Wydarzenia



Login:

Hasło:




 
IndeksIndeks  SzukajSzukaj  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Share
 

 Kącik pokerowy

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
Autor toWiadomość
Mistrz gry
Mistrz gry

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ https://www.morsmordre.net/t2762-skrytki-bankowe-czym-sa#44729 http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : naczelny mąciciel
Wiek : odwieczny
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
Do you wanna live forever?
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej
Kącik pokerowy - Page 2 Tumblr_mduhgdOokb1r1qjlao4_500

Kącik pokerowy - Page 2 Empty
PisanieTemat: Kącik pokerowy [odnośnikKącik pokerowy - Page 2 I_icon_minitime13.04.20 21:09

First topic message reminder :

Kącik pokerowy

Pod dachami tawerny najbardziej prymitywne i czarne pragnienia mogą się spełnić. Tu nikt nie przychodzi na jednego kielicha, tu aż do rana w oparach dymu i akompaniamencie trzaskającego szkła toczą się prawdziwe gry. Jeden ze stolików upodobali sobie mistrzowie szczęśliwej karty i ryzykownej kości. To tu króluje kościany poker - ulubiona rozrywka piratów i przemytników, wciągająca i bezlitosna. Toczą się kości po stole, na środku którego ktoś postanowił wyłożyć swój los. Skarby zza oceanu? Dobytek życia? Żonę? Ci, którym nie braknie odwagi i szczęścia (albo sprytu), mogą zyskać bardzo wiele i utonąć w zatoce chwały lub stracić ostatniego złamanego knuta.


Powrót do góry Go down

AutorWiadomość
Philippa Moss
Philippa Moss

Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t7532-philippa-moss https://www.morsmordre.net/t7541-listy-do-philippy https://www.morsmordre.net/t7540-filipa https://www.morsmordre.net/f26-doki-pont-street-13-5 https://www.morsmordre.net/t7539-skrytka-nr-1834 https://www.morsmordre.net/t7542-phillipa-moss
Zawód : barmanka w "Parszywym Pasażerze", matka niuchaczy
Wiek : 26
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Panna
Śmierć będzie ostatnim wrogiem, który zostanie zniszczony.
OPCM : 10
UROKI : 25
ELIKSIRY : 5
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 8
SPRAWNOŚĆ : 2
Genetyka : Czarodziej
Czego pragniesz?

Kącik pokerowy - Page 2 Empty
PisanieTemat: Re: Kącik pokerowy [odnośnikKącik pokerowy - Page 2 I_icon_minitime31.08.20 21:07

