Wydarzenia






 
IndeksIndeks  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Share | 
 

 Przedsionek

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3 ... 8, 9, 10, 11, 12  Next
AutorWiadomość
Mistrz gry
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ https://www.morsmordre.net/t2762-skrytki-bankowe-czym-sa#44729 http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : naczelny mąciciel
Wiek : odwieczny
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
Do you wanna live forever?
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
Genetyka : Czarodziej

PisanieTemat: Przedsionek   05.08.15 16:06

First topic message reminder :

Przedsionek

Z zewnątrz budynek przypomina odrapaną starą chatę, wątłe drewniane drzwi niewątpliwie nie są skuteczną ochroną przed złodziejami - prowadzą do nich trzy lekko spróchniałe schodki. Przez otwarte okno wiatr wypycha pożółkłą firankę splecioną z bluszczem, a wokół roztacza się mało przyjemny zapach zgnilizny...

Wewnątrz przedsionka miejsca znajduje się niewiele  - a większość zajmuje miękkie legowisko trolla będącego strażnikiem tego miejsca.


Powrót do góry Go down

AutorWiadomość
Cassandra Vablatsky
avatar

Jednostka badawcza (Rycerze Walpurgii)
Jednostka badawcza (Rycerze Walpurgii)
https://www.morsmordre.net/t569-cassandra-vablatsky https://www.morsmordre.net/t943-poczta-cassandry#4959 https://www.morsmordre.net/t687-cassandra-vablatsky https://www.morsmordre.net/f94-ulica-smiertelnego-nokturnu-17 https://www.morsmordre.net/t2811-skrytka-bankowa-nr-3#45477 https://www.morsmordre.net/t1510-cassandra#13947
Zawód : Szeptucha
Wiek : 27
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Panna
methinks i see... where? - in my
mind's eyes
OPCM : 0
UROKI : 0
ELIKSIRY : 5
LECZENIE : 30
TRANSMUTACJA : 10
CZARNA MAGIA : 1
ZWINNOŚĆ : 5/25
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Jasnowidz

PisanieTemat: Re: Przedsionek   17.05.18 1:16

Punkty żywotności 47/215. Zatrucie (-20), cm (-90); psychiczne (-36); osłabienie (-5).

Koncentracja, skupienie, stałość; Cassandra wiedziała, że jej myśli nie mogły ulec rozproszeniu, nie teraz, nie w tak ważnym momencie, to od jej różdżki zależało zdrowie Sigrun; musiała wyjść z tego wszystkiego bez szwanku, nie tylko dlatego, że była jej przyjaciółką, a przede wszystkim dlatego, że służyła sprawie, której obie się oddały. Wciąż nie wyglądała dobrze, ale zatrucie nie wyglądało, jakby się pogłębiało - oprócz podania jej wody, nie mogła w tym momencie zrobić z nim nic więcej, nie przygotowała odpowiednich eliksirów. Mogła jedynie uspokoić jej ducha, rozluźnić mięśnie i zapewnić spokojny, błogi sen na najbliższe godziny:
- Paxo maxima - szepnęła, mocniej zaciskając dłoń na spiętym ramieniu czarownicy; musiała się skoncentrować, tylko naprawdę dobrze rzucone zaklęcie w pełni spełni swoją rolę i da jej relaks, na który zasługiwała - i relaks, który ostatecznie przywróci ją do zdrowia.





bo ty jesteś
prządką


Powrót do góry Go down
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
Genetyka : Czarodziej

PisanieTemat: Re: Przedsionek   17.05.18 1:16

The member 'Cassandra Vablatsky' has done the following action : Rzut kością


#1 'k100' : 74

--------------------------------

#2 'Anomalie - CZ' :


Powrót do góry Go down
Sigrun Rookwood
avatar

Rycerze Walpurgii
Rycerze Walpurgii
https://www.morsmordre.net/t5310-sigrun-rookwood https://www.morsmordre.net/t5379-astrid#121534 https://www.morsmordre.net/t5378-sigrun https://www.morsmordre.net/f100-harrogate-skala https://www.morsmordre.net/t5380-skrytka-bankowa-nr-1330#121543 https://www.morsmordre.net/t5381-sigrun-n-rookwood#121544
Zawód : łowczyni wilkołaków
Wiek : 28
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Wdowa

I was born with an insatiable appetite for destruction


OPCM : 16
UROKI : 5
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 5
CZARNA MAGIA : 24
ZWINNOŚĆ : 10
SPRAWNOŚĆ : 4
Genetyka : Metamorfomag
I am insane

