Morsmordre
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.
Wydarzenia


Ekipa forum
Login:

Hasło:

Łazienka
AutorWiadomość
Łazienka [odnośnik]19.05.20 11:13
First topic message reminder :

Łazienka

Łazienka jest niewielka, jak i całe mieszkanie, a przy tym dobrze oświetlona, utrzymana w jasnych kolorach i – biorąc pod uwagę fakt, że do tej pory mieszkali tu głównie sami mężczyźni – stosunkowo zadbana. Owszem, i tu można znaleźć szafę z odłażącym w niektórych miejscach lakierem czy niewielki, równie obdrapany stołeczek, lecz ciemna drewniana podłoga trzyma się dobrze, tak samo wanna czy wiszące nad nią lustro. Wysokie okno, przy którym stoi robiąca za wieszak na ręczniki drabina, jest nieprzejrzyste – może i lokum znajduje się na poddaszu, lecz nigdy nic nie wiadomo.



It is not our enemies that defeat us. It is our fear.
Maeve Clearwater
Zawód : Rebeliant, wywiadowca
Wiek : 28
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Panna
The moments of peace that we find sometimes, they aren't anything but warfare, thinly disguised.
OPCM : 23
UROKI : 36
ALCHEMIA : 0
UZDRAWIANIE : 0
TRANSMUTACJA : 5
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 7
SPRAWNOŚĆ : 3
Genetyka : Metamorfomag

Zakon Feniksa
Zakon Feniksa
https://www.morsmordre.net/t6468-maeve-clearwater https://www.morsmordre.net/t6481-artemizja#165435 https://www.morsmordre.net/t6475-maeve#165296 https://www.morsmordre.net/t10356-sypialnia-maeve#312817 https://www.morsmordre.net/t6969-skrytka-bankowa-nr-1629#183139 https://www.morsmordre.net/t6512-maeve-clearwater

Re: Łazienka [odnośnik]06.10.20 12:13
The member 'Maeve Clearwater' has done the following action : Rzut kością


'k100' : 34
Morsmordre
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ALCHEMIA : 99
UZDRAWIANIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej
Łazienka - Page 4 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Re: Łazienka [odnośnik]06.10.20 15:37
Czas uciekał, minuta za minutą, a ona wciąż nie przybliżyła się do osiągnięcia celu. Zaś dopóki się nie przemieni, nie będzie mogła wyruszyć w podróż do Londynu. Ile jeszcze prób przed nią? I co robiła źle? Skupiała się nie wystarczająco mocno? A może jej wyobrażeniu Emer brakowało pewnych detali, bez których całość sypała się jak domek z kart? Wiedziała już, że korzystanie z daru nie wychodzi jej najlepiej, gdy działa pod wpływem emocji. Że do bardziej wymagających ingerencji w swój wygląd potrzebuje czasu i spokoju. Teraz jednak, mimo pozornie dobrych warunków, odnosiła porażkę za porażką. Dlaczego?
Może to wizja nadciągającego wielkimi krokami spotkania z nieznajomym wzbudzała w niej podskórny niepokój? Może bała się, że - wbrew zapewnieniom informatora - to pułapka, że mężczyzna spróbuje siłą zmusić ją do rozstania się z eliksirem? Albo że znów wpadnie na patrol policji? Pokręciła krótko głową, związując włosy nad karkiem, poprawiając materiał ubranej na tę okazję sukienki. Teraz jeszcze nie leżała na niej tak dobrze, jakby mogła - kiedy jednak zmieni się w niższą, pełniejszą Emer, wszystko będzie na swoim miejscu. Niech tylko w końcu jej się uda.
Wwierciła wzrok w certyfikat, raz za razem powtarzając, co powinna zmienić i jak dokładnie. Począwszy od kształtu twarzy, odcienia skóry i włosów, po wzrost, kobiece gabaryty, głos. To on zwykle przysparzał jej największych problemów, wiedziała jednak, że jest w stanie podporządkować go swej woli, jeśli tylko włoży w to odpowiednio dużo siły, jeśli będzie wystarczająco zdeterminowana.

