Morsmordre
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.
Wydarzenia


Ekipa forum
Login:

Hasło:

Komnata Primrose
AutorWiadomość
Komnata Primrose [odnośnik]15.10.20 11:05
First topic message reminder :

Komnata Primrose

Pokój Primrose znajduje się we wschodnim skrzydle z oknem wychodzącym na wzgórza hrabstwa. Jego właścicielka wprowadziła kolor niebieski do wystroju, który przełamywał półmrok i kontrastował z ciemnymi meblami. W samym centrum pyszni się łoże z baldachimem, zaś przy oknie ustawiono stolik, na którym codziennie wymieniane są świeże kwiaty. W pomieszczeniu nie brakuje również biurka z sekretarzykiem, pokaźnej szafy i komody gdzie trzymane są ubrania panny Burke. Pod jedną ścianą stoi  biblioteczka z książkami i notatkami, zaś zaraz obok fotel "uszak", w którym kobieta lubi usiąść i zatopić się w lekturze. Oczywiście miejsce znalazło się też dla stylowej toaletki z owalnym lustrem, na której blacie stoją puzderka wypełnione biżuterią i kryształowe flakoniki perfum. A wszystko skąpane w delikatnej poświacie promieni słonecznych tłumionych przez ciężkie kotary.
Mistrz gry
Zawód : naczelny mąciciel
Wiek : odwieczny
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
Do you wanna live forever?
OPCM : 99
UROKI : 99
ALCHEMIA : 99
UZDRAWIANIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej
Komnata Primrose - Page 4 Tumblr_mduhgdOokb1r1qjlao4_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ https://www.morsmordre.net/t2762-skrytki-bankowe-czym-sa#44729 http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki

Re: Komnata Primrose [odnośnik]19.03.22 18:33
Szczerze wątpiła, aby ktokolwiek inny o zdrowych zmysłach podjął się zaprojektowania i uszycia spodni dla damy, być może to była jedna z rzeczy, które wyróżniały ją na tle pozostałych projektantów Anglii, być może rzeczywiście postradała rozum i poczuła się aż nadto pewna siebie. Niezależnie od przyczyny, każdorazowo cieszyła się z podobnego zlecenia i widać to było w jej postawie, tonie głosu, zainteresowaniu klientem.
Wyśmienicie – zanotowała każdą uwagę Primrose, uznając w myślach, że w rankingu swoich ulubienic ta właśnie stanęła na podium; konkretna, wiedziała czego chce, wiedziała jaki kolor, nie wypowiedziała sakramentalnego zdaję się na ciebie, poza doborem materiału, co niespecjalnie ją zaskoczyło. Spotykała się z tym, że mało kto miał pojęcie o materiałach, nazewnictwie i najczęściej brano to, co znane, niż nowe. Zresztą w zaistniałych okolicznościach ciężko było o nowe, dlatego cieszyła się, że duża część materiałów została u wujostwa w pracowni, nie wywędrowała wraz z nią do Francji, bo przynajmniej miała na czym teraz pracować. – Muszę zebrać miarę, lady – powiedziała z uśmiechem, wyciągając z torby metr krawiecki i czekając, aż lady wstanie pierwsza, ustawi się, choć o zdjęcie niepotrzebnej warstwy materiału nie prosiła, uznając, że odejmie te jeden czy dwa centymetry z projektu, a zresztą gdyby to nic nie dało, to zawsze łatwiej było zwęzić niż poszerzyć – chociaż i na to już miała wypracowany sposób.
Z namaszczeniem, lecz sprawnie, zebrała miarę z talii, pasa i bioder, i po zanotowaniu ich w notesie tuż obok życzeń lady, zadecydowała się zadać pytanie, które czasem ją nurtowało w takich sytuacjach.
Jeśli lady pozwoli, nie obawia się panienka konsekwencji, krzywych spojrzeń i reakcji otoczenia? – nie musiała odpowiadać, nie kazała jej; równie dobrze mogła zganić ją wzrokiem, czy powiedzieć, że to nie jej sprawa, a ona tym nie zamierzała się specjalnie przejąć, chociaż niezaspokojona ciekawość gryzłaby wtedy blondynkę aż do wieczora, bo wiedziała, że to nie była ani jej sprawa ani interes. Wiedziała jednak jak otoczenie może zareagować, w tym rodzina, wszak sama to przechodziła, ale na pewno nie miała tak źle, jak potencjalnie może mieć siedząca naprzeciwko niej dama.


