Morsmordre
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.
Wydarzenia


Ekipa forum
Gabinet Francisa Lestrange
AutorWiadomość
Gabinet Francisa Lestrange [odnośnik]11.01.20 8:46
First topic message reminder :

Gabinet Francisa Lestrange

★★★★
Jedna z najbardziej stonowanych komnat w całym Wenus, choć niemniej urządzana ze wykwintnie i ze smakiem. Umeblowanie jak na gabinet jest dość nietypowe, pomieszczenie bowiem bardziej przypomina elegancki salonik niż miejsce pracy. Kanapy z miękkim obiciem, wygodne podnóżki, wysiedziane fotele aż proszą się, aby na nich legnąć i zażyć chwili ożywczego odpoczynku. Jest tak nie bez powodu - Francis w istocie rzadko tu pracuje, petentów przeważnie przyjmuje w którejś z głównych sal, a gabinet wykorzystuje do celów relaksacyjnych i regeneracji straconej energii.
[bylobrzydkobedzieladnie]


Ostatnio zmieniony przez Mistrz gry dnia 25.03.22 20:49, w całości zmieniany 1 raz
Mistrz gry
Zawód : naczelny mąciciel
Wiek : odwieczny
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
Do you wanna live forever?
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
Gabinet Francisa Lestrange - Page 6 Tumblr_mduhgdOokb1r1qjlao4_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ https://www.morsmordre.net/t2762-skrytki-bankowe-czym-sa#44729 http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki

Re: Gabinet Francisa Lestrange [odnośnik]26.07.21 16:01
W natłoku przykrych dla Perseusa wydarzeń zapomniał całkowicie o propozycji, jaką blisko miesiąc wcześniej złożył lordowi Carrowowi i — jeżeli miał być ze sobą w pełni szczery — nieszczególnie był rad z tego, że musi oglądać człowieka, wobec którego nie żywił ani krztyny pozytywnych uczuć. Wyciągnął do niego rękę tylko dlatego, że poprosiła go o to Aurora; teraz jednak, kiedy dowiedział się przypadkiem rzeczy, które przed nim sprytnie zataiła (och, gdyby tylko chodziło o jakąś błahostkę, a nie przemilczenie tak istotnego faktu, jakim były jej zaręczyny z innym człowiekiem), kiedy czuł się zdradzony i zraniony, uważał to spotkanie za uwłaczające jego godności. Słowo jednak się rzekło, a lord Black nie chciał wyjść na niesłownego. Nienaganna opinia wśród przedstawicieli magicznej socjety była znacznie ważniejsza, niż złamane serce i urażone ego.
Wenus. Mógł się spodziewać, że właśnie to miejsce wskaże Ares, był wszak jego stałym bywalcem, a z poprzednim właścicielem przybytku łączyła go dosyć zażyła więź, o czym dobitnie świadczył fakt, że zaprosił go do gabinetu zmarłego przed miesiącem Francisa. Nie było w tym jednak nic niezrozumiałego, czy tchórzliwego; sam Perseus na miejsce konfrontacji z Castorem wybrał dobrze mu znaną herbaciarnię znajdującą się na najwyższym piętrze Munga. Podejrzewał również, że wysłanie po niego dwóch jasnowłosych kobiet było celowym działaniem, mającym na celu przypomnienie Blackowi, dzięki komu się znaleźli się tego dnia w Wenus. A przecież spotykali się już w tym przybytku już wielokrotnie, natrafiali na swe spojrzenia przelotnie, w nieco weselszych okolicznościach. Miał tupet, że to właśnie tu chciał rozmawiać, w miejscu, w którym wielokrotnie zdradził Aurorę i jeszcze bezczelnie do niej nawiązywać, wysyłając po niego dwie blondynki o błękitnych oczach i skórze obsypanej piegami.
Teraz, gdy chciał o niej zapomnieć.
To ja dziękuję za spotkanie, lordzie Carrow — skinął głową na powitanie, wchodząc do gabinetu. Rozejrzał się po pomieszczeniu, naturalnie zauważając fotografie roznegliżowanych pań jako pierwsze. Uśmiechały się, kokietowały, wodziły za nim tęsknym wzrokiem, trzepotały zalotnie rzęsami, a Perseus poczuł się nieco zażenowany i zawiedziony. Przypuszczał, ze właściciel jednego z najbardziej luksusowych burdeli w Anglii ozdobi swój gabinet czymś pobudzającym fantazje w bardziej wysublimowany sposób — obrazami. On sam powiesiłby Szał uniesień Podkowińskiego, czy Pocałunek Klimta. — Zazwyczaj odwiedzam Wenus w nieco innym charakterze — przyznał, kręcąc głową z wymuszonym uśmiechem.
Przewagą Aresa było miejsce, które dobrze znał, jednakże to magipsychiatra miał prawdziwego asa w rękawie; był w posiadaniu informacji, które mogłyby pogrążyć stojącego przed nim mężczyznę, sprawić, że stanie się bezwartościowy wśród arystokracji. W rzeczy samej, na początku naprawdę chciał to zrobić, zemścić się na fałszywych nadziejach, którymi zniszczył Aurorze życie. Udał się nawet do Primrose i powiedział, gdzie naprawdę poszedł w dniu koncertu na Nokturnie. Ale później, kiedy dowiedział się, że panna Sprout nie była z nim do końca szczera, postanowił odpuścić, zarówno Carrowowi, jak i jej.
Ale nie musiał wiedzieć, że zaledwie kilka dni wcześniej Perseus zerwał z ich wspólną znajomą kontakt.
Cóż, we wrześniu minęło... — zawahał się na moment, pośpiesznie licząc lata w pamięci — Czternaście lat, odkąd jesteśmy sobie bliscy.Byliśmy.Można zatem stwierdzić, że znam moją najserdeczniejszą przyjaciółkę ponad połowę mojego życia.