| ST 101-110, +20 do rzutu; jeśli się uda, to zt


It is not our enemies that defeat us. It is our fear.
Maeve Clearwater
Zawód : Rebeliant, wywiadowca
Wiek : 28
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Panna
The moments of peace that we find sometimes, they aren't anything but warfare, thinly disguised.
OPCM : 23
UROKI : 36
ALCHEMIA : 0
UZDRAWIANIE : 0
TRANSMUTACJA : 5
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 7
SPRAWNOŚĆ : 3
Genetyka : Metamorfomag

Zakon Feniksa
Zakon Feniksa
https://www.morsmordre.net/t6468-maeve-clearwater https://www.morsmordre.net/t6481-artemizja#165435 https://www.morsmordre.net/t6475-maeve#165296 https://www.morsmordre.net/t10356-sypialnia-maeve#312817 https://www.morsmordre.net/t6969-skrytka-bankowa-nr-1629#183139 https://www.morsmordre.net/t6512-maeve-clearwater
Re: Łazienka [odnośnik]06.10.20 15:37
The member 'Maeve Clearwater' has done the following action : Rzut kością


'k100' : 75
Morsmordre
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ALCHEMIA : 99
UZDRAWIANIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej
Łazienka - Page 4 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Re: Łazienka [odnośnik]07.10.20 16:36
- Na Merlina - burknęła pod nosem z irytacją, gdy zobaczyła, że odbicie w lustrze wciąż nijak nie przypomina pożądanego wyglądu. Przecież to nie było aż tak trudne, mogłaby postawić sobie poprzeczkę wyżej. Słyszała o tym, że niektórzy potrafili przemieniać się na tyle sprawnie, że nic i nikt nie było w stanie rozproszyć iluzji. Jej zaś zależało tylko na wcieleniu się w rolę innej kobiety, trochę niższej, o delikatniejszych rysach twarzy i miększym głosie. Przetarła oczy, przypominając sobie o książkach, w których posiadanie weszła dzięki pomocy Jaydena, a które traktowały o transmutacji, w tym również o darze metamorfomagii. Może powinna zadbać o nadrobienie braków teoretycznych, by lepiej radzić sobie z praktyką...?
Upiła kolejny łyk zimnej kawy, odliczając w myślach do tyłu, to czasem pomagało w skupieniu się na chwili obecnej i nie wymagało przy tym wbijania sobie paznokci w skórę. Przecież tak wiele czasu spędziła na stworzeniu wizerunku panny Gauntier, powoli formując ją ze zlepków różnych pomysłów i wizji; szkicowała jej zarysy jeszcze w kwietniu, przygotowując się w ten sposób do rejestracji różdżki. Znała ją na tyle dobrze, że czasem już gubiła się, które odruchy są jej samej, a które należą do wyimaginowanej, stąpającej po cienkim lodzie Emer.
Raz jeszcze skupiła się na porównywaniu własnej aparycji z tą, którą chciała przyjąć, na wyobrażaniu sobie, jak twarz dostosowuje się do obrazu, który miała przed oczami.

| ST 101-110, +20 do rzutu; jeśli się uda, to zt


It is not our enemies that defeat us. It is our fear.
Maeve Clearwater
Zawód : Rebeliant, wywiadowca
Wiek : 28
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Panna
The moments of peace that we find sometimes, they aren't anything but warfare, thinly disguised.
OPCM : 23
UROKI : 36
ALCHEMIA : 0
UZDRAWIANIE : 0
TRANSMUTACJA : 5
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 7
SPRAWNOŚĆ : 3
Genetyka : Metamorfomag

Zakon Feniksa
Zakon Feniksa
https://www.morsmordre.net/t6468-maeve-clearwater https://www.morsmordre.net/t6481-artemizja#165435 https://www.morsmordre.net/t6475-maeve#165296 https://www.morsmordre.net/t10356-sypialnia-maeve#312817 https://www.morsmordre.net/t6969-skrytka-bankowa-nr-1629#183139 https://www.morsmordre.net/t6512-maeve-clearwater
Re: Łazienka [odnośnik]07.10.20 16:36
The member 'Maeve Clearwater' has done the following action : Rzut kością