Nie od dziś było to miejsce odgłosów. Śmiechów, warknięć i wstrętnych, słyszalnych odruchów rozpijaczonego ciała. Dźwięków ludzkiej natury, wypluwanych w emocjach słów i mniej lub bardziej melodyjnych śpiewów wypływających z pienistych, chmielowych oddechów. Tutaj zlewały się ze sobą do jednego oceanu, a jeden mniej czy więcej już nie robił różnicy. Tylko więc uniosła lekko jedną brew, wyłapując eleganckie zwieńczenie Helli. Nie powstrzymywała się. Tu nie musiała. Tu by jej przybił piątkę typ siedzący dwa stołki dalej, gdyby tylko nie zdychał na blacie półprzytomny. Tu ludzie byli wolni wraz ze swymi wyzwiskami, pogardą dla świata i falami prymitywności. Wykłócali się, łamali krzesła, tłukli szkła, ale tak naprawdę mieli to gdzieś. Na koniec trzaskały drzwi i aż do następnego wieczoru nie było ich widać. Gorzej jak znikali na więcej niż miesiąc. Wtedy zaczynała się zastanawiać, czy nie pożerały ich ryby gdzieś na dnie morza. Hella wciąż mogła być syreną.
– Oni wybierają syreny, nie ty. Możesz się kłócić, ale to jak mówienie do ściany. Coś sobie ubzdurają i koniec. Nie przegadasz, Hello. Choćbyś nie wiem, jak się starała – mruknęła, dzieląc się złotą myślą, która wkrótce miała się rozpłynąć w papierosowym zaduchu. Nie przegadasz, nie jesteś mną. Gdy zaś przyszła pora szeptu, Filipie drgnął tajemniczo kącik ust. – Zastanów się jeszcze. Niektórzy nie są źli. A tutaj to ty wybierasz. Nie oni. Choć wino nie jest najgorszą opcją, Borgin. Nie pogardziłabym – odpowiedziała również w tym konspiracyjnym szepcie. Niektóre uszy wychyliły się ku nim za bardzo, ale kobiece sekrety wciąż należały tylko do nich dwóch. Tak przynajmniej uważała.
Zabawna postać, wolna, lekka. Rada Helli nie popchnęła Filipy do kieliszka. Odłożyła go na później, zupełnie jakby spodziewała się dzisiaj jeszcze kilku dodatkowych atrakcji, które wymagały trzeźwego oka. Tej bandy należało pilnować, chociaż po jednym kieliszku robota wydawała się łatwiejsza, a rozwydrzone chłopy mniej upierdliwe. Istniało jednak ryzyko, że sama stanie się piekielnie wredna lub, co gorsza, bardziej pobłażliwa. Choć tego akurat mogliby pragnąć.
– Tak naprawdę nikt nie ma kontroli. To marzenie ściętej głowy. Choć… muszę przyznać, że całkiem niezłe. Snujesz się po mieście i nie wiesz, czy nie wdepniesz w trupa. Podejrzane gęby drepczą ci po piętach, a potem przychodzi pora konfrontacji. Albo się im damy albo nie. To pierwsze w ogóle nie wchodzi w grę. Zresztą nie wyglądasz na chętną do pogodnego łażenia za rękę, Hello. Więc gardzisz tym, co tu wyczyniają? Jak to z tobą jest? – podpytała ciekawsko, zaczepiając na dłużej spojrzenie na pannie Borgin. Mówiła, że nie chce się mieszać, nie wyglądała na zadowoloną z biegu wydarzeń, ale z tych słów w zasadzie nie wynikało wiele. Kontrola. Obydwie jej poszukiwały. Obydwie lubiły grać pierwsze skrzypce. To dobra cecha, z nią Hella ma szansę przetrwać czas wojny.
– O tak, to bardzo dogodna pozycja. Widzę wszystko zamruczała, kusząc zza tego blatu, kolorując jej wyobrażenia, nie mówiąc właściwie nic szczególnego. – Upiję, ale wtedy stracisz kontrolę. Daleko poza swoimi czterema ścianami. Jesteś gotowa? – zapytała, już sięgając po całkiem zacną flaszkę. W tym morzu szkieł Fils mogła spełnić każde pijackie marzenie panny Borgin, ale nie do końca była pewna, czy ta zechce wyspowiadać się barmance i odsłonić te skrywane głęboko fantazje. Syreną być nie chciała – to już wiemy.
Tylko co dalej, Hello Borgin? Przyjmujesz wyzwanie?


Powrót do góry Go down
Hella Borgin
Hella Borgin

Sojusznik Rycerzy Walpurgii
Sojusznik Rycerzy Walpurgii
https://www.morsmordre.net/t8464-hella-borgin#246366 https://www.morsmordre.net/t8678-hella#256443 https://www.morsmordre.net/t8660-hellisa-borgin#255569 https://www.morsmordre.net/t8677-skrytka-bankowa-nr-1941#256441 https://www.morsmordre.net/t8676-hella-borgin#256438
Zawód : klątwołamaczka
Wiek : 22
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Panna
Dziś jestem jak ten, którego imienia nie wolno wymawiać
OPCM : 15
UROKI : 5
ELIKSIRY : 5
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 10
ZWINNOŚĆ : 7
SPRAWNOŚĆ : 3
Genetyka : Czarownica

Kącik pokerowy - Page 2 Empty
PisanieTemat: Re: Kącik pokerowy [odnośnikKącik pokerowy - Page 2 I_icon_minitime06.09.20 12:39

