Wydarzenia



Login:

Hasło:




 
IndeksIndeks  SzukajSzukaj  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Share
 

 Shannon Lyon

Go down 
AutorWiadomość
Shannon Lyon
Shannon Lyon

Nieaktywni neutralni
Nieaktywni neutralni
https://www.morsmordre.net/t86-wzor-karty-postaci https://www.morsmordre.net/ https://www.morsmordre.net/ https://www.morsmordre.net/
Zawód : Szukam szczęścia
Wiek : 27
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Panna
And hand in hand, on the edge of the sand,
They danced by the light of the moon.
OPCM : 0
UROKI : 0
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : -
SPRAWNOŚĆ : -
Genetyka : Czarownica

Shannon Lyon Empty
PisanieTemat: Shannon Lyon   Shannon Lyon I_icon_minitime07.02.20 11:36


Shannon Lyon

Data urodzenia: 31.01.1930
Nazwisko matki: Sykes
Miejsce zamieszkania: Londyn
Czystość krwi: Półkrwi
Status majątkowy: Średniozamożny
Zawód: Szuka odpowiedniej drogi
Wzrost: 164
Waga: 56
Kolor włosów: czarne
Kolor oczu: brązowe
Znaki szczególne: Melodyjna, przyjemna barwa głosu, którą ciężko zapomnień. Niezwykle ciemny kolor tęczówek - głęboko brązowy, w świetle słońca przypominający płynną czekoladę.


Dom rodzinny Lyonów zawsze był pełen. Niesamowita, pełna rodzina, której wielu mogłoby pozazdrości. Pani Lyon wychowywała gromadkę dzieci, a pan Lyon zajmował się Hodowlą Roślin. Zapalony Zielarz przez lata próbował zaszczepić choć w jednym dziecku smykałkę do Zielarstwa. Mieszkali w York, tamtejsze tereny odpowiadały zakładaniu farm hodowlanych, a dbałość o szczegóły była najważniejszą kwestią. Shannon Lyon urodziła się jako trzecie dziecko w tej szczęśliwej rodzinie, po niej na świecie pojawiła się jeszcze dwójka. Duża rodzina, której pieniędzy nie brakowało. Ojciec często znikał, zostawiając większość obowiązków na głowie matki. Zarabiał, handlował wyhodowanymi przez siebie roślinami, prezentował je światu, jakby były jego największym skarbem. Czasem zabierał ze sobą Shannon lub któreś z jej rodzeństwa, aby mogły zobaczyć trochę świata. Dzieciństwo miała udane, nawet, jeśli magia objawiła się stosunkowo wcześnie, w chwili zagrożenia, kiedy wszystko mogło się zawalić. Chłodna noc, iskry lecące z nieba, chwila nieuwagi i płomienie rozprzestrzeniające się w jednej ze szklarni. A Shannon w samym środku. Pewnie wielu zastanawia co takie małe dziecko robiło nocą poza domem. Uwielbiała patrzeć na kwiaty, niektóre gatunki nocami lśniły piękną poświatą. Nie przeszkadzała jej burza, pioruny przeszywające niebo, nie przeszkadzało jej zupełnie nic. Magia objawiła się szybko, płomienie nawet nie musnęły jej ciała. Nawet nie wiedziała kiedy znalazła się na zewnątrz, ani jak jej się to udało, ale po ogniu nie było ani śladu. Dziecięca magia bywała nieprzewidywalna.


