Wydarzenia



Login:

Hasło:




 
IndeksIndeks  SzukajSzukaj  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Share
 

 Przerwane milczenie - 10.06.1957

Go down 
AutorWiadomość
Mistrz gry
Mistrz gry

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ https://www.morsmordre.net/t2762-skrytki-bankowe-czym-sa#44729 http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : naczelny mąciciel
Wiek : odwieczny
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
Do you wanna live forever?
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej
Przerwane milczenie - 10.06.1957 Tumblr_mduhgdOokb1r1qjlao4_500

Przerwane milczenie - 10.06.1957 Empty
PisanieTemat: Przerwane milczenie - 10.06.1957   Przerwane milczenie - 10.06.1957 I_icon_minitime19.06.20 21:50



10.06.1957

PROROK CODZIENNY POZOSTAJE NIELEGALNY.
ZACHOWAJ SZCZEGÓLNĄ OSTROŻNOŚĆ.
POSIADANIE GAZETY I ZNAJOMOŚĆ JEJ TREŚCI MOŻE
WIĄZAĆ SIĘ Z POWAŻNYMI KONSEKWENCJAMI.


PRZERWANE MILCZENIE


POGRZEBANA PRAWDA



Wiele słów padło na temat tego, co stało się pamiętnej nocy w trakcie przesłuchania Edith Bones. Oczywistym wydawał się fakt, że nie popełniła samobójstwa w celi, lecz została brutalnie zamordowana. Do dzisiaj nie było jednak żadnych dowodów, które mogłyby obciążyć zbrodniarzy, lecz w końcu prawda wyszła na jaw. Anonimowy informator przeprowadził śledztwo, dociekając tego, co miało na zawsze zostać ukryte. Dzięki jego staraniom udało się odtworzyć przebieg zdarzeń.


Największą przewiną Edith Bones było to, że do samego końca wywiązywała się ze swoich obowiązków. Władza nazwała to “nadużyciem uprawnień”, kiedy szefowa Biura Aurorów przyprowadziła ze sobą więźnia - Ignotusa Mulcibera, plugawiącego się czarną magią Rycerza Walpurgii. Czarnoksiężnik został uniewinniony, choć nie sposób znaleźć oficjalnych informacji dotyczących tego, na jakiej podstawie to zrobiono. Czarownica, natomiast, miała stanąć przed Wizengamotem. Zamknięto ją w celi, całkowicie bezbronną - to tam udał się jeden z pracowników służby więziennej Tower, Larry Edgecombe, by wykonać bezpośrednie polecenie swojego przełożonego. Naczelnik Stephen Vane powiedział mu, że ma usunąć problem - raz na zawsze. Edgecombe zamordował Bones wypowiadając śmiercionośną inkantację, a jej ciała pozbyto się, wrzucając go do zbiorowej mogiły na cmentarzu na przedmieściach Londynu. W grobie znajduje się najpewniej więcej bezimiennych ofiar, których władza postanowiła się pozbyć. Informator dotarł do utajonej dokumentacji medycznej (zdjęcia i szczegóły na stronie siódmej). Z autopsji jasno wynika, że na ciele zmarłej nie znajdowały się żadne ślady walki oraz rany, a bezpośrednią przyczyną śmierci kobiety było użyte na niej zaklęcie. Edith Bones nie popełniła samobójstwa.


Opinia publiczna powinna dowiedzieć się o kłamstwach władzy. O tym, do czego potrafią się posunąć, zafałszowując rzeczywistość tak, by wybielić samych siebie. Trzeba powiedzieć to głośno - Edith Bones została zamordowana na polecenie Ministerstwa. Wydając je, zapomnieli jednak, że prawdy nie można pogrzebać.



O KWIECIE MŁODZIEŻY NASZEGO ŚWIATA


Do śmierci Morgotha Yaxleya i Doriana Avery’ego nie doprowadziły tolerancja mugolaków, mugoli, oraz ich miłośników wśród społeczeństwa. Doprowadzili do niej oni sami, kolejno podejmowanymi wyborami. Nie dajcie sobie zamydlić oczu, Walczący Mag nigdy nie stał i stać nie będzie po stronie prawdy: stoi po stronie tych, którzy cierpienie innych uznają za nieważne, jeśli nie dotyka ich samych, tych którzy za nic mają życia innych osób jeśli te nie noszą w sobie “śladu” błękitnej krwi.
Każdy z nas jest tak samo magiczny i ma takie samo prawo do życia w tym świecie. Nie pozwólcie więc by ich słowa do was dotarły czy zastraszyły was. Teraz, bardziej niż kiedykolwiek wcześniej musimy zjednoczyć się przeciwko grupie ludzi, która dla własnych korzyści chce obedrzeć nas z praw do godnego życia. Przyszłość naszego państwa nie zależy tylko od rodów szlachetnej krwi. Ta przyszłość zależy od nas. Możemy biernie przyglądać się mordom i prześladowaniom, albo postawić się przeciw nim. Dzisiaj, Zakon Feniksa przerywa milczenie by powiedzieć każdemu, kto czyta te słowa, że przyszłość naszego państwa leży w rękach każdego z nas. Kolejne słowa zaś niosą prawdę o tych, którzy zamiast wolno chodzić po ulicach naszego kraju, winni gotować się na pocałunek dementora.


