfikowana jako niebezpieczna dla człowieka i brak jeszcze konkretnej antytoksyny. Czarownica często sprzedaje zabójczą wydzielinę Teodory i jej partnera alchemikom pracującym w dziedzinie badania antytoksyn.


Kategoria 2

Nazwa 1
Lorem Ipsum jest tekstem stosowanym jako przykładowy wypełniacz w przemyśle poligraficznym. Został po raz pierwszy użyty w XV w. przez nieznanego drukarza do wypełnienia tekstem próbnej książki. Pięć wieków później zaczął być używany przemyśle elektronicznym, pozostając praktycznie niezmienionym. Spopularyzował się w latach 60. XX w. wraz z publikacją arkuszy Letrasetu, zawierających fragmenty Lorem Ipsum, a ostatnio z zawierającym różne wersje Lorem Ipsum oprogramowaniem przeznaczonym do realizacji druków na komputerach osobistych, jak Aldus PageMaker

Nazwa 2
Lorem Ipsum jest tekstem stosowanym jako przykładowy wypełniacz w przemyśle poligraficznym. Został po raz pierwszy użyty w XV w. przez nieznanego drukarza do wypełnienia tekstem próbnej książki. Pięć wieków później zaczął być używany przemyśle elektronicznym, pozostając praktycznie niezmienionym. Spopularyzował się w latach 60. XX w. wraz z publikacją arkuszy Letrasetu, zawierających fragmenty Lorem Ipsum, a ostatnio z zawierającym różne wersje Lorem Ipsum oprogramowaniem przeznaczonym do realizacji druków na komputerach osobistych, jak Aldus PageMaker


Kategoria 3




Ostatnio zmieniony przez Elyon Meadowes dnia 20.03.19 9:02, w całości zmieniany 2 razy
Elyon Meadowes
Zawód : Ofiolog, hodowca jadowitych węży
Wiek : 26
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Panna
where did the beasts go?
where did the trees go?
OPCM : 21
UROKI : 12
ALCHEMIA : 1
UZDRAWIANIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 1
Genetyka : Czarodziej

Nieaktywni
Nieaktywni
https://www.morsmordre.net/t7170-elyon-meadowes https://www.morsmordre.net/t7188-ribbit https://www.morsmordre.net/t7189-bazyliszek-byl-beznoga-jaszczurka#192069 https://www.morsmordre.net/f31-lavender-hill-24 https://www.morsmordre.net/t7187-skrytka-nr-1769#192058 https://www.morsmordre.net/t7191-e-meadowes#192186
Re: E. Meadowes [odnośnik]19.03.19 16:04
RozgrywkaDawniej
jesień 1944 | Artur Longbottom | Pokój Życzeń
Nadchodzącego wieczora pilnowała godziny z niecharakterystyczną dla siebie dokładnością. Sekundy powoli zamieniały się w minuty, minuty w godziny, a te dłużyły się jeszcze niemiłosierniej nad zadanym referatem, który ostatecznie dopracowywała w Pokoju Wspólnym. Zabicie czasu nad podręcznikiem i pergaminem z zakreślonymi dowodami wiedzy było przynajmniej metodą praktyczniejszego przeczekania do ustalonego momentu, niż wpatrywanie się w pląsający w kominku ogień, czy tym bardziej drzemka; z radością oczyściła jednak pióro, zwinęła esej i schowała wszystko do swojej szuflady, gdy wskazówki oznajmiły zbliżający się start przygody.


wiosna 1945 | Florean Fortescue | Jezioro na błoniach
Na ramiona zarzuconą miała szkolą szatę, czarną, sprawiającą, że pod odpowiednim kątem stawała się jednością z czernią, w jakiej pogrążony był zamek. Już niebawem znalazła się na błoniach. Były puste, dzięki Merlinowi; zroszona trawa łaskotała podeszwy jej stóp, nieskażone zepsuciem powietrze orzeźwiająco wypełniało płuca. Na niebie królował natomiast księżyc - swoim kształtem przypominał jej te śmieszne, francuskie bułeczki, które uwielbiała jeść z Cecily na niedzielne śniadania; błyszczał majestatycznie, a z nim orszak gwiazd. Wyglądało na to, że zapowiadała się piękna pogoda, o ile jej przewidywania pełne astronomicznych naleciałości były cokolwiek warte.
ZAKOŃCZONE



Listopad/grudzień 1956

1 listopada | Gabriel Tonks | Skrzydło płaczu
Obdarzony niewyszukaną renomą, nadgryziony głodnym zębem czasu, przepełniony duchotą, wilgocią i ostrzegawczym szeptem, zamek po prostu nie mógł nie zdobyć ich atencji. On - doświadczony auror, pętający kajdanami nadgarstki magów, o jakich strach było nawet śnić, zaprawiony w boju, gonitwie i misjach o tajnej naturze. Ona - zwykła hodowczyni gadów, jadowitych węży, czarownica o sercu przepełnionym niekiedy bezmyślną odwagą, pragnąca przyłożyć rękę do kształtowania historii, dobrej przyszłości. Razem musieli być przecież niepokonani - choć zapewne to on stanowił przeważający procent ich wspólnej siły.
ZAKOŃCZONE



