Morsmordre
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.
Wydarzenia


Ekipa forum
Login:

Hasło:

Pusty plac
AutorWiadomość
Pusty plac [odnośnik]08.04.19 17:53

Pusty plac

Na peryferiach posiadłości znajduje się rozległy pusty plac. Jego tereny obejmują zielone połacie trawy i kilka małych drzew wychodzących jeszcze z ogrodu. Nie jest więc szczególnie niezwykły, nie ma wyszukanych zdobień. Jednak do przechadzek i rozmyślań w cichym towarzystwie nadaje się znakomicie.
Mistrz gry
Zawód : naczelny mąciciel
Wiek : odwieczny
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
Do you wanna live forever?
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
Pusty plac Tumblr_mduhgdOokb1r1qjlao4_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ https://www.morsmordre.net/t2762-skrytki-bankowe-czym-sa#44729 http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Re: Pusty plac [odnośnik]10.04.19 0:13
` . . . Stąd . . . `

Jak postanowili – tak zrobili. Udali się w kierunku miejsca o wiele bardziej zdatnego do ćwiczeń niż zabytkowy dziedziniec. Tym miejscem był oczywiście pusty plac.
Gdy Una dotarła na miejsce, poczuła znajomy chłodny wietrzyk. Gdyby nie upięcie, z pewnością jej włosy dałyby się mu ponieść, swobodnie tańcząc pod wpływem każdego najmniejszego podmuchu.
Klasnęła delikatnie w dłonie, odwracając się do Artura:
Dobrze, można kontynuować! – Uśmiechnęła się zadowolona. Ewidentnie czuła się tutaj bezpieczniej niż w otoczeniu przedmiotów i stworzeń, których istnienie było naprawdę łatwo zniszczyć. Nigdy szczególnie nie dbała o faunę i florę, ale z pociągu do destrukcji również nie słynęła. Zawsze zależało jej jedynie na tym, by nie przyciągać niepotrzebnie kłopotów, nic poza tym.
Kątem oka wyłapała chmury burzowe na niebie. Pogoda wydawała się ostatnimi czasy dość kapryśna, ale – o ile oczywiście nie trafi w nich skutkiem ubocznym piorun albo ulewa – powinni móc dokończyć na spokojnie naukę umówionego zaklęcia. Miała jedynie nadzieję, że anomalie okażą się tym razem trochę łaskawsze i nie zajmie im dużo czasu same uporanie się z nimi.
Czy jest jeszcze coś ważnego, o czym powinnam wiedzieć? – spytała z powagą, wpatrując się w Artura przenikliwymi, przeźroczystymi prawie jak kryształy oczami. – Może jakieś dodatkowe uwagi?
Wszystko to było dla niej bardzo ważne. Z tego, co słyszała, dementorzy raczej nie należeli do najmilszych person, a zaklęcie wymagało naprawdę sporo wysiłku i było niezwykle potężne. Szczerze nie pamiętała, czy miało jakieś niechciane towarzyszące mu konsekwencje, ale wolała jednak na wszelki wypadek zapytać. Byłoby trochę niefortunnym, gdyby dosłownie godzinę od rzucenia zaklęcia umarła na jakieś drgawki czy coś podobnego. Jasne, poświęcanie się dla dobra nauki było godne do podziwu, ale umieranie w ten sposób… jakoś niezbyt do niej przemawiało. Naturalnie zawsze mogło być gorzej i mogła zginąć przez mugoli, ale mimo wszystko – wolała wiedzieć, przed czym się wystrzegać. Zdecydowanie wolała jeszcze trochę pożyć.

