Wydarzenia



Login:

Hasło:




 
IndeksIndeks  SzukajSzukaj  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Share
 

 Biblioteka i archiwum

Go down 
AutorWiadomość
Mistrz gry
Mistrz gry

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ https://www.morsmordre.net/t2762-skrytki-bankowe-czym-sa#44729 http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : naczelny mąciciel
Wiek : odwieczny
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
Do you wanna live forever?
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej
Biblioteka i archiwum Tumblr_mduhgdOokb1r1qjlao4_500

Biblioteka i archiwum Empty
PisanieTemat: Biblioteka i archiwum   Biblioteka i archiwum I_icon_minitime13.01.20 20:05

Biblioteka i archiwum

Biblioteka należąca do rezerwatu znajduje się w bocznym skrzydle Gniazda i przylega bezpośrednio do części administracyjnej. Przestronna, dwupoziomowa sala mieści w sobie setki dzieł traktujących głównie o smokach, choć nie tylko: wśród zbiorów można odnaleźć też księgi alchemiczne czy botaniczne, z których chętnie korzystają zarówno stali pracownicy Peak District, jak i odwiedzający czytelnię goście. Wydzieloną część biblioteki przeznaczono na archiwum, w którym zgromadzono szeroką historię rezerwatu i jego podopiecznych, od momentu pojawienia się w Peak District pierwszych smoków do czasów obecnych. Od głównego pomieszczenia można przejść do sal bocznych, wykorzystywanych na co dzień przez uczących się rezerwacie stażystów. Czasami odbywają się w nich też wykłady i prezentacje, prowadzone przez smokologów dla czarodziejów przybywających do rezerwatu w ramach zorganizowanych wizyt.


Powrót do góry Go down
Michael Tonks
Michael Tonks

Zakon Feniksa
Zakon Feniksa
https://www.morsmordre.net/t7124-michael-tonks https://www.morsmordre.net/t7131-do-michaela https://www.morsmordre.net/t7129-wilkolak-mugolak https://www.morsmordre.net/f139-mickleham-old-london-rd-1 https://www.morsmordre.net/t7132-skrytka-bankowa-nr-1759#189352 https://www.morsmordre.net/t7130-michael-tonks
Zawód : wygnany auror
Wiek : 35
Czystość krwi : Mugolska
Stan cywilny : Kawaler
Chcąc zmienić świat, zacznij od siebie.
OPCM : 36
UROKI : 18
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 1
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 6/8
SPRAWNOŚĆ : 11/13
Genetyka : Wilkołak
Biblioteka i archiwum 1yGOSmf

Biblioteka i archiwum Empty
PisanieTemat: Re: Biblioteka i archiwum   Biblioteka i archiwum I_icon_minitime29.02.20 7:23

25.04?

Nie sądził nigdy, że będzie pobierał nauki numerologii od chłopaka, którego nauczył się bić dawno temu w Hogwarcie. Młody Figg nie wyglądał wtedy na naukowca, a na dumnego, acz zrozumiale wystraszonego Gryfona, który padł ofiarą zaczepek starszych Ślizgonów. Tonks, wysoki siedemnastolatek, był wtedy większy od nich wszystkich i szybko przepędził obślizgłych członków domu węża. A potem pokazał Bearnardowi, jak efektownie dać komuś fangę w nos, nawet jeśli jest się od niego młodszym i drobniejszym.
Kto by pomyślał, że tamten chłopak z naturalną smykałką do walki na pięści, wyrośnie teraz na intelektualistę.
Czasy były niepewne i Tonks wiedział, by nie zadawać się z osobami, którym nie powinien ufać. Zbyt wiele par oczu, nawet z pozoru nieznajomych, mogło go zidentyfikować jako mugolaka i zbiegłego aurora. Rezerwat Greengrassów dawał mu jednak namiastkę bezpieczeństwa, a nazwisko Figg było doskonałym poręczeniem. Marcella broniła mugoli u jego boku ramię w ramię, a Michael szybko odpędził o siebie natrętną myśl czy Bearnard wie. Czy młodsza siostra trzymała go w bezpiecznej nieświadomości, podobnie jak Just i Gabriel jego? Kilka miesięcy temu nie rozumiał milczenia rodzeństwa, ale teraz rozumiał je doskonale. Sam trzymałby Justine i Gaba z daleka od tego wszystkiego, gdyby tylko mógł. Wszyscy Tonksowie, poza Kerstin, weszli już jednak na drogę z której nie ma powrotu.
Przedstawił się Bearnardowi w liście jako dawny znajomy z Hogwartu i jako znajomy Marcelli z Departamentu Przestrzegania Prawa. Poprosił o konsultację w zakresie podstaw - uruchamiania świstoklików, nakładania prostych pułapek - wyjaśniając, że podręcznik jest dla niego napisany niezrozumiałym bełkotem. Miał nadzieję, że godzina spędzona z Figgiem pozwoli mu uporządkować i zrozumieć wyczytaną z grubej księgi wiedzę. Nie wiedział jeszcze, czy odwdzięczyć się gotówką czy flaszką ognistej, więc przezornie zabrał ze sobą i to i to.
Wszedł do biblioteki, rozglądając się za "korepetytorem" - ciekaw, czy w oczy rzuci się podobieństwo do Marcelli i czy rozpozna rysy jedenastolatka w dorosłym już mężczyźnie.




