Wydarzenia






 
IndeksIndeks  SzukajSzukaj  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Share
 

 Boniface Carrow [w budowie]

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Boniface Carrow
Boniface Carrow

Nieaktywni neutralni
Nieaktywni neutralni
https://www.morsmordre.net/t86-wzor-karty-postaci https://www.morsmordre.net/ https://www.morsmordre.net/ https://www.morsmordre.net/
Zawód : n/d
Wiek : 100
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Wdowiec
Śmierć będzie ostatnim wrogiem, który zostanie zniszczony.
OPCM : 0
UROKI : 0
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : -
SPRAWNOŚĆ : -
Genetyka : Czarodziej

Boniface Carrow [w budowie] Empty
PisanieTemat: Boniface Carrow [w budowie]   Boniface Carrow [w budowie] I_icon_minitime05.09.19 17:22


Boniface Cola Carrow

Data urodzenia: 28 maja 1905 rok
Nazwisko matki: Black
Miejsce zamieszkania: York, Sandal Castle
Czystość krwi: Czysta szlachetna
Status majątkowy: Bogaty
Zawód: niegdyś uzdrowiciel, dziś hodowca aetonanów, folblutów oraz koni rasy shire
Wzrost: 183 cm
Waga: 79 kg
Kolor włosów: ciemnobrązowe
Kolor oczu: jasnoniebieskie
Znaki szczególne: ponadprzeciętny wzrost


Maj 1905 roku. Poranne słońce oświetliło ponure mury Sandal Castle, kiedy dało się słyszeć wrzask lady Carrow. Stado służek rzuciło się do pomocy przy porodzie. Przemykały przez drzwi sypialni, jak gdyby znały na pamięć z góry ustalony scenariusz. I pan Carrow wplótł swoje kroki do tego dramatycznego tańca, nie pozwalając sobie na jakikolwiek dumny wyraz twarzy, póki nie dało się słyszeć dziecięcego płaczu wraz z informacją, że to chłopiec!


A potem był okres dziecięcy… Terroryzowane sowy, podrapane meble i wrzask – ponownie – matki. Mamrotała wściekle: Diabolus enim celes ungula equii, wpojoną jej dewizę rodu Carrow. Niepocieszona była, że mało było we mnie z Blacka, że te kręciołki, które miałem na głowie, nie zachwycały, nie oblewały się bezdenną czernią. I te imię Boniface… Mąż się uparł. W duszy pani Carrow dźwięczały gwiazdy, ale przetrawiła to jakoś, łojąc skórę młodemu paniczowi.


Bonifacy!!! – kolejne wrzaski, tym razem guwernantki. Surowe oblicze kobiety próbowały namierzyć psotnika, któremu nie miało się upiec. Stłuczone wazy chrzęszczały pod jej butami. Przybyła kara. Przybył również okres, w którym chłopiec sterroryzowany przez bezwzględną istotę, którą była owa guwernantka, musiał uczyć się całych list nakazów i zakazów, wymogów i innych zasad, które w przyszłości miały z niego zrobić słynnego, poważanego lorda Carrowa. A to podstawy etykiety, a to taniec… Trochę muzyki, trochę malarstwa i innych sztuk. Później zmagania z ojcem w szermierce, jeździe konno, polowaniach. Miał również specjalnego nauczyciela odnośnie aktywności fizycznej, który oprócz wcześniej wymienionych, uczył panicza również pływania. Gdzieś pomiędzy tymi dyscyplinami, nie pominęła go nauka języka francuskiego. Już od młodego Boniface Carrow był tresowany na posłuszną kukłę w szponach swojego rodu. I choć wciąż miewał momenty bycia łobuzem, nie był już tym samym rozpuszczanym dzieciątkiem co wcześniej.


Poczuł luz, kiedy ruszył do Hogwartu. Wydarł się w świat, gdzie nie było ojca, nie było niani… Byli jednakże Ślizgoni. Przebywając wśród rówieśników, równie wyedukowanych bądź mniej, co on, pełnych aspiracji, pogardy do świata mugolskiego, lakonicznych i protekcjonalnych, sam zaczął syczeć tak jak oni. Nie czuł ciężaru wojny na swych barkach, choć z kolegami zaciekle śledził nagłówki gazet, podobnie jak wyniki Chlub Portree, których osobiście był fanem.


Często opuszczał lekcje, nie do wszystkich przedmiotów przykładał się równomiernie. Gardził większością, uznając je za zbędne, za niepotrzebne. Gardził towarzystwem dzieci półkrwi... O szlamach nawet nie wspominał. Właściwie, prawie żadnego z przedmiotów sobie nie cenił. Jedynie zaklęcia czy obrona przed czarną magią wprawiały go w chore podniecenie, gdyż wraz z przyjaciółmi niejednokrotnie uczestniczył w potyczkach pomiędzy sobą. Ten, który był najlepszy w zaklęciach, był najbardziej poważanym w swoim gronie. Oczywiście, nie zapominali o swoim pochodzeniu, które przylgnęło do nich niczym metki najlepszych marek do eleganckich sukienek. Nie zapomnieli o statusach majątkowych, o opinii publicznej, o towarzyskich wpadkach oraz sukcesach. Choć byli rozpieszczonymi bachorami, uprzykrzającymi się nauczycielom, nie ważyli się splamić dobrego imienia swojego rodu. Przynajmniej starali się, by wszystko uszło im na sucho, by nie przesadzić zanadto i nie stać się czarną owcą w swojej gromadzie.



ojej


Patronus:

Statystyki i biegłości
StatystykaWartośćBonus
OPCM: 113 (rożdżka)
Zaklęcia i uroki:50
Czarna magia:72 (rożdżka)
Magia lecznicza:120
Transmutacja:00
Eliksiry:00
Sprawność:10Brak
Zwinność:4Brak
JęzykWartośćWydane punkty
angielskiII0
francuskiII2
Biegłości podstawoweWartośćWydane punkty
AnatomiaII10
Historia MagiiI2
ONMSII10
RetorykaI2
SpostrzegawczośćI2
Ukrywanie sięI2
ZastraszanieII10
Biegłości specjalneWartośćWydane punkty
Wytrzymałość FizycznaII5
Szlachecka EtykietaI0
Biegłości fabularneWartośćWydane punkty
NeutralnyNeutralny
Sztuka i rzemiosłoWartośćWydane punkty
Malarstwo (wiedza)I0.5
Muzyka (wiedza)I0.5
GarbowanieII7
AktywnośćWartośćWydane punkty
PływanieI0.5
Taniec balowyI0.5
SzermierkaII7
Jazda konnaII7
GenetykaWartośćWydane punkty
Brak- (+0)
Reszta: 2


Powrót do góry Go down
 

Boniface Carrow [w budowie]

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Morsmordre :: Nieaktywni :: Karty porzucone-
Styl: Caelan + Cassandra + Justine

Forum oparte na serii książek J.K.Rowling, niektóre imiona i nazwy własne są jej własnością.
Opisy częściowo pisane w oparciu o Pottermore.
Autorskie opracowania oraz pozostałe treści forum są własnością intelektualną twórców,
zabrania się ich kopiowania.


Baner small nobg

Morsmordre 2015-19