[bylobrzydkobedzieladnie]
Una Bulstrode
Zawód : Arystokratka
Wiek : 20 lat
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Panna
You know the penalty if you fail.
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
I'm not yours to lose.
Nieaktywni
Nieaktywni
https://www.morsmordre.net/t7119-una-bulstrode https://www.morsmordre.net/t7199-una-czyta#192496 https://www.morsmordre.net/t7175-kneel-before-me https://www.morsmordre.net/f237-gerrards-cross-bulstrode-park-dwor-bulstrode https://www.morsmordre.net/t7202-skrytka-bankowa-nr-1758 https://www.morsmordre.net/t7201-una-bulstrode
Re: Pusty plac [odnośnik]19.05.19 20:17
Jego uczennica rzeczywiście się przygotowała, co Artur przyjął skinieniem. Mogła w tej chwili uchodzić za arogancką, ale Longbottomowi to nie przeszkadzało. Biła od niej pewność siebie, a czyż nie stanowiła ona jednego ze składników eliksiru zwanego sukcesem? Zaczynał sądzić, że skromność bywała mocno przecenianą cechą charakteru, która potrafiła krępować czyjeś możliwości.
Przenieśli się na plac, znacznie lepsze miejsce do ćwiczeń. Rozległa przestrzeń zieleni wydawała się dobrym wyborem, nie było tu chyba nic do zniszczenia, a od czasu anomalii każde ćwiczenie zaklęć stawało się ryzykowne.
- Dobry wybór - przyznał, rozglądając się po okolicy.
Nie chciała się chyba dzielić wspomnieniem, co doskonale rozumiał, tego typu kwestie były bardzo osobiste. Znał niewiele "paliw" dla cudzych patronusów, tak samo jak nieliczni znali jego. Jeśli Una miałaby problemy, to wtedy musieliby popracować nad wspomnieniem, ale może wszystko pójdzie gładko. Wydawała się utalentowaną czarownicą.
- Chwilowo wystarczy, widzę, że się przygotowałaś - oznajmił z przekonaniem. - Przejdziemy teraz do praktycznego pokazu, zaprezentuję ci swojego patronusa - przekazał jej dalszy punkt programu. - Przygotuj różdżkę, przez anomalię magia może być kapryśna, więc bądź gotowa osłonić się przed nieprzewidzianymi efektami - poinstruował. - Gotowa?
Artur odsunął się na bezpieczną odległość, zachowując odpowiednie środki ostrożności. Przyjął iście podręcznikową postawę, sprawnie balansując ciężarem ciała.
Na moment cofnął się myślami do dawno minionych dni. Czasów znacznie prostszych, gdy życie wydawało się obiecującą przygodą bez cierpienia i bólu. Był wtedy na progu tajemniczego świata, wpływając na jezioro skryte w zagadkowym cieniu. Wtem księżyc ukazał mu obietnicę, zwiastun niesamowitego rozdziału w życiu.
- Expecto Patronum - melodyjnie pokierował magiczną moc, wykonując przy tym płynny ruch wiodącą dłonią.
Starał się wykonywać wszystko w sposób wyraźny, nieco wolniej niż zwykle, żeby Una mogła się dobrze przyjrzeć. Rzucanie zaklęć czasem przypominało pełen gracji taniec, gdzie nie ma miejsca na przypadki. Taniec z czymś z natury niechwytnym, wymykającym się trochę ludzkiemu pojmowaniu.
Artur Longbottom
Zawód : Rebeliant
Wiek : 27
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Wdowiec
Tylko w milczeniu słowo,
tylko w ciemności światło,
tylko w umieraniu życie:
na pustym niebie
jasny jest lot sokoła
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
Pusty plac Tumblr_n8cqa3m4uo1r9x5ovo5_250
Nieaktywni
Nieaktywni
https://www.morsmordre.net/t6321-artur-longbottom https://www.morsmordre.net/t6433-merlin#164095 https://www.morsmordre.net/t6379-przekonaj-mnie https://www.morsmordre.net/ https://www.morsmordre.net/t6850-skrytka-bankowa-nr-1487 https://www.morsmordre.net/t6391-artur-longbottom#162495
Re: Pusty plac [odnośnik]19.05.19 20:17
The member 'Artur Longbottom' has done the following action : Rzut kością