PisanieTemat: Re: Przedsionek   17.05.18 1:44

Leżała na chłodnej posadzce wciąż ze zmrużonymi oczyma, czując jak żelazna pięść strachu z wolna puszcza żołądek. Czyżby naprawdę była bezpieczna? Choć znała to miejsce, bywała w lecznicy na Nokturnie nie raz, nie dwa, od dawna znała samą uzdrowicielkę, ufała jej, to uczucie zagrożenia nie przemijało. Leżała bezwładnie na ziemi, lecz jednocześnie wciąż była spięta, przygotowana do tego, by zerwać się z miejsca i uciekać. Skoro anomalia wchłonęła wraz z nią dementora i wyrzuciła w miejscu, gdzie czekał nań Burke, skąd miała wiedzieć, czy nie pojawili się także na ulicy Śmiertelnego Nokturnu?
- Naprawdę nikt? - spytała od razu, nie wiedząc czemu, lecz także szeptem. Nie odpowiedziała na pytanie Cassandry od razu, Nie tylko chciała jej dekocentrować, wiedziała, że ta noc była wyjątkowo trudna na nich wszystkich, lecz przede wszystkim sama musiała sobie to poukładać w głowie. Miała w niej mętlik podszyty wciąż przygnębieniem i strachem, obecność dementorów wpłynęła na Rookwood zbyt mocno; nie potrafiła skupić myśli, wciąż miała w nich obrazy, które widziała, głosy, które słyszała jeszcze kilka kwadransów temu. Wspomnienia były zbyt świeże i żywe, a do tego wciąż było jej cholernie zimno. Drżała na całym ciele, choć kolejne zaklęcia Cassandry odjęły ciału bólu. Wreszcie pękła żelazna obręcz na głowie, która uniemożliwiała myślenie, a w następnej chwili - poczuła się zdecydowanie spokojniejsza, choć nie potrafiła tego wytłumaczyć. Poczuła się lepiej, odetchnęła głęboko i wreszcie otworzyła oczy, przypatrując się twarzy uzdrowicielki. Uniosła brudną, zimną dłoń do jej pięknej twarzy, przelotnie muskając policzek. - Dziękuję - wyrzekła, czując, że wreszcie jest w stanie się poruszyć. Wciąż była okrutnie zmęczona, potrzebowała snu, lecz nie czuła już tak dużego bólu przy każdym ruchu; jedynie nudności nie przeminęły. Podniosła się do pozycji siedzącej, odgarnęła z twarzy brudne, splątane włosy.
- Nie wyruszyłam tam razem z nimi - odezwała się w końcu, podnosząc spojrzenie na Cassandrę. W brązowych tęczówkach brakowało właściwego jej, kpiącego błysku. Były matowe i puste. - Zeszłej nocy pojawilśmy się z Ignotusem na Picadilly Circus, gdzie wciąż szaleje anomalia. Ktoś już tam był - tłumaczyła cicho, szeptem; Cassandra była dobrą uzdrowicielką, pacjentów nigdy w jej lecznicy nie brakowało.  - Zaatakowaliśmy, ale... to byli aurorzy. Zrobiło się nieciekawie - kontynuowała kwaśno, wyraźnie się krzywiąc. - Zostałam aresztowana za użycie klątwy... Jeszcze tej samej nocy trafiłam do Azkabanu. Jako więzięń - głos miała podszyty goryczą i złością na samą siebie; to wyjaśniało Cassandrze kwestię więziennej szaty. - Odnaleźli nas Ignotus, Deirdre i Yaxley. Nie było z nimi Ramseya i Rosiera. Mieliśmy sami zejść do podziemi. Do anomalii. Mieliśmy ją... Osłabić. Udało nam się, tak sądzę - wzdrygnęła się na wspomnienie błysku i grzmotu, który wstrząsnął Azkabanem, a także fali bólu temu towarzyszącej. - Przyszli po nas - szepnęła głosem tak pustym i martwym, że uzdrowicielka nie mogła mieć wątpliwości - Rookwood mówiła  dementorach. - A wtedy ta anomalia... Musiała wybuchnąć, a jednocześnie mnie wciągnęła. Razem ze mną dementora... Burke go widział.
Nie mogła uwierzyć, że znalazła się tu pierwsza. Była przecież w najgorszym stanie spośród nich wszystkich, a mimo wszystko zdołała przeżyć. Wracani jednak do tego, co działo się w ciągu ostatnich kilku godzin, sprawiło, że znów zadrżała, bo targnęła nią fala lodowatego zimna.




