Wydarzenia






 
IndeksIndeks  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Share
 

 Alexander Leach [budowa]

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Alexander Leach
Alexander Leach

Nieaktywni neutralni
Nieaktywni neutralni
https://www.morsmordre.net/t86-wzor-karty-postaci https://www.morsmordre.net/ https://www.morsmordre.net/ https://www.morsmordre.net/
Zawód : zastanawiam sie
Wiek : 23
Czystość krwi : Mugolska
Stan cywilny : Kawaler
bla bla If you can't convince them, confuse them.
OPCM : 0
UROKI : 0
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : -
SPRAWNOŚĆ : -
Genetyka : Czarodziej
 If you can't convince them, confuse them.

Alexander Leach [budowa] Empty
PisanieTemat: Alexander Leach [budowa]   Alexander Leach [budowa] I_icon_minitime05.08.19 0:28


Alexander Norbert Leach

Data urodzenia: 16 stycznia 1933
Nazwisko matki: Goshawk
Miejsce zamieszkania: Richmond w Londynie
Czystość krwi: mugolska
Status majątkowy: średniozamożny
Zawód: twórca świstoklików na zlecenie
Wzrost: 187 centymetrów
Waga: 76 kilogramów
Kolor włosów: ciemnobrązowe
Kolor oczu: niebieskie
Znaki szczególne: niesforne włosy, zadziorny uśmiech, ołówek lub papieros włożony za ucho, mugolska skórzana kurtka pachnąca tytoniem


Ubrudzone węglem dłonie kreśliły na pergaminie niezbyt zgrabne cyfry układające się w długie ciągi liczb. Błękitne spojrzenie badawczo przyglądało się rezultatom, a cała twarz Alexandra napięła się w skupieniu, gdy próbował odnaleźć rozwiązanie swojego problemu. Już jako mały chłopiec zakochał się w liczbach - zresztą, z wzajemnością. Niczym najwyższej klasy kompozytor zapisywał cyfry na rolce, jakby pełen natchnienia uzupełniał pięciolinię; każda cyfra miała swoje dokładnie wyznaczone miejsce, a on znał znaczenie położenia każdej z nich. Nie nauczył go tego ani ojciec, wspaniały mówca i znawca prawa, ani matka - wyśmienita pisarka. Podejrzewano, że odziedziczył talent po swoim mugolskim pradziadku wykładającym fizykę na angielskim uniwersytecie, jednak Alexander nigdy go nie poznał. Przeczesał szarymi od węgla palcami ciemnobrązową czuprynę - gdyby pisał piórem i atramentem, każde jego muśnięcie palcami nie zostawiałoby szaro-czarnych śladów na wszystkim, gdzie się znalazło, ale kałamarz i zapas nowych piór znajdowały się w sekretarzyku w jego sypialni, zdecydowanie zbyt daleko, aby na czas przelać swoje myśli na papier. Dlatego pochylał się niecierpliwie nad blatem kuchennym  i przygryzał dolną wargę, chcąc znaleźć odpowiedź na nurtujące go zagadnienie. Zawsze tak było - wszystko chciał wiedzieć od razu, aby zaspokoić swoją ciekawość. Jako mały chłopiec potrafił wyjąć zapałki z kieszeni kurtki dziadka i skierować podpaloną zapałkę na obrus, chcąc zobaczyć, co się stanie - jednocześnie nie chciał podpalać stołu. Po prostu chciał wiedzieć, jak zareaguje materiał na płomień. Po tamtym wydarzeniu przez długi czas nie mógł usiedzieć na tyłku, głównie dlatego, że ojciec go sprał. W końcu Alex zniszczył najlepszy, świąteczny obrus babci Leach. Jednak chłopiec nie wiedział, czemu ojciec wymierzył mu karę, skoro zaraz naprawił ten obrus jakimś zaklęciem i właściwie nic takiego się nie wydarzyło, a Alex rozpaczliwie chciał zaspokoić swoją ciekawość, dlatego miesiąc później skradł mamie skrawek niepotrzebnego materiału i podpalił go zapalniczką ojca w jednej ze ślepych uliczek Londynu. Gdy wpatrywał się w czarne strzępki na betonie, zaczął zdawać sobie sprawę, że w tym świecie nic nie miało prawa zniknąć. Owszem, mogło stać się niewidzialne albo przemienić się w coś innego, ale nadal istniało - pod taką lub inną formą. Na tym polegała transmutacja, z którą zetknął się długo przed jedenastymi urodzinami. Wystarczyło, aby się jako ośmiolatek porządnie naburmuszył - Dlaczego tata uważa, że to ja zabrałem mu zapalniczkę?! - i zacisnął niewielkie jeszcze piąstki - Ja im pokażę! - aby maszynopisy matki zaczęły latać gorączkowo po salonie, uformowane w małe ptaszki, które chwilę później stanęły w ogniu i doszczętnie spłonęły. Z jednej strony rodzice się cieszyli, że Alexander okazał się czarodziejem, a z drugiej matka straciła artykuły, nad którymi pracowała od dwóch tygodni.



