Wydarzenia



Login:

Hasło:




 
IndeksIndeks  SzukajSzukaj  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Share
 

 Belvina Blythe

Go down 
AutorWiadomość
Belvina Blythe
Belvina Blythe

Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t7692-belvina-blythe https://www.morsmordre.net/t7734-senu https://www.morsmordre.net/t7733-belvina https://www.morsmordre.net/f152-grimmauld-place-5-8 https://www.morsmordre.net/t8111-skrytka-bankowa-nr-1850#231862 https://www.morsmordre.net/t7735-belvina-blythe
Zawód : Uzdrowicielka na urazach pozaklęciowych
Wiek : 26 lat
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Panna
Nasze miejsce jest tutaj
W nocy
Bez nikogo
OPCM : 5
UROKI : 0
ELIKSIRY : 10
LECZENIE : 20
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej

Belvina Blythe Empty
PisanieTemat: Belvina Blythe   Belvina Blythe I_icon_minitime06.08.19 18:50

Wsiąkiewka

Żywotność
Wartość żywotności postaci: 200
żywotnośćzabronionekarawartość
81-90%brak-5162 - 180
71-80%brak-10142 - 161
61-70%brak-15122 - 141
51-60%potężne ciosy w walce wręcz-20102 - 121
41-50%silne ciosy w walce wręcz-3082 - 101
31-40%kontratak, blokowanie ciosów w walce wręcz-4062 - 81
21-30%uniki, legilimencja, zaklęcia z ST > 90-5042 - 61
≤ 20%teleportacja (nawet po ustaniu zagrożenia), oklumencja, metamorfomagia, animagia, odskoki w walce wręcz-60≤ 41
10 PŻPostać odczuwa skrajne wycieńczenie i musi natychmiast otrzymać pomoc uzdrowiciela, inaczej wkrótce będzie nieprzytomna (3 tury).-701 - 10
0Utrata przytomności

Towarzysze

Senu
Nieco ponad siedmioletni samczyk płomykówki i najbardziej ukochane zwierzę jakie miała Belvina. Uwielbienie okazuje się obustronne, gdy niejednokrotnie ptak z zazdrości okazuje się agresywny w stosunku do ludzi, którzy odwracają uwagę jego właścicielki od niego samego. Wierny i odważny, czasami przesadnie miziasty, próbuje skupiać na sobie uwagę wszystkich, aby później podrapać lub dziobnąć. Trochę pieska sowa.


Większe i mniejsze drobiazgi

Różdżka
Trzynastu calowa różdżka z którą rozpoczęła swą edukację; zakupiona krótko po skończeniu 10 lat. Drewno ohia, wybierające sprytnych czarodziejów, którzy cechują się samodzielnością i odwagą w łamaniu zasad, a przy tym nie przejmują się opinią innych, ukazało już w dzieciństwie jaki charakterek ma dziewczyna. Rdzeń z rogu kozłaga w którym podobno drzemie duża moc, upodobało sobie wytrwałych, polegających na intuicji właścicieli. W zamian ostrzega przed niebezpieczeństwem, lekko wibrując, co nie jednokrotnie pozwoliło pannie Blythe ulotnić się odpowiednio szybko z miejsca, gdzie nie było bezpiecznie.  

Dziennik
Pozornie nie wyróżniająca się niczym książka pośród wielu, które znajdują się w domu panny Blythe. Okazuje się dziennikiem, gdzie spisane są wszelkie myśli, plany i postępy w badaniach nad którymi pracuje. Tutaj również na ostatnich kartkach widnieją nazwy eliksirów, które niedawno uwarzyła oraz takie, które pragnie w niedługim czasie zrobić. Kilkanaście stron mówiących więcej o właścicielce, niż ona sama jest gotowa powiedzieć o sobie.


