Wydarzenia



Login:

Hasło:




 
IndeksIndeks  SzukajSzukaj  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Share
 

 Lazaret

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9
AutorWiadomość
Mistrz gry
Mistrz gry

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ https://www.morsmordre.net/t2762-skrytki-bankowe-czym-sa#44729 http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : naczelny mąciciel
Wiek : odwieczny
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
Do you wanna live forever?
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej
Lazaret - Page 9 Tumblr_mduhgdOokb1r1qjlao4_500

Lazaret - Page 9 Empty
PisanieTemat: Lazaret   Lazaret - Page 9 I_icon_minitime05.08.15 16:59

First topic message reminder :

Lazaret

Odrapane ściany i drewniana posadzka odbarwiona krwią nie budzą zaufania, sala, w której Cassandra przyjmuje chorych, niczym nie przypomina sal w Mungu. Kilka podpróchniałych szafek zajmują głównie stare prześcieradła służące do odrywania opatrunków i, najpewniej, chowania zwłok tych, których nie dało się już odratować. Stare okna chronione są solidnymi okiennicami, dobrze chroniącymi pomieszczenie przed światłem. Wzdłuż ściany ustawiono trzy łóżka, na przeciw których znajduje się również prowizoryczny siennik, na parapetach lśnią fiolki i gliniane miseczki wypełnione różnobarwnymi maziami, których pochodzenia ani przeznaczenia lepiej jest się nie domyślać.


Powrót do góry Go down

AutorWiadomość
Cassandra Vablatsky
Cassandra Vablatsky

Rycerze Walpurgii
Rycerze Walpurgii
https://www.morsmordre.net/t569-cassandra-vablatsky https://www.morsmordre.net/t943-poczta-cassandry#4959 https://www.morsmordre.net/t687-cassandra-vablatsky https://www.morsmordre.net/f94-ulica-smiertelnego-nokturnu-17 https://www.morsmordre.net/t2811-skrytka-bankowa-nr-3#45477 https://www.morsmordre.net/t1510-cassandra#13947
Zawód : Szeptucha
Wiek : 29
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Panna
Kruk źrenice swe ogniste utkwił we mnie, jak szachista, gdy szyderczo syczy:
s z a c h
OPCM : 0
UROKI : 0
ELIKSIRY : 26
LECZENIE : 35
TRANSMUTACJA : 25
CZARNA MAGIA : 1
ZWINNOŚĆ : 8/58
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Jasnowidz

Lazaret - Page 9 Empty
PisanieTemat: Re: Lazaret   Lazaret - Page 9 I_icon_minitime28.08.20 15:29

