Wydarzenia



Login:

Hasło:




 
IndeksIndeks  SzukajSzukaj  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Share
 

 Hogwart, 1945

Go down 
AutorWiadomość
Lucinda Hensley
Lucinda Hensley

Zakon Feniksa
Zakon Feniksa
https://www.morsmordre.net/t3072-lucinda-lynn-selwyn https://www.morsmordre.net/t3145-sennett#51834 https://www.morsmordre.net/t3144-chodzcie-chodzcie-do-mnie#51829 https://www.morsmordre.net/f104-szkocja-kres-w-john-o-groats https://www.morsmordre.net/t4137-skrytka-bankowa-nr-806#82308 https://www.morsmordre.net/t3214-lucinda-selwyn#55539
Zawód : łamacz klątw i uroków & poszukiwacz artefaktów
Wiek : 27
Czystość krwi : Zdrajca
Stan cywilny : Panna
hope for the best, but prepare for the worst
OPCM : 37
UROKI : 25
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 8
SPRAWNOŚĆ : 2
Genetyka : Czarodziej
Hogwart, 1945  Tumblr_on19yxR5PA1tj4hhyo2_500

Hogwart, 1945  Empty
PisanieTemat: Hogwart, 1945    Hogwart, 1945  I_icon_minitime03.10.20 17:23

Hogwart był wyjątkowym miejscem. Od zawsze to wiedziała. Nigdzie nie czuła się tak jak w murach Zamku. Jej przyjaciele często narzekali na to jak wiele od nich szkoła wymagała, ale ona w ogóle o tym nie myślała. Kiedy przychodził czas przerwy świątecznej lub wakacji nie była zadowolona tak jak inni. Powrót do rodzinnej posiadłości wcale nie przywoływał na jej twarzy uśmiechu. Wręcz przeciwnie. Powrót to kolejne obowiązki, kolejne nakazy i zakazy. Spędzanie czasu z ludźmi, których przecież szczerze nie cierpiała i poruszanie tematów, na których w ogóle się nie znała. Szkoda jej było na to czasu! Tak bardzo zafiksowała się na swoich planach i spełnianiu własnych marzeń, że branie pod uwagę kolejnego utrapienia jakim były jej rodzinne sprawunki. Na jej szczęście do końca roku pozostało jeszcze trochę czasu. Na szczęście jej i jej ocen. Ah… Merlin jej świadkiem, że nie chciała tak bardzo opuścić się w ocenach. Zawsze była dobrą uczennicą, ale niejeden nauczyciel już jej powtarzał, że ma głowę w chmurach. Czemu jej się dziwią? Sami spełnili swoje marzenia, a jeśli nie to nie mogą zabronić młodym umysłom na to by spełnili swoje. O tak! Właśnie tak! Oceny ocenami, ale marzenia same się nie spełnią. Tak właśnie myślała.
Hogwart był nie tylko wyjątkowy, ale i piękny! Oczywiście było kilka aspektów, które nawet w takim miejscu jak to doprowadzało ją do szału, ale ona już zwyczajnie taka była. Możliwie, że kiedyś jej to przejdzie. Teraz jednak była zbyt narwana, czepialska i szalona. Wszystkie głupie pomysły musiały przejść przez jej głowę i na nieszczęście innych musiała się tymi pomysłami z nimi dzielići, a oni bardzo chętnie pomagali jej w realizacji.
Dziś jednak była nazbyt spokojna. Lekcje dopiero się zakończyły i większość młodych czarodziei ruszyło właśnie w stronę Wielkiej Sali, gdzie miał się odbyć obiad. Ona jednak wcale nie była głodna. Pogoda jak nigdy rozpieszczała i szkoda było jej tracić tych promieni słońca na kolejne chwile zamknięcia w murach. Wolała swobodnie spędzić czas na rozmyślaniu o swoich planach i zamiarach. Jej przyjaciele już dawno przestali jej słuchać. Zawsze mówili, że ma bujną wyobraźnię, że i tak skończy w gorsecie i ze szlachetną etykietą w dłoni. Nikt nie wierzył, że byłaby w stanie wyrwać się z tego ponurego scenariusza. Nawet ona tak naprawdę w to nie wierzyła, ale z drugiej strony czy naprawdę mogła nazwać ich przyjaciółmi skoro tak szybko porzucali jej marzenia? Skoro z taką łatwością ją dołowali? Nad tym też chyba powinna się zastanowić.
Ubrana w szkolną szatę ruszyła wzdłuż Błoni by zaraz znaleźć się na małym pomoście. Jezioro było wielkie, a ona lubiła tu przychodzić. Woda naprawdę pomagała jej się skupić. Nawet nauka eliksirów w takim otoczeniu wydawała się całkiem przyjemna. Cienkie blond włosy opadały jej na ramiona, ale delikatny wiatr nie pozwolił im na zbyt długie trwanie w miejscu. Szlachcianka obracając w dłoniach różdżkę zaczęła się zastanawiać nad tym czy to prawda, że w jeziorze okalającym Hogwart mieszka Kraken. Tak kiedyś słyszała, ale chyba nie miała zamiaru tego sprawdzać. Może ktoś był chętny?




Ignis non exstinguitur igneThat is our great glory, and our great tragedy
Powrót do góry Go down
 

Hogwart, 1945

Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Morsmordre :: Wprowadzenie :: Archiwa Departamentu Tajemnic :: Myślodsiewnie-
Styl: Caelan + Cassandra + Justine

Forum oparte na serii książek J.K.Rowling, niektóre imiona i nazwy własne są jej własnością.
Opisy częściowo pisane w oparciu o Pottermore.
Autorskie opracowania oraz pozostałe treści forum są własnością intelektualną twórców,
zabrania się ich kopiowania.


Baner small nobg

Morsmordre 2015-20