'k100' : 51
Morsmordre
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ALCHEMIA : 99
UZDRAWIANIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej
Łazienka - Page 4 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Re: Łazienka [odnośnik]08.10.20 12:02
Znów porażka. Wyglądało na to, że musiała zrobić sobie przerwę - i dla swojego, i dla lustra dobra. Wyszła z łazienki pilnując się, by nie trzasnąć przy tym drzwiami. Nie chciała tłumaczyć się z tego, co próbuje zrobić, nie chciała w ogóle rozmawiać. Najwidoczniej jednak Rolandowi znudziło się siedzenie w salonie, bo czekał na nią w przedpokoju, irytująco spokojny i uprzejmie zainteresowany nagłym wybuchem współlokatorki. - Chodź tu - mruknęła, pochylając się i ostrożnie biorąc kuguchara na ręce. Był na tyle sympatyczny, że nie wyrywał się i nie uciekał, przynajmniej jeszcze nie; lubiła wierzyć, że to dlatego, że bezbłędnie wyczuwał jej emocje. Przez chwilę krążyła po mieszkaniu, mechanicznie głaszcząc miękkie, czyste futerko podopiecznego. Nijak nie przypominał już tej zaniedbanej kulki, którą Kai odnalazł kilka miesięcy temu. Wyrósł. Przybrał na wadze. Stał się bardziej dostojny.
Nie mogła jednak odpoczywać zbyt długo - obowiązki wzywały. Co prawda mogłaby zignorować umowę, którą zawarli listownie, i nie stawić się na miejscu spotkania, to jednak nie miałoby sensu. Nie w dalszej perspektywie. Dlatego po odbyciu krótkiego spaceru i dopiciu kawy ponownie zamknęła się w łazience, łudząc się, że po oczyszczeniu umysłu, uspokojeniu nerwów obecnością kota, w końcu podoła przemianie. Powoli, element po elemencie, zaczęła budować wyobrażenie Emer; tym razem przechodziła jednak od ogółu do szczegółu, próbując zmienić podejście do tematu, w ten sposób zyskać przewagę. Niższy wzrost, delikatniejsza buzia, proste, ciemne włosy i inaczej brzmiący głos, potrzebowała tego, by ruszyć się w końcu z domu.

| ST 101-110, +20 do rzutu; jeśli się uda, to zt


It is not our enemies that defeat us. It is our fear.
Maeve Clearwater
Zawód : Rebeliant, wywiadowca
Wiek : 28
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Panna
The moments of peace that we find sometimes, they aren't anything but warfare, thinly disguised.
OPCM : 23
UROKI : 36
ALCHEMIA : 0
UZDRAWIANIE : 0
TRANSMUTACJA : 5
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 7
SPRAWNOŚĆ : 3
Genetyka : Metamorfomag

Zakon Feniksa
Zakon Feniksa
https://www.morsmordre.net/t6468-maeve-clearwater https://www.morsmordre.net/t6481-artemizja#165435 https://www.morsmordre.net/t6475-maeve#165296 https://www.morsmordre.net/t10356-sypialnia-maeve#312817 https://www.morsmordre.net/t6969-skrytka-bankowa-nr-1629#183139 https://www.morsmordre.net/t6512-maeve-clearwater
Re: Łazienka [odnośnik]08.10.20 12:02
The member 'Maeve Clearwater' has done the following action : Rzut kością