{.............................}

Ce qu'on appelle une raison de vivre, est en
même temps une excellente raison de mourir.





Perseus Black
Zawód : Magipsychiatra
Wiek : 26
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Kawaler
sztandarem będę ci, tarczą,
twym srebrnym mieczem
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej

Nieaktywni
Nieaktywni
https://www.morsmordre.net/t9827-perseus-black https://www.morsmordre.net/t9907-andromeda#299725 https://www.morsmordre.net/t9906-cold-in-my-kingdom-size#299689 https://www.morsmordre.net/f184-grimmauld-place-12 https://www.morsmordre.net/t10144-skrytka-bankowa-nr-2244#307565 https://www.morsmordre.net/t9908-perseus-black#299726
Re: Gabinet Francisa Lestrange [odnośnik]26.07.21 16:23
Tupet? Oskarżanie drugiego lorda o posiadanie tupetu, to raczej słaby początek znajomości? Chociaż i Ares miał swoje zdanie na temat tej całej sytuacji, gdzie osoba Perseusa wcale taką kryształową postacią mu się nie jawiła. Może to uprzedzenie było wątpliwe, pomyślał, kiedy ujrzał mężczyznę wchodzącego do gabinetu. Pan Black prezentował się elegancko i nie sprawiał wrażenia jakiegoś bardzo bezczelnego typa, który zdołał dotrzeć do sygnetu Blacków i tym samym sfingować podpis na pieczęci.... No tak, bo Ares jeszcze rozważał, że to nie lord Black, ale jakiś pochodzący z niższej klasy mężczyzna był autorem listu. Nowy ukochany Aurory, który chce wyrównać rachunki, bądź przybić mu limo pod drugim okiem, podobnie jak Halbert Grey. Ale okazuje się, ze lord Black był faktycznie Lordem Black. A to ci niespodzianka.
Zawód pana Blacka nad gustem zmarłego lorda Francisa, świadczyć może jedynie już tylko o nieznajomości charakteru drogiego Lestrange. Taniość szła u niego w parze z wielkim gustem malarskim, ale nie tylko. Znał również wielkich artystów współczesnych i chociaż jak na brytyjczyka (o fracuskich korzeniach) przystało uznawał wyższość rodzimej sztuki ponad tą zagraniczną, już dawno temu pozbył się zdobyczy ubiegłego wieku, których przedstawicielami niech będą secesja i modernizm, ale za to uwierzył w wartość, którą postmoderniści nazwaliby kultem seksu. A jego najwyższym wyznawcą był amerykański Helmut Newton.
Wracając jednak do tej jeden kwestii, która niesmaczy sir Blacka ponad wszystko - a o której Ares nie wie - jest kwestia zaręczyn panny Sprout. I chociaż to właśnie tego oczekiwał od byłej ukochanej i o to matwił się codziennie, gdyby dostał tę wiadomość z ust Blacka a nie Aurory, mógłby poczuć się jeszcze bardziej jej daleki, niż chciał. A jednak do tego dążył w ich relacji. Po to przekonał ją o tym, że ją zdradzał w Wenus - co prawdą nie było; ale tak mówił, by jej serce raz na zawsze mogło zamknąć się na niego. Niezręcznym faktem okazuje się tutaj jednak zażyłość łącząca Aurorę i pana Blacka. Zapytany o znajomość, chce Aresa przekonać o niesamowitej ich zażyłości. Niestety to nie powoduje zamierzonego (jak sądzę) przez Perseusa, wyprowadzenia Aresa ze spokoju. Mimo, że Aurora była największą jego słabością, miał doświadczenie trzydziestoletniego życia, by jeżeli jest się czegoś pewnym, nie dać się wybić z rytmu. A pewny tego, że Aurora nie była przyjaciółką Blacka w czasie, kiedy mieszkała z nim w Irlandii, był jak niczego innego.
- To już długi staż. - skomentował, jakby odrącał ten temat i miał do niego nie wracać. Chyba, że pan Perseus tego chce? - Nic dziwnego, że postanowiła panu zawierzyć, ofiarowując swoje obawy mnie dotyczące w ręce zaufanego lekarza. Na pewno kierowała się wielkim sercem, jak zawsze. Ale sądzę, że nie będą mi potrzebne pańskie usługi. Napije się pan czegoś czy wraca pan później do pracy, lordzie Black?
Ares Carrow
Zawód : biznesman, zarządca w stajniach
Wiek : 31
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Kawaler
Hard work and ambition are vulgar.
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej

Nieaktywni
Nieaktywni
https://www.morsmordre.net/t8988-ares-carrow https://www.morsmordre.net/t9000-cooper#270633 https://www.morsmordre.net/t9001-ares#270653 https://www.morsmordre.net/ https://www.morsmordre.net/t9139-skrytka-nr-2118#276166 https://www.morsmordre.net/t9066-a-carrow#319475
Re: Gabinet Francisa Lestrange [odnośnik]26.07.21 20:07
Na szczęście Ares nie był legilimentą i nie mógł znać prawdziwych myśli Perseusa — gdyby tak było, zapewne nigdy nie pozwoliłby lordowi Blackowi przekroczyć progu tego gabinetu. Najważniejsza była prezencja młodego magipsychiatry, a ta w tamtym momencie była nienaganna, arystokratyczna, zwyczajnie godna. Jednocześnie próżno było doszukiwać się w nim przesadnej wyższości, w każdym razie nie odbiegała ona od postawy przeciętnego arystokraty. Tak zresztą był postrzegany w wielu kręgach; jako zwyczajny szlachcic, niewyróżniający się ani niczym niemoralnym, ani niczym wybitnym. Jeden z wielu.
Nie przyszedł tu jednak po to, by oceniać gust zmarłego Francisa, którego — mimo bycia stałym bywalcem Wenus — słabo znał. Zresztą, lord Lestrange okazał się zdrajcą, tak mu powiedziano. A skoro nim był, Perseusowi nie wolno było powiedzieć ani jednego dobrego słowa o tym człowieku. Inaczej również on mógłby zostać oskarżony o niewspieranie właściwej strony konfliktu, spiskowanie przeciwko Czarnemu Panu i narażanie dobrego imienia rodu Blacków, a tego ostatniego, zwłaszcza w świetle niedawnych wyrażeń, nie chciał. Śmierć Alpharda już wystarczająco dotknęła jego bliskich.
To jednak nie ma znaczenia — pokręcił głową, bo przecież sam chciał zamknąć serce dla Aurory, pozbyć jej się ze swojego życia, zapomnieć o niespełnionym uczuciu i żyć tak, jakby nie istniała. Być może było to zachowanie nieco niesprawiedliwe względem dawnej przyjaciółki, jednakże w całym tym zamieszaniu musiał pomyśleć również o sobie. Dalsze pielęgnowanie niespełnionego uczucia mogło doprowadzić go tylko nad przepaść, której trudno będzie się oprzeć. — Przyszedłem tu upewnić się, że nic lordowi nie jest. Panna Sprout — już nie Aurora, a panna Sprout, zupełnie jakby wcale przed chwilą nie nazywał jej swojej serdeczną przyjaciółką. Sam już się we wszystkim gubił; w jednej chwili była mu bliska, najbliższa ze wszystkich, a w następnej chciałby rzucić na nią Avadę. — bardzo się o lorda martwiła. Nie ukrywam również, że list, który od lorda otrzymałem, również i mnie napełnił niepokojem. — nie chciał tu być, mógł odwrócić się na pięcie, wyjść z gabinetu i już nigdy do niego nie wracać. Próbował? Próbował, więc nie można było mu zarzucić bierności. — Podziękuję. Jak słusznie lord zauważył, po naszym spotkaniu wracam do pracy.