- Cholera, parszywi pobratymcy - skomentowałam ich wybory, przed którymi ostrzegła mnie Philippa. Nie byłam osobą, która ulegała ich pijackim mrzonkom czy haniebnym myślom, ale miałam słabość do czarnych garniturów i męskiego tenoru. I dalej szeptała mi o mojej mocy wyboru, a ja nie miałam ochoty na dołączenie do ich pokerowych zagrywek. Choć może jednak warto? Może później się nad tym zastanowię.
- Jest jak mówisz - odparłam krótko. Nie chciałam za bardzo uciekać w te przykłady, by nie uwikłać się w sytuacji, gdzie mój wybór stanie się tym złym, zgodnym z moją skrytą w cieniu naturą, o której potędze marzą Rycerze. Dusiłam tę siłę, żeby nie zaciemniała mi poglądu, ale czasem pozwalałam jej ulotnić się z mych ust. Dziś jednak tylko piwno-karmelowy posmak wydobywał się spomiędzy warg, a przynajmniej od tego miało się zacząć. - Są takie dłonie, za którymi mogę pójść - dodałam, pochłaniając kolejny łyk Guinnessa. I są takie, które mi już nie uciekną - dokończyłam w myślach.
Udało mi się, ustaliłam, że ma mi informację do zaoferowania. Może to był jej blef, a może szczerość, nieistotne. Ważne, jakie dawała mi poczucie wiedzy. Odmruknęłam z zainteresowaniem. I znów pijacki temat był tym głównym. Obiecywała mi utratę kontroli, a ja widziałam w tym tylko jakąś metodę zastraszenia mnie, nie zaś faktyczne złe intencje. Z reguły miałam w sobie ufność do kobiet, zwłaszcza do tych, które nie było mi dane poznać w nieprzyjaznych okolicznościach. Te, nie licząc harmideru za plecami, były co najmniej neutralne, a rozmowa kreowała baśniową scenerię. Syreny, wino i... nie, nie śpiew, lecz interesy.
- Gotowa? Na mieszanie whisky, piwa i wina? Nigdy - roześmiałam się, przełykając kolejne porcje, a kufel chylił mi się już ku dnie. - Szukaj mi wyzwań, przyjmuję je z rozkoszą. Albo odrzucam, bo pragnę lepszych - puściłam jej oczko i dokończyłam piwo. Kufel przesunęłam opuszkami palców w jej stronę, na sam skraj blatu. Gdyby to była łajba, pewnie zaraz sturlałby się na drugą stronę baru. Gdyby to była łajba, musiałabym ukrywać swoją twarz. Gdyby to była łajba, nie siedziałabym w barze, lecz szukała wrażeń na zewnątrz. Gdyby...
A gdyby byłybyśmy same? Cóż, chyba podzieliłybyśmy los Titanica.
- Bądź moimi oczami. Na początek wystarczy, bym wiedziała co za plecami mnie omija. A później ustalimy, co mogę ci zaoferować w zamian. - powróciłam do naszej rozmowy, do robienia interesów.


Powrót do góry Go down
Philippa Moss
Philippa Moss

Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t7532-philippa-moss https://www.morsmordre.net/t7541-listy-do-philippy https://www.morsmordre.net/t7540-filipa https://www.morsmordre.net/f26-doki-pont-street-13-5 https://www.morsmordre.net/t7539-skrytka-nr-1834 https://www.morsmordre.net/t7542-phillipa-moss
Zawód : barmanka w "Parszywym Pasażerze", matka niuchaczy
Wiek : 26
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Panna
Śmierć będzie ostatnim wrogiem, który zostanie zniszczony.
OPCM : 10
UROKI : 25
ELIKSIRY : 5
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 8
SPRAWNOŚĆ : 2
Genetyka : Czarodziej
Czego pragniesz?