'k100' : 29
Morsmordre
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ALCHEMIA : 99
UZDRAWIANIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej
Łazienka - Page 4 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Re: Łazienka [odnośnik]08.10.20 14:08
Przewróciła oczami, niezbyt dojrzale, lecz jakże adekwatnie do sytuacji, powoli wypuszczając powietrze, świszcząc przy tym cicho. Jak dobrze, że do Londynu mogła dostać się w miarę szybko, że te kolejne nieudane próby nie przekreślały jeszcze całego planu; nienawidziła spóźniania się. Ochlapała twarz wodą, poprawiła włosy, na koniec zajęła się materiałem sukienki. Traktowała ją jak rekwizyt, element, który należał do obcej osoby, był jednak niezbędny, by dopełnić obrazu Emer. Może i przetrwałaby taką pojedynczą wyprawę do Londynu nawet i pod swoją twarzą, lecz doskonale pamiętała strach, który towarzyszył jej w trakcie ucieczki - nie chciałaby tak ryzykować. Nie po tym, jak Kai dopiero co wyszedł z Tower.
Wzniosła dłonie wyżej i, choć czuła się przy tym dość głupio, zaczęła dotykać kolejnych części lica; kości policzkowych, nosa, ust. Palcami śledziła linię żuchwy, a później krzywiznę łuków brwiowych. Przypomniała sobie kształt małżowin usznych, długość szyi i sposób w jaki przechodziła w ramiona. Jak wiele musiała zmienić? Nie mogła zapomnieć o żadnym, choćby najmniejszym detalu aparycji, jeśli nie chciała dać się przyłapać na kłamstwie. Po dłuższej chwili przymknęła powieki, mając nadzieję, że po przypomnieniu sobie różnic, wzmocnieniu procesu zmysłem dotyku, tym razem odniesie sukces. Dłuższe włosy, drobniejsza twarz, węższy nos... Tylko oczy te same.

| ST 101-110, +20 do rzutu; jeśli się uda, to zt


It is not our enemies that defeat us. It is our fear.
Maeve Clearwater
Zawód : Rebeliant, wywiadowca
Wiek : 28
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Panna
The moments of peace that we find sometimes, they aren't anything but warfare, thinly disguised.
OPCM : 23
UROKI : 36
ALCHEMIA : 0
UZDRAWIANIE : 0
TRANSMUTACJA : 5
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 7
SPRAWNOŚĆ : 3
Genetyka : Metamorfomag

Zakon Feniksa
Zakon Feniksa
https://www.morsmordre.net/t6468-maeve-clearwater https://www.morsmordre.net/t6481-artemizja#165435 https://www.morsmordre.net/t6475-maeve#165296 https://www.morsmordre.net/t10356-sypialnia-maeve#312817 https://www.morsmordre.net/t6969-skrytka-bankowa-nr-1629#183139 https://www.morsmordre.net/t6512-maeve-clearwater
Re: Łazienka [odnośnik]08.10.20 14:08
The member 'Maeve Clearwater' has done the following action : Rzut kością


'k100' : 17
Morsmordre
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ALCHEMIA : 99
UZDRAWIANIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej
Łazienka - Page 4 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Re: Łazienka [odnośnik]08.10.20 15:13
Roland
Kiedy wrócili do łazienki, wyskoczył z jej ramion na pobliską szafkę, miaucząc na nią niechętnie. Co, tak krótko, już? Nie zdążył się nawet ogrzać, futerko ledwie się zmierzwiło i zdecydowanie potrzebował więcej pieszczot. Jego pani nie miała zwyczaju spędzać w łazience nadmierną ilość czasu, ale dziś zdawała się przechodzić samą siebie. Jakby deficytu uwagi było za mało, kilka godzin temu - był pewien - wyczuł w domu rybkę, która wciąż nie wylądowała w jego misce. Nie, żeby był głodny, ale zapach rybki nęcił zmysły, nie potrafił zmusić Rolanda do skupienia myśli na ostrzeniu pazurków, nie dawał mu ni chwili wytchnienia. Chciał rybkę. A jak nie rybkę, to chociaż pogłaskania.
- Miau? - zapytał wyniośle, oczekując, że Maeve coś z tym zrobi. Wydawała się trochę zmęczona. Zaaferowana. Może przejęta? Czy coś szło nie tak? Czy rybka się zgubiła? Nie była chyba aż taką niezdarą, żeby zgubić rybkę, pewnie chodziło o coś mniej istotnego. - Miau - rzucił trochę bardziej zaczepnie, oglądając się na lustro. Przyglądała mu się tak zaciekle tylko wtedy, kiedy próbowała przyjąć tę dziwną, obcą twarz. Nie do końca to rozumiał, ale wiedział, że wiązało się to z czymś nie do końca bezpiecznym. I patrzył na to wszystko z mieszaniną sceptycyzmu i niefuności.
Pamiętaj, Maeve: umrzeć - tego się nie robi kotu.
Musiała na siebie uważać. A najlepiej by zrobiła, gdyby została w domu i odpuściłaby sobie tę zabawę, o tak. Tak podpowiadał mu instynkt, a każdy wiedział, że koci instynkt przetrwania stał niedaleko zdolności wróżbitów. Czasem, owszem, kotom zdarzało się ignorować niebezpieczeństwa. Ale tylko czasem, a podstawowy problem polegał na tym, że człowiek życie miał tylko jedno, a kot - znacznie więcej.
Naprężony przeszedł po półce dalej, mijając rozstawione na nim przybory zgrabnym ruchem. Przysiadł po drugiej stronie, bez większej refleksji unosząc w górę prawą łapę i pacając stojący przed nim przedmiot, raz, drugi, trzeci, aż znalazł się na krawędzi półki - i poleciał w dół.
To jak będzie z tą rybką?

