Wydarzenia



Login:

Hasło:




 
IndeksIndeks  SzukajSzukaj  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Share
 

 Cevan Pettigrew

Go down 
AutorWiadomość
Gość
avatar

Gość

Cevan Pettigrew Empty
PisanieTemat: Cevan Pettigrew   Cevan Pettigrew I_icon_minitime21.06.19 14:59


Cevan Pettigrew

Data urodzenia: 12.04.1928
Nazwisko matki: Scrimgeour
Miejsce zamieszkania: Southend-on-Sea
Czystość krwi: Czysta ze skazą
Status majątkowy: Średniozamożny
Zawód: Pracownik Departamentu Międzynarodowej Współpracy Czarodziejów; wydział MKCz
Wzrost: 187
Waga: 86
Kolor włosów: Ciemne
Kolor oczu: Ciemne
Znaki szczególne: Grono pieprzyków znajdujących się na plecach Cevana, a także stara blizna na opuszku wskazującego palca prawej dłoni.


Rodzina Cevana Pettigrew nie była ściśle związaną ze światem mugolskim. Większość z nich uciekała od tematów związanych z polityką na tenże temat. Zresztą nic dziwnego — nie warto było zawracać sobie głowy konfliktem z mugolskim światem, jeśli nie potrafiło się go zrozumieć. Czarodzieje zresztą woleli bardziej klasyczność, bez zbyt szybkiego progresu technologicznego — wszystko powoli. Dlatego też Cevan zbyt szybko nie miał kontaktu z niemagicznym światem, a wpływ ludzi bardziej z nim obeznanym zaczął się udzielać w jego nastawieniu do Niemagów.



Naturalnie, jego zdolności magiczne objawiły się dopiero, gdy miał osiem lat. Magicznie latające filiżanki, imbryk do herbaty rozbijający się o ścianę. Wszystko to przy wtórnych wiwatach rodziców, którzy już tracili nadzieję w to, że ich syn jakkolwiek stanie się czarodziejem. Zostałby skazany na to, aby zająć się czymś bardziej mugolskim, a na to nie chcieli pozwolić. Za bardzo skrzywdziłoby to ich syna.



Od najmłodszych lat Cevan objawiał się ambicją do poznawania świata i jego zagadnień. Zaczytywał się w różnego rodzaju księgach na temat historii magii, a czasem nawet zdarzało mu się podkradać z ojcowskiego zbioru ksiąg. Cechował się sprytem, który był godny podziwu, gdy udawało mu się przemycić niektóre z nich do swoich własnych zasobów. Przyłapany zawsze mówił, że potrzebne są mu do sięgnięcia czegoś z wysokiej półki, co było pierwszym jego wstępem do przyszłości. Sam jeszcze wtedy nie wiedział, że tak się stanie.



Naturalnym biegiem czarodzieja jest fakt, że musi pójść do magicznej szkoły. Tylko szlachta mogła sobie pozwolić w większości na naukę domową, o czym dowiedział się dopiero w hogwarckim pociągu. Nie dziwiło go to - w świecie istniał podział na tych, którzy byli bardziej pogardzani od innych, a drudzy mieli wyżej zadarte w górę podbródki niż się zdawało. Hierarchia w świecie, panująca tak samo jak u zwierząt.



Cevan dość dobrze pamięta swoją ceremonię przydziału. Siedząc na stołku, tiara mówiła o tym jakie były jego największe cnoty. Racjonalizm, zdecydowana samodzielność w działaniu, determinacja pociągająca do ostatecznego efektu, wrodzony spryt, ale brak instynktu przywódcy. Jednak nadal skrywało się w nim coś, co bardzo dobrze kierowało go w stronę domu Salazara, ale trudno było tiarze to zauważyć. W końcu działała na sile sugestii i własnych możliwości. A wszystkie myśli skłaniały go do Ślizgonów. Tym samym jego edukacja zaczęła się wśród najbardziej nielubianej spuścizny szkoły.