You can tame a big bad wolf
if you don't feed him

Powrót do góry Go down
Bearnard Figg
Bearnard Figg

Nieaktywni neutralni
Nieaktywni neutralni
https://www.morsmordre.net/t7898-bearnard-figg https://www.morsmordre.net/t8153-niedzwiedzia-skrzynka https://www.morsmordre.net/t8152-brother-bear https://www.morsmordre.net/f246-szkocja-newton-steward-bargaly-dom-nad-palnure-burn
Zawód : tester zaklęć w Peak District
Wiek : 28
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Kawaler
I know I'll be alright, but I'm not tonight
I'll be lying awake counting all the mistakes I've made
OPCM : 10
UROKI : 15
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 6
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 8
Genetyka : Czarodziej

Biblioteka i archiwum Empty
PisanieTemat: Re: Biblioteka i archiwum   Biblioteka i archiwum I_icon_minitime05.03.20 2:07

25/04

Skłamałby, jeżeli by powiedział, że wiadomość wysłana do niego przez Tonksa nie była zaskoczeniem. Nie spodziewał się, że jeszcze usłyszy o Michaelu Tonksie, a co najważniejsze, że ten na swojej drodze wpadnie na jego młodszą siostrę. No, ale od kiedy Marcellla została jedną z funkcjonariuszek magicznej policji obecność aurorów i innych przedstawicieli prawa w gronie jej znajomych nie powinno Beara specjalnie dziwić. Znany raczej z przekornego nastawienia do właściwie czegokolwiek zaskakująco szybko przystał na prośbę Tonksa; może dlatego, że wiadomość wyszła od niego, a nie samej Marcy, której pewnie musiałby pozrzędzić i ponarzekać na swój brak czasu. Ostatecznie był jednak starszemu koledze z Hogwartu coś winny, w końcu to on pokazał mu jak skutecznie uderzyć, żeby rówieśnicy nie próbowali go zaczepiać. W późniejszym czasie bardzo często korzystał z pozyskanych od siedemnastoletniego wówczas Mike'a rad, o czym chyba nie musiał wiedzieć.
I nie, z pewnością nie był już tym jedenastoletnim, nieco przytłoczonym i niewyrośniętym chłopcem, którego obronił na szkolnym korytarzu. Obecnie Bear przypominał stereotypowy obraz szkota; brązowe, kręcone włosy z rudawym połyskiem i siwym kosmykiem na samym czubku głowy, szerokie ramiona i dosyć atletyczna budowa. Z pewnością odbiegał też od typowego wyobrażenia intelektualisty, ponieważ równie często sięgał po rozwiązania umysłowe co siłowe. Pojawił się w bibliotece przed czasem, rozrzucając na drewnianym blacie książki z podstawową wiedzą numerologiczną. Na czas dzisiejszego spotkania udało mu się zorganizować przestrzeń w jednej z sal bocznych, które dzisiaj nie były wykorzystywane ani przez stażystów, ani zwiedzających rezerwat. Londyńskie zamieszanie i coraz bardziej niespokojne nastroje zdecydowanie nie sprzyjały wycieczkom edukacyjnym. Spodziewał się, że Michael nie znajdzie go w jednym z licznych, bocznych pomieszczeń, dlatego wyszedł do części głównej. Kiedy jego oczy ujrzały sylwetkę wysokiego blondyna, skanującego wzrokiem pomieszczenie, zorientował się, że to musi być jego dzisiejszy uczeń. Skierował się zdecydowanym krokiem w jego stronę, wychodząc mu na przeciw. - Michael, prawda? - spytał i już po jednym słowie można było usłyszeć silny, szkocki akcent. - Bearnard Figg, dobrze cię znowu widzieć - przedstawił się, bo jednak wątpił, aby Tonks zdołał rozpoznać w dorosłym mężczyźnie chłopca, którego znał wcześniej.