{.............................}

Ce qu'on appelle une raison de vivre, est en
même temps une excellente raison de mourir.





Perseus Black
Zawód : Magipsychiatra
Wiek : 26
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Kawaler
sztandarem będę ci, tarczą,
twym srebrnym mieczem
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej

Nieaktywni
Nieaktywni
https://www.morsmordre.net/t9827-perseus-black https://www.morsmordre.net/t9907-andromeda#299725 https://www.morsmordre.net/t9906-cold-in-my-kingdom-size#299689 https://www.morsmordre.net/f184-grimmauld-place-12 https://www.morsmordre.net/t10144-skrytka-bankowa-nr-2244#307565 https://www.morsmordre.net/t9908-perseus-black#299726
Re: Gabinet Francisa Lestrange [odnośnik]29.07.21 21:13
Zamykanie serca dla Aurory może wcale nie być takie proste, jak się może wydawać panu Blackowi. Mi się od maja nie udaje na dobre zapomnieć o pannie Sprout, chociaż próbowałem najróżniejszych sposobów. Niektóre były całkiem oczywiste - jak nowe romanse, czy odwiedzanie Wenus. Inne trochę mniej - jak kurs magiwterynarii czy działalność pronaukowa przy konferencjach. Wszystko to robiłem z myślą o zamknięciu poprzedniego rozdziału, by mieć okazję do rozpoczęcia nowego - u boku narzeczonej, później żony i matki dzieci.
Możliwe jednak, ze Perseus był dużo wcześniej na tej drodze, na którą zawędrowałem ja. Może dlatego mi tak trudno było zamknąć serce, a jemu wystarczy podjęta jedna decyzja i od momentu, kiedy ją podjął, potrafi nie oglądać się w tył. We mnie od tamtej chwili, co rusz są wątpliwości i powroty - jeżeli nie fizyczne, to w myślach wracam do Aurory i do naszego życia.
-Och, doprawdy? - zainteresowałem się i wskazuję mu miejsce w którym mógłby usiąść. Skoro odmówił picia, nalewam sobie tylko drinka i biorę popielniczkę, którą następnie ułożę pomiędzy nami na blacie. - A cóż takiego pana zaniepokoiło, jeżeli mogę spytać? - nie byłem do końca pewny, co takiego napisałem do pana Blacka, bo było to jednak jakiś czas temu. Czyżbym dał się mu odczytać przez jedną zaledwie wiadomość wysłaną sową? Muszę w takim razie bardziej uważać, żeby się nie odsłonić przed Lordem Blackiem, bo jak widać, obserwator z niego jest przedni.
- Zawsze chodzisz sir sprawdzić jak się mają osoby, które piszą do Ciebie listy? - rzucam, chyba żeby zmienić na chwilę temat. A może żeby trochę zaatakować mojego gościa. Ta przekorność typowa dla ludzi spod mojego znaku zodiaku, musiała być typowa nie tylko dla baranów, a może i to da jakiś nowy obraz mnie lordowi Black. Ciekawiło mnie, że lord wybrał taki zawód. Wcale nie kogoś u władzy, ale kogoś, kto jest lekarzem. Osobą, która zajmuje się nie przyjemnymi sprawami, ale tajemnicami mrocznych zakamarków duszy. Czy niepokoiło mnie, że właśnie taka osoba została mi podesłana przez Aurorę?
Nie, bo ufałem, że nie miała złych intencji. Ale jakie intencje miał Sir Black?
Ares Carrow
Zawód : biznesman, zarządca w stajniach
Wiek : 31
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Kawaler
Hard work and ambition are vulgar.
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej

Nieaktywni
Nieaktywni
https://www.morsmordre.net/t8988-ares-carrow https://www.morsmordre.net/t9000-cooper#270633 https://www.morsmordre.net/t9001-ares#270653 https://www.morsmordre.net/ https://www.morsmordre.net/t9139-skrytka-nr-2118#276166 https://www.morsmordre.net/t9066-a-carrow#319475
Re: Gabinet Francisa Lestrange [odnośnik]03.08.21 9:30
Nie było łatwo zapomnieć o Aurorze, choć fakt, że oswajał się z myślą o jej odejściu od co najmniej kilku lat, zdecydowanie mu w tym pomagał. Już raz to zrobił zresztą, odciął się od niej przed czterema laty, gdy wyjechała do Irlandii, a niedługo potem oświadczyła, że związała się z innym mężczyzną. Nie doczekał tego, kim był, czego teraz żałował. Może gdyby odpowiednio pokierował rozmową, wyznałaby mu tożsamość swojego kochanka, a on mógłby w porę podjąć odpowiednie kroki i ostrzec ją przed schorzeniem w relację z innym lordem. Już nawet nie dlatego, że podejrzewałby wówczas Aresa o złe intencje, ale nawet najszlachetniejsze zamiary przegrywały z powinnościami wobec rodu. Powinien dobrze o tym wiedzieć, zwłaszcza, że był starszy od Perseusa, a w pewnym wieku wypadało przestać żyć mrzonkami i stąpać twardo po ziemi.
A późnej Aurora szukała u niego pocieszenia po złamanym sercu, by następnie w spektakularny sposób złamać również i jego. W ramach zemsty za krzywdy, jakich doznała z rąk innego szlachcia? Nie potrafił tego wyjaśnić, ale i też nie zależało mu już na tym i nie zamierzał trzymać się jej kurczowo i zmuszać do wyjaśnień. Nauczył się ją tracić już dawno, choć było to niezwykle bolesnym przeżyciem. A przecież nie miał już nastu lat.
Enigmatyczne wspomnienie o dolegliwościach, na które rzekomo nikt nie jest w stanie zaradzić — odparł, zajmując wskazane przez gospodarza miejsce. Ta rozmowa nie była komfortowa dla żadnej ze stron, czuł niechęć bijacą od Aresa, ale to spotkanie było konieczne, aby zamknąć pewien rozdział w życiu Perseusa. Dokończyć sprawy, spełnić dane obietnice (mimo, że wcale nie miał takiego obowiązku) i rozpocząć nowy rok bez żalu.
Tylko, jeżeli są mi bliscy lub ktoś bliski mnie o to poprosi — odparł, nie dając się wyprowadzić z równowagi. — Nie jestem tu po to, aby lordowi zaszkodzić. Poprosiłem o spotkanie że względu na pannę Sprout, która ma już wystarczająco dużo zmartwień związanych z przygotowaniami do ślubu. — wyjaśnił, nie mając pojęcia, że lord Carrow może o niczym nie wiedzieć. Perseusowi wszak wydawało się oczywistym, że zwierzyła się z zaręczyn podczas ich spotkania w Dolinie Godryka. — Jak wspominałem w liście, obowiazuje mnie tajemnica lekarska, więc jeżeli nie chce lord zrobić tego dla siebie, to proszę pomyśleć o Aurorze. Nie uwierzy, jeżeli powiem jej, że nie ma powodu do obaw, zna ją lord.znamy obaj.


{.............................}

Ce qu'on appelle une raison de vivre, est en
même temps une excellente raison de mourir.





Perseus Black
Zawód : Magipsychiatra
Wiek : 26
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Kawaler
sztandarem będę ci, tarczą,
twym srebrnym mieczem
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej

Nieaktywni
Nieaktywni
https://www.morsmordre.net/t9827-perseus-black https://www.morsmordre.net/t9907-andromeda#299725 https://www.morsmordre.net/t9906-cold-in-my-kingdom-size#299689 https://www.morsmordre.net/f184-grimmauld-place-12 https://www.morsmordre.net/t10144-skrytka-bankowa-nr-2244#307565 https://www.morsmordre.net/t9908-perseus-black#299726
Re: Gabinet Francisa Lestrange [odnośnik]03.08.21 21:00
Uśmiecham się pod nosem, wyraźnie chcąc zakomunikować Perseusowi, że tak, bynajmniej nikt nie może mi pomóc w moim cierpieniu. Kiedy spoglądam na niego, wydaje się jednak być pewny, że mógłby zmienić moje przekonanie. Ciekawe podejście.
- Skoro użyłeś Lordzie "rzekomo", to pewnie masz dla mnie propozycję jakiegoś wyjątkowego leczenia, którego jeszcze nikt nigdy wcześniej mi nie oferował? - zastanawiam się na głos, pozwalając mu na olśnienie mnie w tej kwestii. Będzie mi podawał eliksir z pijawek, może upuszczał krew, no ciekawy jestem co też wymyśli ten nasz młody kujon. - Muszę cię jednak zapewnić, że jestem pod opieką specjalistów. Panna Sprout, jakkolwiek godne poszanowania były jej intencje, nie wie że zajmują się mną medycy, którzy Ciebie Lordzie uczyli profesji. Nie zadręczałbym drogiej panny takimi informacjami, zawsze uważałem, że tematy medyczne... są nie dla kobiet - podsumowałem, jednocześnie dając mu do zrozumienia, że nie pochwalam tej jego rozmowy, którą jak rozumiem przeprowadził z Aurorą. O medycynie. O mnie. O moich problemach.
Sięgam po szklankę, która na chwilę zatrzymuje się przy moich ustach, na wieść o ślubie Aurory. No z tego co wiem, nie wybiera się ona w żadne zamążpójście, więc to nie o jej ślub musiało chodzić. Może chodzi o mój ślub? Ten przecież nie będzie miał miejsca. W każdym razie nie z tą osobą, z którą miałem się żenić, kiedy ostatnio widziałem się z Rory. Pijąc cierpki alkohol trzymam twarde spojrzenie Blacka. O jaki ślub może mu chodzić, może o ślub Castora?
Odstawiam szklankę z westchnieniem.
- No dobrze, to proszę jej powiedzieć... że zmagam się z cięzką reakcją po zerwaniu zaręczyn. Rozumie Lord, teraz muszę znów sobie znaleźć narzeczoną, z drugiej strony nie wiem, czy jestem gotowy na małżeństwo, takie tam... rozumiesz mnie dobrze, prawda Lordzie Black ?
Czy to nie był mały skok w jego stronę, bo przecież jest - jak ja- kawalerem. A skoro nim jest, to musi rozumieć te moje wahania i cierpienia związane z ewneutlanym, dość szybkim wyborem partnerki.
Ciekawe, czy zaoferuje mi, żebym przyszedł na Sabat i koniecznie tam znalazł nową damę serca.
Ares Carrow
Zawód : biznesman, zarządca w stajniach
Wiek : 31
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Kawaler
Hard work and ambition are vulgar.
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej

Nieaktywni
Nieaktywni
https://www.morsmordre.net/t8988-ares-carrow https://www.morsmordre.net/t9000-cooper#270633 https://www.morsmordre.net/t9001-ares#270653 https://www.morsmordre.net/ https://www.morsmordre.net/t9139-skrytka-nr-2118#276166 https://www.morsmordre.net/t9066-a-carrow#319475
Re: Gabinet Francisa Lestrange [odnośnik]05.08.21 21:07
Westchnął zmęczony. Nie chciał umniejszać swym mentorom, jednakże jeżeli to pod ich opieką był Ares, to nic dziwnego, że jego stan się nie poprawiał. Sam niejednokrotnie korzystał z ich wiedzy, jednakże coraz częściej odnosił wrażenie, że zatrzymali się trzydzieści lat temu i do tej pory stosują te same metody. A przecież magipsychiatria tak prężnie się rozwijała, sam miał wielkie plany odnośnie przeprowadzenia własnych badań. Angażował już ludzi, tworzył plan badań, gromadził całą bibliografię. Tylko czasu brakowało, aby to wszystko jakoś spiąć. — Być może — wzruszył ramionami — Skoro lord jednak nie jest zainteresowany terapią, nie będę do niczego zmuszał. Nacisk nigdy nie przynosi zamierzonych efektów, a jeśli już, to tylko powierzchowne. Chwilowe.
Pochylił się do przodu i przekręcił głowę na bok, aby móc przyjrzeć się dokładniej swemu rozmówcy i dostrzec na jego twarzy chociaż jedną najmniejszą oznakę ogromnego cierpienia, o którym tak mówiła Aurora. Przyznał się do korzystania z pomocy innych magipsychiatrów, co było dobrym znakiem. Nie szedł w zaparte, nie upierał się, że nie miał żadnego problemu, nie próbował zdeprecjonować ich wspólnej znajomej (na to Perseus i tak by się nie nabrał — sam był w stanie ocenić czyjąś poczytalność, zatem wszelkie formy manipulacji w kwestii tego, jak panna Sprout mogłaby odbierać rzeczywistość, na nic by się nie zdały), dlatego nawet jeżeli jego słowa były kłamstwem, mającym na celu pozbycie się gościa, to jednak paradoksalnie była w nich prawda. Nie zaprzeczył, że dzieje się z nim coś niepokojącego.
Jeżeli można wiedzieć, lordzie Carrow, jaką diagnozę postawili moi starsi stażem oraz wiekiem koledzy? — zapytał bez cienia złośliwości w głosie, prowadzony jedynie przez czystą ciekawość. Nie zdziwiłby się jednak, gdyby problemy jego rozmówcy zostały umniejszone do rangi jesiennej chandry, która przejdzie po kilku ziółkach, bo przecież Ares był zbyt męskim mężczyzną by cierpieć na jakiekolwiek choroby duszy. A przecież one wcale nie były oznaką słabości.
Kolejne słowa całkowicie zbiły Perseusa z tropu, choć nie dał po sobie niczego poznać. Zaręczyny z Primrose zostały zerwane? Kiedy? W jaki sposób? Jaki był oficjalny powód? — to nie miało znaczenia, kiedy nie mógł się wyzbyć przeczucia, że jest w tym sporo jego winy.
Przykro mi to słyszeć, lordzie Carrow — odparł łagodnie, bardziej pokornie wobec wieści, jakie właśnie na niego spadły — Ale rozumiem. I, jeżeli mogę coś zasugerować, niech da sobie lord czas.