Kącik pokerowy - Page 2 Empty
PisanieTemat: Re: Kącik pokerowy [odnośnikKącik pokerowy - Page 2 I_icon_minitime06.09.20 19:24

Tylko Hella nie odnalazłaby pośród nich idealnie skrojonej, grobowej czerni atłasowych garniturów. Co najwyżej poplamione robotnicze portki i ubłocone, podziurawione buciory. To doki, Merlinie. Żadna tam elegancja, finezja i paniczykowe saloniki, jak u tych wielkich szlachciców, którzy próbują rządzić światem czarodziejów ze swoich pięknych dworków budowanych ze złota. Pokiwała głową na hasło panny Borgin, tak, tak. Cholerni, przeklęci, ale i tak ich kochamy. Czy nie tak? Moss musiała przyznać, że czułaby pustkę i niewygodę ducha, gdyby nagle w otoczeniu zrobiło się zbyt cicho, czysto, zbyt grzecznie. Do kulturalnych przybytków i drogich teatrów pasowała jak pięść do nosa, chociaż umiała wejść w rolę. Umiała ubrać się jak kobieta z klasą, jak czarujące stworzenie mogące zachwycić, otumanić świętego lorda. Lekcję pani Boyle działały po prostu na mężczyzn… a oni – robol czy książę – mieli wspólne pragnienia i słabości, do których bardzo łatwo można było się zwrócić. Wystarczył odpowiedni czar. Niekonieczne ten wypływający z końca różdżki. Hella coś o tym wiedziała? Być może. Na pewno jednak miała swoich sojuszników i istniało coś, w co wierzyła. Jak każdy.
– I tych dłoni się trzymaj – odparła, szanując jej tajemnice. Barmanka poniekąd winna gwałcić obce sekrety, wydobywać je cwanie z obcych umysłów, handlować wielką informacją i z przyjemnością chować nagrodę w brzęczącej kieszonce. Jednak czasem odpuszczała, wiedząc, że dobrze rozegrana relacja mogła zaowocować czymś więcej niż samotną informacją, która bez szczegółów często okazywała się bezużyteczna. Nad niektórymi należało popracować, dostać się jeszcze głębiej. Wyobrażała sobie, że Hella mogła być takim przypadkiem. Tym bardziej, że Moss od razu odkryła jej niebanalność. Trochę zdziczałą, ale jednak. To miejsce przyciągało rozmaite sztuki, czasem weryfikowało je brutalnie, czasem wynosiło na piedestał. Wiatr dmuchał w różne strony.
Nie jestem mordercą, Hello. Nie skażę cię na łaskę zarzyganego klozetu. Mieszam w głowach, w żołądkach tylko wtedy, kiedy ktoś był bardzo niegrzeczny – zamruczała trochę niezadowolona z takiego oskarżenia. – Jakich potrzebujesz wyzwań? Kobiecych? Czy może właśnie tych, w których nikt nigdy nie chciałby kobiety ujrzeć? Jakie zadania przyjmujesz? Jakie budzą twoje lęki? A może wcale nie czujesz strachu? – podpytała, obejmując dłonią puste szkło. Wypełniła je dość szybko. Piwo, dokładnie to samo, które piła przed chwilą. Przecież chciała nie mieszać, nie próbować przechodzić od łagodnego do mocnego alkoholu. Piwo było mało kobiece, ale smaki na jej ustach nie powinny tego wieczoru budzić obcego zainteresowania. Nie w chwili, kiedy zajmowała się nią Philippa. Reszta powinna poczekać na swoją kolej.
Interesy.
Pochyliła się w jej stronę, jednocześnie podsuwając jej znów pełen kufel. Tak chciała grać? Rola szpiega nie była Filipie obca, ale na te informacje trzeba było zasłużyć. Czy już sobie ufały? Czy już były siostrami? Nie tak szybko, Hello Borgin. – Za twoimi plecami stary Henry drapie się po tyłku. To robaki. Obok niego siedzi Barry, ten rudy. Żona nie może go znieść, więc przyłazi tutaj. Nie czaruje panienek, bo żadna i tak go nie chce. Próbuje się wkręcić do załogi kapitana Foresta. To zacna ekipa, długie wyprawy, dobrze płatna robota. Miałby święty spokój od baby, a w portach rzesze chętnych dziwek rozpinających spódnice na widok garści galeonów. Dwa stoliki dalej śpi bezimienny. Przyłazi tutaj regularnie, nie mówi nic, z nikim nie rozmawia. Zawsze pije to, co mu podam. Potem zasypia tak głęboko, że korniki włażą mu do ucha. Wali od niego podejrzanym zielem. Nikt nie wie, kim jest, ale może ty się tego dowiesz… Czy to te opowieści, których potrzebujesz? – zapytała, lekko przechylając głowę. Uniesiona brew, cwany uśmiech, moment oczekiwania. Obydwie znalazły się na dziwnej drodze. Dokąd mogłyby pójść?