Nieprzespana noc spowodowana ekscytacją. Śniadanie zjedzone w pośpiechu. Sprawdzenie walizek i wszystkiego co miała mieć w ciągu najbliższego czasu. Łzy matki, pokrzepiające słowa starszego rodzeństwa i w końcu wymarzona podróż na pociąg do Hogwartu. Z jednej strony mała dziewczynka przepełniona była obawami, z drugiej podekscytowana nadchodzącymi zdarzeniami. Jeszcze dzisiaj dołączy do jednego z domów tej wspaniałej szkoły. Czy to będzie Gryffindor, tak jak w przypadku całej rodziny Lyon? A może dany był jej zupełnie inne los? Podroż była niesamowita. Urocza dziewczynka poznała w pociągu kilka osób, miała szczęście, że los obdarzył ją otwartością charakteru i umiejętnością zjednywania sobie ludzi. Pierwsze kroki w Szkole były jak sen. Wspaniałe obrazy na ścianach, kamienna posadzka, lśniące zbroje. Hogwart był o wiele bardziej niesamowity, niż kiedykolwiek mogła sobie wyobrazić. Gryffindor stał się jej domem. Odwaga, pewność siebie, szczerość. Miała tak wiele do zaoferowania. Interesowała ją Astronomia i Zielarstwo. Często patrzyła w gwiazdy, marząc o poznaniu całego nieboskłonu. Rośliny były jej pisane, wszak ojciec zawsze opowiadał o nim z zapałem, a większość z nich mogła oglądać na rodzinnej farmie. Dobrze się uczyła, chociaż nie była wybitnym molem książkowym, którzy tylko na nauce spędzał czas. Lubiła śpiewać i tańczyć, miała w sobie duszę artystki. Bracia przypominali jej notorycznie, że nie powinna bujać w obłokach. Dla świętego spokoju dołożyła to na bok i poprawiła oceny z Obrony przed Czarną Magią, nawet całkiem polubiła te zajęcia. Chciała być dobrą czarownicą, wprawnie posługującą się magią. Nie chciała odpuszczać, szczególnie, że wspomnienia niedawnych bitew wciąż gdzieś rozbrzmiewały. Z resztą, na czas jej nauki przypadły kolejne batalie. Musiała się uczyć pilniej i twardo stąpać po ziemi. Dobrnęła do końcowych egzaminów, dotarła do najważniejszego, zwrotnego punktu w swoim życiu.


Co dalej? Miała pustkę w głowie. Nie chciała spędzić reszty życia na hodowli ojca, gdzie zwyczajnie zajmowałaby się rutynowymi czynnościami, które przecież robiła w każde wakacje. Nie chciała, aby jej życie upłynęło w pobliżu roślin, które tak doskonale znała i kochała. Najpierw chciała zaznać czegoś innego, spróbować czegoś… z czym nigdy nie miała do czynienia. Rodzice chronili ją pod połami własnych płaszczy, nie pozwalając rozwinąć skrzydeł, poznać smaku porażki i trudu normalnego życia. W rodzinnym domu niczego im nie brakowało, miała wszystko co potrzebowała. Farma roślin była opłacalna, przynosiła zyski, więc nie mogli narzekać. Ale to nie byłoby dla niej satysfakcjonujące, nie na chwilę obecną, kiedy stała przed najważniejszymi wyborami. Długie godziny zastanawiała się co właściwie powinna zrobić, jakie decyzje podjąć, aby były najlepsze. Aby przede wszystkim na starcie nie zawiodła samej siebie…


Rozmowa była długa i bolesna. Ojciec nie rozumiał postępowania córki, chciał przecież mieć ją blisko, bo właśnie w Shannon widział swojego godnego zastępcę. A ona nie chciała zostać w York, chciała wyjechać do Londynu. Nie poskąpili jej pieniędzy, kiedy już przełknęli gorzką prawdę. Obiecała wszak, że pewnego dnia wróci i zostanie zająć się rodzinnym przybytkiem, najpierw jednak musi poznać i zasmakować uroków życia, aby na samym końcu mogła z zadowoleniem stwierdzić, że spróbowała. Spakowała niewiele, kilkanaście najpotrzebniejszych rzeczy, bo wiedziała przecież, że zawsze może wrócić. Teleportowała się do Londynu, aby zacząć własnoręcznie pisać swoją historię.