Wiązka zaklęcia bladą poświatą otuliła skórę Caldera, pozbawiając ją niemal całkowicie śladów po ukłuciach; najcięższe były potłuczena, zasinienia, rozrzucone zdać by się mogło po całej dolnej części ciała. Kiedy wreszcie spocznął, przykucnęła obok, by pomóc mu oswobodzić nogę z buta, podwinać nogawkę w górę, odsłaniając większą część potłuczonego ciała. Sięgnęła palcami kostki, była napuchnięta, niewątpliwie skręcona, ale nie złamana. Poruszyła stawem, w górę, w dół, unosząc spojrzenie ku jego twarzy, szukając reakcji, oporu, badając próg bólu. To, co czuła pod palcami, to, co pokazywał sobą, nie wyglądało - szczęśliwie - bardzo poważnie. Podwinęła nogawkę mocniej, mając w pamięci, że czarodziej kierował ją aż do kolana - badała kość, ale miał rację, ból tylko promieniował. Musiała go uśmierzyć jak najszybciej
- Episkey maxima - mruknęła spokojnie, pewnym głosem, równie pewnym nadgarstkiem zataczając krąg wokół jego kostki. - To nie wygląda poważnie, rany powinny zaleczyć się szybko. Przynajmniej przez kilka dni powinieneś starać się odciążyć tę stopę, będzie musiała zregenerować się w pełni. Tobie nie jest nic podobnego? - próbowała się upewnić, oglądając się na czarownicę. - Episkey maxima - powtórzyła szeptem, zataczając wokół kostki mężczyzny drugi krąg. - Bywają pożyteczne  - pająki - plotą mi pajęczyny, ale nigdy nie byłam w stanie im zaufać. Nie wolno ufać komuś, kto ma tak wiele par oczu - Sama oczu miała troje, może dlatego zdawała sobie sprawę z tego, jak wielkie mogło to nieść za sobą niebezpieczeństwo.
- To niebezpieczna zabawa - mruknęła, niejednokrotnie przestrzegała rycerzy przed zbyt częstym sięganiem po mroczną sztukę, ale nie słyszała jeszcze ani o jednym, który by jej usłuchał. - Należy nią ostrożnie szafować. Zaraz spróbuję temu zaradzić, najpierw zajmę się Calderem - obiecała, cichym accio przywołując ku sobie pęk białych bandaży, pochwyciła je w dłonie, zwinnie oplatając nimi kostkę Caldera - usztywniając na tyle, by miała czas się zregenerować bez jej choćby przypadkowego obciążania. Na końcu przeciągnęła różdżką wyżej, do kolana - Arcorecte - szepnęła, to powinno załatwić sprawę.
- Gdzie na siebie wpadliście? - Na Zakon, zwróciła się do obojga czarodziejów, ale Sigrun wydawała się być w lepszym stanie - i bardziej zdolna do rozmowy. Obejrzała się w jej kierunku, poprawiając bandaże czarodzieja. Lubiła być na bieżąco w tym, gdzie i jak przebiegały londyńskie walki.

Matematyka:

zaklęcie 31+27=58
zaklęcie leczy 33 kłute /kąsane

Calder: 34/204 (-170 tłuczone) +25 kłute, +8 kąsane
Sigrun: 114/215 - (-15 psychiczne, -86 tłuczone)






bo ty jesteś
prządką

Powrót do góry Go down
Morsmordre
Morsmordre

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej
Lazaret - Page 9 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500

Lazaret - Page 9 Empty
PisanieTemat: Re: Lazaret   Lazaret - Page 9 I_icon_minitime28.08.20 15:29

The member 'Cassandra Vablatsky' has done the following action : Rzut kością


#1 'k100' : 50, 85, 18

--------------------------------

#2 'k8' : 2, 6, 8, 2, 8, 5, 1

--------------------------------

#3 'k8' : 8, 4, 3, 5, 7, 5, 2

--------------------------------

#4 'k8' : 3, 4, 3, 3, 2, 4, 4


Powrót do góry Go down
Sigrun Rookwood
Sigrun Rookwood

Śmierciożercy
Śmierciożercy
https://www.morsmordre.net/t5310-sigrun-rookwood https://www.morsmordre.net/t5379-astrid#121534 https://www.morsmordre.net/t5378-sigrun https://www.morsmordre.net/f100-harrogate-skala https://www.morsmordre.net/t5380-skrytka-bankowa-nr-1330#121543 https://www.morsmordre.net/t5381-sigrun-n-rookwood#121544
Zawód : dowódca grupy łowców wilkołaków
Wiek : 29
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Wdowa

and in the end
all I learned
was how to be strong
alone

OPCM : 40
UROKI : 5
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 5
CZARNA MAGIA : 50
ZWINNOŚĆ : 10
SPRAWNOŚĆ : 5
Genetyka : Metamorfomag
i n s a n e

Lazaret - Page 9 Empty
PisanieTemat: Re: Lazaret   Lazaret - Page 9 I_icon_minitime04.09.20 18:42