she wears strenght
and darkness eqully well.
the girl has always been
half goddess, half hell.
Powrót do góry Go down
Drew Macnair
avatar

Rycerze Walpurgii
Rycerze Walpurgii
https://www.morsmordre.net/t6211-drew-macnair https://www.morsmordre.net/t4416-avari https://www.morsmordre.net/t4381-to-nie-jest-pokoj-zyczen https://www.morsmordre.net/f277-smiertelny-nokturn-13-18 https://www.morsmordre.net/t4418-skrytka-bankowa-nr-1139 https://www.morsmordre.net/t4417-drew-macnair
Zawód : Poszukiwacz i przemytnik artefaktów, fascynat nakładania klątw
Wiek : 29
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Kawaler
Dan­ger is a beauti­ful thing when it is pur­po­seful­ly sou­ght out.
OPCM : 5
UROKI : 9
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 5
CZARNA MAGIA : 30
ZWINNOŚĆ : 4
SPRAWNOŚĆ : 5
Genetyka : Metamorfomag

PisanieTemat: Re: Przedsionek   17.05.18 18:56

Nie mógł usunąć, odpoczynek graniczył z cudem. W głowie nieustannie buzowało mu tysiące myśli, w uszach syczało wskutek paskudnego huku, a gdy tylko zamykał oczy widział błysk światła wciągającego ich w sam swój środek. Nie czuł wtedy strachu, nie czuł też bólu, ale niepewność i totalny brak zorientowania w sytuacji obudziło w nim obawy, których nigdy wcześniej nie posiadał. Anomalie były nieobliczalne, nie znały litości i nie patrzyły na ilość ofiar, a z każdym dniem mogło być tylko gorzej. Co jeśli w pewnym momencie samo korzystanie z magii okaże się cholernie niebezpieczne i ryzykowne? Musiał znaleźć odpowiedzi, musiał znaleźć tego źródło.
Upijając kolejny, siarczysty łyk z piersiówki odetchnął z ulgą na ustępującą migrenę. Cassandra spisała się bezbłędnie lecząc poniesione przez nich rany, ale doskonale wiedział, iż to nie wystarczyło do odzyskania pełni sił. Obserwując śpiącą Antonię zrozumiał, że winien udać się do domu zwalniając miejsce bardziej pokiereszowanym czarodziejom, a zgodnie ze słowami Vablatsky tacy mieli wkrótce nadejść. W końcu naiwnym było wierzyć, iż wszyscy wrócą nie tracąc ani jednego włosa z głowy.
Huk wyrwał go z zamyślenia, a czujny wzrok powędrował w kierunku zamkniętych drzwi do pracowni. Był praktycznie pewien, iż źródło takowego znajdowało się w środku lecznicy, stąd dźwigając się na nogi pociągnął za klamkę i wyszedł na korytarz. Świadomość przybycia kolejnych osób wzmogła w nim chęć pomocy, bowiem było to o wiele bardziej przydatne niżeli bezowocne analizowanie ostatnich wydarzeń. Spostrzegając dwie kobiety podszedł momentalnie ignorując ból w okolicach żeber. -Postaram się zastąpić siedmiolatkę.- rzucił w kierunku uzdrowicielki, a następnie kucnął tuż obok niej dopiero wtem spostrzegając więzienny uniform. Jak do licha?.
-Mów co mam robić, co przynieść. Koce? Eliksiry?- spytał pośpiesznie chcąc się do czegoś przydać, chyba po raz pierwszy nie mając w tym żadnych własnych korzyści. Schowawszy piersiówkę powrócił wzrokiem do twarzy Rookwood – widział malujący się ból, paskudne zmęczenie i swego rodzaju obłęd. Nie miał pojęcia co się tam wydarzyło, jednak nie był to odpowiedni czas na tego typu pytania.






The eye sees only what the mind is prepared to comprehend
Powrót do góry Go down
Deirdre Tsagairt
avatar

Śmierciożercy
Śmierciożercy
https://www.morsmordre.net/t1037-deirdre-tsagairt https://www.morsmordre.net/t1043-moira#6174 https://www.morsmordre.net/t1045-panienka-lekkich-obyczajow-zaprasza#6178 https://www.morsmordre.net/f217-kent-wyspa-sheppey-biala-willa https://www.morsmordre.net/t4825-skrytka-bankowa-nr-301#103486 https://www.morsmordre.net/t1190-deirdre-tsagairt
Zawód : kochanica króla
Wiek : 25
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Panna


I've tasted blood and I want more


OPCM : 35
UROKI : 6
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 46
ZWINNOŚĆ : 8
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarownica
I will eat you alive