{.............................}

Ce qu'on appelle une raison de vivre, est en
même temps une excellente raison de mourir.





Perseus Black
Zawód : Magipsychiatra
Wiek : 26
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Kawaler
sztandarem będę ci, tarczą,
twym srebrnym mieczem
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej

Nieaktywni
Nieaktywni
https://www.morsmordre.net/t9827-perseus-black https://www.morsmordre.net/t9907-andromeda#299725 https://www.morsmordre.net/t9906-cold-in-my-kingdom-size#299689 https://www.morsmordre.net/f184-grimmauld-place-12 https://www.morsmordre.net/t10144-skrytka-bankowa-nr-2244#307565 https://www.morsmordre.net/t9908-perseus-black#299726
Re: Gabinet Francisa Lestrange [odnośnik]06.08.21 19:10
Poruszyło mnie to westchnienie przepełnione wyższością. Jako ewentualny pacjent, nie podobało mi się, że tak się wywyższał ponad mną. Groźne spojrzenie maskuję, chociaż nie w pełni dobrze, szczególnie, że pan Black właśnie zaproponował coś skandalicznego.
- Terapią? - powtórzyłem za nim. Nie słyszałem nigdy o żadnych terapiach, a jeżeli słyszałem (ale się tego wyprę) to dotyczyły one kobiet dotkniętych histerią, albo zboczeńców o których pisał pan Freud. Ja ani kobietą, ani zboczeńcem nie byłem, więc bardzo mnie ta propozycja zdenerwowała. - No wiesz co Lordzie, raczej nie wypada takich rzeczy proponować dżentelmenowi, wypraszam sobie - pouczam go i odstawiam szklankę z whisky na stół.
Podejrzewałem, że lekarze wcale nie muszą tak na prawdę wiedzieć do końca co mi dolega, ale nie wątpiłem w ich starania i wierzyłem, że jeżeli będę stosował się do ich zaleceń, to wszystko będzie dobrze. I jasne, ich eliksiry mnie otumaniały, wyłączały z życia na tygodnie, ale lepsze to niż codzienna bezsenność, czy tułanie się po koszmarach sennych do ostatniego tchu. Bardzo możliwe, że pomysł Lorda Black był trafiony, tyle że narazie mnie nie przekonał.
- Nic wielkiego, skłonność do melancholii, której się jednak nie poddaję tak łatwo, bo jak widzisz, świetnie się czuję - zdenerwowany podniosłem się z fotela i tym samym zakomunikowałem Perseusowi, że ta wizyta nie będzie dłużej trwała.
- Dziękuję - odparłem na krótkie współczucie, które wyraził mi w związku z zaręczynami, które zerwaliśmy z Primrose już ponad tydzień temu. Ani lordowie Carrow, ani lordowie Durhan nie byli na tyle egzaltowani, żeby biegać po salonach i opowiadać o powodach zerwania. Zaręczyny zostały przerwane po cichu, tak samo jak się miały zacząć. A ja na niezadane pytanie, nie musiałem udzielać odpowiedzi.
- Świetna rada - ponagliłem jednak tym samym lorda Black do wyjścia z gabinetu, a jeżeli nie chciał, to ja wyszedłem przodem. Mój problem bowiem polegał na tym, że jeżeli nie wyszedłbym odrazu z tego spotkania, mógłbym się ujawnić, jak ta absurdalna propozycja uczestniczenia w terapii mną poruszyła. Black wziął moją słabość i postanowił z niej zażartować - a sądziłem, że jesteśmy w pozytywnych stosunkach. Tak czy siak, ta wyprawa do Londynu szybko sie zakończyła, bo już kilka minut później byłem w Yorku.