Roland zrzuca:

1: słoiczek lub flakonik ulubionego kosmetyku Maeve;
2: fiolkę z eliksirem, który był bardzo potrzebny Kaiowi;
3: lusterko, którego rozbicie niechybnie oznacza siedem lat nieszczęścia.


I show not your face but your heart's desire
Ain Eingarp
Zawód : Wielość
Wiek : nieskończoność
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
I show not your face but your heart's desire.
OPCM : 0
UROKI : 0
ALCHEMIA : 0
UZDRAWIANIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
Genetyka : Metamorfomag
Łazienka - Page 4 3baJg9W
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f47-sowia-poczta http://morsmordre.forumpolish.com/f5-powiazania http://morsmordre.forumpolish.com/f55-mieszkania http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Re: Łazienka [odnośnik]08.10.20 15:13
The member 'Ain Eingarp' has done the following action : Rzut kością


'k3' : 1
Morsmordre
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ALCHEMIA : 99
UZDRAWIANIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej
Łazienka - Page 4 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Re: Łazienka [odnośnik]08.10.20 17:23
Nie poświęcała Rolandowi tyle uwagi, ile by mogła, zdawała sobie z tego sprawę – lecz to wszystko przez te kolejne nieudane próby przemiany, przez plany, które wymagały podróży do Londynu. Czasem znikała, nie miała większego wyboru, jeśli nie chciała czuć się całkowicie bezużyteczna, była przy tym święcie przekonana, że się już do tego przyzwyczaił. Koty chadzały własnymi drogami, czyż nie...? Mówiła mu tak wiele rzeczy, narzekała na brata, kiedy ten nie podsłuchiwał, a także opowiadała o tym, co nowego wyczytała na temat opieki nad magicznymi stworzeniami. Bo przecież to Roland znał się na tym najlepiej, prawda? Lepiej nawet niż Kai. No, przynajmniej na temacie kugucharów. – Miau? – powtórzyła po nim nieco nieprzytomnie, spoglądając w jego stronę jedynie kątem oka. Uparcie przyglądała się swojemu odbiciu w zachlapanym wodą lustrze, jak gdyby nagle mogła zauważyć coś jeszcze, coś nowego i kluczowego, co miałoby pomóc ze zmuszeniem ciała do posłuszeństwa. – Co się stało, chcesz iść do kuchni? – dodała, kiedy podopieczny znów dał o sobie znać, głośno i wyraźnie, zupełnie jak gdyby prowadzili dialog. – Sowy cię denerwują? – podsunęła uczynnie; mieszkanie nie było szczególnie duże, zaś trzymanie w nim Artemizji, Yippe i Rolanda wiązało się z pewnymi trudnościami, chciała jednak wierzyć, że zwierzęta żyją ze sobą w zgodzie, chociażby względnej. Wolałaby nie wracać pewnego dnia do znerwicowanej kupki pierza albo poharatanego po pyszczku kociaka.
Zamarła w bezruchu, gdy usłyszała charakterystyczny odgłos, głuchy i towarzyszący spotkaniu buteleczki z drewnianą podłogą. Wiedziała przecież, co się stało, jeszcze zanim odwróciła się na pięcie, posłusznie poświęcając Rolandowi pełnię swej uwagi. Naprawdę? Naprawdę?Czy możesz mi to jakoś wytłumaczyć? – burknęła pod nosem, wskazując różdżką na potrzaskany flakonik; dopiero co go kupiła, wciąż uzupełniała braki, które narobiły w jej kolekcji plaga bahanek i ucieczka z Londynu. – Reparo. – Machnęła nią krótko, by spoić kawałki delikatnego szkła w całość. Perfum już nie mogła uratować, nie zamierzała jednak zostawiać pod nogami – i łapami – odłamków, które mogłyby okazać się dla któregokolwiek z domowników niebezpieczne. – Rolandzie, rozmawialiśmy już o tym. Nie niszczymy moich rzeczy. Rzeczy Kaia najlepiej też nie. Dobrze? – podjęła po chwili, prawie spokojnie, nie chcąc się przy tym za bardzo denerwować. Wciąż była spięta, niezadowolona, jednak… Jednak nie zrobił tego specjalnie. Prawda? A może zrobił? Sama już nie wiedziała. Odstawiła naprawioną buteleczkę poza zasięg jego łap, by niewiele później sięgnąć po samego kuguchara, ostrożnie biorąc go na ręce, przytulając do piersi. – Może jednak mi pomożesz, co? – mruknęła gdzieś w okolicę jego spiczastego ucha, powoli głaszcząc go po boku, znów próbując wyobrazić sobie Emer. Jak ona trzymałaby kota? Nie, to nieważne. Ważniejsza była zmiana kształtu twarzy, sprawienie, że włosy staną się długie, proste i lśniące. A także głos zabrzmi inaczej, przyjemniej dla ucha.