PisanieTemat: Re: Przedsionek   22.05.18 18:36

| przychodzimy stąd

Już gdy dotykała świstoklika wiedziała, że niedługo znajdzie się wśród uzdrowicieli. Wybór nie był szeroki, szeregi Rycerzy Walpurgii wciąż zasilało niewielu magomedyków, choć Lupus a zwłaszcza Cassandra należeli do tych najbardziej utalentowanych. Deirdre cieszyła się, że przezornie zaprosiła lorda Blacka do dołączenia do organizacji, odciążając nieco Vablatsky - w ciągu ostatnich godzin miała pełne ręce roboty, Rycerze powracający ze swych misji powinni już dawno przewinąć się przez lecznicę. O ile, rzecz jasna, było kogo leczyć, ale wolała nie zastanawiać się nad konsekwencjami porażki członków organizacji. W jakiś sposób znalazła się przecież tuż przy Salazarze. Czarny Pan musiał zadbać o to, by mogli wrócić bezpiecznie - wraz z tymi, których obiecali mu przyprowadzić. Burke. Bagman. Tristan. Mantra odezwała się na nowo, lecz tym razem wyłącznie jedna niewiadoma przynosiła ze sobą ból i strach. Misja się powiodła, chciała w to wierzyć, musiała w to wierzyć, widziała przecież spokojną reakcją Czarnego Pana - pozostało oszacować straty i upewnić się, że Rosier żył jeszcze długo po wysłaniu do nich Patronusa za pośrednictwem przypadkowego uzdrowiciela. Deirdre czuła palący ból w piersi, promieniujący aż na plecy i lewy bark; nie wiedziała, czy był spowodowany wewnętrzną histerią na myśl o martwym Tristanie, czy wszystkimi okrucieństwami Azkabanu, jakie spotkały ją w ostatnich godzinach. Wiedziała natomiast, gdzie się znajduje - już po sekundzie po wylądowaniu na twardej posadzce rozpoznała specyficzny zapach lecznicy Cassandry. Przekonanie o tym, że w końcu znalazła się w bezpiecznym miejscu, w ciągu sekundy ścięło ją z nóg. Do tej pory trzymała się w pionie dzięki adrenalinie, niepewności, niepokojowi - a gdy zrozumiała, że najgorsze znajduje się już za nią, ciało odmówiło posłuszeństwa. Osunęła się na podłogę, boleśnie tłukąc kolana o kamienną posadzkę, szybko jednak wsparła się na dłoniach, oddychając równie szybko i ciężko, co w Fantasmagorii, gdzie pozostawili Bagmana. Żyła. Opuściła Azkaban - w jednym, straumatyzowanym kawałku. Włosy przesłoniły twarz, drżała też na całym ciele, ciągle nie podnosząc się z podłogi, z trudem tłumiąc histeryczny śmiech, w końcu wybrzmiewający z pełną, perlistą mocą, po kilku sekundach zmieniając się w jęk bólu. Wypuściła głośno powietrze, odchylając głowę w górę, by rozejrzeć się dookoła. Tak, znajdowała się w miejscu, do którego przed laty przygnało ją cierpienie. Cóż za urocza klamra, powracający koszmar, nakazujący od nowa odgrywać jej rolę ofiary. Spróbowała wstać, chwiejnie, co w końcu uczyniła przy pomocy towarzyszącego jej Traversa. Przyjęła ją niechętnie, wyrozumiale jednak podchodząc do własnej słabości. Musiała się wzmocnić, inaczej nie będzie w stanie zrelacjonować wszystkiego innym Śmierciożercom, którzy - na pewno - przeżyli.
Gdy tylko ujrzała Cassandrę, na jej twarzy wykwitł wyraz ulgi, obrazoburczy i niemoralny wręcz - od dawna nie pozwalała sobie na ujawnianie tak intensywnej emocji. - Cassie - wychrypiała, rozglądając się po pomieszczeniu odrobinę niewidzącym wzrokiem. Gdzie znalazł się Ignotus i Yaxley? Gdzie Burke? Gdzie Ramsey? I gdzie - Tristan? Nie widziała ich obok; przeszył ją dreszcz. - Pozostali? - spytała krótko i niewyraźnie, zerkając w bok, na jedną z kozetek, jakby spodziewała się tam ujrzeć Tristana, pokiereszowanego, ale - żywego. Ostatnia część mantry musiała się spełnić. - Rosier? - kontynuowała, nie mogąc powstrzymać niepokoju. Oczywistego, stał najbliżej Czarnego Pana, dowodził wyprawą do Azkabanu, stał się filarem organizacji; nic dziwnego, że pytała właśnie o niego, lecz niepokój wybiegał poza beznamiętne ramy organizacji. Zachwiała się ponownie, zatrucie osłabiało wymęczony organizm a nadwyrężona okropieństwami psychika także załamywała się pod naporem świeżej traumy.