Powrót do góry Go down
Michael Tonks
Michael Tonks

Zakon Feniksa
Zakon Feniksa
https://www.morsmordre.net/t7124-michael-tonks https://www.morsmordre.net/t7131-do-michaela https://www.morsmordre.net/t7129-wilkolak-mugolak https://www.morsmordre.net/f139-mickleham-old-london-rd-1 https://www.morsmordre.net/t7132-skrytka-bankowa-nr-1759#189352 https://www.morsmordre.net/t7130-michael-tonks
Zawód : wygnany auror
Wiek : 35
Czystość krwi : Mugolska
Stan cywilny : Kawaler
Chcąc zmienić świat, zacznij od siebie.
OPCM : 36
UROKI : 18
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 1
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 6/8
SPRAWNOŚĆ : 11/13
Genetyka : Wilkołak
Biblioteka i archiwum 1yGOSmf

Biblioteka i archiwum Empty
PisanieTemat: Re: Biblioteka i archiwum   Biblioteka i archiwum I_icon_minitime19.03.20 21:56

Dzisiejszy uczeń, wczorajszy uczeń... zabawne, że nadal miał w pamięci krępego rudzielca, którego uczył jak przywalić w nos komuś wyższemu od siebie, a dzisiaj miał pobierać nauki numerologii od poważnego testera zaklęć. Sam nadal wprawiał się w walce na pięści. Zaledwie kilka tygodni temu uczył bicia się Jaydena Vane, profesora z Hogwartu, który szybko przerósł mistrza i o mało nie rozłożył Michaela na łopatki. Może i Tonks wolałby nie wiedzieć, że Bearnard wdaje się w nihilistyczne bójki ku utrapieniu Marcelli, ale byłby dumny, że jego krótkie lekcje zaowocowały.
Tymczasem omiótł Figga spojrzeniem, z pewnym zdziwieniem zauważając, że ten wcale nie przystaje do stereotypu numerologa. Prędzej spodziewałby się go zobaczyć ramię w ramię z Marcellą - oboje, z nieco zaciętym wyrazem twarzy i atletyczną budową ciała, doskonale nadawali się na sportowców albo policjantów. Uśmiechnął się mile zaskoczony - skoro jego nauczyciel nie wygląda na profesorka, to może lekcja nie będzie nudna?
-To ja. Dobrze cię widzieć, Bearnard, wyrosłeś. - roześmiał się, wspominając ich dawną znajomość.
-Współpracowałem trochę z Marcellą, przy śledztwach aurorów i policji. - uśmiechnął się, od razu wyjaśniając dlaczego powołał się na siostrę Figga. W liście wspomniał swoją znajomość z Marcy, ale bez wdawania się w szczegóły. Nie ufał w pełni temu, czy poczta bezpiecznie docierała do Peak District, więc wolał nie chwalić się dawną pracą w Ministerstwie.
-Przychodzę, mam nadzieję, z prostą prośbą. Odkąd zamknięto Biuro Aurorów, jestem zdany sam na siebie i zabrakło mi pomocy numerologów. Wstyd mi, że nie umiem sam uruchomić świstoklika ani nałożyć na dom zabezpieczeń bardziej zaawansowanych niż podstawowe, a podręczniki numerologii są... cóż, pisane tak sucho, że niewiele z nich rozumiem. - lekko zażenowany nakreślił swój problem, przeczesując krótkie włosy palcami w nerwowym geście. Przywykł do tego, że był doświadczonym aurorem, a nauka nowych rzeczy wpędzała go w pewien kompleks niższości. Paradoksalnie, to nauka pozwalała mu jednak przetrwać kwiecień we względnie spokojnym stanie psychicznym - cokolwiek, co odciągało jego myśli od problemów Londynu, było pomocne.




You can tame a big bad wolf
if you don't feed him

Powrót do góry Go down
Bearnard Figg
Bearnard Figg

Nieaktywni neutralni
Nieaktywni neutralni
https://www.morsmordre.net/t7898-bearnard-figg https://www.morsmordre.net/t8153-niedzwiedzia-skrzynka https://www.morsmordre.net/t8152-brother-bear https://www.morsmordre.net/f246-szkocja-newton-steward-bargaly-dom-nad-palnure-burn
Zawód : tester zaklęć w Peak District
Wiek : 28
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Kawaler
I know I'll be alright, but I'm not tonight
I'll be lying awake counting all the mistakes I've made
OPCM : 10
UROKI : 15
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 6
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 8
Genetyka : Czarodziej

Biblioteka i archiwum Empty
PisanieTemat: Re: Biblioteka i archiwum   Biblioteka i archiwum I_icon_minitime02.05.20 3:41