| ST 101-110, +20 do rzutu


It is not our enemies that defeat us. It is our fear.
Maeve Clearwater
Zawód : Rebeliant, wywiadowca
Wiek : 28
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Panna
The moments of peace that we find sometimes, they aren't anything but warfare, thinly disguised.
OPCM : 23
UROKI : 36
ALCHEMIA : 0
UZDRAWIANIE : 0
TRANSMUTACJA : 5
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 7
SPRAWNOŚĆ : 3
Genetyka : Metamorfomag

Zakon Feniksa
Zakon Feniksa
https://www.morsmordre.net/t6468-maeve-clearwater https://www.morsmordre.net/t6481-artemizja#165435 https://www.morsmordre.net/t6475-maeve#165296 https://www.morsmordre.net/t10356-sypialnia-maeve#312817 https://www.morsmordre.net/t6969-skrytka-bankowa-nr-1629#183139 https://www.morsmordre.net/t6512-maeve-clearwater
Re: Łazienka [odnośnik]08.10.20 17:23
The member 'Maeve Clearwater' has done the following action : Rzut kością


'k100' : 99
Morsmordre
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ALCHEMIA : 99
UZDRAWIANIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej
Łazienka - Page 4 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Re: Łazienka [odnośnik]08.10.20 21:53
Obrócił z zaciekawieniem łepek, kiedy mu odpowiedziała. Ale odpowiedziała bez sensu, miauknięciem, które nic nie znaczyło. Pewnie chciała dobrze, przekazać mu, że go widzi, ale trudno było wyzbyć się pewnej konsternacji na widok miauczącej kobiety. Koty były z natury złośliwe, to było silniejsze od nich - oceniał ją, bo musiał. Poczucie wyższości wpisane miały w kocią krew. To nie wina Rolanda, wszak względem Maeve była bardzo dobrym człowiekiem, jak na człowieka, którego może mieć kot. Kuchnia, wyłapał to słowo, no wreszcie! Rybka, Maeve, czuł ją wyraźnie, gdzieś tam leży rybka. Zeskoczył z półki na umywalkę, mimo dość ciężkiego jak na kota ciała z doskonałą gracją poruszając się po jej krawędziach, zamierzając bodnąć ją glową - ale wtedy zrobiło się nieprzyjemnie, więc zeskoczył jeszcze niżej, zgrabnie omijając zarówno rozsypane szkło, jak i unoszący się w powietrzu zapach alkoholu z perfum.
Przysiadł przy zamkniętych drzwiach, wlepiając ogromne oczy - okrągłe jak dwa spodki - w Maeve, przekrzywiając głowę lekko w bok wkładając wszystkie swoje siły w to, by wyglądał niewinnie, słodko i tak, jakby nie rozumiał jej przestrogi, a cała sprawa była kwestią okropnego przypadku, z którym nie miał nic wspólnego. Przecież to było zupełnie niechcący. Na szczęście Maeve szybko złożyła szkło, nie musiał się martwić, że wbije mu się w łapki - więc przeszedł w jej stronę ostrożnie, omijając kałuże perfum, by otrzeć się bokiem  o jej nogi, raz, drugi, trzeci, dalej tu stoimy, a rybka dalej nie leży w miseczce.
Ale wyglądało na to, że Maeve się nie gniewała; przezornie zaczął mruczeć, kiedy wzięła go na ręce, wspierając się przednimi łapkami o jej ramę. Zmrużył rozkosznie oczy, bo lubił być drapany za uszkiem, ale nie za długo. Wkrótce wyślizgnął się z jej uścisku, by na to ramię wskoczyć , otaczając ją swoim ciałem wokół karku - i przyglądając się - wciąż z dozą sceptycyzmu - w lustro. Znów otworzył szeroko oczy, tym szerzej, im mocniej zmieniała się twarz Maeve. Łatwo było się tym skołować - chyba nigdy nie przekona się do tego w pełni. Mimowolnie prychnął na odbicie - przecież wiedział, że to ona, ale odruch był silniejszy od niego  - strosząc sierść; jego pazury wysunęły się same, wbijając się w jej ramiona, przed nimi w prawe, tylnymi w lewe, szarpiąc nieco materiał jej ubrania.