don't want to give you up, there's never time enough (...) I'm running out of luck, promises
ain't enough.
Solene Baudelaire
Zawód : projektantka
Wiek : 27 lat
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Panna
She smelled like white roses and felt as fragile and satiny as her dress.
OPCM : 9
UROKI : 10
ALCHEMIA : 0
UZDRAWIANIE : 1
TRANSMUTACJA : 8
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 1
Genetyka : Półwila
Komnata Primrose - Page 4 274c01e0cf54568df315ddc1a8c04a91
Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t4706-solene-baudelaire-budowa#100715 https://www.morsmordre.net/t4836-echo#103798 https://www.morsmordre.net/t4776-a-moze-nowa-szate https://www.morsmordre.net/f323-lavender-hill-100-domostwo-krewnych-baudelaire-ow https://www.morsmordre.net/t5563-skrytka-bankowa-nr-1212 https://www.morsmordre.net/t4775-solene-baudelaire
Re: Komnata Primrose [odnośnik]22.03.22 22:25
Podejmowała wielkie ryzyko, ale wiedziała, że czasami terapia szokowa choć na początku zdawać się mogła zbyt brutalna to ostatecznie może przynieść wymierne efekty. Poczekała aż modystka zanotuje wszystkie jej uwagi lub sugestie, będąc wiele ciekawą jak to wszystko wyjdzie i jak na wiosnę zareaguje towarzystwo. Była świadoma, że stanie się obiektem powszechnych plotek, ale przecież rewolucjoniści wprowadzali nowe, choć na początku byli wyśmiewani lub krytykowani.
Wstała by stanąć na środku pomieszczenia i pozwolić kobiecie zdjąć z niej miarę. Trwała nieruchomo podnosząc ramiona lub je opuszczając kiedy otrzymała takie zalecenie. Wiedziała czego oczekuje i co chce nałożyć, strategia była przemyślana i dobrze zaplanowana, w każdym szczególe. Nie mogła tu się całkowicie zdać na modystkę, ponieważ Primrose musiała zachować pewne zasady, chociażby w doborze koloru ubrania do spotkania na jakie się wybiera.
Odwróciłą się powoli słysząc pytanie czarownicy, w jej spojrzeniu nie było oburzenia ani pogardy. Doskonale rozumiała skąd się wzięło to pytanie, sama je sobie wielokrotnie zadawała.
-Jestem świadoma tych konsekwencji. - Odpowiedziała zgodnie z prawdą. -Więc nie obawiam się ich, wręcz wiem, że będą. Bardziej się obawiam, czy starczy mi sił i determinacji aby w swojej decyzji wytrwać. - Wyprostowała się czując w sobie dumę i upór rodu Burke. W szarozielonych oczach pojawił się błysk świadczący o niezłomnym duchu, który w niej drzemał. -Każda rewolucja ma swoich przeciwników. O dziwo, ta modowa jest bardzo zajadła i krwawa.
Wojna o to co mogły nosić, a czego nie mogły zawsze ją zadziwiała. I żeby było zabawniej w tej kwestii zawsze najwięcej do powiedzenia mieli mężczyźni. Co dziwne, to zwykle oni gromko krzyczeli gdy chodziło o sprawy kobiet. Swoje pragnienie kontroli i dominacji skrywali pod płaszczem troski i opieki, co sprowadzało się prawie do ograniczania i zniewalania czarownic. Czy się ich bali? Obawiali się, że kobieta, która może sama o siebie decydować jest groźna i niebezpieczna? Dość zabawne, jeżeli rzeczywiście tak sądzili. Nie miała jednak zamiaru dać się takim działaniom. Czarownice były mądre i silne, ale mówiono, że są słabe i należy je chronić. Ochrona ta miała jednak swoją cenę: brak wolności.