Praca w barze w dokach nie przynosiła wielkich zysków, jednak była dobrym początkiem. Stała za barem i uznała, że to całkiem przyjemne zajęcie. Pomijając podrywanie przez upitych mężczyzn, bawiła się bardzo dobrze, podsłuchiwała plotki, a jej spostrzegawcze oko było w stanie naprawdę wiele zauważyć. Lubiła ten rodzaj zabawy, sprawiał jej przyjemność. Edukowała się i poznawała prawdziwy świat, zdobywała nowe informacje, szybko się uczyła. Wiedziała całkiem sporo na temat obecnej sytuacji politycznej, mało kto zdawał sobie sprawę z tego, jak wiele ciekawych informacji można zdobyć stojąc za barem. Wtedy wyszedł na jaw jej… niezbyt dobry charakter. Smykałkę do interesów odziedziczyła po ojcu. Mogła być cennym sojusznikiem, pytanie tylko kto zaoferuje więcej. Słyszała o niesamowitym miejscu zwanym Wenus i bogatych mężczyznach odwiedzających ten przybytek. Renoma tego miejsca sięgała bardzo daleko. Rzuciła pracę w dokach i zamierza stanąć za barem w Wenus, nie ważne jak wiele będzie ją to kosztowało…


 
Patronus: Jej patronus ma kształt Charta, jednak Shannon nie jest w stanie znaleźć odpowiedniego wspomnienia, aby mógł przybrać ten kształt. Dlatego z reguły jest bezkształtną postacią.

Statystyki i biegłości
StatystykaWartośćBonus
OPCM: 122 (rożdżka)
Zaklęcia i uroki:113 (rożdżka)
Czarna magia:00
Magia lecznicza:10
Transmutacja:10
Eliksiry:50
Sprawność:2Brak
Zwinność:3Brak
JęzykWartośćWydane punkty
AngielskiII0
Biegłości podstawoweWartośćWydane punkty
AstronomiaII10
SpostrzegawczośćII10
Ukrywanie sięI2
ZastraszanieI2
ZielarstwoII10
Zręczne ręceI2
Biegłości specjalneWartośćWydane punkty
EkonomiaI2
Wytrzymałość FizycznaI2
SzczęścieII20
Biegłości fabularneWartośćWydane punkty
NeutralnyNeutralny
Sztuka i rzemiosłoWartośćWydane punkty
Malarstwo (tworzenie)I0.5
Muzyka (śpiew)II7
Muzyka (wiedza)I0.5
AktywnośćWartośćWydane punkty
Taniec balowyI0.5
Taniec klasycznyI0.5
Taniec współczesnyI0.5
GotowanieI0.5
GenetykaWartośćWydane punkty
Brak- (+0)
Reszta: 00


Powrót do góry Go down
Shannon Lyon
Shannon Lyon

Nieaktywni neutralni
Nieaktywni neutralni
https://www.morsmordre.net/t86-wzor-karty-postaci https://www.morsmordre.net/ https://www.morsmordre.net/ https://www.morsmordre.net/
Zawód : Szukam szczęścia
Wiek : 27
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Panna
And hand in hand, on the edge of the sand,
They danced by the light of the moon.
OPCM : 0
UROKI : 0
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : -
SPRAWNOŚĆ : -
Genetyka : Czarownica

Shannon Lyon Empty
PisanieTemat: Re: Shannon Lyon   Shannon Lyon I_icon_minitime23.02.20 12:20

Melduję ukończenie procesu tworzenia! :party:


Powrót do góry Go down
 

Shannon Lyon

Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Morsmordre :: Wprowadzenie :: Archiwa Departamentu Tajemnic :: Kartoteki-
Styl: Caelan + Cassandra + Justine

Forum oparte na serii książek J.K.Rowling, niektóre imiona i nazwy własne są jej własnością.
Opisy częściowo pisane w oparciu o Pottermore.
Autorskie opracowania oraz pozostałe treści forum są własnością intelektualną twórców,
zabrania się ich kopiowania.


Baner small nobg

Morsmordre 2015-20