Punkty żywotności Deirdre:
 




there was an orchid

as beautiful as the
seven deadly sins
Powrót do góry Go down
Cassandra Vablatsky
avatar

Jednostka badawcza (Rycerze Walpurgii)
Jednostka badawcza (Rycerze Walpurgii)
https://www.morsmordre.net/t569-cassandra-vablatsky https://www.morsmordre.net/t943-poczta-cassandry#4959 https://www.morsmordre.net/t687-cassandra-vablatsky https://www.morsmordre.net/f94-ulica-smiertelnego-nokturnu-17 https://www.morsmordre.net/t2811-skrytka-bankowa-nr-3#45477 https://www.morsmordre.net/t1510-cassandra#13947
Zawód : Szeptucha
Wiek : 27
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Panna
methinks i see... where? - in my
mind's eyes
OPCM : 0
UROKI : 0
ELIKSIRY : 5
LECZENIE : 30
TRANSMUTACJA : 10
CZARNA MAGIA : 1
ZWINNOŚĆ : 5/25
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Jasnowidz

PisanieTemat: Re: Przedsionek   04.06.18 23:04

Zatrzymała spojrzenie na Sigrun, nie odpowiadając jednak na jej słowa; wiedziała, że jej przyjaciółka nie potrzebowała tej odpowiedzi. Nikt, Sigrun była albo jedyna albo pierwsza - Cassandra nie mogła tego wiedzieć; jeśli się rozdzielili - wszystko było możliwe. Skinęła jedynie krótko głową, nie potrzebowała podziękowań i Rookwood dobrze o tym wiedziała - lecz mimo to je wygłaszała, a Cassandra nie pozostała na to obojętna. - Nie nadwyrężaj się - poprosiła, kiedy wspięła się na dłoniach do pozycji półsiedzącej. Nie powinno jej to zaszkodzić, ale wciąż - należało zachować uwagę.
Wysłuchała jej słów w milczeniu, choć w myślach wypowiedziała słów bardzo dużo. Wplątanie w to wszystko aresztowania i zesłanie jednej z nich do Azkabanu - abstrahując od tego, że była to jej przyjaciółka - zwiastowało jedynie nadejście radykalniejszych środków - było jej to o tyle nie w smak, że najbardziej zależało jej przecież na bezpieczeństwie. Przeciągnęła spojrzeniem po jej szacie, z uwagą przyglądając się więziennemu drelichowi - koszmarnym jak w najbardziej koszmarnym śnie. Wizja jej córki musiała dotyczyć tego zdarzenia. Przygryzła lekko wargę, siłując się pokusą zapytania bezpośrednio o Mulcibera a dalszym graniem obojętności - wybrała drugą z opcji. Młodszy Mulciber był nie do zdarcia, poradził sobie. Na pewno.
- Osiągnęliście sukces - podjęła jej słowa, bez przekonania. Służyła krótko - nie znała gniewu Czarnego Pana, nie znała jego wymagań, nie wiedziała i wiedzieć nie mogła, czego od nich oczekiwał. - Jedna z grup zawiodła - dodała bez wyrazu, jeśli ich zadaniem było wesprzeć śmierciożerców - być może ta porażka nie była aż tak znacząca. A może - ich błąd kosztował życie właśnie Mulcibera. - Nie wiesz, co z pozostałymi? - zapytała w końcu, niepewnie unosząc ku niej spojrzenie. Przyjemny eufemizm pozwolił trwać w ułudzie, że nie widać jej troski o Ramseya. - Mam nadzieję, że nie jest w stanie się tutaj dostać - dodała, mając na myśli naturalnie dementora; wiedziała, że nie potrafiłaby sobie z nim poradzić, wiedziała też, że Sigrun była zbyt słaba, żeby jej w tym pomóc. A ona - miała w lecznicy dziecko.
- O wilczycy mowa - szepnęła, kiedy w pomieszczeniu pojawiła się Deirdre; przez ramię obróciła się na Drew, który pojawił się w lecznicy. - Na początek przynieś koce - zwróciła się do czarodzieja - wyjdź po schodach na górę, w korytarzu znajduje się szafa. Weź tyle, ile zdołasz, potrzebujemy kilku prowizorycznych posłań. Nie wypuszczę was stąd dzisiaj. - Zarówno Sgrun, jak i Deirdre, potrzebowały opieki jeszcze przez jakiś czas.
- Nie wstawaj - zwróciła się do Deirdre, kładąc dłoń na ramieniu Traversa, by pomógł jej powrócić na podłogę - ostrożnie. Nie powinna nadwyrężać sił. - Nie ma pozostałych - Jeszcze, przed momentem na to samo pytanie odpowiadała Sigrun; jeśli dotarła Deirdre, mogli dotrzeć również pozostali - istniała na to coraz większa szansa, ale nikt nie mógł mieć pewności. - Źle wyglądasz - mruknęła z zastanowieniem, wykonując szybkie pobieżne badanie celem odnalezienia ran najbardziej naglących. - Ból głowy? - rzuciła w ciemno, wykonując różdżką odpowiedni gest:
- Decephalgo.