4 listopada | Sigrun Rookwood | Scribbulus
- Och, myślałam, że macie tutaj coś bardziej przerażającego. Z pańskiej opowieści wynikało, że to sam bazyliszek - zauważyła czarownica, jakby zrezygnowana, spojrzała z cieniem wyrzutu na przestraszonego mężczyznę; ten jedynie zaplątał się w odpowiedzi, gwałtownie wskazując to na nią, to na leniwie wijącego się na zakurzonej podłodze gada. Chyba rzeczywiście nie dostrzegał przesadnej różnicy między bestią z legend, a stworzeniem, jakie tymczasowo przebywało w Scibbulusie.


7 listopada | Gillian Tremaine | Salon Elyon
Przygotowując się na wizytę przyjaciółki niewidzianej od dawien dawna, czarownica otwierała wino. Wskazówki zegara wiszącego na ścianie sugerowały, że dzwonek do drzwi powinien rozlec się już niedługo, więc w razie werbalnej katastrofy rozluźniający język trunek chciała mieć w gotowości. Przesypywała też przekąski do drewnianych misek, odkopywała pudełeczko kart z zapomnianego dna szuflady, a największe, najładniejsze z polan lądowały w kominku.
ZAKOŃCZONE


10 listopada | Justine Tonks | Dom towarowy Harrods
Do rozbudzenia prawdziwej świątecznej atmosfery pozostawało kilka tygodni i dłużącego się oczekiwania, ale przed domem towarowym już na początku listopada roiło się od zabieganych mugoli. W płaszczach, grubych szalikach i czapkach przemierzali ulicę przed budynkiem, podążający za magicznie określonym schematem kroków, za niewidzialnymi szlakami mapy - bo pomimo tego, że Harrods zdecydowało się odwiedzić stanowczo zbyt wiele osób, ich doskonała orientacja sprawiała, że nikt nie wpadł na drugiego podróżnika ani razu.  


12 listopada | Gabriel Tonks | Szklarnia
Być może gdyby nie znali się od lat, jeszcze z czasów szkolnych, doszłaby do wniosku, że poprawnie byłoby zmienić tło spotkania. Zobaczyć się w jakiejś kawiarni przy ulicy Pokątnej lub w centrum Londynu... Ale w pękniętym zwierciadle jej rozumienia jedno nie wykluczało drugiego; wykreowana przez niego persona w pracy nie zaprzeczała możliwości docenienia uroków przyrody, czy choćby chęci zobaczenia na własne oczy sławnych, wrzeszczących żonkili, które podobno można było zaobserwować w doniczkach i klombach szklarni.   


14 listopada | Marcella Figg | Domowa biblioteka
Powiadają, że ciekawość to pierwszy stopień do piekła. Być może dlatego z taką łatwością, z taką swobodą przyszło im zmierzenie się z potencjalnymi konsekwencjami odwiedzin ów nieprzyjemnego miejsca, gdy listownie przerzucały się sugestiami co do następnej wyprawy magioznawczej - ponieważ pierwszy stopień miały już dawno za sobą?
ZAKOŃCZONE


15 listopada | Michael Tonks | Hodowla węży
Z racji szczątkowych informacji, jakich udzielił jej na wejściu, wprowadziła go do hodowli; nie było to czysto towarzyskim spotkaniem, a konsultacją odnośnie prowadzonej przez niego sprawy, wobec czego zaproszenie aurora do małego, ciasnego salonu wydawało się jej mało profesjonalne. Królestwo węży... Ono natomiast robiło wrażenie. Mogła tam też na spokojnie przyjrzeć się temu, co dla niej przyniósł, ewentualnie zasięgnąć wiedzy bezpośrednio ze zgromadzonych zapasów, katalogów i spisów.
ZAKOŃCZONE


15 listopada | Gwendolyn Grey | Pracownia Gwen
Gdy tylko otwarły się przed nią drzwi mieszkania, Elyon uśmiechnęła się powitalnie do kobiety; zdawała sobie sprawę z tego, jak bardzo ociekała deszczem, więc zdjęła kurtkę jeszcze w progu i ostrożnie powiesiła ją we wskazanym miejscu, wytrzepała też buty na wycieraczce. Ledwo przekroczyła próg, a już buzowały w niej niepoprawne wyrzuty sumienia na myśl bałaganu, jaki miała po sobie pozostawić.  