Do Hogwartu jechał z wielką chęcią nauki. Wszystkiego. Trafił do Gryffindoru, a po korytarzach chodził z wysoko podniesioną głową - nie dlatego, że każdego chciał wyzywać na pojedynek. Bardziej chciał pokazać, że ma wszystko gdzieś i nie obchodzi go, co inni uważają o jego ojcu, pochodzącemu z mugolskiej rodziny. Pewnie jako mały chłopiec wyglądał zabawnie, kiedy trzymał ręce w kieszeniach i potykał się o poły swojej szaty, ponieważ nie patrzył pod nogi - nigdy nie był szczególnie uważny i wysportowany, nawet biegać niespecjalnie lubił. Z kolei quidditch był dla niego stratą czasu i podczas gdy cała szkoła udawała się na sobotnie mecze na boisko, on zaszywał się w swoim dormitorium w towarzystwie książek, podręczników i prac domowych.



Uwielbiał lekcje transmutacji i obrony przed czarną magią, z kolei zaklęcia i eliksiry były dla niego ogromnym rozczarowaniem. Wystarczył jeden zły ruch nadgarstka albo szczypta sproszkowanego rogu dwurożca za dużo, aby osiągnąć zupełnie odwrotny efekt od zamierzonego. Nie dopuszczał do siebie myśli, że nie jest wszechstronnie uzdolniony - jego duma cierpiała za każdym razem, gdy po raz kolejny doprowadzał do ewakuacji wszystkich uczniów z lochów, w których odbywały się lekcje eliksirów, albo gdy koleżanka z ławki znowu musiała udać się do skrzydła szpitalnego, ponieważ przypadkiem powiększył jej nos. Ucieczką od niepowodzeń okazała się numerologia; magiczne liczby stały się odskocznią i ratunkiem. Był jednym z najlepszych uczniów na roku w tej dziedzinie, a nauczyciele zaczęli go zachęcać, aby związał z nią swoją przyszłość - mógłby tworzyć zaklęcia, eliksiry, zostać naukowcem. Aż pewnego dnia usłyszał o świstoklikach.


Patronus: Dokładniejszy opis patronusa: dlaczego przyjmuje postać akurat takiego zwierzęcia i jakie przywołuje wówczas wspomnienie


Statystyki i biegłości
StatystykaWartośćBonus
OPCM: 15+ 5 (różdżka)
Zaklęcia i uroki:00
Czarna magia:00
Magia lecznicza:00
Transmutacja:200
Eliksiry:00
Sprawność:5Brak
Zwinność:4Brak
JęzykWartośćWydane punkty
angielskiII0
Biegłości podstawoweWartośćWydane punkty
AstronomiaII10
Historia MagiiI2
KłamstwoI2
NumerologiaIV40
RetorykaI2
SpostrzegawczośćI2
Biegłości specjalneWartośćWydane punkty
Odporność magicznaI5
Wytrzymałość FizycznaII5
Biegłości fabularneWartośćWydane punkty
Zakon Feniksa00
Sztuka i rzemiosłoWartośćWydane punkty
Literatura (tworzenie )I0.5
Literatura (wiedza)I0.5
RysunekI0.5
AktywnośćWartośćWydane punkty
PływanieI0.5
Reszta: -
[/i][/i]


Powrót do góry Go down
 

Alexander Leach [budowa]

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Morsmordre :: Wprowadzenie :: Archiwa Departamentu Tajemnic :: Kartoteki-
Styl: Caelan + Cassandra + Justine

Forum oparte na serii książek J.K.Rowling, niektóre imiona i nazwy własne są jej własnością.
Opisy częściowo pisane w oparciu o Pottermore.
Autorskie opracowania oraz pozostałe treści forum są własnością intelektualną twórców,
zabrania się ich kopiowania.


Baner small nobg

Morsmordre 2015-19