#1 'k100' : 42

--------------------------------

#2 'Anomalie - CZ' :
Pusty plac HXm0sNX
Morsmordre
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
Pusty plac Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Re: Pusty plac [odnośnik]24.05.19 0:12
Być może większość czarodziejów wzięłaby ją teraz za arogancką, ona jednak nie czuła się skora do skruchy. Ale czy można ją było obecnie winić? Wszędzie szalały anomalie, żadne zaklęcie nie mogło być pewne, więc szukała pocieszenia przynajmniej w jednej rzeczy, która zawsze musiała nieustępliwie trwać – w wierze w siebie. Brzmiało to dosyć prozaicznie, a jednak działało dość dobrze, spychając na bok całe rzesze zmartwień i lęków. Tego potrzebowała i po to sięgała. Nie było w tym większej filozofii ani wyrzutów sumienia, bo i na co?
Zmiana miejsca ćwiczeń na plac zdecydowanie wyszła im na lepsze – nie tylko pod względem ogromu potencjalnych zniszczeń na pustej przestrzeni, ale też dlatego, że nie mogło ich tu obserwować zbyt wiele oczu. Choć nosiła nazwisko Bulstrode’ów, miała wrażenie, że takie wieczne obserwowanie innych bywało aż dziwne. Źle czuła się, czując na sobie co rusz czyjś wzrok. Nie lubiła, gdy ją śledzono ani patrzono na nią z ukrycia.
Nie nazwałaby swojego wspomnienia szczególnie krępującym, wolała jednak na razie go nie zdradzać. Nie lubiła odkrywać się z kartami pomimo całego swojego przyjaznego usposobienia. A do tego uznała, że o wiele łatwiej byłoby jej rzucić Patronusa bez rozprawiania o tym, co jej mentor o owym wspomnieniu sobie pomyśli. Musiała się skupić, wiedziała, że inaczej nic z tego nie wyjdzie.
Skinęła głową na słowa towarzysza i odsunęła się na bok, czekając na efekty rzuconego przez Artura zaklęcia. Anomalie potrafiły być uciążliwe i wolała być od nich trochę dalej – to jedno. Drugie jednak że wolała widzieć Patronusa w pełnej krasie, żeby wiedzieć, jak w rzeczywistości powinien wyglądać. Dotąd napotykała na niego czasem na lekcjach lata temu albo w ilustrowanych książkach, niezbyt więc zdawała sobie sprawę z jego faktycznego rozmiaru i dokładnego wyglądu.
Patronus jednak się nie pojawił. Zamiast tego ujrzała delikatną błękitnobiałą mgłę wydobywającą się z różdżki. Cóż, przynajmniej ominęły ich anomalie, o tyle dobrze.
Spojrzała na Artura, a potem z powrotem na jego różdżkę. Z książkowych opisów orientowała się, że raczej nic się już raczej nie wydarzy, więc spytała grzecznie:
- Mogę spróbować?
Nie należała do bardzo niecierpliwych osób, ale czas im uciekał i chyba nie było sensu zwlekać. W końcu im szybciej skończą, tym szybciej rozejdą się do domów. Zanim rozejście się jednak nastąpi, na pewno Una chętnie zaprosi Artura na herbatę, w końcu po takim wysiłku warto się trochę odprężyć, nieprawdaż?
Wyszła przed swojego mentora, chcąc zyskać trochę miejsca na wypadek skutków ubocznych, po czym wzięła głęboki oddech. Może jej standardowe szczęście nowicjusza trochę jej pomoże. Albo chociaż nie skończy się to groźną anomalią… Miała taką nadzieję.
Przyjęła prawidłową pozycję, po czym uniosła różdżkę w dłoń i wypowiedziała inkantację:
- Expecto Patronum.
Myślała o tym, jak za dziecka ona i jej brat siedzieli razem przy oczku wodnym w ogrodzie. Pamiętała tę chwilę aż nazbyt wyraźnie: ostatnie chwile, gdy jeszcze ją lubił i tak dobrze im się rozmawiało. Później nawet w pociągu nie za bardzo mieli okazję do wspólnego konwersowania – trafiła na inne siedzenia, bo wszystkie przy Leonardzie były pełne. Naprawdę chciała, by to wróciło, choć głos wewnątrz niej podpowiadał, że nigdy się to nie zdarzy.
Mogła jedynie wierzyć, że chociaż przy wyczarowywaniu Patronusa to zarazem piękne i przyjemne, a z drugiej strony tak przykre w kontekście dalszych wydarzeń wspomnienie może się jakoś przyda. Bo zwykle to te najgorsze i najlepsze jednocześnie wspomnienia bywały najpamiętliwsze. Raniły dogłębniej niż sztylety wbijane w plecy i plamiły bardziej niż ujmy na honorze zadawane na wieki. To one kształtowały każdego, choć naturalnie nikt nie był tego świadomy. Nikt, prócz garstki, w której znajdowała się Una.



How long ago did I die?


Where was I buried?

Una Bulstrode
Zawód : Arystokratka
Wiek : 20 lat
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Panna
You know the penalty if you fail.
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
I'm not yours to lose.
Nieaktywni
Nieaktywni
https://www.morsmordre.net/t7119-una-bulstrode https://www.morsmordre.net/t7199-una-czyta#192496 https://www.morsmordre.net/t7175-kneel-before-me https://www.morsmordre.net/f237-gerrards-cross-bulstrode-park-dwor-bulstrode https://www.morsmordre.net/t7202-skrytka-bankowa-nr-1758 https://www.morsmordre.net/t7201-una-bulstrode
Re: Pusty plac [odnośnik]24.05.19 0:12
The member 'Una Bulstrode' has done the following action : Rzut kością