/zt, dzięki <3
Ares Carrow
Zawód : biznesman, zarządca w stajniach
Wiek : 31
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Kawaler
Hard work and ambition are vulgar.
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej

Nieaktywni
Nieaktywni
https://www.morsmordre.net/t8988-ares-carrow https://www.morsmordre.net/t9000-cooper#270633 https://www.morsmordre.net/t9001-ares#270653 https://www.morsmordre.net/ https://www.morsmordre.net/t9139-skrytka-nr-2118#276166 https://www.morsmordre.net/t9066-a-carrow#319475
Re: Gabinet Francisa Lestrange [odnośnik]06.08.21 20:59
Uniósł do góry brew zaskoczony jego reakcją na słowo "terapia". Och, co Aurora widziała w człowieku, który był tak ograniczony, tak zamknięty na naukę (w przeciwieństwie do niej, która przecież tak bardzo pomogła Perseusowi przed laty) i traktował zwykłe medyczne słowo, nawet niezwiązane z leczeniem chorób umysłu, jako afront? Który obruszał się, jakby co najmniej jego rodzina została obrażona dziesięć pokoleń wstecz. Może to i lepiej, że jego zaręczyny z Primrose zostały zerwane — znał lady Burke od lat i wiedział, że stawiała na poszerzanie horyzontów, zdobywanie wiedzy, samorozwój. Zmarnowałaby się przy człowieku, który okazywał się ignorantem. Byłaby nieszczęśliwa u boku kogoś, kto łatwo dawał ponosić się emocjom, był zbyt dumny i unosił się z byle powodu. Tak właśnie postrzegał Aresa, być może przez pryzmat własnej niechęci.
Przepraszać jednak nie zamierzał. To nie jego wina, że Carrow go nie rozumiał i nie chciał zrozumieć. A wydawało mu się, że robi postępy... Przez moment nawet rzeczywiście było mu prawie szkoda pogubionego lorda. Cóż, miał nauczkę, że nie należy oceniać książki po okładce, czy jakoś tak.
Gdyby skłonności do melancholii okazały się jednak zbyt przytłaczające, to wie lord, gdzie mnie znaleźć — odparł bez większego zastanowienia, mechanicznie, jakby wcale nie znajdował się w ulubionym burdelu, a siedział za biurkiem w Mungu. Właściwie, to czy oba miejsca wiele się od siebie różniły? W obu musiał zachowywać pozory. Przynajmniej w podobnych sytuacjach.
Czego właściwie Ares spodziewał się po spotkaniu z Perseusem? Że lord Black padnie mu do stóp i zacznie błagać o to, aby został jego pacjentem? Że poklepie go po ramieniu i powie, że nic się nie stało, a później razem z nim wypije whisky i pożartuje na temat znajomości z panną Sprout?
Nie musiał go wypraszać, sam zbierał się do wyjścia. Opuszczając Wenus czuł się tak, jakby ktoś zdjął mu z barków olbrzymi ciężar. Spełnił swą powinność wobec Aurory, nie był już jej niczego winien (właściwie, to nie był od początku, ale źle czuł się z faktem, że nie wykonał czegoś, o co tak prosiła). Mógł nareszcie ruszyć do przodu.

| zt


{.............................}

Ce qu'on appelle une raison de vivre, est en
même temps une excellente raison de mourir.





Perseus Black
Zawód : Magipsychiatra
Wiek : 26
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Kawaler
sztandarem będę ci, tarczą,
twym srebrnym mieczem
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej

Nieaktywni
Nieaktywni
https://www.morsmordre.net/t9827-perseus-black https://www.morsmordre.net/t9907-andromeda#299725 https://www.morsmordre.net/t9906-cold-in-my-kingdom-size#299689 https://www.morsmordre.net/f184-grimmauld-place-12 https://www.morsmordre.net/t10144-skrytka-bankowa-nr-2244#307565 https://www.morsmordre.net/t9908-perseus-black#299726

Strona 6 z 6 Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6

Gabinet Francisa Lestrange
Szybka odpowiedź
Uprawnienia

Nie możesz odpowiadać w tematach