Powrót do góry Go down
Hella Borgin
Hella Borgin

Sojusznik Rycerzy Walpurgii
Sojusznik Rycerzy Walpurgii
https://www.morsmordre.net/t8464-hella-borgin#246366 https://www.morsmordre.net/t8678-hella#256443 https://www.morsmordre.net/t8660-hellisa-borgin#255569 https://www.morsmordre.net/t8677-skrytka-bankowa-nr-1941#256441 https://www.morsmordre.net/t8676-hella-borgin#256438
Zawód : klątwołamaczka
Wiek : 22
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Panna
Dziś jestem jak ten, którego imienia nie wolno wymawiać
OPCM : 15
UROKI : 5
ELIKSIRY : 5
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 10
ZWINNOŚĆ : 7
SPRAWNOŚĆ : 3
Genetyka : Czarownica

Kącik pokerowy - Page 2 Empty
PisanieTemat: Re: Kącik pokerowy [odnośnikKącik pokerowy - Page 2 I_icon_minitime11.10.20 14:58

Nie byłam świętą księżniczką, znałam smak alkoholu i kłopoty dnia następnego. Jednakże damie nie przystoi przesadzać z ilością, a nawet w ogóle pić w towarzystwie. To zawsze była domena pijaków, to przez nich alkohol nabrał tak złej reputacji. Nie potrafią w swoim ponurym utęsknieniu pić z umiarem, nie potrafią kosztować wina godzinami. Dać wiadro i będzie wypite wiadro. A zabrać choćby szklankę, to tylko gorycz na ich usta się będzie im cisnęła (a jeśli jeszcze będziesz któregoś żoną, to i obelga w ciebie trafi). Parszywe insekty.
- A pewna siebie jesteś, skoro do niegrzeczności mnie nie dopuszczasz. Rozważnie myślisz, z troską, choć może być przecież inaczej - naprostowałam ten mały zgrzyt między nami, być może tylko dlatego, by uciec myślami od tego "mieszania w głowach". Czułam bowiem, że w tym aspekcie mogę jej nie dorównać, a stłamszona jej czarami, stanę się nieświadomą ofiarą.
Odganiałam jednak te myśli z tą samą biernością, co brzęczącą muchę.