#1 'k100' : 35

--------------------------------

#2 'Anomalie - CZ' :
Pusty plac HXm0sNX
Morsmordre
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
Pusty plac Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Re: Pusty plac [odnośnik]25.05.19 0:26
Też poczuł się lepiej na placu, wolał nie zniszczyć niczego anomalią. Dobrze było pracować z dala od wścibskich oczu, takie praktyki zazwyczaj źle wpływały na ćwiczenia, jedynie niepotrzebnie krępując kogoś chcącego się kształcić. Mawiają, że kto się uczy jest głupi przez chwilę, a ten kto tego nie robi jest głupcem przez całe życie.
Zamiast sokoła objawiła się jedynie mgiełka, marna imitacja cielesnego patronusa. Ledwie cień, jeśli można tak mówić o świetlistym zaklęciu, znacznie potężniejszej magii. Równie niegroźny dla dementorów co dla ludzi, nie mógł służyć za ochronę, równie bezużyteczna co rozłożony parasol, niezdolny do zatrzymania niczego poza deszczem i słońcem.
- Expecto Patronum to bardzo nietypowy czar, można by rzec... kapryśny - wyjawił, czując małe ukłucie zażenowanie. - Śmiało, mam nadzieję, że pójdzie ci lepiej - odpowiedział szczerze.
Trochę go zaskoczyła tak szybką chęcią do podjęcia próby. Nie była nierozsądna, wiec raczej nie chodziło tu o samą brawurę i arogancję, wtedy nie pozwoliłby jej już zaczynać, chyba że dla jakiejś surowej lekcji pokory. Potrzebowała patronusa, tak jak właściwie każdy czarodziej, choć większość nie chciałoby nawet rozważać takiej ewentualności. Bez niego wystarczy jedynie samotny dementor, wygłodniały upiór, który może tak łatwo odebrać to co najcenniejsze.
Efekt jej próby był podobny do starań Artura, co niespecjalnie go zdziwiło. Nie słyszał chyba, żeby ktoś wyczarował pełnoprawnego patronusa już za pierwszym razem. Musiał przyznać, że efekt i tak był zadowalający, wielu nie było w stanie na początku nawet mgiełki przywołać.
- Nieźle, jak na początek - przyznał ze spokojem, uważnie obserwując reakcję Uny na niepowodzenie. - Jak sądzisz, co mogło być powodem niepowodzenia? - zapytał wiedziony ciekawościom czy ma już jakieś przemyślenia oraz wnioski. - Mojego lub twojego, zależy które wygodniej ci analizować - dodał po chwili.
Mówił swobodnie, jak w przyjacielskiej rozmowie. W ten sposób mogli łatwiej rozwiązać problem, nie było potrzeby się dystansować.
Artur Longbottom
Zawód : Rebeliant
Wiek : 27
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Wdowiec
Tylko w milczeniu słowo,
tylko w ciemności światło,
tylko w umieraniu życie:
na pustym niebie
jasny jest lot sokoła
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
Pusty plac Tumblr_n8cqa3m4uo1r9x5ovo5_250
Nieaktywni
Nieaktywni
https://www.morsmordre.net/t6321-artur-longbottom https://www.morsmordre.net/t6433-merlin#164095 https://www.morsmordre.net/t6379-przekonaj-mnie https://www.morsmordre.net/ https://www.morsmordre.net/t6850-skrytka-bankowa-nr-1487 https://www.morsmordre.net/t6391-artur-longbottom#162495
Re: Pusty plac [odnośnik]25.05.19 20:33
Uniosła różdżkę, wypowiedziała, co powinna i… Zaklęcie się nie udało. Trochę ją to zirytowało. Spróbowała przeanalizować wszystko od początku. Przecież zrobiła wszystko, co było konieczne: nie garbiła się, użyła różdżki i w dodatku miała dość silne – przynajmniej jej zdaniem – wspomnienie. A jednak zamiast zwierzęcej formy pojawiła się tylko delikatna mgiełka w niczym nieprzypominająca Patronusa. Czemu właśnie tak się stało?
Spojrzała na Artura, odwracając wzrok od znikającej mgły. Na pewno jej niepowodzenie nie było spowodowane wspomnieniem, ponieważ uważała je za naprawdę potężne. Co innego mogłaby wymyśleć? Żaden pierwszy lot na miotle ani zasymilowanie się ze Ślizgonami nie mogło być temu równe, w żaden sposób. Wspomnienie musiało być związane z czymś najdroższym jej sercu, a poza tym miało być szczęśliwe. Ostatnie chwile z bratem na pewno się w to wpisywały.
Westchnęła cicho na słowa Artura i odpowiedziała nieco zażenowana i zrezygnowana:
Każde zaklęcie może się czasem nie udać. Patronus nie jest chyba wyjątkiem.
Nie wspomniała o zbyt słabym zdarzeniu, bo tę opcję wykluczyła. Zresztą, jak się po trzech razach nie uda to uznała, że pokombinuje z innym wspomnieniem. Nie była przez całe życie smutną osobą, żeby nie móc nigdy znaleźć prawidłowego.
I nie mogła przecież poprzestać na jednym razie. Musiała się w końcu nauczyć tego ważnego zaklęcia, inaczej przy Dementorze byłaby bezbronna. A z lekcji obrony przed czarną magią wynikało, że faktycznie są to stworzenia dziwne, których inne zaklęcia się nie imają. Żaden czar obronny prócz Expecto Patronum na nie nie zadziała.
No nic, spróbuję raz jeszcze. Nie mam nic do stracenia. – rzuciła, idąc trochę bardziej do przodu i odsuwając się trochę dalej od Artura. Wbrew pozorom mieli do stracenia plac, w końcu anomalie potrafiły być okrutne, ale cóż, sukces czasem wymagał dodatkowych poświęceń.
Wzięła głęboki oddech, po czym uniosła różdżkę. Teraz musiało się udać. A jak się nie uda to spróbuje raz jeszcze, mały problem.
Expecto Patronum. – wymówiła inkantację wyraźnie, czekając na efekty. Oby tym razem się udało, a przy tym znów obyło się bez anomalii.