I show not your face but your heart's desire
Ain Eingarp
Zawód : Wielość
Wiek : nieskończoność
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
I show not your face but your heart's desire.
OPCM : 0
UROKI : 0
ALCHEMIA : 0
UZDRAWIANIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
Genetyka : Metamorfomag
Łazienka - Page 4 3baJg9W
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f47-sowia-poczta http://morsmordre.forumpolish.com/f5-powiazania http://morsmordre.forumpolish.com/f55-mieszkania http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Re: Łazienka [odnośnik]09.10.20 15:20
Zauważyła wyraźne poruszenie, kociak skoczył bliżej, nie była jednak pewna, co je wywołało. Samo to, że mówiła? Wspomnienie kuchni? Czy raczej sów, z którymi Roland wciąż nie odnalazł wspólnego języka...? Nadal próbowała przeanalizować strukturę swej twarzy, choć robiła to już przecież niejednokrotnie, czy spoglądając w lustro, czy kreśląc szkice innych w podniszczonym, obitym skórą notatniku. Powoli miała już tego dosyć. Zdawało jej się, że kroczy po wytartych szlakach, powtarza te same obserwacje, utknęła w schemacie, z którego nie jest w stanie się wyrwać.
Roztrzaskujący się flakonik skutecznie wyrwał ją z zamyślenia, nie tylko odwracając uwagę od samego procesu przemiany, ale i nakazując skupić się na kugucharze. Zmarszczyła nos w reakcji na spotęgowany zapach perfum, zbyt silny, by mógł być uznany za przyjemny, jednocześnie przy pomocy magii sprzątając odłamki szkła. I tyle się nimi nacieszyła, tyle zostało ze spóźnionego prezentu urodzinowego...! Roland uciekł w tym czasie pod zamknięte drzwi; nie miała pewności, czy to w reakcji na hałas, czy może jej wyrzuty. Spróbowała podchwycić jego spojrzenie, to jednak był pierwszy krok ku przedwczesnemu opuszczeniu gardy. Potrafił rozczulić w oka mgnieniu, na co nijak nie zdążyła się uodpornić, pewnie nigdy nie będzie w stanie; doskonale pamiętała, jak prezentował się w maju, gdy Kai przyniósł go do mieszkania – wychudzony, mizerny, z posklejanym futerkiem. Teraz zaś był królem, dostojnym i puchatym, o inteligentnym wejrzeniu. I o manipulatorskich zapędach.
- Mogłam to postawić gdzieś indziej – mruknęła pod nosem, nieświadomie mięknąc pod wpływem niewinnego wyrazu pyszczka, otwartych szeroko oczu. Pewnie się przestraszył. Nie jego wina. – Chłoszczyść – dodała jeszcze, widząc jak podchodzi bliżej, próbuje unikać rozlanych na deskach łazienki perfum. Zaraz odłożyła różdżkę na blat pobliskiej szafki i ujęła kota, obdarowując go ostrożną pieszczotą, wsłuchując się w przyjemne, ciepłe mruczenie. Wiedziała już, że nie może ściskać Rolanda zbyt długo, że potrzebował swojej przestrzeni. Znów spojrzała w lustro, wzrokiem śledziła jednak nie siebie, a wspinającego się na ramiona kociaka. Wciąż