May god have mercy on my enemies
'cause I won't

Primrose Burke
Zawód : Badacz artefaktów, twórca talizmanów, B&B
Wiek : 22
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Panna
Problem wyjątków od reguł polega na ustaleniu granicy.
OPCM : 5
UROKI : 6
ALCHEMIA : 30
UZDRAWIANIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 8
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 10
Genetyka : Czarownica
Komnata Primrose - Page 4 E331336106fb118b6485453aee90de3a
Rycerze Walpurgii
Rycerze Walpurgii
https://www.morsmordre.net/t8864-primrose-burke https://www.morsmordre.net/t8880-listy-do-primrose-burke https://www.morsmordre.net/t8879-primrose-burke https://www.morsmordre.net/f76-durham-durham-castle https://www.morsmordre.net/t9143-skrytka-bankowa-nr-2090#276327 https://www.morsmordre.net/t8894-primrose-e-burke
Re: Komnata Primrose [odnośnik]30.03.22 18:26
Nie mogła się nie zgodzić z lady Burke – rewolucja modowa była zajadła i krwawa, ale nie dostrzegła podobnego zjawiska pośród ludzi we Francji. Tam raczej większość była otwarta na eksperymenty, nowości, lekką ekstrawagancję, a tu w dalszym ciągu widok kobiety w spodniach budził szok. Nie rozumiała dlaczego. Nie powiedziałaby też, że było to odbieranie pierwiastka męskiego mężczyznom, wszak aktualnie kobiety wykonywały męskie zawody, pobierały naukę, zarządzały majątkami i funduszami, piastowały czasem wysokie stanowiska, a więc w czym przeszkadzało zatarcie podziału damskiej i męskiej mody? Spodnie również nie odbierały kobiecości, ba, była skłonna przyznać, że kobieta w prostych, szerokich z pozoru męskich spodniach z odpowiednimi dodatkami i resztą garderoby potrafiła wyglądać elegancko, szykownie i pociągająco. Poza tym o wiele lepiej uprawiało się niektóre sporty i zawody w spodniach, nie w sukienkach, które mogły nastawiać z marszu odbiorcę protekcjonalnie. Nie bojkotowała jednak spódnic i sukienek, sama najczęściej się w nich nosiła, ale... chętnie poradziłaby tym najgłośniej krzyczącym mężczyznom założenie sukni i próbę funkcjonowania w niej przez cały dzień.
Co prawda to prawda – przytaknęła – ale to dyskusja na dłuższą wizytę, natomiast nie próbowałabym się zastanawiać nad przyczyną; w dużej mierze postrzeganie kobiety w spodniach to głęboko zakorzenione przekonania, szczególnie u konserwatywnych rodów – i nie tylko to, dopowiedziała w myślach, spoglądając z lekką ulgą na Primrose. Nie podejrzewała, że uzyska odpowiedź na zadane pytanie a z pewnością nie odpowiedź, z której mogła wywiązać się dyskusja, ale nie zamierzała z tego powodu narzekać.
Mam przeczucie, że panienka wytrwa – dodała z uśmiechem – najistotniejsze to bycie odpornym na krytykę i plotki, to społeczeństwo potrafi być jadowite – z punktu widzenia obserwatora czasami to było nawet zabawne, z punktu osoby, która stawała się celem: nie do końca. Widywała różne przypadki: strony atakujące i strony atakowane, broniące się i te, po których to spływało, i musiała przyznać, że życie osób powiązanych z salonami bywało niezmiernie fascynujące. Nie mogła narzekać na nudę, choć czuła się czasami zmęczona i przytłoczona. – Czy jest konkretny termin, do kiedy chciałaby lady dostać zamówienie? – spytała, przeglądając zapiski w notesie.