How long ago did I die?


Where was I buried?

Una Bulstrode
Zawód : Arystokratka
Wiek : 20 lat
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Panna
You know the penalty if you fail.
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
I'm not yours to lose.
Nieaktywni
Nieaktywni
https://www.morsmordre.net/t7119-una-bulstrode https://www.morsmordre.net/t7199-una-czyta#192496 https://www.morsmordre.net/t7175-kneel-before-me https://www.morsmordre.net/f237-gerrards-cross-bulstrode-park-dwor-bulstrode https://www.morsmordre.net/t7202-skrytka-bankowa-nr-1758 https://www.morsmordre.net/t7201-una-bulstrode
Re: Pusty plac [odnośnik]25.05.19 20:33
The member 'Una Bulstrode' has done the following action : Rzut kością


#1 'k100' : 43

--------------------------------

#2 'Anomalie - CZ' :
Pusty plac OVD5YfN
Morsmordre
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
Pusty plac Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Re: Pusty plac [odnośnik]26.05.19 18:28
- Święte słowa, tego typu niepowodzenia zdarzają się nawet najlepszym. Magia zawsze ma w sobie jakiś nieuchwytny i nieprzewidywalny pierwiastek - mówił spokojnie. - Patronus jest tym bardziej specyficzny. Jeśli miałabyś potrzebę porozmawiać o wspomnieniu, nie krępuj się. Chcę ci pomóc i zachowam dyskrecję - zaproponował łagodnie. - Często tutaj na początku tkwi problem - wyjaśnił.
Wbrew pozorom nie tak łatwo było należycie zdefiniować najszczęśliwsze wspomnienie. Już nawet nie chodziło o różnicę w postrzeganiu pojęcia, każdemu człowiekowi nieco inne rzeczy sprawiają radość. Dla jednych trywialne, dla innych skarb.
Potrzeba dużo dojrzałości, żeby tak się ocenić, zrozumieć własną naturę. Wspomnienia zmieniają się, czas zmienia ich postrzeganie. Tym odleglejsze wspomnienie, tym w pewnym sensie bardziej człowiek się różnił od osoby, którą wtedy był. Z drugiej strony, dawne wspomnienia mają potężną moc nostalgii, urastając w umyśle do wielkiej rangi. Echo minionych dni, dla wielu prostszych czasów.
Zmienia się wydźwięk wspomnień, to co było czymś wspaniałym może utracić moc lub życie może odebrać tamto szczęście. O ile trudniej przywołać patronusa z pomocą wspomnienia bliskiej osoby, kiedy już nie ma jej na świecie?
W pierwszej chwili chciał ją powstrzymać, ale może lepiej niech spróbuje to wszystko rozegrać swoim tempem. Do tej pory chyba jej nie zawodził...
Niestety magiczna moc zadrwiła z dobrych chęci Uny, sprowadzając na nich znajome dla Artura widmo zagłady. Niebo przecięły błyskawice, dokładnie takie jak podczas ćwiczeń z Gwen. Dokładnie takie jak na Szczycie w Stonehenge.
Blask oślepił ich na moment, ale tym razem był lepiej przygotowany, oswojony już z tą myślą i wydarzeniami. Gdzieś tam w oddali słyszał krzyki bólu, widział mknące zaklęcia oraz Czarnego Pana. Zesztywniał, ale udało mu się opanować.
- Wszystko w porządku, jak się czujesz? - spytał z troską swoją uczennicę, podchodząc powoli do niej. - Błyskawice w nas nie uderzą, doświadczyłem takiej anomalii. Pajęczyna będzie się rozchodzić tylko po niebie - mówił uspokajającym tonem.
Artur Longbottom
Zawód : Rebeliant
Wiek : 27
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Wdowiec
Tylko w milczeniu słowo,
tylko w ciemności światło,
tylko w umieraniu życie:
na pustym niebie
jasny jest lot sokoła
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
Pusty plac Tumblr_n8cqa3m4uo1r9x5ovo5_250
Nieaktywni