Odstawał od Ślizgonów, powodując narastający konflikt między nimi. Niektórzy uważali nawet, że był fanatykiem mugoli. Jednak nie, Cevan podchodził po prostu praktycznym okiem, nie pochłonięty ideologią nienawidzenia krwi, która tak naprawdę nie zależała od dzieci, a ich przodków. Nie dzielił się tym poglądem, a bardziej chciał naprawiać to swoimi czynami. I tak się stawało. Pokazał Ślizgonom, że można wykorzystywać mugolaków i półkrwi do swoich własnych celów, ale nie dając im powodów do tego, aby go nienawidzili. Wyróżniał się. Czasami bał się, że tiara się pomyliła. Ale chyba tak faktycznie nie było, bo nadal nie kolegował się z żadnymi mugolami. Była to wymiana czysto barterowa, korzyści dla obydwojga.



Większość szkoły Cevan poświęcał jednak nauce, nie starając się być osobą zbyt dobrze rozwiniętą w dziedzinach magii. Chociaż można powiedzieć, że jego ambicja i biegłość w zaklęciach i obronie przed czarną magią była dość duża to swoją uwagę skupił jednak bardziej na mentalnych sprawach, jak metody dyplomatyczne, kłamstwo czy granie do odpowiedniej bramki. Na czwartym roku był już zdecydowany kim chciał zostać. Nie umiał grać w quidditcha, a eliksiry były dla niego czarną magią. Dlatego postanowił, że poświęci się pracy urzędowej jako pracownik. Tylko jakiego wydziału. Postanowił być dość ambitny i starać się pielęgnować swoją naukę w kierunku Międzynarodowej Konfederacji Czarodziejów, co wymagało od niego także znajomości świata mugolskiego. Dlatego też zapisał się za zgodą dyrektora na zajęcia z mugoloznawstwa, nadrabiając po nocach materiał, nie chcąc być w tyle za innymi. Zaczął udzielać się także w kółku oratorskim i debat politycznych, chociaż tego mógł się także uczyć w domu z ksiąg swojego ojca. Ojciec nie pochwalał kierunku rozwoju swojego syna i tego, że zamierza uczyć się o mugolach, co mogłoby pozbawić go pewnej reputacji wśród rodzin szlacheckich z którymi miał do czynienia w pracy jako szef. Nie na długo, bo na szóstym roku swojego syna zmarł na magiczną chorobę związaną z oskrzelami. Na świecie został z matką, która za kilka lat po ukończeniu szkoły zmarła na podobną chorobę.



Po zakończeniu szkoły w roku ‘46 Cevan dostał się na staż w ministerstwie, zresztą na swoim wcześniej określonym kierunku. Było ciężko, jednak jego dyscyplina oraz wysoka ambicja sprawiła, że odnosił wyraźne sukcesy, co spodobało się jego przełożonym. Po około dwóch latach solidnej pracy dostał propozycję wyjazdu do Afrykańskiego Ministerstwa Magii. Dopiero tam poznał czym był prawdziwy świat mugoli i czarodziejów. Powojenny klimat nadal utrzymywał się, kiedy Brytyjczycy zajęli południowe tereny Afryki. Wyrażał współczucie, że takie coś mógł wyrządzić nawet drugi mugol innemu. Nie trzeba było do tego ręki czarodziejów. To mówiło samo za siebie. Cevan postanowił zrobić coś, czego jego rodzice by nie pochwalili - udzielał się w sprawach mugolskich. Mówił, że świat czarodziejów i mugoli nie różni się aż tak bardzo pod względem nastrojów mentalnych. Wszyscy byli jedną rasą, tyle, że ci utalentowani magicznie byli tylko lepsi pod względem pierwiastka magicznego. Pisał także anonimowo do gazet promugolskich, jednak ostatecznie postanowił to porzucić. Był to już za duży dla niego krok. Postanowił usunąć się z tego i skupić na własnym interesie. To było najważniejsze, jeśli chciał przeżyć w świecie polityki.



Po powrocie do Wielkiej Brytanii, Cevan Pettigrew dokończył swój staż w departamencie i ostatecznie szkolił się w ekspertyzie języka afrykańskiego oraz kultury Afryki. Swoje obiekcje konsultował z rodem Shafiq, a raczej ich przedstawicielem w ministerstwie co jeszcze bardziej ułatwiło mu zadanie zdobywania wiedzy. Było to trudne zadanie, aby zbliżyć się do arystokraty z tego rodu, jednak rozwijane zdolności retoryki ułatwiły mu zadanie, a nawet w pierwszej rozmowie zaimponowało. To dzięki niemu dokończył swoje kształcenie i oficjalnie stał się ekspertem od spraw kontynentu afrykańskiego, działając później jako konsultant dyplomatyczny między afrykańsko-brytyjskimi stosunkami.