Kategoria 3




Powrót do góry Go down
Belvina Blythe
Belvina Blythe

Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t7692-belvina-blythe https://www.morsmordre.net/t7734-senu https://www.morsmordre.net/t7733-belvina https://www.morsmordre.net/f152-grimmauld-place-5-8 https://www.morsmordre.net/t8111-skrytka-bankowa-nr-1850#231862 https://www.morsmordre.net/t7735-belvina-blythe
Zawód : Uzdrowicielka na urazach pozaklęciowych
Wiek : 26 lat
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Panna
Nasze miejsce jest tutaj
W nocy
Bez nikogo
OPCM : 5
UROKI : 0
ELIKSIRY : 10
LECZENIE : 20
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej

Belvina Blythe Empty
PisanieTemat: Re: Belvina Blythe   Belvina Blythe I_icon_minitime10.08.19 22:14

Dawno i nierealnieWspomnienia
KIEDY? | KTO? | GDZIE?
OPIS

Sny
KIEDY? | KTO? | GDZIE?
OPIS



Powrót do góry Go down
Belvina Blythe
Belvina Blythe

Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t7692-belvina-blythe https://www.morsmordre.net/t7734-senu https://www.morsmordre.net/t7733-belvina https://www.morsmordre.net/f152-grimmauld-place-5-8 https://www.morsmordre.net/t8111-skrytka-bankowa-nr-1850#231862 https://www.morsmordre.net/t7735-belvina-blythe
Zawód : Uzdrowicielka na urazach pozaklęciowych
Wiek : 26 lat
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Panna
Nasze miejsce jest tutaj
W nocy
Bez nikogo
OPCM : 5
UROKI : 0
ELIKSIRY : 10
LECZENIE : 20
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej

Belvina Blythe Empty
PisanieTemat: Re: Belvina Blythe   Belvina Blythe I_icon_minitime10.08.19 22:16

Styczeń | Luty | Marzec
02 I '57 | Craig Burke | Pracownia[Z|R]
Zatrzymała na moment dłoń, pozostawiając większą, niż zamierzała białą plamę farby na tle ciemnego nieba. Zwalczyła odruch, aby się odwrócić, pozwalając sobie jedynie na lekkie uniesienie kącików ust. Nabrała pewności, kto stoi w drzwiach, w duchu licząc, że nie pożałuje tego zaraz.
Czując nagle palce ostrożnie odgarniające jej włosy i chwilę później usta na szyi, mimowolnie uśmiechnęła się mocniej. Zdecydowanie nie pomyliła się.

05 I '57 | Johnatan Bojczuk | Kuchnia[Z|R]
Pogodziła się z tym, co będzie dalej, uśmiechając się ponownie, gdy męskie usta spoczęły na jej policzku, aby zaraz przesunąć się w bok. Pozostała obojętna na pocałunek, aby tylko bardziej utrudnić zgadywanie, chociaż wiedziała, że nie trafi z imieniem. Nie znali się.
Zaśmiała się dźwięcznie, gdy padło złe imię.
- Pomyłka – odparła, jedynie obserwując, jak chłopak zdejmuje chustkę z oczu.

07 I '57 | Percival Blake | Korytarz[Z|R]
Pożegnała się w końcu, chcąc spojrzeć przy okazji przez ramię, ale nie zdążyła. Usłyszała głos, zbyt znajomy, aby nie potrafiła dopasować go do konkretnego mężczyzny. W pierwszej chwili szok zmieszał się ze złością, że po takim czasie w ogóle pojawia się tutaj… że ma czelność.[...]
- Percival – szepnęła, robiąc kilka kroków w jego stronę i stając już dość blisko niego. Zawahała się na moment, nim przytuliła go, jak zwykle to robiła w późniejszym etapie ich przyjaźni.

17 I '57 | Drew Macnair | Bar >>> Karczma "Pod Mantykorą" [Z]
Siedemnasty stycznia był ostatnim dniem, gdy mogła jeszcze cieszyć się liczbą, która wskazywała jej wiek, a do której przez cały rok zdążyła przywyknąć. Miało się to zmienić wraz z północą i nastaniem kolejnego dnia, ale również jej urodzin. Nie przejmowała się swoim wiekiem i faktem, że nadal jest panną, lecz w tym roku wyjątkowo nie miała ochoty na huczne świętowanie w gronie przyjaciół. Jeśli miała być szczera, pierwszy raz, chciała napić się sama… poczekać te parę godzin, pomyśleć życzenie, które się nie spełni i wypić za swoje zdrowie. Nie, nie była wymagająca tym razem.