Nieaktywni
https://www.morsmordre.net/t6321-artur-longbottom https://www.morsmordre.net/t6433-merlin#164095 https://www.morsmordre.net/t6379-przekonaj-mnie https://www.morsmordre.net/ https://www.morsmordre.net/t6850-skrytka-bankowa-nr-1487 https://www.morsmordre.net/t6391-artur-longbottom#162495
Re: Pusty plac [odnośnik]26.05.19 21:17
Praktyka zdecydowanie gorzej jej szła niż teoria – to z całą pewnością musiała przyznać. Wiedza zawarta w notatkach była pochłaniana przez Unę w dużych ilościach, a ona sama osobiście twierdziła, że nauka nie sprawia jej większej trudności. Kiedy jednak nie chodziło o to, co znajdowało się na pergaminie w książkach czy zeszytach, miewała czasem problemy. Sęk zwykle leżał w tym, że to co się robiło i to co się myślało, nieraz bywało zupełnie od siebie różne, ale fakt – wolała słowa od czynów. Łatwiej było skłamać złotym językiem niż twardą ręką, bo nie wymagało to dużego skupienia. Podobnie było z zaklęciami. Jeden niewłaściwy krok mógł przesądzić o tym, że czar się jednak nie uda.
Wysłuchała cierpliwie Artura, ale gdy skończył swoją wypowiedź, podniosła rękę w geście, by przestał. Wiedziała, że Patronus jest zaklęciem silnym i trudnym do stworzenia. Nie sądziła, że za pierwszym razem się uda, rzadko komu się to udawało.
Dziękuję, ale tego nie potrzebuję. Zaklęcie raczej nie udało się z czystego przypadku, nie z powodu wspomnienia, tak sądzę. – odpowiedziała stanowczo, ale dalej kulturalnie. Nie uważała, by rozmawianie o wspomnieniu choć trochę jej jakoś pomogło. Albo nieudany czar był kwestią przypadku, albo faktycznie powinna pomyśleć o innym punkcie swojego życia. Ale sama, nie z kimś. Dodatkowe towarzystwo nie dość że byłoby jej zbędne, to jeszcze by jej przeszkadzało.
Uznała, że warto spróbować znowu i tak zrobiła. Wnioskowała po świetle z góry, że zaklęcie powiodło się za mocno. Gdy jednak znów na chwilę pociemniało, zauważyła wiszące nad nimi jak wyrok tysiące błyskawic – wyczarowała ogromną burzę zamiast Patronusa! Westchnęła już lekko zirytowana. Te anomalie naprawdę zaczynały ją denerwować. A ta jeszcze spowodowała, że poczuła się bardziej zdemotywowana po porażce niż zwykle.
Spojrzała w kierunku Artura odrobinę bezradnie. Nie szło im najlepiej – jemu raz, jej już drugi. Oblewali czar za czarem, czy dało się jakoś tej sytuacji zaradzić?
Tak myślałam.[b] – rzuciła w odpowiedzi zrezygnowana. – [b]Czuję się raczej… dobrze. To tylko anomalia, mogła zresztą zdarzyć się gorsza.
Oby jedynie jej słowa nie okazały się zgubne. Nie potrzebowali kolejnej anomalii, a już na pewno nie takiej, która zdewastowałaby wszystko wokół. Domyślała się, że Artur nie miał całego dnia, ona zresztą też, więc dany czar byłby teraz dla nich prawdziwym wybawieniem.
Chwyciła za różdżkę pewniej, wciąż trzymając ją jednak opuszczoną. Rzuciła szybko do rozmówcy:
Rozumiem. Nie pozostaje mi nic innego jak spróbować jeszcze raz.
Było inne wyjście? Musiała ponawiać próby, póki się nie nauczy. Bez skutku w dniu obecnym to zaklęcie nie miało prawa następnym razem w ogóle wypalić.
Stanęła, szykując różdżkę w dłoni, po czym ją uniosła i wypowiedziała lekko:
Expecto Patronum.
Miała nadzieję jak nigdy dotąd, że zaklęcie się powiedzie. W głowie miała najpiękniejsze wspomnienie dzieciństwa z bratem, którego później straciła. Nie wzbudzało w niej jednak smutku a szczęście. Powinno być więc wystarczające, by wyczarować Patronusa.