W swoim życiu Cevan miał momenty wahania się. Kiedy nastąpił konflikt między Grindewaldem a Albusem Dumbledorem, Cevan wolał pozostać po stronie neutralności. Z czystego strachu, a może bardziej przeświadczenia, że nie należało mu decydować za wczasu. Bardziej odbiło się na Cevanie wyjście z Wielkiej Brytanii z Konfederacji Czarodziejów. Oznaczało to, że jako jeden z wielu miał zostać przydzielony gdzie indziej. Stało się tak, że został przydzielony do Wydziału Duchów, gdzie nie narzekał. Jego zdolności retoryczne oraz duże oczytanie pomogło mu łagodzić sprawy nawiedzeń oraz poltergeistów w Magicznym Świecie. Wolał jednak kiedyś wrócić do swojego dawnego wydziału, dlatego nie próżnował i starał się wykonywać swoją pracę jak najlepiej. Nie chciał także zostać zabitym za dość neutralne z przechyłem na pozytywne stosunki wobec mugoli, dlatego starał się nie mówić o nich zbyt wiele. Po odejściu Wilhelminy Tuft, Cevan powrócił do swojego wydziału i wszelkimi pokładami sił chciał pomóc naprawić relacje między Afryką a Wielką Brytanią.



Dwudziesty piąty czerwiec roku pięćdziesiątego szóstego był wręcz cudem, że Cevan nie zginął, gdy musiał wyjść ze swojej pracy wcześniej w związku z załatwieniem sprawy dla swojego wydziału. Ostatecznie postanowił po tym być bardziej ostrożny i samemu zacząć działać ze zbieraniem informacji, chcąc być na bieżąco ze wszystkim. Był to strach, ale przerodził się on w manię posiadania informacji. Po incydencie w Stonehenge nie darzy już sympatią swojego ministra w ciszy osądzając go uzurpatorem. Jednak co zamierza zrobić dalej... Sam nie wie.


Patronus: Żmija to stworzenie dość sprytne, ale skrywające także w sobie dualizm. To właśnie gad w medycynie greckiej stał się symbolem ożywienia i śmierci, a także to on skusił Adama i Ewę do zjedzenia zakazanego owocu w Edenie. Cevan jest właśnie taką żmiją, która posiada swoje dwa oblicza - te bardziej dobre i te bardziej złe. Toczą one nieustanny bój, a wygrywa te, które częściej karmi.
Wspomnienie, które ma w pamięci to moment, gdy wyjeżdża z Wielkiej Brytanii do Afryki, mogąc rozwijać się. To uśmiech pewnej małej afrykanerki mugolki, której pomógł, gdy nikt nie miał dla niej jedzenia. Łączy się to także ze wspomnieniem o zmarłej matce, która była bardziej wyrozumialsza od ojca pod względem wyborów syna.

Statystyki i biegłości
StatystykaWartośćBonus
OPCM: 153 (rożdżka)
Zaklęcia i uroki:182 (rożdżka)
Czarna magia:00
Magia lecznicza:00
Transmutacja:10
Eliksiry:10
Sprawność:8Brak
Zwinność:3Brak
JęzykWartośćWydane punkty
AngielskiII0
AfrikaansII2
Biegłości podstawoweWartośćWydane punkty
Historia MagiiII10
KłamstwoII10
RetorykaII10
SpostrzegawczośćII10
Biegłości specjalneWartośćWydane punkty
MugoloznawstwoII20
Biegłości fabularneWartośćWydane punkty
NeutralnyNeutralny
Sztuka i rzemiosłoWartośćWydane punkty
Literatura (tworzenie )II3
AktywnośćWartośćWydane punkty
PływanieI1
GenetykaWartośćWydane punkty
Brak- (+0)
Reszta: 4


Powrót do góry Go down
 

Cevan Pettigrew

Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Morsmordre :: Nieaktywni :: Karty porzucone-
Styl: Caelan + Cassandra + Justine

Forum oparte na serii książek J.K.Rowling, niektóre imiona i nazwy własne są jej własnością.
Opisy częściowo pisane w oparciu o Pottermore.
Autorskie opracowania oraz pozostałe treści forum są własnością intelektualną twórców,
zabrania się ich kopiowania.


Baner small nobg

Morsmordre 2015-19