Wyzwania. Nie wiedziała, o czym dokładnie rozmawiają. Zgadywała, że po prostu o wykonywaniu jakichś zleceń. Mogła także ulec pokusie, zrobić coś nierozsądnego. Co ważne, z facetami bała się prowadzić takie rozmowy, bo z automatu definiowały ją jako słabszą stronę kontraktu, a namiętnością stawali się zakryć tę nierówność układu. Wykorzystywali córki Wenus, dlatego jeśli miała komuś ulec, to w pięknym garniturze i z pięknym głosem. Żeby mieć coś dla siebie.
- Różne. W różnych wyzwaniach się odnajdę, lecz kobiecość to dobry przymiotnik. I sekret ci zdradzę, że niewielu rzeczy się boję, nie odkąd w katakumbach i grobowcach szukam magii i jej wszelakiej... inkarnacji - przedstawiłam się szerzej. Mogłam i chciałam stać przed problemem, który miałby wielkie oczy, kobiety skazywał na porażkę, albo nawet nie roztrwaniał się nad płcią przybłędy, bo w równym stopniu nakreślał mu porażkę. Ja jednak, tak na początek, wolałam coś dla mnie. Coś, co zrozumie, że jestem tylko kobietą z piersiami nabrzmiałymi tak, że wszyscy w koło chcą mnie wrobić w małżeństwo i choć w myślach to mówią, nie powiedzą, że czas bym była klaczą płodną.
Nie do tego dążę. Ja się magią pałam i w magii pociechę znajduję.
Przysłuchiwałam się jej sprawozdaniu, pewna, że nie tędy idziemy i Phillippa dobrze o tym wie. Wzięłam kilka łyków piwa, coby lepiej przegryzły się te nic nieznaczące opowiastki.
- Byłoby ciekawie, gdyby miał ze sobą jakąś sekretną błyskotkę i gdyby nie te paskudne korniki. - odparłam po chwili namysłu, a potem zajrzałam w jej bursztynowe oczy. - To robaki, a ja chcę czarnoksiężników. Wieści, dobrej jakości pogłoski, informacje z pierwszej ręki. W zamian mogę podjąć się wyzwania. Nie wiem, co ci pociechę daje albo zarobek, albo jaki szemrany interes masz dziś z tyłu głowy do dokończenia. Jestem profesjonalistką, nie obchodzą mnie intencje ani przyczyny. - Moje negocjacje stawały się coraz bardziej namacalne, zdobywały kształt i barwę. Wciąż jednak brakowało im dopełnienia, tego, co sprawia, że wiemy co przedstawia dana rzeźba.
- Znam wiele klątw i wszystkie jaskini w okolicy. Mogę coś przekląć, albo ukryć. Wynagrodzę Twoje cenne słowa, a gdyby trzeba im nadać prywatności, w czterech ścianach pokoju możemy się wyspowiadać. Hella lubi, gdy oczu jest tyle, co i ścian.
Hella oczko puściła. Hella lubiła rozmawiać z kobietami, proponować im rzeczy niepewne i nieznane.


Powrót do góry Go down
Philippa Moss
Philippa Moss

Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t7532-philippa-moss https://www.morsmordre.net/t7541-listy-do-philippy https://www.morsmordre.net/t7540-filipa https://www.morsmordre.net/f26-doki-pont-street-13-5 https://www.morsmordre.net/t7539-skrytka-nr-1834 https://www.morsmordre.net/t7542-phillipa-moss
Zawód : barmanka w "Parszywym Pasażerze", matka niuchaczy
Wiek : 26
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Panna
Śmierć będzie ostatnim wrogiem, który zostanie zniszczony.
OPCM : 10
UROKI : 25
ELIKSIRY : 5
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 8
SPRAWNOŚĆ : 2
Genetyka : Czarodziej
Czego pragniesz?

Kącik pokerowy - Page 2 Empty
PisanieTemat: Re: Kącik pokerowy [odnośnikKącik pokerowy - Page 2 I_icon_minitime11.10.20 18:51