nie mogła wyjść z zadziwienia, jaki był zwinny, jak wprawnie utrzymywał równowagę. Przywołała z pamięci obraz Emer, po raz kolejny próbując zmusić ciało do posłuszeństwa. Tym razem czuła się jakoś inaczej, spokojniej i pewniej. Może dlatego w końcu się udało; kiedy otworzyła oczy, ujrzała przed sobą bledszą, lecz mniej zmęczoną twarz panny Gauntier, zebrane nad karkiem włosy były ciemniejsze, gładsze… – Au! – syknęła nagle, gdy poczuła wbijające się w skórę pazury. Mimowolnie spróbowała ułożyć plecy, ramiona, w taki sposób, by uniknąć tej nieprzyjemnej rewelacji. Co u licha? – Au, au, au – powtórzyła obcym głosem, próbując nie wykonywać gwałtownych ruchów, ale i nakłonić Rolanda do zeskoczenia na szafkę, podłogę, gdziekolwiek, byle przestał. – Za co? – zapytała, kiedy już znalazła się poza zasięgiem jego łap. Nie lubiła, kiedy tak na nią reagował. Kuguchary potrafiły być niebezpieczne, zwykle jednak ich agresja objawiała się w towarzystwie obcych. Może nie powinna się przy nim przemieniać…? Westchnęła, gdy zauważyła, że sukienka jest pozaciągana w kilku miejscach. Na gacie Merlina... Stłumiła ukłucie irytacji. – Nie bój się – poprosiła cicho, ostrożnie kucając, a później powoli wyciągnąć rękę w kierunku poddenerwowanego towarzysza. Może i wyglądała inaczej, lecz pachniała tak samo. – Przecież to ja – mruknęła jeszcze, chcąc najpierw dać się obwąchać, później – podrapać go za uchem. Uparcie powtarzała sobie przy tym, że ze wszystkim zdąży.
Musiała się zbierać do wyjścia, znaleźć jakieś inne szaty, które nadawałyby się dla Emer, nie mogła przecież pozwolić, by rozstali się w gniewie. Prawda? – Mam coś dla ciebie, Kai nie musi przecież dostawać całej – zadecydowała w końcu, modulując głos tak, by brzmiał spokojnie, cicho, po czym otworzyła drzwi i skierowała się do kuchni, upewniając się, że Roland podąża zaraz za nią.


It is not our enemies that defeat us. It is our fear.
Maeve Clearwater
Zawód : Rebeliant, wywiadowca
Wiek : 28
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Panna
The moments of peace that we find sometimes, they aren't anything but warfare, thinly disguised.
OPCM : 23
UROKI : 36
ALCHEMIA : 0
UZDRAWIANIE : 0
TRANSMUTACJA : 5
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 7
SPRAWNOŚĆ : 3
Genetyka : Metamorfomag

Zakon Feniksa
Zakon Feniksa
https://www.morsmordre.net/t6468-maeve-clearwater https://www.morsmordre.net/t6481-artemizja#165435 https://www.morsmordre.net/t6475-maeve#165296 https://www.morsmordre.net/t10356-sypialnia-maeve#312817 https://www.morsmordre.net/t6969-skrytka-bankowa-nr-1629#183139 https://www.morsmordre.net/t6512-maeve-clearwater

Strona 4 z 5 Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next

Łazienka
Szybka odpowiedź
Uprawnienia

Nie możesz odpowiadać w tematach