Nasz świat zna tylko jedną stronę historii z końcówki maja, nie słyszał też o innych, które miały miejsca w tym samym czasie. Rycerze Walpurgii, czarnoksiężnicy na usługach Lorda Voldemorta za cel obrali sobie ludzi, którzy w ich “mniemaniu” stali im na drodze - do władzy, do zniszczenia ducha naszego społeczeństwa i do wszystkich innych bzdurnych powodów, którymi sami muszą tłumaczyć sobie swoje zachowanie.
Tego dnia, Morgoth Yaxley i towarzyszący mu Dorian Avery mieli w zamiarze pozbawienia życia sędziego Andrew Burtencha - dla tych, którzy nie znają jego sylwetki, pozwolimy ją sobie przybliżyć. Jeden z najwybitniejszych sędziów Wizengamotu, nazywany również Rzecznikiem Praw Mugola. Przez całe życie zajmował się prawodawstwem zmierzającym do przyznania niemagicznym właściwej ochrony. Ceniony prawnik, jawnie i bez strachu krytykujący czarną magię i przeciwników mugoli. To jego przewiny w oczach “kwiatu młodzieży” naszego świata. Zawinił tym, że był zwyczajnie dobrym człowiekiem o zdaniu innym niż to należące do nich. Został skazany na śmierć. Tę dwójkę zgubiła jednak pewność siebie, przekonanie, że mogą robić co chcą, a konsekwencje ich nie dosięgną. Nie przewidzieli, że my, Zakon Feniksa, staniemy i stawać będziemy w obronie tych, którzy tej pomocy potrzebują. Niedoszli oprawcy sędziego Wizengamotu zginęli w płomieniach Szatańskiej Pożogi rzuconej przez Morgotha Yaxleya, który poza byciem nestorem rodu, był też jednym z najwierniejszych sług Lorda Voldemorta.
Tego dnia poplecznicy Voldemorta zaatakowali więcej osób. Z żalem donosimy, że nie wszystkie starcia do których stanęliśmy zakończyły się naszym sukcesem - jednak była to większość. Większość, która jasno pokazała im, że ta walka, ta wojna, jeszcze się nie skończyła.
Dopóki choćby jeden z nas będzie w stanie stać na nogach, dopóty podejmować będziemy się walki o wolność i prawo do równości, bezpieczeństwa i spokoju dla wszystkich tych, którym to właśnie owy “kwiat” naszej młodzieży pragnie odebrać.
Nie godzimy się na podział na równych i równiejszych.
Nie godzimy się na terror i strach, który zsyła na nas oszukańczy Minister.
Mówimy głośno i wyraźnie NIE przeciwko nim wszystkim.


Nasz głos słychać już od dawna. Nie tylko Morgoth Yaxley poddał swe działania i swą wolę pod jarzmo fanatyka, który już dawno postradał zdrowy rozum. Śmierciożercy - bo taką nazwę dla siebie obrali to grono do których zaliczał się Yaxley, a które liczy więcej osób. Poniżej udostępniamy listę znanych nam Rycerzy Walpurgii i Śmierciożerców - najniebezpieczniejszych spośród nich.
Śmierciożercy: Craig Burke, Ignotus Mulciber, Ramsey Mulciber, Tristan Rosier, Magnus Rowle, Deirdre Tsagairt
Ich znakiem rozpoznawczym będzie maska lub tatuaż węża i czaszki na lewym przedramieniu. To szczególnie niebezpieczni czarnoksiężnicy.
Rycerze Walpurgi: Quentin Burke, Calean Goyle, Drew Macnair, Eddard Nott, Sigrun Rookwood, Cassandra Vablatsky, Lyanna Zabini



Każda pomoc w walce będzie nieoceniona, prosimy jednak byście nie podejmowali jej na własną rękę. Po zamieszkach w Londynie ucierpiało wiele osób, otrzymali oni schronienie, niezmiennie brakuje jednak podstawowych rzeczy: koców, jedzenia, a także funduszy. Za wszelką pomoc będziemy więcej niż wdzięczni.

Jednocześnie też nie pozostawajcie obojętni. Obojętność i lekceważenie mogą wyrządzić więcej krzywdy niż niechęć. Nasze wybory ukazują kim naprawdę jesteśmy. Dziś nadszedł czas, w którym każdy z nas musi wybrać, po której jest stronie. Nie łudźcie się: dzisiaj poszli po mugolaków, kto następny będzie na ich liście do wytępienia?

Uważajcie na siebie w tych trudnych czasach i pomagajcie sobie. Pamiętajcie, że nawet w najgorszych chwilach zwątpienia i mroku są ludzie, którzy niosą światło, którzy walczą o nasz świat.

Zakon Feniksa




Powrót do góry Go down
 

Przerwane milczenie - 10.06.1957

Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Morsmordre :: Wprowadzenie :: Media :: Prorok Codzienny-
Styl: Caelan + Cassandra + Justine

Forum oparte na serii książek J.K.Rowling, niektóre imiona i nazwy własne są jej własnością.
Opisy częściowo pisane w oparciu o Pottermore.
Autorskie opracowania oraz pozostałe treści forum są własnością intelektualną twórców,
zabrania się ich kopiowania.


Baner small nobg

Morsmordre 2015-20