Nie nawet żoną, nie musiały nosić obrączek, by zbierać potoki wyzwisk, litanie poniżenia, wilgotną od śliny, pokłutą przez szorstkie odbitki brody. Wystarczyło być kobietą lub być obcym, unosić głowę zbyt mądrze, nosić się zbyt czysto, zbyt dumnie. Tutaj można było być z nimi lub przeciwko nim. Pić z nimi lub nie pić wcale. Brodzili w gównie, ale razem. Hella pod skrzydłami Filipy była nietykalna, ale i nawet władza Filipy wreszcie się kończyła. Niestety.
Wyprostowała się i popatrzyła na nią dumna, cwana, bezwzględna w mocy spojrzenia. Oczywiście, że wiedziała, co mówi. Nie uczyła się dobierania słów i gestów wczoraj. – Nie jestem głupia, Hello. Może i polewam drinki, ale o życiu wiem więcej niż niejeden czarodziej wciśnięty w szlacheckie portki. I znam się na ludziach – zakomunikowała nieskrępowana. – Muszę, inaczej już na samym wstępie wyleciałabym na zbity pysk. To miejsce, którego trzeba się nauczyć. To ludzie, którymi trzeba się stać, by ich pojąć – kontynuowała złotą myśl. No, może jednak bardziej rdzawą niż złotą, ale wciąż istotną. Słowa opakowane w ładne papierki potrafiły przybierać rozmaite kształty i zasiewać intrygujące myśli w obcych łbach. Ciekawe, co takiego miała w głowie ta niepozorna wariatka. Ta wiedźma.
I ten wędrowca, jak się wkrótce okazało. Philippa przetarła szmatą kufel i uśmiechnęła się do niej zawadiacko.
– No proszę, dziewczyna od przygód. Co cię tam przyciąga? Lubisz magiczne zagadki? Jesteś jedną z tych zdolnych panienek, które nie potrafią usiedzieć przy garach? W dodatku odważna. Nie mam twojej wiedzy, ale nie brak mi zapału, nie brak mi potrzeby podążania tam, gdzie nigdy mnie nie powinno być. Może się kiedyś spotkamy. I nie jestem pewna, czy jest tu robota dla takich jak ty, raczej niezbyt ambitne, brudne, prymitywne fuchy. Żadnych inkarnacji, moja droga. Co najwyżej trupy. Mówić dalej, czy wolisz jednak dolewkę? –
zapytała, unosząc brwi. Port nie był nigdy zbyt ambitny, a tej tutaj najwyraźniej właśnie czegoś takiego brakowało. Ambicji, wyżyn, wyzwań pozwalających zbliżyć się do jakiejś tam potęgi. Brzmiała jak szaleniec lub jak ktoś, kim nigdy Philippa Moss się nie stanie. Ktoś wprost przeciwny do wariata. Nachyliła się do niej znów. – Tak mówią ci, którzy nie chcą powiedzieć wprost. Ale dobrze, wcale mi to nie jest potrzebne – zakomunikowała ciszej, przytakując na koniec głową. Powiedzieć coś i jednocześnie nie powiedzieć nic. Bystra dziewucha.
Albo i nie. – Szukasz czarnoksiężników? – prychnęła lekko, trochę nie potrafiła w to uwierzyć. – Szukasz złej roboty, niezbyt wdzięcznej. Ładna dziewczyna i ciemne sprawki. To lubię, ale w nosie mam gówniane portowe przysługi. Chcesz dobre zlecenie, chcesz zaopiekować się czyimś grzechem, to zapłacisz. Informacje są cenne, tak jak i zapewne twoje przysługi, więc z pewnością zrozumiesz. Hella lubi oczy i wiedzę, Filipa lubi brzęk monet w kieszeniach. Możliwe, że się dogadamy. Przyjdź tu za tydzień o tej samej porze, a się nie zawiedziesz. Daj czas, a ja dam ci pracę. Obydwie będziemy zadowolone – zakończyła wreszcie, wyciągając dłoń po zapłatę za alkohol.
Napiłaś się, wrócisz po więcej, bo ci smakowało, prawda? Doki już utrwaliły tę piękną buzię. Wystarczy, że wróci tu jeszcze raz i drugi, a stanie się swoja. Swoja i bezpieczna w usłudze. Zatem Hella Borgin jest niegrzeczna i rzuca brzydkimi klątwami. Dobrze wiedzieć. Tutaj co pięć minut ktoś coś przeklinał, tu problemy piętrzyły się aż do księżyca. Zapotrzebowanie było duże, ale Moss nie ufała jej jeszcze na tyle, by dopuścić ją do czegoś naprawdę poważnego. Najpierw musi się sprawdzić. Kolejki dłubiących w nosie portowych oprychów będą czekały. Ale to za tydzień.


zt :pwease:


Powrót do góry Go down
 

Kącik pokerowy

Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Morsmordre :: Londyn :: Dzielnica portowa :: Doki :: Parszywy Pasażer-
Styl: Caelan + Cassandra + Justine

Forum oparte na serii książek J.K.Rowling, niektóre imiona i nazwy własne są jej własnością.
Opisy częściowo pisane w oparciu o Pottermore.
Autorskie opracowania oraz pozostałe treści forum są własnością intelektualną twórców,
zabrania się ich kopiowania.


Baner small nobg

Morsmordre 2015-20