04 II '57 | Drew Macnair | Salon [Z|R]
Nie zerwała się od razu z miejsca, parę cennych sekund rozważając, czy ktoś miał tu dziś przyjść? Z drugiej strony każdy, kogo mogłaby się spodziewać, wszedłby do środka wiedząc, że może czuć się tu jak u siebie za pełną zgodą właścicielki mieszkania. W końcu wstała, podchodząc i otwierając drzwi przed niespodziewanym gościem. Fakt, dlaczego tu był… dotarł do niej po chwili, gdy zdziwienie zastąpiło zrozumienie; sama na koniec tego specyficznego spotkania, zaproponowała mu pomoc, gdyby kiedyś potrzebował. Odruchowo cofnęła się, aby wpuścić go do środka, sunąc wzrokiem po jego sylwetce i oceniając stan.

12 II '57 | Charlene Leighton | Wieża astrologów[Z|R]
Nie znała lepszego alchemika i to tak młodego, niż Charlene. To właśnie z Charlie umówiła się dziś w wieży astrologów, korzystając z większej ilości wolnych godzin niż zwykle i z entuzjazmem przystając na propozycję zajścia tutaj. Nie było lepszego miejsca do spotkania z nią, bo przecież tylko tu mogły połączyć naukę z niezobowiązującymi rozmowami o wszystkim i niczym. Nawet wymiana poglądów na bardziej poważne tematy, była bezpieczniejsza w tym miejscu niż w szpitalu, gdzie ciągle ktoś kręcił się obok.

13 II '57 | Poppy Pomfrey | St. James's Park[Z]
- To nieporozumienie, nie wiem, o co pani chodzi – odparła w pierwszej chwili, cofając się o krok. W życiu trafiała na różne dziwne osoby, ale teraz najmniej miała ochotę uczestniczyć w takiej wymianie zdań, zwłaszcza, że nic nie zabrała. Nie była złodziejką ani nie miała zadatków na kleptomankę. Chyba że o czymś nie wiedziała?

02 III '57 | Philippa Moss | Zatopieni chłopcy[Z]
Nie zdziwiła się, gdy znów przywitał ich poranek, a raczej jego wczesna faza, kiedy właściciel lokalu pożegnał je chcąc zamknąć miejsce, w którym zabawiły całą noc. To była prawie tradycja, że bawiąc się świetnie nie zauważały upływu godzin. Równie normalne było, że w końcu trafiały gdzieś gdzie nie powinny się znaleźć. Isle of Dogs. Nie była wcześniej w tym miejscu, nie bardzo kojarzyła nawet gdzie są, ale chyba ufała Philippie na tyle, aby iść koło niej i nie przejmować się niczym. Po części za tą o wiele większą odwagę odpowiadał też alkohol krążący w żyłach. Otuliła się mocniej materiałem płaszcza, wzdrygając się od chłodnego wiatru, który wdzierał się pod materiał i muskał nagą skórę.

17 III '57 | Valerian Blythe | Salon[Z|R]
Słysząc pukanie do drzwi, oderwała wrogie spojrzenie od niechcianych tutaj stworzeń. Otworzyła drzwi, spoglądając na Valeriana z uwagą. Zawahała się na moment, nim zdecydowała się odezwać.
- Wejdź – szepnęła, cofając się, aby wszedł do środka. Dopiero gdy przekroczył próg i zamknęła za nim drzwi, uściskała go lekko.- Dziękuję, że przyszedłeś…  chyba jak nigdy, potrzebuję pomocy – uśmiechnęła się słabo, odsuwając się od niego.

20 III '57 | Philippa & Keat | Zwykła kuchnia[Z]
Przeważnie była gotowa pomóc, gdy ktoś ją o to poprosił, a przypadki, kiedy odmawiała, można było policzyć na palcach jednej ręki. Kiedy już do tego dochodziło, zwykle miała ku temu dość dobre powody, aby nie zawahać się i nie rozmyślać później, czy jednak nie powinna ugiąć się wobec prośby. W przypadku małego grona osób, które były jej bliskie z powodu rodzinnych powiązań, bądź przyjaźni moment, kiedy mogła coś dla nich zrobić, wywoływał lekki uśmiech i wyraźny entuzjazm. Dlatego, kiedy Philippa poprosiła o pomoc, przytaknęła jej od razu i dogadały odpowiedni dzień.