16 listopada | Charlene Leighton | Ogród Charlene
Gdy cisza zza drzwi dobiegała zbyt długo, Elyon chwyciła klamkę i nacisnęła zdecydowanie - na szczęście było otwarte, a ona wparowała do środka, przestraszona, podejrzewająca utratę przytomności przez tutejszą domowniczkę. Tej jednak nigdzie nie mogła znaleźć. Zajrzała do kuchni, do salonu, pozostawiała za sobą mokre i raczej nieeleganckie ślady, zanim zauważyła uchylone przejście do ogrodu i pomknęła w tamtą stronę; ach, jak ogromna była jej ulga gdy dostrzegła tam znajomą czarownicę.
ZAKOŃCZONE


18 listopada | Susanne Lovegood | Statek rejsowy
Jak wynikało z poprzedniego rozeznania, Sue była już weteranem obcowania z chaosem takich miejsc. Dla Elyon był to pierwszy raz. Pragnąca udowodnić swoją wartość, swoją przydatność, swoją miłość do czynienia dobra obecnie zdeptanego przez okrutne czasy, korupcję i niezaspokojone, krwiożercze ambicje, zdecydowała się wyruszyć zanim jeszcze znajoma czarownica zakończyła opowieść o szczegółach misji; już dawno dobyła różdżki, zadeklarowała gotowość, ruszajmy już teraz, już dziś, zanim po naprawienie magii w tym miejscu sięgnie ktoś inny, nieproszony.
ZAKOŃCZONE


7 - 8 grudnia | Charlene Leighton | Anomalia, szpital, anomalia,
Elyon zgodziła się towarzyszyć bardzo chętnie; jej ciekawość anomalii wynikała przede wszystkim z chęci niesienia pomocy tym, którzy na jej skutek mogli ucierpieć, niewinnym i nieprzygotowanym na konsekwencje nagłego zrywu arkan; stała zatem teraz u boku Charlie, schroniona pod grubą, przeciwdeszczową peleryną z kapturem zasłaniającym jedną czwartą twarzy, rozprawiła się z zamkiem.
ZAKOŃCZONE


9 grudnia | Gabriel Tonks | Sala nr 1
Nie miała pojęcia, kiedy i jakim cudem dostała się do Szpitala; razem z Charlene uległy wypadkowi w trakcie naprawy anomalii, ich starania ostatecznie spełzły na niczym, a umorzona wcześniej flora nabrała nowej siły i potraktowała je pełnią swojego gniewu, naciskając na kości, łomocząc żebrami, rozgniatając kobiece ciała. Czy odnaleźli je kolejni śmiałkowie zwabieni możliwością ujarzmienia drzemiącej w szklarniach anomalii? Czy może był to jeden z niedoinformowanych ogrodników stawiający się do pracy, zastający tam ruinę - i dwie nieprzytomne czarownice leżące obok wykrwawiającego się znajomego?


27 grudnia | Zakon Feniksa | Salon
Choć jej własny staż w szeregach organizacji nie był najdłuższy, a ona, oprócz ujarzmienia jednej anomalii u boku Susanne Lovegood, nie wykazała się jeszcze przesadnie, nie mogła nie kochać ich wspólnej sprawy. Nie mogła nie kochać faktu, że wszyscy ci odważni ludzie gromadzili się wspólnie po to, by zażegnać okrutną otchłań wiszącą nad ich głowami, oblekającą ulice miast, wwiercającą się w myśli; ktoś mógłby posądzić ją o zbyt naiwną chęć przyczynienia się do ich sprawy, jednak dla Elyon pragnienie bycia użyteczną - nie pokazania się, nie popisania - było czymś nader naturalnym.



[bylobrzydkobedzieladnie]
Elyon Meadowes
Zawód : Ofiolog, hodowca jadowitych węży
Wiek : 26
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Panna
where did the beasts go?
where did the trees go?
OPCM : 21
UROKI : 12
ALCHEMIA : 1
UZDRAWIANIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 1
Genetyka : Czarodziej

Nieaktywni
Nieaktywni
https://www.morsmordre.net/t7170-elyon-meadowes https://www.morsmordre.net/t7188-ribbit https://www.morsmordre.net/t7189-bazyliszek-byl-beznoga-jaszczurka#192069 https://www.morsmordre.net/f31-lavender-hill-24 https://www.morsmordre.net/t7187-skrytka-nr-1769#192058 https://www.morsmordre.net/t7191-e-meadowes#192186
Re: E. Meadowes [odnośnik]16.09.19 21:46
Rozgrywka
Styczeń-marzec
KIEDY? | KTO? | GDZIE?
OPIS




we saw the power to change the future in our dream

Elyon Meadowes
Zawód : Ofiolog, hodowca jadowitych węży
Wiek : 26
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Panna
where did the beasts go?
where did the trees go?
OPCM : 21
UROKI : 12
ALCHEMIA : 1
UZDRAWIANIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 1
Genetyka : Czarodziej

Nieaktywni
Nieaktywni
https://www.morsmordre.net/t7170-elyon-meadowes https://www.morsmordre.net/t7188-ribbit https://www.morsmordre.net/t7189-bazyliszek-byl-beznoga-jaszczurka#192069 https://www.morsmordre.net/f31-lavender-hill-24 https://www.morsmordre.net/t7187-skrytka-nr-1769#192058 https://www.morsmordre.net/t7191-e-meadowes#192186
E. Meadowes
Szybka odpowiedź
Uprawnienia

Nie możesz odpowiadać w tematach