Wydarzenia



Login:

Hasło:




 
IndeksIndeks  SzukajSzukaj  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Share
 

 [SEN] Dzień Święta Lasu

Go down 
AutorWiadomość
Gwendolyn Grey
Gwendolyn Grey

Sojusznik Zakonu Feniksa
Sojusznik Zakonu Feniksa
https://www.morsmordre.net/t5715-gwendolyn-grey-budowa https://www.morsmordre.net/t5762-varda https://www.morsmordre.net/t5761-gwen-grey#135984 https://www.morsmordre.net/f232-aldermanbury-5-15 https://www.morsmordre.net/t5764-skrytka-bankowa-nr-1412#135988 https://www.morsmordre.net/t5763-gwen-grey#135987
Zawód : malarka, ilustratorka "Czarownicy"
Wiek : 21
Czystość krwi : Mugolska
Stan cywilny : Panna
Bo tylko tak idzie wytrzymać: śmiejąc się z ponurych zdarzeń. A im chętniej się mnożą, tym częściej należy się śmiać.
OPCM : 15
UROKI : 23
ELIKSIRY : 15
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 5
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 3
SPRAWNOŚĆ : 3
Genetyka : Czarownica
Za rogiem zawsze będzie czyhał jakiś nowy koszmar

[SEN]  Dzień Święta Lasu Empty
PisanieTemat: [SEN] Dzień Święta Lasu   [SEN]  Dzień Święta Lasu I_icon_minitime13.05.20 0:20




Było południe. Słońce oświetlało kwiecistą łąkę, tworząc krótkie cienie. Powietrze, suche i statyczne, paliło w płuca. Pogoda była nieubłagana, nawet jak na lipiec.
Białe namioty, rozłożone w równych rzędach, pokrywały całą północną część łąki. Gończe psy leżały przywiązane do kilku pojedynczych jabłoni rosnących nieopodal. Myśliwi poili wierzchowce o silnych, dobrze umięśnionych nogach, zaś kilka pojedynczych kobiet rozdawało zebranym świeżo upieczony chleb. Wokół panował drobny chaos, ale chaos pełen ciepła i radości, a nie wojennej zawieruchy. Coroczne obchody Święta Lasu nie byłyby pełne bez wielkiego polowania, w którym brali udział wszyscy możni zamieszkujące hrabstwo, w tym sam król Henryk I, fundator całego polowania.
Jego córa, szanowna lady Gwendolyn nie przepadała jednak szczególnie za całą tą chłopięcą zabawą, jak zwykła nazywać polowania. Nie rozumiała radości płynącej z upolowania szopa czy też lisa; nie czuła rosnącej fascynacji na wieść o ubiciu dzika. Nudziło ją podróżowanie w siodle, zwłaszcza w tak upalny dzień. O wiele lepiej czułaby się w pałacu, którego chłodne mury chroniły jej jasną skórę przed promieniami słońca i w którym miałaby pod dostatkiem wygód.
Jako jednak córka swojego ojca i podwładna króla Henryka I nie miała nic do powiedzenia. Nawet bardziej, niż zwykła służba czy inni poddani. Wszak jej obecność była pożądana, bo jako młoda i szlachetnie urodzona dziewica miała moc przywoływania najlepszej zwierzyny.
Nudząc się i nie wiedząc, co ma począć, oddaliła się od służby i ruszyła w las. Podtrzymywała suknie i ciążącą na głowie koronę, które zdecydowanie przeszkadzały w leśnej wyprawie. To jednak było ciekawsze niż stanie na słońcu bądź siedzenie w ciasnym namiocie. Co z tego, że ze służbą?
Szła przez kilka minut, gdy do jej uszu dotarł głośny dźwięk: jakby ryczał jakiś potężny ptak bądź inna bestia. Zastygła w bezruchu, nasłuchując. Dźwięk się powtórzył, a niezbyt rozważne dziewczę zamiast się cofnąć, ruszyła ku niemu, po chwili natrafiając na szeroką rozpadlinę. Nie widziała jej wcześniej, wszak przybyli z innej strony, a tylko ona była jak na razie na tyle znudzona, aby szukać rozrywki, spacerując po lesie.
I zaniemówiła, bo w rozpadlinie leżał smok. Jego łapa ugrzęzła, zasypana głazami, więc stworzenie wiło się, próbując się wydostać. Złote łuski stworzenia błyszczały w słońcu, a jego krzyk rozniósł się po całej okolicy.
Wargi Gwendolyn rozchyliły się. Cóż powinna uczynić? Wrócić do ojca, oznajmiając mu obecność tego potężnego gada? A może jednak winna była pomóc stworzeniu, które jednak jej – młodej, uświęconej na czas polowania dziewicy – nie powinno nic zrobić? Jak jednak miała tam zejść w samej sukni? I czy podania rzeczywiście mówiły prawdę?




Przypominała sobie, że Jaskółka porównywała śnienie do ogrodu, mówiła, że można dzięki niemu choć na chwilę opuścić więzienie, naprawdę
poczuć niebo.
Powrót do góry Go down
 

[SEN] Dzień Święta Lasu

Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Morsmordre :: Wprowadzenie :: Archiwa Departamentu Tajemnic :: Myślodsiewnie-
Styl: Caelan + Cassandra + Justine

Forum oparte na serii książek J.K.Rowling, niektóre imiona i nazwy własne są jej własnością.
Opisy częściowo pisane w oparciu o Pottermore.
Autorskie opracowania oraz pozostałe treści forum są własnością intelektualną twórców,
zabrania się ich kopiowania.


Baner small nobg

Morsmordre 2015-20