Można zaryzykować stwierdzenie, że Bearnard łamał pewne stereotypowe obrazy; chociaż wychował się w domu Lwa, nie obrał popularnej wśród jego wychowanków mundurowej ścieżki kariery. Zafascynowany numerologią i magicznymi stworzeniami postanowił spożytkować swoja odwagę i zacięcie naukowe w rezerwacie smoków, gdzie odpowiadał za odpowiedni dobór zaklęć, używanych przy tych majestatycznych istotach, przez niektórych nazywanych bestiami. Biegle posługiwał się językiem numerologii, za pomocą której manipulował magią, a raczej nadawał jej odpowiedni kierunek. A jednocześnie nie wyrósł z bójek, które teraz przybrały nieco destrukcyjny charakter.
Jednakże teraz nie miał czasu na rozmyślanie nad własnym postępowaniem i samopoczuciem, zresztą nigdy nie pochylał się nad wewnętrznym ja, więc czemu miałby to robić, kiedy Tonks przyszedł tu w oczekiwaniu na zdobycie trochę podstawowej wiedzy na temat magicznej energii liczb. - Na nieszczęście zbyt śmiałych Ślizgonów - zażartował, również śmiejąc się na wspomnienie dawnej znajomości, kiedy był jeszcze niepewnym pierwszoroczniakiem, błąkającym się po szkolnych korytarzach. - Tak myślałem, że znacie się z Ministerstwa - skomentował, chociaż prawdę mówiąc to, skąd Marcella znała Mike'a jakoś nie zaprzątało jego głowy. Wydawał się dobrym człowiekiem i nic nie zmieniło się od czasów szkolnych, więc chyba ta znajomość nie powinna go martwić, a przez te lata Bearnard nie wyrósł przez te lata na małego fanatyka. Skinął jedynie głową.
- Aye, numerologia nie jest najprzyjemniejszą z dziedzin, przynajmniej na początku, ale mam nadzieję, że uda mi się chociaż trochę rozjaśnić ci ten temat - rzucił, po czym uśmiechnął się. Nowe wyzwania sprawiały, że mógł im się poświęcić, zostawiając te nieprzyjemne myśli daleko w tyle. Po czym zaprowadził Tonksa do jednej z sal bocznych, gdzie mieli do wykorzystania przede wszystkim tablicę, która mogła znacznie ułatwić cały proces. - Dobra, to chyba możemy zaczynać - rzucił, kiedy znaleźli się w nieco mniejszym pomieszczeniu, gdzie czasem były dawane wykłady dla entuzjastów znajdujących się w rezerwacie smoków i nie tylko. Tablica na kółkach, kreda i Bearnard, który rozsiadł się na jednej z ławek. - Wybacz ten trochę szkolny klimat, przeważnie tu uczą się stażyści albo są dawane gościnne wykłady - dodał jeszcze. I Figg miał nadzieję, że zajęcia nie okażą się dla Tonksa nużące.
Bearnard rozejrzał się i sięgnął do swojej torby, leżącej na krześle, z której wyciągnął czerwone jabłko i bez ostrzeżenia rzucił nim w aurora z nieco głupkowatym uśmiechem na twarzy. - Jeszcze raz wybacz, ale to nie było bezcelowe. Jak ci się wydaje, co rzucenie jabłkiem ma wspólnego z numerologią? Ostateczne działanie jest podobno. Bo widzisz, tak jak w subiektywny zapewne sposób możesz odczuć i określić potencjalny ból zadany przez rzucone w czoło jabłko, tak samo możesz poczuć magiczną energię na przykład podczas rzucania zaklęć, prawda? Różnica polega na tym, że jabłko jest namacalne, możesz poprzez zmysły określić jego fakturę, kształt, rozmiar, kolor, a nawet zapach i smak. Z magią nie jest tak oczywiście, widzisz jej skutki, czujesz ją, ale nie do końca znasz jej strukturę, kolor, nie wiemy czy smakuje czy pachnie. I tu przychodzi numerologia. Za pomocą liczb łatwiej nam określić energię i siłę zjawiska magicznego... Jeżeli mówię za szybko, albo chcesz o coś dopytać to mów albo rzuć we mnie tym jabłkiem - zatrzymał się na chwilę, wypadając z naukowego amoku.


Powrót do góry Go down
 

Biblioteka i archiwum

Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Morsmordre :: Reszta świata :: Inne miejsca :: Anglia i Walia :: Derbyshire, Peak District :: Rezerwat Trójogonów Edalskich-
Styl: Caelan + Cassandra + Justine

Forum oparte na serii książek J.K.Rowling, niektóre imiona i nazwy własne są jej własnością.
Opisy częściowo pisane w oparciu o Pottermore.
Autorskie opracowania oraz pozostałe treści forum są własnością intelektualną twórców,
zabrania się ich kopiowania.


Baner small nobg

Morsmordre 2015-20