30 III '57 | Michael Tonks | Szpital św. Munga - Sala nr 1[Z|R]
Rzadko ściągano ją na inne oddziały, gdy zdecydowanie lepiej radziła sobie na urazach pozaklęciowych niż gdziekolwiek indziej. Oczywiście w razie potrzeby nie miała nic przeciwko, jeśli tylko zawczasu dawano jej możliwość odświeżenia informacji o innych dziedzinach magomedycyny i mogła w granicach rozsądku pomagać, również na innych piętrach szpitala. Ledwie dziś rano był właśnie taki moment, gdy do szpitala trafił auror z obrażeniami, które po części wpisywały się w jej kompetencje. Cokolwiek mu się przydarzyło, było zdecydowanie pozaklęciowe, lecz zostawiło po sobie obrażenia psychiczne. Stąd też decyzja o zatrzymaniu go na danym oddziale.


[bylobrzydkobedzieladnie]




Pozwala ci być obok
A nie ma lepszego miejsca, niż obok


Ostatnio zmieniony przez Belvina Blythe dnia 27.06.20 17:36, w całości zmieniany 22 razy
Powrót do góry Go down
Belvina Blythe
Belvina Blythe

Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t7692-belvina-blythe https://www.morsmordre.net/t7734-senu https://www.morsmordre.net/t7733-belvina https://www.morsmordre.net/f152-grimmauld-place-5-8 https://www.morsmordre.net/t8111-skrytka-bankowa-nr-1850#231862 https://www.morsmordre.net/t7735-belvina-blythe
Zawód : Uzdrowicielka na urazach pozaklęciowych
Wiek : 26 lat
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Panna
Nasze miejsce jest tutaj
W nocy
Bez nikogo
OPCM : 5
UROKI : 0
ELIKSIRY : 10
LECZENIE : 20
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej

Belvina Blythe Empty
PisanieTemat: Re: Belvina Blythe   Belvina Blythe I_icon_minitime17.02.20 18:04

Kwiecień / Maj / Czerwiec
6 IV '57 | Frances Burroughs | Herbaciarnia Pani Figg [Z]
OPIS

8 IV '57 | Craig Burke | Restauracja Czar Par
OPIS

14 IV '57 | Gabriel Tonks | Kawiarnia "Szeptem"
OPIS

15 IV '57 | Francis Lestrange | Szpital św. Munga; Gabinet [Z]
OPIS

16 IV '57 | Caelan & Calder & Drew | Karcza Pod Mantykorą[Z]
OPIS
27 IV '57 | Francesca Borgia | Łazienka
OPIS

30 IV '57 | Haverlock Travers | Brzeg Jeziora[Z]
OPIS

7 V '57 | Freya  Prince | Salon
OPIS

9 V '57 | Francis Lestrange | Pub "Siwy Dym"
OPIS

10 V '57 | Drew Macnair | Łazienka [Z]
OPIS

25 V '57 | Drew, Dudley, Elvira | Sowia Poczta>>>---
OPIS

10 VI '57 | Lucinda Hensley | Klif w Blackpool
OPIS

[bylobrzydkobedzieladnie]




Pozwala ci być obok
A nie ma lepszego miejsca, niż obok
Powrót do góry Go down
 

Belvina Blythe

Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Morsmordre :: Wprowadzenie :: Archiwa Departamentu Tajemnic :: Woreczki z wsiąkiewki-
Styl: Caelan + Cassandra + Justine

Forum oparte na serii książek J.K.Rowling, niektóre imiona i nazwy własne są jej własnością.
Opisy częściowo pisane w oparciu o Pottermore.
Autorskie opracowania oraz pozostałe treści forum są własnością intelektualną twórców,
zabrania się ich kopiowania.


Baner small nobg

Morsmordre 2015-20