bo ty jesteś
prządką


Powrót do góry Go down
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
Genetyka : Czarodziej

PisanieTemat: Re: Przedsionek   04.06.18 23:04

The member 'Cassandra Vablatsky' has done the following action : Rzut kością


#1 'k100' : 37

--------------------------------

#2 'Anomalie - CZ' :


Powrót do góry Go down
Cassandra Vablatsky
avatar

Jednostka badawcza (Rycerze Walpurgii)
Jednostka badawcza (Rycerze Walpurgii)
https://www.morsmordre.net/t569-cassandra-vablatsky https://www.morsmordre.net/t943-poczta-cassandry#4959 https://www.morsmordre.net/t687-cassandra-vablatsky https://www.morsmordre.net/f94-ulica-smiertelnego-nokturnu-17 https://www.morsmordre.net/t2811-skrytka-bankowa-nr-3#45477 https://www.morsmordre.net/t1510-cassandra#13947
Zawód : Szeptucha
Wiek : 27
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Panna
methinks i see... where? - in my
mind's eyes
OPCM : 0
UROKI : 0
ELIKSIRY : 5
LECZENIE : 30
TRANSMUTACJA : 10
CZARNA MAGIA : 1
ZWINNOŚĆ : 5/25
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Jasnowidz

PisanieTemat: Re: Przedsionek   05.06.18 0:04

57/205 (decelphage +2)

osłabienie (-7);
zatrucie (-40);
stłuczenia-ramię, plecy (-30);
psychiczne (-36),
oparzenia-dłonie (-10),
osłabienie (-5),
czarna magia: (-30)

Coś było nie tak; powietrze zadrżało, a wraz z promieniem zaklęcia rozległ się straszliwy huk - na zewnątrz, ale wyraźnie wywołany jej zaklęciem; poczuła tchnienie ulgi, że znajdowała się w przedsionku, nie w miejscu, które wypełnione były fiolkami i innymi eliksirami - przytrzymała dłonią włosy, nie dając im porwać się przez gwałtowny wiatr, drugą dłonią wspierając się o drewnianą podłogę - przetrzymując nagły zryw nawałnicy.
- Anomalie - syknęła przez zaciśnięte zęby, jej oczy nie od razu przyzwyczaiły się do panującego mroku - Macnair, wracaj, potrzebuję światła - dodała głośniej; świecie zgasły i choć z czasem do środka jęło wpadać mdłe światło z zewnątrz, to było go zdecydowanie za mało, żeby kontynuować leczenie w sposób skuteczny. - Połóż się - zwróciła się do Deirdre, wcześniej z wolna ściągając górną, wierzchnią część jej szaty - rozchylając ją na tyle, by móc się dostać do nagich, poranionych pleców. Wyczuwała rany pod palcami, nie marnowała czasu na rozpalanie światła - musiała sobie poradzić w takich warunkach, jakie ją zastały.
- Episkey maxima - wypowiedziała inkantację, spokojnie, kryjąc obawę przed drżeniem głosu wywołanym lękiem przed kolejnym uderzeniem anomalii.





bo ty jesteś
prządką


Powrót do góry Go down
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
Genetyka : Czarodziej

PisanieTemat: Re: Przedsionek   05.06.18 0:04

The member 'Cassandra Vablatsky' has done the following action : Rzut kością


#1 'k100' : 21

--------------------------------

#2 'Anomalie - CZ' :