How long ago did I die?


Where was I buried?

Una Bulstrode
Zawód : Arystokratka
Wiek : 20 lat
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Panna
You know the penalty if you fail.
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
I'm not yours to lose.
Nieaktywni
Nieaktywni
https://www.morsmordre.net/t7119-una-bulstrode https://www.morsmordre.net/t7199-una-czyta#192496 https://www.morsmordre.net/t7175-kneel-before-me https://www.morsmordre.net/f237-gerrards-cross-bulstrode-park-dwor-bulstrode https://www.morsmordre.net/t7202-skrytka-bankowa-nr-1758 https://www.morsmordre.net/t7201-una-bulstrode
Re: Pusty plac [odnośnik]26.05.19 21:17
The member 'Una Bulstrode' has done the following action : Rzut kością


#1 'k100' : 54

--------------------------------

#2 'Anomalie - CZ' :
Pusty plac HXm0sNX
Morsmordre
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
Pusty plac Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Re: Pusty plac [odnośnik]01.07.19 13:38
Pokiwał głową, akceptując jej wyjaśnienie. Rzeczywiście mógł to być przypadek, wtedy musieli zdać się na kolejne próby i ćwiczenia.
Jeśli zaś chodziło o coś innego... w takim razie sama Una powinna to zaakceptować. Nie było sensu zmuszać jej, zwłaszcza przy tak osobistym zaklęciu. Powinno wychodzić naturalnie, jako przedłużenie serca i woli.
Pajęczyna błyskawic nadal migała na niebie, strasząc niewypowiedzianą groźbą. Wiedział, że są bezpieczni, żadna z nich nie uderzy, ale nie zmieniało to faktu, że perspektywa takiej mocy była niepokojąca.
- Doprawdy, ród Bulstrode może pochwalić się lwim sercem - dodał z pozoru swobodnie, siląc się na normalną wymianę zdań.
Poczekał aż błyskawice się uspokoją, obserwując kolejną próbę Uny.
- Bardzo blisko, niemal na wyciągnięcie ręki - pochwalił ją. - Czułaś coś podczas rzucania? - zainteresował się.
Musiała przywołać wspomnienie silnego szczęścia, choć niekoniecznie takie wspomnienie nie musiało być pozbawione goryczy. Nie wiedział, że przywoływała brata, choć słyszał o podobnych próbach. Wspomnienia utraconego szczęścia potrafiły mieć niezwykłą moc, jakby tym bardziej potężne, ponieważ zdane tylko na pamięć. W gruncie rzeczy, to właśnie pozostaje po człowieku - wspomnienia bliskich. Może na tym właśnie polega życie po śmierci, żyje się tylko tak długo, jak ktoś nosi w pamięci niezwykłą iskrę. Ta iskra potrafi być bolesna, jednak świeci też jasnym światłem, zdolnym przegonić mrok.
- Zamknij oczy - poinstruował cicho. - Na razie nie ruszaj różdżką. Powoli, przywołaj swoje wspomnienie. Nasyć się nim, przypomnij sobie chwile szczęścia. Wspomnienia nikt ci nie odbierze, zawsze będziesz je nosić w sercu - mówił łagodnym tonem. - Uczyń je jak najbardziej realnym, powoli, jakbyś znów tego doświadczyła. Czujesz? - zapytał. - Nie tylko obraz, ale też dotyk, słuch, smak... wszystko - kontynuował, przechodząc na szept. - Najważniejsze, poczuj ciepło. Ciepło, które wtedy czułaś, które czyni cię szczęśliwym... - Artur zawiesił na moment głos. - A teraz powoli, wyciągnij przed siebie różdżkę i spróbuj użyć tego ciepła - polecił, cofając się o kilka kroków.
Artur Longbottom
Zawód : Rebeliant
Wiek : 27
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Wdowiec
Tylko w milczeniu słowo,
tylko w ciemności światło,
tylko w umieraniu życie:
na pustym niebie
jasny jest lot sokoła
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
Pusty plac Tumblr_n8cqa3m4uo1r9x5ovo5_250
Nieaktywni
Nieaktywni
https://www.morsmordre.net/t6321-artur-longbottom https://www.morsmordre.net/t6433-merlin#164095 https://www.morsmordre.net/t6379-przekonaj-mnie https://www.morsmordre.net/ https://www.morsmordre.net/t6850-skrytka-bankowa-nr-1487 https://www.morsmordre.net/t6391-artur-longbottom#162495