- Nie powiedziałabym, że to zabawa... - mruknęła w odpowiedzi Rookwood; doskonale miała w pamięci przestrogi Cassandry, ostrzegającą ich, by uważali, bo może nadejść chwila, kiedy cena za sięgniecie po czarną magią będzie zbyt wysoka i nie warta świeczki - ale ani Sigrun, ani nikt inny tej rady faktycznie nie słuchali, choć nie dlatego, że nie mieli wiary w słowa szeptuchy, nie dlatego, że nie miała racji. Czarna magia była zbyt kusząca, aby się jej oprzeć. Oferowała moc, o jakiej niegdyś nawet nie śniła, nie potrafiła więc się powstrzymać - zwłaszcza, kiedy naprzeciw miała wrogów, Zakon Feniksa i budziły się w niej mordercze instynkty. Chciała ich wtedy zabić, zniszczyć, zranić jak najboleśniej, a czarna magia oferowała tak wiele możliwości - a Rookwood okazywała się zaskakująco kreatywna, kiedy przychodziło do wykorzystywania ich. Nawet jeśli równało się to bólowi i osłabieniu, nawet kiedy sięganie po nieczyste moce odbierało jej na kilka chwil wzrok i jasność myślenia. Ćmy też lgnęły do ognia, mimo że mogły spłonąć.
Mimo że nierzadko korzystała z tej magii dla zabawy, to im większe tajemnice jej odkrywała, tym większego nabierała przekonania, że była głupia, że kiedyś tak własnie myślała - teraz zmądrzała. Nie zamierzała jednak przestać. Ślepo wierzyła w talent Cassandry, jej umiejętności, ufała, że zdolne ręce wyrwą ją ze szponów śmierci.
- Mhm... Wytrzymam - odparła. Calder był w gorszym stanie, to nim należało się zająć w pierwszej kolejności; Sigrun w tym czasie, zdjąwszy wierzchnią odzież, osunęła się bez sił na jedną z leżanek. Wciąż czuła ból, właściwie na całym ciele, a także w skroniach, była słaba i potrzebowała wypoczynku, lecz zdarzało się jej kończyć walkę o wiele gorzej. Choćby tę z końca ubiegłego roku, kiedy zdrajca Percival wbił jej w plecy kilkanaście ostrych noży - tym razem dosłownie.
Dłuższą chwilę patrzyła w sufit, przysłuchując się jedynie temu, co robiła Cassandra; dopiero zapytana przeniosła spojrzenie na szeptuchę.
- Na zachód od Londynu, prawie pod miastem, jest niewielki las. Jeśli się wie, gdzie szukać, to można zejść do podziemnego korytarza. Jego wejścia strzegł garboróg, naprawdę nie wiem co tam robił i kto go sprowadził do miasta, chyba jakiś idiota - odpowiedziała blondynka, krzywiąc się przy tym z niesmakiem. Garborogi były cholernie agresywne. - Wiem jak je obłaskawić, ale tamci... Farley coś mu dał i garboróg ich nie atakował. To dziwne.
To ją zastanawiało. Z tego, co było im o tej dwójce wiadomo, to żaden z nich, ani Alexander, ani Macmillan, nie zajmowali się magicznymi stworzeniami - chociaż któż wie? Nie mieli czasu na odczynienie specyficznego tańca, a jednak garboróg odszedł jak gdyby nigdy nic. Dziwne.




I got blood


on my name


Powrót do góry Go down
 

Lazaret

Powrót do góry 
Strona 9 z 9Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Morsmordre :: Londyn :: City of London :: Ulica Śmiertelnego Nokturnu :: Lecznica-
Styl: Caelan + Cassandra + Justine

Forum oparte na serii książek J.K.Rowling, niektóre imiona i nazwy własne są jej własnością.
Opisy częściowo pisane w oparciu o Pottermore.
Autorskie opracowania oraz pozostałe treści forum są własnością intelektualną twórców,
zabrania się ich kopiowania.


Baner small nobg

Morsmordre 2015-20