don't want to give you up, there's never time enough (...) I'm running out of luck, promises
ain't enough.
Solene Baudelaire
Zawód : projektantka
Wiek : 27 lat
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Panna
She smelled like white roses and felt as fragile and satiny as her dress.
OPCM : 9
UROKI : 10
ALCHEMIA : 0
UZDRAWIANIE : 1
TRANSMUTACJA : 8
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 1
Genetyka : Półwila
Komnata Primrose - Page 4 274c01e0cf54568df315ddc1a8c04a91
Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t4706-solene-baudelaire-budowa#100715 https://www.morsmordre.net/t4836-echo#103798 https://www.morsmordre.net/t4776-a-moze-nowa-szate https://www.morsmordre.net/f323-lavender-hill-100-domostwo-krewnych-baudelaire-ow https://www.morsmordre.net/t5563-skrytka-bankowa-nr-1212 https://www.morsmordre.net/t4775-solene-baudelaire
Re: Komnata Primrose [odnośnik]05.04.22 23:23
Dziwny był to świat, w którym przyszło jej żyć. Z jednej strony kobiety silne, które potrafiły wstrząsnąć światem i wpisały się na kartach historii, a z drugiej mężczyźni, którzy uważali, że ubiór definiował to kim jest kobieta. Miała ochotę zaproponować im aby sami nałożyli suknię i w niej pochodzili przez tydzień. Większość z nich wytrwałaby do końca i nie przyznała się na głos, że przyjęła z ulgą możliwość jej zdjęcia. Męska duma nie pozwoliłaby im na to aby zgodzili się ze zdaniem kobiet. Śmieszyło ją to wielce, uważając, że zwyczajnie pewna część męskiego społeczeństwa zwyczajnie bała się kobiet. Z czego wynikał taki stan rzeczy, na to jeszcze odpowiedzi nie poznała. Możliwe, że jej teoria była zbyt śmiała i wybrzmiewał w niej młody wiek czarownicy; lekka nuta buntu. Liczyła na to, że pewnego dnia zrozumie cały ten mechanizm i okaże się, że jest on bardzo prosty. Nic nie znaczący.
Primrose lubiła spódnice, bardzo sobie je ceniła i nie miała zamiaru porzucać tej części garderoby. Chciała jednak ją odmienić, wprowadzić coś całkowicie nowego i innego.
Nie było w tym nic złego i nikt nawet by nie zwrócił na to uwagi gdyby nie fakt, że to otoczenie widziało w tym zgrozę. I nadal nie rozumiała podłoża rzeczonego oburzenia.
-Warto kiedyś poznać przyczynę. Zrozumieć jej podłoże. - Uśmiechnęła się delikatnie. Kto jak kto ale modystka, kobieta, która tworzyła przeróżne projekty na pewno wiedziała jak moda była odbierana przez innych jej klientów. -Dziękuję za pani słowa.
Nie wiedziała czy wytrwa, czy jest na tyle silna aby stawić opór powszechnemu oburzeniu z jakim się spotka, ale liczyła, że znajdzie też sojuszników nawet wśród własnej klasy. Możliwe, że znajdzie się parę kobiet, które pójdą jej śladem, a może nawet paru mężczyzn, którzy uznają, że to przecież nic gorszego, że kobieta ma na sobie spodnie. Primrose miała zamiar wyglądać w tej części garderoby równie szykownie i elegancko co w spódnicy czy sukni.
-Zależy mi aby projekty były gotowe najpóźniej w maju. - Odpowiedziała na zadane wcześniej pytanie. Chciała w dniu urodzin nałożyć spodnie i wyjść w nich publicznie do towarzystwa. Szokowanie nie leżało w naturze lady Burke, ale przecież już czyni pewne działania, które mogą zaskakiwać i wzbudzać zdumienie. -Proszę przesłać wycenę projektów i zostanie uiszczona odpowiednia opłata na wskazany rachunek. Gdyby były potrzebne przymiarki proszę pisać, znajdziemy dogodny termin.
Wizyta powoli zbliżała się ku końcowi więc lady Burke powoli wstała chcąc odprowadzić gościa do drzwi gdzie czekał już skrzat domowy.