Re: Pusty plac [odnośnik]05.07.19 21:00
Ktoś kiedyś jej powiedział, że nie wszystko musi pójść zawsze tak, jak sobie tego życzy. Wtedy puściła to mimo uszu, nie zajmując się szczególnie dziecięcymi przytykami. Zresztą, była królową, nie mogła przejmować się zanadto opinią plebsu, choć naturalnie uważała się za nadzwyczaj miłościwą, próbując być dla tych niższych pozycją miła. Szczerze wątpiła w to, czy cokolwiek, co nie pójdzie po jej myśli (jeżeli w ogóle tak się stanie), ruszy ją na tyle, by miała ochotę się załamać. Życie jednak najwyraźniej pisało najlepsze, a zarazem najgorsze scenariusze – obecnie stała bezradnie przed Arturem, smakując goryczy porażki. Patronus kolejny raz się nie udał.
Słysząc słowa Artura, nie mogła powstrzymać uśmiechu. Jeżeli kiedykolwiek mentorował już innej osobie, musiał być w tym niewątpliwie dobry. Taki nauczyciel to skarb – był niezwykle wytrwały i bardzo motywował.
Zwróciła się w jego kierunku w reakcji na pytanie:
Niezbyt, ale ogólnie raczej nie należę do osób, które czują większą więź z jakimkolwiek zaklęciem.
Niewątpliwie nauka o czarnej magii miała w tym swój udział. Gdy Bulstrode uczyła się w Hogwarcie o Crucio czy innych czarnomagicznych zaklęciach, widziała je bardziej jako elementy wiedzy niżeli jedne z zaklęć niewybaczalnych. Może jedynie ucząc się o Avadzie, stwierdziła, że wolałaby nigdy nie być świadkiem używania jej w praktyce. Tak czy owak jednak nie była typową artystką z głową w chmurach – dla niej każdy urok był dla niej stroną książki, czymś nowym lub zapisanym wspomnieniem. Nic więc dziwnego, że Patronusa postrzegała jako formę obrony i drogę do odkrycia kolejnego kawałka siebie. Nie interesował jej w kwestii metafizycznej i duchowej, nie fascynował jej bardziej od porannego śniadania.
Postanowiła go posłuchać, zrobić, co jej kazał, choć szczerze wątpiła, że to zadziała. Nie była wybitnie wrażliwa, nie widziała w barwie na obrazie całej historii, nie doszukiwała się uciech w najmniejszym obcym słowie, chociaż nie dało się powiedzieć, że nie miała za grosz wyobraźni. Po prostu – była dość empatyczna, łagodna i starała się do wszystkiego trzeźwo podchodzić. Chociaż może faktycznie słowa Artura były potrzebne? Straciła trochę zimnej krwi przez swoją porażkę, naprawdę nie lubiła przegrywać.
Postaram się – rzuciła w odpowiedzi, bardziej do siebie niż do przedmówcy. Będą próbować aż do skutku.
Uniosła różdżkę w pustą przestrzeń i ostrożnie nią machnęła, wypowiadając inkantację:
Expecto Patronum.



How long ago did I die?


Where was I buried?

Una Bulstrode
Zawód : Arystokratka
Wiek : 20 lat
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Panna
You know the penalty if you fail.
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
I'm not yours to lose.
Nieaktywni
Nieaktywni
https://www.morsmordre.net/t7119-una-bulstrode https://www.morsmordre.net/t7199-una-czyta#192496 https://www.morsmordre.net/t7175-kneel-before-me https://www.morsmordre.net/f237-gerrards-cross-bulstrode-park-dwor-bulstrode https://www.morsmordre.net/t7202-skrytka-bankowa-nr-1758 https://www.morsmordre.net/t7201-una-bulstrode
Re: Pusty plac [odnośnik]05.07.19 21:00
The member 'Una Bulstrode' has done the following action : Rzut kością


#1 'k100' : 64

--------------------------------

#2 'Anomalie - CZ' :
Pusty plac HXm0sNX
Morsmordre
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
Pusty plac Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki

Strona 1 z 2 1, 2  Next

Pusty plac
Szybka odpowiedź
Uprawnienia

Nie możesz odpowiadać w tematach