Powrót do góry Go down
Cassandra Vablatsky
avatar

Jednostka badawcza (Rycerze Walpurgii)
Jednostka badawcza (Rycerze Walpurgii)
https://www.morsmordre.net/t569-cassandra-vablatsky https://www.morsmordre.net/t943-poczta-cassandry#4959 https://www.morsmordre.net/t687-cassandra-vablatsky https://www.morsmordre.net/f94-ulica-smiertelnego-nokturnu-17 https://www.morsmordre.net/t2811-skrytka-bankowa-nr-3#45477 https://www.morsmordre.net/t1510-cassandra#13947
Zawód : Szeptucha
Wiek : 27
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Panna
methinks i see... where? - in my
mind's eyes
OPCM : 0
UROKI : 0
ELIKSIRY : 5
LECZENIE : 30
TRANSMUTACJA : 10
CZARNA MAGIA : 1
ZWINNOŚĆ : 5/25
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Jasnowidz

PisanieTemat: Re: Przedsionek   05.06.18 0:22

87/205 (episkey maxima +30)

osłabienie (-7);
zatrucie (-40);
psychiczne (-36),
oparzenia-dłonie (-10),
osłabienie (-5),
czarna magia: (-30)

Lecz tym razem nic się nie wydarzyło; zaklęcie ściągnęło ze skóry czarownicy bruzdy i zaczerwienienia, które dostrzegała w mdłym świetle wpadającym do wnętrz z coraz jaśniejszej ulicy, latarnie oświecały się ponownie, blask z innych domów zaczynał bić - dziwność tego zdarzenia nie ustępowała wszystkiemu, co przez ostatnie dni działo się wokół Lysandry. Jej usta ściągnęły się w wąską kreskę, poprawiła ubranie Deirdre, odczekując, aż ta zmieni pozycje - tak, by mogła zwrócić większą uwagę na jej bolące dłonie. Przywołała wzmocnioną przyjaciółkę bliżej okna, przyglądając się wnętrzom i wierzchom obu dłoni, wyraźnie sparzonych ogniem; niewiele myśląc uniosła dłoń, kierując ku nim różdżkę, cicho szepcząc inkantację zaklęcia:
- Cauma Sanavi Maxima - wyrecytowała zgrabnie, dbając o poprawny akcent każdej głoski, rany nie wyglądały dobrze - ale anomalie wydawały się ich na dzisiaj opuścić. Oby tak było - odkąd się pojawiły miała zwyczaj częściej sięgać po alternatywne, niemagiczne metody uzdrowicielskie, dzisiaj jednak nie miała na to czasu. Zjawiło się u niej zbyt wielu rycerzy, z których każdy musiał zostać doprowadzony do porządku. - Zostaną ślady - dodała wciąż spokojnie - czas je zatrze.





bo ty jesteś
prządką


Powrót do góry Go down
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
Genetyka : Czarodziej

PisanieTemat: Re: Przedsionek   05.06.18 0:22

The member 'Cassandra Vablatsky' has done the following action : Rzut kością


#1 'k100' : 41

--------------------------------

#2 'Anomalie - CZ' :


Powrót do góry Go down
Cassandra Vablatsky
avatar

Jednostka badawcza (Rycerze Walpurgii)
Jednostka badawcza (Rycerze Walpurgii)
https://www.morsmordre.net/t569-cassandra-vablatsky https://www.morsmordre.net/t943-poczta-cassandry#4959 https://www.morsmordre.net/t687-cassandra-vablatsky https://www.morsmordre.net/f94-ulica-smiertelnego-nokturnu-17 https://www.morsmordre.net/t2811-skrytka-bankowa-nr-3#45477 https://www.morsmordre.net/t1510-cassandra#13947
Zawód : Szeptucha
Wiek : 27
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Panna
methinks i see... where? - in my
mind's eyes
OPCM : 0
UROKI : 0
ELIKSIRY : 5
LECZENIE : 30
TRANSMUTACJA : 10
CZARNA MAGIA : 1
ZWINNOŚĆ : 5/25
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Jasnowidz

PisanieTemat: Re: Przedsionek   05.06.18 0:34

97/205 (cauma sanavi maxima +10)

osłabienie (-12);
zatrucie (-40);
psychiczne (-36),
czarna magia: (-30)