|zt dla Prim



May god have mercy on my enemies
'cause I won't

Primrose Burke
Zawód : Badacz artefaktów, twórca talizmanów, B&B
Wiek : 22
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Panna
Problem wyjątków od reguł polega na ustaleniu granicy.
OPCM : 5
UROKI : 6
ALCHEMIA : 30
UZDRAWIANIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 8
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 10
Genetyka : Czarownica
Komnata Primrose - Page 4 E331336106fb118b6485453aee90de3a
Rycerze Walpurgii
Rycerze Walpurgii
https://www.morsmordre.net/t8864-primrose-burke https://www.morsmordre.net/t8880-listy-do-primrose-burke https://www.morsmordre.net/t8879-primrose-burke https://www.morsmordre.net/f76-durham-durham-castle https://www.morsmordre.net/t9143-skrytka-bankowa-nr-2090#276327 https://www.morsmordre.net/t8894-primrose-e-burke
Re: Komnata Primrose [odnośnik]07.04.22 21:16
Nie musiała dziękować, bowiem słowa Francuzki były szczere. Może i nie miała wcześniej okazji współpracować bliżej z lady Burke, natomiast widziała w niej siłę i mocny charakter, przeczuwała, że próba zmierzenia się z kolejną barierą w przekonaniach nie była próbą zwrócenia na siebie uwagi, chęci zszokowania, czy manifestacji czegoś dla kaprysu, lecz raczej chciała rzeczywistej zmiany dla siebie – potrafiła to odróżnić. A jeśli się myliła, cóż, wtedy przyzna, że jej nos najwidoczniej nie był tak niezawodny.
Oczywiście – uśmiechnęła się – do tego jednak trzeba mieć odpowiednich rozmówców; nie każdy jest chętny na otwarte dyskusje i sprowadzenie swojej odpowiedzi bo tak nie wypada – kiedyś, na początku, jeszcze chętniej podejmowała tego typu tematy z w miarę zaufanymi klientami, z czasem jednak uznała, że szkoda było strzępienia języka, skoro otrzymywała niemalże te same – lub bardzo podobne – odpowiedzi. Bo tak nie wypada, kobieta w spodniach się ośmieszy, któż to widział, żeby kobieta nosiła spodnie?
Wizyta dobiegała powoli końca. Miała wszystko co potrzebne; projekty, miarę, kolory i kroje oraz termin, na szczęście na tyle odległy, że nie martwiła się właściwie o nic. Kwintesencją jej pracy była umiejętność planowania i zarządzania czasem, chociaż przeczuwała, że to zlecenie będzie priorytetem pośród innych sukien, szat i garniturów. – W porządku – przejrzała na szybko swój notes i pozbierała projekty – jeśli zmieniłaby lady zdanie co do koloru, czy kroju, lub chciała poszerzyć garderobę o inny element, proszę o informację – nie podejrzewała, że będzie zajdzie tu jakakolwiek zmiana, wolała jednak poinformować o tym w razie czego. Mimo wszystko musiała liczyć się ze ilościami materiałów, które posiadała a więc z marnowaniem ich na coś, co ostatecznie zostanie spisane na straty, nie było jej szczególnie po drodze. Wiedziała, że sobie poradzi i coś wymyśli; być może znajdzie nowego dostawcę lub pomoc od któregoś zleceniodawcy z możliwościami, lec zo tym na razie nie myślała. Nim opuściła komnaty lady, podsumowała krótko zlecenie, potwierdziła jego zgodność i pożegnała się, wracając do pracowni.

zt


don't want to give you up, there's never time enough (...) I'm running out of luck, promises
ain't enough.
Solene Baudelaire
Zawód : projektantka
Wiek : 27 lat
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Panna
She smelled like white roses and felt as fragile and satiny as her dress.
OPCM : 9
UROKI : 10
ALCHEMIA : 0
UZDRAWIANIE : 1
TRANSMUTACJA : 8
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 1
Genetyka : Półwila
Komnata Primrose - Page 4 274c01e0cf54568df315ddc1a8c04a91
Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t4706-solene-baudelaire-budowa#100715 https://www.morsmordre.net/t4836-echo#103798 https://www.morsmordre.net/t4776-a-moze-nowa-szate https://www.morsmordre.net/f323-lavender-hill-100-domostwo-krewnych-baudelaire-ow https://www.morsmordre.net/t5563-skrytka-bankowa-nr-1212 https://www.morsmordre.net/t4775-solene-baudelaire

Strona 4 z 4 Previous  1, 2, 3, 4

Komnata Primrose
Szybka odpowiedź
Uprawnienia

Nie możesz odpowiadać w tematach