Uważnie przyglądała się wiązce zaklęcia, które oplotło dłonie Deirdre, powoli zaleczając szpecące je oparzenia. Z powodzeniem - ślady, które pozostały, świadczyły o niedawnych obrażeniach, ale Cassandra nie mogła zrobić już nic więcej - reszta pozostawała w zakresie możliwości naturalnej regeneracji jej ciała. Odsunęła lekko głowę, przekrzywiając je w bok, by przyjrzeć się przekrwionym, lekko pożółkłym białkom oczu, podobnie jak inni byli zatruta, ale  w jej przypadku, podbnie jak u Sigrun, trucizna przestała postępować samoistnie. Nie dostrzegała pogorszenia jej stanu - ale musiała ją stale obserwować. Była zmęczona i mocno osłabiona, ale potrzebowała snu zamiast kolejnych specyfików - długiego, zdrowego i relaksującego.
- Zaraz wrócisz do siebie - obiecała, unosząc różdżkę, z wiarą, że czyni to po raz ostatni. Odpowiednio silnie rzucone zaklęcie winno całkowicie otrząsnąć Deirdre po minionych traumach i rozluźnić jej mięśnie na tyle, by mogła zaznać snu i odpocząć. - Paxo Maxima - wyszeptała inkantację, przyjmując wciąż spokojny i cichy ton głosu; to już jest koniec. Przynajmniej dla nich obu: Cassandra wciąż czekała na pozostałych.





bo ty jesteś
prządką


Powrót do góry Go down
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
Genetyka : Czarodziej

PisanieTemat: Re: Przedsionek   05.06.18 0:34

The member 'Cassandra Vablatsky' has done the following action : Rzut kością


#1 'k100' : 59

--------------------------------

#2 'Anomalie - CZ' :


Powrót do góry Go down
Cassandra Vablatsky
avatar

Jednostka badawcza (Rycerze Walpurgii)
Jednostka badawcza (Rycerze Walpurgii)
https://www.morsmordre.net/t569-cassandra-vablatsky https://www.morsmordre.net/t943-poczta-cassandry#4959 https://www.morsmordre.net/t687-cassandra-vablatsky https://www.morsmordre.net/f94-ulica-smiertelnego-nokturnu-17 https://www.morsmordre.net/t2811-skrytka-bankowa-nr-3#45477 https://www.morsmordre.net/t1510-cassandra#13947
Zawód : Szeptucha
Wiek : 27
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Panna
methinks i see... where? - in my
mind's eyes
OPCM : 0
UROKI : 0
ELIKSIRY : 5
LECZENIE : 30
TRANSMUTACJA : 10
CZARNA MAGIA : 1
ZWINNOŚĆ : 5/25
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Jasnowidz

PisanieTemat: Re: Przedsionek   05.06.18 0:49

97/205 (paxo maxima +34)

osłabienie (-12);
zatrucie (-40);
psychiczne (-2),
czarna magia: (-30)

Skrzywiła się lekko, owszem, zaklęcie było udane i wciąż nie towarzyszyły mu żadne dziwaczne anomalie, ale jednak zbyt słabe, by całkowicie rozluźnić Deirdre; przesunęła dłonią wzdłuż jej karku, wyczuwając wyraźne napięcie. Mniejsze, niż wcześniej, ale wciąż obecne.
- Paxo - wyszeptała znacznie słabszą inkantację, taką, która nie musiała ryzykować i taką, która nie rozluźni jej mięśni zanadto, nie mogła wszak przesadzić w drugą stronę. Brzmienie zaklęcia padło pewnie, z przekonaniem, jeśli wokół nie zadzieją się anomalie, Deirdre zostanie już tylko zażyć solidnego odpoczynku. - Macnair, gdzie koce? - Jeśli zapewniał, że potrafi zastąpić siedmiolatkę, powinien przynajmniej działać równie szybko, co on. - Położysz się, zostaniecie u mnie na noc. Muszę kontrolować wasz stan na wypadek, gdyby to zatrucie zaczęło się pogłębiać. Kilka dni odpoczynku pomoże wam wrócić do zdrowia, będziecie musiały pić dużo wody. Zaraz wam przyniosę szklanki.





bo ty jesteś
prządką


Powrót do góry Go down
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
Genetyka : Czarodziej

PisanieTemat: Re: Przedsionek   05.06.18 0:49

The member 'Cassandra Vablatsky' has done the following action : Rzut kością


#1 'k100' : 88

--------------------------------

#2 'Anomalie - CZ' :


Powrót do góry Go down
 

Przedsionek

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 9 z 12Idź do strony : Previous  1, 2, 3 ... 8, 9, 10, 11, 12  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Morsmordre :: Londyn :: City of London :: Ulica Śmiertelnego Nokturnu :: Lecznica-
Styl: Caelan + Cassandra + Justine

Forum oparte na serii książek J.K.Rowling, niektóre imiona i nazwy własne są jej własnością.
Opisy częściowo pisane w oparciu o Pottermore.
Autorskie opracowania oraz pozostałe treści forum są własnością intelektualną twórców,
zabrania się ich kopiowania.


Baner small nobg

Morsmordre 2015-18